Dodaj do ulubionych

Donacja zwłok dla celów naukowych

14.10.11, 17:24
Jak to się załatwia?
Człowiek wyrażał taką wolę za życia, ale formalnie nie załatwił niczego. Rodzina chce postąpić zgodnie z jego życzeniem.
Co powinni zrobić?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 14.10.11, 17:28
      Wydaje mi się (kiedyś o tym czytałam), że trzeba się skontaktować z uczelnią medyczną, pokierują co i jak.
    • brak.polskich.liter Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 14.10.11, 17:41
      Prawde mowiac nie wiem, jak w takim przypadku wyglada procedura.
      Ale wiem, kto moze wiedziec. Slaski UM ma otoz program swiadomej donacji.

      donacja.sum.edu.pl/o_donacji.html
      Najlepiej zrobisz, jak napiszesz im maila z pytaniem, co zrobic w przypadku woli donacji przy braku dokumentow poswiadczonych notarialnie.
    • lipsmacker Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 07:15
      Napewno sa tu forumki ktore mialy zajecia w prosektorium, ciekawa jestem czy ktoras opowiedzialaby sie za ta idea? To tak ladnie brzmi, "na cele naukowe" a w istocie 99% takich cial konczy na uczelniach do krajania przez przyszlych lekarzy i pokrewnych studentow. Wiem, wiem, na kims sie musza uczyc, ale to co sie z cialami wyczynia na zajeciach nijak nie zacheca do tak altruistycznej ostatniej woli.
      • kawka74 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 07:38
        Napewno sa tu forumki ktore mialy zajecia w prosektorium, ciekawa jestem czy kt
        > oras opowiedzialaby sie za ta idea?

        Pytanie brzmiało inaczej - jakie są procedury, a nie czy to ładnie, czy nieładnie.
      • morgen_stern Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 08:43
        CytatTo tak ladnie brzmi, "na cele naukowe" a w
        > istocie 99% takich cial konczy na uczelniach do krajania przez przyszlych leka
        > rzy i pokrewnych studentow.


        Dziękuję, że uświadomiłaś mi to, co już wiem smile
      • wuika Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 08:53
        No ale to przecież o to chodzi, żeby się lekarze mieli na kim uczyć.
        Ja nadal kwestię rozważam, czy aby na pewno rodzina nie będzie miała nic przeciwko, bo mnie to będzie wszystko jedno.
        • morgen_stern Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 08:58
          Ja też zastanawiam się, jak to zrobić, bo podobno rodzina może wszystko zablokować.
          • wuika Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 09:02
            No niestety, może. Mąż na razie nie ma nic przeciwko. Moi rodzice, gdzie głos najdonośniejszy i najważniejszy (w sensie: wszystko wymusi krzykiem) ma moja mama, ona sama zamierza się dać spalić, a jak ktoś zrobi inaczej, niż ona chce, to ona go / ją będzie straszyć, więc przypuszczam, że jakby co, to raczy uszanować moją wolę. Ale ja jeszcze trochę pomyślę. No i nie śpieszy mi się jeszcze smile Podoba mi się idea złożenia w miejscu pamięci, a nie jakimś cmentarzu. Idea personalnych grobów jest dla mnie mocno taka nieodpowiednia, ja nie chcę (choć wiem, że to też nie dla mnie, a dla rodziny).
      • dlania Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 10:00
        To tak ladnie brzmi, "na cele naukowe" a w
        > istocie 99% takich cial konczy na uczelniach do krajania przez przyszlych leka
        > rzy i pokrewnych studentow.

        A to jest za mało naukowe czy co? No i ciekawe co się dzieje z tym jednym procentemwink W Stanach jest "farma umarłych" 0bserwuje się tam rozkład zwłok w róznych okolicznościach (w wodzie, na pisaku, przysypane wapnem czy liści itd.). Jakby co to ja chętnie sie oddam na takąwink
      • czarnaalineczka Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 10:09
        >To tak ladnie brzmi, "na cele naukowe" a w
        > istocie 99% takich cial konczy na uczelniach do krajania przez przyszlych leka
        > rzy i pokrewnych studentow.
        a jak inaczej mialyby wygadac cele naukowe ?
        cialo mialoby sluzyc jako martwa muza dla szalonego matematyka ?
        • wuika Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 10:14
          Dlaczego matematyka? Dyskryminujesz inne dziedziny nauk. Taki np. ekonomista pewnie też by się czegoś nauczył. Albo muzyk.
          • czarnaalineczka Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 10:16
            np by elegie do trupa skomponowal
            ale to raczej sztuka niz nauka tongue_out
      • jowita771 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 11:02
        > oras opowiedzialaby sie za ta idea? To tak ladnie brzmi, "na cele naukowe" a w
        > istocie 99% takich cial konczy na uczelniach do krajania przez przyszlych leka
        > rzy i pokrewnych studentow.

        A to nie są cele naukowe? Na kim mają się uczyć kroić, na manekinach? Chciałabyś, żeby Ciebie albo Twoje dziecko operował chirurg, który fachu uczył się krojąc gumę albo oglądając obrazki w książkach?

        Wiem, wiem, na kims sie musza uczyc, ale to co sie
        > z cialami wyczynia na zajeciach nijak nie zacheca do tak altruistycznej ostatn
        > iej woli.

        Ja sobie wyobrażam, że studenci na takich zajęciach mogą się zachowywać specyficznie, to chyba jakaś metoda na oswojenie nietypowej sytuacji. I naprawdę nie miałabym nic przeciwko temu, żeby ktoś moje truchło potraktował bez "należytej" powagi. Zastanawiam się nad donacją, ale nie wiem, co na to rodzina, bo to jednak jakiś czas bez grobu. Gdyby dla nich to miało być problemem, to sobie odpuszczę.
      • burza4 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 16:17
        Od córki wiem, że to oddanie zwłok nie jest takie ostateczne - po że tak brzydko powiem "użyciu" zwraca się je rodzinie (nie wiem czy zawsze), o czym chyba mało kto wie. Ja byłam zaskoczona, sądziłam, że jak się przekazuje - to na zawsze, a córka mi uświadomiła, że na zajęciach właśnie wydawali takie zwłoki rodzinie z powrotem.
        • kawka74 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 17:59
          W dokumentach Śląskiego Uniwersytetu Medycznego (to, co linkowała BPL) jest informacja, że po zakończeniu badań chowają zwłoki w Parku Pamięci.
          • kawka74 Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 18:01
            Doczytałam, że można chyba zastrzec inną formę pochówku.
        • brak.polskich.liter Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 15.10.11, 18:01
          Tez jestem zaskoczona. Mozliwe, ze to zalezy od miejsca (konkretnego Uniwersytetu Medycznego).
          Na SUM-ie kwestia pogrzebu wyglada tak:

          "Uroczystość akademickiego pochówku odbywa pod koniec roku akademickiego, kiedy studenci kończą zajęcia sekcyjne z anatomii i przygotowują się do egzaminu. Studenci przygotowują wieńce, znicze, przemówienia i stają przy urnach ciał. Stają razem z ich rodzinami ()"

          Wiec chyba naprawde nie ma jasno sprecyzowanych przepisow.
          Wniosek z tego, ze nie zaszkodzi sie dopytac o szczegoly w placowce, w ktorej planuje sie donacje.
    • kawka74 Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 18:16
      Wniosek jest jeden - jeśli ktoś chce, aby jego ciało po śmierci służyło nauce, niech się o to zatroszczy za życia.
      • chloe30 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 18:21
        kawka74 napisała:

        > Wniosek jest jeden - jeśli ktoś chce, aby jego ciało po śmierci służyło nauce,
        > niech się o to zatroszczy za życia.

        tak mi od początku dzwoniło

        wyobraź sobie gdyby w ten sposób można dysponować czyimś ciałem ile "uroczych" rodzinek chciałoby zaoszczędzić na pochówku
        • kawka74 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 19:20
          Niestety.
          Procedur nikt nie zna, a jeśli zna, to są sprzeczne z tymi, które znają inni; instytucja X, do której kieruje instytucja Y (bez dokumentu od instytucji Y instytucja X nie może rozpocząć działań), nie ma pojęcia o tym, co właściwie powinna zrobić i dlaczego, a w ogóle to nie ma takich uprawnień; instytucja Z nie przyjmie ciała bez dokumentu donacyjnego sporządzonego przez donatora za jego życia i potwierdzonego notarialnie.
          I to wszechobecne osłupienie, o co w ogóle chodzi z tą donacją, ludzie...?!
        • kawka74 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 19:31
          A propos rodzinek, wielkiej oszczędności nie zrobią, tyle, ile trzeba dopłacić do tych zusowskich czterech tysięcy.
          Poza tym ludzie mają ogromne opory, nawet kremacja budzi sprzeciw, więc nie przewiduję raczej nawału chętnych do oddania krewnych w ręce studentów medycyny. Pamiętam taki artykuł z 'Polityki' - wielką aferę, w której złą córką była ta, która chciała oddania zwłok matki do instytutu plastynacji, a dobrą - ta, która chciała jej chrześcijańskiego pochówku i frasowała się, co sąsiedzi powiedzą. Większość ludzi to 'dobre siostry', nie do pojęcia jest dla nich robienie ze zwłokami czegokolwiek innego, poza 'normalnym' pochówkiem.
          • chloe30 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 19:47
            a, byłam przekonana, że w takim wypadku koszt pochówku ponosi uczelnia, a rodzinka 4 tysiaki do kieszeni zbiera
            jeśli nie, to rzeczywiście, najazdu chętnych nie będzie

            artykuł o złej i dobrej siostrze czytałam, ja niestety też z tych "dobrych", we mnie sie wszystko buntuje jak matka o kremacji mówi, na plastynację zapewne zeszłabym na zawał
            • kawka74 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 20:33
              w takim wypadku koszt pochówku ponosi uczelnia, a rodzi
              > nka 4 tysiaki do kieszeni zbiera

              Zasiłek dostaje ten, kto poniósł koszty pogrzebu, nie rodzina.
              Jednak był (jest?) taki problem, że zasiłek mogą dostać konkretne instytucje, ale uczelni nie ma (a przynajmniej nie było do niedawna) na ich liście, więc kasy nie dostaje nikt.

              > artykuł o złej i dobrej siostrze czytałam, ja niestety też z tych "dobrych",

              Dlaczego 'niestety'? Jest, jak jest, a przy okazji nie jest łatwo.

              we
              > mnie sie wszystko buntuje jak matka o kremacji mówi, na plastynację zapewne ze
              > szłabym na zawał

              Jeśli chcesz i możesz, napisz, dlaczego.
              Nie odczytaj tej prośby jako czepialstwa czy próby nakłonienia do zmiany zdania - po prostu jestem ciekawa.
              • chloe30 Re: Ciąg dalszy nastąpił 17.10.11, 22:15
                kawka74 napisała:

                >
                > Jeśli chcesz i możesz, napisz, dlaczego.
                > Nie odczytaj tej prośby jako czepialstwa czy próby nakłonienia do zmiany zdania
                > - po prostu jestem ciekawa.

                jasne, że mogę
                co do kremacji to powoli ewoluuję, i jeśli matka będzie nadal taką wole wyrażała to skremuję, oby to jak najpoźniej było
                tutaj powoli przemawia do mnie argument, że naprawdę nie ma miejsca na ogromne cmentarze, które się przecież rozrastają, a nie kurczą

                ale: kiedy przeczytałam ostatnio o kremacji Amy Winehouse to jakoś mi sie serce ścisnęło i pomyślałam "I tylko kupka popiołu zostaje"
                i nie byłam jej fanką, to była bardziej ogólna refleksja

                i dalej: wiem, że to irracjonalne, bo pogrzebanego tradycyjnie robaki jedzą i kości zostają i tyle
                widać przyzwyczajenie do tradycyjnego pochówku, bo racjonalnych argumentów nie mam

                natomiast plastynacja jest dla mnie jakimś pomysłem obłąkanego, kojarzy mi sie pornografią i choćby cały świat twierdził, że to sztuka najwyżyszch lotów ja zdania nie zmienię
                dodatkowo właśnie tamten artykuł, i nie do końca jasny sposób pozyskiwania ciał ostatecznie mi to zohydził
                • zefirek1612 Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 07:12
                  podczas kremacji szkielet się nie spala. Piece kremacyjne nie wytwarzają takiej temperatury, żeby spopielić kości. One robią się bardziej kruche, ogień wypala węgiel z nich i sprawia że mają koegzystencje pumeksu, ale nie kruszy.
                  od zakładu kremacji zależy, co zrobią. Wywalą czy pokruszą mechanicznie. Popiół w urnie, to tkanki i tłuszcz.
                • dorry Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 11:32
                  > jakoś mi sie serce ścisnęło i pomyślałam "I tylko kupka popiołu zostaje"

                  To wtedy szybko sobie pomyśl, że podczas tradycyjnego pogrzebu zostaje kupa zgniłego mięsa oblezionego przez robaki. Od razu ta kupka popiołu wyda Ci się sympatyczniejsza.
                  Jak zechcesz możesz ją nawet na diament przerobić.
                  A jeśli postanowisz się gdzieś daleko przeprowadzić, będziesz mogła zabrać prochy mamy ze sobą.

                  • chloe30 Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 11:36
                    dorry napisała:

                    >
                    >
                    > To wtedy szybko sobie pomyśl, że podczas tradycyjnego pogrzebu zostaje kupa zgn
                    > iłego mięsa oblezionego przez robaki.

                    No napisałam niżej, że wiem jaka jest alternatywa

                    > A jeśli postanowisz się gdzieś daleko przeprowadzić, będziesz mogła zabrać proc
                    > hy mamy ze sobą.
                    Mama chce stac na telewizorze i straszyć mnie jak nie posprzątam w sobote wink
                    • wuika Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 11:37
                      Na takim płaskim?
                      • chloe30 Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 11:48
                        wuika napisała:

                        > Na takim płaskim?
                        mam póki co taki szeroki, wychodzi na to, że nie moge go zmienić wink
          • baltycki Re: Ciąg dalszy nastąpił 18.10.11, 19:47
            kawka74 napisała:

            > A propos rodzinek, wielkiej oszczędności nie zrobią,

            Klinika Uniwersytecka z ktorej mam informacje wymaga:
            - osobistej zgody na donacje
            - zgody na kremacje
            - wplaty 2.500 gdy rodzina zobowiaze sie do odbioru urny po kremacji
            - wplaty 4.000 gdy kremacje i pochowek ma urzadzic klinika
            - ukonczenia 60 lat (od mlodszych nie przyjmuja zgloszen)

            Donacja nie jest forma bezplatnego pozbycia sie ciala zmarlego/zmarlej..
    • pleschanka Re: Donacja zwłok dla celów naukowych 17.10.11, 18:44
      W Planete puszczali w sobotę poruszający dokument na ten temat ("Ofiaruję wam swoje zwłoki"). Tu info o powtórkach: Planete

      Bardzo polecam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka