Dodaj do ulubionych

Tak drobiazg prawny a propos

24.06.11, 20:40
Taki drobiazg prawny mi się przypomniał a propos dyskusji na temat ekhem ... potencjalnej relacji między szesnastolatką, a trzydziestolatkiem. Bredząc sobie radośnie na temat wolnych wyborów, prawa do miłości, nieoceniania człowieka ze względu na wiek etc. nikt nie zwrócił uwagi na odmienności w zakresie posiadanych praw przez panienkę i mocno metrykalnie dorosłego.
Szesnastolatka nie może np.:
- kupić i spożywać legalnie alkoholu
- wynająć mieszkania
- porzucić szkoły (obowiązek nauki do 18 lat)
- wyjechać gdzieś bez zgody i wiedzy rodziców (zgłaszają zaginięcie na policję i małolata jest poszukiwana)
- być zatrudniona legalnie tak jak dorosły
+ mnóstwo innych ograniczeń z których trzydziestolatek powinien sobie zdawać sprawę.
Obserwuj wątek
    • kozica111 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 20:57
      No i ślubu wziąć nie może bez zgody sądu smile
      • gryzelda71 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:02
        Jak kocha,poczekawink
      • triss_merigold6 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:03
        Sąd nie wyrazi zgody tylko dlatego, że panienka chce bardzo i się zakochała, 99% takich zezwoleń jest udzielana ze względu na ciążę małoletniej.
      • verdana Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:03
        Ale może sypiać z 30-latkiem.
      • czar_bajry Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 01:54
        No i ślubu wziąć nie może bez zgody sądu smile

        Ale bzykać na legalu już się możetongue_out
    • lady.papryczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:06
      Owszem. Wszystkie te ograniczenia znikają w dniu osiemnastych urodzin. Rodzice powinni natomiast pamiętać, że szesnastolatka, z prawnego punktu widzenia, może sobie wybrać dowolnego partnera seksualnego.
      • gryzelda71 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:10
        Ale rodzice mogą nie aprobować wyboru .
        • lady.papryczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 01:39
          Mogąsmile
          • gryzelda71 Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 08:02
            I nie musi się to ograniczyć do skrzywienie na twarzy.Triss napisał co może rodzic zrobić.
      • triss_merigold6 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:14
        Z prawnego punktu widzenia w Polsce nie jest karalne współżycie z osobą, która skończyła 15 lat, ale nie oznacza to, że może mieć dowolnego partnera ponieważ j.w. + władza rodzicielska. Najkrócej mówiąc, rodzice mogą nie wyrazić zgody - i mają do tego prawo - na żadne nocne wyjścia, wyjazd weekendowy, samodzielny wyjazd na wakacje, zaproszenie pana do domu - w praktyce to bardzo ogranicza pole manewru i możliwości.
        • lola211 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:00
          Z facetem czy bez w wieku 17 lat nie pozolilabym sobie na nocne wyjscia.Na samodzielny wyjazd zdecydowalam sie majac 18 lat.
          Parze nastolatka+30 latek spokojnie wystarczy jego chata, by sie pobzykac.W dzien.
        • baltycki Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:06
          triss_merigold6 napisała

          > w praktyce to bardzo ogranicza pole manewru i możliwości.
          Owszem, ogranicza, ale nie kazdych rodzicow stac na zatrudnienie agencji ochrony ktorej pracownik towarzyszylby nastolatce od wyjscia porannego do szkoly, dopilnowal, aby tej szkoly nie opuscila przed czasem i odprowadzil do domu, przekazal rodzicom.
          Raz widzialem panienke bawiaca sie na "osiemnastkach" pod nadzorem ochroniarza, ale chyba pilnowal jej bezpieczenstwa a nie cnoty.
          Zbuntowana panienka wroci ze szkoly o 22-giej, a w dniu nastepnym znowu wyjdzie na osma do szkoly. Rodzice nie zabronia jej wypelniania obowiazku szkolnegosmile
          Policja tez nie rozpoczyna poszukiwan w godzine po zgloszeniu zaginiecia, wiec troche czasu mialaby.
        • lady.papryczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 01:42
          Jeżeli sądzisz, że do współżycia niezbędne jest wyjście na noc bądź wyjazd na wakacje lub weekend to jesteś naiwna. Naprawdę do 18 urodzin jesteś w stanie towarzyszyć córce w każdej chwili życia i kontrolować ją?
        • gacusia1 Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 02:31
          No coz... nawet jesli taka 16-latka ucieknie z domu,zamieszka z tym swoim 30-latkiem to i tak policja nie moze jej nic zrobic. Jesli dziewczynka bedzie grzecznie chodzic do szkoly i nie bedzie rozrabiac to tak naprawde rodzice tez nie moga nic zrobic. Nie przywiaza jej do kaloryfera. Jesli policja ja przyprowadzi do domu,mloda moze uciec i tak w kolko...az sie w koncu komus odechce ganiania big_grin
          W Kanadzie taka 16-latka ma troszke latwiej-z jej p-tu widzenia. Moze legalnie pracowac,moze zakonczyc nauke na tym etapie wlasnie(16 lat) ,moze isc do schroniska dla nieletnich na max 3 miesiace. Jesli nawet zamieszka z 30 latkiem a policja i Child Aid Society stwierdza,ze nic jej nie grozi,ze jest bezpieczna i szczesliwa to rodzice moga tylko ocierac lzy.
          Dlaczego wiec ta roznica wieku 14 lat tak bardzo szokuje gdy ona ma 16,on 30? A juz zupelnie nie szokuje gdy moj brat ma 44 a jego zonka 30?
          • duzeq Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 11:04
            > Dlaczego wiec ta roznica wieku 14 lat tak bardzo szokuje gdy ona ma 16,on 30? A
            > juz zupelnie nie szokuje gdy moj brat ma 44 a jego zonka 30?

            Eeee, to takie niby pytanie na inteligencje czy co?
            30 i 44 to dwie pelnoletnie osoby. 16 i 30 to nastolatka i pelnoletni. Juz?
      • lola211 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 23:17
        Tak mi sie jeszcze przypomnialo- wiekszosc dziewczyn z mojej klasy rozpoczelo wspolzycie mniej wiecej w tym samym czasie.Czyli te 17 lat.Bylo nas 9.
        5 zakonczylo szkole "z brzuchem".4 sa po rozwodzie.Wszystkie mialy rowiesnikow jako swoich partnerow.
        To zdecydowanie nie jest argument przemawiajacy za tym, by corka znalazla sobie kogos wiekowo odpowiedniego.Duze ryzyko.
    • rosapulchra-0 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:12
      Oj tam, oj tam, zaraz się dowiesz, że jesteś zramolałą rozklapiochą, zazdrosną o to, że młody 30-latek znalazł sobie młodą dupę. A dupa ma prawo wyboru i nie wolno jej zabraniać spotykać z dużo starszym gościem, bo jest już prawie dorosła! W dodatku myślisz niesamodzielnie, histerycznie i reagujesz bezmyślnie jak stado owiec. O! suspicious

      I ja się do tego grona również zaliczam, żeby Ci za dobrze nie było suspicious
      • triss_merigold6 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:17
        Szczerze? Wolałabym się pociąć niż znowu mieć 16 lat i przechodzić bolesny okres dojrzewania. Ja to ja, na razie jestem do syna przyzwyczajona i perspektywa urodzenia zaraz dziewczynki nadal mnie zdumiewa, ale chłop jak sobie wizualizuje przyszłość za naście lat to mu ciśnienie skacze. D
        • verdana Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:25
          Szczerze? Rodzice, ktorych nastoletnia córka sypia z 30-latkiem chyba niewiele już mogą zrobić. Spieprzyli coś wczesniej chyba.
          Chociaż, przypominam sobie, kiedy miałam lat przychodził do mnie korepetytor, lat 32. Gdyby nie to, ze miał piekną żone - starałabym się go uwieść. Gdyby chciał się ze mną przespać - poszłabym z nim do łóżka natychmiast i jestem przekonana, ze bym nie żałowała.
          Zresztą moja matka miała wobec niego takie same odczucia.
          A brzydki był jak cholera.
          • czarnaalineczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:28
            big_grin
          • annajustyna Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:29
            No to turpizm po prostu...
            • triss_merigold6 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:36
              Nie turpizm, chwilowe zauroczenie. Raz w życiu miałam szczerą chwilową ochotę na dużo starszego faceta, był niski i brzydki jak kupa, czyli fizycznie doskonale nie w moim typie. Ale - uwodził inaczej, bo mówił wiersze Jesienina po rosyjsku i miał ładny głos. Gdybym wypiła wtedy więcej to bym się nie opanowała. P
              • verdana Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:17
                U mnie ta chwila trwała dwa lata. Facet nie uwodził, w żadnym wypadku. Nie recytował wierdzy, tylko przepytywał z francuskiej gramatykismile
                Kontakty z facetem utrzymujemy mailowo - sporadycznie do dziś. I do dzis załuję, ze miał tę żonę. Człowiek mlody, to głupi, trzeba było chociaż spróbowacsmile
    • lola211 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 21:56
      Ze ja do tamtego watku nie zajrzalam..toz to o mnie.
      Mialam co prawda cale 17 lat, ale on juz sporo po trzydziestce, bo 19 lat ode mnie wiecej.
      Kawaler, przystojny jak jasna cholera, majacy niesamowite powodzenie od zawsze.Wieku nie mial wyrytego na czole, kazdy dawal mu ok 30.
      Zrobil na mnie niesamowite wrazenie.Zaden, ale to zaden rowiesnik nie mogl sie rownac.Od tamtej chwili wiedzialam kogo mi trzeba i zrozumialam, dlaczego nie krecili mnie ci chlopcy,z ktorymi sie co prawda umawialam, ale bez przekonania.
      Przyjechal do domu, elegancko przestawil sie rodzicom, pelna kultura.
      Wywarł bardzo dobre wrazenie i serio nikt nie widzial powodu, by na starcie utrudniac nam spotkania.
      Pierwsza noc spedzilam u niego jako pelnoletnia, bo wczesniej byloby mi po prostu glupio.
      Na co dzien sie uczylam, domowe obowiazki wypelnialam, no to w czym problem?
      Rodzice mieli do mnie zaufanie, tak to widze.
      Zdawali sobie sprawe, ze w tym wieku dziewczyny uprawiaja seks, a jaka to roznica, czy z mlodszym czy starszym?
      Alkoholu nie pilam, bylam grzeczna i ułozona.
      Dojrzaly partner to duzo mniesze ryzyko popelniania głupot.Jest duzo bardziej odpowiedzialny niz prowadzony hormonami nastolatek.
      Na 2 roku studiow wprowadzilam sie do niego i jestesmy razem do dzis.

      Co do ograniczen- 30 latek zapewne zaklada, ze po prostu na pewne rzeczy trzeba poczekac do pelnoletnosci dziewczyny ,wiec jesli mu zalezy to ten rok czy dwa spokojnie wytrwa, nie upijajac dziewczyny czy gdzies jej nie wywozac bez zgody rodzicow.
      • lady.papryczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 01:44
        Głos rozsądkusmile Bo tu niektórzy chyba myślą, że seks z chłopakiem niepełnoletnim nie powoduje ciąży, a w ogóle to ludzie współżyją tylko w nocysmile
    • agazagie Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:19
      Nie chodzi tu nawet o nastolatkę i 30-latka... Ja po prostu nie wyobrażam sobie tak dużej różnicy wieku. Pewnie ograniczona jestem w tym temacie i nie neguję, że są szczęśliwe związki.... no ale jakoś bym sama nie mogła. I nie rozumiem takiej zależności w świecie szołbiznesu - tutaj to na porządku dziennym i nikt się nie dziwi, że np. taki Kuba W. przygrucha sobie kolejną dwudziestoparolatkę. A Sean Penn i Scarlet Johannson? Nosz w mordę, rozumiem, że prestiż, że sławny, że gwiazda... no ale brrrr....
      PS. Zrobiłabym jeden jedyny wyjątek - dla J. Deppa smile
      • baltycki Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:26
        agazagie napisała:

        > no ale jakoś bym sama nie mogła.
        > PS. Zrobiłabym jeden jedyny wyjątek - dla J. Deppa smile

        Znaczy, moglabyssmile
        • agazagie Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 23:01
          Ale Johnny jest poza wszelką konkurencją smile
      • lola211 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 22:36
        A ja np nie wyobrazam sobie zwiazku z czarnoskorym albo azjata.Kompletnie mnie nie kreca i sa calkowicie dla mnie aseksualni.
        Ale ani sie nie dziwie ani nie neguje takich zwiazkow.
        Jestesmy rozni i rozne mamy potrzeby.
        Osoby bedace w zwiazkach z mala roznica wieku po prostu nie wiedza, jak wyglada tak naprawde zwiazek nastolatki z doroslym facetem.Domyslaja sie, cos im tam wyobraznia podpowiada.Ale to za malo, by wiedziec.
        • agazagie Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 23:04
          No ja w sumie też nie mogłabym się związać z czarnoskórym. Niby rasistką nie jestem, niby nic do nich nie mam (nawet najlepszy kumpel w żłobku mojego syna jest czarnoskóry) a jednak w bliższe relacje bym nie weszła. Z Azjatą już chyba prędzej.
          • lola211 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 23:11
            Prawda jest taka,ze boimy sie tego co inne.
            Kazda matka wyobrazajac sobie przyszlego meza dla corki mysli o chlopaku ciut starszym, bez bagazu doswiadczen, kawalerze.
            Nie znam nikogo, kto by marzyl miec za ziecia rozwodnika,przedstawiciela innej rasy czy wyznania.Myslimy stereotypowo.
            A zycie weryfikuje.
            Gdy stanie przed nami konkretny czlowiek to naprawde nikt w miare rozsadny nie bedzie go eliminowal tylko na podstawie wieku czy koloru skory.
    • nangaparbat3 Re: Tak drobiazg prawny a propos 24.06.11, 23:14
      Mam kolegę, który zakochał się w uczennicy (LO) i z wyznaniem czekał, aż zda maturę. Bardzo mi tym zaimponował, zwłaszcza że znam całkiem sporo historii, kiedy nauczyciel nie czekał ani do matury, ani do pełnoletności.
      Mnie takie związki niepokoją, bo dysproporcja sił jest w nich oczywista, i trzeba chyba wyjątkowego faceta, by nie przejął pełni władzy, nawet pod postacią troski i dbania, tratatata.
      Ale znam przynajmniej jedną parę o takiej własnie różnicy wieku, są od 20 chyba lat małżeństwem, i wydaje się - z oddali - że wszystko gra. Kiedy zaczynali, ona była nastolatką, on łysym już trzydziestolatkiem.

      Natomiast nie mogę pojąć, jak to jest, że mnie, nauczycielce, nie wolno bez zgody rodziców prowadzić dla szesnastolatek lekcji o seksie - ale panu x czy y wolno bez zgody rodziców z nimi sypiać. Nie pojmuję, i już.
      • lady.papryczka Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 01:47
        To proste: w pierwszym przypadku obowiązują Cię zasady służbowe, w drugim prywatne. Tak samo jak policjant nie ma prawa mnie pobić, ale jak wejdę z nim w prywatną relację to ewentualna przemoc jest kwestią obustronnego dogadania sięsmile
    • magiczna_marta Re: Tak drobiazg prawny a propos 25.06.11, 11:19
      Największa różnica wieku w moich związkach to 8 lat było. Ja 16, on 24, ale moi rodzice byli tego nieświadomi, bo mi nogi z dupy by powyrywali a jego ojciec spuściłby po schodach.
      Prawie były mąż starszy ode mnie o 6 lat, ale to już pełnoletnia byłam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka