Dodaj do ulubionych

naprawdę udany zakup

30.08.10, 10:27
Tak sobie wczoraj pomyślałam, że mam taki cienki beżowy płaszcz z
Reserved'a od ośmiu lat chyba. Wygląda jak nowy, nie ma zniszczonych
mankietów ani kołnierza, nie zmienił koloru, nie sprał się, nie
postrzępił. No rewelacja! Nie mam pojęcia ile za niego dałam, ale bez
wątpienia był to dobry zakup. Macie takie rzeczy, które służą Wam długo
i przy których uświadamiacie sobie, że inne kupione i szybko zniszczone
lub bezużyteczne były po prostu wyrzuceniem pieniędzy w błoto?
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: naprawdę udany zakup 30.08.10, 10:47
      No to tak, do czasu do czasu pomykam w sweterku mojej mamy z czasów licealnych
      (tak na oko ma on jakieś 34 lata, krój prosty, ponadczasowy). Drugi zakup to
      sweterek kupiony na zniszczenie - 15 zł za niego dałam na chińskim targu, noszę
      go od ok. 10 lat. Japonki Inblu - najprostsze z możliwych, kosztowały mnie
      dyszkę, noszę 6 lat i nie mają prawie żadnych śladów noszenia (na wierzchu,
      podeszwa to całkiem inna sprawa). Moja babcia ma masę rzeczy ze smutnych lat
      komunizmu, min. buty na całe życie i czarny płaszczyk, który nosi odkąd
      pamiętam, a lat już trochę nazbierałam...
      • red-truskawa Re: naprawdę udany zakup 30.08.10, 12:54
        Nienawidze takich rzeczy; szkoda je wyrzucić bo ciagle dobre, niezniszczone,
        klasyczne wiec modne, ale patrzeć już na nie nie mogę.
        Kiedys miałam takie adidasy firmy ascis-klasyczne, 10 lat je nosiłam
        swiatek-piątek i nie mogły się zedrzeć, nawet w pralce na 90 stopni wyprałam i
        nic; w końcu wywaliłam do kontenera PCK.
        • iwoniaw Ja w ogóle nie rozumiem twojego problemu 30.08.10, 14:07
          Czy z faktu, że mam dobre, niezniszczone buty sportowe wynika, że nie
          mogę kupować i nosić innych butów?

          Mam jedną taką torebkę, ma już ponad 20 lat: skórzana, jasnobrązowa,
          stan idealny. Gdyby wszystkie fajne torebki, które przez te lata
          miałam były równie trwałe, miałabym już piękną kolekcję do wszelkich
          kreacji. Niestety, nie były - i znaczną większość wcześniej czy
          później mogłam tylko wyrzucić.
          Nie ma to nic wspólnego z chodzeniem z jedną torebką świątek-piątek.

          Uwielbiam takie rzeczy, które są trwałe, porządne, ładne i nawet jak
          już opatrzą się doszczętnie czy przestają pasować do naszego stylu
          życia, nadal nadają się do użytku - choćby przez kogoś innego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka