konwalka
17.12.11, 11:49
misiac temu bawiłam w kraju ojców
generalnie podczas pobytów w Pl chłone steskniona klimaty, ale...
przed samym wyjazdem do UK wskoczyłam do tesco po jakies pioerdoły, które to pierdoły nabyłam
stoje w kolejcw w kasie, przede mna jakas kobita, ostro nawija z kasjerka- widac, ze kumpele
jedna nabija, druga nawija, obie opowiadaja sobie ploteczki
ja dalej chłone
w koncu transakcje sfinalizowano, klubowa karta tesco naciagneła, klientka sie pakuje i jeszcze gadaja
w tym czasie kasjerka mnie p[odlicza
podliczyła
-ma pani karte tesco>?- pyta mnie
- nie mam polskiej - odpowiadam
-dobra, ziuta, daj mi na chwile karte- powiedziala kasjerka do pakującej sie kumpeli i machnela jej moje zakupy na karte
po chwili stuporu zaczelam sie smiac i powiedzialam dwa słowa, których nie przytocze, bo moderacja cuś wrazliwa ostatnio
poszłam i juz nie chłonelam
a mój, jak mu opowiedziałam, dostał szajby i mówił tez brzydkie rzeczy
że niby on by zaządał natychmiastowego zbicia punktów i zawołania kierownika
nie zażądałam i nie kazałam zawołać
wciaż mam zryty beret obywatela tego kraju "na zachód od wschodu i na wschód od zachodu"