Dodaj do ulubionych

To takie dziwne?

03.03.11, 18:58
Czy podejście "kontrola podstawą zaufania" jest naprawdę takie dziwne?
Druga ciąża, druga amniopunkcja, poradnia genetyczna właśnie powiedziała, że wynik prawidłowy. Usg, z połówkowym teraz, robiłam w sumie u 3 lekarzy - nawet najlepszy specjalista bywa omylny i może czegoś nie zauważyc, przy 3 ryzyko błędu mniejsze.
Na tematy ciążowe z wieloma osobami rozmawiałam w ciągu ostatnich kilku miesięcy i dość regularnie słyszałam pytanie "po co amnio?", "po co usg u kogoś innego niż lekarz prowadzący?".
Naprawdę tak trudno pojąć, że minimalizowanie ryzyka daje mi pewien komfort psychiczny?
Ostatnio dobitnie wyjaśniałam zdziwionemu koledze z pracy - stary, jakbys samochód kupował to byś sprawdził co najmniej kilka ofert, przetestował u znajomego mechanika, chciał znac historie wozu etc. Ciąża to POWAŻNA SPRAWA, znacznie poważniejsza niż wybór butów (a panie potrafią kilka centrów handlowych obejść, żeby znaleźć te idealne), nabycie samochodu czy wybór miejsca na wakacje, nie mówiąc juz o odpowiednim ubezpieczeniu.
Ludzie potrafią mnóstwo czasu i zaangażowania poświęcić na w/w, a badanie się wzdłuż i wszerz w ciąży budzi zdumienie. I mnie to jednak dziwi.uncertain
Obserwuj wątek
    • yogisia Re: To takie dziwne? 03.03.11, 18:59
      Hm... jednych dziwi drugich nie smile
    • ella_nl Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:01
      Mnie to nie dziwi i przy drugim dziecku też będę miała robione badania genetyczne i amniopunkcję, ale to dlatego, że pierwsze dziecko jest choresad
    • wuika Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:03
      Dla mnie normalne smile Uwaga - chwalę się! Jutro zacznę 6 tydzień (miejsce na oklaski i takie tam wink ). Pierwsze wizyty mam umówione u dwóch lekarzy i tak pewnie ważniejsze badania będą prowadzone. Od razu też wizyta u endokrynologa (bo ostatnio było coś przy granicach) i dla mnie to jest normalne. Wolę wiedzieć, niż się zastanawiać, co i jak. Pojedyncze badanie zawsze może się mylić, a znając moją skłonność do popadania w histerię i schizy z powodów dowolnych, lepiej je uspokajać dodatkowym badaniem czy konsultacją. Niczego sobie tak nie cenię, jak własnego spokoju.
      • kj-78 Re: To takie dziwne? 04.03.11, 13:34
        no to gratki!!! smile
    • flying.basta Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:03
      Nie dziwi mnie USG u kilku specjalistów, natomiast amino robiłabym tylko w przypadku podejrzeń, że coś jest nie tak. Nigdy nie traktowałabym go jako profilaktyki.
    • broceliande Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:04
      Możesz mi udzielić trochę informacji na temat amnio - niekoniecznie teraz, zaraz.
      Ja mam jakieś lęki, że mi odmówią, nie zrobią na fundusz, że ciężko załatwić, jeśli prywatnie i czy byle lekarz może to zrobić - nie mieszkam w wielkim mieście, itd.
      Dla mnie w ogóle nie dziwne, teraz możesz spać spokojnie, gratuluję i zazdroszczę.
      • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:08
        Zapisuj się teraz, bo terminy odległe, musisz mieć skierowanie od ginekologa z kontraktem NFZ jeśli chcesz mieć nieodpłatnie. Prywatnie robi niewiele ośrodków w kraju, lista poradni genetycznych w necie jest.
        • gabi683 Re: To takie dziwne? 04.03.11, 10:48
          triss_merigold6 napisała:

          > Zapisuj się teraz, bo terminy odległe, musisz mieć skierowanie od ginekologa z
          > kontraktem NFZ jeśli chcesz mieć nieodpłatnie. Prywatnie robi niewiele ośrodków
          > w kraju, lista poradni genetycznych w necie jest.

          a ty masz jakieś problemy genetyczne ze robisz to badanie ,czy dla swojego widzi mi się ?
    • amoreska Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:06
      Gratuluję prawidłowych wyników amnio smile
      W związku z powyższym zamierzasz ciążę donosić?
      • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:12
        Tak, oczywiście, że zamierzam donosić. Trudno, żeby nie, skoro to ciąża bardzo chciana, planowana i poprzedzona ustawianiem na lekach przez endokrynologa.
        Amnio była po to, żeby wykluczyć ciężkie wady genetyczne, przede wszystkim ZD.

        Skoro nikt przytomny nie zdaje się na los/fatum/istotę najwyzszą przy okazji kupowania samochodu, to dlaczego ludzie to robią przy ciąży? IMO decyzja o rozrodzie jest większego kalibru i bardziej znacząca życiowo.
        • wuika Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:18
          A ile osób świadomie podejmuje decyzje o rodzicielstwie? Dla ilu jest to coś więcej niż: zróbmy sobie dziecko, fajnie będzie?
        • irima2 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:18
          Współczuję Twojemu dziecku, że porównujesz je do samochodu.
          Otóż ja akurat robiłam badania w ciąży (do amnio nie było podstaw więc nie robiłam) ale dziwi mnie, że ktoś może swoje dziecko spłukać w sedesie jak nie będzie miało odpowiedniego "lakieru", "przebitych numerów" czy cokolwiek innego.
          • nangaparbat3 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:28
            A Ty po co robiłaś badania?
            • irima2 Re: To takie dziwne? 04.03.11, 09:57
              nangaparbat3 napisała:

              > A Ty po co robiłaś badania?

              Naprawdę myślisz, ze badania się robi tylko zeby w razie czego wyskrobać dziecko?
              Robiłam je, żeby w razie czego pomóc dziecku. Żeby wiedzieć czy zaraz po urodzeniu nie będzie potrzebna operacja, czy nie szukac specjalisty, albo zwyczajnie przygotowac się na dziecko, które nie jest "idealne", ale moje.
              Mam dwójkę. Myślałam o starszym. Nie chcę myśleć jakby się czuł gdyby się dowiedział, że mama zabiła jego braciszka, żeby mu dzieciństwa nie psuć (chociaż nie rozumiem na czym by to psucie polegało, nie kazdy jest idealny i dla każdego człowieka jest miejsce na tym świecie)
              • hellulah Re: To takie dziwne? 04.03.11, 10:30
                Z dzieckiem rozmawia się stosownie do wieku. Małemu wystarczy, że braciszek był bardzo chory na nieuleczalną chorobę, lekarze nie potrafili mu pomóc i umarł, a mama i tata są teraz bardzo smutni (bo nie mów mi, że nie byliby; chyba nie wierzysz, że taki wybór spływa jak woda po kaczuszce). Z nastolatkiem można pogadać już o detalach, wyborach i tak dalej.

                Ty zrobiłaś tak, daj innym decydować inaczej.

                Masz 100% rację, badania robi się nie tylko po to, aby ewentualnie zakończyć ciążę. Gdyby była możliwość wyleczyć dziecko np. z ZD, pewnie nikt nie brałby się za terminowanie takich ciąż.
          • triss_merigold6 Ściana 03.03.11, 20:36
            Nie porównuję dziecka do samochodu.
            Porównuję kaliber decyzji. Decyzja o kupnie samochodu czy wyborze kafelków do ąłzienki jest sto razy przemyślana, ceny porównane, zakup konsultowany mimo, że są to w sumie drobiazgi - wadliwe auto można zepchnąć do rowu/zezłomować, a kafelki skuć. Mimo tego ludzie nie kupuja aut/kafelków na chybił trafił.
            Decyzja o urodzeniu dziecka pociąga za sobą o wiele poważniejsze dożywotnie konsekwencje i IMO minimalizowanie ryzyka jest tym bardziej zasadne.
            • verdana Re: Ściana 03.03.11, 20:44
              Nie warto.
              I tak nie zrozumieją.
              • triss_merigold6 Re: Ściana 03.03.11, 20:47
                Oj weź, za głupimi butami panny potrafią pół miasta przejść i ceny porównywać, w necie szukać, licytować na allegro etc. a zdziwione, że do ciązy można poważnie zdrowotnie podchodzić. Qrde to konsekwencje nie tylko dla mnie ale dla starszego dziecka i partnera.
                • verdana Re: Ściana 03.03.11, 20:49
                  No, bo buty wybierasz.
                  W przypadku dziecka bierzesz, co daja.
                  I o ile mogę to zrozumieć, w wypadku pierwszego dziecka, to w przypadku kolejnego o tym pierwszym też warto pomyśleć.
                  • nangaparbat3 Re: Ściana 03.03.11, 20:50
                    verdana napisała:

                    > I o ile mogę to zrozumieć, w wypadku pierwszego dziecka, to w przypadku kolejne
                    > go o tym pierwszym też warto pomyśleć.
                    Dokładnie tak.
            • bri Re: Ściana 04.03.11, 10:26
              A w którym Ty już jesteś miesiącu? Bierzesz pod uwagę aborcję po 3 mc? Na pewnym etapie ciąży jedyne co minimalizujesz to ryzyko, że urodzenie niepełnosprawnego dziecka Cię zaskoczy.
              • triss_merigold6 Re: Ściana 04.03.11, 10:38
                Wczoraj miałam połówkowe, jest bardzo pięknie. Wcześniej - info z Poradni Genetycznej, że wynik prawidłowy. Skoro amnio wykonuje się po 15. tygodniu, a wstępne wyniki są po 3 tygodniach (przynajmniej na Sobieskiego tak jest) to siłą rzeczy musiałam brać pod uwagę terminację dość później ciąży. W tym kraju z powodu wad ciężkich i nieuleczalnych jest możliwa terminacja bodajże 20 tygodnia.
                • bri Re: Ściana 04.03.11, 10:47
                  Aha. Ja chyba nie byłabym w stanie przerwać tak zaawansowanej ciąży.

                  BTW, w pierwszej ciąży miałam ciągle jakieś plamienia i skurcze i robili mi USG praktycznie raz w miesiącu, a czasem nawet częściej (Centrum Medyczne LIM Center, szpital na Karowej, szpital w którym ostatecznie urodziłam przed terminem, itp.). Do samego końca nawet płci nie udało im się trafnie przewidzieć.

                  Gratuluję udanych wyników. Trzymam kciuki, żeby urodziło się zdrowe i bez komplikacji.
            • gabi683 Re: Ściana 04.03.11, 10:42
              jestem tego samego zdania co Triss ,dziecko to poważna sprawa !Choć mam nie jedno dziecko a czworo o każde dbałam jak by to było pierwsze tak samo ,ale czasy się zmieniły.I powiem teraz jest raj dla kobiety w ciąży .Mam porównanie praktyczne 18 lat temu a dziśsmile
        • gabi683 Re: To takie dziwne? 04.03.11, 10:52
          triss_merigold6 napisała:

          > Tak, oczywiście, że zamierzam donosić. Trudno, żeby nie, skoro to ciąża bardzo
          > chciana, planowana i poprzedzona ustawianiem na lekach przez endokrynologa.
          > Amnio była po to, żeby wykluczyć ciężkie wady genetyczne, przede wszystkim ZD.
          >
          Wiesz mam czworo planowanych i oczekiwanych dzieciaczków ale takich pomysłów jak Ty bez podstaw nie miałam .
    • ga-ti Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:08
      Dziwi, nie dziwi, Twoja sprawa. Ja nie robiłam dodatkowych badań, usg tylko u jednego lekarza. No bo, gdyby wyszła wada genetyczna to i tak bym urodziła. Pewnie, gdyby w badaniach wyszło coś niepokojącego, zrobiłabym więcej badań. Wiedza jest potrzebna, przy wadach, które trzeba jak najszybciej leczyć i tu ok, trzeba byc przygotowanym.
    • kropkacom Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:16
      Każda kobieta chce urodzić zdrowe dziecko. To nie jest dziwne. Jednak już sama decyzja o ciąży i jej zmajstrowanie to pisanie się na pewne "ryzyko". Czy każdą wadę można wykryć? Czy zresetowanie ciąży to coś jak oddanie niepasujących butów? Podchodzisz do sprawy bardzo racjonalnie. Trochę to smutne... Bo w końcu jednak potencjalne dziecko to nie buty, czy samochód... Ale jak tam sobie wolisz... Mam nadzieje, że wszystko będzie ok.
      • wuika Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:19
        Potencjalne dziecko to coś więcej niż buty, czy samochód, o wiele ważniejsza 'kwestia'. Dlaczego więc nie racjonalizować tego, nad czym da się zapanować?
        • kropkacom Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:23
          A czy ja mówię żeby się nie badać? A już tym bardziej nie badać w ogóle? Sorki, że jednak zbytnia racjonalizacja dziecka dla mnie zabija całą ideę. Ile wad można wykluczyć? Co byś zrobiła przy mnogiej ciąży?
          • kropkacom Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:25
            I nie mam nic przeciwko aborcji. Tak dla jasności.
          • hellulah Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:07
            Wiesz, ja to rozumiem tak - wszystkie wady, które można wykryć, warto starać się wykryć, niekoniecznie aby zakończyć ciążę, czasem po to, aby pomóc urodzić się dziecku. Jest możliwośc, trzeba z niej skorzystać, a nie chować głowę w piasek. To tak jak z rakiem. Był tu wątek niedawno o badaniu piersi. Ktoś napisał, że znajoma miała 35 lat i raka jelita grubego, nie do przewidzenia, że chyba trzeba by się badać od stóp do głów. Owszem, trudno badać profilaktycznie wszelkie narządy (nie wiem, PET raz do roku czy jak?) - czy to znaczy, że nie mamy wykonywać cytologii, badań w kierunku brodawczaka, badań USG i mammografii piersi? a od pewnego wieku także kolonoskopii itd. Ja widzę analogię między dostępnym pakietem badań prenatalnych a cytologią, albo lepiej - właśnie kolonoskopią od zalecanego wieku (jedno i drugie skorelowane z wiekiem).
      • yenna_m Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:47
        mnie powazne podejscie do badan nie dziwi ani tym bardziej nie szokuje
        wychowanie i opieka nad chorym dzieckiem obciaza nie tylko rodzicow dziecka, ale i w przyszlosci rodzenstwo (biorac pod uwage "wydolnosc" panstwa gdy idzie o zapewnienie opieki nad osoba np upoesledzona i wszystkie socjalno-rehabilitacyjne kwestie) - i to jest powazna sprawa

        jasne, jak ktos ma miec moralniaka - niech rodzi

        ale skoro prawo dopuszcza przerwanie ciazy w razie gdyby dziecko bylo powaznie chore - to nie mozna kogos potepiac za to, ze przeprowadza diagnostyke wlasnie po to, aby sie upewnic i ewentualnie zakonczyc ciaze (gdyby sie okazalo, ze ciaza zakonczy sie urodzeniem dziecka z powazna wada genetyczna np)

        triss, popieram taka postawe w calej rozciaglosci
    • gfgfgfgfdgf [...] 03.03.11, 19:20
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • hugo43 Re: Jezus Chrystus 03.03.11, 19:28
        jesli sa wyrazne wskazania do tak inwazyjnego badania,to ok.z drugiej strony mozna sie przebadac wzdluz i wszerz,a i tak zawsze cos sie moze wydarzyc,chociazby w czasie porodu.
      • verdana Re: Jezus Chrystus 03.03.11, 19:30
        Ciekawe, jak można "zwiększyć poronienie"smile
        Ja robilam amnieo, robilam USG - ale jednak nie trzy. Szczególnie, ze nie wszystkie wady da się wykryć, a wady wykrywalne na jedynym z trzech USG są wątpliwe.
        Moja znajoma robiła amnio, robiła USG, robila absolutnie wszystko , co trzeba, a dziecko urodziło się z wadą wrodzoną.
        • gabi683 Re: Jezus Chrystus 04.03.11, 11:01
          verdana napisała:

          > Ciekawe, jak można "zwiększyć poronienie"smile
          > Ja robilam amnieo, robilam USG - ale jednak nie trzy. Szczególnie, ze nie wszys
          > tkie wady da się wykryć, a wady wykrywalne na jedynym z trzech USG są wątpliwe.
          >
          > Moja znajoma robiła amnio, robiła USG, robila absolutnie wszystko , co trzeba,
          > a dziecko urodziło się z wadą wrodzoną.


          Zależy kto i na jakim sprzęcie wykonuje badania !Jak konował to się nie dziwie że przeoczył
      • kawka74 Re: Jezus Chrystus 03.03.11, 19:35
        Skądś znam ten styl....
    • anmoko Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:42
      Mhm...Ja robilam test z krwi+usg połówkowe, bo z racji wieku przyslugiwaly mi one. Wcale sie o te badania nie prosilam, ale lekarz powiedzial, ze gdybym odmowila on i tak musi mnie skierowac na usg specjalistyczne, za ktore wowczas musialabym zaplacic...Nie chcialam robic badan, bo wiem, ze ZADNE badanie nie daje 100% pewnosci, a czlowiek tylko mysli i sie stresuje. Poza tym, takie badanie i tak mozna zrobic dopiero po 20 tyg ciazy. Dla mnie porownanie ciazy i zwiazanych z urodzeniem dziecka przygotowan (wielokrotne usg, amnio itd) do testowania samochodu jest co najmniej niesmaczne. To jakby powiedziec dziecku :"bede cie kochac i cieszyc sie z twojego przyjscia na swiat, pod warunkiem, ze bedziesz calkowicie zdrowe." To czlowiek, nie samochod, czy nawet dom, ktory mozna odsprzedac!
      Ja decydujac sie na drugie dziecko, decydowalam sie na DZIECKO po prostu, moje i mojego meza.
      • andaba Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:48
        Dziwne to jest porównywanie ciąży dio zakupu auta.

        Zwłaszcza, że nawet stu mechaników( czyt specjalistów) nie wykryje aytyzmu, schizofernii czy niskiego IQ. I co wtedy? Na szrot?
        • owianka Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:57
          Powiedziałabym, że makabryczne. Zepsute auto oddaję na złom. "Zepsute", czyli chore dziecko jest na zawsze moim dzieckiem, rodzę je, kocham i opiekuję się nim.

          PS Nie jestem ochrzczona, nie chodzę do kościoła - to w razie jakby ktoś mi zarzucił fanatyzm religijny.
          • kawka74 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:01
            Czy któraś z Was wysiliła się na zrozumienie kontekstu, w jakim zostało użyte to straszliwe, mrożące krew w żyłach porównanie?
            • kropkacom Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:10
              Rozumiem, porównanie użyte w celu wytłumaczenia niezrozumiałego głupiutkiemu facecikowi. No, w sumie...

              Badać należy. Choćby dla dobra dziecka. Jakbym jednak miała zajść w kolejną ciążę i z uporem maniaka cały okres ciąży sprawdzać - bo przecież musi być nie tak. I to mimo, że wszyscy mówią - jest dobrze. Po co? Dziękuje, postoje.
            • andaba Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:11
              No owszem, wysiliłam się, rozumiem, że maiała na mysli to, że ciąża jest ważiejsza sprawą niż wakacje, czy auto, a mimo to dokładne sprawdzenie rzadziej ma miejsce.

              I nawet bym się w pełni zgodziła, gdyby chodziło o wykrycie wady, którą mozna leczyć w łonie matki (ciekawe czyw Polsce to w ogóle praktykują, miałam przykład, że nikt się raczej nie przejmuje), ewentualnie wyboru szpitala mającego możliwość ratowania noworodka z wadami.

              Ale znając poglądy autorki nie sądzę, żeby się przejmowała wyborem szpitala...
              • kawka74 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:15
                owszem, wysiliłam się, rozumiem, że maiała na mysli to, że ciąża jest ważiej
                > sza sprawą niż wakacje, czy auto, a mimo to dokładne sprawdzenie rzadziej ma mi
                > ejsce.

                I na tym powinno się skończyć zamiast się nakręcać.
              • chicarica Re: To takie dziwne? 04.03.11, 09:04
                Gratulacje. Lepiej późno (zatrybić) niż wcale.
            • owianka Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:16
              A co, myślisz że my głupie jesteśmy? Triss użyła tego porównania, bo tak samo postrzega swoje dziecko - interesuje ją jedynie idealne i bez wad. Mam tylko nadzieję, że zatrzyma je, jeśli nie daj Boże zdarzy mu się zachorować PO urodzeniu...

              Mam prawo tak uważać, prawda? Tak samo, jak Triss ma prawo do swoich poglądów.

              • kawka74 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:23
                > A co, myślisz że my głupie jesteśmy?

                Wszystko jedno, czy będę grzeczna, czy prawdomówna - wyjdzie na to samo.
              • nangaparbat3 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:34
                A Ty myślisz, że Triss jest tak głupia, by nie wiedziec, że tylko ogranicza ryzyko - a nie ma możliwości całkowitego wyeliminowania go?
                Boi się i radzi sobie z tym jak umie i jak medycyna umożliwia.
                Też miałam 35 lat, też się bałam, poradziłam sobie w dokładnie przeciwny sposób - ale nie będę się kłocic, że lepszy.
                • owianka Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:46
                  Swoje ostatnie dziecko urodziłam w wieku lat 39, więc tak się składa, że coś na temat wiem.
                  • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:51
                    Ja mam 37 i wiem jakie jest ryzyko związane z wiekiem. Minimalizuję je. Szpital i lekarza też postaram się załatwić tak, żeby uniknąć niespodzianek w miarę możliwości tzn. pewnie dam w łapę za cc.
            • chicarica Re: To takie dziwne? 04.03.11, 09:01
              Żartujesz chyba. One mają taki guziczek, który reaguje na odpowiedni zlepek słów, głębszej refleksji nie oczekuj.
              Ja akurat zrozumiałam to tak, że zakup auta czy butów podany był dla KONTRASTU, właśnie po to, by zwrócić uwagę na błahość tych decyzji w porównaniu do decyzji o ciąży. Nie wymagaj jednak znajomości technik retorycznych od pań reagujących na hasła jak pieski na gwizd.
      • hellulah Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:20
        > To jakby powiedziec dziecku :"bede cie
        > kochac i cieszyc sie z twojego przyjscia na swiat, pod warunkiem, ze bedziesz
        > calkowicie zdrowe.

        Nie, nie, nie tak!

        Sytuacja dziecka chorego, które przyszło na świat, bo się nie dało tego uniknąć, to co innego od sytuacji dziecka chorego, które przyszło na świat w wyniku nonszalancji/zaniedbania/ideałów.

        Jedno i drugie można pokochać (nie mów, że rodzice chorych dzieci tak z marszu cieszą się bezwarunkowo z ich przyjścia na świat, to chyba troszeczkę bardziej skomplikowane, a z drugiej strony i zdrowych jak rydze dzieci nie od razu wszyscy rodzice kochają całym sercem i duszą, to też zabiera trochę czasu, bez naiwnego sentymentalizmu proszę). W drugim przypadku to rodzice są w pełni odpowiedzialni za chorobę - ciekawe, czy tym faktem pochwaliłabyś się dziecku, skoro już mówimy o trudnych rozmowach?

        > Ja decydujac sie na drugie dziecko, decydowalam sie na DZIECKO po prostu, moje
        > i mojego meza.

        Ale jeśli Twoje dziecko miało by poważną wykrywalną wadę, to już nie przypadek decydowałby o tym, że będzie żyło chore/obarczone wadą, tylko Ty, osobiście lub z mężem. Ty byłabyś za ten stan odpowiedzialna.

        Oczywiście, Twój wybór.
        • ella_nl Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:35
          Zgadzam się z Tobą hellulah w 100%. Ja kocham moje dziecko, jest chora, ale nie wyobrażam sobie bez Niej życia. Ale są bardzo trudne momenty i dlatego przed urodzeniem drugiego dziecka będziemy z mężem robić sobie badania genetyczne, bo nie wiem czy drugi raz wytrzymałabym to psychicznie. I taka jest opinia z punktu widzenia matki chorego dziecka.
      • sanciasancia Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:36
        E, tam. Po prostu mówisz w razie, gdyby dziecko było chore, mogę się na to przygotować. Dla jednych oznacza to terminację ciąży, dla innych urodzenie dziecka i pozwolenie mu umrzeć w przypadku ciężkich wad (jeszcze kilka lat temu śmiertelność dzieci z zD w pierwszym roku życia wynosiła 10%, więc jest to wcale prawdopodobne) a dla trzeciej grupy znalezienie najlepszego zespołu lekarzy, który to dziecko będzie ratował.
        > calkowicie zdrowe." To czlowiek, nie samochod, czy nawet dom, ktory mozna odspr
        > zedac!
        To dziecko, które być może trzeba będzie odłączyć od respiratora.
        > Ja decydujac sie na drugie dziecko, decydowalam sie na DZIECKO po prostu, moje
        > i mojego meza.
        Ja też. Na dziecko, którego nie trzeba będzie od tego respiratora i tak odłączać w przeciwieństwie do pierwszego dziecka.
    • titta Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:47
      Jesli podchodzisz na zasadzie "cos nie gra - usuwam" to nie dziwne. Za to samo podejscie do czlowieka jak do przedmiotu (samochodu) jest nie tyle dziwne co smutne.
      • dragontatoo Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:03
        Ale gdzie ona daje do zrozumienia, że podchodzi do człowieka jak do samochodu?
        Raczej wyraźnie stwierdza, że ciąża to o wiele poważniejsza sprawa.
        Konsultację u kilku lekarzy popieram.
        Mój przykład: ciążę prowadził doświadczony ginekolog, pracujący w szpitalu klinicznym, miał sporo pacjentek. W 16 tc stwierdził nisko usytuowane łożysko... i nic. Pracowałam, pracowałam, pracowałam, gdzieś do 20 tc. Z ciekawości poszłam na najlepsze wtedy w moim mieście USG w dobrym szpitalu, monitor jak gigantyczny telewizor plazmowy, bajery.
        Badał mnie młody doktorek zaraz po studiach. Diagnoza była prosta, do potwierdzenia pewnie przez każdego: centralne przodowanie łożyska. Ale ten gość narobił wokół tego tyle wrzawy, że jeszcze tego samego dnia dostałam od mojego gina zwol. lek. Był zdziwiony, o co ten hałas, bo nic się nie dzieje...
        Ten sam młody człowiek potem wysłał mnie na patologię ciąży i bardzo na serio traktował jej zagrożenie. Statystycznie należę do jakiegoś 7% kobiet, które z placenta praevia donosiły dziecko do 36 tc bez jakiegokolwiek problemu, także dzięki temu, że odpowiednie traktowanie takiej ciąży przyszło w porę.
        Zawsze myślę ciepło o tym młodym gościu, dla mnie to wzór troskliwego lekarza.
    • karro80 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:58
      Nie dziwi, normalne jest. Ale ja po przejściach jestemwink
    • kawka74 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 19:59
      Po pierwsze jest trynd na ciążę i poród bez tak zwanej zbędnej medykalizacji, najlepiej z ograniczeniem badań do niezbędnego minimum zalecanego przez PTG.
      Po drugie całkiem spora część ogółu nie ma świadomości, że w ciąży może coś pójść nie tak, jak również nie ma świadomości, że z tym 'nie tak' można coś zrobić. Bo przecież kiedyś nie było tylu badań i było dobrze. Kobiety w polu rodziły i było dobrze. Zęby się rwało u kowala i też było dobrze.
    • demarta Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:01
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53662,9159253,Znanie_sie_na_czyms_jest_fajne.html
      ciekawy artykuł, zwłaszcza fragment dotyczący drugiej ciąży tej pani...

      a "nadmierna" czy też "zbyt mała" wg opinii publicznej kontrola nie jest dla mnie czymś oburzającym. każdy sam wie najlepiej, co zrobić powinien, żeby za jakiś czas samemu sobie móc spojrzeć w oczy i powiedzieć "zrobiłam/-em wszystko co było w mojej mocy, więcej nie mogłam/-em". oby tylko powodów do takich przemyśleń było jak najmniej. piszę ogólnie, nie personalnie.
    • iw1978 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:08
      Tak, to jest dziwne. O ile rozumiem potrzebę wykonania amniopunckji (sama jeśli podejmę decyzję o kolejnym dziecku, to ze względu na wiek amnio będę robić), o tyle robienie usg u kilku lekarzy uważam za lekkie przegięcie. Podobnie jak praktykowane przez niektórych prowadzenie ciąży u kilku lekarzy.
      Z tym, że mój lekarz prowadzący usg w ogóle nie robi, więc tzw. genetyczne i połówkowe z automatu robilam u super hiper specjalisty. Nie miałam potrzeby go sprawdzać. Zwariowałąbym, gdybym miała nie ufać lekarzom i sprawdzać ich na każdym kroku smile (Oczywiście jak mi już który podpadnie albo podejrzeń nabiorę to sprawdzam, ale żeby tak dla zasady to nie) Każdy robi jak mu wygodniej / lepiej. Ty masz prawo robić badania i u stu lekarzy, inni mają prawo do zdziwienia.
      • maggot.maggot Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:31
        osobiście ufam tylko roszkowskiemu. gdyby on powiedział, ze dziecko jest zdrowe to nie szukałabym nigdzie dalej.
        amnio nie robilam, ale ostatnia ciaza byla ......tadam 6 lat temu.
        teraz byc moze bym zrobila - gdyby roszkowski stwierdzil w 12 tyg ze cos nieteges.
        ps xx czy xy?

        • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:41
          Ja prowadze na NFZ, żeby mieć podstawowe badania za darmo + żeby dostać skierowanie na amnio (od prywatnego bym nie dostała). Przezierność i teraz połówkowe u Makowskiego + 2 usg przy okazji amnio na Karowej. W ten sposób wyszło 3 lekarzy.
          • iw1978 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:59
            E tam. Myślałam, że dla sportu po lekarzach biegasz, a ty mi tu piszesz, że trzech to ci niejako przy okazji wyszło. Rozczarowana jestem smile
            A jeśli chodiz o przemyślane decyzje, to coś w tym jest.
            I o ile podejście do porodu mamy skrajnie różne, o tyle z twoim podejściem do ciąży jest mi bardzo po drodze.
          • maggot.maggot Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:59
            roszkowski by ci dal.
            nie dziwie sie ze robilas potrojnie w takich okolicznosciach przyrody.
            ps 2. xx czy xy?smile))))
            • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 21:31
              Panienka tym razemsmile
              Chciałam Makowskiego, bo tez ma bdb. opnię, a przy okazji jest MIŁY.
              • kammik Re: To takie dziwne? 04.03.11, 08:56
                Gratuluję panny smile Makowski do naszej pomachał, urocze to było.
    • leeloo2002 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:29
      nie wiem czy dziwne, w końcu to twoje dziecko. Ja nie robiłam amniopunkcji, ani testu pappa bo nie czułabym się na siłach podjąc decyzji : rodzić czy nmie jeśli badania wykazałyby wadę genetyczną
    • joanna35 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:39
      "Znam" Triss od jakiś 6-7 lat i zawsze robiła na mnie wrażenie osoby, która dobrze wie czego chce, a przede wszystkim czego nie chce. A chorego dziecka nie chce na 100% podobnie jak wszystkie kobiety w ciąży na całym świecie. I nie ma w tym nic złego. Jest osobą dorosłą, świadomą i ma pełne prawo podejmować takie czy inne decyzje i pewnie ma też świadomość, że nie wszystko da się przewidzieć, zbadać, ale jeżeli ryzyko można zminimalizować to dlaczego nie?
    • nangaparbat3 oburzonym 03.03.11, 20:40
      Przypomniało mi się zdarzenie z tvp z czasów głębokiej komuny, kiedy to ktoś zgubił parasolkę (japońską, składaną, to był wtedy prawdziwy rarytas) i powiesił na korytarzu kartkę: Zginęła parasolka, japońska, uczciwego znalazcę....
      Ktoś dopisał: A polska to pies?
      Niedługo potem poszła fama, że w telewizji na czwartym pietrze wisi napis, że POLSKA TO PIES. I w dodatku POLSKA - małą literą!

      Tak to jest z pisaniem nie wprost.
      • triss_merigold6 Re: oburzonym 03.03.11, 20:43
        Sądziłam, że już bardziej wprost nie można napisać...
        • nangaparbat3 Re: oburzonym 03.03.11, 20:48
          W czasach smsów i knajp, gdzie własnego głosu się nie słyszy?
      • kawka74 Re: oburzonym 03.03.11, 20:50
        Mnie się przypomniało coś inszego:
        Słuchacze pytają :Czy to prawda,że na Placu Czerwonym rozdają samochody. Radio Erewań odpowiada: tak, to prawda, ale nie samochody, tylko rowery, nie na Placu Czerwonym, tylko w okolicach dworca Warszawskiego i nie rozdają, tylko kradną.
        Moja ulubiona rozgłośnia wink
    • tully.makker Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:42
      Poziom wyboru w przypadku ciazy jest duzo mniejszy tris niz w przypoadku zakupu samochodu - mozesz najwyzej nie kupic, czyli wyskrobac.Oferta w porownaniu z tym co jest dostepne na rynku pojazdow, tez jest nieco ograniczona - ile razy masz zamiar zaciazac, az plod zaspokoi twoje aspiracje? Masz co nieco obsesji, a obsesje sa niezdrowe wink

      Choc usg u innego lekarza niz prowadzacy, to oczywista oczywistosc. Choc tzw wybitnie specjalisci to czesto rutyniarze mylacy sie czesciej od przecietnej.
    • piegowata9 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 20:46
      Dla mnie bieganie od lekarza do lekarza jest lekko dziwne, ale być może moje zdziwienie jest również wynikiem moich przekonań.
      Z racji wieku przy trzeciej ciąży robiłam test pappa. Wyszło podwyższone ryzyko ZD, pozostałe dwie wady - w normie. Wyniki USG - bez jakichkolwiek zmian wskazujących ZD (badania robiłam jednorazowo, u b. dobrych specjalistów). Nie zdecydowałam się na amnio, bo ryzyko poronienia statystycznie było większe niż ryzyko wystąpienia wady. A dziecko z ZD i tak bym urodziła. Młoda jest zdrowa.
      Ty oczywiście masz prawo do swoich wyborów, ale reakcjom innych też się nie dziwię. W rozmowie w realu z całą pewnością zdziwiłoby mnie natomiast porównanie ciąży do zakupu samochodu.
      • triss_merigold6 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 21:36
        Zasadniczo wierze genetykom. Twierdzili, że ryzyko przy amnio po 15. tygodniu ciąży jest 0,7% wliczając takie powikłania jak lekkie plamienie czy pobolewanie brzucha, a poronienia zdarzają się b. sporadycznie. Oczywiście po amnio 3 dni prawie nie chodziłam, głównie leżałam.
        Dziecka z ZD bym nie urodziła, co do tego nie mam wątpliwości.
        • tully.makker Re: To takie dziwne? 04.03.11, 11:01
          Zasadniczo wierze genetykom.

          Mam nadzieje, z e skonsultowalas z conajmniej trzema, koniecznie z roznych osrodkow ;-P.

          Tris, czy ty nie widzisz, ze masz problem natury psychologicznej? Nie, nie z powodu robienia amnio, tylko z powodu obsesyjnego skupienia na jednym temacie. Ja iem, ze wazne jest by miec kontrole nad swoim zyciem, i ze sytuacje, w ktorej ta kontrola jest obnizona, budza lek. Ale jesli ten lek, mimo podjecia wszystkich rozsadnych srodkow ostroznosci, nie ustepuje, to chyba warto poszukac profesjonalnej pomocy.
          • franczii Re: To takie dziwne? 04.03.11, 11:20
            E tam. Lek w ciazy jest zupelnie naturalny, ustepuje i wraca.
            Wiekszosc kobiet to ma.

            to chyba warto poszukac profes
            > jonalnej pomocy.
            No to chyba wlasnie szuka pomocy profesjonalnej. Bada sie i juz wzrasta poczucie bezpieczenstwa.
            • tully.makker Re: To takie dziwne? 04.03.11, 19:21
              E tam. Lek w ciazy jest zupelnie naturalny, ustepuje i wraca.
              > Wiekszosc kobiet to ma.

              Tris ma leki od czasu rozpoczecia okresu rozrodczego. O czym sama pisze czesto.

              No to chyba wlasnie szuka pomocy profesjonalnej. Bada sie i juz wzrasta poczuci
              > e bezpieczenstwa.

              Naprawde jej wzrasta? gdzie sie tego doaptrzylas? Bo ja widze coraz bardziej obsesyjne przezuwanie jednego tematu.
    • leeloo2002 Re: To takie dziwne? 03.03.11, 21:39
      Mnie dziwi tylko taka potrzeba konsultowania z otoczeniem w ciągu kilku miesięcy Twoich badań, a raczej opowiadania o tym ( w efekcie, jak mówisz niektórzy się dziwia).
      Teraz przenosisz te opowieści na forum. Lekko trąci to narcyzmem smile
    • guderianka Re: To takie dziwne? 03.03.11, 22:14
      pewnie, że warto minimalizować ryzyko..z drugiej jednak strony sprawdzanie poprawności wykonania usg przez 1 lekarza u kilku innych może zakrawać na lekką paranoje a nie rozsądek. Ryzyko trochę zminimalizowane (w sumie-jakie ryzyko? na tym etapie ciązy gdyby coś -odpukąc było nie tak- i tak juz nic nie zrobisz), nerwy chyba spore no i pojawia się ryzyko, że jeden z lekarzy coś dojrzy (słusznie lub nie )i co wtedy ?
      • anika772 Re: To takie dziwne? 04.03.11, 08:37
        > ym etapie ciązy gdyby coś -odpukąc było nie tak- i tak juz nic nie zrobisz),

        Wydaje mi się że w przypadku uszkodzeń genetycznych można jednak coś zrobić.

        Co do pytania- zapewne amniopunkcja dziwi ludzi dlatego, że zakładają aborcję w przypadku niekorzystnego wyniku. I to ludzi szokuje.
        Gdybym była w ciąży po 35 roku życia, też wykonałabym badanie, jednak nie wiem teraz, jaka byłaby moja decyzja gdyby wyszła waga genetyczna.
    • mijaczek Re: To takie dziwne? 03.03.11, 22:31
      moje zdanie jest takie:
      placisz za wszystkie badania/wizyty z wlasnej kieszeni, nie zmuszasz publiki to placenia swoich rachunkow. do tego te wszystkie badania daja ci spokoj psychiczny i komfort poczucia, ze wszystko OK (sa ludzie, ktorzy sa tak organic, ze ani razu sie nie wybiora do gina, bo przeca to ciaza to nie choroba), wiec co komu do tego...
      a idz sobie na usg co tydzien jesli cie to uspokoi.
    • aniarad10 re....???? 03.03.11, 23:08
      a gdyby okazalo sie,ze jest chore??? To co bys zrobila??
      • mijaczek Re: re....???? 03.03.11, 23:36
        aniarad10 napisała:

        > a gdyby okazalo sie,ze jest chore??? To co bys zrobila??

        wszystko zalezy od tego jak chore i ktory tydzien ciazy. jesli chodzi ci o ta straszliwa rzecz jaka jest usuniecie ciazy to tak, wiele osob w tym kraju jest za aborcja.
        ja sama nie wiem gdzie jestem w tym temacie, ale na pewno bylaby to opcja... nie mowie, ze z niej bym skorzystala, ale nie wykluczalabym zadnego wyjscia tylko dlatego, ze ktos mi kaze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka