joanna29
25.02.11, 09:53
Przychodnia 12 miejsc postojowych (1 dla niepełnosprawnych, 4 dla pacjentów, 7 dla personelu - tabliczka o tym informuje). Podjezdam z 2 dzieci (jedno 4 lat, drugie 7 tyg.) jedno i drugie z temperatura, godzina 7:20, na dworze -17 stopni. Na parkingu dla pacjentów stoja 2 oszronione samochody (tzn stały całą noc tam), pozostałe 2 dla pacjentów zajęte, miejsca dla personelu zajęte 2. Stanęłam na miejscu dla personelu. Podjechał lekarz, ja wyciągałam juz płaczące dzieci z samochodu a on stwierdził, że mam przestawić samochód.
Co byscie zrobiły: przestawiły samochód na parking oddalony o dobre 200 m (o ile były tam miejsca) czy zostawiły samochod i weszły z dziećmi do przychodni?