Dodaj do ulubionych

Jak to możliwe

12.05.11, 13:55
Czy istnieją szanse (nawet minimalne) na znalezienie osoby, która zaginęła w 1967 roku?
Mówię o tym przypadku: www.missingkids.com/missingkids/servlet/PubCaseSearchServlet?act=viewChildDetail&caseNum=903108&orgPrefix=NCMC&seqNum=1&caseLang=en_US&searchLang=en_US

Jak to w ogóle jest możliwe, że ktoś może zaginąć bez śladu? Że nikt nic nie wie, że nikt nie widział takiej osoby?
Kurcze, zawsze mi przykro jak czytam o takich sprawach.
Obserwuj wątek
    • poppy_pi Re: Jak to możliwe 12.05.11, 13:56
      Ja też ngdy nie mogę zrozumiec jak to jest, że człowiek może tak po prostu zniknąć sad W głowie się nie mieści.
      • jszko222 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:00
        No, ja tego nie potrafię w logiczny sposób wytłumaczyć. Nawet jeżeli ktoś zostałby porwany, no to przecież ktoś chyba musiał COKOLWIEK widzieć? Chyba że coś takiego miało miejsce na odludzi.
        Smutne sad
      • 18_lipcowa1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:25
        poppy_pi napisała:

        > Ja też ngdy nie mogę zrozumiec jak to jest, że człowiek może tak po prostu znik
        > nąć sad W głowie się nie mieści.

        A mi sie miesci. Wiele osob nie chce byc znalezionych.
        • jszko222 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:42
          Ale chyba nie 13-letni chłopak, ten o którym pisze w linku, który podałam?
          Owszem, są ludzie, którzy uciekają i robią wszystko, aby ich nikt nie odnalazł, ale w w/w przypadku ciężko mi to uwierzyć.
          • czarnaalineczka Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:48
            ciężko ci uwierzyć ,że nastolatek uciekl z domu ?
            • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:53
              Tylko ze nawet jesli przyjmiemy taki obrót wydarzeń to i tak będac nieletni, niewiele by zdziałał, niezaleznie od tego jak bardzo by nie chciał zeby go znaleźli. Nie miałby żadnych dokumentów, nie dostałby zadnej pracy etc. Dorosłemu byłoby łatwiej zniknać niż nastolatkowi.
              • aneta-skarpeta Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:39
                mysle, ze w stanach latwo sie ukryc nawet nastolatkowi- tymbardziej tyle lat temu

                czesc ludzi zostaje porwana, zabita itd, czesc nie chce byc znaleziona, czesc jest chora ( choroby psych.)

                ja np niezbyt uwaznie patrze na ludzi i malo prawdopodobne jest zebym pamietala, ze widzialam chlopca tu i tu- choc moze go widzialam
                • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:44

                  > mysle, ze w stanach latwo sie ukryc nawet nastolatkowi- tymbardziej tyle lat te
                  > mu

                  Ale bez dokumentów? Bez mozliwosci dostania (uczciwej, nie mówię tu o np. wstapieniu do gangu etc.) pracy?
                  • iwoniaw A o nielegalnych imigrantach słyszałaś? 13.05.11, 17:19
                    Ci ludzie, też ukrywający się przed policją, w dodatku (w przeciwieństwie do nastolatka wychowanego w tym kraju) często nie znający dobrze języka ani realiów potrafią jakoś znaleźć pracę (nielegalną, ale przecież w większości wypadków nie mającą nic wspólnego z morderstwami, handlem ludźmi czy narkotykami), wynająć mieszkanie i utrzymywać rodzinę, więc chyba tym bardziej rodowity Amerykanin? Jeszcze w Stanach, gdzie zmiana miejsca zamieszkania nawet między różnymi stanami nie jest jakimś dziwowiskiem?

