Dodaj do ulubionych

Co najgłupszego...

22.06.11, 12:26
...zrobił Wasz facet?

Zacznę, ale od razu napiszę: zazwyczaj to mądry człowiek, super ojciec itp itd. (nie muszę zostawiac mu instrukcji w co ma ubrać dziecko wink )

Ale wstrząsnął mną wczoraj.
Właśnie wstawiłam w zmywarce 3 raz mycie na najwyższej temp, ze środkiem do mycia zmywarek.

Chłop zabrał się wczoraj za porządki.Jak niektórzy wiedzą- mam 2 koty, koty= kuwety, mamy taką małą, dodatkową, wystawiamy ją jak dłużej ma nas w domu nie być.

Zgadnijcie co zrobił....
Obserwuj wątek
    • wuika Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:28
      Samo wrzucenie jej do zmywarki wystarczy, czy jeszcze wrzucił ją tam ze żwirkiem? big_grin
      • mia_siochi Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:31
        To już żadna różnica, używamy drewnianego, rozpuszczalnego big_grin
        Normalnie nie wiedziałam, co powiedzieć big_grin
        Tłumaczył się, ze jakoś nie pomyślał...
        • wuika Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:32
          Tłumaczenie dobre, jak każde inne big_grin Jak bardzo kuweta nie przeżyła?
          • morgen_stern Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:34
            Kwestia przeżycia kuwety wydaje mi się jakoś najmniej interesująca w tej opowieści tongue_out
            • mia_siochi Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:36
              To jeszcze dopełnię: on ją wyprał razem z garami. Gary na dole, kuweta na półce na górze, idealnie weszła big_grin
              • morgen_stern Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:41
                No właśnie o tym mówię tongue_out
              • wuika Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:44
                Gdzie jest ten rysuneczek z Jezusem i "O ja p..."? big_grin
                • echtom Tutaj 22.06.11, 17:35
                  landfall.blox.pl/2009/02/KIEDYS-BOG-CIE-OPIERDOLI.html
              • triss_merigold6 Podaj mu obiad w tej kuwecie. n/t 22.06.11, 12:46
                • wuika Re: Podaj mu obiad w tej kuwecie. n/t 22.06.11, 12:46
                  Czysta jest przecież, taka wyparzona i w ogóle tongue_out
          • mia_siochi Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:35
            Kuwecie zupełnie nic się nie stało wink
            A zmyware chyba ze 2 razy jeszcze puszcze big_grin
    • czarnaalineczka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:38
      oj tam oj tam
      wazne ze kuweta czysta big_grin
    • pomarola Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:39
      Mój wyprał sobie stylonowe, podgumowane dywaniki samochodowe w programie do gotowania bielizny.
      Pal sześć dywaniki, ale pralka się zj... sad
    • madame_zuzu Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:41
      Mój nie zrobił, ale był b. bliski zrobienia.
      Otóż odparzenie na pupie u niemowlaka chciał przemyc spirytusem. CO by odkazić uncertain Posłałam go na drzewo i kazałam samemu przemyć sobie tyłek spirytusem i przemyślec swoj pomysł raz jeszcze.
      • lelija05 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:48
        Tak odkaził rozciętą dłoń mój dziadek babci.
        Jak to opowiedziała na pogotowiu, to się tam za głowę złapali.
    • morgen_stern Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:46
      Nie jest to jakieś strasznie głupie, ale mnie rozbawiło smile Chciał mi zrobić niespodziankę i ugotował zupę. Polegało to na tym, że wrzucił do wody mrożonkę, na której była nazwa "zupa jarzynowa", były tam tylko ścinki warzyw... Nie miał oczywiście żadnej wkładki mięsnej, kartofli, ani kostki rosołowej nawet. Był bardzo zdziwiony, kiedy mu powiedziałam, że żadnej pysznej zupki z tego nie będzie tongue_out
    • gargamelja Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:56
      Mój nie robi właściwie głupot, twierdzi, że od tego ma żonę /czyli mnie/, ja ww. niego wykorzystuję cały limit w naszej rodzinie. Z bólem serca muszę się z nim zgodzić.
    • default Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 12:56
      Naprawiał mi coś w aucie, a że było to gdzieś pod kierownicą, to żeby sobie oświecić przewiesił przez drzwi auta żarówkę na kablu. Goła żarówka dłuższy czas przytulona do tapicerowanego boku drzwi.....
      • pulcino3 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 13:14
        mój ex- wyprał w pralce gruby płaszcz, taki coś ala filcowy, wyprał - on go wygotował z mega wirowaniem.
        On z resztą był zdolny wepchać do pralki wszystko co się nie ruszało i na drzewo nie uciekało.
    • atowlasnieja Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 13:50
      mój tata kazał mi kiedyś sprzątnąć spod iglaków warstwę naturalnej próchnicy po czym... wysypał tam to co kupił w sklepie ogrodniczym a różniło się to tym, że zawierało mniej próchnicy ale miało cenny dodatek sieczki słomianej

      Był z siebie szalenie dumny
      • alyeska Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 13:58
        Moj podal wowczas 2,5 letniemu dziecku z ostra infekcja dziasel, slony popcorn do podgryzania przy bajce....
        Bardzo, bardzo mnie to zdenerwowalo......
    • sarling Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 14:17
      Wyszykował kiedyś na spacer zimowy półroczego niemowla. Ubrane w kombinezon wydalo mi sie dziwnie szczupłe. Nic dziwnego, skoro pod spodem miało wyłącznie body z krótkim rękawem. Ale więcej głupot nie pamiętem bo ich nie celebruję.
      • oteczka A propo kuwety 22.06.11, 14:27

        ja mam trzy koty ,mieszkam w domku ,i teraz lato kuwetę wynoszę na dwór i od razu myję ,na balkonie leży nawet gąbka ,dwa dni temu daje mojemu ślubnemu mikro ziemniaczki ,nożyk ,miskę i wysyłam na dwór żeby to oskrobał ,jest na zwolnieniu i sie nudzi,a ja lubie małe ziemniaczki ,siedzę przy komputerze wyglądam co raz przez balkon jak mu idzie i co myślałam że umrę on ta gąmbką od kuwety szoruje ziemniaczki ,zaczełam wrzeszczeć to jeszcze usłyszałam że przesadzam, bo kartofelki przecież się gotuje
    • lejla81 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 16:32
      Oj, Eks to różnie wpadki miał - poszedł w lutym na spacer z czteromiesięcznym dzieckiem bez czapki, w tym samym mniej więcej czasie chciał przejść z dzieckiem przez oddział gruźliczy (chociaż jak byk było napisane na drzwiach, że dzieciom wstęp wzbroniony) .
      Przy Obecnym ja mam więcej wpadek, bo starszy jest i bardziej doświadczony. Ale od pasierbów wiem, że jeszcze dwa lata temu ugotował ziemniaki bez wody.
    • gazeta_mi_placi Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 16:50
      Słabo mi...
      Z nietypowych rzeczy które wymyłam w zmywarce przychodzi mi na myśl tylko klosz od lampy.
      • czarnaalineczka wiem :P 22.06.11, 20:56
        umyje z zmywarce kubeczej menstruacyjny i lejek gogirl tongue_out
        ciekawe jak moj chlop zareaguje tongue_out
      • mia_siochi Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 20:57
        gazeta_mi_placi napisała:

        > Słabo mi...

        Biedactwo tongue_out

        Klosz też myłam.
        I okulary big_grin
        I wazon.
    • em_em71 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 20:49
      Najgłupszego... Wszystko dobrze się skończyło, ale jak zobaczyłam, co robi i jak zrozumiałam, że nie zdążę............
      Leżałam sobie na leżaku po drugiej stronie basenu a mąż z 4-latkiem wówczas chlapali się w płytszej części. Na chwilę straciłam ich z oczu, po czy zobaczyłam na szczycie zjeżdżalni, pod którą woda miała z 1,70.
      Otóż. Tatuś posadził przed sobą dzieciaka a sam usiadł dupskiem na na dmuchanym kółku, zamiast to kółko założyć na dziecko. Całym impetem swojego 90-kilogramowego cielska wepchnął młodego do wody. Ułamki sekund. Ech, na samo wspomnienie mam ochotę przejść do drugiego pokoju i huknąć mu w łeb wink
      • czarnaalineczka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 20:57
        no ale przezyli ? big_grin
    • olifra1 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 21:42
      dwa dni temu - młody wyrócił się trzeci raz na to samo kolanko. zdarte już jest tak, że krew ciurkiem leciała. stary spanikował i z wrzaskiem wpadł do domu, że to moja wina bo mały miał krótkie spodenki ! - mówię: kretyn ( w takiej sytuacji brak argumentów), idziemy przemyć kolanko, całe w piachu dodatkowo. moczę wacik żeby zmyć piach delikatnie ciepłą wodą (przed rivanolem) na co ten drze się : co robisz! surową wodą z kranu, a bakterie coli! - no tu mnie zabił tongue_out
      mojej koleżanki m. postanowił kilka lat temu pierwszy raz w życiu upiększyć się na solarce. wrócił a ona do niego:
      - byłeś? bo nic nie widać, zero zaróżowienia, itd...
      - no tak, ale to strasznie niewygodne, cały czas się trzeba obkręcać (żeby brzuch opalić i twarz) a ja myślałem, że się tylko położę i już.
      - ??? a zamknąłeś łóżko?
      - a to się zamyka !?!?
      • gupia_rzona Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:10
        big_grin
        • kotka.zielonooka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:29
          Nie mój mąż ale ... mój tata , jak miałam jakieś 3-4 lata (opowieść znam z przekazów smile) sama nie pamiętam wink)

          Była zima - ubrał mnie , opatulił ciepło i wsadził na sanki. Ciągnął te sanki w drodze na górkę i po drodze spotkał kumpla który wyszedł na spacer z psem . Panowie się zagadali, snieżek sypał gesto , tata i kolega gadają , gadają i nagle tata się odwraca a mnie na sankach nie ma ...
          Spadłam z nich i nawet nie zauwazył tego! i ciągnąl te sanki dalej.
          Spanikowany rzucił się z kumplem w drogę powrotną i znależli mnie kilkanascie (!!!) metrów dalej - bo zobaczyli jak pies kolegi waruje nad jakimś tobołkiem w zaspie .
          Ten tobołek - to byłam ja smile leżałam zadowolona i cieszyłam się do psa.
          Psisko mądre warowało przy mnie i pilnowało wink

          Dopiero wiele, wiele lat później tata przyznał się mamie wink
          • czarnaalineczka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:42
            phi
            moj mnie w lesie zostawil pojechal do domu przebral sie i wrocil big_grin
            • kotka.zielonooka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:45
              Nie no mój tata mówi ze prawie zawału dostał (pewnie najbardziej ze strachu przed mamą) oraz że od tego momentu zaczął siwieć wink
              • kotka.zielonooka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:48
                ps. podniecacie się kuwetą w zmywarce a pamietacie wątek o kocie w pralce?!smile
              • czarnaalineczka Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:57
                moj to w pelni swiadomie zrobil big_grin
                po co dziecku przerywac zabawe jak on zaraz wroci big_grin
    • ahnesa.m Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:46

      dużo było ciekawych pomysłów, ale teraz pamiętam jeden: polał sobie wrzątkiem z czajnika krwawiącą ranę, żeby się szybciej zagoiło wink
    • estelka1 Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:46
      Od dziś wielbię Twojego męża big_grin Bezkonkurencyjny wyczyn. Rechoczemy się z córką całe popołudnie i wieczór, zwłaszcza że kociary jesteśmy big_grin Ale na Twoim miejscu ubiłabym i to jeszcze patrzyłabym, czy wystarczająco się męczy smile
    • olafowamama Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 22:48
      A ja myślałam, że jak mój mąż wstawił naczynie do zapiekania obklejone smalcem to już był szczyt zabrudzenia zmywarki. Pocieszyłam się, że są lepsi big_grin
    • gladys_g Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 23:21
      Po świętach próbował wyrzucić przez balkon* choinkę.
      Mamy koty i osiatkowany balkon.



      *nie, nie jest burakiem, to wspólnota uradziła żeby wywalać na patio zamiast sypać igły po klatkach schodowych.
    • baltycki Re: Co najgłupszego... 22.06.11, 23:26
      mia_siochi napisała:

      > ...zrobił Wasz facet?
      a moge , co moja "facetka"??
      wypranie swetra ze wstawkami ze skory tak, ze z tejskory zrobila sie blacha.. to drobiazg.

      Podczas kolejnej "wizyty" zaskoczyla mnie uzywaniem "od pyty", ze czegos jest, ma "od pyty".
      Na moje pytania odpowiedziala usmiechnieta, ze maz przyjaciolki tak mowi, ze to znaczy "duzo, wiele", z to taaakie faaajnesmile

      1. Wyjasnilem jej, ze menel uzywa "od ch...a" a moz kolezanki przetlumaczyl tego "ch...a" na slaski, stad "pyta".
      2. Poprosilem, zeby jednak, nie uzywala tego zwrotu w szkole przy dzieciach. (nauczycielka!!!)
      3. Obiecala, ze zanim zacznie uzywac slow ktorych znaczenia nie zna.. sprawdzi co znaczawink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka