sotto_voce Re: Czy kupujący w dyskontach ... 12.08.11, 11:08 Zdrowotne zalety żywności nie są związane z rodzajem sklepu, tylko ze składem, sposobem przygotowania i świeżością produktów. W Almie można chyba nabyć twardą margarynę (dla mnie totalna syfologia ze względu na izomery trans kwasów tłuszczowych) i produkt mlekopodobny komercjalizowany pod nazwą mleko UHT - nie świadczy to en bloc źle o kupujących w Almie. Główna dyskusja w tym wątku dotyczy wędlin i ich jakości. Coż, gdybyście poznały skład mieszanek wędzarniczych wykorzystywanych do przygotowania tych produktów - chyba kupiłybyście twarożek. W dowolnym sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Czy kupujący w dyskontach ... 12.08.11, 12:22 > produkt mlekopodobny komercjalizowany pod nazwą mleko UHT Zaintrygowałaś mnie. W takim razie jakie mleko jest prawdziwe - nie licząc tego prosto od krowy? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 12:27 Bez przesady. Dyskonty sie w ciagu ostatnich kilku lat bardzo zmienily w PL i jest spory wybor. Owoce z dyskontow są bardzo ok np. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 12:37 Może w mieście nia ma takiego wyboru,ale nawet jeżeli miała bym pod nosem dyskont i mały sklepik Pani Danusi wolała bym pójśc do sklepiku Pani Danusi.Gdzie wiem,że ma codziennie świeże pieczywo i wędlinę,że towar przywozi kilka razy w tyg.A na wsi taka Pani Danusia sprzedaje nawet mleko prosto od krowy. A nie jak w dyskontach mają wędliny z półroczną datą ważności,parówki produkowane nie wiadomo z czego.Tak samo jogurty.Mam na myśli te pod ich nazwą,a nie ogólnodostępnych jak Danio np. Nie zmienia to jednak faktu,że w dyskontach zakupy robią ludzie biedniejsi,którzy są zmuszeni to kupowania tańszych produktów.A inni?Z wygody? ze skąpstwa? nie wiem... Ale jedzenie tam w 80% to syf. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 13:12 ma codziennie świeże pieczywo i wędlinę,że towar przywozi kilka razy w ty > g.A na wsi taka Pani Danusia sprzedaje nawet mleko prosto od krowy. I sama jajka znosi ta Pani Danusia. Szkoda,że w realu ta Pani Danusia musi zamykać sklepik,bo takie jak ty istnieja tylko na forach wszelakich Odpowiedz Link Zgłoś
a-ronka Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 13:55 ta cała ylunia to kupje u danusi,tylko nie wie,że danusia kupuje w makro lub w tesco po przecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:21 Zazdorścisz,że zmieniłam nicka? I co to za stwierdzenie"ta cała..." Bo co ty jakaś lepsza jesteś bo co?! I tak się składa,że ta Pani Danusia do Makro czy Tesco ma ok 100km,więc tam nie na pewno po towar nie jeździ.Poza tym mówię o wędlinach,mleku czy pieczywie.Nie o kawie,piwie czy mące.Np. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:23 Ojeju,jeju...Nie jajek sama nie znosi.Przytyk godny tępej emamusi z "miasteczka" I ta Pani Danusia sklep ma już 20lat. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:44 To pisz,że nie masz wyboru,światła niewiasto Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:53 Ależ ja mam wybór.I wybieram sklep Pani Danusi. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:57 A ja Pana Kazia i co mi zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 18:05 No i nic ci nie zrobię.Nie rozumiem odzywek tego typu.Napisałam tylko, że jeżeli mam wybór między sklepem małym a dyskontem wybieram mały sklep. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 18:51 A ja wybieram korzystniejszą ofertę,nie sklep Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b to jakiś stereotyp... 30.08.11, 13:57 ja niezależnie od tego czy robię zakupy w tesco czy w biedronce zawsze oglądam produkty typu jogurty, sery itp. pod kątem składników odżywczych. A mięso, wędliny i warzywa często są znacznie lepszej jakości niż np. w auchan. A ludzi takich, którzy nie dbają o swoje zdrowie, o to co jedzą, można też zobaczyć wszędzie - poznać ich można po tym co mają w wózku, np. słodzone napoje, tanie słodycze, tłuste kiełbasy, artykuły z przeceny, którym data ważności kończy się "za chwilę"... Odpowiedz Link Zgłoś
tautschinsky Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 17:59 elejna napisała: > Chciałam Was zapytac czy faktycznie uważacie iż jest coś w tym że ludzie którzy > kupują żywnośc w dyskontach typu Lidl czy Biedronka mają gdzies własne zdrowie > ?Nie dbają o to co jedzą. Spotkałam się z taką opinią. Zacznijmy od tego, iż przekonanie o zdrowej żywności gdzieś tam, nie wiadomo gdzie, ale gdzie jest ona droższa i "ekologiczna" nawet gdyby rzeczywiście była to pszenica z najbardziej ekologicznej ziemi, to oznaka wypranego umysłu - tak mówią lemingi www.miejski.pl/slowo-Leming (dla tych, co nie wiedzą, kto to taki). Żarło z biedry czy kidla zasadniczo nie różni się od reszty. Wpierniczanie świeżo zerwanej sałaty, przywleczonej do domu z bazaru, twojego życia "przez zdrowy tryb życia = jedzenia, nie przedłuży pewnie nawet o minutę. Odpowiedz Link Zgłoś
lafiorka2 Re: Czy kupujący w dyskontach ... 30.08.11, 18:15 tautschinsky napisał: > Żarło z biedry czy kidla zasadniczo nie różni się od reszty. Wpierniczanie świe > żo zerwanej sałaty, przywleczonej do domu z bazaru, twojego życia "przez zdrowy > tryb życia = jedzenia, nie przedłuży pewnie nawet o minutę. > Tak tu się zgodzę.Mogę takim dyskoncie kupic chemię,alkohol i wiele innych rzeczy.Ale jeżeli mam wybór wolę mięso,wędliny,jaja czy mleko tam nie kupowac. > Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: Lidl a Alma 30.08.11, 19:02 Nie rozumiem zachwytów nad Almą. Ja, niejako "jestem zmuszona" robić w tym sklepie zakupy, bo mieszkam blisko. Wędliny takie jak wszędzie, owszem jest Krakowski Kredens, ale przeczytajcie sobie kiedyś skład co poniektórych produktów i się Wam odechce. W soku malinowym z KK malin nie uświadczysz. Kiedyś w Almie były dobre soki z Krakusa, ale dawno już ich nie widziałam. Jeżeli chodzi o wędliny dużo lepsze ma Tradycyjne Jadło, można je kupić w Piotrze i Pawle. Poza tym, ponieważ Alma to delikatesy (chociaż zastanawiam się dlaczego) można tam teoretycznie kupić produkty, których w Biedronce czy Lidlu nie będzie. W Lidlu też bywam, a jakże. Mają duży wybór żelków Haribo (duuużo większy niż w Almie) i dobre galaretki w czekoladzie Kiedyś zdarzyło mi się kupić w Lidlu bardzo dobry ser szopski, są porządne makarony z pszenicy durum, a szampon z Lidla w teście szamponów pro-testu zajął bardzo wysokie miejsce (sama go nigdy nie używałam, bo SLS-u w nim co niemiara). Zawsze czytam etykiety. Dla mnie wyznacznikiem jakości produktów nie jest miejsce ich sprzedawania, a skład. Biedronek natomiast unikam jak ognia. I nie jestem w stanie uzasadnić swojej niechęci. Po prostu nie lubię tych sklepow i już. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: Lidl a Alma 30.08.11, 19:26 otóż to. a Krakowski Kredens to raczej zniesławia moje miasto - ceny z kosmosu, jakość (z paroma wyjątkami) taka se. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Lidl a Alma 30.08.11, 20:01 ja kiedys w kredensie kupilam jakis sok czy dzem, nie pamietam tfu...sam cukier i barwnik, a zaplacilam sporo Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Lidl a Alma 30.08.11, 20:00 moj szef kiedys przyniosl mi w prezencie- ja to dostaje prezenty od szefa- ser bałkański pilos z lidla moj szef ma fiola na punkcie zdrowej zywnosci, zreszta nie jeden 40latek azdrosi wygladu mojemu 60letniemu szczuplemu, wysportowanemu szefowi szef robi zakupy w roznych sklepach, ale pod nosem ma lidla i sie z nim zaprzyjaznil znam szefa nie od dzis, mozna powiedziec, ze pol zycia, wiec nie obraza mnie ser z lidla w prezencie"- ja mu kiedys przyniosla szklanke cukru brzozowego, zeby sobie sprobowal i powiem wam, ze moj brat z bratowa kupują taki pyszny ser balkanski, niestety po 13 zł, nad czym ubolewają ten z lidla jest niemal identyczny- tzn pewnie jakas roznica w smaku jest, ja w zasadzie nie widze, nawet ten pilosa mi skakuje jakby bardziej poza tym w lidlu - w ktorym robie zakupy niezbyt czesto, ale wiem od szefa- są akcje- kuchnie swiata- wtedy mozna kupic rozne specjaly danej kuchni dodatkowo produkty PIlos są naprawde smaczne i chcialam powszechnie oglosic, ze leclerc jest bardzo drogi i nie warty tego co tam trzeba zostawiac Odpowiedz Link Zgłoś
rita75 Re: Lidl a Alma 30.08.11, 20:09 > dodatkowo produkty PIlos są naprawde smaczne kto to robi? Wydaje mi sie, ze Mlekovita. Kiedys mialam cos typu jogurt grecki- nawet smaczny. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: Lidl a Alma 30.08.11, 20:35 sprawdzilam Pilos to OSM w KOle, a mlekovita to mlekovita poza tym mlekovita daje towar do bierdonki Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: Lidl a Alma 31.08.11, 10:14 To ja już wiem, dlaczego tak mi smakuje Pilos -uwielbiam serek wiejski z Koła! Ten bałkański jest świetny. I mozzarella tez niezła, oczywiście słabsza od tych dobrych, ale bije polskie na głowę-zawsze twarde, lekko skwaśniałe albo gorzkie-nigdy nie kupie polskiej "mozzarelli". I mają absolutnie boską szynkę serrano-cieniutką, bez tłuszczu prawie, suszoną,wciągam całą paczkę bez niczego. Do tego tylko u nich widziałam wędliny pokrojone w baaaaardzo cienkie plasteski-zupełnie inaczej smakują. W czasie tygodni tematycznych można kupić skarby. Na przykład przegrzebki w muszlach do zapieczenia. Kij z przegrzebkami , bo są takie se, ale można je jeść, muszle umyć w zmywarce i mieć komplet na tzw. "zaś". A w razie "zasia" podawać na tych muszlach sałatkę z owoców morza zrobiona np. z kalmarów w tubach (też tu do kupienia!) albo przegrzebki-tym razem już w całości,samodzielnie przyrządzone, zalane potem swoim jakimś tam sosikiem-i te również ( w całości, z koralem) tu kupuje za jakieś niewielkie pieniądze. I zawsze jest rukola, i dobre pomidory, i gorgonzola... Kocham Lidl. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: Lidl a Alma 30.08.11, 22:35 Black, kiedyś miałam podobne wrażenie. Ale do jakiegośczasu - no nie wiem, może od kiedy przyzwyczaiłam się do faktu, że za zakupy równie dobrze można zapłacić gotówką (jak na przykład w Makro Cash and Carry lub też w Aldiku czy Biedronce), nauczyłam się robić zakupy również i w takich miejscach. i tak na przykład w biedronce całkiem dobre okazuje się są parówki o nazwie "Culineo". Są po prostu dobre, chociaż w Makro mając pewną świadomość tego co jem, w bardzo korzystnej cenie kupuję parówki z szynki (93% mięsa) z Sokołowa. W Biedronce czy w Lidlu można też kupić szynkę schwartzwaldzką - pyszna! poza tym warzywa i owoce w zupełnie przyzwoitej jakości, podczas gdy np. w Auchan często gęsto od pomidorów albo rzodkiewki odrzuca, bo są w większości zgnite Odpowiedz Link Zgłoś
lannntana Re: Lidl a Alma 30.08.11, 23:00 Ja już na szczęście prawie nie kupuję w marketach. Odkąd zamieszkałam na wsi wszystko mam z zaprzyjaźnionego ekogospodarstwa-drób,warzywa,owoce,jajka,kupuję mleko,z którego robię ser,mam też prawdziwe masło,śmietanę. Wędliny i mięso prosto z haka w masarni-naprawdę świeżuteńkie,szynka naprawdę wędzona,nie jakiś tam ulepszacz-fakt,drożej kosztuje,ale warto. Jak na wsi biją świnie to zawsze kupuję mięso. Chleb piekę sama. Ryby łowione przy mnie z hodowli. Fakt,słodkowodne,morskie trzeba niestety kombinować.Właściwie to kupuję tylko makarony,ryż,mąki w sklepie ze zdrową żywnością. Odpowiedz Link Zgłoś
ewbal Re: Czy kupujący w dyskontach ... 31.08.11, 17:17 Zdrowe jedzenie, to jedzenie jak najmniej przetworzone. Lepszy jogurt naturalny z Lidla z garścią malin i łyżeczką miodu niż Danonek z Almy, lepszy twarożek z białego sera z odrobiną śmietany i rzodkiewką lub/i szczypiorkiem z produktów kupionych w Biedronce niż Almette czy Hochland z PiP. Żeby nie było, nie jestem fanką dyskontów, ale śmieszy mnie dyskusja na temat wyższości parówki kupionej w tym lub innym sklepie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmsgallery Re: Czy kupujący w dyskontach ... 02.09.11, 13:03 No ja bym tutaj dodała, że co do nabiału i słowa "nieprzetworzony" to te wyrazy stoją daleko od siebie. Nabiał ogólnie jest mocno przetworzonym produktem, zwłaszcza z UHT, więc pozbawionym wszystkiego w procesie obróbki. Do dyskusji o nabiale zapraszam na moje forum. Odpowiedz Link Zgłoś