                    A że nikt go nie zauważył, nic nie widział? Chyba rzadko się zdarza, by ktoś się przyglądał ludziom pod kątem "czy ja go nie widziałem w kronice kryminalnej o zaginionych?" i nawet jeśli ktoś przypadkowy się mu wydaje gdzieś widziany wcześniej, to raczej się myśli, że to ktoś podobny do kuzyna Zdzisia/ nauczyciela z liceum/ aktora z filmu X. A im więcej czasu mija, tym i rozpoznanie mniej prawdopodobne.
                    • nasturcja0-1 Re: A o nielegalnych imigrantach słyszałaś? 13.05.11, 18:40
                      Ale oni są dorośli, a nieletni chłopak by miał jednak problemy ze znalezieniem pracy i wynajęciem mieszkania - kto wynajmie pokój niepełnoletniemu chłopcu? Od razu ktoś by się zainteresował gdzie rodzice.
                      • iwoniaw W latach 60. niekoniecznie tak by to wyglądało 13.05.11, 18:59
                        A kto najmuje do pracy/wynajmuje mieszkania ludziom bez papierów, że w ogóle legalnie w tym kraju mogą przebywać? Weź też pod uwagę, że mimo wszystko w latach 60. nieco inaczej świat wyglądał niż dzisiaj. Zresztą nawet dziś w Stanach praca nieletnich jest traktowana inaczej niż w Europie; chłopak nie chodził też zapewne faktycznie po "białych" przedmieściach w sąsiedztwie, ale biorąc pod uwagę, ile jest i zawsze było w US wyizolowanych niezbyt ludnych terenów, wspólnot religijnych, jak bardzo poszczególne stany się różnią od siebie - można naprawdę wymyślać tysiące równie prawdopodobnych scenariuszów i nadal nie wiedzieć na pewno NIC.
                        Jeśli facet żyje do dziś, to nie ma właściwie szans, by go ktokolwiek rozpoznał, bo na pewno ma już od dawna nową tożsamość, a prawdopodobieństwo, że wygląda podobnie do portretu progresywnego jest nikłe - tym bardziej, im bardziej świadomie i dobrowolnie zwiał i się ukrył.
            • jszko222 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:53
              czarnaalineczka napisała:

              > ciężko ci uwierzyć ,że nastolatek uciekl z domu ?
              >
              Mógł uciec z domu, ale raczej trudno mi w to uwierzyć. Zresztą, uciekniera też by chyba ktoś zauważył, poznał? Wiem, że w 1967 nie było internetu, ale poszukiwania na pewno były.
              Sama nie wiem.
              • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:00
                Mógłby spróbować ukryć sie w jakichs wiejskich okolicach na drugim koncu kraju, tam mógłby spróbowac pracy w gospodarstwach za pieniądze i wyzywienie, ale i tak ludzie by sie zainteresowali czemu taki młody człowiek jest z dala od domu - nawet gdyby wcisnał kit o tym, ze jego rodzice zmarli lub są alkoholikami, którzy go bili, to i tak ktoś by zawiadomił policję. Ewentualnie mógłby spróbować w duzym odległym miescie, zarabiajac żebraniną lub prostytucją. Cięzko mi jest sobie jednak wyobrazic jak potem jako dorosły mógłby sobie poradzic bez dokumentów - no, chyba zeby wyrobił sobie fałszywe. Uwazam, ze w niewyjaśnionych przypadkach tajemniczych zaginięć, zwykle jest tak, ze osoba zaginiona padła ofiarą morderstwa i tak stało sie też moim zdaniem np. z Iwoną Wieczorek.
                • jszko222 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:11
                  Też tak mnie się wydaje, że morderstwo, ew. porwanie (w końcu nie wszystkie porwania są tylko i wyłącznie dla okupu).
                  Nie chciałabym jednak być rodzicem tego chłopaka, nie wiem, jak tacy ludzie dają rade żyć, nie mając najmniejszego pojęcia, co się dzieje z ich dzieckiem. Bardzo współczuję, i zarazem podziwiam.
                  Zrobili jego portret progresywny. Zastanawiam się, czy on gdzieś tam może żyć.
                  • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:19
                    E, po co ktoś miałby go porywac w celu innym niz okup. Nawet jesli człowiek ten zyje, juz jako dorosły, to i tak istnieje przypadek tej osoby: en.wikipedia.org/wiki/Benjaman_Kyle

                    Człowiek ten, dotknięty amnezją, wydaje sie być nieznany NIKOMU - NIKT nie zna jego tozsamości chociaz cała Ameryka zna jego twarz.
                    • martishia7 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:35
                      Do pracy. Można wierzyć lub nie, ale nadal są takie miejsca, kontrolowane przez zorganizowaną przestępczość, gdzie ludzie są własnością swych panów, i nie dotyczy to tylko imigrantów. Do pracy jako prostytutka.
                      • aneta-skarpeta Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:42
                        a taka meska nastoletnia i ładna prostytutka jest jak znalazł
                      • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:43
                        > Do pracy. Można wierzyć lub nie, ale nadal są takie miejsca, kontrolowane przez
                        > zorganizowaną przestępczość, gdzie ludzie są własnością swych panów

                        Ale to chyba nie w Stanach? Wiem, ze takie miejsca istnieja, ale to raczej w krajach np. Ameryki Południowej, Afryce, etc. Tym bardziej, ze chłopak był z Kalifornii, a to rozwinięty gospodarczo stan. Co do prostytutki to mimo ze tego nie mozna wykluczyć (tym bardziej, ze chłopak wygladał dojrzale na swój wiek i był dość przystojny), to raczej obstawiałabym taką opcję gdyby mowa była o kobiecie, a nie o meżczyźnie. Do pracy by raczej porwali dorosłego mezczyznę, a nie bardzo młodego chłopaka, który nie miałby tyle sił by cieżko pracować. Gdyby był prostytutką to gdyby po latach udało mu sie wydostać z tego interesu, zapewne próbowałby wrócić do domu (no, chyba zeby go zabili za próbę ucieczki).
                        • martishia7 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:50
                          Ależ jak najbardziej w USA.
                          gvnet.com/humantrafficking/USA.htm
                          Poza oczywistymi, nielegalnymi gałęziami "przemysłu", to towar chodliwy jest w rolnictwie. Ile jest wielkoobszarowych gospodarstw, gdzie pies z kulawą nogą się nie zapuści? Jeżeli prostytucja bądź porno-biznes, to prawdopodobnie się zaćpał lub został zabity. Od dragów mógł ewentualnie zeschizować na tyle, że nie pamiętał kim jest, albo popełnić samobójstwo.
                          • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:56
                            Nie zdawałam sobie sprawy, ze takie współczesne niewolnictwo istnieje w Stanach.
                            • martishia7 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 17:02
                              Też do niedawna nie. Rzuca nowe światło. Trzeba pamiętać, że tak poza wszystkim, to jest duży kraj z obszarami o minimalnym zaludnieniu większymi niż cała Polska. Nietrudno tam kogoś schować. Jak i pochować, odnosząc się do Twojego pytania poniżej. Jedziesz na jakieś pustkowie i po problemie.
                              • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 17:08
                                Ja bym sie na miejscu takiego mordercy w takiej sytuacji bała niespodziewanej kontroli samochodu podczas przewozenia zwłok smile
                    • aneta-skarpeta Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:41
                      nasturcja0-1 napisała:

                      > E, po co ktoś miałby go porywac w celu innym niz okup.

                      a po co ktos ma kogos zabijac, bez rabunku?
                      dla przyjemnosci etc

                      a ta niemka przetrzymywana w piwnicy?

                      malo to swirusów?
                      • nasturcja0-1 Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:54
                        Ale ona była jeszcze dzieckiem, a tu mowa o dorastajacym choc bardzo młodym człowieku, który łatwiej mógł obmyślić plan ucieczki i mógł podjac próbę walki i nie dałby sie zindoktrynowac tak łatwo jak młodsza od niego dziewczynka. Nie wykluczam oczywiscie tej możliwosci, tak sobie tylko dumam. Zresztą jeśli ten chłopak, porwany w wieku wczesnomłodzieżowym, teraz jest w późnym średnim wieku, to jego ewentualny porywacz juz mógłby nie zyć. Łatwiej zreszta trzymać człowieka w piwnicy przez lata niż potem martwić sie co zrobić z ciałem, ewentualny porywacz na pewnym etapie chciałby go zabic gdy sie nim juz znudził (nawet jeśli by go trzymał tam przez lata to potem chłopak, a potem męzczyzna sie zestarzał i przestał być atrakcyjny), a co potem by zrobił ze zwłokami?
          • spicy_orange Re: Jak to możliwe 12.05.11, 15:49
            jesli chłopak został zamordowany celowo/przypadkiem a ciało ukryte to nie ma się co dziwić że nikt go nie widział.
        • gacusia1 A masz wytlumaczenie na... 13.05.11, 04:14
          sprawe zamordowanego 2.5-latka,ktorego wyciagnieto z wody? Nie pamietam nadanego mu imienia. Chlopczyka nikt nie zna? Nikt nie szuka? Nikt sie nie zastanawia gdzie jest? Zaden sasiad,wujek,ciocia,babcia? Zadna kumpela matki? NIKT? To dopiero sie w glowie nie miesci...
          • nasturcja0-1 Re: A masz wytlumaczenie na... 13.05.11, 11:29
            Jakaś kobieta ostatnio twierdzi, ze wynajmowała mieszkanie jego matce, która była Czeszką i że rozpoznała chłopca.
    • kobieta_z_polnocy Re: Jak to możliwe 12.05.11, 16:32
      Być może jest i było to trudne, ale z pewnością nie niemożliwe. Ponoć można przetrzymywać w piwnicy przez lata dzieci i je molestować bez zwracania na siebie uwagi, więc we wszystko uwierzę. Co więcej, nawet w dzisiejszych czasach można przepaść bez śladu i ukrywać się przed rodziną, więc co dopiero w latach 60.

      Ucieczka, porwanie, zabójstwo... Do tego można dodać wypadek, po którym ciało przepada bez śladu (np. utonięcie).



    • ma_dre Re: Jak to możliwe 12.05.11, 17:21
      czlowieku, wydaje mi sie ze sobie gdzies sielakowo zyjesz i malo wiesz o funkcjonowaniu tego siwata... wystarczy raz wyjsc z domu bez dokumentow, dostac przez przypadek w glowe i po tobie, myslisz ze jest ktos, kto szuka i bada kim jest lub byl NN? Ilez to jest przypadkow ze ludzi chowaja w zbiorowych czy anonimowych mogilach, bez zabezpieczenia materialu genetycznego? To co po tych ludziach zostalo kurzy sie gdzies w magazynach, wsrod setek innych przedmiotow... albo trafia do kosza, jak nikt sie nie zglosi. Amnezje tez sie zdarzaja.
      Nikt nie interesuje sie tym, ze sasiad maltretuje rodzine, a kogo obchodzi los obcych ludzi?
    • minerallna Re: Jak to możliwe 13.05.11, 01:47
      A ja się dziwię że Ty się dziwisz. Ludzie "znikają". I nie ważne ile mają lat.
      Jedni znikają bo chcą zniknąć, inni są ofiarami przestępstw.
      Taka historia to nic nowego sad
      • jszko222 Re: Jak to możliwe 13.05.11, 07:47
        Wiem, że ludzie zawsze znikali, i niestety, to się nie zmieni, ale zawsze jak czytam o czymś takim, to jest mi zwyczajnie przykro i współczuję wszystkim bliskim takich osób. Żyć ze świadomością, że się nie wie, co się dzieje z własnym dzieckiem, to na pewno łatwe nie jest. Ja sama myślę, co się dzieje z tymi zaginionym, czy żyją, w jakich warunkach. A ten przypadek w podanym linku jakoś mnie szczególnie ruszył, nie wiem, dlaczego. Ostatnio w ogóle o takich ludziach czytam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka