fargo_camino
21.10.11, 09:40
Opadam już z sił i brak mi pomysłów. Mąż jest nałogowym palaczem. Dawno już przestałam walczyć o to żeby sam przestał. Nic do niego nie trafia. Pali w domu przy dzieciach, nie interesuje go nawet to, że oboje są alergikami (oboje biorą inhalacje). Kiepy za oknem, na parapecie, w ubikacji, nawet w doniczkach. Kłótnie, argumenty, prośby, rozmowy lekarzy z nim nic nie dają. Na kolejne moje zarzuty po prostu wzrusza ramionami. Nie mam balkonu, gdzie mogłabym go wypierniczyć … .
Macie jakieś patenty oprócz siekiery ?