Dodaj do ulubionych

Głupie pytanie - forma chrzcin

31.05.04, 19:45
Jestem niewierząca, ale chcę dać Ali szansę wyboru. Nie przekonują mnie
argumenty, że jak będzie dorosła to sama wybierze (czyli że się ochrzci).
Mieszkam z mamą (jestem samotną matką) i ona zobowiązała się do wychowania
jej w wierze.

Wybrałam już rodziców chrzestnych - jest to moja bliska przyjaciółka i jej
mąż. Pytanie jest skrajnie głupie, ale naprawdę nie mam pojęcia jak się
zachowaćuncertain Czy po mszy standardowo zaprasza się gości (będzie jeszcze moja
siostra i jej chłopak) na jakiś poczęstunek? Wydaje mi się, że tak... Jak on
powinien wyglądać? Czy to ma być jakiś obiad, czy może coś mniej "ciężkiego"?
Dodam, że dla przyszłej chrzestnej wizyta u mnie może być krępująca -
wyczuwam, że wolałaby spędzić u nas jak najmniej czasu. Co przygotować i w
jakiej formie?
Proszę o niewyśmiewanie sięwink i rady.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bea.bea Re: Głupie pytanie - forma chrzcin 31.05.04, 20:15
      Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzismile)))
      rozumiem twój problem, ponieważ niedawno mieliśmy podobny....
      myśle, że forma którą wybierzesz zależy od stosunków jaki panują w twojej
      rodzinie, i twoich możliwości finansowych...
      my po chrzcie zaprosiliśmy gości( tylko dziadków i chrzesnych) na obiad do
      restauracji...
      kiedy kalkulowałam temat finansowo to wychodziło tylko troszke drożej niż
      impreza w domu, bo przecież nie liczysz własnej pracy, przygotowań, obsługi,
      zmywania...
      no nie żebym była wygodna, ale mam małe mieszkanie i chciałam spędzić świeto
      ojego dziecka , z moim dzieckiem , a nie przy garach....
      ale to ja, i mój pomysł...
      życze udanych chrzcin, i dużo radości z maluszka Beata
      • mabrulki Re: Głupie pytanie - forma chrzcin 31.05.04, 21:16
        Nie ma utartych reguł jaka powinna być forma uroczystości "po kościele",poza
        zwyczajem że na jakiś poczęstunek się zaprasza.Moim osobistym zdaniem forma
        powinna być uzależniona od godziny chrztu.Jeśli np.uroczystość jest o 12 czy 13
        to goście prawdopodobnie będą głodni wink (już sporo po śniadaniu a bez obiadu) i
        wypadałoby zaprosić na obiad - to nie musi być nic wielkiego,zależy jak finanse
        pozwalają no i metraż wink . Na pewno wygodniej i przy małej liczbie gości
        stosunkowo tanio wypada restauracja.
        Jeśli chrzest odbywa się w godzinch popołudniowych czy wręcz pod wieczór,nie
        trzeba się przejmować obiadem,choć warto na pewno uprzedzić gości (np.na
        zaproszeniach)że nie mogą się spodziewać "treściwego posiłku" smile Wtedy
        wystarczy ciasto i kawa,może tort dla uświetnienia chwili.Sama piszesz że
        chrzestna raczej nie będzie siedziała do pózna więc nie zgłodniejecie wink

        ---

        "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
        Woody Allen
        • ewa2233 Re: Głupie pytanie - forma chrzcin 01.06.04, 13:06
          U nas "metraż" nie grał rolismile))
          Pokój ma chyba 16 m kw. (lub coś koło tego), a najbliższej rodziny "uzbierało"
          się 18 osób! Rozważaliśmy nawet restaurację, ale rodzina wolała "ciasno, ale
          własno". Chrzest był o 12, więc po chrzcie był obiad, słodkie, sałatki, pod
          wieczór ciepły barszczyk.
          Ale u nas wszystko wyglądało "bogato", z tego względu, że moje rodzeństwo
          przyjechało z bardzo daleka (ze swoimi połówkami) i nie chcieliśmy
          uroczysytości szybko zakańczać, tylko przeciągaliśmy ją "ile wlezie"smile
          Jak to nazwała wieczna_gosia w swoim wątku, była to forma "plemienna".
          Wszyscy w rodzinie (z obu stron) się znają i lubią.

          Gdybym była w Twojej sytuacji (mało zaproszonych osób) a w tym część czułaby
          się "nieswojo" - zaprosiłabym wszystkich na obiad do restauracji.
          To namniej krępująca forma.
          Rodzina później ewentualnie mogłaby przyjść do domu na kolację + słodkie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka