02.06.11, 11:42
Wiem, wiem, że już było i to nie raz, ale nie mogę! Ktoś dzisiaj oglądał Reni w tvn? Było o rzeczach wielokrotnego użytku. Oczywiście o pieluchach, ale to już normalka, wspomniała o chusteczkach do nosa, ale rozwaliła mnie tekstem o podpaskach wielokrotnego użytku, które się po prostu pierze, no i żeby było ekologicznie to nie wymagają one oczywiście specjalnego prania, wrzuca się je po prostu razem z innymi rzeczami uncertain zrobiło mi sie niedobrze.
A i o wkładkach laktacyjnych, też są takie, które można prać, bo według Reni jeśli kobieta karmi długo, np półtora roku, to zużyje baaardzo dużo wkładek. Ja się pytam, jakim cudem? Karmiłam bardzo długo, dłużej niż półtora roku, a wkładek używałam przez pierwsze dni, może tygodnie (oraz wyjątkowo, gdy zdarzyła się dłuższa rozłąka z dzieckiem i to też tylko w początkowym okresie karmienia), później się wszystko normuje.
Tak tylko musiałam to z siebie wyrzucić.
Obserwuj wątek
    • lelija05 Re: Eko Reni 02.06.11, 11:50
      Ło jezu, rozumiem ekologia, ale podpaski? Z opowieści moich babć wiem, że były czasy, gdy kobiety używały poskładanych wielokrotnie szmatek płóciennych, ale to było kuuupę lat temu.
      Nie, nikt by mnie do tego nie przekonał.
      A do szmacianych chusteczek nigdy w życiu nie wrócę, jako alergik mam z nimi złe wspomnienia.
    • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 12:01
      eko to sa kubeczki menstruacjne a nie podpaski tongue_out
      • mama197809 Re: Eko Reni 02.06.11, 12:06
        Ona musi miec naprawdę duzo wolnego czasuwink. Niech sama sobie uzywa tych wynalazków, myslę że znalazła sobie sposób na zyciewink. Niech lepiej pogoni ludzi którzy rozwalają po całych klatkach ulotki i gazetki reklamowe, nie zamykaja drzwi od klatki i budza mi domofonem dziecko. Ufff...wygadałam sięwink
        • lelija05 Re: Eko Reni 02.06.11, 12:12
          Nie wiem, gdzie ona mieszka, ale tak mi pasuje, że ziemiance, lub lepiance, więc chyba problemów z ulotkami nie ma. A nawet jak je dostaje, to pewnie nimi tapetuje, bądź rozpala w piecu, żeby się nie marnowały.
          • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 13:04
            widzialam kiedys jej dom w crums czy jakos tak

            ma grat na gracie i własny salon kapielowy w stylu japonskim, do oddawania sie ekologicznym uciechom spa
          • ylunia78 Re: Eko Reni 03.06.11, 16:52
            lelija05 napisała:

            > Nie wiem, gdzie ona mieszka, ale tak mi pasuje, że ziemiance, lub lepiance, wię
            > c chyba problemów z ulotkami nie ma. A nawet jak je dostaje, to pewnie nimi tap
            > etuje, bądź rozpala w piecu, żeby się nie marnowały.


            Hehehehe.Dokładnie...skoro taka ekowink
      • cottonka Re: Eko Reni 02.06.11, 12:09
        kubeczki? a jak to umyć w toalecie gdzie zlew jest oddzielnie i wszyscy moga zniego korzystać?
        dla mnie to pseudo ekologia wink Nikt nie myśli, że wody za dużo się zuzywa?
        To samo jak ściema z biopaliwami. Ech
        • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 12:18
          może po prostu w domu zmieniac ? tongue_out
          • katharsisss Re: Eko Reni 02.06.11, 21:16
            Fajnie, ze masz możliwość wpadac do domu co 6 godzin. Niektórzy jednak spędzają 14 godz. poza domemsmile
            • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 21:18
              nie trzeba zmieniac co 6 godzin
              wystarczy co 12
        • misself Re: Eko Reni 03.06.11, 13:44
          cottonka napisała:

          > kubeczki? a jak to umyć w toalecie gdzie zlew jest oddzielnie i wszyscy moga zn
          > iego korzystać?

          Ponoć wodą z butelki.
          Nie pojmuję, jak coś plastikowego (produkcja => chemikalia, rozkładanie => setki lat) może być uznane za bardziej eko niż uklepana celuloza pochodzenia naturalnego, która rozkłada się w przeciągu pół roku (tampony).
          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 03.06.11, 13:54
            za to woreczek foliowy od tamponu rozklada sie 400 lat
            i tez przy produkcja => chemikalia ( tampony to nie sama celuloza)
            plus dochodzi produkcja opakowania , woreczki na zuzyte tampony itd
            przy produkcji kubeczka masz jedno opakowanie i jeden kubeczek na 10 lat
            • misself Re: Eko Reni 03.06.11, 16:36
              czarnaalineczka napisała:

              > za to woreczek foliowy od tamponu rozklada sie 400 lat

              Ale zajmuje "nieco" mniej miejsca smile

              > i tez przy produkcja => chemikalia ( tampony to nie sama celuloza)

              A co innego?
              Nic, co by wpływało na rozkładanie się.

              > plus dochodzi produkcja opakowania

              Kartonik.

              > woreczki na zuzyte tampony itd

              Nie używam woreczków na zużyte tampony i nie znam nikogo, kto używa.

              Po prostu nie lubię strategii: jak to kupisz, będziesz eko.
              Przecież chodzi właśnie o to, żeby ograniczać konsumpcję, a nie kupować gadżety smile

              Poza tym, kurczę, ten kubeczek mnie nie przekonuje - nie wyobrażam sobie go myć w publicznej toalecie. Tampony są dużo wygodniejsze. O ile rozumiem argumenty zwolenników pieluch wielorazowych, tak argumentów pro-kubeczkowców nie potrafię jakoś zaakceptować. Tampon to nie pampers smile
              • czarnaalineczka Re: Eko Reni 03.06.11, 16:49
                > Przecież chodzi właśnie o to, żeby ograniczać konsumpcję, a nie kupować gadżety
                > smile
                no z zatrzymaniem konsumpcji tamponow to klopot jest
                a jak sie uda to potem sie konsumpcja pieluszek zaczyna wink
                >
                > Ale zajmuje "nieco" mniej miejsca smile
                >
                nazbierane przez 10 lat ?
                nie sadze
                >
                > A co innego?
                > Nic, co by wpływało na rozkładanie się.
                >
                wybielacze itp
                i nie chodzi o spowalnianie rozkladu tylko o "chemie" uzyta przy produkcji
                silikon jest jednym z "czystszych" tworzyw
                >
                > Kartonik.
                >
                drzewko wink
                >
                > Nie używam woreczków na zużyte tampony i nie znam nikogo, kto używa.
                >
                a ja znam
                sama czasem uzywam jak sie trafi na super inteligentny kibel bez kosza (albo czesciej z koszem zapchanym po brzegi )

                >
                > Poza tym, kurczę, ten kubeczek mnie nie przekonuje - nie wyobrażam sobie go myć
                > w publicznej toalecie. Tampony są dużo wygodniejsze. O ile rozumiem argumenty
                > zwolenników pieluch wielorazowych, tak argumentów pro-kubeczkowców nie potrafię
                > jakoś zaakceptować.

                a argumenty takie jak :
                -kubeczek mozna zmieniac rzadziej wiec miejsze ryzyko ze zmiana trafi sie w publicznym kiblu
                -nie jest potrzebny kosz
                -kubeczek gromadzi tylko krew i nie wysusza sluzowki
                -wyciaganie nienasiaknietego tamponu jest cholernie nieprzyjemne uncertain
                -zwyczajnie wychodzi taniej

                Cie przekonuja ?
                bo z tych powodow ja sie zdecydowalam na kubeczek
              • katriel Re: Eko Reni 03.06.11, 23:39
                > Nie używam woreczków na zużyte tampony i nie znam nikogo, kto używa.
                I kupujesz tylko takie tampony, do których ich nie dołączają?
                Bo wiesz - produkcja i utylizacja woreczka kosztuje tyle samo i tak samo zanieczyszcza,
                niezależnie od tego, czy wsadzisz w niego tampon, czy nie.
          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 03.06.11, 13:57
            no i nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego czym jest silikon i w jaki sposob sie rozklada ?
            • misself Re: Eko Reni 03.06.11, 16:41
              czarnaalineczka napisała:

              > no i nie wiem czy zdajesz sobie sprawe z tego czym jest silikon i w jaki sposob
              > sie rozklada ?

              Wiem, czym jest silikon, ale jak się rozkłada ten kubeczek, to nie wiem.
              Na pewno jednak dłużej to trwa niż w przypadku tamponu (max. 6 miesięcy).
      • memphis90 Re: Eko Reni 02.06.11, 20:56
        Kubeczki są z tworzywa sztucznego, więc nie mogą być eko... No, chyba że je będziemy przekazywac kolejnym pokoleniom kobiet w rodzinie aż do czasu naturalnego rozkładu- coś jak pierścionek zaręczynowy po prababci big_grin Albo taki kubeczek z jelita baraniego! Cudo!
        • misself Re: Eko Reni 03.06.11, 16:37
          memphis90 napisała:

          > Kubeczki są z tworzywa sztucznego, więc nie mogą być eko... No, chyba że je będ
          > ziemy przekazywac kolejnym pokoleniom kobiet w rodzinie aż do czasu naturalnego
          > rozkładu- coś jak pierścionek zaręczynowy po prababci big_grin Albo taki kubeczek z
          > jelita baraniego! Cudo!

          Z żelatyny big_grin Po zużyciu zrobić galaretkę wink
          • przeciwcialo Re: Eko Reni 04.06.11, 11:01
            Chyba dla wampira wink
            • memphis90 Re: Eko Reni 04.06.11, 22:03
              Jak się mięśnie krocza wyćwiczy, to i miśka haribo można sobie wyrzeźbic... big_grin
              • landora Re: Eko Reni 11.08.11, 13:31
                O smaku truskawkowym? tongue_out
    • kosher_ninja Re: Eko Reni 02.06.11, 12:06
      Karmiłam bardzo długo, dłużej niż półtora roku, a wkłade
      > k używałam przez pierwsze dni, może tygodnie (oraz wyjątkowo, gdy zdarzyła się
      > dłuższa rozłąka z dzieckiem i to też tylko w początkowym okresie karmienia), pó
      > źniej się wszystko normuje.

      u mnie laktacja unormowana, a jednak mleko mi samoistnie wycieka ok. 3 razy dziennie. i jak karmie jedna piersia, to na poczatku z tej drugiej tez samo leci. to ze ty mialas inaczej, nie znaczy, ze u wszystkich tak jest. mi idzie para wkladek dziennie, a czasem i wiecej.
    • donkaczka Re: Eko Reni 02.06.11, 12:16
      ja wkladek do prania uzywalam, i to ponad 5 lat temu zaczelam, avent od zawsze mial takie - mi mleko wyciekalo jakos do 8-9 miesiaca
      pieluch uzywalam wielorazowek
      kubeczka menstruacyjnego tez uzywam i jestem zakochana, jest mega wygodny, higieniczny i estetyczny, cokolwiek krytycy-teoretycy sadza, zapominam ze mam okres
      ale podpasek sobie nie wyobrazam, blehh
      • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 12:19
        a gdzie kupowalas kubeczek ?
      • damajah Re: Eko Reni 02.06.11, 13:32
        Mam pytanie dotyczące kubeczka - czy przy wyciąganiu zawartość się nie wylewa?
        • donkaczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:17
          nie wylewa, zreszta wyciagam siedzac na kibelku

          kupowalam w ebay.com, diva cup, mialy dobre opinie na forach
          uwielbiam i polecam bardzo
    • kotbehemot6 Bułke przez bibułkę 02.06.11, 12:57
      A ja nie rozumiem skąd takie jakieś no to piętnowanie ni to oburzenie. Reni zdecydowała sie na trudniejszy niż standardowy obecnie styl i sposób życia. Trzeba mieć dużo siły i samozapracia żeby postępowac tak jak robi to Reni . W dobie dzisiejszych ułatwień jest to naparwdę godne pochwały. Tym bardziej,że z myślą o ochronie środowiska. Podziwiam jeszcze za to ,ze ma odwage propagowac taki styl życia. Nawet jeżeli jedna osoba zmieni jedną rzecz w swoim zyciu to już bedzie to z korzyścia dla środowiska Przepraszam bardzo a co jest takiego obrzydliwego w praniu podpasek? Nigdy nie spierałas krwi z majtek albo dzieciecej kupy z ubranek? Przeciez nie wkładasz zakrwawinej ze skrzepami podpaski tylko ją opłuczesz. Strasznie jakies wszytskie tu delikatne sie zrobiłyście. Bułkę przez bibułę. To przejedź sie jedna delikatna z druga na wysypisko śmieci i popatrz jak wyglądaja ułatwienia w życiu tyupu pampersy i podpaski-ale tam zapewne Panie delikatne nie chadzają- to paniom delikatnym powiem,zemoze tam nie chadzaja ale kiedys te smieci dotra do was w taki czy inny sposób- dosłownie albo w postaci powietrza które wdychanie czy jedzenia.
      Tyłek pewnie podcieracie w lateksowych rekawiczkach i płuczecie domestosem bo błeeee.
      • aneta-skarpeta Re: Bułke przez bibułkę 02.06.11, 13:07
        no nie wiem, czy jestem wyjątkowo, ale jak sie podcieram to potem nic z palca spłukiwac nie muszętongue_out myje ręce, ktore wyglądają na czyste

        kiedys ludzie sie tez myli raz w tygodniu w miednicy, bo nie mieli wyjscia

        ale podejrzewam, ze medalu nie dostane za pranie podpasek i zuzywanie na oplukiwanie hektolitrow wody- wiec po co sobie zycie i domownikom utrudniac? dla zasady?
        • kotbehemot6 Re: Bułke przez bibułkę 02.06.11, 13:15
          Po prostu nie za bardzo pasuje mi piętnowanie kogos kto postępuje inaczej niż wszyscy-nikomu szkody nie czyniąc a oszczędzając środowisko.
          Co do podcieranbia sie to gdyby samo uzycie papieru było "bezpieczne" to nie trzeba by było myć rąk po każdym użyciu toaletysmile
          • aneta-skarpeta Re: Bułke przez bibułkę 02.06.11, 19:51
            po 1 nikogo nie piętnuje, po 2 moge wyrazic swoje zdanie
            ja reni nie zabraniam nic robic, ale mam prawo powiedziec jak ja to widze
    • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 13:02
      Ha -powiem mezowi, ze od dzisiaj będę prała swoje namoczone w wiadrze podpaski z jego slipami- bo kultury troche mam i koszule mu oszczedzetongue_out
      • kotbehemot6 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:08
        a teraz każda rzecz namaczasz osobno? Proponuje tez prac osobno bo moze jakies tfu zarazki, bakterie przejda.
        • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 19:50
          nie mamy takiej potrzeby
    • sofi84 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:14
      ona mi działa na nerwy, ale widzę, że dzisiaj przeszła samą siebie
      • kotbehemot6 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:16
        A czym czy działa na nerwy? Bo dba o srodowisko? Bo propaguje ekologiczny tryb zycia. Może denerwuje cie tym,że w jakis spsób pokazuje jak wszyscy niszczymy środowisko-a nikt nie lubi jak mu sie pokazuje że robi źłe
        • izabellaz1 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:34
          Jak zacznie na wakacje i do pracy jeździć konno i zrezygnuje z salonu kąpielowego i przeniesie się do chaty z surowców naturalnych i będzie ogrzewała energią słoneczną, to może powiem o niej, że dba o środowisko tongue_out
          • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 19:51
            po 1 to niech zmieni auto na bardziej ekonomicznewink
            • malila Re: Eko Reni 02.06.11, 20:30
              Planuje.
              • gaja78 Re: Eko Reni 11.08.11, 11:40
                malila napisała:

                > Planuje.

                Zmiana samochodu w naszej rzeczywistości to nie jest jakiś złożony problem , którego rozwiązanie trzeba "planować" smile Jedno auto się sprzedaje, drugie kupuje i pozamiatane.
                • cherry.coke Re: Eko Reni 11.08.11, 13:30
                  Zmiana samochodu jest ekologiczna tylko jesli zmienia sie na uzywany. Na przyklad kupno samochodu elektro albo hybrydy jest znacznie mniej ekologiczne niz dorzniecie posiadanego benzynowego, ze wzgledu na koszta energetyczne zwiazane z produkcja, dytrybucja itp nowej jednostki.
                  • gaja78 Re: Eko Reni 11.08.11, 13:42
                    cherry.coke napisała:

                    > Zmiana samochodu jest ekologiczna tylko jesli zmienia sie na uzywany. Na przykl
                    > ad kupno samochodu elektro albo hybrydy jest znacznie mniej ekologiczne niz dor
                    > zniecie posiadanego benzynowego, ze wzgledu na koszta energetyczne zwiazane z p
                    > rodukcja, dytrybucja itp nowej jednostki.

                    Zgadza się. Nie zmienia to faktu, że łatwo jest kupić samochód.

                    Z takich ekologicznych ciekawostek jeszcze - dowiedziałam się niedawno, że używanie klimatyzacji w samochodzie jest bardziej ekologiczne, niż jazda bez klimy, za to z uchylonym oknem. Uchylona szyba oznacza większe opory ruchu, a to z kolei oznacza więcej pracy silnika i więcej ciepła. Porównanie z ilością ciepła emitowanego przez układ klimatyzacji wypada na korzyść klimy. Niestety nie znam źródła, usłyszałam to w formie plotki.
                    • cherry.coke Re: Eko Reni 11.08.11, 13:48
                      Latwo. Reni powinna nabyc uzywanego diesla z dobra aerodynamika smile
        • babcia.stefa Re: Eko Reni 02.06.11, 14:45
          Zwłaszcza jeżdżenie ogromną terenówką to przejaw zajebiaszczej wręcz troski o środowisko.

          Laska wymyśliła sobie akurat taki sposób lansu - bo na byciu szansonistką od dwóch hiciorków jednego sezonu długo ciągnąć się nie da - a Ty łykasz ten kit jak gęś kluski. Jest eko na tyle, gdzie jej wygodnie, a że kasy ma zapewne więcej niż statystyczny obywatel, to nie sądzę, żeby było to dla niej jakoś szczególnie uciążliwe.
    • malila Re: Eko Reni 02.06.11, 13:24
      O ile rozumiem, że można nie chcieć robić tak jak Reni, rozumiem fobie związane z krwią w ogóle, to nie kumam tego obrzydzenia do krwi menstruacyjnej.
      Jak się majtki krwią zabrudzą, to idą do skasowania, bo przecież wyprać nie można? Jak się człowiek skaleczy w rękę, to ta krew też jest obrzydliwa? Czy tylko menstruacyjna ma jakieś straszne właściwości?
      Nie propaguję tu wystawiania podpasek na widok publiczny, ale z prania robić takie halo?
      • babcia.stefa Re: Eko Reni 02.06.11, 14:48
        > Jak się majtki krwią zabrudzą, to idą do skasowania, bo przecież wyprać nie można?

        Można wyprać, ale ja np. w życiu nie wrzucę zakrwawionych gaci do pralki z resztą prania. Zapieram ręcznie w umywalce, i dopiero takie z grubsza uprane wkładam do pralki z całym wsadem.
        • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 14:52
          a czym to uzasadniasz?
          • babcia.stefa Re: Eko Reni 02.06.11, 15:06
            Niebyciem niechlujem i syfiarzem?
            • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 15:07
              kazda pojedyncza sztuke ubrania pierzesz najpierw recznie czy tylko na punkcie krwi masz schiza?
              • babcia.stefa Re: Eko Reni 02.06.11, 15:09
                Jako niesyfiarz i nieniechluj zawsze likwiduję w ten sposób większe zabrudzenia - krew, błoto, trawa, kupa.
                • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 19:57
                  dokladnie

                  podklady po skorzystaniu nie są "troszke zabrudzone", sa bardzo brudne
                  • sonia.2009 Re: Eko Reni 03.06.11, 12:36
                    to ja jestem fleja syfiach i zla matka/zona co tm jeszcze
                    zakrwawione gatki piore z cala reszta

                    i wiecie co?

                    wystarczy dodac proszku do prania smile dziala cuda
                    serio serio
      • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 19:55
        o ile np jak dziecko mi zrobi kupke w majtk- a zdazylo siesmile i musialam to uprac, umyc itd, to nie widze powodu, zeby sie w tym babrac na codzien- tzn ograniczam na ile mogę

        i co innego uprac matki, ktore sie troszke pobrudzily, a co innego paprac sie z podkladami, namczac, zapierac i splukiwac

        kurcze- mam okres 3 dni co 31 dni
        nie widze absolutnie, ale to absolutnie oszczednosci i sensu w namaczaniu splukiwaniu i praniu podkladów, bo naklad pradu, wody i detergentów jest zbyt duza

        no i nie moge przezyc tego wiaderkatongue_out
    • hellulah Re: Eko Reni 02.06.11, 13:25
      Wkładek laktacyjnych używałam do końca karmienia. Wystarczyło mi pomyśleć o mojej młodej i kleksy na bluzce gotowe smile

      Ale jako dziecię komuny, kryzysu i Reaganowskiego embarga ekonomicznego wielorazówkom w temacie higieny intymnej mówię stanowcze "nie, idźcie się walić". Póki mogę (bo jestem w stanie sobie wyobrazić kolejny kryzys, a choćby surowcowy) będę używać wygodnych, higienicznych jednorazówek.

      Jak to napisał bodajże autor bloga pattern recognition, albo ktoś kogo sobie nie przypomnę, nie wiadomo czemu akurat kobiety mają sobie odmawiać, i akurat w sferze, która do najprzyjemniejszych nie należy, a tyle jest innych opcji odmawiania sobie i oszczędzania tej Natury. A tu takie parcie na to, że babom jeszcze dołożyć - prania, suszenia, lepkich, kleistych podpasek wielorazowych zamiast suchych jednorazówek z absorbentami...
      • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 13:33
        mozna kupic kubeczek
        i nie ma ani prania ani stosu podpasek na wysypisku
        • hellulah Re: Eko Reni 02.06.11, 13:43
          Nie wykluczam, że kiedyś wypróbuje kubeczek.

          Niemniej jednak higieniczniejsze jest w moim odczuciu stosowanie jednorazowych wkładek. Nie zawsze mam czas i warunki np. starannie umyć dłonie - mogę zmienić szybko i higienicznie podpaskę, a nie bardzo widzę jak w analogicznej sytuacji walczyć z kubkiem (ok, dłonie tak czy inaczej można odkazić, ale mimo wszystko). Kubek jest poza tym jednak obcym ciałem umieszczanym w miejscu, gdzie natura zaplanowała najwyżej umieszczanie nieco bardziej elastycznych i delikatniejszych ruchomych elementów. Nie do końca podoba mi się idea uciskania ścian pochwy kubeczkiem.
          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 13:55
            >
            > Niemniej jednak higieniczniejsze jest w moim odczuciu stosowanie jednorazowych
            > wkładek. Nie zawsze mam czas i warunki np. starannie umyć dłonie - mogę
            > zmienić szybko i higienicznie podpaskę,

            ja tam nie widze niczego higienicznego w jakichkolwiek podpaskach ( ostatnio uzywalam jak mialam jakies 11 lat) smile

            nad kubkiem sie zastanawiam gdzies od roku , tylko nie mam pojecia ktory kupic i czy napewno

            >Kubek jest poza tym jednak obcym ciałem umieszczanym w miejscu, gdzie
            > natura zaplanowała najwyżej umieszczanie nieco bardziej elastycznych i delikat
            > niejszych ruchomych elementów.
            kubeczki z cienkiego silikonu sa i sa delikatniejsze niz " inne ruchome elementy zaplanowane przez nature " no i sie nie porusza big_grin

            > Nie zawsze mam czas i warunki np. starannie umyć dłonie - mogę
            > zmienić szybko i higienicznie podpaskę, a nie bardzo widzę jak w analogicznej s
            > ytuacji walczyć z kubkiem (ok, dłonie tak czy inaczej można odkazić, ale mimo w
            > szystko).
            kubek to nie podpaska czy tampon , wystarczy ze "zmienisz " w domu
            • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:00
              ok, ja tematu nie znam zbyt dobrze, ale czy taki kubeczek starcza np na 8 h? nawet przy obfitych okresach? czy moze sie z niego wylac?
              • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:06
                pisze ze mozna trzymac do 12 godzin
                a rozmiar trzeba dobrac do siebie
                dosc duze to jest wiec raczej powinno sie zmiescic

                tylko jak jest za duzo to nie wiem czy przy wyjmowaniu sie nie poleje big_grin
                • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:16
                  ale to dosyc drogie jest, to trzeba kupic na oko rozm i potem ew. kupic inny?

                  mnie przeraza swiadomosc, ze w pracowj toalecie musialabym taka pokrwawiona myc rece w umywalce ogolnodostepnej- no niby krew to krew, nic w niej obrzydliwego, ale nie chcialabym aby mnie szef spotkal w tym momenciebig_grin
                  • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:32
                    ale w pracy siedzisz dluzej niz 12 godzin ?
                    • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:48
                      nie, ale zdarza mi sie po pracy bezposrednio grzies pojechac etc

                      no i nie wiem czy by sie nie wypelnił za mocno po 12 h
                      • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:52
                        te duze rozmiary sa naprawde wielkie big_grin
                        nie wiem czy przez caly okres bym tyle krwi nazbierala
                        • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 21:02
                          tylko gdzie go zmiescic?big_grin
                          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 21:05
                            no powinien sie zmiescic tongue_out
                            ja najmniejszy rozmiar kupie
          • donkaczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:23
            z kubeczkiem nie jest jak z podpaskami, zawartosci nie musisz wylewac co kilka godzin
            przy bardzo, bardzo obfitym okresie, kiedy mi w nocy mega podpaska po 6 godzinach przelewala, kubeczek trzymal 8-10 godzin
            przy normalnych okresach 12 godzin to polowa objetosci
            ostatnio zdarzylo mi sie, ze zalozylam po umyciu i chodzilam z poltorej doby, zapachu nie ma, nic nie czulam, nie przelalo sie i zapomnialam
            zazwyczaj wymieniam rano i wieczorem, wylewam do kibelka, wchodze pod prysznic, myje sie i zakladam znowu - zupelnie nie ma potrzeby robic wymiany na miescie
            a zwlaszcza gdy sie dlugo przebywa poza domem, kubeczek jest super, bo co po wymianie podpasek gdy umyc sie nie mozna
            a tamponom juz od dawna mowilam nie, wysuszenia, podraznienia, odrzucily mnie mimo poczatkowego entuzjazmu
            • madzioreck Re: Eko Reni 04.06.11, 01:28
              > przy bardzo, bardzo obfitym okresie, kiedy mi w nocy mega podpaska po 6 godzina
              > ch przelewala, kubeczek trzymal 8-10 godzin

              Przelewanie podpaski po 6 godzinach nazywasz bardzo, bardzo obfitym okresem? big_grin To wg tego wyznacznika ja powinnam się dawno wykrwawić, przez pierwsze 2 dni kombajn w postaci tampon + podpaska wystarcza mi w porywach do 2 godzin... ciekawe, jaki w związku z tym kubeczek powinnam sobie kupić smile
      • lelija05 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:34
        No właśnie.
        A może by tak te parcie przełożyć na wszelakiej maści fabryki, zakłady, koncerny śmiecące i zanieczyszczające na potęgę. Na łapanie dziadów spuszczających szamba do rzek i zbiorników wodnych. Na ponowne wprowadzenie skupów makulatury i opakowań szklanych (pojemniki na nie są tylko kroplą).
        A piorąc te nieszczęsne podpaski, czy chusteczki, również zużywam prąd, wodę i proszek. W orzechach nie mam zamiaru prać jako alergik. Poza tym, by zwyczajnie nie śmierdzieć, ileż trzeba by takich podpasek zużyć i to też ma potem przełożenie na ilość prania.
        Więc dziwna ta ekologia.
        A może jest inaczej, to proszę mnie oświecić.
        • hellulah Re: Eko Reni 02.06.11, 13:48
          Tu masz link do bloga i wpisu, o którym wspomniałam, ostrzegam nieuświadomionych, że hejterski jak kawa espresso o 4.30 klik
          • lelija05 Re: Eko Reni 02.06.11, 13:58
            A tak mi jeszcze przyszło do głowy, idąc za ciosem, jak bardzo ekologiczne jest wytworzenie takich kubeczków?
            • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 14:01
              napewno bardziej niz wyprodukowanie paru milionow podpasek
          • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:10
            matko, ale to jest boskie, smieje sie w głosbig_grin
        • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:02
          problem w tym,z e kacjami typu wielorazowa podpaska to sobie co najwyzej samopoczucie poprawiamy- oczywiscie warto robic cokolwiek, ale nie widze sensu zjadac wlasnego ogona

          na discovery kiedys ogladalam, ze jakby caly swiat segregował smieci ( mowimy o prywatnej osobie) to by zanieczyszczenie srodowiska zmalałoby o ok 5 moze 10 %

          problem jest w przemysle, zanieczyszczeniach wód, fabrykach etc
          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:08
            10 % to juz jest duzo

            no i chodzi o zanieszyszczenia gleby powietrza wody itp
            przy smieciach dochodzi jeszcze miejsce
            czyli hektary zabrane ludziom zwierzetom i roslinom po to zeby trzymac tam odpady
            • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:20
              ale musieliby wszyscy na swiecie

              a to jest niemozliwe

              dodatkowo zastanawia mnie na ile ekologiczne jest pranie non stop- ja akurat nie piore od jakiego czasu zbyt duzo i prysznicujemy sie ekologicznie
              woda, prad, zuzycie pralki, proszki...

              trzeba to jakos sobie przeliczyc

              no i sa jednorazowe ekologiczne- jest to jakas alternatywa
              • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:34
                tylko ze jednorazowki ekologiczne porazaja cena sad
    • paskudek1 Re: Eko Reni 02.06.11, 14:25
      co do wkładek laktacyjnych to miałaś dobrze. ja musiałam korzystać do końca karmienia i jeszcze troszkę dłużej zanim leki na powstrzymanie laktacji zadziałały. Inaczej miałam pobrudzone ubranie.
      • verdana Re: Eko Reni 02.06.11, 14:55
        Dla mnie problem lezy w tym, ze lansowanie ekologicznego trybu zycia w takim domu, z takimi urzadzeniami i takim samochodem jest po prostu nieuczciwe. Chcesz być naprawde ekologiczny i zrobic coś dla śrosdowiska? Sprzedaj samochód i przesiądź sie na rower, zamień dom na trzy pokoje, aby nie ogrzewać niepotrzebnej przestrzeni, zrezygnuj z duzej wanny i bierz prysznic. Ekologia w luksusie - cóż, jakoś mnie nie przekonuje.
        • kammik Re: Eko Reni 02.06.11, 18:34
          > Chcesz
          > być naprawde ekologiczny i zrobic coś dla śrosdowiska?

          To nie musi być zerojedynkowe, zawsze warto zrobić coś niż nic.
          • verdana Re: Eko Reni 02.06.11, 18:40
            Oczywiście, pod warunkiem, że sie nie udaje, ze się robi wszystko i nie stawia siebie za przyklad.
            • kammik Re: Eko Reni 02.06.11, 19:35
              A udaje? A stawia?
              • donkaczka Re: Eko Reni 02.06.11, 20:34
                no o reni juz dyskusje byly, generalnie podejscie wiekszosci forumek jest - wszystko albo nic
                skoro osmiela sie jakies eko idee propagowac, to powinna w lepiance mieszkac i na rowerze wszedzie jezdzic

                i czemu takie halo z jej toyoty robicie? spalanie nie jest jakies kosmiczne, moj samochod pali tylko troche mniej i nie zamienilabym na inny, bo wazne jest dla mnie bezpieczenstwo i taki wybralam

                najlepiej nie robic nic, prawda?
                • kammik Re: Eko Reni 02.06.11, 20:44
                  Ano. Mnie rozkładają te jojczenia np. nad wielopieluchami, że pranie, woda, proszek, ścieki, sreki, jakby wyprodukowanie tony pampersów nie generowało żadnego zużycia wody ani energii big_grin

                  Co tam Reni, po mnie można pojechać - dziecior trzymany był w bawełnie, ja mam melunę, a używam jednorazowych ściereczek do wycierania kurzu big_grin
                  • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 21:05
                    a no- uzywam malo chemii, w zasadzie do zmywania i wc

                    uzywam scierek wielorazowych do ktorych nie trzeba srodkow czystosci, szarego mydla i cytryny i "parowozu"- od roku i jestem zachwycona

                    uprzedzam, nie sprzatam na tyle czesto zeby mi sie nazbieralo specjalnie duzow ciagu dniatongue_out
                • czarnaalineczka o Reni 02.06.11, 20:50
                  tyle sie na ematce pomyj na nia wylewa
                  a jakby nie to forum to bym nawet niewiedziala ze ona istnieje big_grin
                  • kammik Re: o Reni 02.06.11, 21:06
                    A to sobie poczytaj: gogaga.pl/?mod=magazyn&action=artykul&id=119 Bardzo sympatyczna osoba smile
                    • paskudek1 Re: o Reni 03.06.11, 11:38
                      sympatyczna może i jest, tylko zastanawia mnie SKĄD jej przyszło do głowy ze cesarskie cięcie wyklucza karmienie piersią? W artykule jest taki fragment, gdzie na pytanie o poród czy naturalny czy cesarka ona odpowiada, ze bardzo chciała naturalnie bo to lepsze dla dziecka a poza tym bardzo chciała karmić piersią. Jakby po cesarce się nie dało. Ok, poród naturalny, w przyjaznych warunkach jest rzeczywiście lepszy dla dziecka i matki ale po cesarce można jak najbardziej karmić piersią czego jestem dowodem smile
                      Wydaje mi się ze takie naskakiwanie na Reni spowodowane jest tym, że ona bardzo ostentacyjnie o tym swoim eko życiu opowiada.
                • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 02.06.11, 20:53
                  ja robie sporo

                  przede wszystkim oszczedzamy wode i prąd i segregujemy smieci, wykorzystujemy co mozna drugi raz, to co moze komus sie przydac odkladamy, aby sobie wzial

                  ale reni popada w skrajnosc
                  • donkaczka Re: Eko Reni 02.06.11, 21:13
                    a ja wiem czy popada w skrajnosc?
                    ja tez wraz z pojawieniem sie dzieci wychylilam sie duzo mocniej w strone eko-zycia, eko-jedzenia, na poczatku mialam nieco chaos w glowie i reni to chyba przezywa, zachlystuje sie wszystkimi mozliwymi ideami, a czas zrobi swoje i niektore jej odpadna jako mniej wygodne/mniej istotne i zostanie jej jakas czesc eko-zachowan, w ktore wsiaknie

                    ja przesady nie widze, przylepiono jej latke eko-matki i wszelkie media ja eksploatuja, a to nie jej wina, ja podobnie zyjacych kobiet znam sporo (eko pieluchy, dlugie karmienie, wybiorcze szczepienie, eko jedzenie, pranie w orzechach) sama sie do nich zaliczam i naprawde nie swiecimy w tlumie ani nam rozpoznawczy pypec na nosie nie wyskoczyl - ot taki lifestyle, trudny do wylapania nawet przez przyjaciol domu, bo nikt nas do telewizji nie zaprasza, zeby idee naglasniac
                    a biedna reni owszem, wiec sie jej latke eko-wariatki przyczepia i do baku zaglada

                    ziarnko do ziarnka.. kazdy moze swoje dwa grosze dorzucic, jeden bedzie jezdzil rowerem, bo lubi i mu tak wygodnie, inny bedzie segregowal smieci, inny pral pieluchy
                    co komu w duszy gra, grunt zeby COS robic, a nie wymawiac sie, ze wszystko albo nic
                    • aneta-skarpeta Re: Eko Reni 03.06.11, 11:48
                      widzisz moze dlatego tak oceniam reni, ze kreuje sie na eko mame, a do ekologii jej jeszcze dosc daleko- zeby nazwac sie ekomamą- skoro jezdzi wielka landara, ma pokoj kapielowy i spory dom

                      ja tez troche robie eko- jak wiele z nas, ale nie smiem siebie nazywac eko-osobą bo robie tez wiele rzeczy nie eko.

                      ale ja generalnie srednio ją lubie i pewnie bardziej reaguje na nią konkretnie, szczegolnie jej macierzynstwo po tym jak powiedziala, ze mama to powinna byc codziennosc,a tata jak tort
              • gaja78 Re: Eko Reni 11.08.11, 11:45
                kammik napisała:

                > A udaje? A stawia?

                Nie, wcale. Dziennikarze jej przecież pistolety do głowy przystawiają, żeby opowiadała o swoim eko-życiu w mediach.
                • falka32 Re: Eko Reni 11.08.11, 13:20
                  > Nie, wcale. Dziennikarze jej przecież pistolety do głowy przystawiają, żeby opo
                  > wiadała o swoim eko-życiu w mediach.

                  No dokładnie, a program w tv i strona internetowa oraz własne marki produktów pod jej nazwiskiem to czysty przypadek.
    • 18_lipcowa1 reni reni 02.06.11, 18:45
      jak juz kiedys napisałam komentując cała filozofię reni :
      ''tak to jest jak stara baba rodzi dziecko''
      • martinkowa Re: reni reni-lipcowa18 02.06.11, 20:43
        18_lipcowa1 napisała:

        > jak juz kiedys napisałam komentując cała filozofię reni :
        > ''tak to jest jak stara baba rodzi dziecko''

        Może zamiast takie głupoty pisać sprawdź które dziecko znów jest przegrzewane....
      • sharpless6 Re: reni reni 02.06.11, 21:09
        znasz lipcowa przysłowie nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu, na forum też..
    • myga Re: Eko Reni 02.06.11, 20:34
      ogladalam, obrzydliwe. Nawiedzonej Reni juz calkiem od..jebalo. Juz babki i prababki uzywaly waty, nikt nigdy nie pral teo, a juz z rzeczami dziecka, jak ona to proponuje, to koszmar.Przytomnie Welman jej zasugerowala, ze energia, proszek, woda, czyli pranie wcale takie super ekologiczne nie jest, ale do niej nie dociera.
    • memphis90 Re: Eko Reni 02.06.11, 21:09
      Cóż, kubeczek menstruacyjny jeszcze bym przełknęła. Pranie miesiąc w miesiąc kilograma zakrwawionych szmatek- w żadnym razie (gdzie to potem suszyć- na balkonie? a jak nie wyrobisz czasowo i nie zdążysz wieczorem zaprac, to taka psująca się krew miesiączkowa potwornie śmierdzi, fuj). A już najbardziej obrzydliwe jest pranie zasmarkanych chustek. Aktualnie mam ropny katar i nie wyobrażam sobie zapierac ręcznie zakazonych, zaropiałych chusteczek lub wrzucać ich do pralki z innymi rzeczami. A już prac np. mężowskie czy po teściowej... Litości!
      • czarnaalineczka Re: Eko Reni 02.06.11, 21:17
        memphis90 napisała:

        > Cóż, kubeczek menstruacyjny jeszcze bym przełknęła.
        tego sie nie połyka
        serio
        to sie do pochwy wkłada
        • memphis90 Re: Eko Reni 04.06.11, 22:07
          Probiotyki ponoć się teraz łyka i do pochwy jakos przechodzą- a kubeczek nie da rady?
      • verdana Re: Eko Reni 02.06.11, 21:17
        Ja z epoki chusteczek z materiału. Te chusteczki, aby nie zakażać się na okrągło powinno sie wygotowywać i prasować Wiem tylko, ze gdy miałam katar chusteczek NIGDY nie starczało - trzeba prać dziennie około setki. Nie wiem, na ile jest to ekologiczne.
      • dziennik-niecodziennik Re: Eko Reni 04.06.11, 00:30
        z tymi chusteczkami to akurat popieram. moj mąż alergik, z nosa mu leci woda na okrągło. nie ma sensu na to zużywać chusteczek higienicznych bo musialby zużywać dwa kartony dziennie. ma materiałowe i jest dobrze. ja tez alergiczna, nie zapomnę jak kiedys w pociągu dzieliłam klineksy z ostatniej paczki na warstwy zeby starczyło do stacji docelowej, bo inaczej musialabym w rękaw wycierac... materiałowa jednak to jest to.
        tyle ze to alergiczny katar, ani to zaraźliwe, ani obrzydliwe.
    • stara_dominikowa Re: Eko Reni 03.06.11, 12:02
      Tak zwani "ekolodzy" dzielą się na idiotów i tych, którzy na nich robią wielką kasę. Reni ma czas i pieniądze, więc bawi się w ekożycie. Ekobiznes się kręci, jak widać. Dobry, jak każdy inny. Na ideologiach zawsze robi się największe pieniądze. Ten, kto na Reni zarobi kupi sobie za to odrzutowiec, gazociąg i trzy elektrociepłownie.
      Nikomu nie zależy na skutecznym gospodarowaniu zasobami, to bajka, na którą nabierają się Pirógi, Rusiny i Renie. Noszą bransoletki, t-shirty, wyłączają światło na pół godziny. Pękam ze śmiechu. Oszczędzanie energii w dużej skali powoduje tylko wzrost cen - budżet operatora sieci musi się dopiąć, a ma skalkulowane przewidywania wpływów na dany rok.
      Segregowanie odpadów nie ma sensu, przetwarzanie ich to też szkodliwy dla środowiska proces, zużywający wodę i energię, dobry dla takich Reń, dla uspokojenia ich ekosumienia. Odpady powinno dzielić się na suche (do spalenia) i mokre, z których większość trzeba kompostować i używać w ogródkach. Pampersy powinno się spalać, to najbardziej efektywny sposób odzysku energii, podstawa nowoczesnego gospodarowania odpadami. Wydajny piec powoduje duży odzysk i mało pyłów. Do tego wysoka akcyza na opakowania, które stanowią większość odpadów - i od razu będzie ich mniej. Butelki wielokrotnego użytku, torba na zakupy z dobrego tworzywa sztucznego (nie trzeba jej prać, nie drze się i nie trafia na śmietnik po dwóch miesiącach). Po kilku miesiącach wszyscy by się przyzwyczaili, odpadów byłoby mniej, składowisk zero.
      Energia elektrownie oczywiście atomowe, ogromna wydajność, niewiele odpadów. Wiatraki są nieskuteczne i trzeba je zasilać z zewnątrz, razem z elektrowniami wodnymi ingerują w ekosystem = szkodzą środowisku, a nie chronią je.
      Można tak długo...
      • babcia.stefa Re: Eko Reni 03.06.11, 16:32
        10/10.
    • lilith_dclxvi Re: Eko Reni 03.06.11, 13:46
      Odróżnijmy rozsądną ekologię od eko-oszołomstwa!
      O ile wielorazowe pieluszki mnie przekonują (+ jednorazówki na wyjazdy/ dalsze spacery), bo rzeczywiście codziennie uzbiera się cała pralka, to podpaski to jakieś nieporozumienie. Zastanawiam się, czy skutecznie pochłaniają zapach. A poza tym jeśli ktoś jest cały dzień poza domem, to jak tu chodzić ze zużytymi podpaskami w torebce, nawet jak są w jakiejś hermetycznej torebce uncertain I pranie... trudno zapuszczać pralkę codziennie dla kilku podpasek, a czekanie 5 dni na koniec okresu też mi się nie widzi. Poza tym ubrudzone gatki przed praniem płuczę i namaczam w odplamiaczu (mało ekologiczne), a zakrwawioną odzież (szpital - zdarza się ) też namaczam i piorę osobno na wysokiej temperaturze, więc podpaski też bym raczej wygotowywała i używała mocnego detergentu. Ekologiczno-higienicznie pomysł do bani.
      Bardziej ekologicznie byłoby zmusić producentów do obowiązku sprzedaży napojów w szklanych opakowaniach - chcę mieć wybór czy biorę dany produkt w kartonie/plastiku czy w szkle! Szkło jest cięższe, ale większość produktów i tak zużywam w domu, więc transport nie robi mi różnicy. Inne opakowania też mogły by być bardziej przemyślane.
      Niestety żyjemy w opoce jednorazowości- ubrania przeżywają kilka prań, buty się rozwalają zanik się sezon skończy, mebli czy elektroniki zwykle nie opłaca się naprawiać, bo taniej wyrzucić i kupić nowe. Nie zauważyłyście, że starsze rzeczy miały znacznie większą żywotność niż te dzisiejsze?
      Do wszystkiego należy podchodzić ze zdrowym rozsądkiem - sprzęty energooszczędne, izolacja budynku, ale nie zamierzam siedzieć po ciemku w zimnym mieszkaniu w niedopranych, niewyprasowanych ciuchach lub co gorsza niedomyta, bo ciepła woda to marnotrawstwo zasobów naturalnych tongue_out
      • stara_dominikowa Re: Eko Reni 03.06.11, 13:55
        lilith_dclxvi napisała:
        > Bardziej ekologicznie byłoby zmusić producentów do obowiązku sprzedaży napojów
        > w szklanych opakowaniach - chcę mieć wybór czy biorę dany produkt w kartonie/pl
        > astiku czy w szkle!

        To jest rola państwa. Dobre prawo. Jeżeli obciążona akcyzą plastikowa butelka lub koszmar odpadowy - karton na sok/mleko byłaby dużo droższa niż szklana, okazałoby się nagle, że się da. Ale politycy mają to gdzieśsmile Wolą zrzucić na konsumenta odpowiedzialność za to co kupuje - a kupuje to co jest tańsze - trudno mu się dziwić, trzeba żyć. Politycy nie mają ani jaj, ani kręgosłupa, nikt się nie postawi lobby producentów FMCG. Potem przyjdą kary unijne za niedotrzymanie wymaganych poziomów odzysku - to się podniesie podatkismile I się kręci smile
        • leoncja_uk Re: Eko Reni 03.06.11, 15:59
          Tak czytam i czytam ten wątek od wczoraj, w końcu postanowiłam się dopisać.
          Dla mnie ekologia to zredukowanie ilości wyrzucanych śmieci. Niekupowanie wszystkiego w opakowaniach, używanie jednej torby zamiast miliona woreczków, kupowanie napojów w szkle a nie plastiku itp.
          Nie chodzi mi o eko-szał na wszystkie produkty "bio"(kosmetyki organiczne, chemia domowa itd). One sa o wiele droższe, a i tak wytworzone w laboratoriach. Można używać naturalnych substancji jako zamienników. Prawdą jest, że dopóki sami ich nie wytworzymy, nie mamy gwarancji, że sa naturalne. Ale mi się marzy życie bliższe naturze i wszystkie swoje wysiłki kieruję w tę stronę.
          I jeszcze jedno: jakie są wasze motywacje, kiedy jesteście "eko"? Bo dla mnie to po prostu chęć życia w czystym środowisku, blisko natury, zredukowanie swojego "odcisku", tak aby był jak najmniej inwazyjny dla planety. I tyle. I mam w nosie, czy ktoś uważa mnie za oszołoma, czy nie.
          • czarnaalineczka Re: Eko Reni 03.06.11, 16:13
            > I jeszcze jedno: jakie są wasze motywacje, kiedy jesteście "eko"?
            ja nie mam dokladnie żadnej motywacji do bycia eko smile
            a jesli juz to bardziej mnie ekonomicznosc niz ekologicznosc obchodzi

            -jezdze rowerem bo taniej , przyjemniej , latwiej wszedzie dojechac , nie trzeba sie martwic o miejsce parkingowe ani o to czy miejski raczy przyjechac
            no i ta adrenalina big_grin
            -smieci segreguje z lenistwa big_grin
            -czesc kosmetykow robie w domu bo nigdy nei wiem jaki badziew mnie uczuli uncertain
            no i lubie wiedziec na naprawde jest w składzie wink
            - kubeczek kupie bo taniej wyjdzie niz tampony ktorych teraz uzywam
            itd
          • bio_magda Re: Eko Reni 11.08.11, 11:15
            Mam podobnie dla mnie eko życie to nie jakieś herezje i przesadzanie, ale takie postępowanie, na ile mnie stać z możliwościami fizycznymi i finansowymi.
            - segregacja śmieci,
            - kupowanie wody w 5l,
            - kupowanie warzyw bez dodatkowych opakowań
            - noszenie siatki wielokrotnego użytku
            - czyszczenie octem i sodą
            i wiele takich rzeczy do których nie potrzebuję zarabiać kokosów.
            a im nas więcej tym bardziej bedzie nam ziemia wdzięczna. i nasze dzieci.
        • lilith_dclxvi Re: Eko Reni 03.06.11, 16:01
          Jak byłam dzieckiem to tata kupował w hurtowni mineralną butelkowaną - tak z 4 skrzynki i później zawoził z powrotem puste butelki i kupował nowe. Tylko, że później coraz więcej firm przestawiało się na plastik i jak już nawet Ustronianka nie była w butelkach, to uskuteczniłyśmy mały bunt, bo chyba już jedyna woda dostępna w szkle była ohydna. I tak zaczęliśmy z bólem serca kupować w plastiku, ale przynajmniej dobrą wodę.
          Tak z 6 lat temu Tymbark miał fajne soki (takie z pełnych owoców, łącznie ze skórką i pestkami), które były dostępne w kartonie i w szkle - brałam szkło (poza tym były naprawdę smaczne, szkoda, że już nie produkują.)
          W niektórych krajach jest prawny obowiązek umożliwienia zakupu napoju w szkle.
          Na pocieszenie: w Polsce można sprzedawać napoje tylko w puszkach aluminiowych - są droższe niż stalowe, ale dlatego hasiokszperkom opłaca się je zanosić do skupu, więc nie walają nam się gdzie popadnie wink
    • suazi1 Re: Eko Reni 11.08.11, 16:10
      Jeszcze trochę i Eko-Reni zmieni sie w beztlenowca, bo za dużo go zużywa...
      • ledzeppelin3 Re: Eko Reni 11.08.11, 17:34
        Hehe, kocham takie pańcie eko, co do eko- sklepu w galerii mokotów podjeżdżają terenową nie-eko bryką, parkując pod samym wejsciem, coby nawet metra bez potrzeby nie przejść
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka