10.02.12, 08:40
czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,11113758,Mialy_byc_przyjemne_zimowe_wakacje__Ale_Alicja_zmarla.html
- z samego rana się popłakałam. Nie wyobrażam sobie jak mogło dojść do takiej sytuacji.
Jak w ogóle rozpoznać samemu, że objawy mogą świadczyć o sepsie a nie np o zatruciu?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: sepsa 10.02.12, 08:47
      Smutne bardzo. Jak rozpoznać? Nie tłumaczyć sobie, ze gorączka zawsze jest dobrym objawem. Zwłaszcza jeśli my ją zbijamy a ona szybko dalej rośnie. Sztywność karku. I tak, obserwować skórę dziecka. Wszelkie wybroczyny, krwiaki. Właściwie jak pojawi się już zmiana na skórze to dziecko powinno w minutach pojawić się w szpitalu.
      • kropkacom Re: sepsa 10.02.12, 08:50
        Nadmienię, ze nie tylko gorączka ale i niska temperatura też może świadczyć o ogólnym zakażeniu.
        • whitney85 Re: sepsa 10.02.12, 09:32
          podstępne ustrojstwo
    • rosapulchra-0 Re: sepsa 10.02.12, 10:38
      Moje, wówczas sześcioletnie, dziecko miało sepsę. Dwukrotnie widział ją lekarz pediatra i dwukrotnie stwierdził, że to zatrucie pokarmowe.
      • malila Rosapulchra, 10.02.12, 11:10
        i jak tę sepsę w końcu zdiagnozowano?
        • rosapulchra-0 Re: Rosapulchra, 10.02.12, 11:39
          Zawieźliśmy nieprzytomne już dziecko do szpitala, w którym pobrano jej krew i podano silny antybiotyk o szerokim spektrum działania. W sobotę trafiła do szpitala, a dopiero we wtorek potwierdzono sepsę, pokleszczowe zapalenie opon mózgowych i zapalenie mózgu.
    • rulsanka Re: sepsa 10.02.12, 11:24
      Nie dająca się zbić gorączka
      Bardzo złe samopoczucie, brak sił
      Wysokie i rosnące crp
      Intuicja
      Wybroczyny
      Przy meningokokach sepsa przebiega piorunująco.
    • iuscogens Re: sepsa 10.02.12, 11:30
      Moja teściowa zmarła z powodu złego rozpoznania właśnie z powodu sepsy uncertain
      Jeszcze jej lekarze wmawiali, że się ze sobą cacka i przesadza a potem sfałszowali dokumentację. Straszna sprawa.
    • upartamama Re: sepsa 10.02.12, 11:35
      Boję się jej jak ognia.
      Widać nawet szczepionki nie pomagają....
      • osmanthus Re: sepsa 11.02.12, 00:23
        upartamama napisała:

        > Boję się jej jak ognia.
        > Widać nawet szczepionki nie pomagają....

        Szczepi sie przeciwko MenC.

        Szczepionka przeciwko czesciej wystepujacemu zakazeniu MenB (ca 80% przypadkow zakazenia meningokami u dzieci ponizej 1 r.z., choroba ma piorunujacy przebieg - moze spowodowac smierc w ciagu 24h) nazywa sie Bexsero i zostala opracowana przez Novartis.
        Wyniki badan klinicznycznych III fazy okazaly sie na tyle obiecujace, ze Health Canada prawdopodobnie zaaprobuje ja do uzycia w Kanadzie.


        DORVAL, QC, Feb. 9, 2012, 2012 (Canada NewsWire via COMTEX) --

    • upartamama Re: sepsa 10.02.12, 11:38
      Jeszcze taka trudna do rozpoznania. Przecież właśnie goraczka i wymioty i biegunka są przy grypie żołądkowej. jak się nie pomylić??????????????
      • kropkacom Re: sepsa 10.02.12, 11:45
        No cóż, być czujnym. Z moich obserwacji wynika, że czasami warto być panikarzem. To podobnie jak z zatruciem sromotnikiem, gdzie rodzina przykładnie leczyła się sama, bo to tylko brzuszek boli... Dziecko cudem odratowane...
    • zebra12 Re: sepsa 10.02.12, 11:40
      Moja średnia córka urodziła się z cechami wcześniaczymi z donoszonej ciąży - w 39 tygodniu. Miała brak jednego rodzaju odporności, już nie pamiętam czy humoralnej czy komórkowej. W 3 tygodniu życia zachorowała na śródmiąższowe zapalenie płuc wywołane HiB. Nie gorączkowała. Przeszła je ciężko. Gdy miała 7 miesięcy zaczęła kaszleć. Jednak osłuchowo była czysta. Tylko słabła coraz bardziej. W końcu ten kaszel nie dawał nam spokoju, nie mijał. Nachodziłam lekarza i nachodziłam. Wezwałam znajomego laryngologa. Obejrzał młodą i powiedział, że naprawdę nic nie słyszy, ale żeby jechać z nią do szpitala na wszelki wypadek. Pojechałam. Tam na izbie przyjęć podejrzewano, że dziecko jest wycieńczone, bo... ja się nad nim znęcam!!! Zostawili więc ją, żeby "przyjrzeć się tej sytuacji" Byłam wściekła.
      Ale po godzinie na oddziale zrobili RTG. Okazało się, że córka ma znów obustronne, śródmiąższowe zapalenie płuc i HiB, a do tego początki sepsy: powiększoną zapalnie grasicę, śledzionę i prawą komorę serca, która powoli doprowadzała do niewydolności, zwłaszcza w połączeniu z chorymi płucami. Gorączki nie było!!!
      W ostatniej chwili ledwo ją odratowali.
      Miała anemię, sporą niedowagę. Nie wychodziły jej zęby. Organizm był wycieńczony. Wracała do siebie kilka miesięcy! Na rok ważyła 8 kg, mimo, że urodziła się z wagą 3500. Miała anoreksję wczesnodziecięcą - na widok jedzenia wymiotowała. Karmiłam ją wyłącznie na śpiocha. Inaczej potrafiła jeść 20 ml na dobę!!! Nadal nie nabyła odporności, nie gorączkowała podczas infekcji.
      Pierwszy ząb wyrósł jej, gdy skończyła rok. Wtedy też po raz pierwszy zagorączkowała - lekarze byli szczęśliwi! Zaczęła lepiej jeść - upodobała sobie pierogi.
      Niestety choroby i liczne antybiotyki spowodowały mikrouszkodzenia mózgu i zaburzenia zachowania. Ważne, że przeżyła!
      Sepsa daje czasem niespecyficzne objawy. Córka mojej znajomej w tym samym czasie, co moja mała, miała zakażenie HiB. Tyle, że była 3,5 latką. Po prostu pewnego ranka się nie obudziła... Mojej niewiele brakowało, na szczęście szósty zmysł mojego kolegi kazał nam jechać do szpitala i to ja uratowało.
      • jaque Re: sepsa 10.02.12, 12:06
        Nasz miał posocznicę ecoli. Lekarze najpierw twierdzili, że to fizjologiczna żółtaczka noworodkowa, nie chcieli go nawet zbadać (dwa razy jeździliśmy do szpitala).
        Na szczęście położna środowiskowa była panikarą - więc na własną rękę zrobiliśmy badania krwi, wyniki były słabe, przyjęli go w końcu do szpitala. Po dwóch dniach naświetlań chcieli go wypisać - a dzieciak wymiotował ("ulewa, to normalne"), robił brzydkie kupy ("noworodek przecież"), leciał przez ręce ("no noworodek przecież!"). Chcieli go wypisać, dopiero awantura i groźby sprawiły, że łaskawie go ponownie przebadali i ruszyli tyłki po wyniki posiewów sprzed kilku dni...
        U nas przyczyną były prawdopodobnie brudne łapy położnej, która przemywała mu pępek (z posiewów wynikało, że od pępka się zaczęło). Na szczęście wyszedł z tego cały i zdrowy choć groziło mu m.in. uszkodzenie mózgu i utrata słuchu po jednym z antybiotyków.
        Od tamtej pory, jeśli czuję, że coś jest nie tak, to jestem matką panikarą i awanturnicą. Wolę potem przepraszać za swoje zachowanie, niż raz dać się zbyć czy zareagować za późno.

        • net79 Re: sepsa 10.02.12, 12:44
          Zawsze poruszają mnie takie sprawy, kilka lat temu czytałam szczegółowy opis rodziców małego chłopca , bodajże 5 letniego, którzy byli z młodym odsyłani od szpitala do szpitala, aż w końcu jak go ktoś przyjął.... dziecko zmarło, do dziś jest to dla mnie niepojęte, a tym rodzicom będę bardzo wdzięczna za silę z jaką wylali swój żal ku przestrodze innym...
          Nasze najmłodsze w wieku 2 tygodni miało urosepsę, dziecko urodziło się z zwiększonym ryzykiem zakażeń wszelakich, a lekarze kazali mi spokojnie czekać na wyniki badań moczu, który nie chciał już przełazić przez cewnik....mała miała gorączkę na średnim poziomie, zachowywała się w miarę normalnie, tylko więcej spała...intuicja kazała mi mimo wszystko zgłosić się na oddział w sobotę, zamiast czekać do poniedziałku i przy wyniku crp 295 w zasadzie był to w zasadzie ostatni gwizdek, ponadto jak mi lekarz tłumaczył, takie niemowlęta i tak leczy się szpitalnie antybolami, wiec powinniśmy trafić tam od razu z objawami....nie ważne że 4 dni wcześniej wyszliśmy z tego szpitala, prawdopodobnie już z bakterią i było to pierwsze miejsce gdzie zadzwoniłam po konsultację, a tam każą mi spokojnie czekać na wynik...
      • whitney85 Re: sepsa 10.02.12, 15:22
        O rany, okropne te wydarzenia... I co, łapie się to pewnie też gdziekolwiek więc i uchronić się nie da?
      • osmanthus Re: sepsa 11.02.12, 00:29
        Czy polski kalendarz szczepien nie obejmuje szczepienia p/HiB?
        • zebra12 Re: sepsa 11.02.12, 11:16
          Obejmuje, ale po pierwsze to było 12 lat temu i tego szczepienia nie było w kalendarzu, a po drugie w 3 tygodniu życia i tak byłaby jeszcze przed tym szczepieniem.
          Potem nie miała odporności i do tego anemia i niedowaga więc wszelkie szczepienia były odkładane. Po 7 miesiącu życia córkę zaszczepili w szpitalu - dopiero wtedy dowiedziałam się, że taka szczepionka istnieje...
    • rulsanka Re: sepsa 10.02.12, 12:26
      Ja miałam początki sepsy i mogę powiedzieć jakie to uczucie. Jest to uczucie ciężkiej choroby i kompletnego braku sił. Dojście parę metrów do toalety to była daleka wyprawa. W ogóle było mi wszystko jedno, chciałam tylko leżeć.
      Najpierw miałam temperaturę 35,5 i tętno 100 na leżąco. Później temperatura zrobiła się powyżej 38. A potem... zadziałał antybiotyk smile

      A mój syn w wieku 2,5 roku też mnie nieźle nastraszył. Bo przy początku choroby, która wyglądała jak rotawirus, miał wymioty, dostał bardzo wysokiej gorączki, silnego bólu brzucha i zrobił się całkiem szary. Dostał ibuprofen i zasnął, choć była 10 rano. Spakowałam się do szpitala i obserwuję. Ponieważ śpiące dziecko wyglądało już "zdrowo", postanowiłam poczekać aż się obudzi. W skrócie: w szpitalu nie wylądowaliśmy, ale "po drodze" było jeszcze zapalenie stawu biorowego. Badaliśmy crp następnego dnia rano (wyszło niskie) i miał robione usg oraz badanie krwi i moczu, byłam czujna jeśli chodzi o obserwację samopoczucia, 2x odwiedziliśmy pediatrę (z zasady nie biegam po lekarzach z byle czym). Jakoś się udało, choć myślę, że w pewnym momencie organizm dziecka stoczył walkę z czymś naprawdę paskudnym.
    • nandadevir Re: sepsa 10.02.12, 12:27
      wlaśnie synek wychodzi z prawie sepsy. Objawy: lekki kaszel, wysoka gorączka i dreszcze już od stanu podgorączkowego, brak wymiotów, nic nie jadł przez 4 dni, mąż zbadał brzuch i podejrzewał wyrostek, pojechaliśmy do pediatry, w brzuchu podobno był płyn /??/ zrobiono szybko badania krwi i wyszło crp 40 razy większe niż norma. pot ym crp lekarz się zorienował. Od razu silny antybiotyk.

      Czyli jednak trzeba robić badanie krwi od razu.
      • rosapulchra-0 Re: sepsa 10.02.12, 12:40
        Nie ma czegoś takiego, jak prawie sepsa.
        • lolinka2 Re: sepsa 10.02.12, 13:26
          podejrzewam, że chodzi autorce o podział na:
          1) Uogólnioną odpowiedź zapalną SIRS
          2) niewydolność narządową
          3) wstrząs septyczny

          gdzie stopnie 2 i 3 klasyfikowane są jako tzw. ciężka sepsa.
          I owszem, przy uogólnionej odpowiedzi zapalnej człowiek czuje się masakrycznie.... po czymś takim dochodziłam do siebie przez 2 m-ce.
        • nandadevir Re: sepsa 10.02.12, 15:47
          nie znam się na sepsie ale to był początek
    • justak1 Re: sepsa 10.02.12, 13:44
      Moja chrześnica tydzień przed wyjazdem do Egiptu dostała zatrucia- tak nam się wydawało.Po dwóch dniach, gdy nic nie przechodziło (wymioty i temperatura) matka zawiozła ją do szpitala. Pielęgniarki zaczęły się śmiać że z takim dużym dzieckiem (15 lat) z lekkim zatruciem nie przyjeżdża się na ostry dyżur. Lekarz nie widział potrzeby zostawiania młodej w szpitalu. Jednak nieugięta mama ubłagała żeby z racji tego że wyjeżdżają zrobić jej podstawowe badania. Okazało się, że gdyby dały się odesłać, za kilka godzin nie byłoby kogo ratować...(tak pogarszały się wyniki) Szpital ten nie miał tak potwornych wyników od dawna- słowa lekarza. uwielbiam moją Częstochowę...
      • melancho_lia Re: sepsa 10.02.12, 13:49
        Mnie wprawdzie nie z sepsą ale panie też usiłowały z dyżuru odesłać z lejącym się przez ręce, wymiotującym po uderzeniu w głowę trzyletnim dzieckiem (miałam skierowanie do szpitala)- twierdziły, ze pewnie się czymś zatruła, a guza nie ma. Na szczęście lekarz był przytomniejszy i przyjęli nas na oddział. ja ogólnie kocham naszą służbę zdrowia...
    • mruwa9 Re: sepsa 10.02.12, 20:31
      jak moglo dojsc do takiej sytuacji? Normalnie. Poczatki sepsy potrafia byc bardzo nieswoiste, w koncu goraczka u dziecka to powszechna sprawa.A gdy pojawiaja sie objawy samej posocznicy, potrafia postepowac tak piorunujaco, ze moze nie wystarczyc czasu na ratunek. U mojego dziecka zajelo to doslownie pol godziny- dziecko zupelnie bezobjawowe, okaz zdrowia, a po pol gdzoinie na izbie przyjec juz sie wykrzepialo i bylo jedna noga na tamtym swiecie. Ojcowsko-lekarskiej intuicji i szybkiej reakcji lekarzy w szpitalu zawdzieczamy zycie naszego dziecka.
      • osmanthus Re: sepsa 11.02.12, 00:38

        Dla znajacych angielski:
        www.stephensanigfoundation.org.au/symptoms.php
        • zefirek1612 Re: sepsa 11.02.12, 09:29
          mój synek zmarł z powodu sepsy ( po operacji), wstrząs septyczny. Mimo tego że był w śpiączce farmakologicznej tętno miał w granicy 140, wodobrzusze, wysoka gorączka, obkładali go lodem, podawali krew, osocze choć i tak wiedzieli że to na nic.
          • nabakier Re: sepsa 11.02.12, 09:49
            Zefirku, przeczytałam Twój blog sad
            [Ale dobrze, że idzie ku dobremu smile]
          • nastjaa Re: sepsa 11.02.12, 17:07
            U mojej córki pierwszym objawem sepsy była szybka akcja serca (170-180)- leżała wtedy w szpitalu na OIONie i miała podłączony pulsoksymetr, więc zwróciłam na to uwagę. Lekarze i pielęgniarki - powiedzieli mi, że to pewnie nic takiego, żeby odłożyć małą do łóżeczka i iść do domu. Dwie godziny później córka przestała oddychać, podłączono respirator, miała przetaczaną krew, potem jeszcze jelita przestały pracować (pojawiło się martwicze zapalenie jelit - NEC). Stan zagrożenia życia trwał 3 tygodnie, kolejne 3 tygodnie utrzymywały się problemy z nerkami,a od żywienia pozajelitowego, podawanych jednoczesnie 3-4 bardzo silnych natybiotyków i wielu innych leków pojawiła się cholestaza wątrobowa.
        • mruwa9 Re: sepsa 11.02.12, 10:51
          tak, ale objawy sepsy nie musza byc tak podrecznikowe. Moje dziecko nawet nie zagoraczkowalo, a objawy narastaly w ciagu minut, w ciagu 30 minut z obrazu pelnego zdrowia dziecko znalazlo sie w ciezkim stanie. Poza tym tam opisano objawy zakazenia meningokokami, a sepsa moze byc wywolana przez mase innych czynnikow, nie tylko przez meningokoki.
    • nangaparbat3 Re: sepsa 11.02.12, 17:17
      A ja zwróciłabym uwagę na to:
      Dramat rozegrał się w sobotę 28 stycznia. Już wieczorem poprzedniego dnia niespełna 14-miesięczna Alicja trochę gorączkowała. Rodzice się niepokoili, ale nieprzesadnie: małej właśnie rosły ząbki i ciężko to znosiła.

      Zaglądam czasem na forum niemowle i przeraża mnie, jak wiele objawów chorobowych matki przypisuja ząbkowaniu. To w ogóle pierwsza rzecz, jaka im przychodzi do głowy kiedy dziecko ewidentnie źle się czuje, nie je, gorączkuje.
      A drugie co mi się nasuwa, to nie tak dawne naśmiewanie się z przedmiotu "zdrowie" w liceach - przecież taki przedmiot można właśnie wykorzystać na przekazanie paru tych naprawdę istotnych informacji, od których może zależeć życie naszych dzieci, a których w nawale encyklopedycznej wiedzy w ramach dotychczasowego programu biologii nikt ze szkoły nie wynosi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka