Jestem niewierząca, ale chcę dać Ali szansę wyboru. Nie przekonują mnie
argumenty, że jak będzie dorosła to sama wybierze (czyli że się ochrzci).
Mieszkam z mamą (jestem samotną matką) i ona zobowiązała się do wychowania
jej w wierze.
Wybrałam już rodziców chrzestnych - jest to moja bliska przyjaciółka i jej
mąż. Pytanie jest skrajnie głupie, ale naprawdę nie mam pojęcia jak się
zachować

Czy po mszy standardowo zaprasza się gości (będzie jeszcze moja
siostra i jej chłopak) na jakiś poczęstunek? Wydaje mi się, że tak... Jak on
powinien wyglądać? Czy to ma być jakiś obiad, czy może coś mniej "ciężkiego"?
Dodam, że dla przyszłej chrzestnej wizyta u mnie może być krępująca -
wyczuwam, że wolałaby spędzić u nas jak najmniej czasu. Co przygotować i w
jakiej formie?
Proszę o niewyśmiewanie się

i rady.
Pozdrawiam