Dodaj do ulubionych

sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu

27.07.10, 14:58
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,90289,8168141,W_Sopocie_trwaja_poszukiwania_zaginionej_19_latki.html
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8176201,Sopot__Rutkowski_znalazl_slad_zaginionej_Iwony.html
nieciekawa sprawa, marne szanse żeby dziewczynę odnaleźć żywą...
Obserwuj wątek
    • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 15:03
      ja to czarno widze, tak jak rutkowski powiedzial - znajda cialo ukryte gdzies w
      lesie.
      koszmar, z drugiej strony czy kobieta idaca o 4 nad ranem parkiem przy plazy
      sama nie prosi sie o klopoty, to lekkomyslnosc, tam gdzie zanikl sygnal jej
      telefonu jest takie zadupie ze ktos mogl ja w krzaki wciagnac i robic sobie co
      mu sie tylko chcialo, nie wiem jak dziewczyna ktora mieszkala w tym miescie
      mogla tam pojsc sama.
      • jo-asiunka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 21:48
        sama się prosi o kłopoty?!?!
        Już sobie wyobrażam, jak woła w lesie: hop hop, jest tam kto, zgwałćcie mnie!
        Takie stwierdzenie jest bardzo głupie wg mnie, to tak jakby o kimś, kto zginął w
        wypadku samochodowym powiedzieć - sam się prosił, mógł nie wsiadać.
        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 23:16
          nie no spoko, miala pecha lezac tam gdzie poszla - czy to cos zmienia big_grin
          na bank zmieniloby gdyby tam nie polazla tongue_out
          to rejon gdzie kurde w grupie strach chodzic zwlaszcza w sezonie uncertain
        • czar_bajry Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:32
          jo-asiunka napisała:

          > sama się prosi o kłopoty?!?!
          > Już sobie wyobrażam, jak woła w lesie: hop hop, jest tam kto, zgwałćcie mnie!
          > Takie stwierdzenie jest bardzo głupie wg mnie, to tak jakby o kimś, kto zginął
          > w
          > wypadku samochodowym powiedzieć - sam się prosił, mógł nie wsiadać.

          Nie nie jest głupie, ja wiem że kobieta w każdym momencie powinna być
          bezpieczna, bezpieczna w domu , na ulicy, po prostu wszędzie ale weź i powiedz
          to wszelkiej maści zboczeńcom i psycholom.
          Pójdziesz sama w środku nocy przez krzaki, niebezpieczną okolicę na plażę?
          puścisz swoją córkę? Powiesz swojemu dziecku ... chodź wszędzie gdzie masz
          ochotę bo jesteś bezpieczne wszędzie ..?
          Niestety wiele młodych ludzi twierdzi iż ich to nie dotyczy i że oni są
          nietykalni. Nie ma nic bardziej mylnego.
          I tak napiszę z pełną odpowiedzialnością za to co piszę sama naraziła się na
          niebezpieczeństwo, odłączyła się od znajomych i poszła w niebezpieczne okolice,
          to nie była 2 letnia dziewczynka tylko dorosła dziewczyna i sądzę że powinna
          sobie zdawać sprawę z tego co może się przydarzyć. Mama córki w podobnym wieku i
          ciągle powtarzam uważaj, nie wsiadaj, nie ufaj, nie chodź- patrzą się na mnie
          jak na wariatkę ale ja też tak kiedyś patrzyłam na swoją mamę.
          Szkoda dziewczyny i chyba marne są szanse na odnalezienie jej żywej.
          Ale do puki nie odnajdą ciała to dotąd nadzieja zawsze się tli.


          >
          • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:37
            Jasne, zamknijmy się wszystkie w domach, przestańmy wychodzić na
            ulice bez opieki mężczyzny, załóżmy suknie do kostek i chusty na
            włosy tym sposobem położymy kres wszelkiej przemocy wobec kobiet.

            Zaraz, zaraz... zdaje się, że są miejsca, gdzie tak właśnie jest,
            ale gwałty nadal się tam zdarzają, a w dodatku zgwałcona kobieta
            dostaje za to większy wyrok niż gwałciciel.
            • czar_bajry Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:42
              bri i co z tego że wszystkie myślimy tak jak TY- każda z nas chciała by być
              wszędzie bezpieczna ale powiedz mi tak na zdrowy rozum co Ci przyjdzie z tego że
              masz rację jak w najlepszym wypadku tylko Cię okradną a tych gorszych wariantów
              nawet nie będę wymieniała.
              Niestety trzeba używać rozumu i wyobraźni.
              • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:44
                Polecam trochę statystyki:
                www.statystyka.policja.pl/portal/st/840/50630/Zabojstwa___raport_statystyczny_za_2009_rok.html

                A tu fragment dla tych, którzy nie lubią za dużo czytać:

                Do zabójstw najczęściej dochodziło w mieszkaniach – 326
                przypadków oraz w domach jednorodzinnych – 157. W domkach
                wypoczynkowych czy letnich – 10. Zdarzyły sie tez zabójstwa na
                ulicy – 89, w lesie – 15, na polach, łąkach – 9, w zbiornikach
                wodnych i rzekach – 8, na terenie ogródków działkowych – 7,
                przystankach komunikacyjnych – 6
                • czar_bajry Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:48
                  Prześlij ten raport rodzicom tej dziewczyny na pewno będzie im lżej a Tobie
                  życzę przyjemnych spacerów w środku nocy w niebezpiecznej okolicy i nie martw
                  się prawo i opinia społeczna są po Twojej stronietongue_out
                  • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:54
                    Z pewnością zrobi im się lżej, jak przeczytają, że ich córka sama
                    się o kłopoty prosiła, bo postanowiła na piechotę wrócić do domu.
                • triss_merigold6 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:50
                  Dlaczego przy zabójstwach są tak znakomite statystyki wykrywalności
                  (ponad 95%)? Ponieważ zwykle zabójca doskonale zna ofiarę - jest
                  krewnym, partnerem życiowym, kolegą, znajomym.
        • memphis90 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 23.10.10, 23:31
          Wiesz, przechodziłam raz przez ten las do morza. Byłam na konferencji, zachciało nam się z drugą studentką pójść na spacer nad wodę i przechodziłyśmy właśnie przez tamte rejony (Jelitkowo). Szłyśmy po południu z duszą na ramieniu, takie odludzie; niedaleko- blokowisko z żulerią. Na plaży chciałyśmy dzwonić po asystenta z naszej uczelni, zeby nas stamtąd odebral, bo strach d... ściskał. W życiu nie poszłabym tą drogą nocą.
    • marzeka1 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 15:19
      Studiowałam w Gdańsku, nigdy w życiu sama nie poszłabym tamtędy,
      którędy poszła ta dziewczyna. Szkoda jej.
      • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 28.07.10, 13:55
        Mieszkalam w Gdansku przez 28 lat i wiele razy chodzilam na calonocne
        imprezy w Sopocie (miedzy innymi w Enzymie) - zawsze byly tam tlumy
        ludzi (zwlaszcza latem, ale i zima czesto tez). Faktem jest, ze droga
        np. do Koliby jest ciemna i nieciekawa, ale zazwyczaj tez spaceruja tam
        cale grupki ludzi sad
    • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 15:40
      Nie rozumiem jak koledzy i koleżanki mogli pozwolić pijanej (pewnie)
      dziewczynie odejść samej,za naszych czasów wszyscy razem wracali z imprez uncertain
      • skorzatka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 16:13
        Przepraszam, ale nie widzę połączenia. Dziewczyna idzie na
        spacer. Ubrana tak, jak byla ubrana. Idzie sobie gdzies. Jest lato,
        cieplo, blisko do morza. I CO? Ktos maj zgwalcic, bo taka jest
        obiegowa opinia?
        i to w przeciągu godziny od kłótni ze znajomymi?
        Bo o 4 nad ranem sie gwałci? Bo jest na to pozwolenie i szuka sie kobiet do zgwałcenia? Podczas gdy wszędzie sa kamery, pelno ludzi?

        A ci faceci, którzy nagabywali tamta z telefonem, tez chcieli ja
        zgwałcić? Wszędzie było pełno ludzi, mogła odejść, mogła krzyczeć,
        zacząć uciekać, a ona w dyskusje się wdała. Malo tego - swoją komórkę
        "do posłuchania" im dała.

        To sie kupy nie trzyma!
        • miliwati Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 16:20
          skorzatka napisał:

          > Przepraszam, ale nie widzę połączenia. Dziewczyna idzie na
          > spacer. Ubrana tak, jak byla ubrana. Idzie sobie gdzies. Jest
          lato,
          > cieplo, blisko do morza. I CO? Ktos maj zgwalcic, bo taka jest
          > obiegowa opinia?


          Nie, nie ma przymusu gwałcenia. Ale jest ostrożność.

          > i to w przeciągu godziny od kłótni ze znajomymi?

          A czy z gwałtem trzeba odczekać jakiś okreslony czas od ostatniej
          rozmowy?

          > Bo o 4 nad ranem sie gwałci? Bo jest na to pozwolenie i szuka sie
          kobiet do zgw
          > ałcenia? Podczas gdy wszędzie sa kamery, pelno ludzi?

          Przestań się pompować histerią. Po prostu tam gdzie można dostać po
          gębie się nie chodzi. A jak się chodzi - to na własne ryzyko. Więc
          jak ktoś idzie w dziwne miejsce i pada ofiarą przestępstwa to cóż mu
          z tego że jak złapią przestępcę, to ukarzą w myśl prawa? Było nie
          iść byle gdzie, wina prezd samym sobą zostaje.

          > A ci faceci, którzy nagabywali tamta z telefonem, tez chcieli ja
          > zgwałcić? Wszędzie było pełno ludzi, mogła odejść, mogła krzyczeć,
          > zacząć uciekać, a ona w dyskusje się wdała. Malo tego - swoją
          komórkę
          > "do posłuchania" im dała.
          >
          > To sie kupy nie trzyma!

          Akurat Rutkowskiego czepianie się tych ludzi spod kamery jest
          rzeczywiście PRowym kretynizmem. W czasie jaki upływa od jej
          przejścia to już dawno gdzieś by im znikła za rogiem, za to przy
          ruchu jaki był na tej ulicy zaleźliby sobie 5 innych kandydatek do
          napadu, nie musieliby akurat szukać tej jednej.
          • vivibon Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 16:41
            miliwati napisała:

            > skorzatka napisał:
            >
            > > Przepraszam, ale nie widzę połączenia. Dziewczyna idzie na
            > > spacer. Ubrana tak, jak byla ubrana. Idzie sobie gdzies. Jest
            > lato,
            > > cieplo, blisko do morza. I CO? Ktos maj zgwalcic, bo taka jest
            > > obiegowa opinia?

            >
            > Nie, nie ma przymusu gwałcenia. Ale jest ostrożność.
            >
            > > i to w przeciągu godziny od kłótni ze znajomymi?
            >
            > A czy z gwałtem trzeba odczekać jakiś okreslony czas od ostatniej
            > rozmowy?

            tak, podobno przewiduje to savoir vivre. Inaczej to zwykłe chamstwo.
          • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 17:36
            zwlaszcza ze od sanatorium do miejsca w ktorym ostatni raz slyszano laske -
            telefon (to plaza kamienny potok, bar koliba) jest jakies 2 kilosy uncertain
        • czar_bajry Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:37
          Przepraszam, ale nie widzę połączenia. Dziewczyna idzie na
          > spacer. Ubrana tak, jak byla ubrana. Idzie sobie gdzies. Jest lato,
          > cieplo, blisko do morza. I CO? Ktos maj zgwalcic, bo taka jest
          > obiegowa opinia?
          i to w przeciągu godziny od kłótni ze znajomymi?

          To weź polataj po nocy po niebezpiecznej okolicy albo swoją córkę puść- ok?

          Bo o 4 nad ranem sie gwałci? Bo jest na to pozwolenie i szuka sie kobiet do zgw
          > ałcenia? Podczas gdy wszędzie sa kamery, pelno ludzi?
          >

          Nie bo o 4 rano różne męty z nory wyłażą i jest większe prawdopodobieństwo że
          będzie kuku jak po krzakach polatasz.
    • nangaparbat3 "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:25
      i to tym, którzy sami sobie winni - chodzą nie tam, gdzie trzeba, wtedy, kiedy
      nie trzeba, ubierają się nie tak jak trzeba, zadają z ludźmi, od których trzeba
      się trzymac z daleka.
      Ale my jesteśmy takie mądre, takie rozsądne, takie przewidujące - nam się to na
      pewno nie zdarzy.
      • 18_lipcowa1 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:34


        > Ale my jesteśmy takie mądre, takie rozsądne, takie przewidujące -
        nam się to na
        > pewno nie zdarzy.


        Kurde jak miałam 19 lat to też łaziłam sama po nocy.
        Boże jaka byłam głupia, ale wtedy sobie z tego sprawy nie zdawałam.
        • memphis90 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 23.10.10, 23:36

          > Kurde jak miałam 19 lat to też łaziłam sama po nocy.
          Na odludzia? O których wiadomo, że są niebezpieczne? Bo u nas na przykład panowała zasada, że koleżanki się odprowadza na przystanek i ładuje do autobusu/tramwaju. A taksówkarze, jak zauważyłam, nocą zawsze czekają, aż wejdę bezpiecznie do domu. Jasne, to nie gwarantuje 100% bezpieczeństwa, ale są zachowania zmniejszające ryzyko, a są takie, które je zwiększają.
      • foczkaka Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:34
        To nie jest tak. Ofiara nie jest winna tego że jest ofiarą. Ale jest jednak
        szereg zachowań ryzykownych, których powinno się wystrzegać. Należy do nich
        między innymi przechadzanie się w kusej spodniczce późną nocą, lub snucie się po
        podejrzanej okolicy.
        Owszem, zdarza się że krzywde zrobi ktoś komu się ufa, albo zdarzy sie to na
        ruchliwej ulicy w biały dzień. Jednakże rozsądek nakazuje unikanie zachowań
        ryzykownych.
        • foczkaka Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:35
          Aha i mi tez zdarzało się łazic samej po nocy tam gdzie nie trzeba. I teraz
          mysle ze bardzo głupia byłam i miałam wiele szczęścia.
          • nangaparbat3 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:46
            I właśnie o to chodzi. Ja byłam superrozsądną panienką, a zdarzyło mi się kilka
            tak ryzykownych numerów, że włos się jeży, keidy sobie przypomnę. Miałam
            szczęście, ale wiem, że nie ma nikogo, kto by zawsze był rozsądny (a jeszcze nie
            lękowy) i nigdy nie zachował się idiotycznie. Wiem też, że nie trzeba zachowywac
            się ryzykownie, by zostać ofiarą (ostatnio naszą nianię napadnięto w biały
            dzień, koło domu, kiedy wracała z kościoła).
            Prawienie morałów może jeszcze mieć sens zanim się coś złego stanie, po -
            wypadałoby się powstrzymać.
            • marzeka1 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:53
              Mnie jako nastolatce raz zdarzyło się wracać nocą pustymi ulicami,
              zaczął koło nas jechać jakiś samochód, tak powoli, jakby ktoś tam
              oglądał nas sobie. Było to dosyć upiorne, za zakrętem dałyśmy w nogi
              i schroniłyśmy się na piętrze takiej kamienicy, przez okno
              widziałyśmy, jak z samochodu wysiadło 2 facetów i zaczęło rozglądać
              się po okolicy. W życiu tak się chyba nie bałam. Od tego czasu
              nigdy, przenigdy nie zdarzyły mi się ryzykowne zachowania, jestem z
              tych bojących, nadmiernie uważających.
              • gazeta_mi_placi Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 17:04
                Ale miałaś jazdę...
                Kiedyś moja koleżanka pokłóciła się w środku nocy (na domowej imprezie) i
                obydwie wybiegłyśmy stamtąd.Poszłyśmy coś kupić do picia na stacji
                benzynowej.Jeden facet zapytał czy nas nie podwieźć,wsiadłyśmy big_grin
                Zawiózł nas pod sam dom,wszystko ok.
                Oj,czasem kwestia szczęścia,jedna,rozsądna nie będzie nigdy wsiadać obcym do
                samochodu i zostanie zgwałcona w dużo bezpieczniejszej sytuacji,nie
                sprowokowanej z jej strony,inna wsiądzie w środku nocy do pierwszego lepszego
                samochodu i po prostu wygodnie i szybko zajedzie do domu..
                • bacha1979 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 11:57
                  gazeta_mi_placi napisała:
                  Jeden facet zapytał czy nas nie podwieźć,wsiadłyśmy big_grin
                  > Zawiózł nas pod sam dom,wszystko ok.

                  Pamiętam jak byłam nastolatka i czasem jeździłam z bratem na dyskoteki, mój brat
                  zbierał po drodze laski, które szły piechota. Było ze 20 takich przypadków-
                  żadna nie zawahała sie by wsiąść do auta obcego faceta w nocy...uncertain Nie zawsze
                  nawet widziały, że jedzie sam, czasem jechaliśmy z kolegami, laski wskakiwały
                  bez mrugnięcia okiem.

                • marychna31 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 17:48

                  gazeta_mi_placi uprzejmy był napisać:
                  > Ale miałaś jazdę...
                  > Kiedyś moja koleżanka pokłóciła się w środku nocy (na domowej imprezie) i
                  > obydwie wybiegłyśmy stamtąd.Poszłyśmy coś kupić do picia na stacji
                  > benzynowej.Jeden facet zapytał czy nas nie podwieźć,wsiadłyśmy big_grin
                  > Zawiózł nas pod sam dom,wszystko ok.
                  > Oj,czasem kwestia szczęścia,

                  Oj,czasami to kwestia kontrowersyjnej urody.
            • bi_scotti Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 16:59
              Wiadomo, ze sie przed wszystkim nie da zabezpieczyc a i "rok
              niebezpiecznego zycia" to w sumie fajny element wlasnej historii
              jesli mozna ja kiedys wspomniec z lezka w oku ... Ja tylko mysle o
              czyms, co ktos poruszyl wczesniej - takiej elementarnej "zbiorowej
              odpowiedzialnosci" w pewnych specyficznych momentach typu koniec
              imprezy i jakas panna spacerujaca sama do domu czy starsza pani z
              walizka wychodzaca z dworca pelnego ludzi na ciemna uliczke kolo
              parku itp. No rozne takie chwile kiedy jest ktos (nawet grupa), kto
              moglby tej samotnej osoby samotna nie pozostawic. Moze mozna sie
              wzajemnie uczulic/uwrazliwic na takie obserwacje i bycie u czyjegos
              boku "just in case". Wtedy moze byloby mniej "Polakow po szkodzie",
              hmmm...
            • kali_pso Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 20:48
              Ja byłam superrozsądną panienką, a zdarzyło mi się kilka
              > tak ryzykownych numerów, że włos się jeży

