Dodaj do ulubionych

Zakaz kontaktów z nieznajomymi.

28.01.11, 22:29
Taka oto scenka na spacerze. 12-14-latka, na oko, z pieskiem. Przechodzi pani w wieku średnim, też z pieskiem. Pyta dziewczynę, jaka to rasa, bo piesek młodej jest śliczny. Sama z zaciekawieniem się przyglądałam. A dziewczę na to "rodzice nie pozwalają mi rozmawiać z nieznajomymi"
Jest opcja, że młoda tak powiedziała, bo sama nie miała ochoty na rozmowę. Ale jeżeli byłby taki zakaz ze strony rodziców to jestem w szoku. Co o tym sądzicie? Czy należy chronić dzieci przed złym światem w taki właśnie sposób, a jeżeli tak, to do jakiego wieku.
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 28.01.11, 22:32
      rulsanka napisała:
      > A dziewczę na to "rodzice nie pozwalają mi rozmawiać z nieznajomymi"


      I tak dobrze, ze nie zaczela sie drzec "Nie jestes moja mama" i "Ratunkuuuu!!!" wink
    • gazeta_mi_placi Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 28.01.11, 22:51
      Niektóre Mamy (patrz wątek niżej) myślą, że każdy pies którego mijają myśli tylko o tym aby wbić kły w ich lub w ich dziecko.
      Widać ta dziewczynka (lub jej rodzice) myśli, że Panie w średnim wieku myślą tylko o tym aby je zwabić w odludne miejsce i zrobić krzywdę, oczywiście zaczynając najpierw od niby niewinnej rozmowy wink
      • beverly1985 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 12:19
        Jak ja uwielbiam takie gadanie "pieski sa kochane i nikomu krzywdy nie zrobią, a głupie matki od nich uciekają". Owszem, niech 98% psów będzie łagodnych, tylko czemu do ch*&* te 2% rzuca się na mnie pod blokiem? (moja głupia sąsiadka trzyma agresywnego psa w kagańcu, za to bez smyczy, groziłam policją ale nie pomaga)
        • titta Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:41
          Po psie widac zwykle jakie ma nastawienie. Poza tym osoby bojace sie psow zwykle wlsnie swoja postawa je prowokuja (pies widzi, ze os nie tak i sam sie stresuje).
          • estelka1 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:21
            Ale trudno wymagać od osoby, która boi się psów, nie zna ich obyczajów, czy zwyczajnie nie przepada za tymi zwierzakami, żeby prawidłowo odczytywała sygnały wysyłane przez psa. I z całą sympatią dla psiaków, ale mnie wisi, czy on zestresowany czy wręcz sprowokowany moimi obawami. Obowiązkiem właściciela jest zapanowanie nad psem, żeby nie ugryzł.
            Uściślając, nie mówię tu o sytuacji, kiedy pies naprawdę musi się bronić
        • gazeta_mi_placi Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 20:49
          Taka sama szansa że oberwiesz od innego człowieka (pijanego, narkomana, złodzieja, niezrównoważonego psychicznie albo zostaniesz Ty lub dziecko potrącone przez pirata drogowego).
          Myślę, że nawet większa.
          I ryzyko śmierci większe ze strony mimo wszystko człowieka niż psa.
    • sadosia75 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 28.01.11, 22:55
      Lepsza taka odpowiedz niz cos w rodzaju s..laj stara ruro. Moi sasiedzi sie dziwia, ze moja corka nie pozwala glaskac naszych psow i nie pozwala karmic naszych psow,my tez nie pozwalamy. kiedys nawet uslyszalam " pani corka jakas dzika jest " czekam az maz sie dowie, ze ma dzika zone i corke smile
    • lilka69 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:00
      ja tak bylam uczona i syna tez tego ucze.
    • kali_pso Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:04

      Świat jest przecież strasznyyyyyyyy, świat jest zzłyyyyyyyyyyyyyyy, ludzie teżzżżżżżżżżżżżż
    • angazetka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:16
      Skoro to była nastolatka, to odpowiedź była chyba na odczepnego. Nie wyobrażam sobie takiego zakazu u całkiem sporej dziewczyny. Na pytanie o godzinę czy ulicę też by nie mogła odpowiedzieć?
      • estelka1 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:25
        Też mi to przyszło do głowy smile
    • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:25
      Ja uczyłam dzieci, że mają ucinać wszelkie rozmowy z nieznajomymi. Jeśli akurat ktoś ma dobre zamiary, będzie musiał to przeboleć, trudno. Jak inaczej to 10-latkowi wytłumaczyć? Jeśli miły pan/pani zachwyci się twoim pieskiem i będzie chciał o nim pogadać podczas spaceru, to jest ok, a jeśli będzie chciał pokazać ci swoje szczeniaczki tuż za rogiem, to nie ok? Albo jeśli zapyta o drogę pieszy na ruchliwym, szerokim chodniku, to ok, a jeśli uchyli szybę samochodu i poprosi, żebyś podszedł, to nie ok? Jak dziecko ma to spamiętać. Prościej jest jasno i klarownie - nie rozmawiasz z nieznajomymi, oni to jakoś przeboleją.
      • angazetka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:36
        Yyy, może by tak uwierzyć, że 10-latek jednak umie myśleć?
      • titta Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:43
        Pewnie, jak za 10 latka mysli zawsze mama, to mu mozg sie nie wyksztalcil...
        • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 15:32
          Ej, dziewczyny, nie zgadzam się z Wami. Skąd 10-latek ma wpaść na to, że ktoś może mieć złe zamiary wobec dziecka, i jakie dokładnie? Mam mu Fakt i Suprexpress zaprenumerować? Nie wpadłabym na to, że sprawca może podejść do dziecka i powiedzieć, że jest policjantem, dziecko jest podejrzane o posiadanie narkotyków, i ma pójść na policję celem przeszukania? A jednak to się zdarzyło! Nie przewidzę wszystkich scenariuszy, więc generalnie mówię, że mają nie rozmawiać z obcymi, i tyle. Jak ktoś nie miał złych zamiarów, ten zrozumie. Mój starszy syn, mimo że zna życie, to jest w sumie dość otwarty i skory do pomocy, więc gdyby nie to moje powtarzanie, kto wie, czy nie odmówiłby panu pokazania drogi z samochodu. Mój średni syn (13) jest 100% naiwny, i boję się, że mimo powtarzania mógłby dać się nabrać w takiej sytuacji.
          • angazetka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 16:21
            Wiesz co, znam ludzi, którzy jako dzieci byli tak chowani, pod kloszem. Kontaktów z ludźmi, odpowiedzialności, stawiania granic uczyli się dopiero po maturze, na studiach w innym mieście. Nie sądzisz, że to odrobinę za późno? A skoro nawet 13-latek nie jest dla ciebie wystarczająco duży, by umieć myśleć, to chyba dążysz do takiego rozwiązania uncertain
            • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:00
              Angazetka, o czym Ty mówisz... Jakie kontakty, jakie stawianie granic??? Co to ma wspólnego z tematem? Mówię o tym, że swoje dzieci, kiedy zaczynały poruszać się samodzielnie po okolicy, uczulałam, by nie wchodziły w rozmowę z obcymi. "Umieć myśleć"?? Twoim zdaniem naprawdę dziecko jest w stanie wymyślić coś takiego:

              tinyurl.com/4ds5gom
              preview.tinyurl.com/4smpucn
              tinyurl.com/4dgxa5x
              tinyurl.com/46heugp
              tinyurl.com/46cjem3
              Czy dziecko może coś takiego przewidzieć? Po to są rodzice, żeby ostrzec dzieci przed takimi sytuacjami, żeby je ustrzec na ile się da. Nie mówię wcale o trzymaniu pod kloszem! Staram się ustalić zasady, dzięki którym wchodzenie w samodzielność odbędzie się w miarę bezpiecznie! Naprawdę uważam, że nierozmawianie z nieznajomymi jest zdrową zasadą.

            • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:17
              A co się tyczy mojego 13-latka, to napisałam tylko że jest naiwny, a nie że nie umie myśleć. Nie wiem, w jakim wieku masz dzieci, ale nie każdy 13-latek jest równy drugiemu w rozwoju emocjonalnym. Mój akurat cierpi prawdopodobnie na ADHD i inne niezdiagnozowane do końca zaburzenia, skutkiem których jest dziecinny, impulsywny, łatwowierny, a do tego łakomy i łasy na np. gry komputerowe. Mimo to jeździ sam do szkoły 2 km przez dość odludne okolice, a wkrótce będzie jeździł jeszcze dalej do gimnazjum integracyjnego, więc nie zarzucać mi proszę nadopiekuńczości. Jednak strach o niego mnie nie opuszcza kiedy wychodzi sam, nie tylko do szkoły, ale z kolegami czy sam na basen/łyżwy, szczególnie rowerem, co zapewne zrozumie tylko inna mata dziecka z ADHD.

              Nie wiem, jak Wasze dzieci, ale moje są raczej z natury ogólnie uprzejme dla wszystkich i skore do pomocy każdemu. Dlatego nieufności do ulicznych nieznajomych trzeba ich po prostu uczyć. W ogóle jestem z lekka w szoku, że muszę to tłumaczyć.
              • triss_merigold6 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:29
                KLuczowa kwestia: po jaką cholerę - pomijając prośbę o pomoc - dziecko miałoby rozmawiać na ulicy z zaczepiającym je nieznajomym?!
                Mój sześciolatek ma kodowane, że gdyby się zgubił to ma się rozejrzeć za policjantem albo podejść do pani z małym dzieckiem/dzieckiem w wózku i poprosić o pomoc.
                • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:43
                  Dokładnie. Zawsze mówię dzieciakom, że normalni ludzie raczej nie zaczepiają dzieci na ulicy (WIEM że to krzywdzące dla wielu normalnych lecz gadatliwych staruszek uogólnienie, ale jak się wdam w dywagacje i analizy, to nic w głowie dziecku nie zostanie). Jak mają problem, niech się zwrócą do dorosłego.
                  • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:44
                    Tzn. ci nieznajomi, dla uściślenia - jak mają problem, niech się zwrócą do dorosłego.
          • duch_mariana Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 16:22
            > Mam mu Fakt i Suprexpress zaprenumerować?

            Jak na podstawie lektury szmatławców nastawionych na tanią sensację wyrabiasz sobie pogląd na rzeczywistość, to ja się dziwię, że w ogóle wypuszczasz dzieciaki same z domu smile
    • be_em Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 14:39
      i bardzo dobrze odpowiedziała! 200 razy będzie to miły pan z pieskiem a 201 to będzie niekoniecznie miły panwink pytanie jakim tonem odpowiedziała? jeśli opryskliwie i niegrzecznie to szkoda, jeśli normalnie z uśmiechem, na zasadzie: przykro mi, ale nie wolno mi rozmawiać z obcymi - to gratuluję rodzicomsmile
      • rulsanka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:16
        Odpowiedziała grzecznie i wybitnie asertywnie, co akurat wzbudziło moje uznanie. Natomiast mój osobisty sprzeciw budzi wychowanie dziecka w duchu fobii społecznej. Rodzice powinni uczyć myślenia, unikania niebezpieczeństw, a nie uczyć, że świat jest zły i ludzi trzeba unikać. Ciekawe, jak ta osoba będzie się czuła w dorosłym życiu, czy będzie umiała znaleźć przyjaciół i partnera.
        Boję się społeczeństwa dzieci, które były w ten sposób wychowane, w duchu nieufności do każdego.
        Uważam, że tak jak asekurowanie dziecka przy nauce chodzenia, szkodzi mu, nie ucząc naturalnych odruchów obronnych, tak samo szkodzi asekuracja w przypadku życia między ludźmi.
        • echtom Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:27
          > Natomiast mój osobisty sprzeciw budzi wychowanie dziecka w duchu fobii społecznej. Rodzice powinni uczyć myślenia, unikania niebezpieczeństw, a nie uczyć, że świat jest zły i ludzi trzeba unikać.

          Zgadzam się. Właśnie usiłuję sobie przypomnieć, jak uczyłam tego moje dzieci, i, kurczę, nie pamiętam. Jakoś tak naturalnie wyszło. Młoda w ogóle ma zadatki na social workera, jak obserwuję jej kontakty z ludźmi.
          • kura17 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:38
            zgadzam sie z Wami
    • duch_mariana Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 16:32
      To jest efekt zbiorowej histerii nakręcanej przez media. Za komuny wiadomości były optymistyczne, że wszystko fajnie, wszystko się udaje, że 500% normy itd. Teraz wystarczy wejść na byle jaki portal i od razu atakują nas wypadki, gwałty, pedofile, morderstwa, strzelaniny. Jak ktoś się w to wkręci to dostaje obsesji na tle chronienia dzieci przed tym złym, okrutnym światem i zagrożeniami, które istnieją tylko w wyobraźni spaczonej przedawkowaniem "Faktu", "Superexpressu" i TVN. Jak coś złego ma się zdarzyć, to i tak się zdarzy, co wyraźnie pokazała sprawa Eweliny Skwary. Jak nie teraz, to za miesiąc, jak nie za miesiąc, to za trzy miesiące, jak nie za trzy miesiące, to za rok, ale by to zrobił. Dlatego filozofia wychowania pod kloszem i zakaz rozmowy z nieznajomymi to dla mnie abstrakcja.
      • franczii Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 16:53
        Na czas komuny czesc mojego dziecinstwa przypadla ale pamietam od najmlodszych lat mi kladzono do glowy ze mam absolutnie nie otwierac nikomu drzwi kiedy jestem sama, i nie dac sie zwiesc jesli ktos bedzie mowil ze jest kolezanka mamusi i ze to mamusia wlasnie przysyla, z nikim nie rozmawiac po drodze do szkoly, ucinac rozmowy i nie dac sie sklonic do poljscia za obcym nawet pod pozorem ze cos mu tam trzeba pomoc, klucz na szyi nosic tylko pod bluzka a nie na wierzchu, zeby nie widac bylo na pierwszy rzut oka, ze wracam do domu, w ktorym jestem sama, nie przyjmowac od nikogo jedzenia, lakoci.
        Ta dziewczynka Ewelina z tego co pamietam nie poszla ze sprawca dobrowolnie tylko zostala uprowadzona.
        Natomiast w okolicy, w ktorej mieszkam zaginela 13latka tuz po wyjsciu z treningu z ruchliwego osrodka sportu polozonego przy bardzo ruchliwej ulicy, najprawdopodobniej dala sie zwiesc pozornie niewinnie wygladajacemu porywaczowi, ktory w umiejetny sposob nawiazal z nia rozmowe. A dziewczynka byla inteligentna i nad wiek dosc powazna, zadne fiubzdziu w glowie.
        • hanna26 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 17:37
          Moim zdaniem dziewczyna zareagowała normalnie.
          Ja moje dzieci też uczę dużej nieufności w stosunku do obcych.
          • owianka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 18:22
            Uff, cieszę się, że nie ja jedna.
          • rulsanka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:22
            A kiedy zaczniesz uczyć życia w społeczeństwie? Bo ucząc w ten sposób sprawiasz, że dziecko będzie nieufne i podejrzliwe w dorosłym życiu, a życie osób nieufnych jest bardzo smutne - vide niektórzy politycy z prawej strony.
      • duzeq Duch mariana 29.01.11, 21:56
        Dlatego
        > filozofia wychowania pod kloszem i zakaz rozmowy z nieznajomymi to dla mnie abs
        > trakcja.

        Przestrzeganie dzieci przed potencjalnym niebezpieczenstwem nie rowna sie trzymaniu pod kloszem, nie mowiac o tym, ze ofiarami metod a to na wnuczka, a to na zepsuty samochod padaja tez czesto ludzie dorosli.
        Ja za czasow komuny tez mialam zakaz rozmawiania z obcymi, pomimo braku obecnosci Faktu i Superexpressu na rynku zdominowanym przez Trybune Ludu. A co do poziomu abstrakcji, to dla mnie o wiele wieksza abstrakcja jest, ze ktos radosnie przyklaskuje swojej 10-letniej corce, ze skasowala ciotke na 30 zl za przyniesienie kawy.

    • triss_merigold6 Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 17:44
      I tak była uprzejma. Przypuszczam, że nie miała ochoty na rozmowę. To wolny kraj, nie ma przymusu prowadzenia small talk z każdym kto miło i poufale zaczepia w miejscu publicznym.
    • abdullah_abdullah Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 19:27
      >A dziewczę na to "rodzice nie pozwalają mi rozmawiać z nieznajomymi"

      ... a mogło zabić.
      • mamagapka Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 21:05
        ja swoją też tego uczę. chciałabym żeby też tak zareagowała ale obawiam się że za mało asertywna jeszcze jest.
    • deodyma Re: Zakaz kontaktów z nieznajomymi. 29.01.11, 22:08
      moze nie chciala z nim gadac bo jakos nie wierze, zeby dziewczyna w wieku 12-14 lat byla trzymana jeszcze pod kloszem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka