Dodaj do ulubionych

gotujecie obiady?

    • babsee Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 14:13
      Gotuje.Dwa dania.Ja rowniez nie wyobrazam sobie inaczej-poza tym to doskonala okazja, zebysmy razem usiedli i pogadali o szkole, pracy itp.
      Na codzienne kupowanie w porządnych restauracjach mnie nie stac( a gdyby bylo, wolalabym pania do gotowania) a kupowanie garmazerki gotowej to dla mnie ohyda.
      Czasem cos kupie i wtedy jestem zzerana przez wyrzuty sumienia, ze dzieci dostana awitaminozy smile
      Ja nawet lubie gotowac, bardziej mnie meczy wymyslanie co ma byc na obiad.
      • aqua48 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 14:17
        Gotuję dwa dania, czasami jeszcze deser. Jemy w zależności od tego kto ma kiedy czas, często ostatni jedzą ok 17.00 odgrzewane. Albo wręcz na kolację. W tygodniu raczej się nie zdarza, żebyśmy mogli wszyscy usiąść razem.
    • an_ni Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 14:47
      nie gotuje w tygodniu
      naprawde rzadko mi sie to zdarza, jesli juz to odgrzewam , nie mam czasu na gotowanie
      i nie doczekalabym obiadu do 18-19, bo wracam do domu o 18 i nie zawsze prosto do domu
      i jeszcze na takiego glodniaka zjadalabym 3 razy wiecej
      ja jem w pracy- wychodze na lunch mam rozne knajpki wokolo, albo zjadam salatke z wkladka - mieso/ tunczyk/ jajko - cos zeby nie byla sama zielenina
      maz podobnie

      dziecko je obiad w przedszkolu i czasem dodatkowo w domu, co babcia przygotuje, bo babcia odbiera dziecko z przedszkola

      gotowywanie obiadow to dla mnie prawdziwie upierdliwe zadanie domowe, nie ma gorszego, no moze poza sprzataniem, ale tu wyrecza mnie maz big_grin
    • jdylag75 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 15:20
      Zawsze mamy jedno danie, gotujemy obydwoje.
      Nie lubię jeść "na mieście", szkodzi mi takie jedzenie.
    • wuwujama Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 17:40
      Codziennie mamy obiad domowy, rodzina 2+1, dziecko w wieku 8 lat jada obiad w placowce (dwa dania) i w domu drugi. W tygodniu roboczo-szkolnym typowe drugie danie, mieso/ryba+ziemniaki/ryz/kasza+surowka/gotowane warzywo, raz/dwa razy na miesiac fasolka po bretonsku, domowa pizza, leczo itp. W weekendy zupa. Mieso typu golabki, gulasz, zrazy, bitki, pieczen rzymska, pieczony schab/karkowka jemy dwa dni (drugiego dnia odgrzewane) i jeszcze czesc mroze na kiedy indziej (tez na dwa dni). Kotlety, pieczonego kurczaka, watrobke robie na biezaco. U nas wszystko jest uzaleznione od tego, na ktora zmiane aktualnie pracuje i na ktora zmiane corka ma lekcje. Jesli mam na pierwsza zmiane obiad robie po powrocie z pracy i odebraniu corki ze szkoly, jemy o 15.15/15.30, przewaznie robie mieso ktore wymaga przyrzadzenia na biezaco, surowke/gotowane warzywo i ziemniaki/kasze/ryz. Maz je po powrocie z pracy ok 17.30, ziemniaki/kasze/ryz i ew gotowane warzywo odgrzane w mikrofali, surowke jest juz zrobiona, mieso przyrzadzam na swiezo. Jesli mam na druga zmiane jem sama o 13, robie mieso ktore bedzie wymagalo tylko podgrzania, przewaznie do tego ryz/kasze i surowke. Maz z corka jedza po powrocie z pracy/szkoly o 17.45/18, kasza/ryz i mieso odgrzane, surowka gotowa. Nie wyobrazam sobie dnia bez domowego obiadu, lubie gotowac po swojemu.
    • mynia_pynia Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 17:51
      Zawsze gotuje obiady, chyba, że mi się nie chce.
      Ale my wracamy o podobnych porach od zawsze.
      Lubię jeść obiad z mężem, często jak jestem b. głodna i mam wybór restauracja czy obiad w domu to wybieram domowy, bo pojechać do restauracji i zaparkować ok. 15-20 min. Rozsiąść się zamówić i dostać coś do jedzenia minimum 20 min a zazwyczaj dłużej.
      A w 40 min to potrafię zrobić zaj... spaghetti, gulasz warzywny z kuskus, typowego schabowego z pyrami i surówką i wiele innych rzeczy – a jak już produktów i pomysłów brak to telepizza – średnio 3 razy w roku - pomysłowa jestem.
      • zuzanna56 Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 18:17
        Gotuję na 2 dni.
        Albo gotuje mąż.
        Jemy około 16.00
    • setia Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 18:31
      u mnie gotuje... teść wink opiekuje się dziećmi (jedno szkoła, drugie przedszkole) i o g.15 szykuje im obiad, czyli gotuje ziemniaki, odgrzewa kotlety lub rybę, robi prostą surówkę (kapusta kiszona, ogórki lub odgrzewa jakieś buraczki). ziemniaków gotuje tyle, że ja po powrocie z pracy (po18stej) jem albo podobny obiad albo robię sobie placki ziemniaczane albo zjadam zupę. podstawowe rzeczy muszę przyrządzić oczywiście dzień wcześniej.
      ubolewam nad tym, że wracam tak późno, że nie mogę w tygodniu przyrządzić pełnowartościowego, świeżego obiadu , ale niestety coś za coś.
    • imasumak Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 18:35
      Mam za sobą dwuletni etap niegotowania w tygodniu. Dzieci jadały w stołówkach szkolnych/w przedszkolu, mąż w mieście, ja zazwyczaj obywałam się bez obiadu.
      Ale od jakiegoś czasu, wraz z zyskaniem większej świadomości kulinarnej i jej powiązania ze zdrowiem, gotujemy w domu. Szybkie, proste posiłki, bez kostek rosołowych, veget i i innych cudów, za to ze zwiększoną uwagą poświęconą dobremu produktowi.
      W weekendy poświęcamy więcej czasu na przygotowanie obiadów albo jedziemy do dobrej restauracji.
    • joanna_poz Re: gotujecie obiady? 24.10.11, 20:23
      tak, gotuję codziennie (drugie danie, zupy jemy bardzo rzadko).
      do obiadu a wlasciwie obiadokolacji siadamy miedzy 18-19.

      lubię, kiedy obad możemy zjeśc razem, bez pośpiechu, z winem, przy okazji gadając o tym czy tamtym.
      • volta2 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:15
        u mnie się obiady gotuje, głównie w tygodniu
        zawsze jest zupa i drugie danie

        ja jem z dziećmi przy stole, mąż nie zdąża - wraca ok.19-tej i przy stole niestety jest sam.

        co do jedzenia na mieście - to tak przy okazji wątku o magdzie gessler -
        same widzicie, co tam ludzie potrafią zaserwować a w końcu też nie za darmo.

        także szkoda zdrowia i pieniędzy, ja jadając na mieście nieokazjonalnie czułabym się mocno sfrajerzona.
        bo chyba przyznacie, że na restauracje z górnej półki jako codzienne lanczownie - mało kogo stać, a i tam nie ma pewności, że podadzą zdrowo i smacznie.

        w łikendy bywa, że jadamy na mieście - to zależy od naszego planu dnia/czy wyjazdu. ale jak tylko jest okazja, by obiad zjeść w domu - to bardzo chętnie z tego korzystamy.
        • zonajana Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:44
          Stosujemy system sniadanie-lunch-obiad, wiec cieply posilek jadamy ok 18.00, zarowno w zwykle dni, jak i w weekendy.
          Dziecko w pkolu dostaje lunch.
          Jedzenie obiadu o 18.00 nie jest pozni, przeciez nie ide o 19.30 do lozka, tylko po 23.00. Obiad zreszta jest jednodaniowy i z powodu pospiechu, prosty, zadne tam wymyslne sosy, zapiekaniki i cos, co musi godzine spedzic w piekarniku. Zazwyczaj makaron/kasza/ryz/bagietki z dodatkiem warzyw i czasem miesa/ryby. Ja gotuje co kilka dni, maz gotuje codziennie. W weekendy robimy sobie cos fajniejszego, ale tez jemy o 18.00. Moj ojciec stosuje slaski zegar obiadowy, co wizyta u niego, to koszmar wpychania w siebie klusek slaskich i rolady o 12.30 w poludnie, hehe. O tej porze, to ja najwyzej rogalika zjem.
    • swiecaca cały dzień na kanapkach? 25.10.11, 10:39
      nadal nie mogę wyjść z zadziwienia że tyle osób je wieczorem obiad. a jak możecie doczekać do tego obiadu, ja bym padła z głodu bez obiadu najpozniej o 14, na samych kanapkach? musiałabym chyba z 10 zjesc, a potem większy niż w dzień obiad, raz dwa byłabym gruba
      • lola211 Re: cały dzień na kanapkach? 10.02.14, 22:45
        Ja przezywam bez wiekszego problemu.W domu pije kawe i jem kasze jaglana z owocami,jade do pracy i w przerwie zjadam sałatke/ kanapke/owoc/jogurt, wypijam kawe i nastepny posilek mam w domu ok 19.00.Ciepła kolacje.Dzis np. krem dyniowo- kokosowy.I nie padam z głodu.
        W tygodniu gotuje moj facet, bo jest w domu. Proste nieskomplikowane dania, by on i córka mieli co wrzucic na ząb.Ja sobie cos wieczorem przygotowuje.W weekendy uzywam sobie w kuchni i pieke kaczki, lososie itp.Poza tym czesto dostajemy od matek pierogi,bo im sie chce je lepic, a nam nie.
    • chipsi Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:44
      Gotuję, ale jednodaniowe obiady. Codziennie. Czasem w niedzielę skoczymy do restauracji.
      I tak jestem wyrodną żoną bo do pracy chodzę, studia skończyłam, śniadań mężowi do pracy nie szykuję i jeszcze zmuszam biedaka do zmywania naczyń. (mąż oświadczył ze gotować nie zamierza a ja że nie zamierzam w takim razie zmywać, mi pasuje smile)
    • mantha Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 10:50
      Najchetniej porzucilabym gotowanie raz na zawsze, jest to moje marzenie do ktorego realizacji dąże wspinajac sie po szczeblach kariery celem zarobienia na gosposie smile
      zanim gosposia nastanie w naszym domu jest tak- ja jem w paśniku pracowym, cos tam, nie robie z tego zagadnienia co, corka teoretycznie zjada w przedszkolu, a M cos tam w pracy, z tym, ze okazalo sie, ze obiad w przedszkolu to jakas farsa - dzieciaki obrzydzaja sobie nawzajem a to zupe a to drugie i corke przyprowadzam z przedszkola po prostu zaglodzoną i sila rzeczy musze cos szybko jej dac, najlepiej jakis konkret na cieplo, dopiero wtedy sie uspokaja.
      M niedawno dopiero zrozumial, ze godzina 19-ta to nie jest pora obiadowa, a poniewaz zyjemy w stolicy sporego panstwa, jakies miejsca zbiorowego zywienia, ew spozywcze sa wszedzie i przestalam sobie tym zawracac glowe. zreszta - tak jak zalozycielka watku pisze- normalnie pracujaca kobieta nie ma czasu na gotowanie obiadow (chociaz znam kilka takich, ktore po tym jak dziecko usnie w nocy stoja w garach - to dla mnie jest chore).
      • gk102 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 11:20
        cyt" normalnie pracująca kobieta nie ma czasu na gotowanie obiadów "
        no ciekawe - ja jestem normalnie pracującą kobietą i gotuję codziennie, jednodaniowe obiady, zajmuje mi to max 30-40 min.Nie stoję po nocach i nie czuję się udręczona. Zmywa zmywarka. O 16.00 zasiadamy wszyscy do obiadu.
        Tylko, że dla nas obiad to nie tylko zjedzenie i otarcie rękawem ust, ale jest wtedy czas by porozmawiać z dziećmi, dowiedzieć się co w szkole, co w przedszkolu. Jakoś nie przemawiają do mnie obiady na mieście, z nie wiadomo czego ugotowane i powrót do pustego domu.
        Co do ZŁYCH NAWYKÓW - bo niby dzieci przedszkolne zjadają 2 obiady - wypowiadająca się osoba chyba nie ma dzieci w przedszkolu. W naszym jest obiad o 12.00 - moje dziecko wielu rzeczy nie je, więc o 16.00 w domu wreszcie zjada ciepły i wartościowy posiłek. W nosie mam złe nawyki (nie widzę odchyleń u starszych więc pewnie młodsze też się ich nie nabawią). Czy nie uważacie że wspólne zjadanie domowego obiadu to również przyjemność?
        • mantha Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 11:49
          O 16-ej zasiadacie do wspolnego posilku? no to fajnie, gratuluje, my w komplecie jestesmy dopiero ok 19-ej.
          dlatego pisalam o normalnie pracujacych, skrot myslowy, wiadomo, ze zazwyczaj pracuje sie 8-16-ta. do domu z corka docieram ok 17-17.30 (latem o wiele pozniej), wiec to co pisujesz to dla mnie nieosiagalne science fiction.
          • gk102 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 14:19
            To nieosiągalne science fiction nazwa się po polsku - lenistwemsmile no ale każdy ma prawo wyboru.
            • mantha Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 14:26
              przepraszam bardzo, ale jezeli juz mowimy o lenistwie to jak nazwac kogos kto o 16-ej zasiada z rodzina do obiadu? megaleniem?? o 16-ej to normalnie ludzie sa jeszcze w pracy a nie lenią sie w domu.
              • gk102 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 14:33
                No kochana...megaleń pracuje od 7.00 do 15.00 - to chyba 8 godzin czyli pełny etat no nie???
                No ale nie spędza "na mieście" czasu od 16.00 do 19.00 na niczym. Bo tak w sumie to nie wiem co można robić codziennie na mieście tyle czasu?
                • aniorek Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 09:28
                  gk102 napisała:

                  > No kochana...megaleń pracuje od 7.00 do 15.00 - to chyba 8 godzin czyli pełny e
                  > tat no nie???
                  > No ale nie spędza "na mieście" czasu od 16.00 do 19.00 na niczym. Bo tak w sumi
                  > e to nie wiem co można robić codziennie na mieście tyle czasu?

                  Silownia, kurs jezykowy, karate. To taki przyklad z mojego zycia. Nazywa sie to rozwijaniem zainteresowan i dbaniem o kondycje psychofizyczna. Polecam.
                  • gk102 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:02
                    I tak codziennie?? nie żartuj.. chyba trzeba nie lubić domu. A dzieci w tym czasie gdzie? aaaaaaaaaaa też na zajęciach dodatkowych do nocy.

                    Na siłownię 2 razy w tyg. też mam czas - wyobraź sobie...
                  • franczii Re: gotujecie obiady? 01.11.11, 11:01
                    Ale ty chyba jako bezdzietna to piszesz. Nie wyobrazam sobie prowadzic takiego zycia majac rodzine.
        • sanrio Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 21:17
          Jakoś nie przemawiają do mnie obiady na mieście, z nie wiadomo czego ugotow
          > ane i powrót do pustego domu.

          dlaczego pustego?big_grin ja wracam do pełnego.
          Co do jadania na mieście: jeśli zjadam na "obiad" zamiennie: sałatkę z Salad Story bez mięsa/ryby, sushi z jednej sprawdzonej knajpy, dania z GreenWaya, dania bardziej obiadowe z zaufanej, zawsze tej samej restauracji, do której przychodzi masa ludzi ( a nie jak w programie Gessler - nikt) i znam jakość ich wyrobów lub, czasami, naleśnika z Manekina (taka b.popularna naleśnikarnia, też pełno ludzi zawsze), - to naprawdę uważacie, że jest to mniej wartościowe, "podejrzane", niezdrowe, lepsze od kupowanych przez niektóre z was "gotowców" jedzenie? Jadam czasem sama, czasem ze znajomymi, czasem z mężem, czasem z mamą - nie narzekam na brak porozumienia na linii ja - rodzina, bo gadać to my możemy równie dobrze w knajpie jak w domu a z dzieckiem przy jedzeniu nie rozmawiam, bo modlę się, żeby cokolwiek zjadłosmile
    • marlenka_p Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 13:05
      Gotuję raczej co 2 dni jednodaniowe obiady dla siebie i młodszej córy. M. w tygodniu żywi się sam, bo wychodzi do pracy w poniedziałek, a wraca w piątek lub sobotę. Starsza je w przedszkolu.
      No i jestem w tej dobrej sytuacji, że pracuję zawodowo w domu, więc coś tam zawsze mam czas upichcić.
      A rodzinne obiady to tylko w niedzielę.
      • dorrit Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 13:55
        Ja tez, jak pisalam, gotuje, przy tym jestem "normalnie pracujaca kobieta" (8 h plus 2 h w sumie na dojazdy). W komplecie jestesmy po 19, czasem (duzo) pozniej, wtedy nie jemy razem.
        Musze gotowac, bo tak jest przede wszystkim zdrowiej a i taniej, przy tym wszyscy czworo wieczorem konamy z glodu (mimo zjedzonych albo "zjedzonych" obiadow/ "obiadow" w szkole czy w pracy).
    • odcienie.szarosci Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 14:07
      Jak byłam dzieckiem to jadałam podwójne obiady w szkole(nie najadałam sie nimi jak ktoś powyzej wspomniał i w domu(pyszny dwudaniowy chociaz moja mama pracowała na pełny etat). W domu obiady były gotowane na 2dnismile. Myślę, ze moje dziecko podobnie jak ja bedzie jadło podwójny obiad w przedszkolu/szkole i domowy zrobiony przeze mnie, babcie czy gosposię. Aktualnie jest tak, ze jemy obiady dwudanieowe w domu. Zupę ja gotuję na dwa dni, mama albo tesciowa robia nam drugie daniasmile. Tak, tak mamy oparcie ale one nie sa do tego przymuszane, lubia dla nas gotowac i chca to robicsmile
      • hermiona37 Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 15:13
        A wiecie co jest najdziwniejsze?? Wszechobecna hipokryzjasmile Bo jak mowa o zdrowym odżywianiu to wszyscy są eko, ach i och zero konserwantów, słodyczy i niezdrowych rzeczy do 18 roku życia. A tu nagle się okazuje ,że obiady najlepiej jadać na mieście albo w stołówkach. Ani to mądre ani zdrowe ani eko... Nawet w szkołach czy przedszkolach to gotowanie nie jest takie całkiem zdrowe...jak najtaniej i jak najszybciej często dosypuje się sode aby przyspieszyć proces gotowania.
        ja pracuję na pełen etat i przy odrobinie chęci zawsze mam czas żeby coś ugotować swojego . Nie jest to dwudaniowy obiad ale zawsze coś tam na szybko mozna sklecić.
        Na mieście jadamy raz w tygodniu w niedziele lub sobote i tez mam wyrzuty sumienia ,że niezdrowo, agdybym tak miała codziennie no to dziękisad
        • vincentyna Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 15:57
          My jemy ok 18.00 obiad. Nie kazdy pracuje w fabryce, albo w szkole, zeby o 14.00 byc w domu i gotowac.
          Wiekszosc ludzi jednak pracuje do co najmniej 17.00.
          Nie wyobrazam tez sobie gotowac np o 21.00 obiadu na dzien nastepny.
          Mozna codziennie zjesc zdrowy obiad bez zakupow w garmazerii.
          U mnie zazwyczaj gotuje maz, bo mu sie chce, a mi nie.
          • wuwujama Re: gotujecie obiady? 25.10.11, 16:58
            Nie trzeba pracowac w fabryce ani w szkole, zeby konczyc prace wczesniej niz o 17. Ja pracuje zmianowo, jeden tydzien 6-14, drugi 14-22, praca umyslowa, w biurze, przy komputerze. Siostra pracuje 7-15, jej maz 7.30-15.30, rowniez praca umyslowa. Bratowa w biurze w 7-15, bratowa meza 6.30-14.30.
        • aniorek Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 09:39
          hermiona37 napisała:

          > A wiecie co jest najdziwniejsze?? Wszechobecna hipokryzjasmile Bo jak mowa o zdrow
          > ym odżywianiu to wszyscy są eko, ach i och zero konserwantów, słodyczy i niezdr
          > owych rzeczy do 18 roku życia. A tu nagle się okazuje ,że obiady najlepiej jada
          > ć na mieście albo w stołówkach. Ani to mądre ani zdrowe ani eko... Nawet w szko
          > łach czy przedszkolach to gotowanie nie jest takie całkiem zdrowe...jak najtani
          > ej i jak najszybciej często dosypuje się sode aby przyspieszyć proces gotowania
          > .

          Moze w Polsce. U mnie sa miejsca, gdzie mozna zjesc w 100% zdrowo, dlatego nie musze tracic czasu na gotowanie. Lubie gotowac, ale tylko w weekendy, w ciagu tygodnia mam ciekawsze zajecia.
          • gk102 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:06
            "gdzie mozna zjesc w 100% zdrowo"
            masz taką pewność? to, że pięknie na talerzu wygląda nie znaczy że jest zdrowo...
          • hermiona37 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:19
            nie no oczywiście wogóle mnie to nie dziwismile tylko w Polsce jest niedobre jedzenie za granica to nawet w restauracji jest zdrowo i swieżosmile))
          • swiecaca Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:34
            ja akurat mam w pobliżu pracy ekologiczne bary ale chodzę tam rzadko bo a) czas, b) koszty. w stołówce jedzenie niestety za tłuste i za mączne, sody i glutaminianu walą też, dlatego korzystam tylko jak nie przyniosę z domu. chodziło mi głównie o porę głównego posiłku, jem w pracy bo nie wytrzymałabym z głodu do wieczora. w stolycy powrót z pracy to jest przeważnie najwczesniej o17. zazdroszczę pracującym do 15 i mającym tak blisko że o 16 obiad jest gotowy.
    • damajah Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 09:37
      gotuję. Zmusiłam się - dla zdrowia mojej rodziny. Przez wiele lat nie jadłam obiadów tylko gotowce, buły i zupki z proszku i bardzo tego żałuję. Moje dziecko jadło w przedszkolu obiady, potem w szkole. Ale teraz obie moje córki jedzą obiad w domu i ogólnie bardzo dbam o to co jemy. Mój mąż też gotuje - oboje pracujemy, ja zdalnie ale 7-8 h dziennie (dziecko z nianią)

      Sobie zdrowie zepsułam syfnym żarciem - dzieciom nie chcę tego robić.
      • sanrio Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 11:53
        o rany! między domowymi obiadkami a syfnym żarciem typu zupki w proszku jest przepaść oraz wiele innych możliwości! Przecież, jak pisałam wyżej, można wybierać takie jedzenie żeby nie było trujące.
        • nanulek Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 12:57
          heh, ja jestem normalnie pracujaca kobieta, 8 h w biurze. Zawoze i przywoze dziecko z p-kola, szybkie uzupelnienie brakujacych produktow robie zamiast przerwy na lunch w trakcie pracy w sklepie obok ( nie jadam lunchow na cieplo, zwykle platki z mlekiem albo owsianke, wiec nie zajmuje mi to pol godziny), ok 16,45 jestem w domu a ok 18 siadamy z mezem i dzieciorkami do obiadokolacji, ugotowanej przeze mnie szybko, i bez meczarni. Jak planuje jakies inne aktywnosci popoludniowe to gotuje na dwa dni i mam czas dla siebie. Dzieci tez chetnie z nami jedza, bo obiad w przedszkolu jest wczesnie i wiadomo- porcje niewielkie, a i tez nie zawsze wszytko smakuje. A jak nie chca to nie jedza, wtedy przed spaniem jedza "normalna", kanapkowa kolacje. Lubie to, ze ta nasza obiadokolacja jest takim momentem zatrzymania sie w trakcie szalenstw pracy, domu, dzieci, tysiaca spraw. I przynajmniej wiem, co jem smile A maz jest szczesliwy smile
          • lumja Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 13:02
            gotuję i to prawie codziennie tzn. czasami gotuję jakies bardziej pracochlonne danie żeby na drugi dzień juz było.
        • kura28 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 13:04
          Też nie rozumiem takiego myślenia. Już któraś osoba twierdzi, że domowe jedzenie zdrowsze.
          Rozumiem unikanie posiłków na mieście z powodów finansowych, ale czemu zakładać że w knajpach chcą nas otruć? Ja tam nie widze nic niezdrowego w sałatce, grillowanym filecie z kurczaka, a nawet czasem w pieczonych pierogach z pieca. Nie wspomnę o jedzieniu z Green waya - mnóstwo potraw z soi, kasz, waryw. A patrząc na zawartość koszyków w marketach to słynne zdrowe domowe jedzenie to często zestaw smażone mięso + ziemniaki.
          • penelopa40 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 13:49
            knajpa otruć może nie chce, ale w sałatce restauracyjnej np jest mocno niezdrowy sos, a przynajmniej mi szkodzi, wszelki sos z majonezem, albo czosnkiem, itp. i potrawy są mocno solone, ja nie solę wcale lub prawie wcale, nie wiem czego oni tam jeszcze dodają, ale niestety jedzenie restauracyjne mi natychmiast wychodzi bokiem, nawet w dobrych restauracjach...
            poza tym dla mnie kluczowe są kwestie finansowe no i sporo osób - ja też - jada w domu po pracy wspólne posiłki, z małżonkami i dziećmi, często jest to jedyny wspólny posiłek dnia , okazja do rozmowy, do pobycia razem ...
            choć pomijając te ostatnie i tak twierdzę ze domowy posiłek ws restauracyjny przy porównywalnym daniu (nie porównujmy sałaty z grillowanym chudym mięsem z karkówką w panierce i kopą ziemniaków) jest zdrowszy, świeższy, zjedzony bardziej na luzie, bez pośpiechu, można go po swojemu doprawić ...
            • kura28 Re: gotujecie obiady? 26.10.11, 16:38
              Ale właśnie mnóstwo osób w domach gotuje cały czas bardzo ciężko, używa majonezowych sosów, zasmażek i śmietany do zup ale twardo twierdzi, że w domu jedzenie zdrowsze wink
              Nieważne że w domu na obiad są placki ziemniaczane z gulaszem wieprzowym, albo trzeci dzień ta sama zupa.
              A w knajpie jak poprosisz o sałatkę bez sosu to też bez problemu dostaniesz.
              Nie kwestionuję argumentów finansowych jeśli kogoś nie stać na stołowanie się na mieście to ok, rozumiem że przy dużej rodzinie nie jest to tanie. Tylko po co wmawiać tym których stać, że
              jedzenie z restauracji to toksyczny syf, którym sobie zrujnują zdrowie.
              • chenoa1 Re: gotujecie obiady? 01.11.11, 10:09
                Nie gotuję. Bo nie lubię gotować. Bo nie mam czasu. NIe lubię sprzątać po gotowaniu. Ja jem w tygodniu w pracy a mój syn je to co ugotuje mu niania, w weekend jemy w knajpie lub u babci. Synek je wszystko co da sie pogryzc siedmioma zębami, wiec nie ma z nim problemow.
              • wielkanocnaniespodzianka Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 09:17
                to zależy od Twojego sposobu gotowania. skoro używasz sosów na bazie majonezów, zasmażek i śmietany to ci się nie dziwię, że nie lubisz kuchni domowej. ale dziś mało kto w ten sposób gotuje.
    • franczii Re: gotujecie obiady? 01.11.11, 10:42
      Gotuje obiady bo uwazam na to co jem, ile i jakiego tluszczu, jakie warzywa i inne produkty. Jestem po 3 dniach jedzenia na miescie (zwiedzanie i kosztowanie miejcowych specjalow wz moimi goscmi) i moj przewod pokarmowy jest bardzo zmeczony. Nie wyobrazam sobie czegos podobnego na codzien.
      • mirmunn Re: gotujecie obiady? 01.11.11, 11:24
        gotuję na killka dni, rózne potrawy "na kilka garnków" (zupy i drugie) i zamrażam - mąż bierze takie obiady do pracy, bo inaczej zostałby mu tylko pizza codzienniesad
        w tygodniu raczej " mijamy się" godzinowo obiadami
        w weekend gotujemy razem lub wychodzimy
        nie czuję się uciemiężona, bo mam szybkowary, blendery i inne mechanizmy
        dlatego zestaw np: 2 rodzaje zupy (15 min szybkowar lub tradycyjnie, jeśli zupa- krem)+ np. gulasz (30 min szybkowar)+ makaron/kasza (20 min tradycyjny garnek)+ naleśniki na słodko (blender do ciasta i sera+ 20 min smażenia- ser robię smażąc już naleśniki, potem przekładam na bieżaco) załatwiam w około godzinę z wykorzystaniem 4 palnikówsmile

        tak, sprawdziłąm kilka dni temu z ciekawości- zaczęlam gotować o 18.00 (wejście do kuchni), skończyłam 19.06
    • vilez Re: gotujecie obiady? 10.02.14, 22:42
      Musi być domowe jedzenie. Mąż gotuje, ale gdyby nie gotował, gotowałabym ja. Codziennie świeże, dobre jedzenie.
    • wielkanocnaniespodzianka Re: gotujecie obiady? 10.02.14, 23:01
      pracuję w urzędzie na pełnym etacie, więc nie ma mnie w domu 9-10 godz. w czasie pracy nie mam czegoś takiego jak lunch, więc mam ze sobą jakąś kanapkę, owoce, sałatkę lub coś, co mogę odgrzać w mikrofali.
      w dni powszednie gotuję na 2-3 dni, tylko surówki robię świeże, ale akurat z zupą czy surówką to najmniej roboty. Jeśli nie ma drugiego, nikt nie robi tragedii (zazwyczaj robię szybkie dania: gulasz, pulpety, schabowe, lazania, itp. w weekendy staram się wykonać coś ciekawszego, zdarza mi się nawet upiec ciacho. Na mieście jemy przeciętnie 2 x w m-cu, ale nigdy w pizzerni, KFC czy tym podobnych.
      Synek owszem, w przedszkolu ma pełne wyżywienie, ale ostatni posiłek-podwieczorek jest ok 14:00 i to zazwyczaj coś lekkiego, więc ok 16-16:30 zjada z nami obiad: zupę zawsze, drugie nie za każdym razem.
    • rosapulchra-0 Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 00:03
      Gotuję i robię to z przyjemnością, bo wiem, że moja rodzina bardzo lubi moje gotowanie.
      BTW, dzięki za ten post, idę do kuchni wyjąć mięso z zamrażarki wink
      • sanrio Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 10:07
        u mnie przez te 3 lata też się nieco pozmieniało
        zaczęłam potrzebować obiadów big_grin
    • mamaalana1 Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 08:16
      Na tygodniu mąż przywozi obiady ze stołówki.
      W weekend gotujemy, wymyślamy, delektujemy się.
      Pozdrawiamsmile
      • marta55.66 Re: gotujecie obiady? 25.02.14, 18:44
        to podobnie jak u mnie. Czesto zdarza mi sie przyniesc obiad z biura bo przywoza nam takie fajne posilki do firmy wiec jak cos zostanie to wtedy biore i dla meza
    • wielkanocnaniespodzianka Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 09:15
      widziałam ten blog, bo reklamujesz go już w którymś z kolei wątku.
      niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle in. blogów o gotowaniu.
    • morgen_stern Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 09:25
      Dziewczyny, to wątek sprzed 3 lat, wyciągnięty przez spamerkę.
    • ziarenko-piasku Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 09:27
      Zawsze gotowałam, ale miałam łatwiej czasowo bo jestem nauczycielem, a mój syn wracając z przedszkola czy tez potem szkoły-gdzie jadł obiad i tak upominał się o drugi smile
      No a mąż to już bezwzględnie obiadek domowy tongue_out

      Oczywiście czasem nawet raz w tygodniu zaopatrywałam się w pobliskiej garmażerce - bo pyszne pierożki, krokieciki czy tam inne...a co smile
    • sanrio Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 10:05
      i po to wygrzebujesz wątki sprzed 3 lat spamerko? klikam kosz
    • chipsi Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 12:16
      Oczywiście że gotuję. Bywam w domu przed 16-tą ale też nie gotuję posiłku 3-daniowego przecież. No chyba że wypadną jakieś sprawy do załatwienia po pracy do jadany "na mieście", lub kupujemy "pół-gotowce".
      • oteczka Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 12:37
        Gotuję codziennie ,teraz nie pracuję ale gotowałam też kiedy pracowałam ,u mnie musi być ugotowane upieczone i jeszcze wymyślone ,moja rodzina tak była nauczona że kotlet i ziemniaki to obiad bez polotu i się nie postarałam,teraz w sumie mogłabym gotować raz na parę dni ,mąż jak jest w pracy obiad dostaje ,ale syn nie jada tego samego 2 dni to gotuję nie mam z tym problemu bo ja lubię gotować ,także rodzina i zwierzaki mają codziennie gotowane świeże obiadki ,dzisiaj serwuję sobie rosołek niestety nie świeży,syn pierś w panierce + sos jogurtowy + surówka ,psy korpusy + żeberka +kasza +marchew,koty niestety saszetki.
        • mysz1978 Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 21:53
          nie gotuje - dzieci jedza w placowce, a ja czasem w pracy, czasem obywam sie bez obiadu. Bardzo sobie ten stan chwale smile
    • fomica Re: gotujecie obiady? 11.02.14, 22:32
      Obiadów nie gotuję, oboje jadamy na mieście. I są to raczej pełne, tradycyjne obiady, u męża nawet 2-3 daniowe. Za to stałym rytuałem jest codziennie wspólna kolacja, w postaci albo najzwyklejszych kanapek, albo jakaś salatka, jajka, makaron na szybko, a czasem wychodzimy na kolację na miasto.
      Większe gotowanie jest tylko w sobotę, ale nie jest tak na co dzień mamy pustą lodówkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka