Dodaj do ulubionych

Zabawy dzieciństwa

05.06.11, 09:05
Czy Wasze dzieci bawią się czasami w to co Wy bawiłyście się będąc w ich wieku?
Zaczęłam się zastanawiać po przeczytaniu:
www.tvn24.pl/0,1705634,0,1,pikut--guma-i-klasy-_-zagubiony-czar-podworek,wiadomosc.html
Ja mam chłopców, więc kategoria nie ta. W chowanego tak, nadal jest to chyba popularne.
Gumę czasami widuję u dziewczynek na podwórku, ale nie ma takiej popularności jak w czasie mojego dzieciństwa. A gdybym zobaczyła moje dziecko grające w pikuty, to chyba zeszłabym na zawał. smile
Obserwuj wątek
    • przeciwcialo Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 09:53
      Córka miała z koleżankami domek w krzakach i typowo dziewczece zabawy w dom były. Guma i skakanka. Klasy do teraz na podwórku uprawiane przez dzieci płci obojga. Bawią się w dom ( chłopcy tez), wyscigi na rowerach, grają w piłke na wymyslona bramke bo bramki nie ma wink.
      Ja ganiałam po piwnicach z całą czereda dzieciaków, grało sie w podchody po całym miasteczku. Klasy, guma i skakanka w ciągłym uzyciu. Chodzilismy na stadion, na basen. Nikt się nie nudził. A, i cztery katy i pies piaty - to w duużej piaskownicy.
    • spicy_orange Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 10:49
      ja w piątek omal nie zeszłam na zawał, kiedy idąc z pracy zobaczyłam 2 dzieci grających w badmintona wink Nie widziałam tego sprzętu całe wieki na żadnym podwórku. Jak podeszłam bliżej to się okazało, że to wcale nie dzieci tylko raczej 20-parolatki, chłopak i dziewczyna. Chłopak albo nie był dżentelmenem, albo ćwiczyli mięśnie pani - bo on stał z wiatrem i uderzał lekko a ona pod wiatr i jakkolwiek by nie walnęła, to efekt był mizerny a pan się jeszcze z niej nabijał wink

      grałyście kiedykolwiek w kozła? Rzucało się piłką o ścianę i trzeba było ją przeskoczyć. Jak nie przeskoczyłaś, to za karę szłaś pod ścianę i wszyscy odbijali piłkę nad twoją głową big_grin potem można było tą osobę spod ściany "wybawić" ale nie pamiętam jak uncertain

      Z popularnych gier były jeszcze państwa i miasta -przeważnie dla 4 osób: każdy miał swoje terytorium i trzeba było dobrze biegać bo jak nie to się traciło swoją ziemię kawałek po kawałku, aż wymazywano dane państwo z okrągłej mapy 4-państwowego świata big_grin

      Do tego: palant, pantofelek, raz dwa trzy baba jaga patrzy, dwa ognie, młynek. Jak dzień był deszczowy to w karty się grało: w wojnę, kuku, byka, oczko i jeszcze inne których nie pamiętam

      Obecnie na moim podwórku dzieci albo skaczą na skakance, albo jeżdżą na: rowerach, rolkach, hulajnogach, albo grają w piłkę (chłopcy). Zabaw zespołowych nie ma sad
      Te ciut starsze włóczą się grupowo z piwami w dłoniach, obsiadają murki skandując pod oknami: Ka-to-wice Ka-to-wice gie-ka-es!
      • marta76 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 10:55
        hehehe u nas na naszym kameralnym osiedlu we 3 rodziny gramy w badminton. Dorośli i dzieciaki, Codziennie sa rozgrywki jak tylko wiatru nie mawink Szczerze to uwielbiam , bo przyznam, że dawno nie śmiałam się w głos jak przy tej grze. Szczególnie jak gram z m i dzięki temu spędzamy ze soba tylko tę chwilę.
        • marta76 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:11
          oprócz odbijania piłka o bok ściany bloku (dzisas jakby teraz ktoś mi tak napitalał cały dzień w ścianę dostałabym szału), skakania w gumę, zabawę w komórki do wynajęcia, biegania po piwnicach bawiąc się w chowanego, wyklejanie kapsli flagami i "pyrganie" po zrobionych ścieżkach pamiętam robienie "sekretów. Kopało się dołek pod balkonami przeważnie i wkładało kwiatki,kamyki i przykrywało kawałkiem szkła i zakopywałosmile
      • przeciwcialo Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:04
        W kozła tez gralismy. I w króla na jeden kosz bo tylko jeden był na podwórku wink
      • ella_nl Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 12:56
        spicy_orange napisała:

        >
        > grałyście kiedykolwiek w kozła? Rzucało się piłką o ścianę i trzeba było ją prz
        > eskoczyć. Jak nie przeskoczyłaś, to za karę szłaś pod ścianę i wszyscy odbijali
        > piłkę nad twoją głową big_grin potem można było tą osobę spod ściany "wybawić" ale n
        > ie pamiętam jak uncertain

        Następny, który nie przeskoczył stawał pod ścianą, a Ty wracałaś do kolejki?
        >
        > Z popularnych gier były jeszcze państwa i miasta -przeważnie dla 4 osób: każdy
        > miał swoje terytorium i trzeba było dobrze biegać bo jak nie to się traciło swo
        > ją ziemię kawałek po kawałku, aż wymazywano dane państwo z okrągłej mapy 4-pańs
        > twowego świata big_grin
        >
        > Do tego: palant, pantofelek, raz dwa trzy baba jaga patrzy, dwa ognie, młynek.
        > Jak dzień był deszczowy to w karty się grało: w wojnę, kuku, byka, oczko i jesz
        > cze inne których nie pamiętam
        >
        Jezu, gra w kozła była moją ulubioną grą! A że odbijało się piłką o ścianę bloku to wszyscy sąsiedzi się wkurzali. A poza tym wszystkie te zabawy, które wymieniłaś.
        Niestety, obserwując dzieciaki pod moim blokiem, to potrafią się "bawić" komórkami. Gier zespołowych nie zaobserwowałam.
    • czarnaalineczka Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:07
      u mnie na osiedlu dzieciaki graja w klasy , w pillke badmingtona ( czy ja to sie cholerstwo piszetongue_out )
      nawet widzialm dzieic z guma smile
      i nie tylko dziewczynki smile
      wiec chyba nie jest tak zle smile
    • shellerka Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:13
      chowanego, podchody, klasy, pomidor, odbijanie piłki od murku i skakanie przez nią - to też miało jakąś nazwę i moje ulubione - granie w noża w piaskownicy. albo tak, że się z różnych punktów ciała ten nos rzucało w piasek (najpierw palce od dłoni, potem broda, nos, czoło, czubek głowy, potem na stojąco) - bardzo rozsądne, jak sobie tak na to teraz patrzę smile
      albo w odcinane. na dużym piaszczystym placu rzucało się nóż i tak jak człowiek daleko sięgnął, obrysowywało się tym nożem teren i odcinało go dla siebie.
      • marta76 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:14
        pamiętam to odcinanie i rzucanie z palcasmile
      • przeciwcialo Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:17
        Teraz dziecko zabraliby ci gdyby ktos przypatrzył jak gra nożem wink
        tez grałam w odcinane ale rysoawło się na ziemi koło i w tym kole była gra. Scyzoryki chłopaki nosili w kieszeni i były jak znalazł podczas róznych zabaw. Teraz noże noszą w innym celu sad
        • mika_p Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 16:43
          Też grałam w odcinanie i niezła w tym byłam smile Nie miałam scyzoryka jako takiego, w domu był otwieracz z korkociągiem i jednym składanym ostrzem, normalnie go brałam z domu przy rodzicach i szłam grać w noża. W noża, nie w nóż smile

          Mieszkałam w bloku oddanym do użytku w okolicach mojego urodzenia, obok też był taki blok, dzieciaków chmara w zbliżonym wieku, bo spółdzielnia była zakładowa. W chowanego bawiliśmy sie całym stadem, w podchody też, w ganianego i w czarnego luda (którego zasad nie pamiętam, ale polegało na bieganiu).

          I na koc sie wychodziło za blok, większosć dziewczynek miała takiego samego plastikowego bobasa, można się było bawić w dom.
          Zielsko rosnące na trawniku służyło do zabawy w sklep, do wróżb (urywało sie liść babki i patrzyło, ile żyłek wystaje z ogonka - tyle dzieci się miało mieć), do zabawy w "kogucik czy kurka", że o pleceniu wianków nie wspomnę smile
      • nangaparbat3 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 18:29
        moje ulubione - granie w noża w piaskownicy. a
        > lbo tak, że się z różnych punktów ciała ten nos rzucało w piasek (najpierw palc
        > e od dłoni, potem broda, nos, czoło, czubek głowy, potem na stojąco) - bardzo r
        > ozsądne, jak sobie tak na to teraz patrzę smile
        > albo w odcinane. na dużym piaszczystym placu rzucało się nóż i tak jak człowiek
        > daleko sięgnął, obrysowywało się tym nożem teren i odcinało go dla siebie.
        >

        Grałam w obie, uwielbiałam, zwłaszcza tę w piaskownicy, rodzice wiedzieli, nie protestowali, nikt zawału nie dostawał - chyba ich oczerniam myśląc czasem, że nadopiekuńczy.
    • annamariamuff Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:31
      Kiedys zalozylam podobny watekwink))

      forum.gazeta.pl/forum/w,576,85578753,,Pamietacie_stare_zabwy_.html?v=2
    • annamariamuff Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 11:31
      Kiedys zalozylam podobny watekwink))

      forum.gazeta.pl/forum/w,576,85578753,,Pamietacie_stare_zabwy_.html?v=2
    • a.va Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 12:19
      Uwielbiałam grać w pikuty nożem. Wynosiłyśmy z dziewczynami matkom z domu najlepsze noże. Scyzoryki były do dupy, za krótkie ostrza tongue_out Teraz nie widuję na swoim osiedlu dzieciaków grających w pikuty ani w gumę. Grają w piłkę albo jeżdżą na rolkach i deskorolkach. Badmintona też ostatnio raz widziałam smile
      • spicy_orange Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 13:10
        na moim podwórku nigdy nie było noża (o pikutach pierwsze słyszę)- z tego co piszecie wnioskuję, że może to i lepiej wink
    • sadosia75 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 13:20
      Oglądałam to razem z dziećmi i łezka wzruszenia się pojawiła. Grałam w gumę, później bawiłam się z jajo, gra w chowanego albo w tropy. Moje dzieciaki jakoś tego tematu nie czują dla nich to stare mało ciekawe. i ambitnie postanowiłam kupić gumę do skakania i grac z dziewczynami. trochę je wprowadzić w tamten czas mojego dzieciństwa.
      • spicy_orange Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 14:50
        a pamiętasz jeszcze kroki? mnie chyba najbardziej utkwiły arabskie, chociaż wszystkich 12 sekwencji chyba nie pamiętam

        my w gumę graliśmy albo "normalnie" (czyli kostki, kolana, uda, pas, paszki big_grin) albo w gwiazdę, gdzie się na rękach fikało przez wysoko trzymaną gumę, albo w "myszka miki gra w guziki" - robiło się taką plątaninę z gumy i trzeba było przez nią przejść bez dotykania linek.

        Jezu, ile moja mama się napsioczyła na mnie, bo co udało jej się dorwać ze 2 metry gumy to już lądowała na podwórku big_grin
        • sadosia75 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 14:56
          Może bym i coś jeszcze z zakątków pamięci wyłuskała wink
          Umawiamy się na gumę? big_grin
          Pamiętam jak moja mama szału dostawała jak grałam w domu, żeby sie podszkolić. zawiązywałam gumę na krzesłach i skakałam ile wlezie. dzięki bogu mieszkaliśmy w domu i tylko mama narzekała.
          a farbowałaś swoją gumę? kiedyś mama przyniosła do domu nową gumę miała wszyć ja do sukienek itp a ja ta gumę zabrałam ufarbowałam w barwniku z cebuli ( szpan siałam z dwa tygodnie ) i wytaskałam na podwórko żeby pograć z dziewczynami.
          gdzieś mam zdjęcie jak skaczę w gumę z ręką w gipsie do pachy big_grin
          A skakanka? wiązało się dwie albo trzy i skakało się w grupach. a hula hop? o matko ileż ja się nakręciłam tym smile
          • spicy_orange Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 15:36
            farbowanie mi nie przyszło do głowy wink Natomiast umilając sobie oczekiwanie na "drugą zmianę" w szkole razem z kolegą u niego w domu próbowaliśmy skakać w gumę - za trzecią osobę robił taboret dociążony książkami - skakanie skończyło się kiedy stołek wystrzelił mi w łydkę - auć! big_grin

            a hula hopem to nigdy nie umiałam kręcić sad siostra śmigała aż miło, a ja jak ta ciapa - dwa ruchy i leżało na ziemi big_grin
            • sadosia75 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 15:44
              Strzelanie gumy było koszmarem. miałam kiedyś siniaka na udzie i wyglądałam jak ofiara przemocy domowej.
              hula hopem kręciłam tylko na biodrach. szyja odpadała bo dusiłam się i jakoś tak mi nie szło.
              za to scyzorykiem ( ach tamte czasy dziecko miało scyzoryk i rzucało nim w glebe i jakoś nikt nie robił szumu ) byłam świetnym. zagarniałam całe pole dla siebie.
              a robiliście skarby? wykopywało się dziurę w ziemi, wsadzało kwiatki i inne a później przykrywało szkiełkiem.
              nawet nie wiem po co ale z dziewczynami uwielbiałam się w to bawić.
              w tropy kiedyś tak się bawiliśmy, że mnie Tato u siebie pod praca zobaczył a to było jakies 3 km od naszego domu. mało mi nóg z zada nie powyrywał, że tak się szlajam.
              • mika_p Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 16:45
                Sekrety, a nie skarby tongue_out
                • sadosia75 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 16:46
                  Skarby a nie sekrety :p
                  • czarnaalineczka Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 16:58
                    co wy pierdzielicie ? tongue_out
                    to byly widoczki !!!
                    • sadosia75 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 17:05
                      Jeszcze lepiej big_grin
                      Widoczki? sroczki a nie widoczki! to były skarby!
                      • nangaparbat3 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 18:36
                        U nas to się nazywało sekret albo widok. Pokazywało się toto sprzymierzeńcom - a wrogowie starali się wyśledzić, gdzie je umieścilismy, i zniszczyć, rabując co lepsze szybki i co ładniejsze płatki.
                        Najgorsze było odwrócenie sojuszy sad
                  • spicy_orange Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 18:23
                    a u mnie ani sekrety ani skarby wink gdzieś czytałam że się układało obrazek pod szybką i tak zakopywało, ale nie wiem, skąd te dzieciary szybki brały wink

                    za to w przedszkolu w piaskownicy szukało się diamentów - nie mam pojęcia dlaczego w piasku były sześciany potłuczonej szyby (nie wiem z czego, ale są szyby które się tłuką w taki właśnie sposób na w miarę równe sześciany) no i kto takiego diamenta znalazł w piachu ten był gość big_grin
                    • czarnaalineczka Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 18:25
                      z przystankow big_grin
                    • nangaparbat3 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 18:34
                      spicy_orange napisała:

                      > a u mnie ani sekrety ani skarby wink gdzieś czytałam że się układało obrazek pod
                      > szybką i tak zakopywało, ale nie wiem, skąd te dzieciary szybki brały wink
                      >
                      Jak to skąd? Ze śmietnika! kawałki stłuczonego szkła.
              • marta76 Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 22:08
                sadosia przecież napisalam wcześniej o sekretachwink
    • cruzbos Re: Zabawy dzieciństwa 05.06.11, 17:00
      Moje córki się bawiły podobnie jak ja w dzieciństwie w podchody, chowanego, berka, grały w klasy, gumę, sznura, ringo, zośkę, dwa ognie, palanta, badminton, bawiły się w gąski gąski do domu i raz dwa trzy baba jaga patrzy i inne takie, robiły wyścigi rowerowe, na rolkach, zimą budowanie igloo i wojna na śnieżki. Ale u nas było prawdziwe podwórko, pełno dzieci w różnym wieku, w obecnym miejscu zamieszkania też jest podobnie tylko mniej dzieci. Moja młodsza obecnie 13,5 roku jeszcze w minione wakacje skakała w gumę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka