07.02.12, 20:13
Mam trzeciego w życiu psa i ten trzeci jest suczką. Tamte dwa były cudowne, wspaniałe, oczywiście nadzwyczajne - one jednak bije je na głowę. Jest pełna energii, wytrwała, zwinna, bystra, delikatna, odważna, nieprawdopodobnie spostrzegawcza i czujna, czuła, i bardzo, bardzo stara się być grzeczna. Mogłabym tak jeszcze długo, rozumiem wreszcie kolegę, który na punkcie własnej suczki miał kompletnego fioła.
I proszę mi wytłumaczyć: dlaczego słowo, które ją określa stało się najpaskudniejszym wyzwiskiem?
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: suka 07.02.12, 20:17
      Niektórzy mawiają "psica" - fakt, brzmi bardziej psiejsko, a na pewno mniej pejoratywnie.
      • verdana Re: suka 07.02.12, 20:25
        My tam mówilismy do suki "suko" - żadna się nie obraziła. Rzeczywiście, ciekawe dlaczego to pejoratywne - suki są na ogół sympatyczne, sa dobrymi matkami i przywiązują sie do ludzi.
        Jedyne, co mi przychodzi do głowy, to agresja, gdy bronią szczeniąt. Moze to dlatego?
    • izabellaz1 Re: suka 07.02.12, 20:28
      Kiedyś już się nad tym zastanawiałam smile
    • yenna_m Re: suka 07.02.12, 21:06
      ja o mojej pies mówię: pies
      pies poszła, pies zjadła, pies zasnęła wink
      pies - pani pies wink
      • sadosia75 Re: suka 07.02.12, 21:11
        A ja na swoją sunię mówię dziewczyna. np. dziewczyna idzie i zje albo jak wołam stado to krzyczę dziewczyny i chłopaki . czasem jest gwiazdką, czasem głupolem, a czasem księzniczką big_grin jak się wyturla w czymś obrzydliwym to jest smrodem. ale nigdy suką. ona nie wygląda na sukę ( psią sukę ) to pomieszanie psiego ciała i kociego ducha smile
        • yenna_m Re: suka 07.02.12, 21:21
          o, i BABO mówię do włochatego babska big_grin
          mój mąż mówi do psicy "córcia" lub "panna" wink (bo my córki nie mamy wink tylko takiego żeńskiego włochatego stwora wink )
      • pieskuba Re: suka 08.02.12, 15:12
        O, pięknie!

        pies (ona)
    • atowlasnieja Re: suka 07.02.12, 21:14
      coś jest w tym, że bardziej szanujemy kota który nigdy nie da sobie wleźć na głowę a gardzimy psem...

      gdy poznałam największych prostaków (wśród ludzi jakich dane mi było poznać) z zaskoczeniem odkryłam, że dokładnie w ten sam sposób patrzą się na ludzi: tym którzy ich traktowali z góry "całowali buty" a tych którzy okazywali im przyjaźń lub traktowali po partnersku mieli za nic.

      Czyli w tym miejscu wychodzą w języku czasy feudalne uncertain
    • gazeta_mi_placi Re: suka 07.02.12, 21:22
      Dla mnie to komplement.
    • czarnaalineczka Re: suka 07.02.12, 21:24
      ja na moja mowie psiglupka tongue_out
    • a.va Re: suka 07.02.12, 22:31
      Pewnie dlatego suka kojarzy się pejoratywnie, że niby się seksi z kim popadnie. Ale to mocno niesprawiedliwe jest, wszystkie moje psy były sukami i autorytatywnie stwierdzam, że psia baba to jest to smile
      • nangaparbat3 Re: suka 07.02.12, 22:37
        I to seksienie się z kim popadnie to bzdura. Z kim popadnie seksiłby sie pies, gdyby mógł.
        • kocie_ogony Re: suka 07.02.12, 22:58
          Ciekawe pytanie o genezę tego wyzwiska.
          Psy są raczej oddane itp a jednak powstały określenia typu:
          -zimna suka, -suczysko (pierwszy raz je zobaczyłam tu na forum),-wyrachowana suka,
          -wredna suka- mówi się też -wredna baba, więc może suka=kobieta.Nie chodzi o sukę jako samicę psa,ale o podłą kobietę,kobietę o niższej randze- taką "spsiałą"?wink)
          • bi_scotti Re: suka 07.02.12, 23:10
            No to jednak mam moj policyjny syndrom wink Bo tytul watku skojarzyl mi sie jednoznacznie li tylko z nyska milicyjno/zomowo/policyjna zwana za "moich czasow" wlasnie SUKA ... Swoja droga, tez nie mam pojecia dlaczego akurat ta "czula" nazwa ...
            s2.moteo.pl/39/10367.jpg
            • nangaparbat3 Re: suka 08.02.12, 09:17
              A właśnie, dzięki za podpowiedź, ta milicyjna suka też mi przyszła do głowy (rozmyślania w aucie w drodze z jednej pracy do drugiej), ale potem zapomniałam napisać. No dlaczego??? Może dlatego że psy=milicjanci. Ale to jakieś za proste.
              Przypomniała mi się jeszcze taka sytuacja: rynek w Bodzentynie, 14 sierpnia albo 22 lipca 1988 (bo na pewno było to jedno z tych dwóch letnich świąt, ale ni dudu nie pamiętam które, ani nawet od kiedy 15 sierpnia jest wolny od pracy). Miasteczko z tych jakie kocham najbardziej, gorące senne popołudnie, idylla - tylko w rogu rynku mała czarna suczka i każdy, literalnie każdy mijający ją mężczyzna kopie ją albo usiłuje kopnąć albo przynajmniej symbolicznie wierzga nogą w jej stronę.
              Może chodzi o to, że suczka najniżej w hierarchii, pod psem nawet. Chłopiec do bicia, stworzenie do kopania.

              OT
              Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się cieszę, ze jesteś.
    • super-mikunia Re: suka 07.02.12, 23:26
      może mieć, ale nie musi mieć pejoratywnego wydźwięku;
      jak mi się kiedeyś znudzi to powrócę jako super-suka tongue_out i bynajmniej nie będe się czuła tym upokorzona czy zaszczuta
      to my określamy nasz byt
      • nangaparbat3 Re: suka 08.02.12, 09:20
        > to my określamy nasz byt
        ???????????????????????

        Właśnie to mnie tak rusza - że wyraz oznaczający stworzenie tak oddane ludziom używane jest jako obelga. Jest - i żadna suczka tego nie zmieni.
    • nabakier Re: suka 08.02.12, 08:31
      Moim zdaniem to przyszło od kobiety, a nie na odwrót. Wychodzi tu niegdysiejszy (?) stosunek do kobiety, jako istoty o niższych instynktach, niż mężczyzna. Kobieta nie panuje nad swoimi popędami, kusi mężczyznę do seksu, miewa z tego niechciane potomstwo (szczenięta). Nie Zakłada się wyższej formy rozwoju kobiety, niestety. A pies,cóż- facet. To chyba nie może być tak prymitywny, no nie?
      Sądzę, że odium, jakie ciąży na suce, jest odzwierciedleniem odium, jakie ciąży(- ło?) na kobiecie.
      • morgen_stern Re: suka 08.02.12, 09:02
        Ale zauważ, że "kocica" wyzwiskiem nie jest, wręcz przeciwnie.
        • nangaparbat3 Re: suka 08.02.12, 09:21
          "wesolutkie jak młode koteczki" smile
        • nabakier Re: suka 08.02.12, 13:10
          Fakt. Myslałam swego czasu nad tym, dlaczego pies ma złą konotację, a kot już nie (dla większości, bo np. dla mnie jest odwrotnie). I dochodzę do tego, co u Arabów i ludów semickich, którzy psa uważają za istotę nieczysta, trochę jak świnię. A kot ma pozycję "królewską". Moim zdaniem "kocica" zagospodarowała sferę seksualna kobiecości w tym drugim wymiarze: tremendium fascinosa, z naciskiem na "fascinosa", albo inaczej: tak, jak na prostytutke sie patrzy jako obiekt o dwojakiej naturze: z jednej strony jest to -a-biekt (wstrętne), z drugiej: fascynujące. O te fascynację chodzi: "kocica", to ktoś seksualno-groźno-fascynujący (rozkosz pazurów).
          A suce pozostała tylko a-biektalność.
          Tak myślę.
          • katia.seitz Re: suka 08.02.12, 13:40
            Jak fascinosa, to tremenda, a nie tremendIum wink Zresztą, tremendum/a to coś przerażającego, wzniosłego i mocnego, a nie wstrętnego. Teoria Rudolfa Otto - odnosząca się do świętości -raczej tu jest od czapy, IMHO.
            pl.wikipedia.org/wiki/Rudolf_Otto#Mysterium_tremendum
      • chipsi Re: suka 08.02.12, 12:59
        Z tym potomstwem to argument z d.py wzięty. Widzieliście kiedyś żeby pies-suka potraktował własne szczenięta tak jak kobieta-suka? Bardziej opiekuńczej matki nie widziałam niz moja suka właśnie. A kobiety nazywane sukami, traktują swoje potomstwo że tak powiem mało czule.
        • bri Re: suka 08.02.12, 13:18
          Ale zdarza się i zwierzętom porzucać potomstwo czy wręcz zjadać.
        • default Re: suka 08.02.12, 14:33
          Suka znajomej, urodziwszy 12 szczeniąt, z rozmysłem przyduszała je (np. siadała na nich) albo wypychała nosem z legowiska, żeby części miotu się pozbyć. Było to zresztą z jej strony racjonalne zachowanie, bo wykarmienie dwunastki szczeniąt to ruina dla suki, a i szczenięta są słabsze. Nieracjonalnie zachowała się znajoma, która kategorycznie odmówiła uśpienia części szczeniąt.
    • bri Re: suka 08.02.12, 13:12
      Stara szowinistyczna tradycja. Rodzaj żeński jest gorszy.
      • chipsi Re: suka 08.02.12, 13:17
        Swoją drogą w naszym języku można spotkać znacznie więcej obraźliwych epitetów w odniesieniu do kobiet niż do mężczyzn.
      • nabakier Re: suka 08.02.12, 13:28
        tak, o to mi chodziło.
    • a.va Re: suka 08.02.12, 13:23
      Ale weźcie też pod uwagę, że już "suczka" to dla młodzieży swego rodzaju komplement ("niezła laska" - tak, wiem, można dyskutować, czy to komplement smile, ale jednak ma lepsze zabarwienie niż "suka"). Może za jakiś czas suka też przestanie znaczyć "dziwka" czy "policyjny samochód", a będzie miała znaczenie neutralne albo nawet pozytywne. "Kobieta" też było kiedyś obelgą.
      • nabakier Re: suka 08.02.12, 13:27
        ta suczka, to niestety przesunięcie: zmiękczenie tego, co "świnia" - tak mówiono jeszcze niedawno na "panienę".
    • echtom Re: suka 08.02.12, 13:49
      Nie wiem, czy powiedzenie "jak suka nie da, to pies nie weźmie" jest przyczyną czy skutkiem pejoratywnej konotacji tego słowa. Swoją drogą to kwestia kulturowo-językowa - w języku angielskim to słowo też ma podwójne znaczenie, w języku szwedzkim nie.
      • chipsi Re: suka 08.02.12, 14:04
        Powiedzenie "jak suka nie da, to pies nie weźmie" budzi we mnie instynkty mordercze. Te najbardziej zwierzęce wink
    • volta2 Re: suka 08.02.12, 14:18
      też miałam kiedyś przemyślenia na ten temat i wyszło mi, że suka - to stworzenie które w obronie/dla przetrwania swoich szczeniąt tętnice przegryzie, w znaczeniu - jest groźna, nieobliczalna, należy się jej bać i omijać z daleka.

      i kobieta suka - to właśnie taka, którą z daleka należy omijać, może zaszkodzić, jest groźna.
      szefowa - suka i wszstko jasne, kto to taki.
      chyba żadna z nas nie chciałaby z taką pracować?
    • morgen_stern Re: suka 08.02.12, 15:08
      Suka to też w światku bdsm określenie kobiety uległej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka