nangaparbat3
07.02.12, 20:13
Mam trzeciego w życiu psa i ten trzeci jest suczką. Tamte dwa były cudowne, wspaniałe, oczywiście nadzwyczajne - one jednak bije je na głowę. Jest pełna energii, wytrwała, zwinna, bystra, delikatna, odważna, nieprawdopodobnie spostrzegawcza i czujna, czuła, i bardzo, bardzo stara się być grzeczna. Mogłabym tak jeszcze długo, rozumiem wreszcie kolegę, który na punkcie własnej suczki miał kompletnego fioła.
I proszę mi wytłumaczyć: dlaczego słowo, które ją określa stało się najpaskudniejszym wyzwiskiem?