Dodaj do ulubionych

O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc.

29.05.11, 23:20
Błahy wątek o urodzie i o terrorze piękna w Hollywood.
Jak to się dzieje, że "gwiazdy" wracają do formy niemalże od razu po porodzie?. Powiecie - prywatny trener plus dietetyk - ok. Ale kto ma siły ćwiczyć na siłowni tuż po urodzeniu dziecka? No a co z czasem, który potrzebny jestna "zejście" się macicy i reszty bebechów? Sądziłam że tego się nie przeskoczy. No i jak to się dzieje że większość z nich wygląda naprawdę rewelacyjnie mając np. 3 dzieci - po każdym po rodzie robią sobie plastykę brzucha? To w końcu tez zostawia ślady. Ok, jedna na ileśtam ma to szczęście i wraca do formy, ale reszta musi chyba słono zapłacić ( i to nie tylko chodzi o pieniądze, ale o zdrowie), bo zagęszczenie pięknych i szczupłym matek w Hollywood jest bardzo duże. Ja rozumiem, że one zarabiają dobrym wyglądem, ale po prostu nie rozumiem jak to jest możliwe, żeby "przeskoczyć" biologię. Czy ktoś mi to wytłumaczy?
Obserwuj wątek
    • cherry.coke Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 29.05.11, 23:48
      Mysle, ze te dobrze wygladajace gwiazdy maja juz na starcie przewage dobrych genow, no i samodyscypline, jesli sie utrzymuja w dobrym stanie iles lat. Ale czytalam tez gdzies, ze rodzaca gwiazda zapisuje sie do kliniki na pakiet "porod + pare tygodni zabiegow", po czym moze wylonic sie piekna i triumfujaca. Dlatego najpierw nie pokazuja sie wcale, a potem od razu jak boginie smile Co to za zabiegi to nie wiem, ale podejrzewam, ze jakas plastyka, dermabrazje, masaze, kij wie co. Posilki pewnie maja przygotowywane tak, zeby mialy wszystko, co potrzebne w pologu i ani jednej kalorii wiecej smile
    • adwarp Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 29.05.11, 23:54
      a mogłabyś pokazać jakieś konkretne piękne, szczupłe matki Hollywood ?
      • drinkit Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:05
        Catherine Zeta Jones, Angelina Jolie, Victoria Beckham, Heidi Klumm (ona to chyba nie dosłownie Hollywood, ale zdecydowanie w kategorii gwiazda), Nicole Ritchie, to tak na pierwszy rzut. N
        • drinkit Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:06
          Niech będzie że są szczupłe i zadbane, bo zaraz ktoś się przyczepi że pojęcie piękna jest względne.
      • spicy_orange Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:07
        może nie matki Hollywood ale taka Kate Moss, czy niech będzie Heidi Klum, która ma "na koncie" 4 porody a nie wygląda nic a nic?

        a z holiłudu:
        Halle Berry, Posh Spice, Angelina Jolie, Katie Holmes, Reese Witherspoon, Sandra Bullock, Julia Roberts, Kate Winslet, to tyle na szybko
        • spicy_orange Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:08
          o i jeszczed Demy Moore wink
          • spicy_orange Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:09
            Demi. Kurde czas spać. Dobranoc smile
            • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:19
              Dobranoc smile
              Nie przejmuj się, nie każda musi być gwiazdą smile
              • falka32 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:14
                Sandra Bullock to ma raczej adoptowane smile
                Ale Nicole Kidman jeszcze brakuje na liście.
                • setia Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:27
                  no i nasza Alicja B-C - pięknie wygląda po urodzeniu synka. no ale to młódka jeszcze smile
        • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:54
          klum ma robiony brzuch it o widac

          dodatkowo slyszalam,z e najwieksze z najwiekszych robią cc miesiac przed terminem, bo w 9 m-cu cialo przechodzi najwieksza masakrę, nie wiem ile wtym prawdy, ale moze tak byc

          są kobiety, ktore po prostu rewelacyjnie wygladają po porodzie same z siebie, ale jest ich w hollywod tak samo duzo jak tych co w wieku 65 lat wygladaja młodziej niz one same 30 lat wcześniejwink

          przykladowo- demi- boski okaz pracy chirurgów- jedna z lepiej zrobionych- zrobila sobie tyle, że brzucha by sobie nie skorygowała? zreszta widac to samo co u klum- skóra na brzuchu w pewnych kresach jest bardzo napieta i naciagnieta

          poza tym, jesli chodzi o samodyscypline- niewątliwie tak- one maja taki "ciąg na bramkę", że sa wstanie zrobić niemal wszystko aby wyg;ądac dobrze
          • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:58
            W Polsce też ponoć robią CC w 8 miesiącu.
            Była nawet książka napisana przez polską autorkę "Miałaś być Anią" (lub bardzo podobny tytuł) o kobiecie która zrobiła sobie taką CC (nie czytałam, czytałam tylko skrót, ale sądząc po tytule dziecko chyba wykitowało?).
            • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:11
              Ponoć?? Skad Ty to bierzesz! Są wypadki, gdy cesarka jest konieczna wcześniej ze względu na zdrowie dziecka, ale nikt nie zrobi cesarki w 8 miesiącu ze względu na widzimisię matki!
              Chyba że masz na myśli to, że cesarkę się robi zgodnie z regułami sztuki tydzien- 2 tygodnie przed terminem. To jest prawda.
              • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:17
                Myślę, że Panie ze względu na figurę robiące CC w 8 miesiącu ciąży raczej nie robią tego w państwowym szpitalu smile
                Skoro ginekolodzy na prawo i lewo usuwają w prywatnych gabinetach ciąże (też przecież zabronione) to w sumie nie zdziwiłabym się, że za odpowiednią opłatą nie znalazłby się i taki który wykona CC.
                • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:47
                  W Polsce nie da sie urodzić prywatnie „pod stołem” tak jak zrobic aborcję. Porody obsługują kliniki, które są pod ścisłą kontrolą i mają certyfikaty. Jakby dziecko zmarło wskutek takiego wczesnego porodu, to właściciele klinki poszliby do więzienia i nie wypłacili się z odszkodowaniami do końca życia. Podobnie lekarze, którzy braliby w tym udział. Żaden lekarz by nie zaryzykował zbyt wczesnego porodu za dodatkową kasę. Wystarczająco dużo zarabiają tam na normalnych porodach, by podejmować takie ryzyko.
                  • ola Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:07

                    Moja była szefowa miała cesarkę 3 tyg. przed terminem ze względu na plany zawodowe - ważny wyjazd wypadł jej akurat w termin porodu. Cesarkę zrobiła wcześniej bez żadnego problemu, zostawiła dziecko z nianią i poleciała na drugi koniec świata o czasie.
                    Więc się da.
            • spicy_orange Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 22:34
              chodzi ci o "Mogłaś być Anną"? Ze skrótów które mi się udało znaleźć nie wyczytałam nic o cesarce w 8 miesiącu, tylko o kobicie, która się późno zabrała za rozmnażanie.
              • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 22:39
                A to może mi się coś pomieszało.
        • kropkaa Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:54
          Sandra Bullock ma adoptowane dziecko, to jak niby na jej figurę miałoby to ujemnie wpłynąć?
          Demi i Julia rodziły w domu więc raczej cc w 8 mcu nie wchodziło w grę.
          To jest ich praca. Tak jak ktoś czyta buchalterka, by być na bieżąco w przepisach dot. księgowości, tak one skupiają się na wyglądzie o ciało, by dostać rolę.
        • niveaa1 Photoshop 30.05.11, 11:02
          A ten trik znacie?

          Heidi to stara baba i juz cale Niemcy wiedza, ze ma galarete na udach i dziurawe posladki, ale kto to pojaz? Przeciez jak prysnie mit pieknych i bogatych, to nie bedziemy chcieli ich ogladac i ani gwiazdy ani kolorowe gazetki na tym straca.

          Make up 10mm, wyszczuplajace gacie, dobre oswietlenie i dobry retusz i mamy pikna mamy mamuske smile
          • niveaa1 Re: Photoshop 30.05.11, 11:04

            > Heidi to stara baba i juz cale Niemcy wiedza, ze ma galarete na udach i dziuraw
            > e posladki, ale kto to pokaze ?- mialo byc
          • deodyma Re: Photoshop 30.05.11, 11:09
            akurat kiedys ogladalam program w TV, gdzie jedna z brytyjskich piosenkarek chciala zrobic pare fotek do pisma dla panow, bez retuszu.
            tylko jedno z pism sie zgodzilo, pozostale nawet nie chcialy o tym slyszec.
            babke miala moze ze 30-32 lata i zalezalo jej na tym, zeby ludzie zobaczyli, ze ona nie rozni sie od innych kobiet i w zaden sposob od nich nie odstaje.
            w studiu byla jedna babka pracujaca wczesniej dla innego pisma, ktore robily fotki dla panow i ona wlasnie wypowiedziala sie na temat tej calej Klum, ze jej zdjecia byly tak retuszowane, ze byla na nich mlodsza i szczuplejsza, niz w rzeczywistosci, no i na fotkach nie miala tez zmarszczek, ktore tak naprawde mabig_grin
        • myelegans Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 21:29
          Sandra Bullock to dziecko zaadoptowala chyba, wiec ma prawo szybko dojsc do figury wink
    • pamelia Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:39
      A jak dla mnie to przesadzony jest ten mit o stracie figury po ciąży. I dotyczy to większości kobiet, nie tylko gwiazd. I śmiac mi się chcejak słyszę "nie wyglądasz na 2 dzieci". No jakoś 90% moich koleżanek po 1-2 a nawet 3 ciążach wygląda naprawdę świetnie, zwykle lepiej niż w czasach licealnych na przykład. Można mówić ze geny itp a mi się wydaje, że właśnei jest odwrotnie - skóra rozciągnie się okrutnie u tej ktora ma genetyczne skłonności do tego a nie u statystycznej kobiety co dziecko urodziła. jak młoda, szczupła, sprawna fizycznie babka, która przytyja 10-15kg ma nie wrócić do dobrej figury? I wg mnie WIĘKSZOŚĆ wraca. A tych znanych to nie widujesz w rozciągni etym dresie i kapciach tylko jak sa "zrobione" na wyjście -a to też wrażenie inne.
      • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:14
        Ja tez tak myślałam, ze po porodzie każda kobieta MUSI zamienić się w grubawą mamuśkę z rozciągnietym brzuchem i że to jest biologia i nie ma na to żadnej siły, a gwiazdy hollywoodu zawdzięczają swój wygląd niebotycznej kasie i wysiłkom trenerów, masazystek, kosmetyczek itd.
        Dopóki nie urodziłam i zobaczyłam na własnym ciele jak to jest.
    • saga55-5 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 00:49
      Gwiazdą nie jestem, kasiory w nadmiarze też nie mam, a figurę mam dobrą ( niektórzy mówią wręcz że mogłabym nawet przytyc )
      167 i 58 kg.
      Nie robię kompletnie nic.
      Jednak to chyba geny i przemiana materii.
      • mia_siochi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 04:40
        Ale tu chyba nie chodzi li i jedynie o utratę kilogramów...
        Można być chudzielcem, ale miec obwisłą skórę gdzieniegdzie.
        • izak31 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 07:27
          Zabiegi i plastyka to na 100% ale z drugiej strony...te gwiazdy nie ryzykują rozejścia się miednicy przy porodzie i wybierają cesarki...
    • lukrecja34 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 07:26
      kiedyś oglądałam film w tv o porodach gwiazd.większość funduje sobie cesarkę w 8 m.c. bo najwięcej rozstępów wyskakuje pod sam koniec ciąży (przyrost wagi zresztą też wtedy) .podczas cesarki mają robioną plastykę brzucha więc niemal od razu pozbywają się np. nadmiaru skóry.czy to faktycznie tak wygląda to nie wiem ale sporo gwiazd potwierdziło.
    • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 08:52
      Temat wielokrotnie chyba wałkowany. Naprawdę nie wszystkie kobiety mają rozstępy, obwisłą skórę i rozlazłą miednicę (hę? to stwierdzenie to już w ogóle kosmos jak dla mnie) po ciąży i porodzie. Zaryzykowałabym twierdzenie, że doskonała większość nie ma. A ta część, która dorobiła się wyżej wymienionych atrakcji to głównie na własne życzenie.
      Nie ma sensu demonizować wpływu ciąży i porodu na figurę i stan skóry, oraz usprawiedliwiać tym własne lenistwo, czy łakomstwo.
      Nie twierdzę, że tzw celebrytki nie wspomagają się w procesie szybkiego powrotu do sylwetki sprzed ciąży, ale nie uwierzę, ze wszystkie ryzykują zdrowie własnych dzieci (a tym jest cesarka w 8 miesiącu) dla efektu, który łatwo można osiągnąć w naturalny sposób.
      Poza tym jak ktoś już wyżej napisał, większość z tych, które są podziwiane, ma doskonałe geny, wyrobioną rutynę w dbaniu o ciało i bardzo wysoką motywację. A wystarczy przypomnieć sobie jak wyglądała czasami np Britney Spears, żeby uświadomić sobie, że te z nich, które w/w cech nie posiadają już nie wyglądają zawsze tak wspaniale.
      • kai_30 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:06
        Wiara w to, że szybki powrót do formy celebrytek to wyłącznie kwestia genów i dbania o siebie jest równie naiwna, jak wiara w to, że ich olśniewająca uroda jest również zasługą genów, dobrego odżywiania się i wysypiania, a skalpela czy strzykawki z botoksem żadna z nich nie widziała wink
        • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:30
          Przeważnie każdy wierzy w to co sam widział i doświadczył.
          Jestem po trzech porodach i powrót do formy nie zajął mi więcej czasu niż statystycznej celebrytce. Obserwowalam tez moje znajome i widziałam wiele innych kobiet.
          I stwierdzam fakt: negatywny wpływ ciąży i porodu na figurę jest mocno przesadzony. Podobnie jak mitycznie długi czas powrotu do dobrego wyglądu.
          Ba! na własne oczy widziałam laskę, która ze szpitala, po trzech dobach, wyszła w mini sprzed ciąży, obcisłej bluzce, szpilkach i w pełnym makijażu (moim zdaniem przegięcie, ale w końcu to jej życie). Po normalnym porodzie, o czasie. I nie była to żadna gwiazda. I nie, nie robiono jej żadnej plastyki - zwykły poród w zwykłym miejskim szpitalu w Polsce, na NFZ. Można? Można, tylko trzeba choć trochę się postarać i nie mieć w głowie kalki, że ciąża i poród = utrata figury i ogólna tragedia.
          • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:03
            to ja moge powiedziec, ze przesadzone są informacje o tym, ze kobiety maja nawały pokarmu, bo ani ja ani moja mama nie miałyśmy, a bratowej starczylo na 2 miesiace


            ja moge tez na swoim przykladzie i swojej mamy, niektorych kolezanek powiedziec, ze ciaza zmasakrowala ich ciala pod wzgledem rozstępów i powiedziec innym ze ich rozstepy na cyckach sa wynikiem ich lenistwa, bo ja na cyckach nie miałamtongue_out
            • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:28
              Tak, to prawda, nie wszystkie kobiety mają nawały pokarmu (wiem, bo ja też nie miałam, na szczęście nie przeszkodziło mi to karmić - a to kolejny mit), tak jak nie wszystkie mają rozstępy, zwisy skórne, rozlazłe biodra (dla mnie, hit!) i 20kg nadprogramowych do końca życia.
              • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:52
                nie kazda, ale znakomita wiekszosc kobiet po ciazy, mimo, ze nadal szczupłe to maja pamiatki po dzieciach
                a to rozstepy, a to cycki flaki, a to lekko zwisajaca skóra na brzuchu, albo wystający lekko brzuszek, mimo, ze bardzo szczupłe

                na 10 osob, ktore widzialam prawie nago 1 (słownie jedna) wygląda fizycznie wrecz lepiej, bo kształtniejsza) niz przed ciazą - rozm 36

                w ubraniach wiekszosc wyglada rewelacyjnie, znakomita wiekszosc wraca do swojej wagi
          • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:18
            Nie rozumiem tego tekstu o mini sprzed ciąży i zdziwienia że się zmieściła.
            Przecież po porodzie z brzucha wychodzi dziecko i inne ciążowe atrakcje, więc co w tym dziwnego (że o ile nadprogramowo się nie spasła) że po wydalenie tego wszystkiego podczas porodu mieści się w spódnicę sprzed ciąży? To chyba normalne
            • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:37
              Jakie zdziwienie? Przecież właśnie dlatego o tym napisałam, że dla mnie to jest jasne, że można się zmieścić po porodzie w ciuchy sprzed ciąży. Pytanie tylko komu się chce tuż po porodzie latać w szpilkach...
              • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:55
                nie wiem, moze tylko u mnie skóra nie wciagnela sie w 1 dobie i mialam rozszerzona macice jeszcze przez kilka tygodni

                moja bratowa, w ciazy moglaby w majtkach chodzic, takie miala nogi, po ciazy prawie od razu- po tygodniu, mogla nosic stare rurki, ale w biodrach sie nie zapinała, bo miala jeszcze rozciagnieta macice- po 3 miesiacach dopiero to wraca do formy sprzed

                no chyba ze ma sie malusi brzuszek- a to nie zalezy tylko od wagi
                • nanuk24 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:22
                  Moze Dorry kolezance czy komu tam w tej miniwink macice wyjelitongue_out Bo Dorry - kobietea po trzech porodach - zapomina, ze macica sie obkurcza, by wrocic do normalnego rozmiaru, a to zajmuje troche czasu(okres pologuwink No chyba ze macica zupelnie innaczej u Doris dzialatongue_out
                  • nanuk24 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:24
                    u Doris dzialatongue_out
                    >

                    Dorrytongue_out
                  • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 10:24
                    Tak, tak. I u niektórych tak się obkurcza przez pół roku, rok, dwa, a u innych to nawet całe życie.
                    Prawda jest taka, że w 8 dobie dno macicy znajduje się na dwa palce (czyli ok 2,5cm) nad spojeniem łonowym. A to oznacza, że wszystko co po tym terminie zwisa i wystaje to nie macica tylko po prostu tłuszcz i rozciągnięte mięśnie. Jeśli tłuszczu jest mało, a mięśnie wyćwiczone przed ciążą to zwisa niewiele.
                    Poza tym, myślę, że jako doraźna pomoc dla celebrytek wychodzących w światłach fleszy ze szpitala sprawdzają się obciskające gacie.

                    • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 12:18
                      moja kuzynka- rozm 38, do tego bardzo drobna , z przyciezkimi udami ma lekko wystajacy brzuch na dole i jest on twardy, nie obtluszczony, nie zwisający- nie jakos masakrycznie wystajacy, ale widoczny
            • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:29
              Gazeta, Twoja wiedz o fizjologii kobiet nawet jak na faceta jest żałosna smile
              Rozmiar macicy po porodzie nie zmienia się w trzy sekundy – macica to nie balon z gumy. Skurczanie się macicy zabiera kilka tygodni (do 2 miesięcy) i przez ten czas kobieta moze miec brzuch taki jak w ciąży.
              Dodatkowe kilogramy to nie tylko dziecko, ale również dodatkowe płyny ustrojowe (np. krew) woda zatrzymana w organizmie, powiększone piersi, wreszcie ta powiększona macica.
              Przecież te 10-12 kg, które przybiera kobieta w ciązy to nie jest tylko waga dziecka, nie?
        • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:35
          Może ta Pani z tych które wierzą, że Claudia Schiffer faktycznie używa do twarzy reklamowany przez nią krem Nivea za 20 zł z drogerii.
          • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:39
            Tak, tak. A Liv Tyler jest elfem i żyje już z tysiąc lat.
      • semihora Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:15
        >ale nie uwierzę, ze wszystkie ryzykują zdrowie własn
        > ych dzieci (a tym jest cesarka w 8 miesiącu) dla efektu, który łatwo można osią
        > gnąć w naturalny sposób.

        A ja uwierzę. W tym świecie liczą się inne wartości niż dobro dzieci. Uczucia są przelotne, stałość to mrzonka, a dzieci mają całodobowe opiekunki. Mamusia musi dbać o swój look, nie może sobie pozwolić na nieładny brzuch.
        • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:33
          Tak, masz rację, tam to zupełnie nie tak jak w "naszym, zwykłym świecie", gdzie wszystkie matki polki dniem i nocą tylko o dobru dzieci własnych i cudzych rozmyślają. Wyluzuj. To też są ludzie i uczucia do dzieci nie są im obce.
          • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:06
            z pewnoscia nie sa obce, ale sattystycznie maja one wiecej operacji plastycznych, zabiegow typu botox, prywatnych trenerow i willi z basenami niz "zwykli ludzie"

            i z pewnoscia bardzo kochaja swoje dzieci, co nie zmienia faktu, ze zupelnie innaczej podchodzą i do swoich obowiązków zawodowych i dzieciowych, jak takze do tego jak wygladają.

            W sumie sie nie dziwie, bo ja moge wyjsc w dresach i kołtunem na głowie- jakbym chciała i co najwyzej by sasiadka krzywo spojrzała, ale nie krytykowałby mnie cały swiat
      • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:00
        Zaryzykowałabym twierdzenie, że doskonała w
        > iększość nie ma.


        Rozstępy występują u 90% kobiet ciężarnych, u 70% dojrzałych kobiet i u 40% dojrzałych mężczyzn.



        .
    • adwarp Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:15
      cudze chwalicie, swego nie znacie

      Justyna Steczkowska
      Anna Przybylska
      Karolina Malinowska
      Natasza Urbańska
      Mandaryna

      tak sobie myślę,że jak ktoś nie miał problemów z figurą przed , to i po szybko wraca do formysmile
      • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:11
        justyna i manadaryna mialy operacje plastyczne, przynajmniej cyckow
    • deodyma Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:19
      wiesz, mam kolezanke, ktora jest matka czworki dzieci i wyglada swietnie.
      zadnych rozstepow, widzacego brzucha, nic z tych rzeczy.
      corczwarte dziecko urodzila, majac 35 lat.
      zreszta sama mam dwojke dzieci i po urodzeniu drugiego w niecale 2 tyg wrocilam do swojej figury sprzed ciazy.
      wiec jak widzisz, mozna a gwiazda byc nie trzeba.
      i wybacz, ale jest mnostwo kobiet, ktore maja najmniej po 2 dzieci a wygladaja swietnie.

      • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:37
        Jakoś nie widzę ich w swoim otoczenie, owszem są, ale w mniejszości.
        A niech Panie z forum które uważają że tak świetnie wyglądają po dwójce dzieci zamieszczą tu swoje zdjęcie (bez twarzy co by zachować anonimowość) w bikini.
        Jakoś żadna do tej pory się nie odważyła, może są takie skromne?
        • deodyma Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:59
          ale po co maja zamieszczac swoje zdjecia???
          zebys sie na ich widok slinil, albo robil nad tymi fotkami nie wiadomo co?
          zbyt duzo swirow siedzi w necie.
      • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:15
        ja sama mimo wielu mankamentow wygadam dobrze, mysle ze lepiej niz 10 lat temu

        chodzi o to, ze one wygladaja jak milion dolców, a nie dobrze, czy bardzo dobrze

        a powszechnosc botoksu i operacji plastycznych w tamtym swiecie sugeruje mi, ze nie wszystko to wyspanie i dieta oraz żelazny charakter. Jasne jakis odsetek ma, ale nie wszystkie

        np penelope po urodzeniu dziecka wyglądała bosko, ale widac bylo, ze wraca do formy. Była zgrabna i zadbana, ale widac bylo, ze niedawno urodziła, bo miała wiekszy ciezar w okolicy talii niz kiedys
    • broceliande Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:36
      Może to taka legenda, żre ciąża niszczy figurę?
      Ja wszystkie rozstępy mam z czasów intensywnego odchudzania i tycia - w ciąży ważyłam mniej niż w najgrubszym okresie.
      Ja mam ciało lepsze niż twarz, a piersi super.
      Zrobiłam tylko terapię próżniową dupska i ud.
      Jako terrorystka laktacyjna, jak widzę grubą mamę, myślę sobie: było karmić piersią.
      • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:42
        Pokażesz mi efekt tego wszystkiego? Ja niedowiarek jestem i emamie jakoś "na słowo" nie potrafię uwierzyć, a gdybym miała wierzyć stwierdziłabym że na tym forum 90% to super laski niemal jak z Playboya, z dobrą pracą w korporacji, biurową, prawniczą bądź własna firma (broń Boże fizyczną czy typu sprzedawczyni w sklepie bądź fryzjerka, szczerym wyjątkiem jest Semida która bez obciachu pisze że pracuje w monopolowym tongue_out), nietolerujące zdrady i nie zdradzane przez męża (mówię o stałych nickach, bo wysyp wątków o zdradach czy bardzo niefajnych sytuacjach w rodzinie najczęściej jest z jednorazowych) itp.
        • broceliande Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:48
          Wyślę Ci moje zdjęcie.
          A do tego zaczęłam uprawiać jogging - pisałam o tym na forumsmile
          Trochę na siłę mieszasz do tego zdradę. Moim zdaniem zdrada nie zależy od wyglądu żony.
          A ja pisałam, ze zdradę wybaczyłabym przecież.
          • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:56
            Nie w tym sensie zdrada, w tym sensie, że na forum e-mamy robią się ( w większości oprócz szczerej Semidy i Kropkikom która sama przyznaje że jest gruba) na super żony, matki i kochanki, z super wyglądem (jak się czyta to wychodzi na to że niemal wszystkie 30-letnie lub niewiele młodsze matki dwójki dzieci mają lepsze ciała niż 18-letnie dziewczyny a ciąże poprawiły im wygląd na same plusy tongue_out), z fajnym mężem (który nie zdradza, nie pije, pracuje i był przy porodzie a nawet jak nie był to dlatego że okoliczności nie pozwoliły ;P ) i lepszą pracą, wszystko takie "naj" że aż nie do uwierzenia.
            Wygląda na to że jak ktoś chce mieć lepszą figurę niż ma powinien urodzić dwójkę dzieci, ale ja jakoś niedowiarek jestem widząc po kobietach z mojego otoczenia (i plaży) uncertain, ale może po prostu w mojej okolicy nie ma żadnej e-matki tongue_out
            • broceliande Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:01
              Zdjęcia z plaży nie mam.
              Takie w dżinsach może być? Niedawno wysyłałam niedowiarkowi bezdzietnejsmile
              Ja do trzydziestki laska byłam, potem urodziłam, więc coś za coś. Bliznę na brzuchu już zawsze będę miała.
              Że ematek nie ma w realu, to wiadomo, tych, co dają dziecku tylko wodę i nie piją alkoholu przy grillu, bo jedno ma być trzeźwe.
              Ale piękne kobiety z wózkami spotykam, nie tylko te grubesmile
              • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:14
                >Niedawno wysyłałam niedowiarkowi bezdzietnejsmile

                Tobie akurat wierzę bo dziecko jedno i z postów wynika, że na różnorakie zabiegi wydajesz majątek tongue_out
                Przeciętnej e-matce jakoś nie bardzo.
                A znam taką 40-chę (nieco nawet ponad) z reala, jak się przebierałyśmy to się prawie popłakałam sad , brzuch płaski, super taki napięty itp. jak normalnie u jakiejś modelki z Shape czy innego magazynu fitness:/, lepszy od mojego nie muszę dodawać uncertain Dziecko ma (nastolatek). Kwestia dużo ruchu (mnie by się nie chciało zanadto ruszać, ale taki brzuszek bym chciała).
                Od tego momentu zaczęłam się przebierać w innym miejscu tongue_out
                Mnie najbardziej figurę (nieco bo wielkiej tragedii może nie ma) popsuły fora gazetowe, od siedzenia na gazecie przytyłam, tyłek mi się poszerzył uncertain i cellulitis powiększył, napisałam do portalu żeby wypłacili mi odszkodowanie które w całości przeznaczę na odssysanie i inne tego rodzaju zabiegi, ale zostałam wyśmiana sad
                Nie pomogły nawet zdjęcia przed bywanie na forach i dwa lata po uncertain

                > Ale piękne kobiety z wózkami spotykam, nie tylko te grubesmile

                Studentki różnych fuch się łapią aby opłacić studia.
                • morgen_stern Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:17
                  Cytat> A znam taką 40-chę (nieco nawet ponad) z reala, jak się przebierałyśmy to się p
                  > rawie popłakałam sad , brzuch płaski, super taki napięty itp. jak normalnie u j
                  > akiejś modelki z Shape czy innego magazynu fitness:/, lepszy od mojego nie musz
                  > ę dodawać uncertain Dziecko ma (nastolatek).


                  Z mamą się przebierasz?
                  • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:23
                    ja mam w otoczeniu mlodą ładną kobiete po 3 dzieci. kobieta z pieniedzmy, ceniąca sobie ładny wygląd- kwestia gustu czy taki styl nam sie podoba, ale zadbana jest bardzo

                    w ciuchach- milion dolców

                    ale widzialam ja nago - w samych stringach i to czego nie widac w jeansach i staniku widac bez nich

                    i mimo, ze mam wieksza dupę niz ona to są czesci ciała ktorych mi zazdrosci, a ona tego nie przeskoczy bez opperacji
                  • broceliande Morgen 30.05.11, 10:41
                    morgen_stern napisała:

                    > Z mamą się przebierasz?

                    Ja myślę, że gazeta raczej nie jest nastolatkiem.
                    Raczej dwadzieścia - trzydzieści parę, raczej mężczyzna, ale nie jestem pewna. Pod tamtym nickiem bardzo facetowaty, a wiem, że to ta sama osoba, bo głupio nawiązała do wątku, gdzie się kłóciliśmy, a to mocny temat był dla mnie i pamiętam.

                    P.S. Przepraszam, odpisałam dopiero dzisiaj!
                    • morgen_stern Re: Morgen 30.05.11, 10:44
                      Mentalnie jest.
                      Nie szkodzi, nie było to nic pilnego smile
              • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:38
                smile no to ja modelową ematką nie jestem, bo daje dziecku pić soki i herbatki smile
            • morgen_stern Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:06
              Mieszkasz w jakichś slumsach, całymi dniami na necie to nie dziwota, że żywych kobiet za dużo nie oglądasz. Nie wymądrzaj się, chłopie, na tematy, o których nie masz pojęcia i tylko na forum czytasz.
            • kropkacom Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:17
              Kropka przynajmniej potrafi się przyznać, że jest jak jest. A czy jestem super żoną, kochanką i matką? Nie wiem. Na staniu mam prawie dziesięcioletni udany zawiązek małżeński big_grin, dwoje fajnych dzieci i życie seksualne, którego Ty trollu nie masz.
            • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:35
              Hehe, to taki facet co to nie pije, pracuje i nie zdradza to taki ewenement, ze aż trudno uwierzyć, ze ematki takich mają? big_grinDD
              • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:16
                Ciężko znaleźć faceta który chociaż raz na np. 20 lat małżeństwa nie wykonał ani jednego skoku w boku.
                • kropkacom Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:27
                  Faktem jest, że monogamia nie jest dana człowiekowi z urodzenia. Raczej jest to jakiś kulturowy "zwyczaj". Także - coraz więcej ludzi nie chce wiązać się w pary na całe życie i patrząc na to forum widać, że ci którzy się związali często kończą związek właśnie przez tak zwaną zdradę. A jak każdy ma w domu to już sami wiemy, prawda? big_grin Ty wiesz i ja wiem. I przykro mi, że mimo nieidealnej figury mam partnera, który po tylu latach wygląda na zadowolonego, z domu nie ucieka i potrafi okazać mi swoje uczucia.
                  • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 13:23
                    Przecież nie twierdzę, że ucieka od Ciebie big_grin
        • claudel6 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:33
          A korelacji nie widzisz? Ze łatwiej siedzieć na forum tym, co maja pracę biurową niż tym, co sprzedają w sklepie?
          • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:07
            Albo są na bezrobociu big_grin
      • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:19
        ja znam conajmiej kilka co karmilo i byly grube i co nie karmily a szybko wrocily

        ja sama karmilam cale 3 tygodnie, bo mi wiecej nie dano szansy, ale chudnąc zaczelam dopiero potem

        ja nie jestem terrorystka zadną- ludzie sa rozni, maja rozne charaktery , slabosci i predyspozycje
        • broceliande Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:36
          To zależy od organizmu zapewne... ja się odnalazłam w roli karmiącej i bardzo fajnie to wspominam. Przez dwa lata byłam chuda z wielkim biustemsmile
          Ciężko było potem, bo dalej dużo jadłam, ale już w pokarm nie szłosad
    • kosher_ninja Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 09:37
      Jestem 3 miesiące po porodzie. Ciąża maksymalnie przenoszona, przez co przyrost wagi kosmiczny (do 38 tygodnia było spoko, ale w 42 już tragedia). Zostało mi 5 kg na plusie, z czego myślę, że 2 to cycki. I wiem, że gdybym nie jadła po 21 (a robię to), gdyby nie słodycze (a są) i posiadanie trochę więcej wolnego czasu na ćwiczenia (miałam cesarkę, już ćwiczyłam trochę i jest luz), normalny sport i jeszcze jakiś masaż, to wyglądałabym lepiej niż przed ciążą. Nie mam ani jednego rozstępu, a fałd pocesarkowy wymaga tylko konsekwencji w ćwiczeniach (u mnie).
      Nie jestem jednak gwiazdą i szybki efekt mam gdzieś.
      • lib Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 10:06
        Ja też szybko odzyskałam figurę, ale i przytyłam w ciąży niewiele. Rozstępu ani śladu, takie geny. Ale z pewnością takie panie mają pieniądze i czas, co nie jest bez znaczenia. Przeczytałam kiedyś, że Heidi Klum powiedziała, że spokojnie da się pogodzić rodzinę z karierą. Podziwiałam. A potem zobaczyłam zdjęcie ze spaceru: ona, jej matka, troje dzieci i trzy nianie. Ja bym codziennie latała na basen...
    • 18_lipcowa1 o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 10:02
      to np prezentowanie bielizny 3 tyg po porodzie z brzuchem jakby nigdy nic juz tak
      jak one to robią????????????
      • lusitania2 Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 10:38
        18_lipcowa1 napisała:

        > to np prezentowanie bielizny 3 tyg po porodzie z brzuchem jakby nigdy nic juz t
        > ak
        > jak one to robią????????????

        nie rodzą przez cc
        trzymają reżim dietetyczny w ciąży (czyli +20-30% więcej kalorii, niż przed ciążą, żadnego objadania się "bo w ciąży jestem) i ostrą dietę po porodzie
        ćwiczą - przed, w trakcie ciąży i po porodzie (ćwiczenia typu brzuszki odpadają, ale np. na aquaaerobiku można cuda z mięśniami brzucha, bezpiecznie dla matki i dziecka wyczyniać).
        No i do tego natura się z nimi łaskawie obeszła, oszczędzając w ciąży wyrzutu rozstępów.
        • aneta-skarpeta Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 10:49
          dieta dietą, cwiczenia, cwiczeniami

          ale to nie jest naturalny brzuch i nikt mi nie wmówi ze tak wyglada bzuch od diety i cwiczen, gdy nie jestes zachudzonym szkieletorem

          https://miaamber.files.wordpress.com/2010/10/heidiklumvictoriasecret.jpg

          przy czym przypomnijmy jak wygladała w ciazysuspicious
          https://www.heidiklumfans.com/images/heidi-klum-pregnant-with-girl.jpg

          tak wiec bajerowac to my a nie naswink

          pewnie tak smao jest z tym godzeniem kariery i wychowywania dzieci, z banda opiekunek na plecach
          • gazeta_mi_placi Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 11:07
            Większość e-matek gdyby miała więcej kasy też by zatrudniała opiekunki i fundowała sobie zabiegi, a nie zakładała posty z serii " chcę iść po pół roku na wesele/imprezę, ale teściowa nie chce zostać mi z dzieckiem...." albo "nie mogę pójść na studia/zapisać się na kurs-pływanie-fitness bo nie mam z kim zostawić dziecka".
            Same byście ( w większości ) zatrudniały opiekunki i fundowały sobie drogie zabiegi na brzuch, a że Was nie stać to się oburzacie, że inne stać i korzystają z tego tongue_out
            Hipokryzja.
            • aneta-skarpeta Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 11:16
              ja juz nie raz pisalam, ze gdyby mnie bylo stac i bym sie nie bala ( w sumie moglabym odlozyc)
              to bym zrobila sobie brzuch

              i jakbym miala kase to bym co tydzien siedziala na masazach, w spa, u kosmetyczki

              ale kasy mi szkoda

              dlatego tez nie pudruje, ze gwiazdy mają to z kosmosu, jako dar- one za to płaca ciezka kasę i są efekty
          • dorry Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 11:28
            > ale to nie jest naturalny brzuch
            Nie, to pewnie przyklejona wypraska plastikowa.
            • aneta-skarpeta Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 11:54
              to jest brzuch po korekcji plastycznej i to widac

              jest nienaturalnie naciagniety, ma zdeformowany pępek

              tak jak widac silikony gdy chcesz miec zbyt sterczace cycki
              • dorry Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 14:25
                Akurat pępek to przed porodem miała identyczny:
                http://img101.imageshack.us/img101/2873/heidiklum2009victoriass.th.jpg
                (VS 2009)
                Natomiast na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu ja widzę zwykły "pociążowy" brzuch zgrabnej babeczki, ktora nie zapasła się podczas ciąży. Wcale nie idealny, noszony "na wydechu" (he he), podobny do mojego w tym samym momencie (6 tyg po trzecim porodzie) i nie doszukuję się nie wiadomo czego. Ale cóż, punkt widzenia w tej sprawie zależy od punktu siedzenia, a raczej tego, co widzisz, sama patrząc w lustro.
                Sądzisz, że tylko plastyka brzucha dzieli wygląd przeciętnej Kowalskiej od wyglądu Heidi Klum?

          • mgla_jedwabna Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 31.05.11, 21:47
            Na studiach w ramach w-fu chodziłam m.in. na gimnastykę korekcyjną (wskazania lekarskiego nie miałam, ale godziny mi pasowały). Instruktorka miała figurę jak pani z powyższych zdjęć - gołego brzuszka nie widziałam, ale koszulki do ćwiczeń miała obcisłe i mięśnie pięknie jej się rysowały. Twierdziła, że ma dwoje małych dzieci, a figurę zawdzięcza wyłącznie ćwiczeniom - i że żadna dieta nie pomoże po ciąży na obwisły brzuch. Choćby się zlikwidowało cały tłuszcz, jest jeszcze problem skóry, która nigdy nie "skurczy się" w 100 % do stanu sprzed ciąży. Dlatego trzeba ćwiczyć mięśnie brzucha, żeby coś trzymało płaską formę.

            Oczywiście nie znaczyło to, że wolno się obżerać, a dieta nic nie daje w kwestii obwisłości. Niemniej jednak kluczowe są ćwiczenia.

            Można by podejrzewać, że instruktorka mówiła swoje, a tak naprawdę miała np. operację plastyczną, gdyby nie to, że osób pracujących na państwowych uczelniach raczej nie stać na takie rzeczy. Więc wierzę w jej nauki o ćwiczeniu.
        • drinkit Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 10:51
          > No i do tego natura się z nimi łaskawie obeszła, oszczędzając w ciąży wyrzutu r
          > ozstępów.

          No ale wszystkim? Akurat na rozstępy nie ma się większego wpływu. I ich likwidacja to też nie na 100%, a aparat fotoreportera wyłapie wszystko. Czy może gwiazdy płacą gazetom za retuszsmile?
          • lusitania2 Re: o ile utrata wagi mnie nie dziwi 30.05.11, 11:22
            drinkit napisała:

            >
            > No ale wszystkim?

            nie wszystkim, tylko tym paradującym w krótkim czasie po porodzie na pokazach bielizny.
            Na pokazach - bo w przeciwieństwie do photoshopa, gdzie da się wszystko przerobić, makijaż korygujacy, zwłaszcza z bliska oglądany, tak doskonałego kamuflażu nie zapewnia.

            >Akurat na rozstępy nie ma się większego wpływu.

            dlatego w poście jest "no i natura się z nimi łaskawie obeszła", nie że one coś szczególnie robiły, by zapobiec rozstępom.

    • leeloo2002 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:03
      ja uważam że "gwiazdy" oprócz całej otoczki (masaże, trenerzy) mają po prostu przewagę genetyczną
      W końcu są zwykle trochę ładniejsze i zgrabniejsze od zwykłych śmiertelników, mają wyćwiczone mięśnie przez treningi przed ciążą, ciąża ich aż tak nie defasonuje, nie tyją po 30 kg.
      Sama znam wysportowane dziwczyny na których ciąża nie zostawiła żadnego śladu - po paru miesiącach miały brzuchy płaskie jak deski
      • gazeta_mi_placi Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:14
        Prawdziwy ogląd sytuacji na gwiazdy można by mieć mając możliwość zobaczenia ich bez makijażu i bielizny trzy dni po porodzie jeszcze przed wpadnięciem w ręce chirurga plastyka big_grin
        Wtedy by się okazało że faktycznie świetnie wygląda może z 10 gwiazd na 100 innych świetnie wyglądających z makijażem na twarzy, modelującą bielizną, odpowiednim oświetleniem, nie mówiąc już o retuszu gazetowym...
        • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:20
          jakby one tak bosko wygladały same z siebie to chirurdzy plastyczni nie mieliby co robic w californiiwink
        • kropkaa Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:24
          No nie wiem, czy tylko 10 na 100 wygląda super. Szklany ekran jednak bezlitośnie dodaje kg i nie raz się zdziwiłam, że ktoś, kto w tv wygląda normalnie-szczupło, w rzeczywistości jest aż tak drobny, właściwie filigranowy. Tak samo osoby wyglądające normalnie okazują się normalnie szczupłe. Nawet osoby o bardzo dobrej figurze zakładają bieliznę ściągającą, wiedzą jak się ustawić, mają odp. makijaż.
          No i zabiegi, zabiegi, zabiegi; masaże, spa. Nawet krem za tysiaka nie zlikwiduje zmarszczek, od tego jest skalpel i inne urządzenia, które w dobrych rękach potrafią zdziałać cuda, zwłaszcza, gdy ktoś na co dzień w miarę się odzywia i czasem poćwiczy.
          • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:55
            chcialam tylko nadmienic, ze sama demi twierdzi, ze nie miala zadnych operacji plastycznychwink
    • freakwave Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:24
      pewnie maja motywacje dobra, gdybys dostala kilka milionow dolcow zasesje w bikini kilka tygodni po porodzie to tez bys sprezala poslady dzieciaka niance oddala i mykala na silownie saune do chirurga aby tylko zgarnac ta kase smile
      oczywiscie niektorych natura obdarowala fantastycznymi genami, ale mysle ze to jest znikomy odsetek, reszta ciezko sie stara aby dorownac stereotypom plus pewnie photoshopy i inne badziewia maja sporo do roboty przy poprawkach
      • freakwave Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 11:26
        zapomnialem dopisac ze szkoda troche tego czasu z dzieckiem zaraz po narodzinach chyba, ze troche mi ich zal, z drugiej strony za te pieniadze moga ustawic dzieciaka na przyszlosc, trudno powiedziec jestem w koncu facetem nie znam sie smile
    • shellerka Wiecie, jak to się dzieje? 30.05.11, 11:41
      Dokładnie tak samo, jak to, że niektóre kobiety po 40 tce wyglądają lepiej niż niejedna 20 latka,
      tak samo, jak to, że są kobiety, które robią wiele, żeby być dalej atrakcyjne, a są też takie, którym w pewnym momencie przestaje zależeć, albo mają inne priorytety.
      oczywistym jest, że dla aktorki ciało to narzędzie pracy, więc o nie dba. bardziej niż przeciętna kobieta dba o dietę i ćwiczenia w ciąży. bardziej stara się nie ulegać zachciankom i staranniej wklepuje te wszystkie fistany i mustelle w okolice pępka i piersi.

      Ale najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że ja już naprawdę niewiele widuje kobiet otyłych w ciązy i z małymi dziećmi. Świadomość chyba bardzo wzrosła w ostatnich latach.

      I jak słyszę, że bez plastyki się nie da, to mnie śmiech ogarnia. Kto widział, ten widział fotkę mojego dupska po dwóch porodach. Fakt, cesarki mi nieco pomogły, bo wydaje mi się, że nie rozlazły mi się przez nie kości miednicy i nie zmienił obwód bioder. Ale musiałam coś tam zrobić ze sobą, żeby nie mieć obwisłych okolic brzucha. Trochę się postarałam, pokarmiłam cyckiem, podbałam o siebie i po trzech miesiącach od cesarki biegałam w rurkach sprzed ciąży.
      Teraz się trochę zapuściłam i pracuję nad formą, bo za trzy tygodnie będę się wylegiwała w kostiumie falach jeziora wink

      i zapewniam, ze nie są do tego potrzebne żadne plastyki, ani inne mezoterapie. silna wola. to się przydaje.
      • laaisa Nie przesadzałabym z tą dumną pupą 30.05.11, 12:18
        bo naprawdę nie widać tam nic co by mozna było stawiać za przykład, wręcz jest pole do popisu by popracować i wziąć się za siebie.
        • shellerka Re: Nie przesadzałabym z tą dumną pupą 30.05.11, 12:24
          pokaż swoją skarbie smile poza tym, aż tak dokładnie ją obejrzałaś ?tongue_out
          • laaisa Re: Nie przesadzałabym z tą dumną pupą 30.05.11, 12:33
            są odpowiednie str do zamieszczania takich zdjęć. I naprawdę nie widać tam żadengo Wzoru, za jaki ją uwazasz. Ps moja nie jest tak płaska.
            • shellerka zieeew 30.05.11, 12:41
              j.w.
              -
              i like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
      • gazeta_mi_placi Re: Wiecie, jak to się dzieje? 30.05.11, 13:21
        > Kto widział, ten widział fotkę mojego dupska po dwóch porodach.

        Widziałam i faktycznie muszę się zgodzić, że Twoja tylna część ciała wygląda na taką po dwóch (góra trzech) porodach, więc chyba nie oszukujesz nas że jesteś po dwóch porodach smile
      • madzioreck Re: Wiecie, jak to się dzieje? 30.05.11, 20:08
        > I jak słyszę, że bez plastyki się nie da, to mnie śmiech ogarnia.

        A jaki masz pomysł, oprócz plastyki, na przywrócenie do formy brzucha pociętego rozstępami co 0,5 cm, który po porodzie zwisa jak worek? Tylko mi nie mów, że trzeba w ciąży kremem smarować, bo cudów nie ma, żaden krem nie zapobiegnie rozstępom ani ich nie usunie.
        Bo że można schudnąć, pozbyć się celllulitu i cholera wie, co jeszcze, wierzę, ale na rozstępy to jeszcze nikt nie wynalazł leku. I z takim brzuchem po porodzie kończą wszystkie kobiety w mojej rodzinie, ze mną pewnie byłoby podobnie.
      • aga.pier Re: Wiecie, jak to się dzieje? 31.05.11, 10:36
        shellerka, z tego co widziałam to masz raczej taka budowę, że nie odkłada Ci sie na biodrach a w talii, więc przykład z pupą nietrafiony.
        • shellerka Re: Wiecie, jak to się dzieje? 31.05.11, 12:12
          ale gdzie tam! niestety mam taką właśnie budowę, że nigdy nie miałam i nie mam boczków, a brzuch i dupsko płaski jak deska, za to wszystko lezie mi w uda i biodra uncertain

          --
          like to cook with wine. sometimes i even put it in the food
    • shellerka a ku pokrzepieniu serc waszych 30.05.11, 11:44
      zobaczcie sobie karolinę malinowską. ona nadal nie doszła do siebie. ma otłuszczone okolice podbródka - takie opuchnięte i ramiona. Brzuszek i bioderka tez nie są idealne
      i jak widzę to wsparcie, jakie daje jej Party, to mi jej żal.
      zresztą widać np. w gwiazdy na dywaniku, jak straciła pewność siebie i nadal nie czuje się dobrze w swojej skórze.
      • aneta-skarpeta Re: a ku pokrzepieniu serc waszych 30.05.11, 12:07
        kobiety sa rozne i mają prawo miec gorsze okresy i mysle ze mozna im legalnie dac czas na dojscie do siebie po porodzie- i nie muszą to byc 3 tyg

        i sporo wraca, ale musimy miec na to czas- im mniej pieniedzy tym wiecej czasu potrzebawink..albo szczescia
        • lusitania2 Re: albo 30.05.11, 12:16
          silnej woli.
          Ale ty się, skarpeto, dalej łudź, że wszystko przez brak pieniędzy...
          • aneta-skarpeta Re: albo 30.05.11, 12:52
            nie wiem co to za przytyk do mniebig_grin

            ale nadal twierdze, ze latwiej miec silna wole jak ma sie pieniadze i czas, niz jak sie nie ma




            -*-
            Korek
            www.youtube.com/watch?v=P6JJUwUEc20&NR=1
            • shellerka Re: albo 30.05.11, 12:53

              > ale nadal twierdze, ze latwiej miec silna wole jak ma sie pieniadze i czas, niz
              > jak sie nie ma

              też to zauważyłam wink
              • freakwave Re: albo 30.05.11, 13:49
                dodam od siebie z ezdrowe jedzenie kosztuje i finansowo i czasowo - swoja diete trzeba przemyslec smile dlatego czesto ludzie z niskich warstw spolecznych sa spasieni, bo tanie zarcie tuczy, prosty przyklad - kilo parowek za 5.99 z wieprzowego sadla z kartoflami i dodatkami smakowymi big_grin
                tanie mieso psy jedza, ku przeciwstawieniu dam rowniez wieprzowine poledwica wieprzowa kolo 26 pln kilogram prawie 5x drozej...
                dla osoby ktora patrzy do portfela aby miec od pierwszego do pierwszego wybor jest prosty, a zdrowie sie nie liczy.
                • broceliande Re: albo 30.05.11, 13:51
                  Ale w sensie, że kartofle i do tego parówki?
                  • freakwave Re: albo 31.05.11, 11:30
                    broceliande napisała:

                    > Ale w sensie, że kartofle i do tego parówki?

                    w sensie ze kto mysli ze w parowkach za 5,99 jest mieso jest mega naiwny, MOM plus kartofle, soja lub inny tani wypelniacz - moze byc papier toaletowy nawet big_grin
                • lusitania2 Re: albo 30.05.11, 15:36
                  freakwave napisała:

                  > dodam od siebie z ezdrowe jedzenie kosztuje i finansowo i czasowo - swoja diete
                  > trzeba przemyslec smile dlatego czesto ludzie z niskich warstw spolecznych sa spa
                  > sieni, bo tanie zarcie tuczy,

                  kiepsko freak, kiepściuchno.
                  (pomijając tarczycowców, cukrzyków, przyjmujących sterydy i innych, którzy z powodu chorób mają zaburzenia metabolizmu) to ilość (kalorii) tuczy. Gdyby się ci "biedni" (celowo w cudzysłowie, bo za pieniądze, jakie wydają na śmieciowe jedzenie, można jeść zdrowo) ograniczyli spożycie śmieciowego jedzenia do odpowiedniej ilościowo do utrzymania zdrowej sylwetki porcji kalorii, a nie spożywali tych kalorii x razy tyle, ile to zapotrzebowanie wynosi, otyli by nie byli. Dodatkowo coś-niecoś zostałoby jeszcze w portfelu - zapewne dość na zdrową surówkę do obiadu.
                  Zdrowy styl życia jest i owszem, skorelowany z zamożnością (zamożny = wykształcony, wykształcony - bardziej świadomy także w zakresie istotności zdrowego odżywiania), ale chyba nie myślisz że nie można się zapaść na polędwicy wołowej i tuńczyku? Jak najbardziej można. Rzeczywiście wymaga to duzo grubszego portfela, niż przy tuczeniu się parówkami, ale dla organizmu jest podobnie niezdrowe. Komórki tłuszczowe na polędwicy rosną pewnie wolniej, ale poza tym niczym się nie róznią od tych hodowanych na chipsach.


                  • aneta-skarpeta Re: albo 30.05.11, 19:39
                    ja zauwazylam, ze biedni ludzie jedzą tłusciej i "prosciej"- czyli najlepiej góra pyz z okrasą, kotlet w grubej panierce do tego polewane ziemniaki i najwyzej mizeria ze smietaną
                    na kolacje kanapki- bo najlepiej sie najesc- z tania wedliną

                    moi tesciowie jedza tanio, ale chudo- ale z kolei bezsmakowo

                    wynika to tez z tego, ze ludzie biedniejsi nie maja czasu, ochoty i mozliwosci gotowac bardziej wyszukanie, inaczej, lekko, nikt ich tego nie nauczyl itd- do tego szczytem wyrafinowania jest hamburger w mcdonaldzie
                  • setia Re: albo 30.05.11, 19:53
                    lusitania2 napisał:

                    > freakwave napisała:
                    >
                    > > dodam od siebie z ezdrowe jedzenie kosztuje i finansowo i czasowo - swoja
                    > diete
                    > > trzeba przemyslec smile dlatego czesto ludzie z niskich warstw spolecznych
                    > sa spa
                    > > sieni, bo tanie zarcie tuczy,
                    >
                    > kiepsko freak, kiepściuchno.
                    > (pomijając tarczycowców, cukrzyków, przyjmujących sterydy i innych, którzy z po
                    > wodu chorób mają zaburzenia metabolizmu) to ilość (kalorii) tuczy


                    bzdura. jest dokładnie tak jak napisała freakwave: to tanie żarcie tuczy. żarcie nafaszerowane spulchniaczami i innymi polepszaczami. Twoja teoria o ilości kalorii jest nieco przetarzała.
                    • lusitania2 Re: albo 31.05.11, 09:46
                      setia napisała:

                      > bzdura. jest dokładnie tak jak napisała freakwave: to tanie żarcie tuczy
                      > . żarcie nafaszerowane spulchniaczami i innymi polepszaczami. Twoja teoria o il
                      > ości kalorii jest nieco przetarzała.

                      rili?
                      Rzuć linkiem do jakichś badań, obalających związek między ilością spożywanych kalorii a tuszą (oczywiście u zasadniczo zdrowych ludzi, zaburzenia metabolizmu zostały wykluczone w założeniach).
                      • freakwave Re: albo 31.05.11, 11:36
                        rili uwazasz ze mozna sie zapasc tunczykiem i poledwica ktore w zawartosci maja znikome lub zerowe wartosci tluszczu ?
                        skladaja sie z samego bialka, ktore nie dosc ze nie dostarcza produktow do magazynowania takich jak tluszcz i cukry to dodatkowo do zmetabolizowania go potrzeba 30% wiekszej energii niz do przetwozenia powyzszych?
                        malo wiesz, moze ty rzuc linkiem do badan ile trzeba zezrec poledwicy wieprzowej i tunczyka aby sie spasc zanim wysiada ci nerki i watroba co?
    • lelija05 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:41
      Podczas ciąży przybyło mi tylko 12 kg, jestem chudzielcem, po porodzie - cesarce, waga spadła poniżej tej, która miałam przed ciążą. Ku mej rozpaczy, bo myślałam, że zostanie mi tu i ówdzie...
      Nie jestem wysportowana. Nie lubię ćwiczyć. Mięśni brzucha nie mam wypracowanych.
      Ale do czego zmierzam. Byłam bardzo zaskoczona, jak po cc został mi balon, który nie chciał zejść! Macica, za cholerę nie chciała się obkurczyć, chodziłam z tym bębnem chyba ze trzy miesiące, jak w końcu wróciłam do normy, to prawie płakałam ze szczęścia, że znowu mogę założyć dopasowane jeansy.
      No i tak zastanawiam się, czy jakbym miała silniejsze mięśnie brzucha, szybciej by "klapnął" ?
      PS. Rozstępów też nie miałam, ale żadna w tym moja zasługa, bo to kwestia genów - wg lekarza.
      • aneta-skarpeta Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 12:55
        ja sie masowałam, klepalam najrozniejsze kremy i rostepy na brzuchu mam, na szczecie na piersiach nie i piersi mam ładne po ciazy

        ale tez nie mialam wplywu na to, ze dziecko bylo do konca ulozone posladkowo i wazylo 4 kg, a wyglądało jak długa chuda glizda- jest mi obce pojecie slodkich wałeczkow u niemowlecia
        wszystko mi poszło w brzuch i byl naprawde ogromny
        • ledzeppelin3 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 18:45
          Wrócę do tematu wątku, czyli do "gwiazd"
          Robi się to tak:
          Najpierw się waży poniżej BMI 18,5, ma się rozmiar 34 i niżej.
          POtem trzeba zrobić sobie dziecko- nikt ni jajeczkuje z procentem tkanki tłuszczowej jak u faceta, więc się szpikuje hormonami FSH, żeby wywołać owulację. Dalej nic z tego, bo przy BRAKU tkanki tłuszczowej nie pordukują się estrogeny. Więc zapodaje się sobie estrogeny. Dalej nic z tego, więc podchodzi sie kilka razy do in vitro. Potem jest kilka poronień, bo mądra natura eliminuje jednostki nie rokujące przeżycia, a więc nadmiernie wychudzone, więc nie mozna utrzymać ciąży nie mając biologicznej możliwości. W końcu, za entym razem się udaje. Oczywiście, cała ciążę jest się na diecie, a więc dziecko jest odpowiednio małe i nie rozepcha brzucha. Potem robi się cięcie w siódmym miesiącu, żeby uniknąć zbędnego przybrania na wadze w ostatnich dwóch miesiącach ciąży, kiedy to organizm magazynuje tkankę tłuszczowa na okres połogu i karmienia piersią. Potem robi się śliczne foty z dzidzi i nadaje dzidzi egzotyczne, niepowtarzalne imię. Potem nalezy szybciutko zrobic sobie plastykę brzucha i piersi, odessać tłuszcz z ud, zatrudnić osobistego trenera fitness, jogi kundalini i dietetyka i juz po dwóch tygodniach wziąć udział w rewii pt "dziecko nie zrujnowało mojej fogury". To naprawdę łatwe.
          • setia Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:57
            ledzeppelin3 napisała:

            > Wrócę do tematu wątku, czyli do "gwiazd"
            > Robi się to tak:
            > Najpierw się waży poniżej BMI 18,5, ma się rozmiar 34 i niżej.
            > POtem trzeba zrobić sobie dziecko- nikt ni jajeczkuje z procentem tkanki tłuszc
            > zowej jak u faceta,

            i tu Cię zaskoczę. w obie moje ciąże zaszłam bez problemu przy BMI < 18. tkanki tłuszczowej też jak na lekarstwo.
            • ledzeppelin3 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 20:18
              > i tu Cię zaskoczę. w obie moje ciąże zaszłam bez problemu przy BMI < 18. tk
              > anki tłuszczowej też jak na lekarstwo.


              ..i zapewne urodziłaś przez cięcie cesarskie?

              Natura dąży do eliminacji osobników nie rokujących przekazania genów. Badania naukowe dowodzą, że dzieci matek z niedowagą maja niska masę urodzeniową i przede wszystkim MNIEJSZA OBJĘTOŚĆ MÓZGU. Oczywiście, zawsze są wyjątki potwierdzające regułę, ale chodzi o jedno.
              • setia Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 20:33
                ojej, no to moje były z "nadwagą" - pierwsze 4300g, drugie 3680g, tylko dlatego, że przed terminem. na sali leżałam z 7 innymi matkami; wszyskie słusznej wagi i dzieci miały bardzo małe, a najgrubsza urodziła dziecko najmniejsze, ok 2000g - podobno efekt cukrzycy ciążowej.
                rzecz w tym, że moja niedowaga nie jest wynikiem jakiejś diety, ale (chyba) dobrej przemiany materii. zresztą 5 lat po porodzie wreszcie przytłam i moje BMI wynosi 19, więc chyba mieszczę się w normach wink
    • bei Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 30.05.11, 19:19
      Niektore kobiety dostaja prezent od natury- nie robia nic, a ich fizys zachowuje zadowalającą kondycje i konsystencję oraz kształt.
      Wiem cos o tym- mimo, ze popełniam szalone błędy dietetyczne- nie mam nadwagi, urodziłam troje dzieci i za kazdym razem w pierwszej dekadzie miesiaca mogłam bikini zakładac.
      Nie robiłam nic (len jestem), w ciazy metabolizm przyspieszał, wiec duzo mi nie przybywało.
      Szara smiertelniczka a natura dla niej jak dotąd łaskawa.
      • tully.makker Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 13:03
        Dokladnie. Mam 40 lat, jestem w trzeciej ciazy. W 30 tygodniu. Przybor wagi - 3.5 kg. Bylo 4, ale odkad 2 tygodnie temu zdiagnozowano mi cukrzyce ciazowa i przeszlam na diete o niskim indeksie glikemicznym, 0.5 kg spadlo. Oczywiscie mam swoje problemy z figura, jak kazdy, ale nic czego mozna by zlikwidowac normalnymi zabiegami kosmetycznymi. Tak wiec nie dziwi mnie ani troche, ze ktos bezposregnio po porodzie moze wygladac OK.
        • ledzeppelin3 Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 14:43
          To nie chodzi o wygląd ok, bo tak wyglada co najmniej 50 % matek, reszta ma nadwagę. Chodzi o to, o ile dobrze rozumiem poruszaną w watku kwestię, że "gwiazdy" po porodzie mają rozmiar zero a w połogu robią szpagaty i chcą za to pochwały (nasza rodzima "diwa", Steczkowska i jej szpagaty w Sopocie 4 tygodnie po porodzie. Swoja drogą, 100 lat temu, gdy nie wykonywano cięć cesarskich, umarłaby w trakcie porodu i geny nie miałyby szans się powielić, nie mówiąc o tym, że prawdopodobnie nie zaszłaby w ciążę)
          • mgla_jedwabna Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 22:05
            Robienie szpagatu francuskiego to kwestia rozciągnięcia mięśni ud, pachwin etc. W szpagacie tureckim potrzebna jest oprócz rozciągnięcia odpowiednia rozwartość bioder, która jest "ustalona" już przed ciążą. Tak więc jeśli ktoś umiał robić szpagat przed ciążą, to nie wiem, dlaczego nie miałby robić też po bez żadnego problemu.

            Zresztą nawet poważna otyłość nie przeszkadza w robieniu szpagatów. Jak na tym obrazku.
          • dorry Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 22:57
            >Swoja drogą, 100 lat temu, gdy nie wykonywano cięć cesarskich, umarłaby w
            > trakcie porodu i geny nie miałyby szans się powielić, nie mówiąc o tym, że pra
            > wdopodobnie nie zaszłaby w ciążę)
            A wiesz skąd wzięła się nazwa cesarskie cięcie?
            A dlaczego sądzisz, że by umarła? Za małe BMI, za wąskie biodra? To wszystko bzdury i urban legend.
    • ladyjm Re: O szybkim powrocie do figury, gwiazdach, etc. 31.05.11, 12:41
      nawet nie wiecie jak wiele gwiazd w USA przechodzi plastyke brzucha przy okazji cesarki np Jenifer Lopez
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka