Witam, jak w temacie

Jak zapatrujecie się na taka sytuację? Nie mówię o wieczorze kawalerskim czy podobnej imprezie, ale o wyjściu z kolegą na drinka w takie miejsce. Akcja miała miejsce daleko od naszego miejsca zamieszkania, mąż był delegacji. Przyznał się 24h po powrocie do domu

Ja mam mieszane uczucia.