rulsanka 03.03.11, 16:03 Ustawiacie się po lewej stronie? Do szału doprowadzają mnie kierowcy, którzy stają po prawej i będę na nich trąbić! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sadosia75 Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 16:05 Tak. staram sie ustawic tak, zeby nie blokowac wyjazdu w prawa albo prosto tym,ktorzy sa za mna. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 16:06 wg przepisów należy stanąć po lewej. trąb, a co!? Odpowiedz Link Zgłoś
ola i jeszcze! 03.03.11, 16:08 to niby dozwolone, ale... cholery dostaję, kiedy są dwa pasy : lewy do jazdy prosto i prawy do jazdy prosto i do skrętu w prawo na strzałce. I teraz ktos jadacy prosto "zastawia" prawy pas, żeby stać pierwszy na czerwonym, zamiast w ogonku na lewym pasie. A za nim kilka samochodów które by już dawno skręciły w prawo, ale muszą czekać, aż jaśnie panu sie zmieni światło. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:24 Jesli jest mozliwosc jazdy na wprost i skretu w prawo jak najbardziej kierowca ma prawo ustawic sie na prawym pasie, praktycznie w calej Europie jezdzi sie po prawej stronie, zajmowanie niepotrzebnie srodkowego, lub lewego pasa jest karane.Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie specjalnie zmienial pasa tuz przed sygnalizacja, by ksiezniczka mogla od razu skrecic.Tyle o twoim wkurzaniu. Co do jednokierunkowych, zalezy, jaka ma szerokosc i czy istnieje mozliwosc jazdy w innych kierunkach niz lewo, jesli nie nie trzeba dobijac maksymalnie do lewej, nie ma takiej potrzeby, choc wskazane jest i sie stosuje.Natomiast zauwazylam, ze gdy jest wyznaczony pas do jazdy w lewo, prawo wiele osob nie stosuje kierunkowskazow, bo przeciez mozna tylko w lewo, prawo Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:33 Przecież napisałam wyraźnie, że to jest zgodne z przepisami. Ale mnie to wkurza. Mam prawo się wkurzać na ludzi, którzy dla własnej wygody utrudniają życie innym. To wspaniałe, zgodne z przepisami i wszelkimi europejskimi normami zachowanie świetnie spowalnia ruch na skrzyżowaniu. I tyle. Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie specjalnie zmienial pasa tuz przed sygn > alizacja, by ksiezniczka mogla od razu skrecic specjalnie może nie. Ale jak wie, że jedzie prosto, moze ten pas zmienić wcześniej. I to samo - nakazu nie ma, ale to by upłynniło ruch, gdyby ludzie zajmowali taki pas ruchu, by gładko kontynuować jazde za skrzyżowaniem, a nie trzymac się uporczywie prawej strony, a potem się w panice przeciskać, kiedy np. za skrzyżowaniem prawy pas zanika. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:43 Nie dla wlasnej wygody, tylko zgodnie z przepisami.Chyba nie uwzazasz, ze specjalnie stane na lewym pasie, by dostac mandat Prawe pasy nie zanikaja, szczegolnie jesli jest strzalka pozwalajaca na jazde na wprost, natomiast lewy pas, jak najbardziej konczy sie w nieoczekiwanych momentach.Tak na szybko moge ci powiedziec, ze zwezenie jest w pieciu miejscach na odcinku 15km, ktorym jezdze.Musialabym miec nie tak pod kopula, by nie dosc, ze narazac sie na mandat to jeszcze potem czekac az mnie ktos wpusci, albo wciskac sie, by moc pojechac dalej korzystajac z lewego pasa.Musialabym slalomem jezdzic, by wszyscy byli zadowoleni. Ostatnio byla akcja w Pl, zatrzymywali wszystkich, ktorzy jechali lewym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:46 > Prawe pasy nie zanikaja To widocznie ja mam pecha, bo moje owszem, znikają. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:49 krapheika napisała: > Prawe pasy nie zanikaja, szczegolnie jesli jest strzalka pozwalajaca na jazde n Oczywiście że zanikają. > a wprost, natomiast lewy pas, jak najbardziej konczy sie w nieoczekiwanych mome > ntach.Tak na szybko moge ci powiedziec, ze zwezenie jest w pieciu miejscach na > odcinku 15km, ktorym jezdze.Musialabym miec nie tak pod kopula, by nie dosc, ze > narazac sie na mandat to jeszcze potem czekac az mnie ktos wpusci, albo wciska > c sie, by moc pojechac dalej korzystajac z lewego pasa.Musialabym slalomem jezd > zic, by wszyscy byli zadowoleni. Nie rozumiem problemu. Przecież jak się kończy pas to samochody zjeżdżają się na zakładkę i jadą dalej. Bez żadnego wciskania ani czekania. Gdzie Ty mieszkasz że taki manewr jest dla Ciebie problemem? > Ostatnio byla akcja w Pl, zatrzymywali wszystkich, ktorzy jechali lewym pasem. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:56 W korku na serio wszyscy maja ochote wpuscic przed siebie tych z lewego pasa albo tuz przed swiatlami gdy lewy pas sie konczy wrecz uwielbiaja wpuszczac kogos przed siebie, by podwojnie dlugo stac.Raz pojechalam lewym pasem, czekalam dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:57 krapheika napisała: > W korku na serio wszyscy maja ochote wpuscic przed siebie tych z lewego pasa > albo tuz przed swiatlami gdy lewy pas sie konczy wrecz uwielbiaja wpuszczac ko > gos przed siebie, by podwojnie dlugo stac.Raz pojechalam lewym pasem, czekalam > dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. Współczuję. Na Dolnym Śląsku tak się nie dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 17:54 Stoisz na wszystkich konczacych sie pasach lewych, ze wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 04.03.11, 09:33 krapheika napisała: > Stoisz na wszystkich konczacych sie pasach lewych, ze wiesz? Wiem jak jest na wszystkich kończących się lewych pasach, na których stoję. Odpowiedz Link Zgłoś
premeda Re: i jeszcze! 04.03.11, 08:10 Dzieje się dzieje np. w Świdnicy. Ostanio stałam za dwoma samochodami, których nikt nie chcial wpuścić na prawy pas, a ja chciałam skręcic w lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzann-a Re: i jeszcze! 04.03.11, 09:48 c2h6 napisała: > krapheika napisała: > > > W korku na serio wszyscy maja ochote wpuscic przed siebie tych z lewego p > asa > > albo tuz przed swiatlami gdy lewy pas sie konczy wrecz uwielbiaja wpuszc > zac ko > > gos przed siebie, by podwojnie dlugo stac.Raz pojechalam lewym pasem, cze > kalam > > dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. > > Współczuję. Na Dolnym Śląsku tak się nie dzieje. No jasne, tu wszyscy tacy mili i uprzejmi i w ogóle nie ma korków Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 04.03.11, 11:45 zuzann-a napisała: > c2h6 napisała: > > > gos przed siebie, by podwojnie dlugo stac.Raz pojechalam lewym pase > m, cze > > kalam > > > dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. > > > > Współczuję. Na Dolnym Śląsku tak się nie dzieje. > > No jasne, tu wszyscy tacy mili i uprzejmi i w ogóle nie ma korków Nie wiem czy to z uprzejmości, czy po prostu ludzie się nauczyli że tak się robi i tyle. A śmieszny wniosek o korkach to już Twój problem. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: i jeszcze! 04.03.11, 09:14 > Raz pojechalam lewym pasem, czekalam > dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. PIĘTNAŚCIE MINUT?? Piętnaście minut stałaś na pasie kończącym się i ani razu przez ten czas nikt nie zostawił (nawet niechcący) przerwy między pojazdami na tyle dużej, żebyś się zmieściła? Nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 04.03.11, 09:34 a1ma napisała: > > Raz pojechalam lewym pasem, czekalam > > dokladnie 15min az ktos mnie wpusci. > > PIĘTNAŚCIE MINUT?? > Piętnaście minut stałaś na pasie kończącym się i ani razu przez ten czas nikt n > ie zostawił (nawet niechcący) przerwy między pojazdami na tyle dużej, żebyś się > zmieściła? Nie wierzę. No więc to jest jeszcze i taka strona medalu, że są kierowcy którzy boją się wjechać między samochody na sąsiednim pasie i czekają aż się ktoś zatrzyma i wyśle lokaja w liberii z pisemnym zaproszeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 04.03.11, 09:36 To nie wierz, w godzinach szczytu szpilki sie nie da wcisnac, watpie czy maluchem bym dala rade Odpowiedz Link Zgłoś
flying.basta Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:44 lewy do jazdy prosto i prawy do jazdy prosto i do skrętu w prawo na strzałce. I teraz ktos jadacy prosto "zastawia" prawy pas, żeby stać pierwszy na czerwonym, zamiast w ogonku na lewym pasie. A za nim kilka samochodów które by już dawno skręciły w prawo, ale muszą czekać, aż jaśnie panu sie zmieni światło. Szczególnie, jak stoisz w ogonku za skręcającymi w lewo, po to, by ktoś OD RAZU skręcił w prawo. Cóż, zawsze najlepiej wiedzą jak jeździć ci, którzy dopiero zaczęli. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:48 Oczywiscie stanac w ogonku na lewym i przeczekac dwa czerwone swiatla, jeszcze mnie nie powalilo Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:46 ola napisała: > > Przecież napisałam wyraźnie, że to jest zgodne z przepisami. > Ale mnie to wkurza. > Mam prawo się wkurzać na ludzi, którzy dla własnej wygody utrudniają życie inny > m. Aha. Czyli dla Twojej wygody oni mają sobie utrudnić życie stając w dłuższej kolejce, tak? Na przyszłość naucz się włączać kierunkowskaz odpowiednio wcześnie, a nie dopiero na samym skrzyżowaniu. Wtedy, jeżeli będzie miejsce, kierowcy przed Tobą będą mogli się usunąć na lewy pas. Ja w każdym razie, jeżeli nie widzę za sobą samochodu sygnalizującego zamiar skrętu, staję na prawym pasie. Jak się ten za mną obudzi z migaczem kiedy ja już jestem pod światłami - to jego problem. > To wspaniałe, zgodne z przepisami i wszelkimi europejskimi normami zachowanie ś > wietnie spowalnia ruch na skrzyżowaniu. I tyle. Bzdura. Spowalnianie ruchu bierze się właśnie z takich pomysłów żeby "zaoszczędzać" pasy na jakieś wyższe cele. > Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie specjalnie zmienial pasa tuz przed sygn > > alizacja, by ksiezniczka mogla od razu skrecic > specjalnie może nie. Ale jak wie, że jedzie prosto, moze ten pas zmienić wcześn > iej. Jak wie że jedzie prosto to zajmuje pas z oznaczeniem do jazdy prosto. Czyli tak jak opisałaś. Czego chcesz jeszcze? Żeby spowalniać ruch na całym skrzyżowanu zajmując tylko jeden pas, bo może z tego prawego jeden samochód będzie chciał pojechać w bok? Przecież to bez sensu. > I to samo - nakazu nie ma, ale to by upłynniło ruch, gdyby ludzie zajmowali tak > i pas ruchu, by gładko kontynuować jazde za skrzyżowaniem, a nie trzymac się up > orczywie prawej strony, a potem się w panice przeciskać, kiedy np. za skrzyżowa > niem prawy pas zanika. Co??? Przecież tylko debile tak robią. Jak są dwa pasy to się jedzie dwoma pasami. Jak jeden z nich zanika to się dojeżdża do końca i tam płynnie wjeżdża na drugi. Pchanie się na jakiś pas "bo ten drugi za kilometr się kończy" to przecież polska plaga. Odpowiedz Link Zgłoś
mgd3 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:42 krapheika napisała: > .Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie specjalnie zmienial pasa tuz przed sygn > alizacja, by ksiezniczka mogla od razu skrecic. Heh Większość znanych mi osób (wiem że to subiektywne, ale wydaje mi się, że mają zdrowe zmysły) stara się nie stać na pasie do skrętu w prawo jeżeli nie musi i zmienia na lewy. Oczywiście nie wtedy, kiedy ma się ustawić w ogonku zamiast być pierwszym na pasie - ale jako 2-3 samochód (czyli wtedy, kiedy nie robi to różnicy przy ruszaniu) - praktycznie zawsze zmieniają. Taka zwykła uprzejmość - bo po co blokować pas skręcającym w prawo? Ze złośliwości czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:46 Niestety raczej lewy pas nie jest wolnym pasem, jak powinno byc, a wciskanie sie na sile na lewy sensu nie ma szczegolnie gdy na nastepnym skrzyzowaniu trzeba pojechac w prawo lub lewy pas sie konczy.No ale niektore panie skrecajace w prawo siedza w kabinach innych kierowcow i wiedza, ze on po 200metrachza skrzyzowaniem w prawo skrecal nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:48 a może po to, że na lewym pasie stoją samochody skręcające w lewo, a że z przeciwka będzie jechało duzo samochodów, to zanim ten skręci w lewo, ustawi się za nim sznur samochodów chcących pojechac prosto. I też się zrobi korek, nie mówiąc o tym, że te prosto nie zdążą wcale przejechac. Odpowiedz Link Zgłoś
mgd3 Re: i jeszcze! 03.03.11, 17:08 Ale ja nie mówię o sytuacjach, w których trzeba się wciskać na chama na lewy itp. tylko oba są puste (albo lewy prawie pusty) a na prawym staje sobie samochód jadący prosto i blokuje ruch. No ale to też kwestia miejsca - ja po prostu prawie codziennie przejeżdżam przez skrzyżowanie (tak właśnie oznakowane - prawy do skrętu i prosto , lewy do prosto) gdzie grubo ponad połowa samochodów skręca w prawo. I naturalnym wydaje mi się ustawianie na lewym pasie skoro jadę prosto Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:47 krapheika napisała: > ane.Nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie specjalnie zmienial pasa tuz przed sygn > alizacja, by ksiezniczka mogla od razu skrecic.Tyle o twoim wkurzaniu. Nie, dlaczego? Ja mogę księżniczce ustąpić tego prawego pasa jeżeli zobaczę ją odpowiednio wcześnie i przede mną nie będzie nikogo innego na tym prawym pasie. Ale to trzeba zawczasu użyć migacza, żeby go było widać w moim lusterku. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:53 Tak, a ile osob wlacza migacz odpowiednio wczesnie?bo ja niestety trafiam na takich co wlaczaja gdy stana juz za mna, czyli stojac juz na prawym pasie, dowiaduje sie, ze ten z tylu chcialby skrecic.Ja ciagle mam niespodzianki typu, "o jednak sie zdecydowal gdzie jedzie" a juz plaga sa ci zmieniajacy pasy i kierunki jazdy bez dania znaku migaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: i jeszcze! 03.03.11, 16:56 krapheika napisała: > Tak, a ile osob wlacza migacz odpowiednio wczesnie?bo ja niestety trafiam na ta > kich co wlaczaja gdy stana juz za mna, czyli stojac juz na prawym pasie, dowiad No to ich pech, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: i jeszcze! 03.03.11, 17:51 Raczej potem posty, ze wredoty im mozöliwposc skretu blokuja Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 17:57 Do szalu to mnie doprowadzaja ci co jedynke wrzucaja jak juz jest zielone, tak jakby to zolte to bylo dla ozdoby ci to dopiero blokuja ruch. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:19 nie ma paragrafu, który by tego zabraniał, więc co się czepiasz biednych ludzi? To jak najbardziej dozwolone! Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:48 Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej podlega karze grzywny lub naganie wiec paragraf jest Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:55 krapheika napisała: > Kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej podlega karze grzywny lub nag > anie wiec paragraf jest ten sam paragraf można zastosować na zastawianie prawoskrętu na zielonej strzałce. Jeśli się uprzeć oczywiście. Bo i w jednym i drugim przypadku to mooocno naciągane Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 19:03 Nie mozna, bo jest tam tez jazda na wprost, nie probuj nacigac paragrafow.Widzialam, jak zatrzymano delikwentke, ktora ruszyla sporo po zapaleiu sie zielonego swiatla, wiec coz, zdaje sie, ze ma odniesienie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 19:13 ty patrz - co i rusz to widzisz jak kogoś zatrzymują. Ja 3/4 dnia spędzam w samochodzie, i poza nadmierną prędkoscią, nie widziałam nigdy żeby kogoś za cos takiego zatrzymali... Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:33 krapheika napisała: > Do szalu to mnie doprowadzaja ci co jedynke wrzucaja jak juz jest zielone, tak > jakby to zolte to bylo dla ozdoby ci to dopiero blokuja ruch. A gdzieżto po czerwonym "zapala" sie żółte??? Wydawało mi się, ze od laaat żółte zapala sie tylko po zielonym. Ale to pewnie tylko tak mi sie wydawało, sprawdze jutro.. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:42 No chyba ci sie wydawalo, bo zolte oznacze przygotowac sie do ruchu, od kiedy to czerwone przeskakuje od razu w zielone? gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 18:50 Przygotowac sie do jazdy, albo uwaga zaraz zmieni sie swiatlo na czerwone tylko kolejnosc jest inna Odpowiedz Link Zgłoś
baltycki Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 03.03.11, 19:18 "dopala" sie do czerwonego, zeby nie mylic 2 zoltych. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h6 Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 04.03.11, 09:38 baltycki napisał: > "dopala" sie do czerwonego, zeby nie mylic 2 zoltych. Człowieku, nie bądź upierdliwy. Przecież to oczywiste o którym żółtym się mówi w danej chwili. Nikt normalny nie rozdrabnia się na odróżnianie żółtego i żółtego z czerwonym, chyba że w wyjatkowo precyzyjnej dyskusji o jakichś mikroskopijnych szczegółach przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
jak_matrioszka A rondo w kolo po zewnetrznej? 03.03.11, 19:09 Malo na mojej drodze takich jednokierunkowych w lewo, za to duzo jazdy po rondach, i tam dopiero mozna sie wykazac... Szczecin na rondach sie opiera, stare ronda w centrum sa trzypasmowe i obsluguja niejednokrotnie wiecej niz 2 krzyzujace sie ulice. Dlaczego wiec ktos kto ma zamiar na rondzie zawrocic, czyli pojechca na okolo omijajac 5 kolejnych odjazdow, kieruje sie na zewnetrzny pas, zamiast odbyc podroz po rondzie wewnetrznym? Pytanie retoryczne, bo przeciez wszysy wiedza ze wynika to z "nieumienia", tylko dlaczego procent nieumiejacych stanowi tak porazajaca wiekszosc Spychanie winy na nieuprzejmych wspoluzytkownikow drog, ktorzy nie chca wypuscic z ronda tych jadacych po wewnetrznych pasach nie jest dla mnie zadnym argumentem. Ronda sa po to aby ulatwic/uplynnic jazde, a nie po to by generowac korki. Odpowiedz Link Zgłoś
ola Re: A rondo w kolo po zewnetrznej? 03.03.11, 19:18 moja obserwacja na temat prawoskrętu na strzalce też się głównie opiera o ronda. conajmniej 3 razy dzienie jestem właśnie blokowana na prawym pasie na rondzie Żaba w Warszawie. Od strony Bródna prosto jedzie się na starą Pragę (3 pasy schodzą się za rondem w jeden), a prawy kieruje na oblegany most Gdańsk. I notorycznie na prawym pasie z trzech staje ktoś, kto musi jechac prosto. Zresztą jak juz się w to prawo uda skręcić, to 2 km dalej jest ulubione rondo warszawskich kierowców, na którym 3/4 kierowców nie ma pojecia, jak jechac, a policja zarabia na 13, 14 i 15 premię. Rondo Babka )) Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: A rondo w kolo po zewnetrznej? 03.03.11, 23:46 Ola, gdybyś codziennie miała stać w takim ogonku na lewym pasie, to szybko zmieniłabyś zdanie. Nie mam zamiaru czekać 3 zmiany świateł, bo komuś nie podoba się "blokowanie" pasa dla skręcających w prawo. Tym bardziej, że ten, który skręca w prawo, ma warunkową strzałkę, a ten na lewym musi czekać na zielone światło. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 04.03.11, 05:40 Ha, ja na tym oblałam na egzaminie. Nie, żebym nie wiedziała, ale nie zauwazyłam, że osiedlowa droga przeszła w jednokierunkową, bo była noc, śniezyca, znaki niewidoczne, slisko. No i gość mnie oblał. a ja się tak zdenerwowałam, że wysiadłam z auta na tym skrzyzowaniu... Odpowiedz Link Zgłoś
suazi1 Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 04.03.11, 13:18 To chyba normalne, proste i logiczne - jak skręcam w lewo z jednokierunkowej, to podjerzdżam do lewego krawężnika, jak w prawo, to do prawego. Właśnie siedzę nad kodeksem... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 04.03.11, 13:39 Jesli jest mozliwosc to ustawiam sie po lewej. Mnie duzo bardziej denerwuje inna sytuacja. Gdy auto na lewym pasie drogi 2-kierunkowej stojace na skrzyzowaniu nie sygnalizuje, ze bedzie skrecac w lewo.Kierunkowskaz włacza z chwila ruszania spod swiatel, a kierowcy za nim jak idioci musza czekac, az on w koncu ustapi pierwszenstwa tym na wprost i przejedzie.A przeciez gdyby ten kierunkowskaz wrzucil wczesniej auta jadace na wprost ustawiły by sie z prawej. Koci kalendarz- uratuj kocie życie Odpowiedz Link Zgłoś
phantomka Re: Skręt w lewo z jednokierunkowej 04.03.11, 21:07 Ooo tak. Mam taka sytuacje codziennie jadac do/z pracy, na dwoch skrzyzowaniach. Juz nauczylam sie stawac na prawym, ale czy naprawde to taki wielki wysilek machnas kierunek? Odpowiedz Link Zgłoś