              ..hehehe..ja też- a pomimo tego wieczorem, wsiadłam do samochodu(
              prawie) nieznajomego- później stał się baaaaaaardzo dobrymwink
              znajomym, ale jak sobie dzisiaj o tym pomyślę, to krew mi się warzywink
              ppp
              • nangaparbat3 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 22:00
                Ja miałam przygode niesłychanie romantyczną. Pojechałam do Madrytu, mieszkałam
                na stancji u jakiejś starszej pani, właściwie baby. Miałam tam chłopaka,
                któregoś dnia (czy raczej nocy) odprowadził mnie na tę stancję później niż
                zwykle, odjechał taksówką, nacisnęłam klamkę i okazało się, że brama zamknięta,
                żadnego dzwonka, w tamtych czasach nie było komórek, ja w obcym mieście, bez
                kasy. Siadłam na schodach na ulicy, i siedzę, i nagle słysze po angielsku: dobry
                wieczór, co ty tu robisz? Ten angielski zadziałał, byłam wtedy przerażona
                jeszcze nachalnością Hiszpanów, więc jak usłyszałam człowieka mówiącego po
                angielsku, nabrałam zaufania. Pan wydawał mi się w średnim wieku (chyba miał ze
                30), był wielki z czarną brodą. Powiedział, że nie mogę siedzieć sama w nocy na
                ulicy, że mieszka obok i zaprasza do siebie. Ja, grzeczna dziewczynka,
                oczywiście - nie. Pan usiadł obok, przedstawił się jako uchodźca polityczny z
                Iranu, znaczy - Pers. Bardzo dobrze nam się rozmawiało, był zainteresowany
                życiem w komunistycznym kraju. Potem zrobiło się zimno, przyniósł koc, w który
                mnie zawinął, dalej gadaliśmy, wreszcie nad ranem na ulicy pojawiła się myjąca
                chodnik polewaczka, ja byłam już okropnie zmęczona i senna, i kiedy po raz enty
                zaproponował, żebysmy poszli do niego, zgodziłam się. Mieszkał w garsonierze, z
                wnęką w której stało wielkie łóżko, a przy nim stolik z mnóstwem malusieńkich
                buteleczek. Pomyślałam, że to narkotyki, powiedział, że olejki do pielęgnacji
                brody. Siedzieliśmy przy stole, zapytał, czego się napiję, poprosiłam o mleko,
                wypiłam - kiedy otworzyłam oczy (bo chyba na moment zasnęłam) kładł mnie właśnie
                na tym wielkim łóżku, na które mnie przeniósł. Natychmiast oprzytomniałam,
                zerwałam się na równe nogi i uciekłam, choć chyba nie było powodu. Nie pamiętam
                nawet, czy się pożegnałam.
        • nanuk24 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 17:06
          A gdyby zamiast spodniczki miala spodnie i trampki na nogach, a nie
          szpilki w rekach, to jestes pewna ze nic by jej sie nie stalo?
          • elza78 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 17:39
            mysle ze tam gdzie polazla spotkaloby ja dokladnie to co ja spotkalo
            prawdopodobnie uncertain
        • bri Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 27.07.10, 17:08
          Pieprzycie trzy po trzy. Statystyki wskazują, że biorąc pod uwagę
          wszystkie zabójstwa najczęściej popełniają je najbliżsi względem
          swoich krewnych, a najwięcej osób ginie w swoim domu lub w bliskiej
          jego okolicy. Bezpieczeństwo, którym się tak napawacie jest złudne.
          • nangaparbat3 Nanuk, Bri 27.07.10, 17:12
            Wpisałyscie się pod moim postem, czy na pewno tak miało być?
            • bri Re: Nanuk, Bri 27.07.10, 17:14
              Ja się wpisałam pod postem Foczkaka, ale przesłanie jest stosowne
              nie tylko wobec jej wynurzeń.
            • nanuk24 Re: Nanuk, Bri 27.07.10, 17:14
              Nie, wpisalysmy sie pod postem FoczkismileTak jak mialo bycsmile
        • bacha1979 Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 12:01
          foczkaka znakomicie to ujęła.
        • croyance Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 13:57
          No ale noca, latem w Sopocie na monciaku sa TLUMY ludzi, wszyscy skapo
          ubrani. Nawet na filmiku z kamery widac, ze ludzie chodza non stop,
          wszyscy w letnich strojach. Iwona w zaden sposob sie nie wyrozniala.
          • demonii.larua Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 17:58
            Na monciaku owszem, tylko nikt rozsądny nie łazi SAM po alejkach. Laska doszła
            do Jelitkowa, ujawniono dziś kolejne nagranie z monitoringu - droga z Sopotu do
            Jelitkowa to nie usiana tłumami ludzkimi trasa.
            • byakhee Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 18:43
              To gdzie ona mieszkala? Myslalam, ze jest z Sopotu? Jesli tak, to po
              co szla do Jelitkowa?
              • croyance Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 28.07.10, 19:49
                Ostatni film jest z 4.12, bylo juz jasno, ludzie zaczynali prace. Z
                tego, co wyczytalam, mieszkala gdzies na Przymorzu, wiec prawdopodobnie
                szla w kierunku Brzezna. Mieszkalam kiedys na Zaspie i tez tamtedy
                chodzilam na plaze, jest tam teraz promenada, ale i tak dosc nieciekawa
                sad
                • byakhee Re: "Takie rzeczy zdarzaja sie tylko innym" 29.07.10, 12:17
                  Ha, sama jestem Przymorzanka i by mi przez glowe nie przeszlo, zeby
                  isc po srodku nocy ten kawal piechota. Tym bardziej, ze kolejka jest
                  tak blikso.
    • kali_pso Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 16:40

      We mnie przede wszystkim budzi sprzeciw udział Rutkowskiego- rodzi
      sie podejrzenie o jakimś współzawodnictwie z policją i graniu na
      własną osobe, co może( ale nie musi) opóźniać akcję np.

      Jego udział w innych podobnych sprawach, chociazby Olewnika, budzi
      złe skojarzenia...
    • byakhee Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 17:03
      Ci dwaj to mi raczej wygladaja jakby chcieli pijana dziewczyne
      zabrac do domu, cos w stylu:
      siostre kolegi, a ona dzwoni do brata; on mowi, ze to ok, sam ja
      zabierze. To sie zegnaja.
      • lalka-on-line Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 19:46
        sory,nie prowokuje sie losu i tyle,m.in nie szwendajac sie po
        zadupiach noca,i coz tego ze teoretycznie kazdy ma prawo lazic w 5
        cm mini i dekoltem po pas np o 4 rano skoro znajdzie sie ktos kto ma
        w dupie spoleczne normy i mnie zgwalci albo zatlucze.komu wtedy bede
        udowadniac ze ja mam racje?
        tak samo jesli na przejsciu dla pieszych jest zielone swiatlo a
        widze debila jadacego 150 km,to nie wepchne mu sie pod kola bo to
        ja mam racje,bo jest zielone.przepuszcze go i niech sie goni,nie
        prowokuje losu.to tak apropos wywodow ze takie czy inne ubranie czy
        chodzenie po nocach nie jest usprawiedliwieniem dla napastnika wiec
        mozna na to lac i kusic los.no mozna,tylko czym to sie zazwyczaj
        konczy.
        • ilonga Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 19:51
          Pewen pory dobby sa zarezerwowane tylko lda brutali. Proste.
          Wtedy gwałcą.
          • fabryka.lodow.napatyku Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 20:53
            majac 21-22 lata, wracalam o 2 lub 3 nad ranem do domu w Warszawie przez
            nieznane ogrodki dzialkowe, bo znajomi mnie wyrolowali, taka trase wyznaczyli mi
            na powrot ze wspolnej zabawy w klubie.
            przez dzialki szlam z mysla-uda sie czy nie uda-do domu wrocic musialam.na
            szczescie sie udalo.do tej pory pamietam ten strach
            • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 21:01
              Ile razy się wracało na nogach do domu z różnych imprezowni (w tym raz przez
              nowohuckie krzaki big_grin,tylko księżyc świecił pamiętam big_grin ,koleżanka miała
              nieciekawy wyraz twarzy) o tych porach...
              A wypadki przykre zawsze się zdarzają i nie zawsze można im zapobiec.
        • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 20:56
          >no mozna,tylko czym to sie zazwyczaj
          > konczy.

          No zazwyczaj jednak bezpiecznie i bez urazów wraca się do domu.
          Tylko promil (jak ta biedna dziewczyna) kończy jak kończy uncertain
          • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 21:06
            well gazeta gdyby to byl twoj lub twojego dziecka promil inaczej bys spiewala..
    • wespuczi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 27.07.10, 22:48
      mi po dwoch piwach wlaczal sie tzw szwedacz - ile razy odchodzilam od
      towarzystwa, sama wracalam w kilku miastach, raz w puszczy bialowieskiej...
      raz mialam przygode - z bliskim kolega mojego chlopaka - spotkalismy sie w kinie
      przypadkiem i mnie chcial 'odprowadzic' bylo lato po 7dmej wieczorem...
      zwiewalam od gnoja szybciej niz widzialam, nic nikomu nie powiedzialam nigdy -
      ale nosze sie z zamiarem wynajecia kilku typow ktoegos dnia zeby mu zeby
      powybijali...
    • annvangier Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 28.07.10, 11:27
      Fakt dziewczyna zachowąła sie ryzykownie pewnie była w nastroju imprezowo
      wakacyjnym , ale sama mloda dosc jestesm i jak mnie pamiec nie myli- jak
      wychodizlo sie grupą do klubu w centrum jakiegos miasta - to nigdy nie wracało
      sie po pijaku samemu ,
      nigdy samemu nie gniło się gdzies na przystnku o 3ciej w nocy, po prostu jakos
      wszyscy czuli wspolodpowiedzialnosc, zwlaszcza faceci, ze wypada chociaz na
      autobus spokojnie odprowadzić, bo
      czy ktos chlopak czy dziewczyna sa takie miejsca w kazdym miescie gdzie o pewenj
      godzinie moze nas spotkac cos zlego - kradziez pobicie to juz rzecz
      nieprzryjemna a o gorszych rzeczach nie wspomne
      serio ja nawet bedac pijana nie olalabym tak kolezanki zeby sama o 3 w nocy po
      miescie popylała
      • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 28.07.10, 15:29
        Dokładnie.
        Kiedyś byłyśmy na imprezie w mieście z takim jednym facetem typu menel
        tongue_out,którego wcześniej znałyśmy,w dodatku ponoć za coś siedział kiedyś,ale nawet
        on po imprezie potrafił nas odwieźć i pod klatkę schodową odprowadzić.
        Nie wiem jak można puścić swoją koleżankę w nocy samą.
        • dziub_dziubasek Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 28.07.10, 19:55
          Niestety można, ja jakiś czas temu zostałam sama w środku nocy bo pan ktory mial
          mnie odprowadzić stwierdzil jednak, żebym sama wracała (bo zdaje się miętę
          poczuł i to było sprzeczne z jego zasadami...). Wróciłam z duszą na ramieniu do
          domu, na szczęście miałam niedaleko od przystanku...
    • alexa0000 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 28.07.10, 21:26
      Istnieje coś takiego, jak taksówka. Dzwoni sie po nią, po to,aby nie
      wracać w srodku nocy, po alkoholu, mało uczęszczanymi trasami.
      • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 12:43
        Spoko, ale zdarzalo sie juz, ze to taksowkarz zgwalcil i zamordowal.
        Niestety, wszystkiego przewidziec sie nie da.
      • memphis90 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 23.10.10, 23:40
        Ale trzeba dojść do tej taksówki. Od morza, dłuuugą, pustą drogą przez las. Taksówka na plażę nie wjedzie.
    • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 12:25
      Biedna dziewczyna,a komentarze pod artykułami obrzydliwe.
      Bo to takie dziwne,że młoda pełnoletnia w dodatku dziewczyna idzie na imprezę i
      zakłada mini w gorące lato.
    • asocial Re: odnosnie stroju... 29.07.10, 13:02
      wiadomo, ze zaden stroj nie usprawiedliwia gwaltu czy jakiekolwiek
      innej agresji, chocby slownej, ale halo! nie mieszkamy w nibylandii,
      i nalezy miec ograniczone zaufanie do otaczajacych cie ludzi,
      zwlaszcza o 4 rano. o tej porze spotkanie nacpanego/ pijanego
      czlowieka jest znacznie bardziej prawdopodobne niz o 16. i napasc
      jest bardziej prawdopodobna w przypadku samotnej kobiety o 4 rano
      niz grupy znajomych.
      przezywam te sprawe, zapewne z powodu upublicznionych tasm z
      monitoringu, przy tej sprawie nikt prawie nie zwrocil uwagi ,ze
      kilka dni temu znaleziono cialo 14latki, ktora tez byla
      ´zaginiona´´.
      swoja droga, w wieku 19 lat robilam tak kretynskie rzeczy, ze sie
      nie miesci w glowie, wsiadanie do samochodu obcych facetow, wracanie
      samej w nocy przez okoliczne ogrodki dzialkowe, itp. teraz wszedzie
      po 1 w nocy jesli wracam sama to ttylko taksa i w dodatku prosze
      kierowce, zeby poczekal az wejde do bloku (ostatnio mnie okradziono
      tuz przed domem)
      • bri Re: odnosnie stroju... 29.07.10, 16:06
        >i napasc
        jest bardziej prawdopodobna w przypadku samotnej kobiety o 4 rano
        niz grupy znajomych.

        Najbardziej prawdopodobna jest właśnie napaść ze strony kogoś
        znajomego. Strój kompletnie nie ma znaczenia. Miejsce też, o czym
        sama powinnaś wiedzieć najlepiej skoro okradli Cię pod własnym domem.
        • elza78 Re: odnosnie stroju... 29.07.10, 17:06
          myslisz ze znajomy tyle kilosow za nia zrobil aby dopasc ja zgwalcic i zakopac
          na wydmach na przymorzu big_grin
    • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:16
      obejrzałam sobie to nagranie z monitoringu i tylko się zirytowałam.
      jak mnie wkurzają takie mimozy. idzie sobie spacerkiem nawalona, z butami w
      łapce, kręci dupskiem i do domu jej nieśpieszno.

      nigdy mi się nie zdarzyło pokłócić ze znajomymi na imprezie, ale czasem miałam
      ochotę poprostu już wyjść w trakcie zabawy. Informowałam wtedy towarzystwo o
      wyjsciu i wsiadałam w taxi i do domu.

      W stanie najwiekszego upojenia alkoholowego nie przyszłoby mi do głowy szwedac
      sie samotnie po miescie.

      za madre to dziewcze nie bylo, przykro mi to pisać.
      • pieskuba Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:23
        Normalnie idzie, niczym nie kręci, idzie prosto, szybkim krokiem,
        nie wiem, gdzieś Ty zobaczyła to "nawalenie". Źle zrobiła, że poszła
        sama, i najprawdopodobniej sama zdążyła tego pożałować najbardziej
        na świecie, tylko co to zmieni. Po co na nią szczekać teraz złe
        rzeczy
        • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:30
          Dokładnie.Lepiej nie czytać niektórych komentarzy pod tymi artykułami.
          Ludzie potrafią być bardzo podli.
          • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:38
            nie wiem czy to podłość.
            poprostu czuję narastającą złość, kiedy widzę że ktoś sam się ładuje w kłopoty.
            złości mnie, bo czuję bezsilność.
            bo lata nauki, tłumaczeń, oglądania filmów, programów typu detektyw, w11, 997
            niczego nie nauczyły taką osobę.
            ja rozumiem - prawo każdy ma do tego, żeby przejść się nocą na spacer.
            ale każdy ma też prawo skoczyć z mostu na główkę, a nie koniecznie każdy to
            robi, bo ma swiadomość jak to się konczy.

            złości mnie to, bo nie wiem czy będę umiała swoje dzieci wychować tak, żeby
            wiedziały, żeby miały instynkt samozachowawczy.

            współczuję matce tej dziewczyny. bardzo jej współczuję.
            • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:38
              az z tej złości stylistycznie sie popisałamuncertain
            • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:47
              Ty nigdy nie zrobiłaś czegoś nierozsądnego co mogłoby doprowadzić Cię do kłopotów?

              • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:59
                pewnie że zdarzały mi się głupoty, ale zawsze miałam insynkt.
                najgroźniej było raz: wybrałam się raz jedyny sama do zaprzyjaźnionego klubu
                potańczyć. nikt ze znajomych nie mógł, a ja znałam właścicieli i grał mój
                znajomy dj.
                akurat zaliczyłam ważny egzamin. byłam po piwie ze znajomą i ona musiała już
                lecieć, a ja do tej knajpy.
                bawiłam się w najlepsze, właściciel stawiał mi drinki, torebkę miałam u dj'a,
                tak samo jak drinka. tzn. odstawiałam u niego drinka kiedy akurat tanczyłam,
                albo szłam do wc.
                No i w pewnym momencie poczułam, że coś jest grubo nie tak. Tzn. tak mi się
                dobrze zrobiło, tak przyjemnie... Więc szybciutko wzięłam torebkę, pożegnałam
                się z zaskoczonym dj'em, zdołałałam dowlec się na postój taksi, który był za
                rogiem, wypłacić obok kasę z bankomatu, wsiąść do taryfy, podać adres. Potem
                naprawdę z trudem dolazłam do domu i ocknęłam się dopiero koło południa.
                Do dziś nie wiem, czego mi dosypali. Ale wiem, jakby się to skończyło.
                Ale nikt wtedy (11 lat temu) nie mówił mi że nie mam zostawiać niedopitych
                drinków nigdzie. Teraz jestem mądrzejsza.
                • franczii Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:49
                  Shellerka w tym wypadku opisanym przez ciebie to mialas szczescie nie instynkt.
                  Dokladnie takie samo szczescie jakie mialy inne osoby zapominajace o ostroznosci
                  w mlodym wieku i dzieki temu szczesciu moga teraz oceniac zachowanie tej biednej
                  dziewczyny, ktora tego szczescia niestety nie miala. Gdybys zamiast pojsc do
                  wc wypila pare lykow wiecej tego drinka i odplynela od razu bez zadnych faz
                  przejsciowych budzacych twoje podejrzenie i zdziwienie to ta twoja historia tez
                  by miala nieciekawuy koniec. I potem znajomi i nieznajomi bardzo latwo wyrok by
                  na ciebie wydali ze sama sie prosilas o klopoty.
                  • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:59
                    Dokładnie Franchii.
                    Wystarczyłoby,że w łazience do której się udała była większa kolejka i środek
                    miałby czas zadziałać jak była jeszcze na terenie klubu.
                    Albo gdyby osoba dodałaby jej większą ilość środka,tak że nie zdążyłaby wyjść z
                    klubu o własnych siłach i wziąć taksówkę.
              • memphis90 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 23.10.10, 23:44
                Tak , poszłam na spacerek nad morze promenadą w Jelitkowie... Po czym zrobiło się szaro, wieczorowo i cholernie bałam się sama (tzn. z koleżanką) tamtędy wracać, bo było pusto, bezludnie, przez las, krzaki i chaszcze. A ta dziewczyna była "miejscowa", więc wiedziała co to za miejsce.
            • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:58
              O tak, już teraz ucz swoje dzieci, że jeśli ktoś zrobi im krzywdę to
              będzie to ich wina. Szczególnie dziewczynki. Wtedy Twoje matczyne
              serce nie będzie niepokojone, bo nawet jeśli je spotka gwałt na
              randce lub coś w tym stylu nigdy się o tym nie dowiesz. Będą się
              bały Twojej złości.
              • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:03
                Bri, jak mówisz dziecku 58 razy, że nie ma dotykać kubka z herbatą bo jest
                gorący, a dziecko i tak wezmie i się oparzy - a dziecko rozumne już raczej -
                powiedzmy 4 letnie, to się wściekniesz, czy powiesz ojej nic się nie stało.
                bo ja się wścieknę.
                tak samo byłabym wściekła na tę córkę, gdyby się odnalazła żywa. Cieszyłabym
                się, ale byłabym wściekła.

                To silniejsze ode mnie.

                Modlę się, żeby moje dzieci w miarę umiały rozsądnie podejmować decyzje.
                • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:16
                  Robisz zasadniczy błąd porównując kubek z gorącą herbatą, który
                  sobie stoi i na nikogo nie napadnie, z człowiekiem, którzy jeśli
                  postanowi zrobić komuś krzywdę jest w stanie przedsięwziąć bardzo
                  dużo - może swoją ofiarę śledzić, może się z nią zaprzyjaźnić pod
                  jakimś pretekstem, może się podszywać pod kogoś komu ufa itp.

                  Jeszcze nie wiemy, kto i czy zabił tą dziewczynę. Może zrobiłby to
                  nawet, jeśli prowadziłaby się jak zakonnica, bo planował to od
                  dawna, a może po prostu utonęła. Poczekaj więc ze swoimi osądami, aż
                  policja ogłosi, że zabił ją zboczeniec, który wyskoczył zza krzaka w
                  tym konkretnie celu, żeby ukarać za lekkomyślność jakąś
                  imprezowiczkę.
                  • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:01
                    a moze zostala uprowadzona przez obcych, ktokolwiek widzial serial "Taken" ten
                    wie ze obcych nic nie zatrzyma big_grin
                    • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:41
                      > wie ze obcych nic nie zatrzyma big_grin

                      Tak,tak...
                      Cała sytuacja jest bardzo śmieszna ...
                      • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:55
                        tak zawsze mozna na czyims nieszczesciu ukuc sobie lewacki wacik na temat "bo
                        sama sobie winna albo i nie" standardzik, i to uwazasz jest ok big_grin
                        tak smieszne jestescie ty bri i fabryka lodow ze swoimi haslami ze to gdzie
                        dziewczyna byla i jak ubrana nie mialo nic do rzeczy moze i nie mialo ale laski
                        nie ma tongue_out
              • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:07
                mysle ze moim sukcesem wychowawczym bedzie taki wybor partnera przez moja corke
                zeby jej sie gwalt na randce nie zdarzyl big_grin
                • fabryka.lodow.napatyku Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:11
                  mam wrazenie ze elza i sellerka same macie po 19 lat albo i mniej,
                  • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:55
                    tak mamy, ja za to mam wrazenie ze fabryka lodow juz wiele ich zrobila i ma
                    conajmniej osiem dyszek na karku big_grin
                • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:18
                  Na Twoim miejscu ograniczyłabym się do życzenia sobie, żeby Twoja
                  córka nikogo nie zgwałciła. big_grin
                  • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:56
                    mysle ze poziom dyskusji siega dna smile
      • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:34
        Ona szła do domu a nie szwendała się.
        Co do upojenia alkoholowego-raz że jest pełnoletnia,dwa-zdecydowana większość osób bawiących się na dyskotece (nie raz i 14-latków) pije alkohol,nic w tym niezwykłego.
        Jak czytam takie komentarze to myślę,że szkoda że takim osobom ktoś dupska nie zerżnął w bardziej bezpiecznej sytuacji niż ta opisana,wtedy by zrozumieli,że pech może dopaść każdego,wystarczy być w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie,stopień upojenia czy spódniczka mini mogą nie mieć wtedy najmniejszego znaczenia...

        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:37
          wiesz gdzie jest cialo?
          tam gdzie teraz policja nie moze go odnalezc bo teren jest duzy i niezbyt
          dostepny - co trzeba miec w glowie aby tamtedy wracac do domu ?
          wkurza mnie to bo tego zaginiecia prawdopodobnie morderstwa mozna bylo uniknac,
          wystarczylo miec troche oleju w glowie...
          • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:45
            Ty nigdy przez całą młodość i okres bycia nastolatką nigdy nie zrobiłaś niczego
            nierozsądnego smile
            Już wierzę smile
            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:47
              tamtedy wybacz nie polazlabym na skroty mam troche instynktu samozachowawczego
              aby nie wracac przez krzatyny pelne imprezujacych meneli i ludzi watpliwego
              "sortu" sorry sa takie miejsca w kazdym z miast gdzie zwyczajnie sie wie ze nie
              nalezy sie zapuszczac, zwlaszcza samotnie, zwlaszcza o takiej porze dnia.
              • pieskuba Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:50
                Błąd, okropny, straszliwy w skutkach błąd. Czy to powód, żeby się o
                niej teraz źle, z pogardą wyrażać?
                • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:53
                  nie z pogardą, a ze złością. to róznica.
                  • pieskuba Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:55
                    Mnie się to wydało pogardliwe, ale ok. Złość rozumiem. A jeszcze
                    lepiej rozumiem bezsilność.
                    • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:56
                      mnie cholernie zal matki tej dziewczyny uncertain
                      wczoraj w sopocie widzialam jak jezdzil samochod rutkowskiego.
                • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:55
                  nie, ja nigdzie sie nie wyrazam o niej zle i z pogarda, napisalam jedynie, ze
                  wkurza mnie to ze tego mozna bylo uniknac gdyby dziewcze pomyslalo ze skrot jest
                  niebezpieczny uncertain
                  • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:00
                    Nie skrót jest niebezpieczny, tylko niebezpieczny był człowiek,
                    który obrał ją sobie za cel.
                    • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:05
                      puki tacy ludzie laza na wolnosci i nie ma skutecznej metody ich eliminacji (np
                      kara smierci) takie rzecyz beda sie dzialy i beda tez miejsa w ktorych jest
                      niebezpiecznie i w ktore rozsadek nakazuje nei chodzic...
                      • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:25
                        A będzie tych złych ludzi tym więcej, im dłużej niektóre kobiety
                        będą zarzucać innym kobietom, że same są sobie winne, kiedy spotka
                        je coś złego.

                        Chyba dwa dni temu w tv widziałam relacje z procesu mężczyzny, który
                        zlecił dwóm mężczyznom zbiorowy gwałt i pobicie byłej żony.
                        Siedziała sobie we własnym domku, który Waszym zdaniem jest takim
                        bezpiecznym miejscem, a tu nagle wpada trzech zamaskowanych chłopów,
                        gwałci ją, bije, znieważa, a na koniec jeszcze obcina jej włosy..
                        Jaki wyrok za takie coś? Dwa-trzy lata, bo wiadomo, mogła byłego
                        męża nie wkurzać.
                        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:58
                          wez wylinkuj mi posta w ktorym napisalam ze sama sobie winna i zdejmij
                          politpoprawne klapki z oczu moze, jak dla mnie mozesz sobie lezec na wydmach w
                          brzeznie nago z rozlozonymi nogami i liczyc na szczescie ze nic ci sie nie
                          stanie a jak ci sie jednak stanie to nie bedzie twoja wina, ale to w sumie nic
                          nie zmieni smile
                          pozdrawiam i polecam dobrego psychiatre smile
                          • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:07
                            Ta dziewczyna nie była naga.
                            Była ubrana adekwatnie do pogody i miejsca w którym przebywała.
                            W jednej z książek napisanej przez amerykańską psycholog o wieloletnim
                            doświadczeniu czytałam,że ofiarami wielokrotnych (nie jednorazowych) napaści
                            wcale nie są seksowne kobiety w mini tylko (częściej) szare myszki...
                            Przemyśl to sobie zanim podasz przykład nagiej lub roznegliżowanej kobiety...

                            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:15
                              umiesz czytac - nie pisalam ze ta dziewczyna byla naga, nigdzie tez nie
                              napisalam ze jej stroj byl przyczyna tego co sie stalo tongue_out
                              razem z bri oczywiscie popadacie w paranoje - jak dla mnie katastrofa miala
                              miejsce z winy pilota ktory o czwartej nad ranem skierowal dziewczyne na
                              bagniste tereny pomiedzy jelitkowem i przymorzem...
                          • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:13
                            W zasadzie wszystkie Twoje posty w tym wątku obwiniają tą
                            dziewczynę, bo głupia była i polazła gdzie nie powinna.
                            • fabryka.lodow.napatyku Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:17
                              bri napisała:

                              > W zasadzie wszystkie Twoje posty w tym wątku obwiniają tą
                              > dziewczynę, bo głupia była i polazła gdzie nie powinna.

                              i jeszcze jej matki, bo ja zle wychowala, bo elza swoja wychowa wlasciwie i nikt
                              jej nie zgwalci
                              • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:36
                                leczcie sie na glowy big_grin
                                • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:41
                                  Nam to leczenie jeszcze jest w stanie pomóc-Tobie już nie...
                                  • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:52
                                    taa a swistak siedzi big_grin
                                    idz zaloz krotka kiecke i polataj po krzatynach
                                    • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:22
                                      Nieraz latałam w mini,a pewien przykry incydent akurat się wydarzył za dnia gdy
                                      miałam ubrane adidasy,dżinsy i bluzę sportową,a wracałam ze szkoły,nie z
                                      dyskoteki czy z prywatki.
                                      • sanna.i Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 12:35
                                        Pytanie do ciebie, gazeta: czy samotny powrót o 4 nad ranem 19-latki z
                                        imprezy skrótem poza głównymi ulicami wydaje ci się rozsądny? Odpowiedz
                                        tak lub nie.
                                        • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 13:30
                                          Nie jest zbyt rozsądny,ale jak sama widzisz (na przykładzie nie tylko moim,ale
                                          kilku jeszcze innych wypowiadających się tu forumowiczek) rzeczy "niemiłe" jakoś
                                          przydarzają się także w bezpiecznych miejscach i sytuacjach.
                                          Ja tej dziewczynie dokładnie tak samo bym współczuła gdyby zaginęła ubrana w
                                          dżinsy o godz.8.00 rano idąc do szkoły.
                                          • sanna.i Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 14:25
                                            Powiedzmy sobie uczciwie: jeśli ktoś zrobił jej krzywdę, jest to
                                            wyłącznie jego wina, ale mogłoby do tego nie dojść (z bardzo dużym
                                            prawdopodobieństwem), gdyby dziewczyna wykazała się elementarnym
                                            rozsądkiem. I to wszystko. Co do współczucia - bezapelacyjnie. Ale złość
                                            też. Za jej głupotę.
                                          • memphis90 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 23.10.10, 23:48
                                            Tak, ale jednak mniejsze jest prawdopodobieństwo, że ktos Cię stuknie w łeb i zgwałci na środku Monciaka, a potem gołymi rękami odwali kostkę brukową i tam zakopie.
        • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:41
          szła do domu? jakoś dziwne skróty wybierała...
          • shellerka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:41
            koleżanka zdążyła po niej wyjść i dojechać do domu a ta jeszcze się szwendała.
          • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:43
            shellerka dobrze szla, promenada nad morzem, to czesty szlak powrotow do domow z
            imprez w sopocie smile
            idiotyzmem bylo ze na koniec polazla przez ten niby park regana, tam sa takie
            dzikie ostepy i bagna ze naprawde jelsi ktos ja zabil i gdzies tam ukryl cialo
            to bedzie ciezko je znalezc uncertain
          • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:43
            Nawet jeśli wybierała dziwne skróty to co w związku z tym?

            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:48
              w zwiazku z tym dolaczyla prawdopodobnie do grona aniolkow... gdyby dziwnych
              skrotow nei wybierala coz pewnie bylaby wsrod nas...
            • fabryka.lodow.napatyku Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 15:49
              gdyby ta dziewczyna miala 30 lat a nie 19, zapewne wrocilaby taxi.
              kto na tym forum nie zrobil nic glupiego w wieku lat 19?Jest ktos taki?Na
              pewno nie ma.
              A ze te glupoty byly innego kalibru i wiekszosci nic sie nie stalo, to wlasnie,
              teraz mozecie sie madrzyc.
              • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:23
                Ja sie nie madrze, bo mam na koncie takie przekrety, ze jak sobie
                teraz przypomne, to slabo mi sie robi (do jednych z nich zalicza sie
                np. upicie sie do nieprzytomnosci w Londynie - mialam wtedy 16 lat -
                i pojscie z nieznajomym facetem do hotelu. Facet nic mi nie zrobil,
                polozyl mnie i czekal, az wytrzezwieje. Potem odwiozl mnie taksowka
                do domu). Co do powrotow nocnych, zdarzalo mi sie isc z Enzymu do
                Kamiennego Potoku, albo i podobna trasa, co Iwona. Mialam szczescie.

                Czlowiek wszystkiego nie jest w stanie przewidziec, niestety, napasc
                i zamordowac go moga i w bialy dzien pod kosciolem, a w wieku lat 19
                czesto wiedza o zyciu nie jest az tak kompleksowa jak w wieku lat 30.
                O, ile ja bym miala do powiedzenia teraz, a takie historie mi sie
                zdarzaly, ze spacer Iwony - po deptaku pelnym ludzi - to pestka.

                Nie ma co byc swietszym od papieza, mloda dziewczyna ma prawo byc
                nierozsadna, kazdemu zreszta - najmadrzejszemu nawet i doswiadczonemu
                czlowiekowi - taka glupota moze sie przydarzyc. Nam np. zdarzylo sie
                w tym miesiacu wyjechac na dwa tygodnie i zostawic otwarte na osciez
                okna. Nie wiem, jakim cudem - a jednak nam umknelo. Kazdy w kazdym
                wieku moze zrobic cos nieprzemyslanego, albo nie wziac czegos pod
                uwage, i pozniej samemu stukac sie w glowe, jak mogl byc tak glupi.
                Nie ma co sie zachowywac teraz jak stare oburzone ciotki, bo Iwona
                zaginela nie dlatego, ze postapila tak, czy inaczej, tylko dlatego,
                ze ktos postapil niezgodnie z prawem (karnym i moralnym). I to jest
                powodem nieszczescia - czyjs wybor i czyjes zlo - a nie takie czy nie
                inne decyzje Iwony.
    • alexa0000 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:25
      W ciągu całego mojego 33 letniego życia do dom po imprezie wracałam
      samotnie RAZ, i żałuję go do dziś.Każdy ma swoje jakieś mniej czy
      bardziej zaawansowane obsesje; moją jest bezpieczny powrót. Kiedy
      idę na imprezę, pierwszą rzeczą po rozmienieniu stówki jest
      odłożenie kwoty na taksę do osobnej przegródki. Jesli puszczę całą
      forsę, pożyczam od kogoś. Jest szansa,że taksówkarz mnie zaciuka,
      ale mimo wszystko samotne pójscie do domu o 4 nad ranem wydaje mi
      sie bardziej niebezpieczne niż jechanie autem.

      Dziwię sie tym osobom,które upierają się,że to wina li i jedynie
      napastnika. Dlaczego zatem pilnujemy torebek w tłoku?Nie afiszujemy
      sie z pieniędzmi po wypłaceniu z banku, nie zostawiamy bagażu
      samotnie w pociągu?Bo nie dajemy napastnikowi powodu ani okazji do
      dokonania przestępstwa.I kij z tym,że z naszego punktu widzenia
      niemoralnie, nieetycznie i bezprawnie nas okradają lub zabijają-ich
      to gie obchodzi.
      • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:33
        No ale niebezpieczne sa nie tylko powroty z imprezy.

        Rownie dobrze zgwalcic by Cie mogl taksowkarz, kumpel z pracy w
        firmowej toalecie, lekarz podczas wizyty, ktos moglby wlamac sie do
        Twojego domu i zgwalcic Cie w Twoim wlasnym lozku. Mozesz
        zminimalizowac ryzyko, i o tym piszesz, ale wszystkiego zlego nie
        unikniesz. To jak twierdzic, ze jesli jezdzi sie zgodnie z
        przepisami, to nigdy nie bedzie sie mialo wypadku. Niestety, mamy
        wply na swoje zachowanie, ale na zachowania osob nas otaczajacych juz
        mniej, i nie ma co sie dziwic.

        Owszem, wina napastnika, a kogo chcesz obwiniac? Ofiare? Moze
        postepuje nierozsadnie, ale jak to sie ma do WINY? Normalny obywatel
        ma prawo spacerowac w srodku nocy w parku i - jakkolwiek moze nie
        jest to zbyt madre - nie on lamie prawo, gdy cos mu sie stanie.
        • alexa0000 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:52
          Croyance, sprecyzuję.

          W swoim życiu zroiłam masę kretyńskich rzeczy tego typu. Już kiedy
          miałam 15 lat, na pielgrzymce w Rzymie poznałam fajną dziewczynę w
          moim wieku. Byłyśmy w centrum, kiedy podjechało do nas dwóch
          chłopaków na skuterach. Byli szalenie przystojni, starsi od nas-
          wiesz, rozumiesz, WłosiwinkZaczepili nas, fajnie sie rozmawiało, byli
          tacy ujmujący. Zaproponowali nam przejażdzke po RZymie na skuterach,
          a my wsiadłysmy po sekundzie wahania i w długą.Nasi opiekunowie
          stali kilkanasncie metrów dalej.Kiedy zorientowali sie,co sie stało,
          zapanowało pandemonium. My w tym czasie słodko flirtowałysmy przy
          fontannie di Trevi. Na pożegnanie dostałysmy po rożyczce, całusie i
          zostałyśmy grzecznie odwiezione na miejsce.Moja ciotka, która była
          ze mną, była na 100 % przekonana,że jestesmy juz w jakims burdelu,
          przykute do kaloryfera.
          Czy to było mądre? Byłam idiotką i inaczej swojego zachowania nie
          ocenię. Tak samo nazwe decyzję Iwony idiotyczną, mimo tego, że
          jest/była nastolatką,która robi głupie rzeczy.
          Nie chodzi mi o to, żeby pastwic sie nad nią. Popełniła błąd, jak
          wiekszość ludzi. Ale nie nazwę jej zachowania madrym, bo było po
          prostu niodpowiedzialne.Choćby mi tłumaczono,że to nie jej wina,
          tylko napastnika, moja ocena co pójścia samotnie w nocy do domu nie
          zmieni się.

          > Rownie dobrze zgwalcic by Cie mogl taksowkarz, kumpel z pracy w
          > firmowej toalecie, lekarz podczas wizyty, ktos moglby wlamac sie
          do
          > Twojego domu i zgwalcic Cie w Twoim wlasnym lozku.

          Masz rację.Pomimo swojej obsesji powrotu taksą nie uniknęłam próby
          gwałtu w zupełnie innych okolicznościach. Nie oznacza to jednak,że
          powinnismy przstac starać sie zmnimalizowc ryzyko tam,gdzie jestesmy
          w stanie.
          • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:18
            Alexa, mnie chodzi o to, ze zwiazek przyczynowo-skutkowy to nie to
            samo, co wina, bo glupota czy bledne ocenienie sytuacji nie miesci sie
            w kategoriach moralnych. Dlatego czlowieka podejmujacego nierozsadna
            decyzje nie mozna nazwac 'winnym', bo to zaklada nieco inny porzadek. W
            tej sytuacji, Iwona nie jest winna, co nie znaczy, ze nie jest np.
            czesciowo odpowiedzialna.
            • alexa0000 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:49
              Po napisaniu posta widziałam, że zle sformułwałam, ale nie miałam
              czasu dopisać. Całkowicie się zgadzam, słowo "wina" jest tu
              niewłaściwe.
        • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:53
          Tak się składa,że pomimo wielu imprez w różnym towarzystwie i powrocie nocą z
          przypadkowymi osobami (kilka razy łapałyśmy stopa z powodzeniem) pewne dwa
          przykre wydarzenia tak się akurat składa,że wydarzyły się w normalny biały dzień
          i bynajmniej nie na zadupiu czy innym podejrzanym nieznanym miejscu...
        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:07
          no jasne tylko dlaczego zwykle gina laski wracajace same z imprez? dziwne zbiegi
          okolicznosci skoro gwalcenie w domach centrach handlowych kosciolach na plazach
          w hipermarketach i na drogach szybkiego ruchu jest tak popularne?
          • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:08
            ta czternastka z leszna tez wracala wieczorem sama zdaje sie
            • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:57
              Historyjka ze świata, w którym wszyscy wierzą w to, co Ty:

              www.tvn24.pl/0,1528792,wiadomosc.html
              • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:00
                ja nie wierze w nic, wierze w zdrowy rozsadek tongue_out
                ty wierzysz ze nic ci sie nie stanie - wierz sobei dalej smacznego smile
                wiara czyni cuda
          • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:14
            A kto powiedział, że zwykle giną laski wracające same z imprez?
      • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:38
        A ja w swoim 35 letnim życiu niezliczone razy wracałam po imprezie
        sama lub w obcym towarzystwie, czasem kilkanaście kilometrów na
        piechotę, włóczyłam się z nieznajomymi po parkach, odwiedzałam
        obcych ludzi w ich mieszkaniach, lub zapraszałam ich do siebie,
        zdarzało mi się upić do nieprzytomności w kompletnie obcym
        towarzystwie, jeździłam autostopem, pozwalałam się odwozić do domu
        poznanym na dyskotece chłopakom, umówiłam się nawet raz z
        rosyjskim "biznesmenem" itd. itd, Mądre to nie było, ale pobił mnie
        w biały dzień pod biurem człowiek, którego znałam od kilku lat i z
        którym byłam swego czasu związana.

        Najbardziej prawdopodobna jest napaść ze strony kogoś kogo znamy,
        potwierdzają to wszystkie policyjne statystyki.
        • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 16:49
          Ciekawe ilu nierozsądnych (może nawet bardziej nierozsądnych niż sytuacja z Sopotu) zachowań dopuściły się forumowiczki tak krytykujące dziewczynę...
          Jakoś nie wierzę,że odkąd same zaczęły wychodzić z domu na imprezy lub spotkania z przyjaciółmi za każdym razem wzywały taksówkę,nie spotykały z nikim obcym spoza ścisłego grona znajomych i na każdej imprezie (czy w domu czy na mieście) nie spuszczały oka nawet na moment ze swojego kieliszka czy szklanki...
          A po 22-iej na mieście były tylko raz w życiu,w aptece po leki dla matki...
          • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:10
            nie przypominam sobie sytuacji abym kiedykolwiek wracala sama przez jakies
            krzaczory w nastoletnim zyciu tongue_out
            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:11
              co do reszty skoro gwalca i zabijaja znajomi to dlaczego od 18 lipca policja w
              sprawie iwony nie wie kompletnie nic - wystarczyloby przycisnac jej znajomych i
              byloby wiadomo co sie stalo tongue_out
              • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:21
                Może dlatego, że za zabójstwo moża iść do więzienia i sprawcy mają
                zwyczaj celowo wprowadzać policję w błąd??? A może tak mocno kogoś
                przycisnęli, że wyzionął ducha i nic już im powiedzieć nie może?

                A już wiem, to przecież Iwona sama się zabiła, bo się włóczyła po
                nocy, jak tylko ją znajdą to ją przycisną i wszystko będzie jasne.
          • kamyczek_0 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:22
            Raz w życiu miałam taką cholerną sytuację uncertain Wracałam z trzema koleżankami z
            klubu w nocy. Małe miasto, niedaleko do domu. Musiałam skręcić w inną, główną
            ulicę. One poszły dalej (mieszkały obok siebie). Nagle ulica opustoszała jak w
            horrorze. Tak nawet sobie wtedy pomyślałam, uśmiechnęłam się sama do siebie.
            Nagle usłyszałam jakieś wołanie za mną. Odwracam się, a tam podpity, dwumetrowy,
            wielki facet woła do mnie "mała poczekaj". Instynktownie zdjęłam buty na
            obcasie, trzymając w dłoniach zaczęłam biec ile sił w nogach. Pora roku -
            jesień. Godzina ok. 3 nad ranem. Facet zaczął biec za mną.Zdyszana dotarłam do
            domu. Nogi pokaleczone, twarz zapłakana. Nikomu się nie przyznałam. Głupota,
            głupota, głupota. Gdyby był ciut mniej podpity lub szybszy dorwałby mnie
            bynajmniej nie w celu pogadania sobie ze mną. uncertain Oczywiście to nie była moja
            wina, miałam pecha. Oczywistym jest jednak fakt, że mogłam poprosić koleżanki,
            żeby odprowadziły mnie do domu zamiast pomyśleć, że to taki mały kawałek. Mogłam
            pojechać taksówką do domu, ale po co. To tak niedaleko.
            Co do dziewczyny to skrajna głupota i tyle. Tak, siebie też mogą nazwać idiotką.
            Wtedy byłam głupią idiotką, która wracała nocą sama do domu. Koniec kropka.
            • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:25
              >Co do dziewczyny to skrajna głupota i tyle. Tak, siebie też mogą nazwać idiotką.
              Wtedy byłam głupią idiotką, która wracała nocą sama do domu. Koniec kropka.

              W dodatku gdyby jednak ten zbir Cię dopadł usłyszałabyś później,że sama jesteś sobie winna i sama się prosiłaś.
        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:09
          stad rozumiem dlaczego nieobcy ci jest gwalt na randce big_grin
          bo mi sie w pale nie miesci uncertain moze jestesmy zwyczajnie innym sortem kobiet tongue_out
          • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:15
            Z pewnością i cieszy mnie to niezmiernie.
            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:37
              mnie rowniez big_grin
          • d.o.s.i.a Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:26
            Elza. Ales Ty glupia.

            Mysle, ze ze wszystkich tu wypowiadajacych jestes najlepszym
            materialem na ofiare. Wlasnie dlatego, ze twierdzisz, ze "mnie sie
            to nigdy nie przydazy, bo jestem taka madra i taka ostrozna". Znasz
            powiedzenie "nosil wilk razy kilka"? Wydaje Ci sie, ze jestes taka
            madra i wiesz co bezpieczne, co nie? Zebys sie kiedys nie zdziwila.

            Dziewczyny mi cholernie szkoda. Pewnie do glowy jej nie przyszlo, ze
            idac wsrod jakby nie bylo normalnych zabudowan, po ulicach pelnych
            ludzi, ze cokolwiek jej sie stanie. Spojrzcie na to nagranie z
            godziny 4 - tam widac ludzi! Sama sie wielokrotnie lapie na tym, ze
            ulice, ktore uznaje za bankowo bezpieczne moga takie nie byc, bo np.
            mijam plot, za ktory jakby mnie ktos wciagnal to po mnie. I co z
            tego, ze to przy glownej ulicy?

            I co, mam wzywac taksowke za kazdym razem jak ide 200 metrow do
            stacji metra?

            Mam caly czas nadzieje, ze dziewczyna zyje, ze ktos ja gdzies
            zaciagnal do jakiegos mieszkania i ja tam przetrzymuje i ze w koncu
            sie odnajdzie.
            • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:38
              dosia ales ty mundra big_grin
              • triss_merigold6 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:53
                Elza, w przynajmniej 9 wypadkach na 10, zabójca ZNA ofiarę.
                • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 17:56
                  dobra triss ale ofiara lezac w krzaki umozliwia mu niczym nieskrepowany atak uncertain
                  • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:05
                    Najlepiej gdyby zmieniła płeć, tym znacznie zmniejszyłaby
                    prawdopdobieństwa gwałtu i napaści. To by dopiero napastnikowi
                    pokrzyżowało szyki!
                    • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:11
                      widac ze za duzo mialas stycznosci z gwalcicelami na randkach :d
                      • bri Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:19
                        Hehe, gwałt to jest naprawdę super temat do żartów, powinnaś się z
                        Lepperem na randkę umówić, dobrze byście się rozumieli.

                        Zdradź mi jakie nieszczęście Ciebie spotkało to będziemy mieć więcej
                        tematow do żartów. Może poroniłaś kiedyś, albo czekasz na przeszczep
                        nerki?
                        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:34
                          taaa
                        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:36
                          wlasnie odebralam wynik CA - 125 w normie - nie mam raka, wiec moge sobie
                          poironizowac z ciebie tongue_out
                      • chloe30 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:22
                        Jako nastolatka w mini po krzakach nie łaziłam, do domu sama nie wracałam, była
                        spokojna i przezorna.
                        Jako 30latka miałam stłuczkę i poszłam z gościem który do mnie wrąbał SAMA do
                        jego mieszkania odebrać odszkodowanie. Żeby było idiotyczniej w aucie jechał ze
                        mną mój obecny mąż - dlaczego on nie poszedł?? Bo też zgłupiał.
                        Także w każdym wieku można doznać zaćmienia i po prostu trysnąć głupotą a pięć
                        minut później tłuc baranki "jak mogłam być tak durna".
                        • elza78 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:35
                          no mozna mozna i w wieku 30 lat i co z tego, czy to zmienia efekt w postaci tego
                          ze cos sie zlego moze stac?
                          • chloe30 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 18:46
                            może, ale mówienie, że ja zawsze postępuję super ostrożnie może zawieźć nas w
                            ślepą uliczkę i krzaczory - czasem człowiek postępuje głupio, jednym udaje się
                            wyjść z tego cało, innym nie. Ta dziewczyna mogła być super mądra i zawsze super
                            ostrożna, raz ją kurde zaćmiło - i zabrakło szczęścia.
                            • asocial Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 20:40
                              no wlasnie. zreszta kilka lat temu byl tutaj watek o glupotach
                              popelnionych przez ematki. wlos mi sie jezyl na glowie jak czytalam
                              niektore historie.

                              Jak pisalam juz wczesniej, jedyne prawdopodbne wg mnie rozwiazanie
                              to fakt, ze spotkala jakiegos sasiada, znajomego z osiedla, ktory
                              zaproponowal podwozke albo odprowadzenie do domu. Chociaz wciaz chce
                              wierzyc, ze jest cala i zdrowa.

                              Jak pisalam, rzadko sie zdarza, ze kobieta zostala zamordowana przez
                              obcego, faceta, ktory sie ukrywal w krzakach. Najczesciej jest to
                              znajomy, np. dwa lata temu w Hiszpanii zaginela mloda wloszka: tv
                              publikowala jej ostatnie zdjecia: z tej samej nocy, ktorej zaginela,
                              na zdjeciu stala rozesmiana z kelnerem z baru, w ktorym sie bawila.
                              Tydzien pozniej znaleziono jej cialo, a gwalcicielem i morderca
                              okazal sie byc wlasnie ten kelner...

                              najbardziej denerwuje mnie w tym wszystkim rutkowski, ktory
                              notorycznie zdradza tajemnice sledztwa i tylko psuje prace policji.
            • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:09
              Niektorzy wola nawet wziac wine na siebie, zeby tylko utrzymac wizje
              sprawiedliwego swiata. Po prostu nie sa w stanie przyjac, ze swiat
              sprawiedliwy nie jest, i czasem zle rzeczy przytrafiaja sie dobrym,
              madrym i przewidujacym ludziom.
              • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:32
                To dopiero koszmar.
                Przypomniała mi się pewna na dyskusja (odnośnie tego,że na psa kij zawsze się znajdzie)na pewnym forum dla wielodzietnych.
                Sprawa była o gwałcie i był poruszany problem ubioru zgwałconej.
                Większość była tam zdania,że strój kobiety ma znaczenie i coś w stylu "sama sobie winna bo gdyby ubrała się inaczej...".
                Jakaś kobieta stwierdziła,że przecież gwałty zdarzają się też na skromnie ubranych dziewczynach,w spodniach czy puchowych kurtkach.
                Jaka była odpowiedź? A taka,że i tak jest winna nieskromnie ubrana kobieta (nie ta w puchowej kurtce),bo gwałciciel zobaczy takie stado np.seksownie ubranych gimnazjalistek czy inną seksownie ubraną kobietę,potem nadarzy się okazja,że na swej drodzy zobaczy z kolei skromnie ubraną dziewczynę,więc podniecony wcześniejszymi widokami zaatakują ją.
                Więc zawsze wina kobiety,a jak gwałt na skromnie ubranej kobiecie to też wina kobiety,tyle że innej,seksownie ubranej którą jakiś zbok wcześniej gdzieś zobaczył.
                • croyance Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 13:40
                  Niedawno w UK byl seryjny gwalciciel, ktory napadal tylko na kobiety
                  noszace buty UGG. To nie sa normalni ludzie, i zadne 'racjonalne'
                  srodki prewencyjne moga sie na nic nie zdac.
          • gazeta_mi_placi Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 29.07.10, 21:35
            Gwałt na randce zdarza się tylko złym kobietom,więc możesz spać spokojnie.
        • annvangier Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 17:08
          mala uwaga stastystki to tylko statsyki tu mamy konkretny przypadek
          a statystyki tez mówia ze czesto ofiarami seryjnych morderców i innych
          psychopatów padaja prostystutyki i co ztego

          dziewczyna nie jest nie była prostytytuką, a na nagraniach z monitoringu nie
          widac nikogo jej znajomego
          wiec wersje statystyczna tez odpada, policja powinna opierac sie na dowodach a
          nie przeslanakach a priori, zreszta
          moze dziewczyna zyje, moze uciekla,
          to tez mozliwe?

          jak dla mnie wypowiedzi elzy sa ohydne, ale na spekulacje za wczesnie, jednak
          zachowania znajomych ktorzy z nia byli - no nie popisali sie zostawiajac ją samą
      • anomalia_pogodowa81 Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 13:51
        Całą dyskusję przeczytałam spokojnie ale w końcu szlag mnie trafił - dlaczego
        pilnujemy torebek?! Z tej samej przyczyny, dla której przechodząc przez
        jezdnię na pasach rozglądamy się, czy nie jedzie żaden samochód - na wszelki
        wypadek! Ale jeśli samochód nas potrąci, to będzie to WYŁĄCZNIE jego wina.
        Dziewczyna miała pełne prawo iść opustoszałą ulicą dowolnie pijana i
        domniemywać, że w państwie prawa nic jej się nie stanie, co więcej - rachunek
        prawdopodobieństwa (juz przez was przytaczany) jest po jej stronie. Przemoc
        jest WYŁĄCZNIE winą atakującego a o ofierze można powiedzieć tyle, że
        była/jest ufna. czy to wada czy zaleta - kwestia sporów.
        • foczkaka Re: sprawa 19-letniej Iwony z Sopotu 30.07.10, 14:11
          Przemoc
          > jest WYŁĄCZNIE winą atakującego a o ofierze można powiedzieć tyle, że
          > była/jest ufna. czy to wada czy zaleta - kwestia sporów.

          Masz racje. Ale wydaje mi sie ze wszystkie te dyskusje maja raczej funkcje
          "wychowawczą". Dziewczyna niczym nie zawiniła. Ale staramy sie odpowiedziec na
          pytanie co zrobic aby zmniejszyc prawdopobienstwo takich złych zdarzen. Otóż
          wlaśnie: byc ostrożnym, bardziej uwazac, nie podejmowac działan ryzykownych.

          To tak jak mój mąż kłóci się ze mną jadąc autem. Tłumaczy ze to on miał
          pierwszenstwo, a temu baranowi z lewej nie było wolno wyjechac. On ma racje, on
          jechał dobrze itd. I racja, tylko ze co z tego. Gdybysmy sie rozwalili na srodku
          skrzyzowania, drugorzędne znaczenie miałoby dla nas ze ten facet zawinił, a my
          mielismy prawo tak jechac. Na drodze i w zyciu obowiązuje zasada ograniczonego
          zaufania.
          Staram sie nie wracac w nocy sama, nie macham portwelem czy banknotami na srodku
          ulicy, sa takie dzielnice gdzie trzymam kurczowo torebkę i nie wyjmuję telefonu
          bo predko bym go stracila. Tak, tak mimo wszystko czasem zachowuję sie głupio i
          nieodpowiedzialnie. Ale swoje dzieci bede uczyc ze nie mozna ufac wszystkim, ze
          trzeba zachowywac sie rozsadnie i trzeba na siebie uwazac.

          Mozemy tu dyskutowac o tym ze kazdy ma prawo chodzic gdzie chce i wyglądac jak
          chce. To jest prawda. Ale prawdą jest też ze nie zyjemy w idealnym swiecie i nie
          mozna byc przesadnie beztroskim. Bo okazja często czyni złodzieja.
    • foczkaka wiecie co 29.07.10, 22:19
      możemy sobie tu pisać o nieostrożności, o stroju itd. Może to będzie jakaś
      przestroga dla innych dziewczyn, że niestety nie można być zbytnio beztroskim.
      Ale tej Iwonie akurat nic to już nie pomoże.

      Przejęłam się tą historią, myślę o niej pół dnia. Co jakiś czas słyszy się że
      "ktoś" "gdzies" zaginął, przepadł, ale to są zwykle bardzo odległe historie dla
      nas, jesli nie znalismy tej osoby. A tu wiemy troche o tej dziewczynie, na
      kolejnych nagraniach widzimy jak zmierzała do domu. Zdaje się ze od sopockiego
      molo szłą cały czas blisko plazy i wczesniej mimo ze był srodek nocy i ciemno
      nic sie nie stało. A tu przy koncu, juz całkiem blisko domu slad po niej zaginął.
      Nie wiem, może sie jeszcze odnajdzie...
      • franczii Re: wiecie co 29.07.10, 23:04
        Zdaje się ze od sopockiego
        > molo szłą cały czas blisko plazy i wczesniej mimo ze był srodek nocy i ciemno
        > nic sie nie stało. A tu przy koncu, juz całkiem blisko domu slad po niej zaginą
        > ł.

        W dodatku na tym nagraniu widac ze juz calkiem jasno bylo i ludzi sporo sie
        krecilo. Moze to wlasnie oslabilo jej czujnosc?
        • migotka_bober Re: 30.07.10, 15:37
          nagranie jest bardzo wyrazne, nienajgorsza jakosc, facet z tym wozkiem i kilku
          innych , czy wiecie moze czy cos sie ruszylo w sledztwie> ? przesluchali tych
          ludzi? jest gdzies najnowsze info? strasznie to wszystko jest wydluzone
          • karra-mia Re: 30.07.10, 22:55
            tak mi weszła ta dziewczyna do głowy, ze cochwila o niej myślę, chć od Sopotu dzieli mnie spora ilość km.
            Właśnie czytam te nowe informacje.
            • joana.com przełom w sprawie? 02.08.10, 23:54
              Właśnie przeczytałam na necie, że znajomi dziewczyny odnależli tego faceta z
              ręcznikiem, który za nią szedł. To jakiś bezdomny; będą go przesłuchiwac, ale
              dopiero jak wytrzeżwieje, bo był nietomny...
              • nolus nowe INFO 22.10.10, 19:41
                czyżby statystyka(że sprawcą zwykle bywa ktoś z najbliższego otoczenia) była po raz kolejny bezlitosna i ta sprawa wreszcie się rozwiąże?

                trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,8551743,Sprawa_Iwony__Jedna_osoba_nie_chce_badania_wariografem.html
                • w_miare_normalna Re: nowe INFO 24.10.10, 11:09
                  łe tam. To, że odmówił nie znaczy, że jest winny. Ma prawo się nie zgodzic na badanie. Zresztą cholera wie czy to w ogóle prawda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka