Dodaj do ulubionych

Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła!

17.09.10, 21:20
O różnych zwyczajach i modach ślubnych słyszałam, ale dziś mnie zamurowało!

Brat ma chrześnicę, która wkrótce wychodzi za mąż. Wcześniej utrzymywał z nią normalne kontakty, w miarę potrzeby pomagał. Później dziewczyna dorosła i kontakty w naturalny sposób uległy rozluźnieniu. Niedawno otrzymał zawiadomienie o ślubie. Ucieszył się i oczywiście postanowił uczestniczyć w tej uroczystości. Nikt nie był zdziwiony brakiem zaproszenia na wesele, bo wiedzieliśmy, że wcześniej rodzina dziewczyny miała problemy finansowe, więc raczej trudno było oczekiwać wystawnego weseliska.

Ostatnio w ślad za zawiadomieniem poczta doręczyła list, w którym przyszła młoda panna informuje, że po ślubie organizują przyjęcie dla baaardzo wąskiego grona rodziny. Do tego miejsca ok, można to potraktować jako formę wyjaśnienia sytuacji.
Do listu dołączona była jednak oddzielna maleńka karteczka z prośbą o poinformowanie... na jak duży prezent młoda para może od chrzestnego liczyć!

I tu mi kopara opadła. Czy w ślad za potencjalną deklaracją jest szansa na przekalkulowanie potencjalnych zysków i strat i ew. zaproszenie do stołu, czy jak to należy rozumieć? Czy też to jakiś nowy zwyczaj, z którym ja - baba ze wsi - jeszcze nie miałam okazji się spotkać? Zamiast np. listy prezentów rodem z amerykańskich seriali?
A może ja się po prostu czepiam? Z bratem jeszcze nie rozmawiałam, ale wygląda na to, że chyba entuzjazm do towarzyszenia chrześnicy podczas ślubu nieco mu opadł...
Obserwuj wątek
    • alexa0000 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:24
      Ja już od dawna uważam,że welu pannom młodym w pi...ch się przewraca, ale to już jest szczyt.
    • iuscogens Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:25
      Nie czepiasz się, to dość żenujące...
    • solaris31 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:40
      oooooo, faktycznie, nowe zwyczaje confused

      jako, że nie mieści się to w mojej głowie, proponuję kupić posciel z kory w prezencie tongue_out

      matko, co za tupet!!!
      • heca7 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:50
        Trzeba odpisać, że mogą liczyć na "ślubny telegram"big_grin czyli kartkę ozdobną z textem "...Szczęść Boże Młodej Parze.....Chrzestny z rodziną" tongue_out
        A tak na poważnie to w życiu bym się tak nie zbłaźniła żeby oczekiwać specjalnych prezentów.
        Ja zaprosiłam gości bo chciałam , ale nie zamierzałam na nich zarobić!
        • akle2 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 15:37
          I to jest najlepsza odpowiedź.
      • tow.janwinnicki Pościel z kory :D :D :D 05.10.10, 13:51
        buahahahahahahahaha big_grin big_grin big_grin 100/100
    • marychna31 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:45
      > Do listu dołączona była jednak oddzielna maleńka karteczka z prośbą o poinformo
      > wanie... na jak duży prezent młoda para może od chrzestnego liczyć!
      A możesz napisac jak to dokładnie zostało sformułowane? Bo aż mi się wierzyć nie chce, żeby młodej parze chodziło właśnie o to...może pomyłka w interpretacji??
      • piegowata9 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 22:04
        Zapytam o użytą formułkę. Sądzę jednak, że forma była jednoznaczna, bo a. brat z racji zawodu problemów z czytaniem ze zrozumieniem w języku ojczystym nie posiada, b. generalnie to osobnik mało czepliwy i na konwenanse niewrażliwy nadmiernie. A tu go trzepnęło dosyć konkretnie.
        Zastanawiam się tylko, dlaczego nie zostało to wyartykułowane w liście, tylko na osobnej karteczce? Może ma to sugerować, że nie jest to bezpośrednio inicjatywa młodej pary? Tyle tylko, że to młoda panna list adresowała, więc moja koncepcja się kupy nie trzyma...
        • iminlove Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 09:02
          piegowata9 napisała:

          > Zastanawiam się tylko, dlaczego nie zostało to wyartykułowane w liście, tylko n
          > a osobnej karteczce? Może ma to sugerować, że nie jest to bezpośrednio inicjaty
          > wa młodej pary? Tyle tylko, że to młoda panna list adresowała, więc moja koncep
          > cja się kupy nie trzyma...

          Kartki z prośbami o kasę zamiast prezentów dołączane są zazwyczaj właśnie osobno, razem z zaproszeniem ale nie na zaproszeniu. Pewnie dlatego, że tego typu teksty słabo się jednak komponują... W każdym razie to normalne i jak najbardziej inicjatywa państwa młodych.
          • ihanelma Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 12:28
            Tyle, że tu nie było prośby o kase jako prezent, tylko pytania "ile dasz"?
            Powiem, że mi tez opadło. Nie wiem, czy w takim przypadku nie wysłałabym samej kasy bez swojej skromnej i generującej niepotrzebne koszty organizatorom osoby. Oczywiście z ilością tejże kasy nie przesadzając.
    • deelux Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:48
      Ale jak to było napisane? "Ile wujku wsadzisz w kopertę?"...
      Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś z zaproszeniem rozsyła takie karteczki.
    • z_lasu Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:49
      > na jak duży prezent młoda para może od chrzestnego liczyć!


      Proponuję odpisać np. "30cm x 40cm x 50 cm".

      • shy33 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 14:27
        To samo sobie pomyslałam. Podać wymiary na zasadzie jakie pytanie taka odpowiedź. A jeszcze lepszy byłby np 1m/1m/1m- taki karton, a w srodku dwie poduszki z Ikei po 20 zł każda smile
    • barbaraonly Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:50
      Jestem w szoku, o takim zwyczaju nie slyszalam!
      Za to ostatnio dostalam zaproszenie od kuzynki z wierszykiem, zeby zamiast prezentu dac kase, tez zenujace moim zdaniem, ale prosba o deklarowanie kwoty przed slubem bije wszelkie rekordy!
      • heca7 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:52
        No wiesz, warto zawczasu sprawdzić, czy potencjalny gość jest opłacalny finansowobig_grin
        • niezwykladziewczyna Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 22:15
          Dziewczyna musi zadbać o swój interes, nikt za nią tego nie zrobi.
          • mrarm Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 06.10.10, 02:02
            Ale przecież ten interes nigdy nie będzie tak do końca jej..
      • solaris31 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 21:55
        >Za to ostatnio dostalam zaproszenie od kuzynki z wierszykiem, zeby zamiast prez
        > entu dac kase, tez zenujace moim zdaniem

        a czemu żenujące? jest to zwyczaj ogólnie przyjęty w dzisiejszych czasach, a jak młodzi juz ustawieni i na przykład mają mieszkanie urządzone, to po cholere im czajniki, mikrofale i tostery? wink

        to mnie nie razi, ale to, co pisze autorka - no słów brak wink
        • tysia77 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 17.09.10, 22:14
          Ja chyba nie dałabym pieniędzy po takim liście,czułabym się obrażona.
          • gryzelda71 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 09:01
            Wsadzanie takich karteczek niefajne,ale jak gośc pyta co chcecie w prezencie to nie mam nic strasznego w tekście kasę(może inaczej w słowa ubrane).
            A niefajne jest jak gość na siłę forsuje swoją wizję co należy a co nie dać w prezencie.
            • mozambique Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 20.09.10, 13:29

              > A niefajne jest jak gość na siłę forsuje swoją wizję co należy a co nie dać w p
              > rezencie.

              nie na skąd ! przeciez to tylko gośc , kto by sie nim przejmował ,
              ma forse przynieśc i nich spada
              a najlpeiej niech nie przynosi i du..y swoją fizjonomią nie zawraca tylko od razu zrobi przelew na konto
              zeby sobie czasami nie pomyslał ze jest oczekiwany i mile widziany na imprezie
              gosc to bankomat - bezprowizyjny w dodatku
        • misself Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:44
          solaris31 napisała:
          >
          > a czemu żenujące? jest to zwyczaj ogólnie przyjęty w dzisiejszych czasach, a ja
          > k młodzi juz ustawieni i na przykład mają mieszkanie urządzone, to po cholere
          > im czajniki, mikrofale i tostery? wink

          Wydaje mi się, że jeśli młodzi ludzie mają urządzone mieszkanie, to raczej rodzina jest o tym fakcie poinformowana i nie kupuje czajników, mikrofali i tosterów...
        • pierwszykot Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 22:34
          Jeśli już ustawieni i mieszkanie urzadzone to może po prostu: dziękujemy za prezenty i koperty - wszystko już mamy, a nie żebranie wierszykiem kasy... żenada
      • rupiowa Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 10:05
        barbara - to zalezy jaka jest sytuacja. My na pytanie o prezent jaki chcielibysmy otrzymac mowilismy ze chetnie gotowke poniewaz chcemy za nia wykonczyc kuchnie a jesli ktos woli pozostac przy tradycji to lista prezentow znajduje sie pod numerem 506..... Sprawdzilo sie o tyle dobrze, ze czesc rodziny jest z tych "ą, ę" i nie wypadalo zadac od nich kasy a ta metoda i kuchnia wykonczona i prezenty takie jak chcielismy. Ale zeby sie pytac ile dostaniemy.... do glowy by mi nie przyszlo.
    • kol.3 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 09:57
      W sumie to nie doczytałam, żeby chrzestny dostał zaproszenie na to przyjęcie w wąskim gronie.
      Nie rozumiem, czy zadeklarowanie kwoty prezentu miało warunkować zaproszenie na przyjęcie?
      To jakiś horror towarzyski.
      • red.sarah Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 10:21
        Chyba ma to być tak wąskie grono, że szkoda miejsca marnować dla ubogich krewnych. IMO prośbę żeby to była kasa a nie prezent jeszcze można zrozumieć bo wiadomo każdy ma inny gust, mieszkania urządza się w przeróżnych stylach itd. Jak ktoś to rozumie to nie trzeba mu tego mówić, ale prawda jest taka, że zazwyczaj prezenty dają ci co chcą zaoszczędzić. Zgadzam się w tym przypadku to naprawdę jakiś horror.
        • thegimel Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 10:30
          Dla mnie karteczki z wierszykami, że młodzi od prezentu wolą kopertę, a zamiast kwiatów chcą bombonierkę czy dobre wino są w porządku. Ale prośba z konkretną deklaracją jest dla mnie nie do przyjęcia, a raczej jestem osobą, która konwenanse ma s doopie.
          • kol.3 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 12:22
            Dla mnie karteczki są zbyt obcesowe, choć dość powszechnie stosowane. Wielu gości dzwoni przed weselem do rodziców PM i dopytuje jakie prezenty są preferowane. Można wtedy delikatnie przemycić wiadomość że młodzi wszystko już mają albo woleliby sami wszystko kupić wg swojego gustu. Mądry zrozumie, a ten kto będzie chciał dać prezent i tak przyniesie, karteczka go nie zniechęci.
          • iruuu Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 15:30
            Dla mnie te karteczki też są obciachowe - ale niestety przed własnym ślubem musiałam się zniżyć do tego poziomu i napisać, że wolimy pieniądze od innych prezentów. Częśc rodziny to byli ludzie, którzy na weselu lubią się napijć, pobić i poobmawiać, a jako prezent wcisną pościel za 30zl (zdarza się, że używaną). To ja już wolałam te 30 zl.
            Ale na szczęście wszystko się udało wink
          • poletta84 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 18:06
            thegimel napisała:

            > Dla mnie karteczki z wierszykami, że młodzi od prezentu wolą kopertę, a zamiast
            > kwiatów chcą bombonierkę czy dobre wino są w porządku.(...)

            U mnie w rodzinie ten zwyczaj przyjął się już na dobre, że jest karteczka z wierszykiem, z którego wynika, że zamiast 10 mikserów, 15 tosterów i 7 lutownic bardziej przydadzą się pieniądze. Nie jest to napisane ani wprost, ani też obcesowo. Dodatkowo zamiast kwiatów prosi się o jakieś mastkotki/książki czy inne rzeczy, które potem oddaje się do domów dziecka na przykład. I jest spokój, nikt się nie oburza i obie strony zadowolone.
    • sadosia75 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 12:45
      A moze pyta o kwote jaka dostanie po to, zeby oplacic ten obiad w waskim gronie rodzinnym?
      Tak czy siak ja bym poczula sie urazona taka karteczka.
      Rozumiem karteczki typu zamiast kwiatow karma do schroniska, zabawki dla zwierzat, stare koce itp. czy np. kupon totolotka, ksiazki do domu dziecka, ubrania dla dzieci.
      ale karteczka z zapytaniem " a ile nam kasy dasz ?" to juz przegiecie.
      • premeda Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 20.09.10, 08:27
        > Rozumiem karteczki typu zamiast kwiatow karma do schroniska, zabawki dla zwierz
        > at, stare koce itp. czy np. kupon totolotka, ksiazki do domu dziecka, ubrania d
        > la dzieci.
        > ale karteczka z zapytaniem " a ile nam kasy dasz ?" to juz przegiecie
        Oj, ten kupon toto lotka to tylko fajnie z boku wygląda. Moja kuzynka tak zaprosiła nas na swoje wesele zamiast kwiatów własnie toto lotek i przynajmniej większosć rodziny miała problem ile włożyć do koperty, bo to jest taki zawoalowany przekaz: "dla nas liczy się kasa najlepiej duża".
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 18.09.10, 13:44
      lekki szok ! nie wiem jak ja bym się zachowała gdybym coś takiego dostała.
    • piegowata9 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 20:34
      Obiecałam, że dopytam o szczegóły. Okazało się, że scenariusz był nieco inny, ale wymowa... Zresztą, oceńcie same:

      Po pierwsze, karteczka dołączona była do zawiadomienia o ślubie (ja zawiadamiałam sporą grupę osób, ale w ogóle nie przyszło mi do głowy, że od nich można czegokolwiek oczekiwać). W ślad za przesłanym zawiadomieniem był telefon od młodej pani, która się upewniała, czy zawiadomienie wraz z wkładem doszło. W trakcie rozmowy młoda była uprzejma uświadomić chrzestnego, że po uroczystości jest przyjęcie organizowane dla bliskiej rodziny. Czyli chrzestny się do tej kategorii nie zalicza.
      A tekst karteczki brzmiał: w sprawie szczegółów dotyczących prezentu ślubnego proszę się skontaktować ze starostami.
      • iwles Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 20:49

        no to teaz niech brat poczeka na zaproszenie i dopiero wtedy skontaktuje się w sprawie szczegółow odnośnie prezentu, byc może jest to lista prezentów ?
        • piegowata9 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:31
          Jeszcze raz powtarzam: brat nie jest zaproszony na przyjęcie, a jedynie poinformowany o uroczystości zawarcia związku. Dla mnie jest różnica między gośćmi zaproszonymi i zawiadomionymi. Również w zakresie oczekiwań odnośnie prezentu.
          • gryzelda71 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:39
            Ale to nie brzmi tak jak napisałaś w pierwszych postach,że oczekują informacji co do wielkości prezentu.
          • iwles Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:45

            nawet na ślub nie został zaproszony?
            rozumiem, że nie na przyjęcie, ale na sam slub tez nie dostał zaproszenia? i pewny jest że nie dostanie ?

            • mia_siochi Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 20.09.10, 08:02
              Ślub jest w miejscu publicznym, nikt mu nie zabroni isc, jeśli ma ochotę.
      • q_fla Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 20:51
        Dla mnie żadna z tych form jest nie do przyjęcia, kartki z informacją o formie prezentu również. Z zasady idąc na czyjeś wesele wkładamy pieniądze w kopertę i tak jest najbardziej neutralnie, a już szczytem chamstwa według mnie jest ustalanie szczegółów prezentu z osobą, której wysyła się zawiadomienie i na przyjęcie nie jest zaproszona.

        Na miejscu twojego brata nie dzwoniłabym w sprawie prezentu. Poszłabym na ślub i po ceremonii ślubnej pod kościołem wręczyłabym młodym kwiaty wraz z pamiątkową gustowną kartką z życzeniami.
        • q_fla Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:02
          Idę o zakład, że wielkość wesela wiąże się z wielkimi wydatkami, które przekraczają możliwości finansowe młodych i ich rodzin. Chcą więc w chytry i sprytny sposób zdobyć kasę od wszystkich gości będących w kościele, nie tylko tych zaproszonych na przyjęcie.
          • kosher_ninja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:09
            Taaa, wielkie wesele zapewne dla 10 osób! To się łączy z megawydatkami!
            Panna młoda głupia, że karteczkę dołączyła, ale przekształcanie tego w WYMUSZANIE kasy i jeszcze wymuszenie podania kwoty to jest dopiero żenujące.

            • q_fla Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:58
              Moja znajoma miała przyjęcie na ekskluzywnym statku w Barcelonie.
              Gości było 30, przyjęcie trwało trzy dni, wszystko zu zammen do kupy włącznie z oprawą kosztowało grube pieniądze (wzięty spory kredyt, ale własnego kąta do tej pory niet wink )
              Wesele z małą ilością gości też może być drogie.
              • kosher_ninja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 22:02
                Ekskluzywne przyjęcie można zrobić i dla 4 osób, ale jakoś mi się wydaje, że to nie jest ten przypadek (tak wynika z postu autorki - rodzina miała problemy finansowe).
                • q_fla Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 22:08
                  No może, zgoda. smile
                  Ale mimo wszystko proszenie w ogóle o prezent i związane z nim wymagania osobę, z którą stosunki są luźne jest nie na miejscu.

                  Btw, sama miałam skromne przyjęcie - w sumie 18 osób i te osoby dostały zaproszenia (bez "wkładki"). Pytania o prezent wychodziły tylko od darczyńców, nigdy od nas.
                  Pozostała część rodziny dostała zwykłe zawiadomienia, w których nie było adnotacji gdzie i o której godzinie zaczyna się przyjęcie weselne, nie było nawet takiej rubryki.
                  • q_fla Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 22:13
                    > Pozostała część rodziny

                    ...i znajomych wink
                    Ci przyszli wyłącznie do kościoła, złożyli życzenia i rozeszli się do domów.
                    Pozostała część, która z różnych względów nie mogła dojechać na ślub przysłała kartki z gratulacjami i życzeniami.
            • edw-ina Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:48
              ja miałam teoretycznie skromny obiad zamiast wesela (tak chcięliśmy), liczba osób łącznie z nami - poniżej 10. Ale za obiad w niezłej knajpie, wino, desery itp. zapłaciliśmy około 2 tys. zł. A sprawę prezentów załatwiliśmy prosto: powiedzieliśmy co ewentualnie by się nam przydało, zaproszeni w zależności od możliwości finansowych wybrali sobie którąś z rzeczy i...: dali nam na to pieniądze. Ponieważ każdy ma inny gust i bez sensu było kupowanie czegoś, co mogło nam nie pasować do reszty.
          • kot_kreskowy84 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:13
            To może niech sobie wyślą świadka z tacą w kościele, niech zbiera big_grin
      • kosher_ninja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:05
        Bosh, jak człowiek chce, to się przypieprzy do każdej rzeczy...

        Pana młoda robi przyjęcie dla najbliższych - czytaj: być może TYLKO dla rodziców, teściów i rodzeństwa. I koniec. Jako że chrzestnemu wysłała zawiadomienie/zaproszenie na ślub, to mogła chcieć wytłumaczyć, dlaczego nie jest zaproszony na dalsze uroczystości. Czyli poinformowała go (jak i ja informowałam), że nie robi wesela, a jedynie obiad dla najbliższych. Chrzestny wcale do tych najbliższych zaliczać się nie musi i widocznie się nie zalicza. Według lepiej poinformować o tym, niż żeby chrzestny dziwnymi kanałami się dowiadywał, dlaczego na weselicho zaproszony nie został. No ale oczywiście - obraza musi być, prawda? Bo państwo młodzi nie mogą sobie skromnego obiadu strzelić - musi to być obiad na kilkadziesiąt osób (4 chrzestnych+małżonkowie to już jest 8 osób, a do tego może być obraza, że bez dzieci)

        Co do karteczki - niesamowicie łatwo było ci z niej zrobić żądanie o podanie kwoty, jaką się chce w prezencie dać, choć w najśmielszych fantazjach się to nawet o to nie dociera. Udało się to zrobić tobie lub chrzestnemu, co pięknie obrazuje, jaki macie obydwoje stosunek do panny młodej. Pewnie karteczka nie powinna zostać dołączona, ale dla mnie dużo bardziej obrzydliwe jest rozdmuchiwanie tego i dorabianie innych historii. Wstrętne to, naprawdę.
        • piegowata9 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:26
          Normalnie się ze wstydu spalę i więcej już żadnego wątku nie założę!!! tongue_out Dzisiaj.

          Już uściślam. Pierwszą wersję dokładnie w tej formie usłyszałam od bardzo bliskiej osoby. Zszokowała mnie totalnie. Obiecałam, że sprawdzę i to zrobiłam. Gdybym uznała, że w tej drugiej formie wszystko jest na miejscu - pewnie bym siedziała cicho i nie przyznawała, że wersja jest nieco inna.
          A jeśli chodzi o meritum, to tak, nadal twierdzę, że również druga wersja dla mnie jest nie do przyjęcia - to w prostej formie wymuszanie prezentu od osoby, którą jedynie zawiadamia się o zawarciu związku małżeńskiego (nie oczekując nawet, że osoba ta pofatyguje się na uroczystość. Takie zawiadomienia wysyłane są m.in. do dalszych znajomych i osób daleko mieszkających).
          Absolutnie nie czepiam się skromnego przyjęcia. Jeżeli jednak komuś nie zależy na obecności chrzestnego na ślubie i w ogóle nie przywiązuje do tego wagi - wysyła zawiadomienie i nie sprawdza, czy doszło. Razem z załącznikiem. Uważam, że w tej wersji daje się jasny komunikat, że w gruncie rzeczy chodzi wyłącznie o prezent. Jeśli jednak obecność chrzestnego jest w jakimś stopniu mile widziana, to z kolei tekst o bliskiej rodzinie jest mało taktowny. Przynajmniej w mojej ocenie. Masz prawo mieć inne zdanie.

          • kosher_ninja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:40
            Jeżeli jednak komuś nie zależy
            > na obecności chrzestnego na ślubie i w ogóle nie przywiązuje do tego wagi - wys
            > yła zawiadomienie i nie sprawdza, czy doszło.

            To akurat jest dyskusyjne. Też tak wcześniej myślałam (tzn. według mnie zawiadomienie wysyła się dopiero PO ślubie, przed jest tylko zaproszenie), ale forum Ślub i Wesele uświadomiło mi, że każda osoba może to zawiadomienie traktować zupełnie inaczej. Czyli jako zaproszenie, a więc - wysyła zawiadomienie, bo bardzo chce gościa na ślubie zobaczyć.
            Link do dyskusji: forum.gazeta.pl/forum/w,619,115975804,115975804,odradzam_wysylania_zawiadomien.html

            Jeśli jednak obecność chrzestnego jest w jakimś stopniu mile widziana,
            > to z kolei tekst o bliskiej rodzinie jest mało taktowny. Przynajmniej w mojej o
            > cenie. Masz prawo mieć inne zdanie.

            Taktowność tekstu może też jest dyskusyjna, ale jest to na pewno próba wytłumaczenia, dlaczego nie ma zaproszenia na wesele. Kiedy wręczałam zaproszenia na mój ślub, to też informowałam (koleżanki, dalszą rodzinę), że nie robię wesela, a jedynie obiad dla najbliższej rodziny. Nie chciałam, żeby te osoby musiały dziwnymi kanałami zdobywać info, dlaczego nie są na wesele zaproszone. Bo pewnie by się zastanawiały. W Polsce najczęściej (chociaż teraz już trochę rzadziej) po ślubie robi się wesele, więc takie suche zaproszenie na ślub mogłoby wywołać falę domysłów. Pewnie ta informacja o obiedzie dla najbliższych jest niefortunna, ale według mnie lepsza niż nie mówienie nic.

            Pierwotna wersja karteczki była szokująca, dlatego tym bardziej uważam, że osoba która info przekazywała, jest do panny młodej wybitnie źle nastawiona. Kartka jest niefortunna i przy samym zaproszeniu na ślub nie powinna się znaleźć, ale tak złośliwe przekręcanie jej sensu świadczy jak najgorzej o przekręcającym.

            • iwles Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:50

              zawiadomienie o ślubie nie jest jednoznaczne z zaproszeniem ! ani tym bardziej nie jest to informacja, że osobę, do ktorej zawiadomienie zostalo wysłane jest mile widziana na ślubie ! do tego służy zaproszenie na ślub. Osoby zaproszone na przyjęcie dostają dodatkowo informacje/wkładkę o zaproszeniu o przyjęcie !
              • kosher_ninja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:57

                Dla mnie zawiadomienie do tej pory wysyłało się TYLKO po ślubie i oznaczało poinformowanie, że ślub się odbył. Zawiadomienie przed ślubem nie miało dla mnie najmniejszego sensu. Sens przed miało tylko zaproszenie.
                Specjalnie dołączyłam link do dyskusji na forum ŚiW, żeby pokazać, że co rodzina to obyczaj i że tak naprawdę to nie ma jednej interpretacji tego zawiadomienia. W wielu rodzinach zaproszenie na ślub jest jednoznaczne z zaproszeniem na wesele, a na sam ślub wysyła się zawiadomienie. Dla mnie to też jest bzdura, no ale niektórzy myślą inaczej.
              • lukashh80 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:33
                Nie. Jest
                - zwiadomienie o ślubie (ono jest jednoznaczne z zaproszeniem - wszak ślub odbywa się w miejscu publicznym). Na zawiadomieniu podaje się datę i miejsce ceremonii.
                - zaproszenie na przyjęcie weselne

                Nie ma czegoś takiego jak zaproszenie na ślub. Wysłanie czegoś takiego jest niegrzeczne.
                • angazetka Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:40
                  I tu się mylisz, bo wszystko zależy od zwyczaju w danym miejscu. U mnie nie funkcjonuje "zawiadomienie o ślubie" (chyba że już PO ceremonii), jest zaproszenie na ślub (albo na ślub i wesele). Czasem lepiej jest być mniej kategorycznym wink
                  • nanuk24 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 23:36
                    Anowink

                    Zaproszenie to zaproszenie. Jezeli zaprasza sie na slub, to wpisuje sie date, godzine i miejsce ceremoni. Miejsce znaczy ni mniej ni wiecej nazwe i adres Kosciola/USC/ czy jakis park
                    A jezeli zaprasza sie tez na wesele, to sie dopisuje odpowiednia notke wraz z adrsem, pod ktorym ma sie odbywac przyjecie. Ot, tyle. Po coe sie tak bawic w podchody? Wystarczy umiec czytac.
                • kkokos Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 06.10.10, 01:02
                  ukashh80 napisał:

                  > Nie ma czegoś takiego jak zaproszenie na ślub. Wysłanie czegoś takiego jest nie
                  > grzeczne.


                  chyba w pojęciu tych, co paluszek zginają unosząc do ust filiżankę.
                  jakieś nowobogackie, pretensjonalne wymysły.

                  byłam w życiu na kilkudziesięciu ślubach (ze wszystkich zachowałam zaproszenia, łącznie z tymi nadchodzącymi z daleka od dalekiej rodziny, na których nie byłam), na każde dostawałam ZAPROSZENIE. w kilkunastu przypadkach była do niego dołączona na osobnej kartce (a czasem wydrukowana na zaproszeniu) informacja o tym, gdzie odbędzie się przyjęcie weselne.
                  zawiadomienia o ślubie dostałam dwa-trzy od ludzi, którzy pobierali się w naprawdę kameralnym gronie i PO fakcie informowali o tym resztę świata.

                  dla mnie chamstwem byłoby wysłanie zawiadomienia o ślubie, który dopiero ma się odbyć - bo to wprost informacja "nie życzymy sobie twojej obecności".

          • photoreporter Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:08
            dla mnie prosba o kontakt ze starostami w sprawie prezentu nie ma wymowy podania jego wartosci.

            To tak jak odeslanie do listy prezentowej, tylko ze zamiast listy w internecie, propozycje podadza starostowie. Nie wyprawialem slubu, ale ggdybym dostal takie zaproszenie nie odczytalbym tego jako prosbe o podanie wartosci. To taka lista preznetowa w innej formie. Tak ja to rozumiem po przeczytaniu uscislonej wersji zaproszenia.

            W naszym swiecie, tym bardziej jesli mlodym sie nie przelewa, logiczniej jest zapoznac sie z potrzebami mlodych i kupic cos potrzebnego, niz robic niespodziankowa graciarnie rzeczy zbednych (ktore mozna sprzedac na aukcji, ale ze strata).
            To prawda cos kosztem czegos, mniejsza niespodzianka, ale przynajmniej rzeczy potrzebne, zamiast pelnej niespodzianki i zbednych gratow.
        • zmija9 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:39
          w mojej rodzinie nigdy się z tym nie spotkałam oprócz prośby o maskotki zamiast kwiatów.
          Jednak większość członków mojej rodziny idąc na wesele (jako goście) zawsze kalkulują w taki sposób sami. Po prostu wiedząc gdzie odbywa się wesele wiemy jaka jest stawka za osobę - zaprosili nas dwoje- 2stówki zaprosili nas z dziećmi 4 stówki , no chyba że to ktoś bliższy
        • misself Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:49
          kosher_ninja napisała:
          > Pana młoda robi przyjęcie dla najbliższych - czytaj: być może TYLKO dla rodzicó
          > w, teściów i rodzeństwa. I koniec. Jako że chrzestnemu wysłała zawiadomienie/za
          > proszenie na ślub, to mogła chcieć wytłumaczyć, dlaczego nie jest zaproszony na
          > dalsze uroczystości. Czyli poinformowała go (jak i ja informowałam), że nie ro
          > bi wesela, a jedynie obiad dla najbliższych. Chrzestny wcale do tych najbliższy
          > ch zaliczać się nie musi i widocznie się nie zalicza.

          Zgadzam się.
          Sama planuję tak zrobić - z chrzestnymi nie mam od dawna kontaktu, nie są moją rodziną, zapraszam ich na ślub i tyle. ALE nie oczekuję od nich prezentu smile
      • niebieski_lisek Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:23
        Czyli dość mocno poprzekręcałaś. Sama napisałaś że kontakty się rozluźniły więc nic dziwnego, że chrzestny nie należy do grona ścisłej rodziny. Sam tekst - chociaż może być nieszczęśliwie sformułowany - moim zdaniem oznacza że starości mają tzw. listę prezentów z których można wybrać coś, co naprawdę uszczęśliwi młodych bez zdublowania podarków. Zazwyczaj jak ktoś przychodzi na wesele to spodziewamy się że przyniesie prezent, taka lista prezentów jest sporym udogodnieniem. Twój brat ma zaproszenia na wesele, więc moim zdaniem taka karteczka nie powinna się w zawiadomieniu znaleźć, ale na pewno nie można odczytać jej w ten sposób co ty: "Chcemy dowiedzieć się ile kasy od dostaniemy od gościa".
        • madzioreck Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:44
          Lisek, brat NIE JEST zaproszony na przyjęcie po ślubie.
          • nutka07 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:49
            No ale powinien kupic prezent, nie chce chyba wyjsc na buraka nie? wink
            • sanna.i Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:44
              nutka07 napisała:

              > No ale powinien kupic prezent, nie chce chyba wyjsc na buraka nie? wink

              A to niby dlaczego? Jesli nie jest zaproszony na wesele, zdecydowanie wystarczą kwiatki.
      • misself Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:46
        piegowata9 napisała:
        > A tekst karteczki brzmiał: w sprawie szczegółów dotyczących prezentu ślubnego p
        > roszę się skontaktować ze starostami.

        To się sporo różni od poprzedniej wersji smile
        I nie jest w żaden sposób niegrzeczne ani szokujące - prawdopodobnie starostowie (?) mają po prostu listę prezentów i już.
      • labandera Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 06.10.10, 00:50
        > w sprawie szczegółów dotyczących prezentu ślubnego proszę się skontaktować ze starostami.

        źle zapamiętałaś, źle zrozumiałaś. Z tego komunikatu wynika, że para młoda ma z jakimś sklepem umowę co do listy prezentów. To zwyczaj z ostatnich 10 może lat, podpatrzony z zachodnich filmów. Para młoda nie chce otrzymać masy niepotrzebnych prezentów, więc wybiera się do sklepu z wyposażeniem i ustala listę prezentów. Gości odsyła do tej listy, mogą sobie wybierać prezent ze zbioru mniejszych, większych, droższych i tańszych.
      • memphis90 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 06.10.10, 16:41
        Prezent dotyczy IMO zaproszonych na wesele, od "zawiadomionych" wystarczy kwiatek.
    • deodyma Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 21:48
      nie dziwie sie bratu, ze jego entuzjazm opadl...
      na jego miejscu mnie samej odechcialo by sie tego wesela a dziewcze po prostu ma tupet.
    • prophetess.pl Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 22:58
      Rety to już się nie tylko obecność ale i dary potwierdza... Jak ten świat idzie na psy...
      Ja bym to na Wykop puściła i zalinkowała do chrześnicy :p. Cóż bardziej cennego w XXI w. niż splendor w internecie?
    • angazetka Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 19.09.10, 23:47
      Czyli z dużej chmury mały deszcz. Prośba o informację o wartości prezentu jest zgoła czyms innym niż zwykła informacja, że jak chce się kupić prezent, to osoby AB i YX udzielają porad. To pierwsze byłoby buractwem, to drugie jest ułatwieniem życia.
      • pierwsze-wolne Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 20.09.10, 09:15
        Ale nie włożyłabym takiej karteczki osobie, która nie jest proszona na przyjęcie.
        • kkokos Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 06.10.10, 01:06
          pierwsze-wolne napisała:

          > Ale nie włożyłabym takiej karteczki osobie, która nie jest proszona na przyjęci
          > e.

          zgadzam się!

          oczekiwanie prezentu od kogoś, kogo będzie się widzieć przez pięć minut tylko na ślubie, a nie czuje potrzeby pobawienia się kilku godzin na weselu razem z nim, jest dość bezczelne.
    • lilly_about Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 20.09.10, 09:00
      Nie chce mi się wierzyć, że istnieją tak bezczelni i głupi ludzie.
    • tojatojatoja Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:12
      Koleżanka mieszkająca w Hiszpanii powiedziała mi, jakie tam są zwyczaje weselne i dopiero wtedy mi "szczęka opadła".

      Otóż na zaproszeniu na ślub i wesele jest podany numer konta bankowego. Po co? Po to, żeby nieoficjalnymi kanałami osoby zapraszane dowiedziały się, jaki jest koszt kolacji weselnej i odpowiednią kwotę za siebie wpłacily na wskazane konto przed weselem!

      Moja koleżanka była na weselu, gdzie koszt dla pary wynosił 300 euro. Z bólem wpłaciła te pieniądze (nie rozumiem dlaczego nie zrezygnowała z udziału w imprezie, bo 300 euro to dla niej ok. 30 % miesięcznej pensji) i powiedziała, że tyle kasy to nawet nie dała w prezencie ślubnym swojej siostrze w Polsce, która wcześniej brała ślub. sad
      • rauxa Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:46
        potwierdzamsmile
        w Hiszpanii dolacza sie numer konta do zaproszenia - gosc placi za swoje miejsce..
        lud przyzwyczajony i placi - tutaj to norma, co kraj to obyczajsmile

        bylam na 4 hiszpanskich weselach i nie widzialam zadnego prezentuwink

        norma to okolo 100 euro - jak chcesz to dajesz wiecej oczywiscie..

        co do karteczki - nie wiedze zadnego "NIESZCZESLIWEGO" sformulowania w tym zdaniu...
        zwykla informacja z kim sie kontaktowac w sprawie prezentow - nikt sie o kase nie doprasza,

        natomiast wlozenie tego typu karteczki do zawiadomienia (nie zaproszenia) jest nie na miejscu..

        (a chrzestnych zaprasza sie na wesele - dla mnie to najblizsza rodzina)
    • wrong_answer A w UK... 05.10.10, 12:42
      Kolega opowiadal mi jak byl na hiduskim weselu w UK i tam jak przekazywal koperte z zyczeniami poproszono go, aby wpisal do ksiazki nazwisko i kwote! Zapytalem go, ile dal, on mowi, ze £20, ja na to, ze malo, przeciez on bogaty jest. On na to, ze wiekszosc dawala jeszcze mniej (£10, £5). Powiedzialem mu, ze w Polsce w "dobrym guscie" jest oplacenie kosztu swojego uczestnictwa i byl tym bardzo zdziwiony...
      • tangerka Re: A w UK... 05.10.10, 12:52
        to zupełnie inaczej niż w USA, gdzie ostatnio panuje moda na wysyłanie z zaproszeniem nr konta bankowego z prośbą o wpłatę kwoty stanowiącej pokrycie kosztu cateringu zaproszonych osób ... moja bliska przyjaciółka dostała takie coś, z którego wynikało, że jak chce być gościem weselnym, to musi wpłacić do określonego dnia kwotę ... 450 $! nie chciała ... ale to ponoć żaden obciach i jest to coraz bardziej przyjęte, choć wesela organizowane w takiej formie nigdy nie są liczne smile mam nadzieję, że do Polski zwyczaj nie dotrze, choć jak widać, są już zwiastuny - żądanie prezentu bez zaproszenia na wesele ...
        • nanuk24 Re: A w UK... 05.10.10, 23:57
          Dwa razy w roku ide na jaklies wesele(w USA) i z czyms takim sie jeszcze nie spotkalam. Ba! Dla Amerykanow czyms normalnym jest dawaniew kopercie do $50.
    • framp cóż, ślub i wesele to już wyłącznie biznes! 05.10.10, 12:42
      prezent daje się na weselu, nawet nie na ślubie, gdzie zwyczajowo wręcza się młodej parze bukiet kwiatów, a ostatnio coraz częściej pluszaka lub wino ze względów ekologicznych, a więc jeżeli nie robi się wesela nie ma się prawa oczekiwać prezentów w żadnej formie! osobiście uważam, że żenujące jest nawet oczekiwanie kasy zamiast prezentu i stosowanie "talerzykowego" przelicznika wręczanej kwoty żeby się gość "opłacił", bo w efekcie sprowadza się to do kupowania biletu wstępu na imprezę zamkniętą, gdzie każdy sam sobie kupuje to co zje i wypije, ale niech tam, łykam jakoś to chamstwo! ale żądanie prezentu bez zaproszenia na wesele to już przekracza granice mojej wyobraźni i wiążę się chyba z zakorzenionym w Polsce przekonaniem, iż chrzestni mają wobec swoich chrześniaków jakieś szczególne obowiązki finansowe, co skutkuje tym, że coraz trudniej znaleźć kandydata na chrzestnego smile panna młoda zapewne uznała, że zapraszać na obiad chrzestnego nie musi, bo wszak stosunki między nimi są luźne, ale to w żadnym razie jego nie zwalnia od sowitego obdarowania jej z okazji ślubu, bo przecież tak jest przyjęte ... o tempora, o mores! chciałoby się zawołać, kto tych młodych ludzi uczy kindersztuby?
      • tangerka Re: cóż, ślub i wesele to już wyłącznie biznes! 05.10.10, 13:08
        też tak sądzę i na wesela nawet bliskiej rodziny nie chodzę, bo nie interesuje mnie składka na sypialnię państwa młodych czy refinansowanie ich kredytów w zamian za schabowego z najtańszą wódką a prezent pozostaje dla mnie prezentem czyli darem wedle możliwości i chęci gościa a tego już nikt dzisiaj nie oczekuje. a ponieważ uchodzę w rodzinie za osobę zamożną, to z wielką przyjemnością rozczarowuję kolejne kuzynki swoją nieobecnością na ich imprezach i zniechęciłam do tego kolejne osoby w rodzinie smile wspomagam natomiast chętnie młodych, którzy wesel nie urządzają ale serdecznie zapraszają na ślub, wtedy nie waham się dać koperty smile
    • knokkelmann1 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 12:51
      ja niestety nie doszedłem do tego etapu, bo moja niedoszła narzeczona sprawdziła z rodzinką cenę pierścionka i za mało im wyszło.....ciekawe co by się działo potem?
    • klaun.szyderca Kto tych ludzi wychowywał? 05.10.10, 13:31
      Gdzie się oni uczyli dobrych manier? Zapewne nigdzie.

      We mnie wszystko się gotuje na zwyczaj dawania pieniędzy w zaklejonej (!) i podpisanej (!!!) kopercie. Po czymś takim co opisałaś, na pewno olałbym taki ślub.

      Wychodzę z założenia, że jak ktoś zaprasza mnie na swój ślub, to dlatego, że mnie lubi, a nie dlatego, że liczy na jakiś konkretny prezent z mojej strony. Jeżeli myśli inaczej - żadna strata jak się rozczaruje i tak mi na nim nie zależy.
      • ledzeppelin3 Re: Kto tych ludzi wychowywał? 05.10.10, 13:39
        Hehe, zaradna młodzież robi casting na uczestników wesela.
      • hamlet1111 Re: Kto tych ludzi wychowywał? 05.10.10, 21:24
        > We mnie wszystko się gotuje na zwyczaj dawania pieniędzy w zaklejonej (!) i pod
        > pisanej (!!!) kopercie. Po czymś takim co opisałaś, na pewno olałbym taki ślub. > Wychodzę z założenia, że jak ktoś zaprasza mnie na swój ślub, to dlatego, że mn
        > ie lubi, a nie dlatego, że liczy na jakiś konkretny prezent z mojej strony

        A ty kto jesteś? - Księżna Diana żeby wszyscy pragnęli twojej obecności.smile Jak ktoś cię zaprasza to znaczy że już cię lubi, bo dalecy goście zawsze są deficytowi. A wymigiwanie się od dania kopertówy jest oznaką skąpstwa.
      • kkokos Re: Kto tych ludzi wychowywał? 06.10.10, 01:11
        > We mnie wszystko się gotuje na zwyczaj dawania pieniędzy w zaklejonej (!) i pod
        > pisanej (!!!) kopercie. Po czymś takim co opisałaś, na pewno olałbym taki ślub.

        z podpisaną to się nigdy nie spotkałam smile ale w końcu nie gapiłam się na ręce gości i państwa młodych zachłannie smile
        • kkokos Re: Kto tych ludzi wychowywał? 06.10.10, 01:15
          kkokos napisała:

          > > We mnie wszystko się gotuje na zwyczaj dawania pieniędzy w zaklejonej (!)
          > i pod
          > > pisanej (!!!) kopercie. Po czymś takim co opisałaś, na pewno olałbym taki
          > ślub.
          >
          > z podpisaną to się nigdy nie spotkałam smile ale w końcu nie gapiłam się na ręce g
          > ości i państwa młodych zachłannie smile

          skłamałam! ktoś mi opowiadał, że pan młody podpisywał przy nim kopertę, którą właśnie dostał od kogoś z rodziny, żeby wiedzieć, od kogo to.
          ale tak naprawdę to nigdy specjalnie tych przekazywanych kopert nie widywałam, raczej rzucają się w oczy prezenty wielkogabarytowe - no ale, jak napisałam, rzadko tak naprawdę się przyglądałam, kto co daje
          • klaun.szyderca Re: Kto tych ludzi wychowywał? 06.10.10, 08:48
            Wow, to trzeba mieć tupet smile Ja spotykam się z tym bardzo często, ostatnio rozmawiałem ze znajomym - tylko TRZY koperty (w tym moja) jakie dostał nie były podpisane, sam był w ciężim szoku.
          • e.i.t.h.e.l Re: Kto tych ludzi wychowywał? 06.10.10, 09:27
            Wiecie, z tym podpisywaniem kopert to może chodzić jeszcze o coś innego. Otóż w szale tego, co się dzieje, nie sposób spamiętać kto ile dał, a to się potem liczy przy odwdzięczaniu. Czyli np. siostra cioteczna dała mi 100 zł, to ja potem powinnam dać jej podobną kwotę, a nie np. 1000 zł. Może po to jest to zapisywanie...
            • ka-mi-la789 Re: Kto tych ludzi wychowywał? 06.10.10, 10:58
              Nie bywam na tym forum, ale wątek został wyrzucony na pierwszą stronę, więc z ciekawości weszłam, a ponieważ chyba znam tajemnicę podpisywania kopert, odpowiadam. Otóż podobno niektórzy do koperty wręczanej nowożeńcom zamiast banknotów wkładają przycięty do odpowiedniego formatu papier gazetowy. Podpisywanie ma zapewne zabezpieczyć darczyńcę przed podejrzeniami, że to on dał zamiast keszu anonimową makulaturę.
    • misself Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:41
      piegowata9 napisała:
      > Do listu dołączona była jednak oddzielna maleńka karteczka z prośbą o poinformo
      > wanie... na jak duży prezent młoda para może od chrzestnego liczyć!

      Może chodziło o podanie wymiarów? Małe mieszkanie młodzi mają... wink
    • kamelia04.08.2007 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 13:54
      dosc to kontrowersyjny nowy zwyczaj.

      Przyznam, ze nie posunełabym sie do czegos takiego. O ile liste prezentów rozumiem (o ile najtanszy na liscie nie jest za 100 zł), to to trochę jest za bardzo roszczeniowe
    • uknown ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 14:08
      ewentualnie pojawił się na ślubie z kwiatami i kartką z życzeniami, wręczył, pogratulował i tyle. a ja nie chodzę nawet na wesela, w których młodzi domagają się kasy, więc pewnie spaczony jestem na tym punkcie i alergicznie reaguję na wszelkie przejawy cwaniactwa i materializmu w rodzinie i u znajomych, a że dość zamożny jestem, więc rodzina nie może tego przeboleć smile
      • gonzo44 Re: ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 14:16
        Stawiam orzechy przeciw dolarom, że masz w rodzince ksywę w rodzaju "wujek Sknerus", "stryjek Dusigrosik". Ty tez to wiesz zapewne, ale rodzince się wydaje że nie smile
        • uknown Re: ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 14:25
          zapewne tak jest ale wisi mi to kalafiorem smile i powiem ci - nie jestem w tym odosobniony, mój brat ma podobnie, też nie chodzi i nie daje kasy, której ma jeszcze więcej jak ja czyli jak lodu ... więc pewnie jesteśmy wujki Sknerusy McKwacze ...
          • miss_paradox Re: ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 16:40
            popieram Mackwacza he
            • hawaii18 Re: ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 17:53
              Nie poszłabym na takie wesele,niech sobie szukają innych frajerów.Nienażarte,pazerne d...ki.To szczyt chamstwa,wysłałabym im zwrotny liścik z pytaniem,czy jako gość weselny mogę liczyć na limuzynę,czerwony dywan,miejsce w 5 gwiazdkowym hotelu, na przepiórki w śmietanie i homary.

              Skąd się biorą tacy ludzie???

              Mnie osobiście bardzo rozśmieszają zaproszenia,w formie wierszyków,np.w stylu-zapraszamy na przedstawienie...dwóch aktorów(tutaj imiona młodych)pierwszy akt w kościele(takim i takim),drugi akt na sali weselnej(tam i tam).Jakie to żałosne,jak w przedszkolu.Do tego dopiski,że państwo młodzi życzą sobie np .kupony Lotto zamiast kwiatków.Nie rozumiem tego,jak można komuś narzucać swoją wolę.Jeden kupi kwiatek za 5 zł,inny bukiet za 200 zł.Może nie każdy ma ochotę kupować kupon za 30 zł???!!!Moim zdaniem niektórzy ludzie są bardzo samolubni i nastawieni egoistycznie.Po prostu mają za dużo poprzewracane w du...ch.
              • hamlet1111 Re: ja bym olał to wydarzenie 05.10.10, 21:42
                Najlepiej pójść na wesele, nażreć się, napić i to jest w porządku, ale dać kopertówę, żeby młodym trochę się zwrócił wydatek na organizację wesela, to już jest pazerność i samolubstwo. Oj! wy polaczki. Kiedy się wreszcie nauczycie, że nic nie ma za darmo. Sprawdza się stara zasada. Im bardziej nowobogacki dupek, tym bardziej pazerny na darmowe przyjęcia. Ludzie którzy maja kasę od pokoleń nie traktują ją jak świętego graala. To jest kwestia światopoglądu, ale żeby wyrwać słomę z butów trzeba ze dwa pokolenia.
                • nonameuno można odwrócić sytuację ... 06.10.10, 10:26
                  i stwierdzić, że państwo młodzi, którzy mają klasę i kasę od pokoleń nie wykorzystują swego wesela do zarobienia paru groszy albo przynajmniej odbicia sobie kosztów uroczystości na gościach i nie domagają się gotówki zamiast prezentu ... ci którzy tak robią sami sobie wystawiają świadectwo i nic dziwnego, że coraz więcej osób dziękuje za udział w takich weselach, ja również tak robię, bo nie lubię być niczyim sponsorem. ktoś, kto uważa tak jak ty, że zaproszony gość winien opłacić swój udział w weselu, należy właśnie do kategorii kulturalnych inaczej, których stara się za wszelką cenę unikać!
    • basia172 Re: Zwyczaje ślubne, czyli cenka opadła! 05.10.10, 18:37
      Ja się spotkałam w Stanach z zaproszeniem na którym był dopisek, że wartość prezentu dla pary młodej nie powinna być niższa niż podana kwota.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka