Dodaj do ulubionych

Ksiązki inaczej :)

29.12.11, 14:46
To że ematka oczytana jest i czyta tylko wartościowe pozycje to pewne jak grawitacja. Ale mam pytanie do tych ematek co czytają i czasem zdarza im sie trafić na coś nie najwyższych lotów.

Macie czasem tak że czytacie książki które sa tak złe że są aż dobre. Np przeczytałam ostatnio przypadkiem książkę Joanny Rybak Klan nieśmiertelnych (nie pamiętam jak ona wpadła w moje ręce). Książka była tak zła że aż przeczytałam ją do końca co chwila wybuchając śmiechem na kolejny pomysł autorki.
Jako pastisz i komedia świetna, traktowana poważnie dramat.
Podobnie Zmierzch jako romansidło kiepska ale wizualizując sobie miny Edzia (który grał jakby miał regularne rozwolnienie) książka świetna do pośmiania się.

Macie czasem takie przypadki?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 14:50
      E, nie. Szkoda mi czasu na coś słabego (natomiast czasem idę do kina w tym celu, np. na sagę "Zmierzch" właśnie).
    • zona_mi Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 14:52
      Często sięgam po coś tzw. "nie najwyższych lotów" i nie analizuję tego na zasadzie: teraz poczytam coś z niższej półki, tylko albo mi się podoba, albo nie.
      Bo mówiąc szczerze nie wiem jak zdefiniować "literaturę nie najwyższych lotów" poza chłamem jaki by on nie był - wierzę, że i wśród harlekinów znajdą się perełki, i wśród nagradzanych są knoty nie do przejścia dla niektórych. Dlatego trudno ocenić, czy według innych (kogo?) coś jest wysokich lotów, czy nie. To tak jak zdefiniowanie tzw. literatury kobiecej.
    • mondovi Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 14:55
      Szkoda mi czasu.
    • imogen0 Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 14:57
      Ja przeczytałam wszystko Sowy,strasznie mnie bawi,a ponoć nie najwyższych lotów to literaturawink
    • mamalgosia Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 15:08
      Oczywiście, że czytam również książki "nie najwyższych lotów". Dla mnie kryterium jest mój nastrój. Gdy jest mi smutno, źle i depresyjnie, to nie sięgam np po wspomnienia z obozu w Auschwitz - starm sie chronić własną psychikę.

      A klasyka już mnie na starość męczy
    • e_r_i_n Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 15:13
      Ja tam czytam dla przyjemności. Nie muszę sobie podnosić poczucia wartości czytając i oglądając (bo to samo dotyczy filmów) wysublimowane pozycje smile
      Jeśli mi coś pasuje, to to czytam i już smile
      A jak czegoś przejść nie mogę, to się nie zmuszam. Ewentualnie robię przerwę i wracam po czasie jakimś.
    • swiecaca Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 15:14
      co innego książka nienajwyższych lotów a co innego źle napisana lub źle przetłumaczona. tego ostatniego przypadku nie mogę znieść i odkładam. a lżejsze książki czasem czytam, owszem. np niezłe są książki Marian Keyes. niby damskie czytadła ale świetnie napisane i z drugim dnem.
      • andaba Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 18:23
        Ja zdecydowanie częściej czytam książki nienajwyższych lotów, bo czytam dla rozrywki, a nie po to, zeby się dokształcać bądź szpanować.

        Jak coś jest zbyt chwalone to przeważnie mnie nudzi. Pamietam, jak wypożyczyłam Jelinek gdy Nobla dostała i stwierdziłam, że stanowczo za głupia jestem na noblistów, w ogóle ta ksiązka do mnie nie dotarła, ani to mądre, ani zabawne, ani ciekawe, taki bełkot. Więc pogodziłam sie ze swoim bardzo małym rozumkiem i czytam prawie wyłącznie kryminały, wspomnienia, biografie i książki historyczne. Z literaturą wysokich lotów dałam sobie spokój.
    • paskudek1 Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 18:46
      namiętnie czytywałam harleiny, ostatnio nawet szukałam posieci części trylogii, z której miałam w wersji papierowej tylko pierwszą część. Ssało mnie do reszty. Tzn to ostatnio to było w wakacjesmile Natomiast na prawdę ostatnio zaczytywałam się w romanach historycznych Mary Balogh, wersja elektroniczna. Swego czasu uwielbiałam Izabelę Sowę i Irenę Matuszkiewicz. Aha i pożarłam całego Dana Browna, ale nie wiem czy on się liczy do literatury wyższej czy niżeszj? W każdym razie ja Browna kocham. O Chmielewskiej nie wspomnę bo Chmielewska u mnie jest poza konkurencja zawsze i na wieki wieków amen na pierwszym miejscu smile
      • spicy_orange Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 23:46
        > się w romanach historycznych Mary Balogh, wersja elektroniczna.

        czekaj czekaj, czy to ta pani u której zawsze na końcu jakaś kobitka się dowiadywała że fajnie jest na jeźdźca bo to ona nadaje rytm? big_grin przeczytałam ze 6 jej książek i ten motyw się przewinął chyba przez wszystkie wink i pamiętam panią i pana co wylądowali na mrozie w jakiejś chacie i on ją namówił na spanie bez ciuchów bo cieplej. Potem została jego żoną big_grin
    • lilly_about Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 18:54
      Nie czytam tylko literatury z górnej półki, czasem przecież trzeba się odmóżdżyć. Często ma być po prostu miło, lekko i przyjemnie. Wspomnianą przez ciebie sagę doczytałam jednak tylko do połowy trzeciego tomu.
      • bi_scotti Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 18:57
        Kocham kryminaly smile Ostatnio, przecztawszy wszystko, co napisal Peter Robinson, siegam po kryminaly pisane przez Islandczykow i wszelkiej masci Skandynawow - MNIAM big_grin
    • kali_pso Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 19:05

      W święta, będąc w rodzinnym domu i walcząc z grypą żołądkową, zajrzałam do Sagi o Ludziach Lodusmile pamiętam jak czekałam kiedyś na koljne tomy a później z wypiekami na twarzy do 2 w nocy czytałam toto...te książki wypaczyły mój obraz mężczyzn na zawszesmile)))
      • chloe30 Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 19:10
        kali_pso napisała:

        >
        > W święta, będąc w rodzinnym domu i walcząc z grypą żołądkową, zajrzałam do Sagi
        > o Ludziach Lodusmile pamiętam jak czekałam kiedyś na koljne tomy a później z wypi
        > ekami na twarzy do 2 w nocy czytałam toto...te książki wypaczyły mój obraz mężc
        > zyzn na zawszesmile)))

        ja przeczytałam cała jak kilka lat temu Fakt wydał - wcześniej w liceum pokochałam, ale potem nie umialam dostać kolejnych części
        co gorsza, stoi u mnie w biblioteczce - na niższej półce wink ale zawsze
        ludzie patrzą zdziwieni co za gniota mam
        a zaraz obok półka kryminałów Christie
        żeby się ratować wizerunkowo następną zastawiłam Szekspirem big_grin
        a
        • kali_pso Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 19:17
          > co gorsza, stoi u mnie w biblioteczce - na niższej półce wink


          A ja to zainstalowałam w pokoju brata...hehehehe...niech on się tłumaczy jakby cowinkp
          Pamiętam moment zakupu pierwszej części, pamiętam osobę od której to kupiłam i gdzie, to był zdaje się kwiecień...heheheh...co też nasz mózg jest w stanie odłożyć w szufladzie....
          • dziennik-niecodziennik Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 21:30
            a ja sobie całą sagę raz na jakiś czas odświeżam i nie uwazam tego za gniot albo za literaturę niewartościową.
            w ogole nie rozumiem co niby ma by literaturą wartościową a co nie? jakie tu przyjmujemy kryterium?
            • kocianna Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 21:40
              Bywa, że mi się gniot trafi. I może go nawet Lew Tołstoj napisać, a gniotem będzie. Nie jestem w stanie doczytać tylko złego tłumaczenia, resztę czytam do końca smile Jedna z moich ulubionych autorek "komedii romantycznych" popełniła ostatnio gniota, powtarza się kobita - książkę przeczytałam bez większej przyjemności, zajęło mi to jeden wieczór - w święta mogę się nawet cały wieczór na byle co poświęcić, a co, należy mi się big_grin
        • bi_scotti Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 19:20
          chloe30 napisała:

          > a zaraz obok półka kryminałów Christie

          Mialam kiedys uzbierane wszystkie powojenne wydania Christie i gdy trzeba sie bylo pakowac z PRL, sprzedalam w antykwariacie - szlam z torbami i ryczalam cala droge - do dzis mi zal uncertain
    • spicy_orange Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 23:39
      > To że ematka oczytana jest i czyta tylko wartościowe pozycje to pewne jak grawi
      > tacja. Ale mam pytanie do tych ematek co czytają i czasem zdarza im sie trafić
      > na coś nie najwyższych lotów.

      wolne żarty big_grin ja od niemal 2 lat czytam same niskie loty i się z tym nie kryję wink Staram się wybierać coś, co po opisie wskazuje na historię lekką i przyjemną.. O dziwo niestrawne gnioty zdarzają się często. Właśnie w tej chwili próbuję walczyć z tytułem "Nie jesteś mi potrzebna" -podałabym autora ale nie chce mi się do kibla lecieć i sprawdzać wink znaczy pardą, do toalety big_grin fabuła tak nuuudna i niekleista że aż boli. Mam taki zły zwyczaj dokańczać to, co zaczęłam, no i już mnie biblioteka powiadomiła że zaczyna bić licznik z karą. Nie dość że się męczę przy czytaniu to jeszcze będę za to płacić-no ale może za tą kasę kupią coś lepszego big_grin
    • jowita771 Re: Ksiązki inaczej :) 29.12.11, 23:53
      Kiedyś spędziłam część wakacji u ciotki, nudziło mi się nieco, więc zaczęłam wyczytywać ciotce z półki. Miała całą półkę romansideł Jadwigi Courths-Mahler. Pochłonęłam wszystkie. Najgorsze było to, że baba miała ze trzy szablony i wszystkie książki były oparte na jednym z nich - zawsze jakieś zaginione dziecko odnalezione po latach. Miałam wrażenie, że ciągle czytam jedną i tę samą książkę.
      • imogen0 Re: Ksiązki inaczej :) 30.12.11, 13:49
        jowita771 napisał:

        > Kiedyś spędziłam część wakacji u ciotki, nudziło mi się nieco, więc zaczęłam wy
        > czytywać ciotce z półki. Miała całą półkę romansideł Jadwigi Courths-Mahler. Po
        > chłonęłam wszystkie. Najgorsze było to, że baba miała ze trzy szablony i wszyst
        > kie książki były oparte na jednym z nich - zawsze jakieś zaginione dziecko odna
        > lezione po latach. Miałam wrażenie, że ciągle czytam jedną i tę samą książkę.


        smile
        Miałam identyczną historię z Mahlerową tylko wakacje u babci,miałam moze z 16-17 lat...a potem po śmierci babci książki trafiły do mnie i...stoją do dziś u rodzicówsmile
      • czarnaalineczka Re: Ksiązki inaczej :) 30.12.11, 16:07
        napisalas o mnie big_grin
        hihi tez u cioci to czytalam
        a dzika urszula to mi na zawsze psychike spaczyla tongue_out
        marze o domku letniskowym wysoko w gorach z zapasami starej czekolady tongue_out


    • moofka Re: Ksiązki inaczej :) 30.12.11, 08:25
      no pewnie ze tak, czesto czytam dla lekkiej rozrywki, nie dla dreczenia duszy
      z takich ze 'tak zle ze az dobre' to napisz na priv przeczytalam
      koszmarny grafomanski jezyk, toporny humor, zdania poskladane jak wzor atomu
      ale ze o gazetowym forumie byla, wciagnelam calą w 2 dni big_grin
    • broceliande Re: Ksiązki inaczej :) 30.12.11, 13:02
      Czasem wezmę coś, przeczytam dwa rozdziały i daję spokój.
      Co do "Zmierzchu"... dostałam na gwiazdkę od męża, zanim jeszcze zrobił się sławny, wtedy były tylko trzy tomy i podobał mi się, czemu nie.

      Przepadam za książkami dla nastolatek, jedną serię Meg Cabot nawet kupiłam. To dopiero zęby bolą, jak te dziewczyny czasem głupio postępują, ale uwielbiam to.
    • feel_good_inc Książki? Nie, szkoda mi czasu. 30.12.11, 14:25
      Ale filmy to jak najbardziej, w końcu to max 2-3 godziny.
      Czasem mnie nachodzi i oglądam jakieś koszmarki kinematografii.
      Ostatnio Plan 9 from Outer Space - ten film jest tak zły, że aż fascynujący.
      Wcześniej jeszcze Eat Pray&Love - nie ma to jak pławić się w oparach czystej głupoty.
      I oczywiście, piastujący miejsce szczególne Tłajlajt - najlepsza parodia komedii romantycznej, jaką w życiu widziałem. Absurd tego filmu przebija nawet produkcje Monty Pythona.
    • czarnaalineczka Re: Ksiązki inaczej :) 30.12.11, 16:09
      uwielbiam glupowate romansidla historyczne
      ale takie fajne z " momentami " big_grin
      i kiedys trafilam na ksiazki z jakiejs szumnie zwanej "meskiej literatury"
      duuuzo strzelania prostytutek i zero sensu big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka