Dodaj do ulubionych

Najdziwniejsze dziwactwa

    • iwoniaw Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 22:02
      Och, to ktoś jeszcze ogląda miasto w czołówce Wiadomości?!

      Za normalną normalność natomiast (bo jakie to niby dziwactwo - dziwactwem dla mnie jest, gdy ktoś tak NIE ma) uważam fakt, iż:
      - papier toaletowy urywać się musi na górze/z przodu, a nie "od ściany"/z dołu
      - w zmywarce w przegródkach na sztućce należy owe sztućce układać wg ściśle określonych zasad - jak mi ktoś np. włoży widelec w przegródkę, gdzie JA wkładam łyżeczkę, to poprawiam, a jak otworzę z taką "pozycją" zmywarkę z umytymi naczyniami, to muszę się b. wysilić, żeby nie włączać ponownego mycia po przełożeniu "odpowiednio".
    • lukas.2004 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 22:18
      Papier toaletowy musi być od góry (inaczej nie widać ewentualnych obrazków) smile.
      Jak gotuję kopytka albo leniwe, to zawsze liczę ile sztuk wyszło. Nie znoszę, jak mój mąż kładzie chleb "do góry nogami". Kiedyś zawsze spnacze do prani dobierałam w pary (czerwony z czerwonym), czasem też dobierałam kolorystycznie do kolorowych ubrań. ale z braku czasu ta przypadłość już mi przeszła.
      I notorycznie po napisaniu ł nie puszczam Alt i kolejne a wychodzi na ą - ale prawie zawsze poprawiam.
    • nanuk24 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 22:44
      Licze szklanki i sztucce, ktore przekladam ze zmywarki do szafki.
      papier toaletowy tez przekladam
    • hexe28 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 22:58
      1) Nie przechodzę pod "rozkraczonymi' znakami drogowymi, no nie mogę i tyle. A mam u siebie w mieścinie taki co "rozkracza się" na całej szerokości chodnika i schodzę na ulicę, żeby go obejść
      2) Kawa musi być zawsze gorąca- lekko przestygła lub zimna do zlewu
      3) Zawsze używam 3 listków papieru toaletowego, a odwijać się musi od góry
      4) Nie usnę gdy mam być odwrócona plecami do drzwi- boję się że jakiś zbój może mnie zaskoczyć

      Pewnie by się jeszcze coś znalazło, ale jakoś nie pamiętam
    • asia_i_p Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 23:04
      Okna w przeglądarce muszę mieć otwarte w kolejności od lewej gazeta.pl/forum, allegro, coś trzeciego. Zdarza mi się, że jak otworzę nie w tej kolejności, to zamykam i otwieram aż się ułożą tak, jak trzeba.
      • maggi9 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 22.10.11, 23:29
        Jak używasz Mozilli(nie wiem jak w innych może tez) nie trzeba otwierać i zamykać tylko wystarczy przeciągnąć w wybrana kolejność.
        • asia_i_p Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 00:20
          W Exploererze też, sprawdziłam. To fajnie.
      • czekolada_kokosowa Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 13:10
        Podłączam się smile najpierw mam programy robocze, potem rozrywkę a na końcu radio internetowe. Inaczej źle mi się pracuje big_grin
    • dag_dag Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 01:11
      Ja mam fioła na punkcie wieszania prania i bronię się jak mogę przed suszarką do ubrań wink Nie dość, że wieszam ubrania kolorami, albo rozmiarami, to jeszcze klamerki do jednej rzeczy muszą być dwie, trzy w takim samym kolorze, najlepiej jeszcze w dobranym kolorze do wieszanej rzeczy (np. różowy i żółty mi się gryzą, ale czerwone ubranie i żółte klamerki to zestaw idealny, jeśli zaś chodzi o niebieską rzecz do powieszania to pasują do niej tylko granatowe klamerki, itp.). Podobno to niegroźne :] Kiedyś mój małżonek zrobił mi kawał i podmienił mi wszystkie klamerki na drewniane. Przeżył wink
    • morgen_stern Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 12:16
      Dojeżdżam autobusem, który ma pętlę przy moim osiedlu. Kiedy wszyscy wysiadają lubię być tą pierwszą, która dotyka stopą chodnika... Czaję się przy drzwiach z biciem serca i rzucam się na chodnik rzucając spojrzenie na boki po to, żeby stwierdzić z satysfakcją "PIERWSZA" big_grin i za każdym razem polewam z tej mojej schizy smile
      • kannama Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 19:43
        ja tak mam na przejściu dla pieszych z sygnalizacją świetlną...
        • redheadfreaq Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 21:39
          Ja myślałam, że tylko ja ._.

          Jeszcze czasem muszę się mentalnie kopnąć, żeby triumfalnie nie patrzeć na "współprzechodzących".
    • atojaxxl Cudny wątek , ja też mam swoje "schizy" 23.10.11, 13:31
      1. Muszę przeczytać kupioną gazetę jako pierwsza, nienawidzę jak mi ktoś zabierze i przegląda, czuje się jak okradziona, podobnie mam z kupionymi książkami.
      2. Czytanie gazety zaczynam od ostatniej strony - zostało mi tak z czasów dawnego "Przekroju", na ostatniej stronie były zabawne różności i wierszyk pana Kerna
      3. Zostawiam kilka łyków porannej kawy w kubku i dopijam nawet po paru godzinach
      4.Nie znoszę rozmów z obcymi osobami w pociągu - dobija mnie zwłaszcza zaczepka typu "co pani czyta"
      5. Ze środków lokomocji wysiadam zawsze prawą nogą - boję się, że lewą złamię - nie wiem dlaczego, nigdy nie miałam złamanej.
      6. Zasypiam z lewą nogą na kołdrze smile
      • eva1357 Re: Cudny wątek , ja też mam swoje "schizy" 23.10.11, 13:50
        * Ja mam schizę, że ciuchy nie mogą leżeć na podłodze. Na łóżku, krześle ok, ale na podłodze nie! Mam jakieś dziwne przekonanie, że coś złego się zdarzy.
        * Zawsze wychodząc z domu sprawdzam czy kuchenka wyłączona, czy żelazko odłączone. A jak nie sprawdzę cały dzień chodzi mi to po głowie.
        * Jak większość z Was lubię ,,ładne'' cyferki, nie ustawiam głośności na 13smile
        * Jeśli robiąc coś w określonej kolejności udaje mi się, to zawsze tak robię, mimo, że obiektywnie nie ma to znaczenia.

        Trochę jeszcze by się znalazło takich małych dziwactwwink


        A, i podobno większość ludzi ma takie ,,schizy'' i wcale nie musi to mieć nic wspólnego z nerwicą. A te związane z nerwicą to jakieś 2-3% populacji.
        • kub-ma Re: Cudny wątek , ja też mam swoje "schizy" 23.10.11, 14:04
          eva1357 napisała:

          > A, i podobno większość ludzi ma takie ,,schizy'' i wcale nie musi to mieć nic w
          > spólnego z nerwicą. A te związane z nerwicą to jakieś 2-3% populacji.

          A widzisz, to jakieś pocieszenie dla mnie. smile
    • azomim Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 18:28
      Kolory klamerek dopasowuję do kolorów ubrań- białe do białych ,zielone do zielonych itp.
      Ręczniki, ścierki w kuchni- muszą wisieć równiutko.
      Papier toaletowy do zrywania od góry.

      No i namiętnie patrzę na rejestracje samochodów, odgadując miastobig_grin
    • lykaena Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 21:29
      - Ładne liczby- czyli 25 lub 2 i 5 ,albo 2+5 =7
      - Nie oglądam tv często,ale jak oglądam program, w którym przed reklamą zapowiadją "a po przerwie" to zamykam oczy zatykam uszy i podśpiewuję, żeby tylko nie usłyszeć co będzie, a jak usłyszę to już nie oglądam do końca.
      Obejrzeć mogę wtedy tylko powtórkę po np. tygodniu, ale też od początku do końca bez podpowiedzi
      - Kolejność w przeglądarce jest obowiązkowa, ponadto w pracy mam 2 otwarte- jedna do pracy,a druga do celów prywatnych
      - Na talerzu jedzenie mam ułozone w określonej kolejności
      - Na śniadanie jem tez w określonej kolejności: np. ser musi być po rybie lub wędlinie
      • morgen_stern Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 21:54
        Cytat> - Nie oglądam tv często,ale jak oglądam program, w którym przed reklamą zapowia
        > dją "a po przerwie" to zamykam oczy zatykam uszy i podśpiewuję, żeby tylko nie
        > usłyszeć co będzie, a jak usłyszę to już nie oglądam do końca.


        Siostro moja! Ja szybko wyciszam dźwięk i patrzę w inną stronę big_grin
    • peggy_su Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 22:00
      Ja "liczę szczegóły" czyli np kafelki jak jestem w łazience, guziki, kontakty w pokoju, okna jak jadę tramwajem i masę innych rzeczy. Kiedyś doliczałam tych szczegółów do pełnej liczby którą łatwo zapamiętać, i potem przy kolejnej okazji nie liczyłam od zera, tylko dalej. Doliczałąm tak do kilku tysięcy w ciągu tygodnia, potem parę dni przerwy i od nowa.
      Teraz też trochę liczę, ale nie sumuję i wystarczy mi że liczba będzie parzysta.

      Hmm przed snem sprawdzam czy drzwi wejściowe zamknięte, ale to chyba nie jest nic dziwnego. Nienawidzę, jak ktoś kładzie buty na stole, nawet jeśli są to czyściutkie, nowiutkie buty, nie wolno i już, tak samo nie wolno kłaść nóg na stole. Wnerwia mnie, jak mąż wytrze coś np w kuchni ścierką która NIE JEST OD TEGO. Np brudny blat wytrze ścierką która jest do rąk, albo wytrze rękę w gąbkę do mycia naczyń. Muszę wtedy scierki wrzucac do prania, a jednorazówki od razu wywalać.

      Ale tak sobie myślę, że kiedyś miałam więcej takich dziwactw, a teraz już prawie nic nie zostało. I paradoksalnie, teraz czuję się bardziej niespokojna i mniej uporządkowana.
    • zansibar Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 22:44
      Mojej schizy zdaje się nie ma żadna z Was; uwielbiam, kiedy przelatujący wysoko samolot zostawia za sobą chmurowo-spalinową kreskę; za każdym razem kiedy to widzę, trzymam kciuki, żeby ten ślad płynął przez caaaałe niebo, bez przerw. I kiedy tak się staje, wydaje mi się, że to przyniesie mi szczęście i tam takie inne. Kretynka...smile
      • morgen_stern Re: Najdziwniejsze dziwactwa 23.10.11, 23:33
        Nie musisz trzymać kciuków, wystarczy, że w powietrzu będzie wystarczająco dużo wilgoci, kreska będzie jak ta lala smile
    • copacabana2 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 11:11
      Fajny wątek smile
      1.Ja mam schiza z poduszką- zawsze musi być ułożona w ten sam sposób i śpię tylko na jednej konkretnej stronie i wkurzam się jeśli ktoś mi ją "poprawia".
      2. Zawsze, ale to zawsze przy wyjściu z domu wracam się, żeby sprawdzić czy zostawiłam kotu uchylone drzwi do wc (tam stoi jego kuweta).
      3. Skarpetki wkładam zawsze prawą na prawą stopę, lewą na lewą (bo nawet po praniu widać gdzie był duży palec smile i nie ma opcji żebym założyła odwrotnie.
      4. Przed pójściem spać sprawdzam kilkukrotnie czy drzwi są zamknięte. Mimo, że przed chwilą sprawdzałam, to przechodząc koło drzwi, muszę się upewnić, czy aby na pewno.
      5. I uwielbiam godzinę, która jest taka sama jak moja data urodzenia, czasami czekam specjalnie do niej i dopiero idę spać.
    • attiya Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 13:03
      z tymi miastami mam to samo, wyglądam Białegostoku big_grin
      • chloe30 Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 13:05
        attiya napisała:

        > z tymi miastami mam to samo, wyglądam Białegostoku big_grin
        wczoraj był smile

        a Mikołów był tylko raz, 11 lipca 2008 - mam nagrane big_grinbig_grinbig_grin
        • szymama Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 16:57
          ja mam schize ja punkcie liczenia schodow. Licze zawsze iw szedzie. A jak sie pomyle to czasem wracam, zeby policzyc jeszcze raz. Licze nawet te ruchome od metra. Jeszcze igdy nie udalo mi sie dokladnie ich policzyc.
          I nie zasne jesli nawet najmniejsza czastka mojego ciala wystaje spod koldry nawet w lecie. Wole spocic sie jak prosie, no nie zasne odkryta.
    • joxanna Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 21:49
      Rano MUSZĘ ukroić chleb. Nawet jeśli cała rodzina na śniadanie je muesli. Po prostu zostaje taka ukrojona kromka na dobry początek dniasmile

      MUSZĘ mieć zawsze przy sobie chusteczki do nosa, a jak nagle się zorientuję, że ich nie mam to czuję się zagrożona i histerycznie szukam punktu skupu, albo pożyczam od kogoś i na wszelki wypadek chowam do torebkismile
      • an_ni Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 21:54
        punktu skupu??? tam sprzedaja chusteczki??
        • joxanna Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 22:02
          ojej pisałam w pośpiechusmile. Jakiego punktu, w którym można kupić - sklep, kiosk, cokolwieksmile. Może udzieliła mi się panika bezchusteczkowasmile
    • lineczkaa Re: Najdziwniejsze dziwactwa 24.10.11, 23:00
      Po kupieni kremu od razu ściągam sreberko. Jak widzę jak ktoś odkręca krem i odgina sreberko, mam ochotę wyrwać pudełeczko i ściągnąć to cholerne sreberko.

      Ludzie przebrani za maskotki sprawiają, że wyrasta mi sierść na plecach i wydłużają się zęby. Ach tak kiedyś sie przemóc i przywalić takie "maskotce" ech... wink

      Mimo, że jestem leworęczna, to w nosie dłubię tylko prawym palcem, no nie zmuszę się na lewą. Przepraszam wrażliwców wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka