annamariamuff
22.01.12, 15:00
od 4 wrzesnia zaczelam bieganie a raczej bieganie przplatane chodzeniem bo nie dawalam rady biec przez godzine.Po dwoch miesiacach kiedy zaczelo sie robic zimniej przerzucialm sie na silownie i tam 3 -4 razy w tygodniu chodzilam na biezni przy moim najlepszym wedlug obliczen tetnie do spalania tluszczu.
Od miesiaca lacze bieznie z orbieterkiem ( czy jak to sie nazywa) czyli 40 minut orbi , plus 40 minut biezni( 2-3 razy tyg) mimo to waga nie spada.Moze troche ladniej sie wymodelowalam w tali ale w zamian mama wiekszy tylek.Przyznam ,ze niestosuje sie do zadnej diety ( nigdy nie stosowalam) ale skoro jem tak jak jadlam wczesniej ( i nie tylam tylko trzymalam wage) to dlaczego teraz ruszajac sie nie zrzuce chociaz kilku kilo.Mam 39 lat , 173cm i waze 68n kg .Tarczyca w porzadku, cholera mnie bierze...