mia_siochi
04.01.11, 12:35
...zaczeły przylatywać do karmnika?
Postawiłam na parapecie, w spokojnym miejscu. Tak samo moja matka. I żadna, ŻADNA pierzasta kreatura nas nie zaszczyciła!
Już nawet pod domem ziarna sypnęłam, a gdzie tam. Łażą bydlaki kilkaset metrów dalej, jak jadę to je widzę. A u mnie na płocie wiszą kawałki słoninki i co? I lipa! Pełen bojkot!