Dodaj do ulubionych

Być nauczycielką...

31.08.10, 11:11
Tak się właśnie zastanawiam, jak to jest z nauczycielami. po ukończeniu
studiów, idzie się na staż, tak? A potem jest się po prostu nauczycielem, czy
co? O co chodzi z tym mianowaniem i ścieżkami awansu? Czy po studiach nie
można po prostu pracować w szkole jako nauczyciel?
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Oczywiście, że można 31.08.10, 11:19
      na etacie nauczyciela stażysty. Co nie znaczy, że łatwo taki złapać
      wszędzie i z każdego przedmiotu...
    • monikaa13 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 13:36
      Po studiach jesteś nauczycielem stażystą.

      Nie ma sensu zostawać stażystą, po co. Awans na kontraktowego
      zrobisz w rok. Nie ma żadnego problemu z tym. Prosty egzamin (parę
      pytań) zdaje się przed dyrektorem szkoły i swoim nauczycielem. Nie
      ma się tu czego obawiać. Raptem parę pytań dotyczących swojej pracy.

      Jak już się jest kontraktowym to można ale nie trzeba robić awansu
      na mianowanego. Awans robi się 3 lata i zdaje nie u siebie. Ważne
      jest to, że im wyższy stopień tym więcej kasy oczywiście.

      Potem jest nauczyciel dyplomowany. Lepiej być chyba dyplomowanym niż
      stażystą, co? No i pieniążki większe.

      Różnica między stażystą, a kontraktowym jest znikoma, między
      kolejnym już lepiej.
    • solaris31 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 13:49
      w nauczycielstwie staż to okres, w czasie którego starasz sie o
      kolejny stopień awansu zawodowego wink

      przychodząc do pracy jesteś z mejsca zakwalifikowana na najniższy
      ze stopni awansu - czyli nauczyciel stazysta. po roku zdajesz
      egzamin i stajesz się nauczycielem kontraktowym.

      następnie mozna robić kolejne ścieżki awansu, na nauczyciela
      mianowanego i stopień najwyższy - nauczyciel dyplomowany.
      ale przymusu nie ma wink

      wszyscy robią awans głównie z powodów finansowych, ale awans jest
      ważny także jeśli chodzi o konstrukcję umowy o pracę i ewentualną
      odprawę przy zwolnieniu i w ogóle o możliwość zwolnienia.
      mianowanego i dyplomowanego nauczyciela zwolnić z pracy jest bardzo
      trudno.
      • mama_kasi85 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 21:49
        Dziękuję za odpowiedzi. Chciałabym podjąć w tym roku studia z myślą o pracy w
        szkole,dlatego pytam.
        A jeśli chodzi o etat nauczycielski, czy to jest tylko 18 godz, czyli dziennie
        wychodzi po jakieś 4 godz w pracy?
        A ile trzeba lat mieć przepracowanych do emerytury?
        • solaris31 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 21:56
          jeśli się nastawiasz na łatwy i szybki zarobek minimalnym kosztem
          czasu - to nie idź do tej pracy. nie wytrzymasz albo będziesz
          kiepskim nauczycielem. do pracy z dziećmi trzeba mieć powołanie,
          trzeba to lubić, lubic dzieci wink

          emerytura jest normalna - 60 rż kobiety, 65rż mężczyźni.

          co do pensum - jest różne w różńych szkołach, najogólniej jest to 18
          +2 godziny od tego roku. docelowo będzie ponoć 25. ale dużo czasu
          spędza się przy papierach i innych rzeczach, do tego dochodzi
          obowiązkowe dokształcanie się, więc zapomnij o 4 godzinach w
          pracy smile to mit.
          • mama_kasi85 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 22:03
            a emerytura Pomostowa?
            Jakie obowiązkowe dokształcanie?
            Wiem, że papierów,konspektów ,sprawdzianów etc.. jest pełno i wbrew powszechnej
            opinii wiem też ,iż nie jest to łatwy kawałek chleba,ale i tak bym chciała

            • solaris31 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 22:08
              kochana, ja pracuję 15 lat i nie mam szans na pomostówkę. wygasaja
              bodajże w roku 2029.

              obowiązkowe doszktałcanie - kursy, studia itd. bez dokształcania
              wylecisz z pracy z hukiem, chyba , ż edyrektorowi nie zalezy na
              szkole i jej wynikach. u nas kazdy ma obowiązek zaliczenia
              conajmniej jednego kursu/szkolenia/warsztatów w ciągu roku.
            • aurita Re: Być nauczycielką... 01.09.10, 10:09
              > a emerytura Pomostowa?

              umarlam....
    • purpurowa_komnata Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 22:06
      Trochę nie na temat-ale zastanów się czy w ogóle chcesz zostać
      nauczycielem-poczytaj sobie wątki niezadowaolonych nauczycieli oraz
      z nauczycieli.
      • solaris31 Re: Być nauczycielką... 31.08.10, 22:11
        a ja jestem z tych zadowolonych wink pracę lubię, dzieci tez, dzieci
        mnie też i jest fajnie. system mi się nie podoba, ale to inna bajka.

        nie jest jednak lekko wink trzeba mieć tego świadomość. jak ktoś chce
        byc dobry, musi mieć do tego wszystkiego masę serca wink
        • mama_kasi85 Solaris 31.08.10, 22:19
          A jak Ty dajesz radę z tymi kursami i innymi rzeczami?Jak to godzisz,bo skoro
          robisz to od 15 lat, to widać możnasmile
          • monikaa13 praca nauczyciela 31.08.10, 23:22
            U nas nie ma żadnego wymogu co do kursów. Nie ma żdnego nacisku i
            nikt żadnych kursów robić nie musi.

            To zależy od szkoły. Etat to 18 godzin plus te 2. Pensja to 2000
            brutto dla stażysty. Każda nadgodzina dodatkowo płatna. Jeżeli
            będziesz dobrym nauczycielem możesz wyciągnąć spokojnie 26 godzin,
            wtedy płaca już jest lepsza. Dodatkowo płatne nadgodziny za
            zastępstwa ale to nie w każdej szkole (mogą być zastępstwa
            koleżeńskie).

            Wolne to co dzieciaki. Wszelkie święta, wakacje, ferie itp.

            Dodatkowo za to, siedzenie na zebraniach, dyskotekach, wycieczkach,
            egzaminach. Ponadto sprawdzanie sprawdzianów i prac klasowych
            zajmuje masę czasu. Jak robisz staż czy inny awans duzo czasu
            zajmuje ci zebranie tego wszystkiego do teczki.

            Ogólnie - wszystko byłoby super gdyby nie ci niegrzeczni uczniowie.
            • 1monia4 Re: praca nauczyciela 31.08.10, 23:28
              Ja nie jestem nauczycielem-pracuję 40 h i też mam obowiązkowe kursy i szkolenia.Można to pogodzić
              • kocianna Re: praca nauczyciela 01.09.10, 06:53
                A te kursy i szkolenia to masz wliczone w czas pracy, czy nie? Bo jak nie, to
                szacun smile Ja się dokształcałam po lekcjach, a teraz mogę się uczyć w czasie
                pracy (już nie pracuję w szkole).

                I to nie niegrzeczni uczniowie w naszej pracy są problemem smile Raczej ich rodzice
                (z uczniami to sobie radę dawałam). I czasami dyrekcja. I zawsze - ministerstwo.
                Uczniowie to ta najprzyjemniesza część pracy.
                • 1monia4 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 07:51
                  Nie -kursy i szkolenia odbywam poza godzinami pracy za wlasne
                  pieniądze
                  • zaziza Re: praca nauczyciela 01.09.10, 08:04
                    > Nie -kursy i szkolenia odbywam poza godzinami pracy za wlasne
                    > pieniądze

                    Gdzie jesteś zatrudniona?
                    • 1monia4 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 08:15
                      Apteka
                      • zaziza Re: praca nauczyciela 01.09.10, 09:38
                        > Apteka

                        Właściciel apteki nie zwraca Ci kosztów szkoleń, tylko kaze isc?
                        • 1monia4 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 09:58
                          Wlasciciel nie musi mi kazac.Ustawowo i odgórnie mam narzucone
                          zbieranie punktów ,szkolenia itp.z których w okreslonym czasie musze
                          sie rozliczyć.Wlasciciela nic to nie obchodzi
                          • zaziza Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:06
                            Ustawowo i odgórnie mam narzucone
                            > zbieranie punktów ,szkolenia itp

                            A placi kto? Moja kuzynka rowniez jest branzy. Koszty szkoleń ponosi
                            Okregowa Izba Aptekarska.
                        • hertaba83 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:03

                          nie
                          pewnie poszła na kursy i szkolenia, zeby sobie kwalifikacje podniesc
                          większosc ludzi robi podyplomowki, kursy, szkolenia, za wlasna kase
                          we wlasnym czasie
                          nie wiem co w tym dziwnego widzisz
                          • zaziza Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:12
                            > pewnie poszła na kursy i szkolenia, zeby sobie kwalifikacje
                            podniesc
                            > większosc ludzi robi podyplomowki, kursy, szkolenia, za wlasna
                            kase
                            > we wlasnym czasie
                            > nie wiem co w tym dziwnego widzisz

                            Nie mialam na mysli tego typu szkolen. No nie mow, ze gdy w Twojej
                            firmie jest np. wdrazany nowy system komputerowy, Ty placisz za
                            przeszkolenie wlasnej osoby w tym zakresie.
                            • hertaba83 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 12:41
                              takich rzeczy to ja nawet nie liczę
                              mówię tu o tym, ze w każdej branży., zeby być na bierząco, trzenba
                              si,e dokształcać, robić kursy specjalistyczne, aby być w obiegu i z
                              niego nie wypaść
                              wiec móienie tu, ze nauczycuel musi robic kursy to dla mnie zadna
                              nowosc, bardzo dobrzez ze robi, ale nie są to kursy w zypisywania
                              ocen w dzienniczku, tylko przygotowujace często do nauki innego
                              przedmiotu.
                              Poza tym, ja pracuję min 40h tygodniowo, dokształcam się weekendami,
                              bow tygodnniu najczęsciej jestem w trasie, takąmam pracę. I po pracy
                              też najmuję się obowiązkami zawodowymi i wiele bym dała, zęby to
                              były kartkówki do sprawdzeniasmilesmilesmile
                          • 1monia4 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:14
                            Zbierane punkty dzielą się na twarde i miękkie-platne i
                            bezplatne.Pisząc o OIA ,moze masz na mysli kursy bezplatne-choc
                            oczywiscie czasami organizują dofinansowania(pieniądze z UE)Na OIA
                            placę co miesiac 35 zl -nie mam mozliwosci wypisania sie(to nie jest
                            dobrowolne)
                            • kannama Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:26
                              masz możliwość wypisania się. Po prostu rezygnujesz z prawa wykonywania zawodu
                              wink A jeśli nie- to u nas nawet wezwanie komornicze przysyłają jeśli nie płacisz
                              składek.
            • solaris31 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 10:55
              Monika, to masz fajnie. w moim mieście - miasto jako organ
              prowadzący ścięło wszystkie nadliczbówki po to, żeby zatrudniać
              młode osoby. my nie mamy żadnych, absolutnie żadnych godzin
              nadliczbowych - nie wolno - arkusze wracają do poprawy i koniec.

              nie ma więc mozliwości 26 godzin, pracuje się na golusieńkim etacie.

              a co do szkoleń - nie wyoobrażam sobie na nie nie jeździć. uważam,
              że każdy pracownik, nie tylkko nauczyciel powinien mieć owobiązek
              uczęszczania na szkolenia.

              osoba, która się nie szkoli uważa, że już jest najmądrzejsza - a to
              jest bardzo niefajne i nie słuzy ani pracy, ani tej osobie.
              • monikaa13 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 13:10
                Ja jestem młoda i na pewno nei uważam, że jestem najmądrzejsza i
                kursy mi nie są potrzebne ale u nas takiego obowiązku nie ma.
                Jakby był jakiś interesujący to pewnie bym poszła ale nie ma. Te, na
                których kiedyś byłam to jakiś żart raczej niż kurs więc trochę
                jestem sceptycznie nastawiona do kursów dla nauczycieli.
            • e_r_i_n Re: praca nauczyciela 01.09.10, 13:28
              monikaa13 napisała:

              > Ogólnie - wszystko byłoby super gdyby nie ci niegrzeczni
              > uczniowie.

              Tia. I ich roszczeniowi rodzice.
              uncertain
              • monikaa13 Re: praca nauczyciela 01.09.10, 13:48
                Nie mogę tego stwierdzić. Nigdy żadnych problemów z rodzicami nie
                miałam, wręcz przeciwnie widzę pomoc z ich strony.

                Nie uczę w mieście więc może na wsi rodzice nie mają tylu rozczeń i
                wymagań.
                • e_r_i_n Re: praca nauczyciela 01.09.10, 14:25
                  To była ironia. Tak samo niedobrzy ci rodzice, jak i niegrzeczni uczniowie.
          • solaris31 Re: Solaris 01.09.10, 10:52
            jak to jak? normalnie big_grin

            cała masa ludzi pracuje zawodowo, ma dzieci i dom i jakoś muszą
            sobie radzić wink ja mam dwójkę dzieci, bywa ciężko, ale wszytsko
            jest kwestią organizacji.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka