Dodaj do ulubionych

młoda mama a podróż służbowa

    • 3onbingo Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 06:49
      Nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi, ale ja osobiście zawsze bardzo się cieszę gdy takie rzeczy wychodzą zaraz na początku. Jeśli kobieta okaże się dobrym pracownikiem, to pal go sześć, można o tym incydencie zapomnieć. Natomiast jeśli okaże się pracownikiem takim sobie to to zdarzenie przyda się do koszyczka spraw do omówienia przy ocenie rocznej i/lub w trakcie podejmowania decyzji o premii czy przedłużeniu umowy. Kodeks kodeksem, ale dla mnie równie ważne jest co potencjalny pracownik deklaruje w trakcie rozmów kwalifikacyjnych i rozumiem Twoje zniesmaczenie.
      • iin-ess Gratuluję konkluzji 13.02.12, 08:26
        Bez przesady rozmawiamy tu o jednorazowej sprawie. A ta wasza obrona to brań obosieczna. Wynika z niej jasno, żeby nie zatrudniać młodych matek. O to Wam chodziło? To gratuluję.
        • 3onbingo Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 08:48
          Wam? Ty serio uważasz, że to konkluzja ematek? Pracodawcy już dawno do takiej konkluzji doszli i powiem więcej - stosują ją w życiu. W procesie rekrutacji nie mogą zadawać pytań o rodzine i plany prokreacyjne a potem bach! Okazuje się, że nowo zatrudniona ma niemowle w domu i nie można jej przez 4 lata wysłać na żadną delegacje.... I sie po raz kolejny okazuje że można było problemu uniknąc zatrudniając faceta...
          • niebieska.oktawia Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 08:58
            przeczytalam caly watek i jestem w szoku. przez taka ROSZCZENIOWA postawe, trudno znalezc prace kobiecie, ktora jest w wieku rozrodczym/produkcyjnym.
            wiekszosc lasek, ktora jsie tutaj wypowiada w stylu: I DOBRZE, ZE NIE JEDZIE, KORZYSTA ZE SWOJEGO PRAWA!! jest zalosna.
            skoro pani na rozmowie cos deklarowala, to nie dziwie sie, ze autorka czuje niesmak a wy, drogie KWOKI, nie dziwcie sie, jak pracodawca rozwiaze z wami umowe w swietle prawa oczywiscie, ale po cichu wiadomo bedzie, ze chodzilo o dzieciaka i wasze zaangazowanie a wlasciwie jego brak.
            ktos tu wspomnial, ze jak ktos takie prawo wywalczyl (nie mozna wysylac pracownika w delegacje), to mial ku temu podstawy. no oczywiscie. to ja jeszcze proponuje, zeby dac kolejny punkt do KP: nielojalnym/niesumiennym pracownikom dziekujemy.

            dorek3, nie przejmuj sie gadaniem tych pan. ich jedynym osiagnieciem jest zapewne splodzenie bachora.
            • joxanna Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 09:10
              Nie, nie chodzi o roszczeniowość. Chodzi o odrobinę luzu - to nie jest tak, że dziewczyna jest strażakiem i ma jechać do pierwszego pożaru. Dajmy jej parę dni na przyzwyczajenie się do obowiązków, dziecku - na przyzwyczajenie się do innej rutyny codziennej i wszystko będzie ok. Bo stawianie sprawy na ostrzu noża w pierwszym dniu odbije się na wszystkich - nowa będzie zestresowana pie...tami, dorek będzie sfrustrowana i wściekła, że wydała polecenie i ktoś podjął dyskusję. A ta frustracja jest kompletnie niepotrzebna.

              A jeśli mówimy o 'większość ematek' - to podejrzewam, że gdyby powiedziała, że musi wrócić żeby wysikać i wyczesać psa, bo nie może go na tak długo zostawiać to 'większość ematek' uznałaby to za zupełnie naturalnesmile
              • niebieska.oktawia Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 09:17
                joanno, ale autorka watku powiedziala swojej pracownicy, ze taki wyjazd sie zbliza. na pewno ze sporym wyprzedzeniem. byc moze to nie bedzie jej pierwszy dzien w pracy.
                mnie najbardziej dziwi to, jak wiekszosc kobiet-z-jedynym-osiagnieciem-w-postaci-bachora (sorry, ale same takie wystawiacie sobie swiadectwo), naskakuje na autorke. prawo prawem, to co nie zapisane a ugadane podobno ma taka sama moc. juz nie mowiac o tym, ze takie wyjazdy sa potrzebne, zeby poznac innych pracownikow i wgryzc sie w strukture firmy.
                o roszczeniowosci pisalam, bo tutaj co druga pisze: MI SIE NALEZY. jak im sie nalezy to niech siedza i jedza tynk ze scian a nie robia taka reklame innym matkom.
                • claudel6 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 23:52
                  "wiekszosc kobiet-z-jedynym-osiagnieciem-w-postaci-bachora"
                  a Ty co, życiorys wszystkich e-matek znasz?
                  jak juz sie to dziecko ma, to szybko się zmienia perspektywa co jest realnym osiągnięciem w życiu, a co iluzja. i każdy normalny dzieciaty człowiek, bez wzgledu na płeć, Ci powie, że 100 razy większym osiągnięciem i trudniejszym projektem jest wychowanie dzieciaka na zdrowego psychicznie, szczęśliwego i przyzwoitego człowieka niż osiągnięcie nie wiadomo jakich stołków w korporacjach.
              • dorek3 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 09:45
                A te parę dni to dla jednej będzie tydzień, dla drugiej miesiąc a dla trzeciej pół roku. Tak, dziewczyna powiedziała, że za parę miesięcy będzie gotowa. I co mi z tej deklaracji teraz? Wyjazd jest teraz, nie ja go inicjowałam, nie ja go organizuję. Info o planach przekazałam tego dnia jedy sama dostałam wiedząc włąśnie że z maluchem trzeba się jakoś zorganizować.

                Nawet zaczęłąm się zastanawiać jak wymijająco wyjasnić nieobecność, ale tu licze na tak współpracowników, że wystarczy info, że "nie mogła" bo patrząc jak dzieczyny idą i wracają z macierzyńskich w UK to argument z dzieckiem mógłby być niezrozumiany.
                • joxanna Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 09:57
                  Słuchaj, a gdyby ona mogła wziąć ze sobą tę nianię i dziecko? nie wiem jak to jest organizowane, ale podróż pociągiem przecież jest realna. byłaby z dzieckiem, na miejscu niania by się zajęła, ona by poznała kogo trzeba, karmić może i o 16.45? Mnie by to satysfakcjonowało.

                  Ja sama pamiętam wyjazd służbowy jak moje dziecko miało 8 miesięcy i ja wychodziłam w trakcie spotkania do toalety wyciskać pokarm, bo już nie mogłam wytrzymaćsmile. Dziś to pamiętam jako zabawne, ale wtedy do śmiechu mi nie było.
                  • dorek3 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 10:03
                    To byłby czysty sadyzm. Wylot o 6 rano, 2 godziny lotu a później godzinny transfer z lotniska do biura. Tam kilka godzin na miejscu i analogiczny powrót. Ja bym nawet moich 8-latków nie wzięła.
                    • joxanna Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 10:06
                      No nie, samolotem to nawet ze względu na koszty byłoby bez sensu.
                      • iin-ess Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 10:32
                        ale bez przesady. dziecko jakoś 8 czy 9 godzin wytrzymuje bez cyca tak? Więc teoria o tym, że dziecko nie umie jeść z niczego innego jest bez sensu bo 9 godzin chyba nie siedzi o suchym pysku? Poz tym 9 miesięczne dziecko nie żywi się już tylko mlekiem! To zaledwie 3 godziny dłużej.
                        • policjawkrainieczarow Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 15:05
                          iin-ess napisała:

                          > ale bez przesady. dziecko jakoś 8 czy 9 godzin wytrzymuje bez cyca tak?

                          ale ona moze nie wytrzymac. Jesli czas karmienia jej przypadnie na trzygodzinna podroz w sluzbowym samochodzie lub samolocie, to jest ugotowana, albo ja mleko zaleje albo sie poryczy z bolu, przeciez tam nie zacznie odciagac pokarmu.
                          • gazeta_mi_placi Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 16:55
                            Zarówno na lotnisku jak i w samolocie są ogólnie dostępne toalety.
                            W przypadku samochodu na trasie są wszak stacje benzynowe gdzie można się zatrzymać.
                            • claudel6 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 23:54
                              ty chłop, mozesz nie wiedzieć, że jest spory odsetek kobiet, na ktorych żaden laktator nie działa. ja tak miałam, mogłam sobie odciągać godzinę i nic.
                • policjawkrainieczarow Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 15:00
                  > Nawet zaczęłąm się zastanawiać jak wymijająco wyjasnić nieobecność,

                  smile
                  IMO najgorsze, co można kobietom w pracy zrobić, to wymijająco tłumaczyć je z macierzyństwa. MacierzyNstwo happens i nikt nie powinien uwaażać, że należy się z niego tłumaczyć. Jeśli ludzie w centrali są na poziomie, to powiedzenie "mamy nową dziewczynę, na razie ma malutkie dziecko więc nie mogła się wybrac w dluzszą delegację, ale wkrótce ją poznacie", powinno wystarczyć. jesli ludzie z centrali nie są Polakami, to prawdopodobnie zrozumieją to jeszcze latwiej. No naprawde, czy jakis wymyslony powod bylby dla nich latwiejszy do przelkniecia? wazniejszy?
            • kol.3 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 18:01
              Jesteś arcynaiwna. Po powrocie z wychowawczego ( w domu niania i opieka na dzieckiem zorganizowana na full) nie odmawiałam jeżdżenia w delegacje, przy czym nie były to delegacje na jeden dzień, tylko parodniowe z pracą od rana do nocy. Myślisz że ktoś docenia że pracujesz, że się angażujesz? Wiesz, jaka jest odpowiedź pracodawcy? Dołożyć jej więcej. Pracy oczywiście, bo nie pieniędzy. Natomiast wszystkie roszczeniowe panie,jak to ładnie nazywacie, walczące o swoje spokojnie w tym czasie siedziały na miejscu, robiły co do nich należy od 8 do 16 i zgarniały podwyżki.
              Przychylam się że organizując durną nikomu niepotrzebną delegację, Dorek chciała zaprocentować u szefostwa kosztem dzieciatej pracownicy.
              • jamesonwhiskey Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 18:12
                >Myślisz że ktoś docenia że pracujesz, że się angażujesz? Wiesz, jaka jest odpowiedź >pracodawcy? Dołożyć jej więcej. Pracy oczywiście, bo nie pieniędzy. Natomiast wszystkie >roszczeniowe panie,jak to ładnie nazywacie, walczące o

                to juz tylko twoja nieudolnosc ze nie umiesz przekuc zaangazowania na apanaze
                • kol.3 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 18:19
                  Nie wysmętniaj się, chłopino. Mieszkamy w Polsce a nie w Szwajcarii. Tu nie ma żadnej logiki.
                  • claudel6 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 23:56
                    o tak! OT na ten temat: dzis dostałam informację od firmy, w ktorej starłam się o pracę, ze merytorycznie byłam najlepsza, ale postanowili zatrudnić innego kandydata..
              • zuzi.1 Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 18:19
                kol.3 napisała:"Przychylam się że organizując durną nikomu niepotrzebną delegację, Dorek chciała zaprocentować u szefostwa kosztem dzieciatej pracownicy. "

                Wydaje mi się, że to już trochę zbyt daleko idący wniosek.
                Dorek jest zszokowana, że młoda mama śmiała odmówic pani kierownik wyjazdu służbowego już na kilka czy kilkanaście dni po jej zatrudnieniu i jeszcze jako powód podała problemy z karmieniem dziecka...No to jest wręcz nie do pomyślenia zgodnie z profesjonalnym podejsciem do życia niektórych mam pracujących, mających już nieco bardziej odchowane dzieci (o tak szybko się zapomina o problemach przez które samemu często się przechodziło, najłatwiej zwalic na nieprofesjonalne podejście do pracy dziewczyny i orzec, że na pracwonika sie nie nadaje w związku z takim podejściem...)
                • gazeta_mi_placi Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 19:01
                  To dlaczego na rozmowie kwalifikacyjnej pracownica sprzedała iluzję, że wyjazdy nie są problemem? Mogła uściślić, że wyjazdy nie są problemem, ale np. dopiero od maja albo za trzy miesiące, nie zrobiła tego, jej problem.
          • iin-ess Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 10:28

            3onbingo napisała:

            > Wam? Ty serio uważasz, że to konkluzja ematek? Pracodawcy już dawno do takiej k
            > onkluzji doszli i powiem więcej - stosują ją w życiu. W procesie rekrutacji nie
            > mogą zadawać pytań o rodzine i plany prokreacyjne a potem bach! Okazuje się, ż
            > e nowo zatrudniona ma niemowle w domu i nie można jej przez 4 lata wysłać na ża
            > dną delegacje.... I sie po raz kolejny okazuje że można było problemu uniknąc z
            > atrudniając faceta...

            Jak czytam takie kwiatki to czasami nie dziwię się, ze jest takie podejście pracodawców.
            • gazeta_mi_placi Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 11:10
              Ale można zapytać o dyspozycyjność w razie ewentualnych nadgodzin i wyjazdów? I jeżeli taka mamusia na rozmowie o pracę powie, że nie ma problemu z wyjazdami, a potem wyjdzie, że nie może bo ma dzidzię w domu, to czy można ją pociągnąć do odpowiedzialności karnej? Wszak ustna umowa to także umowa równie ważna jak ta na papierze (inna sprawa, że trudniejsza do udowodnienia i wyegzekwowania).
              Moim skromnym zdaniem Panie feministki strzeliły sobie gola do własnej bramki (zapewne oczywiście chcąc dobrze) zmieniając prawo tak, że matka ma co prawda przywileje, ale kosztem pracodawcy, zatem logicznym jest, że duża część pracodawców będzie traktowała taką osobę jak śmierdzące jajo i starała się w miarę możliwość nie zatrudniać matek małych dzieci.
            • 3onbingo Re: Gratuluję konkluzji 13.02.12, 11:39
              A jakie ma byc podejście pracodawców? Pracodawca w starciu z młodą kobietą/matką pragnącą wykorzystywać swoje prawa na max zawsze dostaje w dupę więc co ma w sumie robić oprocz zakładania watków na ematce i zatrudniania tylko facetów w przyszłości?
    • pre-historia Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 09:12
      Widzę, że niektóre dziewczyny robią z ciebie potwora, który zmusza biedną kobietę do niepotrzebnej podróży.
      Mam odmienne zdanie.
      Dziecko ma dziewięć miesięcy. Delegacja jest jednodniowa. Nowo zatrudniona pozna osobiście ludzi z którymi będzie pracować. No i najważniejsze, dziewczyna wiedziała o ewentualnych podróżach a już na samym początku pracy odmawia wyjazdu. To źle rokuje na przyszłość.
    • tititu Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 09:14
      A ja w przeciwienstwie do wiekszosci uwazam, ze widzialy galy co braly i pracownica jak wziela te prace, to powinna w delegacje pojechac. Jak nie jest gotowa zostawic na 2 dni w roku dzidziusia rodzinie, to niech idze na wychowawczy i go sobie pielegnuje.
      Albo chce sie pracowac ambitniej i rozwojowo albo szuka sie pracy od 8 do 16, bez delegacji. Takie tez sa.
      • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 11:05
        Polecam takim Paniom pracę w naszych urzędach smile
        Tam wyjście o 15.10 z pracy (nawet jeśli nie ma się dzieci) traktowane jest jak patologia smile
        A do 12.00 czas spływa na kawkach, ciasteczkach i ploteczkach oraz na papieroskach.
        I to wszystko za nasze pieniądze.
      • role82 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 11:11
        Czytam i czytam i oczom nie wierzę.. jak to można w tak błahej sprawie lamentować..
        Dopiero ostatnie głosy są zdroworozsądkowe..
        Dziewczyna ewidentnie nieodpowiedzialna.. Tłumaczenie jej to jakaś dziecinada. (nie beę wchodził w szczegóły bo wszystko już chyba zostało napisane)..
        Takie zachowania tylko szkodzą innym młodym mamom..

        I mówię ta ja: ojeciec, mąż żony, która także jest młoda mamą, która po macierzyńskim wróciła do pracy i nie będąc zmuszaną sama chciała w delegację (w czym wspierałem ją od samego początku) od czasu do czasu wyjechać (dla dokształecenia się, odnowienia kontaktów itp)

        ps. osobiście drażnią mnie matki, które z ojców robią sierotki.. niepotrafiących zająć się (nakarmić) dzieckiem.. oczywiście w ich mniemaniu.

        Pozdrawiam szanowne forumowiczki
    • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 11:50
      Nadmienię, że nie tylko matce 9-miesięcznego niemowlaka przysługują przywileje matek karmiących i prawo do wyjścia z pracy godzinę wcześniej, matka dziecka półtorarocznego także ma takie prawo:

      forum.gazeta.pl/forum/w,570,133134662,133134662,_przywileje_matki_karmiacej_persia.html
      Biorąc pod uwagę forum Długie Karmienie Piersią, gdzie matki karmią nawet trzy latki warto aby pracodawcy wiedzieli, że karmienie piersią i przywileje z tym związane młodych matek nie kończą się na maksymalnie rocznym dziecku smile
    • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 12:03
      No trudno, swiat sie nie zawali jesli nie pozna ludzi z centrali. U nas tez sa tacy ludzie nie wazne czy kobiety czy dzieci. u mnie jest to tak:

      Na koniec roku jest ocena pracy pracownika, jednym z kryteriow przyznawania bonusow i podwyzek na kolejny rok jest wywiazywanie sie z delegacji - w moim przypadku mam 5 w roku. Zazwyczaj sa to wyjazdy z noclegiem. jesli panna ci bedzie skutecznie odmawiac wyjazdow, to polecisz jej po premii i tyle.
      • papalaya Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 12:46
        no jak to, dla autorki wątku poznanie ludzi z CENTRALI to niewątpliwy cel życiowy i automatyczny orgazm przy podaniu łapki prze szefa

        z CENTRALI pani, z CENTRALI...
        • duzeq Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 13:18
          Eno, papalaya, z poziomu trollowania cos zjezdzasz.

          Tu nie chodzi o, bacznosc! CENTRALE. Latwiej sie pracuje z ludzmi, ktorych sie widzialo. Dzidzi nic by sie nie stalo, dzidzie nie umieraja w dzikich meczarniach przy jednodniowej nieobecnosci matki.
          • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 18:12
            No wiesz, ludzie ktorzy nie pracowali w wiekszej firmie, nie maja pojecia o co chodzi. Owszem mozna wspolpracowac za pomoca maila i telefonu ale znacznie lepiej sie pracuje gdy sie te druga osobe widzi, a nie tylko literki na ekranie, zwlaszcza kiedy jest to wspolpraca stala, codzienna a nie sporadyczna.
            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 18:22
              Jasne, że lepiej gdy się osobiście znamy, ale aby taka współpraca w sposób bezporoblemowy przebiegała nie jest to konieczne i niezbędne, często wystarczą telefony i maile. Wiem o czym piszę i jak wygląda praca w takiej firmie.
              • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 18:59
                Skoro pracujesz w takiej firmie nikt Ci nie broni zatrudniać w niej wyłącznie pracownice - karmiące matki smile
              • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:42
                Jak zyje, a pracowalam dla kilku pracodawcow w mniejszych i wiekszych i baaaardzo duzych firmach w roznych krajach, szefostwo bardzo duzy nacisk kladlo na integracje miedzy dzialami (a dzialy czasem oddalone setki a nawet tysiace kilometrow). Nie bylo przepros, kilka razy w roku trzeba bylo tylek ruszyc i sie z ludzimi spotkac. Na telefon i maila to mogly pracowac osoby pelniace funkcje przynies, podaj, pozamiataj.
                • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:44
                  A robili wyjątki dla matek?
                  • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:52
                    Mam dwuletnie dziecko. W zeszlym roku bylam na wyjazdach najczesciej z calego dzialu (jakies 5-6 razy w sumie). Dla mnie to jedyny czas gdy moge pomoczyc sie w wannie przez godzine, poczytac ksiazke w lozku, nikt mnie nie kopie po plecach i nie zawyje w nocy. Moge zostawic telefon na wierzchu, kosmetyki, lakiery do paznokci, moge sobie po spotkaniu polatac po sklepach bez zegarka w rece, albo wyjsc do fryzjera i wieczorem ze znajomymi z pracy na drinka do baru, a nawet NAWET zapalic papierosa w lozku! Uwielbiam delegacje!
                    • joxanna Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:54
                      >a nawet NAWET zapalic papierosa w lozku!<

                      W HOTELU???? A ja zawsze zakładam, że w tych pokojach nikt nie pali!
                      smile
                      • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 10:16
                        sa pokoje dla palacych i niepalacych
    • woman_in_love ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 13:21
      i to, że z młodej matki jest kiepski pracownik. Olaboga.

      Wyjazd na 12 h to nie jest żadna delegacja. Rozumiem gdyby kazali tak jeździć 2 razy w tygodniu, to sama bym podziękowała bo na przedstawiciela się nie pisałam. Ale jeden wyjazd na początku pracy i raptem kilka potem (zgodnie zresztą z tym jak było umawiane na początku) to naprawdę nie jest tragedia. Po prostu w tym wypadku potwierdziło się to, że z młodej matki nie jest dobry pracownik. Szkoda.
      • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 13:39
        Nie uogólniaj, ona jeszcze nie pracuje zbyt długo, jakim jest pracownikiem okaże się, ale dopiero za kilka m-cy.
        • dorek3 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 13:42
          Lepiej, ona jeszcze w ogóle nie pracuje.
          • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 13:51
            Tym bardziej, bezpodstawne jest ferowanie wyroków o tym czy jest/będzie dobrym, czy złym pracownikiem, to się dopiero okaże "w praniu"...
            • woman_in_love Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:03
              Oczywiście. Będzie idealnym pracownikiem hehe.
            • jamesonwhiskey Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:21
              > Tym bardziej, bezpodstawne jest ferowanie wyroków o tym czy jest/będzie dobrym,
              > czy złym pracownikiem, to się dopiero okaże "w praniu"...

              no to sie uspokoj bo juz 15 post wyprodukowalas jaka to ona bedzie swietna
              na razie mamy cfaniare ktora sie wykraca rakiem z tego co powiedziala na rozmowie
              i roznie dobrze moze byc olewusem ktory sie do niczego nie nadaje
              • gazeta_mi_placi Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:25
                Matka małego dziecka, zwłaszcza taka karmiąca piersią w żadnym wypadku na tym forum nie może być olewusem i byle jakim pracownikiem. Przecież matki małych dzieci to super pracownice, ino na pracodawców paskudnych ciągle biedule trafiają...
                • jamesonwhiskey Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:28
                  > orum nie może być olewusem i byle jakim pracownikiem. Przecież matki małych dzi
                  > eci to super pracownice, ino na pracodawców paskudnych ciągle biedule trafiają.

                  jak je ktos zatrudni bo wiekszosc latami "poswieca sie rodzinie" ,
                  "umozliwia prace zawodowa mezowi"
              • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:28
                "cfaniakiem" to jesteś Ty i w dodatku rzadko używasz słownika ortograficznego, w ani jednym poście nie napisałam, że będzie świetna, tego nikt na chwilę obecną nie wie, okaże się to w czasie okresu próbnego. Uważam tylko, że taki "incydent" o którym napisała dorek, znając jednocześnie przyczynę odmowy dziewczyny, nie dyskwalifikuje jej już na wstępie jako pracownika.
                • jamesonwhiskey Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:33
                  > znając jednocześnie przyczynę odmowy dziewczyny, n
                  > ie dyskwalifikuje jej już na wstępie jako pracownika.

                  no wlasnie ta przyczyna to totalna sciema
                  moze nie zna jezyka
                  moze sie boi latac
                  nie wiadomo
                  • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:42
                    No świetnie, Ty już znasz odpowiedź, znajomośc języka to się sprawdza na rozmowach kwalifikacyjnych, osoba znająca język nie będzie miała problemu z określeniem poziomu znajomości języka kandydata. Jak rozumiem ten etap odsiewu dziewczyna przeszła pozytywnie.
          • delecta Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:03
            dorek3 napisała:

            > Lepiej, ona jeszcze w ogóle nie pracuje.
            No i raczej nie powinna. Przynajmniej w tej firmie.
            • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:12
              Jak czytam Wasze wypowiedzi to mi gorzej, kobieta kobiecie wilkiem..., i ten stereotyp też się niestety potwierdza na tym forum. Same profesjonalne, zawodowe roboty, bez krzty empatii, zrozumienia i grama człowieczeństwa.
              • gazeta_mi_placi Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:23
                Ile firm prowadziłaś i ile osób zatrudniałaś (oczywiście umowy na stałe, żadne tam umowy zlecenia czy inne śmieciówki), dziękuję za odpowiedź.
                • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:39
                  A uważasz, że tylko w takim przypadku mam prawo się wypowiedziec? Znam układy w firmach i tego rodzaju wyjazdy, robienie z czegoś takiego problemu jest zwykłym widziwianiem. Takie wyjazdy to często strata czasu i pieniędzy pracodawcy i czasu pracownika. A postawę dziewczyny jestem w stanie zrozumiec. Tu nie chodzi o wyjazd w sprawie podpisania lukratywnego kontraktu z klientem, ale o wyjazd czysto integracyjny, mający służyc osobistemu poznaniu kilku czy kilkunastu osób z centrali firmy. Ta dziewczyna nawet jeszcze nie zna dobrze zakresu swoich obowiązków, nawet nie przepracowała jeszcze ani 1 dnia w firmie, a ma już ludzi poznawac, niech najpierw pozna o co kaman w robocie, niech ją najpierw dorek przetestuje czy się do tej pracy nadaje, a dopier potem przyjdzie czas na takie wyjazdy integracyjne. No ale często niestety w takich firmach pracownik jest traktowany jak niewolnik, który na każde skinienie swego pana i władcy w czasie doby, powinien fikac koziołki zgodnie z wolą pana...
                  • gazeta_mi_placi Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 17:01
                    Wcale nie musi, są jeszcze wszak zasiłki dla bezrobotnych.
              • delecta Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:42
                Ale dlaczego wilkiem? Na zasadzie, że skoro mnie było ciężko, to niech i jej będzie? To mylisz się.
                Ja nie pracowałam zawodowo, jak dziecko było bardzo maleńkie, nie korzystałam też z urlopu. Ale czasy się zmieniły i rozumiem, że szkoda każdego dnia bez firmy (piniędzy, ubezpieczenia, perspektywy emerytury itp.).
                Dziewczyna jednak nie żyje w próżni, ma jakiegoś męża, chłopaka, który tez może wziąć urlop, może babcię..
                Jak się nie ma takiego zaplecza, to przy takiej akurat pracy po prostu się jej nie bierze.
                • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 15:03
                  "Dziewczyna jednak nie żyje w próżni, ma jakiegoś męża, chłopaka, który tez może
                  > wziąć urlop, może babcię..
                  > Jak się nie ma takiego zaplecza, to przy takiej akurat pracy po prostu się jej
                  > nie bierze."

                  To tylko teoria delecta, pytanie czy sobie ze wszystkim te osoby przy dziecku poradzą, przy tak długiej nieobecności mamy. Ludzie mają rózne układy, umiejętności i możliwości. "Incydent" ze strony dziewczyny jak na razie był jednorazowy, wierzę, że szczerze powiedziała co jest tego przyczyną. Jesli się ogarnie i swoje problemy poukłada, to nie widzę przeszkód dlaczego miałaby się nie kwalifikowac jako pracownik tej firmy. Jezeli w przyszłości odmówi kolejnych obowiązków powołując się na podobną przyczynę, wówczas zrozumiem twierdzenie, że się do tej pracy nie nadaje...bo ma niepoukładane życie rodzinne. Wyrokowanie na podstawie jednego zdarzenia, to jak wróżenie z fusów.

                  • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 15:21
                    Ostatnio w gazeta.pl był artykuł na temat tego jak wygląda kwestia pracy młodych rodziców mających małe dzieci w Szwecji, jakie jest podejscie pracodawców do tego tematu, człowieczeństwo i normalnośc biła wręcz na każdym kroku z tego artykułu, w Polsce jesteśmy jeszcze mentalnie i nie tylko, 100 lat za murzynami jeśli chodzi o ten temat. Przykre to i trudne do zaakceptowania. I ta pseudo polityka prorodzinna, objawiająca sie brakiem normalnego dostępu do żłobków, przedszkoli, szykanowanie młodych mam przez pracodawców, zwalnianie mam tuz po powrocie z macierzyńśkiego itp. same kwiatki, w jakim chorym kraju my żyjemy wypadałoby się zapytac????
                    • gazeta_mi_placi Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 16:53
                      To czemu w tej cudownej Szwecji coraz więcej przypadków depresji? I pajdokracja w tym kraju coraz częściej się przejada.
                      • zuzi.1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 17:58
                        Nie wiem czemu, nie zgłębiałam tego zagadnienia. W Polsce chore jest to, że tworzy się taką fikcję i wtłacza się medialnie ludziom do głowy, że kobieta mająca małe dziecko, jeżeli już zdecyduje się na pracę, to POWINNA byc nie mniej dyspozycyjna od swojego kolegi singla bez obciążeń w postaci dzieci. To jest chore. Nie tak to powinno wyglądac. Tu nie powino byc takiej fikcji, kobieta ma dziecko i tyle, w związku z tym ma przez jakiś czas określone prawa i tyle, ktoś te dzieci musi rodzic i musi CHCIEC je rodzic. Jeżeli kobiety z małymi dziecmi będą traktowane na rynku pracy tak jak obecnie, to niedługo wyginiemy.
                        • gazeta_mi_placi Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 18:58
                          Osoby bezdzietne też mogą mieć obciążenia poza pracą, choćby opieka nad schorowanymi rodzicami albo dodatkowa praca bo z jednej np. się nie mogą utrzymać. To nie jest tak, że singiel ma nieograniczony czas lub mniej warty czas od matki dziecka, choć matki lubią uważać, że to ich czas (ten po pracy) jest najcenniejszy smile
                          Zaś single czy osoby z dorosłymi dziećmi zwyczajnie czas po pracy marnują, zatem nic się nie stanie jeśli zostaną dwie godziny dłużej (w odróżnieniu od matki Polki, której czas po pracy jest cenny).
                          • joxanna Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 19:19
                            >Osoby bezdzietne też mogą mieć obciążenia poza pracą, (...) Zaś single czy osoby z dorosłymi dziećmi zwyczajnie czas po pracy marnują<

                            I właśnie pracodawcy wszystko to powinni wziąć pod uwagę - tzn każdy ma prawo po normalnych godzinach pracy na: dzieci, rodziców, chomiki, scrabble, kino, czy puszczanie bąków we własnej wannie. Nie będzie potrzeby uprzywilejowywania dzieci, jeśli prawa wszystkich będą respektowane.

                            Ale to nie ma związku z wątkiem.
                        • izabellaz1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 20:25
                          Problem w tym, że u nas najczęściej taka kobieta ma postawę roszczeniową i niewiele daje z siebie jako pracownik. Widzę jak to wygląda. I nie chodzi o to, że ja daję z siebie 150%, a ktoś 30% i to ja jestem ta co "powinna". Ja mam zadania do wykonania i mam świadomość tego, że na moich barkach spoczywa ich realizacja, a odpuszczenie sobie może mieć przykre następstwa dla firmy. I teraz wychodzi na to, że to ja jestem frajerką, bo pracuję, a komuś wszystko jedno i wychodzi o 14 do domu? I pracuję de facto również na tę osobę, która sobie odpuszcza.
                          Myślę, że takie otoczone opieką mamy ze Szwecji mają zupełnie inną świadomość siebie jako matki i jako pracownika.
                          • policjawkrainieczarow Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 21:30
                            izabellaz1 napisała:

                            > Problem w tym, że u nas najczęściej taka kobieta ma postawę roszczeniową i niew
                            > iele daje z siebie jako pracownik.

                            Nie, problem jest w tym, ze ty oceniasz te konkretna matke na podstawie tego, co "u was najczesciej jest", a nie na podstawie tego, co ona robi.
                            • izabellaz1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 21:51
                              1. Nikogo nie OCENIAM
                              2. Nie tego co robi, a chyba czego nie chce robić.
                  • izabellaz1 Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 20:19
                    Ale podany przez nią powód, to było opuszczenie karmienia o 17, a nie niemożność pozostawienia dziecka z kimś podczas jej nieobecności.
                    I czy jednodniowa delegacja, to "tak długa nieobecność mamy"?
      • iwles Re: ależ wy potwierdzacie stereotypy 13.02.12, 14:09

        a skąd taka ocena, jakim jest/będzie pracownikiem?

        Z tego, co Dorek napisała, to nawet nie byłoby spotkanie merytoryczne, ani w żaden sposób nie odnoszące się do jej obowiązków. Miałoby to być spotkanie, na którym naocznie zobaczyłaby ludzi, z którymi będzie później mailować, rozmawiać telefonicznie itp. Podejrzewam, że to bardziej polegałoby na przedstawieniu jej tamtym pracownikom, a nie odwrotnie, bo jak znam życie, ona sama niewiele by z tego spotkania wyniosła, twarze, osoby, nazwiska i stanowiska pewnie zlałyby się w jedno. Tak więc wyjazd raczej dla niej małoprzydatny, a wymagający sporych zmian logistycznych w domu.

        Dlatego wydaje mi się, nie ma co bić piany i oceniać jej po tym incydencie.

        Ten wyjazd zresztą, podpada mi bardziej pod punkt "inne prace zlecone przez zwierzchnika" niż pod obowiązki służbowe, może dlatego Dorek poczułaś się z lekka zlekceważona? smile
    • izabellaz1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 14:18
      W tym przypadku masz rację. Jeśli ta pani jest na okresie próbnym jeszcze, to daj jej jeszcze ze dwa zlecenia delegacji w tym czasie. Jak odmówi wszystkich trzech w sumie, to będziesz miała jasność co do przyszłej współpracy.
      • iwles Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 14:22

        sugerujesz, żeby złosliwie wymyśliła jej całkiem niepotrzebne wyjazdy ?
        • izabellaz1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 14:27
          iwles napisała:

          > sugerujesz, żeby złosliwie wymyśliła jej całkiem niepotrzebne wyjazdy ?

          Nie złośliwie, a żeby przekonała się z kim ma do czynienia. Bo jeden raz, to faktycznie mogło kobiecie coś wypaść. Chociaż wytłumaczenie tak czy owak uważam za niedopuszczalne.
    • edelstein Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 18:14
      Ja bym pojechala,ale tylko wtedy gdybym o wyjezdzie zostala poinformowana odpowiednio wczesniej i udalo mi sie zorganizowac dziecku opieke po 16kiedy musi byc odebrany z przedszkola.Nie wiem jak jest w wypadku karmienia,nie przerabialam tego tematu,wiec czy da sie te karmienie przeskoczyc czy nie,ale moim zdaniem jesli ktos deklaruje,ze nie bedzie problemu to pracodawca ma prawo zakladac,ze tak bedzie(pomijam wypadki losowe).Kurcze matki same rzucaja sobie klody pod nogi.To,ze ma sie prawo rozumiem,ale nalezy pracodawcy powiedziec,ze owszem wyjazdy,ale po odstawieniu od piersi,albo dopiero gdy dziecko skonczy rok czy co tam jeszcze,a nie twierdzic,ze to nie problem,a potem zaslaniac sie pargrafami,tak sie nie robi.Pracodawca ma prawo byc zniesmaczony,tez bym byla.Tak to widze jako matka.
      • izabellaz1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 18:42
        Tym bardziej, że przecież istnieje możliwość mrożenia pokarmu.
        • kamelia04.08.2007 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:06
          tu nie chodzi o brak pokarmu o 17.00, tylko o to, ze tak hop siup nie można sobie nie nakarmic. Laktacje ma tak na razie ustawiona, z czasem bedzie mogla sobie pozwolic na taka delegację. Na razie leci na leb na szyje do domu z cieknącym cycem.
          Ale co moze wiedziec o tym ta, co butelka karmila, czy tylko 2 tygodnie, bo "jej pokarm sie skończył".
          • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:08
            To dlaczego na rozmowie kwalifikacyjnej gdy padło pytanie o ewentualne wyjazdy nie powiedziała, że wyjazdy tak, ale dopiero za np. dwa miesiące?
            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 23:00
              Bo jeszcze nie jest na tyle otrzaskana z życiem, żeby dokładnie wiedziec co powinna w takiej sytuacji powiedziec, żeby w razie czego pani kierownik nie czuła się olana...
              • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 23:28
                Dorek zbytnio identyfikuje się z firmą i tego rodzaju sytuacje traktuje jako rodzaj zniewagi w stosunku do firmy i oczywiście niej samej, jako reprezentantki tej firmy...Straszne podejście, jakby ktoś nie wiedział, to tak się właśnie dzieje z człowiekiem po kilku czy kilkunastu latach pracy w korporacji międzynarodowej. Pranie mózgu na codzień. W końcu korporacja staje się człowiekowi równie bliska jak ojciec z matką razem wzięci.
                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 23:31
                  A w niektórych przypadkach nawet bliższa od ojca z matką.
                • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 10:14
                  zuzi.1, grałaś w totka ostatnie? Jeśli nie to naprawdę powinnaś. Masz zadatki na wóżkę więc może i skreślac będziesz odpowiednio.
                  Wypisujesz jakieś koszmarne farmazony na podstawie własnego, wyimaginowanego obrazka, chyba rodem z Faktu albo SE. Nie znasz mnie, mojej firmy, dorabiasz teorie i nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Juz mi się nie chce tłumaczyć i powtarzać, do Ciebie i tak nie dotrze.
                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 11:53
                    Dorek, do mnie nie musi docierac to co piszesz, mamy po prostu odmienne punkty widzenia na tą kwestię i tyle... Nie tylko ja tak sądzę w tej sprawie, takich "roszczeniowych" jak to niektóre panie nazwały pan jest w tym wątku więcej. Ty znacznie bardziej identyfikujesz się ze swoją firmą i z własną karierą niż z młodą mamą i jej dylematami. Ot tyle w temacie. Takie kobiety jak Ty rzeczywiście zrobią karieręw korporacji, posiadasz wszelkie cechy charakterologiczne dobrego managera, wyciskacza cytryn. Pozdrawiam i zdrowia życzę, oby jak najdłużej Ci dopisywało.
                    • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 11:57
                      A co zazdrościsz? Że jesteś na tak niskim stanowisku, że nie możesz decydować którego pracownika zatrudnić albo nawet jaki tusz do drukarki zamówić?
                      Załóż własną firmę i zatrudniaj ludzi wg własnego klucza np. matki karmiące piersią (oczywiście te świadome swoich przywilejów), jak już rozkręcisz firmę daj mi znać, chętnie się zatrudnię w niej, choćby na stanowisku sprzątacza smile
                      • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:02
                        Nie ma czego zazdroscic, uwierz mi, id do pracy w korporacji to szybko się o tym przekonasz i przestaniesz wypisywac gazetko swoje dyrdymały, zobaczysz jak w takich firmach praca wygląda i jak się traktuje ludzi. Pozdrawiam Cię gorąco wink
                        • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:48
                          Pracowałam w krakowskiej korporacji jako młoda osoba, dokładnie Barbakan.
                    • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 11:59
                      Jedyne co mi się nie zgadza w Twoim zachowaniu to to, że ciągle w każdej najdrobniejsze sprawie radzisz się na forum. Zazwyczaj osoby zarządzające są b. samodzielne zarówno w myśleniu jak i działaniu. Czekam z niecierpliwością na kolejne Twoje wątki już po zatrudnieniu dziewczyny na okres próbny, wyobrażam sobie, że mogą one dotyczyc np. następującej kwestii: "Dziewczyny, ostatnio sietnie mi doradziłyście w sprawie kwestii wyjazdu służbowego młodej mamy, obecnie proszę o Wasze opinie w kolejnej sprawie, młoda mama niestety, pomimo poinformowanie jej w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, nie przestrzega kwestii DRESS CODE ustalonego w Firmie, dziś pojawiła się ubrana w czerwoną spódnicę tuż przed kolaną i żółtą bluzeczkę z dużym dekoltem, co ja mam z nią zrobic, jak to wytłumaczyc w Firmie? wink"
                      • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:03
                        Znajdź mi w tym wątku jedno zdanie w którym się kogoś pytam o radę?
                        • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:09
                          Dobrze, w takim razie doprecyzuję swoją wypowiedz, w tym wątku jak rozumiem chodzi Ci o komentarz do zaistniałej sytuacji. A w poprzednim/-ch o radę...Pozdrawiam
                    • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:00
                      zuzi.1 napisała:
                      > Nie tylko ja tak sądzę w tej sprawie, takich "
                      > roszczeniowych" jak to niektóre panie nazwały pan jest w tym wątku więcej. Ty z
                      > nacznie bardziej identyfikujesz się ze swoją firmą i z własną karierą niż z mło
                      > dą mamą i jej dylematami. Ot tyle w temacie. Takie kobiety jak Ty rzeczywiście
                      > zrobią karieręw korporacji,

                      Czyli kobiety takie jak Ty nie powinny podejmować pracy, z której nie zamierzają się wywiązywać. Proste? Naprawdę tak ciężko nie oszukiwać pracodawcy? Niektórych przerasta?
                      • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:05
                        Nie moja droga zazwyczaj to pracodawcy w bardzo zawoalowany sposób oszukują takie panie, a nie odwrotnie.
                        • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:13
                          zuzi.1 napisała:
                          > Nie moja droga zazwyczaj to pracodawcy w bardzo zawoalowany sposób oszukują tak
                          > ie panie, a nie odwrotnie.

                          Nie rozmawiamy o 'zazwyczaj' tylko o konkretnym przypadku. Masz rację - mamy różne zdania. Ty popierasz kłamstwo i oszustwo - ja nie.
                          • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 13:40
                            Tak mamy odmienne zdania, nie, nie popieram kłamstwa i oszustwa, nie wmawiaj mi nieprawdy- bo to czysta manipulacja.
                    • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:02
                      Ale Ty sie mylisz. Wyciągsz daleko idace wnioski, stawiasz śmiałe tezy które nie znajduja pokrycia w rzeczywistości. Gdyby było tak jak piszesz pracowałabym w tzw Big Pharmie.
                      Faktycznie tego nie wykluczam, ale czekam aż moje dzieci podrosna tak aby ta "kariera" nie odbywała się ich kosztem. Być może zresztą nigdy mi sie to nie uda bo "będzie za późno".
                      • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:11
                        Skoro pharma ma centralę za granicą, to spokojnie można uznac, że do small pharma raczej nie nalezy, może do medium bardziej.
                • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 11:45
                  Nie ma obowiązku zatrudniania się w korporacji.
              • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 11:47
                Biedula, taka nie otrzaskana z życiem a dobrze wie, że może bezkarnie na rozmowie kwalifikacyjnej powiedzieć jedno byle dostać pracę, a potem zgodnie z obowiązującym prawem które biedulka nie otrzaskana z życiem tak dobrze zna zrobić coś innego smile
          • izabellaz1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:16
            To niech siedzi w domu i karmi, zatrudni się gdzieś na pół etatu tam gdzie nie trzeba opuszczać dzielnicy przez najbliże pół roku, albo niech mówi prawdę bo marnuje czyjś czas i pieniądze na rekrutacje.
            • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:17
              Dokładnie, napisałam prawie dokładnie to samo.
              • wioskowy_glupek Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:27
                Dorek, zlituj się ty naprawdę liczyłaś na tym forum na zrozumienie ?? Proszę Cię...
                IMO masz prawo się czuć oszukana bo dziewczyna Cię bezczelnie okłamała i jeżeli teraz jako nowy pracownik nie ma skrupułów to i nie licz na to że później będzie miała. Niestety zwolnić jej nie możesz i to jest ból...

                Ja bym jej wydała polecenie służbowe i tyle, jeżeli jeszcze karmi to niech sobie pokarm odciągnie żeby jej cysie nie pękły... i jedzie. Oczywiście w myśl przepisów ona może to polecenie olać, ale też będzie miała gdzieś już zakodowane że odmówiła wykonania polecenia służbowego i będzie się mieć na baczności prawdopodobnie.

                Bez przesady, pracownik też ma znać swoje miejsce... I żeby nie było sama jestem pracownikiem nie pracodawcą.

                Nie ma o co afery robić, wiadomo ale nie lubię takiej impertynencji...
                • inguszetia_2006 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:42
                  wioskowy_glupek napisała:
                  Bez przesady, pracownik też ma znać swoje miejsce...
                  Witam,
                  Uwielbiam cię;-D
                  Zapomniałaś dodać, że "podwładny ma mieć wygląd lichy i durnowaty";-P
                  Pzdr.
                  Inguszetia
                • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:44
                  Tak, dochodze do wniosku ze uprawiam swoisty masochozim zamieszczając posty dotyczące generalnie tematu "matka w pracy" na emamie.

                  Ale faktycznie mam juz ugruntowane przekonanie, że każdy jest kowalem własnego losu. Niech sobie te wszystki młode mamy korzystaj ze swoich prawnień na 100% przez 4 lata. W końcu sie okaze ze tylko wybitne jednostki znajdą zatrudnienie dopóki nie wejda w okres pokwitania albo nie beda miec dwójki dzieci. A do tego czasu niech króluja umowy śmieciowe.
                  • izabellaz1 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:57
                    Tylko widzisz przez to dostają po nosie te kobiety, które traktują swoją pracę odpowiedzialnie. Moje dziecko miało rok jak wyjechałam na tygodniową delegację na drugi koniec Europy, bo wymagał tego projekt.
                    • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 10:15
                      Zgadzam sie z Tobą w 100%.
          • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:39
            Ale co moze wiedziec o tym ta, co butelka karmila, czy tylko 2 tygodnie, bo "jej pokarm sie skończył".

            To do mnie?
            • duzeq Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 21:59
              Nie bierz sobie tego do serca. Kamelia swojego czasu walczyla agresywnie o kazda krople mleka z matczynego cysia na Niemowlu, a butelka byla przejawem zua najwyzszego.
              W zwiazku z tym miewa do tej pory odjazdy w tym kierunku - jak widac.

              Tylko ja mam tu pytanie: co ta pani robi przez 8 godzin w pracy? No bo przeciez laktacja nie wie, ze na 8 godzin ma sie skonczyc i siknac fontannta o 17...?

              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 22:11
                Ja tez walczyłam może nie o mleko (tego miała tyle ze pierwsze modyfikowane młodzi dostali w 18 mż czyli pół roku po odstawieniu), ale o to żeby te moje potworki cos zjadły. A niestety odruch ssania sie nie rozwinął sam, trzeba było go ręcznie wpracować. Niezapomniane chwile karmienia przez 20 min kazdego dziecko co 3 godziny...
              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 13.02.12, 22:13
                Co do laktacji to nie wiem, może bedzie przychodzic do pracy z laktatorem. mi to nie przeszkadza tyko kłopot trochę z warunkami bo mamay "akwaria"
                • melancho_lia Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:03
                  W łazienkach też macie "akwaria"? Nowocześnie, nie powiem tongue_out
                  • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:05
                    Sciąganie mleka nad WCtem jakos mi nie pasuje. Ale moze innym wszystko jedno.
                    • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:13
                      Skoro jest palarnia to mógłby byc też kącik do ściągania mleka dla mam...co by w kiblu nie musiłay tego robic. Jako osoba zarządzająca i kobieta może wyjdź z taki wnioskiem w Firmie w pryszłości, kącik metr na metr spokojnie wystarczy wink
                      • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:19
                        W wiekszych firmach a zwlaszcza takich z zakladem produkcyjnym sa (powinny) byc pokoje pierwszej pomocy z lezanka, apteczka, umywalka. U mnie w pracy mimo ze to zwykly biurowiec taki pokoj jest i moze byc wykorzystywany wlasnie w celu sciagania mleka na przyklad.
                        • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:23
                          Najpierw zuzi z palarnia teraz ty z zakładem produkcyjnem. Dziewczyny, nie twórzcie nowej rzeczywistości.
                          Jest ogólnodostepna łazienka z przechodnią częścią umywalkową. Może świat się nie zawali jak ktoś się tam zamknie, zostawiam to zainteresowanej.

                          Jestem przecież jędzą i będę tłamsić młoda matke więc jeszcz emam jej szukac miejsca do ściągania mleka?
                          • melancho_lia Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:28
                            No to nie musi nad kiblem ściągać, może nad umywalką. Sama sobie przeczysz.
                            • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:38
                              jak jej nie będzie przeszkadzać że ktoś włazi i wyłazi co chwila to niech ściąga sobie nad umywalką
                              • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 13:54
                                Raczej włąsnei będzie jej przeszkadzac i zrobi to pewnie biedna w kiblu, co by się na widok ogólny nie wystawiac, takie są polskie realia często...
                              • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:05
                                no faktycznie nie bedzie przeszkadzac....
                                Odwiedzila mnie niedawno kolezanka matka karmiaca. Zwiedzalysmy Londyn tylko 5 godzin dziennie bo musiala odciagnac mleko. Nie chciala robic tego w zadnym kiblu w zadnej restauracji ani muzeum. Bo jej przeszkadzalo.
                                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:07
                                  Pewnie niejedna z pan w tym dorek, napisze, że ma przecież wybór, może albo zaprzestac karmienia piersią przed poójsciem do pracy albo po cholerę się wogóle do tej pracy pcha, skoro olaboga jeszcze chce dziecko karmic piersią....
                                  • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:10
                                    Widzisz, kompletnie mnie nie znasz i źle odbierasz. Nie, absolutnie nie. Ja na jej miejscu wziełabym laktator ze soba jesli laktacja jest spora, a dziecko przez tę jedna dobę (niecałą) byłoby nakarmione z łyżeczki. Koniec i kropka. Dalej karmiłabym sobie piersią jak zresztą robiłam z moim synami
                                    • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:12
                                      porzadny laktator z ktorym mozna isc miedzy ludzi liczac na to, ze nie spedzi sie w odosobnieniu godziny kosztuje dosc duzo, skoro pani nie pracuje na stanowisku kierowniczym w korpo, moze go zwyczajnie nie miec...
                                      • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:14
                                        Nie martw się, posiada smile
                                        • sueellen Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 21:18
                                          No nie wiem, ja niby mialam porzadny laktator aventu a i tak mi mleko podczas odciagania cieklo i musialam sciagac podkladajac pieluche tetrowa a i tak najczesciej przebierac sie.
                                          • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 22:49
                                            Co za problem wziac laktator, pieluche i zapasowy ciuch do kibla w samolocie i odciagnac i sie przebrac jedno reko, albo zatrzymac delegacyjny samochod na rubiezach i udac sie w krzaki (w drodze na lotnisko). Kobieta radziecka nie takie rzeczy robi z palcem w dupie.
                                      • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:18
                                        No jakies 4 stówy taka medela na baterie, tak mi się wydaje. Dla niektórych taka kasa, to majątek.
                                    • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:17
                                      To była tylko drobna ironia dorek z tym, nie odbieram Cię mimo wszystko źle, naprawdę.
                            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 13:53
                              Tak, w towarzystwie innych pań akurat myjących sobie ręce lub zęby...
                          • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:44
                            Powinnaś jej jeszcze kupić nowoczesny laktator (wrzucisz spokojnie w koszta firmy wink ).
                            A gdybyś była bardziej obrotna i mniej egoistyczna zorganizowałabyś na terenie firmy darmowy żłobek lub przedszkole dla dzieci pracowników.
                            Oczywiście koszty wynajęcia powierzchni pod żłobek i opiekunek pokryłaby firma.
                          • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 13:51
                            Dorek, to nie o to chodzi, że masz jej szukac miejsca do ściągania, pomyśl dorek o tym, że Ty jako jedna z niwielu zapewne kobiet mająca jakiś wpływ na politykę swojej firmy (chocby i dot. tylko tak małych kwestii jak miejsce do ściągania mleka) masz realny wpływ na to, jak może wyglądac praca kobiet w Twojej firmie. Masz wpływ na to, czy pojawi się takie udogodnienie jak kącik do ściągania mleka czy też nie. Twoje koleżanki na podrzędnych stanowiskach mogą sobie co najwyżej o takim wpływie pomarzyc. Dorek zamiast doszukiwac się w odpowiedzi młodej matki podstępu, oszustwa, braku lojalności w stosunku do Ciebie i do firmy, lepiej zmien swoją misję i zrób coś w tej Firmie dla innych kobiet...wiele pań będzie Ci dozgonnie wdzięcznych...To tak jak ze wszystkimi udogodnienami w życiu kobiet, długo trwa walka o prawa, ktoś je musi zainicjowac i pociągnąc dalej, ale ten ktoś musi miec wpływ na decyzje podejmowane przez zarząd firmy, który zapewne w większości składa się z samych panów.
                            I jeszcze, różnice w relacjach pomiędzy kobietami w firmie a pomiędzy facetami w firmie wyglądają często tak: gdyby jakiś kolega/pracownik płci męskiej odmówił przełożonemu/koledze wyjazdu na wyjazd służbowy z uwagi na to, ze jakiś czas temu umówił się już w tym terminie na ostre chlanie z kumplami lub na mega barabara z dziwkami, to ten by się uśmiał i go krył przed Firmą... W przypadku kobiet takie relacje wyglądają znacznie inaczej, jedna drugiej jest w stanie robic zarzut z tego powodu, że ta po 17 chce dzieciaka nakarmic i może kobiecie zrobic niezły dym z tego powodu. O to mi chodzi, o zmianę mentalności kobiet, kobiety powinny się popierac a nie byc sobie wilkiem i szukac dziury w całym...Pomyśl o tym czasami dorek. Pozdrawiam
                            • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:02
                              100% zgody.

                              Pracownica powinna dolozyc staran, zeby moc wyjezdzac, skoro sie zobowiazala. Z drugiej strony dorek wiedziala o dziecku, wiec naciskanie na wyjazd stricte korpointegracyjny a nie merytoryczny natychmiast, gdy dla pracownicy sama organizacja rozpoczecia pracy to jeszcze wyzwanie, jest wlasnie - sluzbistowskie.
                              A teksty o sciaganiu w toalecie to juz zwykla wredota.

                              No ale ja w ogole nie kumam korpomyslenia.
                              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:06
                                Wyjazd nie jest typowo integracyjny. Na takie zabawy nie miewamy ostatnio czasu niestety. Czy to jakos zasadniczo zmienia postać rzeczy że będą poruszane tematy merytoryczne. Bo będa i to sporo. Po prostu podkreśliłam to co dla tej dziewczyny będzie istotne. W tematach merytorycznych mogę ja zastąpić, w bezpośrednim nawiązaniu kontaktu-nie.
                                A poza tym nie naciskam. Odbyłam JEDNĄ rozmowę, otrzymałam odpowiedź, znam prawa matek karmiących i tyle mojego.
                                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:14
                                  Tak, ale ona jeszcze zapewne o tych tematach stricte merytorycznych nie ma bladego pojęcia, skoro ani dnia w Firmie nie przepracowała. Dla niej to będą tylko hasła, z którymi zapozna się w najbliższych kilku mcach pracy. Bezpośredni kontakt zdoła jeszcze nawiązac, bez straty dla Firmy, Ciebie dorek i dla siebie samej.
                                  • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:16
                                    A skąd powstało wrażenie że wyjazd jest w pierwszym dniu pracy? Poza tym ona jest w branży od 5 lat więc pośrednio tematy nie będą jej obce.
                                    • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:20
                                      Nie powstało wrażenie, że w pierwszym, tylko, że już na samym początku jej pierwszych dni pracy. Pośrednio to nie znaczy w detalu, dla wagi i zrozumienia tematu liczą się często właśnie niuanse, a nie wiedza ogólna.
                                • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:23
                                  Watek ogolnie bardzo pouczajacy, bo uczy doceniac ludzkie i elastyczne firmy. Gdzie na przyklad facet, ktoremu dzieci choruja, a zona pracuje w TV, dostal zgode na prace zdalna 4 dni w tygodniu. Gdzie nie ma wielkiego halo o kacik do sciagania czy ogolnie odosobnienia matki, nie bedacy kiblem. Gdzie siedzenie nadgodzin albo branie pracy do domu jest uwazane za niewydolnosc w zarzadzaniu, a z drugiej strony, ze w razie awarii pracownik zostanie chocby i na noc, bo wie, ze cos za to dostanie w postaci kasy lub wolnego czasu plus podziekowania. Gdzie ludzie trzymaja sie firmy i polecaja znajomych. Itp itd.

                                  Ty nie masz podejscia elastycznego, tylko od-do. Ma to zrobic i juz, chocby jej cycki pekly, a sciagnac moze w samochodzie lub toalecie. Wychowasz sobie pracownikow, ktorzy beda spelniac obowiazki od kreski do kreski, nie cierpiac ciebie i pracy.
                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:25
                                    Dokładnie cherry.coke, zgadzam się w 100 %.
                                    • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:51
                                      A ja myślę, że wy wogóle nie wiecie co to są nieelastyczne firmy.
                                      • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:56
                                        Firme, w ktorej szef radzi odciagac mleko w kiblu i jest to akceptowane uznalabym za nieelastyczna. Chyba ze to radosna tworczosc szefa, niewspierana kultura firmy, no ale to tym gorzej dla szefa.
                                      • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:58
                                        Oj wiemy dorek, wiemy, duzo korporacji jest własnie neelastycznymi firmami, najpierw praca na cito do późnej nocy albo i do rana jak trzeba, taxi do domu, rano od 9 przy biurku mus, trzeba tyrac dalej...
                                        I co ciekawe własnie w takich firmach najtrudniej o kącik do odciągania mleka. Dla mnie to zwykły wyzysk i brak szacunku do pracownika.
                                  • jamesonwhiskey Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:33
                                    > Ty nie masz podejscia elastycznego, tylko od-do. Ma to zrobic i juz, chocby jej
                                    > cycki pekly, a sciagnac moze w samochodzie lub toalecie. Wychowasz sobie praco
                                    > wnikow, ktorzy beda spelniac obowiazki od kreski do kreski, nie cierpiac ciebie

                                    ale to nie jest pracownik
                                    to dopiero ma byc pracownik a juiz ma jakies problemy
                                    to na dziala na zasadzie

                                    pracodawca zatrudnia
                                    pracownik pokazuje ze jest wart udogodnien
                                    dostaje udogodnienia
                                    pracownik sie cieszy i pracuje


                                    w obecnej sytuacji
                                    pracodawca zatrudnia
                                    pracownik pokazuje ze ma w dupie
                                    drogi sie rozchodza
                                    • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:40
                                      > w obecnej sytuacji
                                      > pracodawca zatrudnia
                                      > pracownik pokazuje ze ma w dupie
                                      > drogi sie rozchodza

                                      pracodawca zatrudnia
                                      pracownik cieszy sie i zaczyna organizowac zycie pod prace
                                      pracodawca strzela od razu opcjonalnym, ale jednoczesnie niesamowicie waznym wyjazdem
                                      pracownik zagryza zeby i jedzie, lejac mleko po kiblach konferencyjnych za swiatla rada pracodawcy
                                      sama radosc, korporacyjny happy end
                                      • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:46
                                        cherry.coke napisała:
                                        > pracodawca strzela od razu opcjonalnym, ale jednoczesnie niesamowicie waznym wy
                                        > jazdem
                                        > pracownik zagryza zeby i jedzie, lejac mleko po kiblach konferencyjnych za swia
                                        > tla rada pracodawcy

                                        LITOŚCI!! Rozmawiamy o 12 godzinnym wyjeździe!! 12 GODZIN!!
                                        • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:55
                                          No to co, ze 12? Odciagnac trzeba. Firma ma w nosie kacik matki, to myslisz, ze konferencja bedzie go miec? Kibelek czeka tak czy owak.
                                          • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:01
                                            cherry.coke napisała:
                                            > No to co, ze 12? Odciagnac trzeba. Firma ma w nosie kacik matki, to myslisz, ze
                                            > konferencja bedzie go miec? Kibelek czeka tak czy owak.

                                            I to jest Twoim zdaniem problem? Bo skoro matka nie może odciągnąć mleka w toalecie to jak da radę w ogóle pracować?
                                            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:04
                                              Nie no, będzie musiała odciągac w toalecie skoro chce pracowac i mimo wszystko karmic wink
                                              • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:07
                                                zuzi.1 napisała:
                                                > Nie no, będzie musiała odciągac w toalecie skoro chce pracowac i mimo wszystko
                                                > karmic wink

                                                I korona z głowy królewnie spadnie? Większość kobiet to robi i jakoś problemu niema. U nas jest salka konferencyjna, jak jest wolna to można skorzystać - jak nie to zostaje toaleta i jakoś żadna nie miała z tym najmniejszego problemu.
                                                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:11
                                                  No pewnie, też tak można robic, pytanie tylko czy to higienicznie i bezstresowo się odbywa, z szacunkiem do kobiety. Korporacyje wiodą w takim podejściu prym i mamy w nich pracujące nawet nie wiedzą, że takie podejście to czysty brak szacunku do kobiety pracownika.
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:12
                                                    Ciekawe, czy którys facet, gdyby mu przyszło karmic zgodziłby się na takie warunki, pewnie z karmienia już po 1 godzinie byłyby nici, a kobiety jak RUSKIE CZOŁGI, wszystko zniosą...
                                                • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:19
                                                  araceli napisała:

                                                  > I korona z głowy królewnie spadnie? Większość kobiet to robi i jakoś problemu n
                                                  > iema. U nas jest salka konferencyjna, jak jest wolna to można skorzystać - jak
                                                  > nie to zostaje toaleta i jakoś żadna nie miała z tym najmniejszego problemu.

                                                  Luzik, beda odciagac w toaletach, w koncu za rogiem czeka 50 innych kandydatek, jak ktos to ladnie ujal.
                                                  Jaki kosmos. Naprawde takie traktowanie podwladnych to korponorma, czy tylko dorek i araceli sa nadgorliwe?
                                                  • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:26
                                                    cherry.coke napisała:
                                                    > Luzik, beda odciagac w toaletach, w koncu za rogiem czeka 50 innych kandydatek,
                                                    > jak ktos to ladnie ujal.
                                                    > Jaki kosmos. Naprawde takie traktowanie podwladnych to korponorma, czy tylko do
                                                    > rek i araceli sa nadgorliwe?

                                                    Wyobraź sobie, że w mojej firmie za rogiem nikt nie czeka. Mało tego - pracownica, która aktualnie karmi jest w zasadzie nie do zastąpienia i wszyscy z ulgą przyjęli jej powrót do pracy. I wiesz - ona też nie robi focha jak salka jest zajęta i musi iść do toalety! Kosmos czy poważne podejście do pracy?
                                                  • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:28
                                                    No to moge jej tylko wspolczuc standardow. Jesli stolowka jest pelna, to ja nie pojde jesc do toalety, po prostu.
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:35
                                                    To jest korponorma własnie, niestety ;-(
                                              • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:12
                                                I jaki w tym problem?
                                            • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:16
                                              araceli napisała:

                                              > I to jest Twoim zdaniem problem? Bo skoro matka nie może odciągnąć mleka w toal
                                              > ecie to jak da radę w ogóle pracować?

                                              A co ma sprzeciw przed odciaganiem w toalecie do pracy? Rozumiem, ze jesli nie zgadzasz sie na spozywanie obiadow w toalecie (moze byc w czesci z umywalka), to jestes niezdatna do pracy?
                                              • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:20
                                                cherry.coke napisała:
                                                > A co ma sprzeciw przed odciaganiem w toalecie do pracy? Rozumiem, ze jesli nie
                                                > zgadzasz sie na spozywanie obiadow w toalecie (moze byc w czesci z umywalka), t
                                                > o jestes niezdatna do pracy?

                                                Odrobina logiki:
                                                1. Matka karmi i odciąga mleko
                                                2. Musi odciągnąć mleko w środku dnia
                                                3. Podejmuje pracę
                                                4. Pracodawca nie ma pokoju do odciągania mleka
                                                5. Pracownica wie o tym, że pracodawca nie ma takiego pokoju
                                                6. Pracownica nie chce odciągać mleka w toalecie.

                                                I co teraz? Bo moim zdaniem albo podejmuje pracę i godzi się na warunki albo tej pracy nie podejmuje.
                                                • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:24
                                                  Jeszcze pracodawca moze sie polapac, ze to obciach nie miec takiej opcji dla pracownikow i cos takiego stworzyc. To nie jest wielka filozofia. Wystarczy chciec.
                                                  Sa firmy bez toalet dla niepelnosprawnych, rozumiem, ze niepelnosprawny ma tam nie kandydowac albo sikac w butelke.
                                                  • jamesonwhiskey Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:26
                                                    > acownikow i cos takiego stworzyc. To nie jest wielka filozofia. Wystarczy chcie
                                                    > c.

                                                    a ja bym chcial pokoj z wygodnymi fotelami xboxem i 50 calowa plazma
                                                    jakos nikt mi go nie chce stworzyc
                                                    jestem dyskryminowany
                                                  • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:04
                                                    Ja też bym chciała, nawet przysięgam, że z play station korzystałabym wyłącznie w trakcie przerwy i nie kosztem pracy, a tu dupa sad
                                                    Mało empatyczni są współcześni pracodawcy i mało elastyczni.
                                                  • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:08
                                                    Idzcie pojesc w kibelkach panowie big_grin To znaczy jesli pracodawca uzna za wlasciwe zapewnic wam kibelek big_grin
                                          • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:02
                                            Kibelek jak nic, konferencja bez noclegu, wiec na pokój nie ma co liczyc. 12 godzin przy dziecku jeszcze mającym problemy z karmieniem łyżeczką/butelką to może byc problem, szczególnie że karmic ma tata lub babcia lub razem, już widzę jak to może wyglądac wink
                                            • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:05
                                              zuzi.1 napisała:
                                              > Kibelek jak nic, konferencja bez noclegu, wiec na pokój nie ma co liczyc. 12 go
                                              > dzin przy dziecku jeszcze mającym problemy z karmieniem łyżeczką/butelką to moż
                                              > e byc problem, szczególnie że karmic ma tata lub babcia lub razem, już widzę ja
                                              > k to może wyglądac wink

                                              To może pani nie powinna pracy podejmować? Skoro wykonywanie obowiązków to problem nie do przejścia?
                                              • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:09
                                                A może Pani szefowa powinna jej tym razem odpuscic i dac jej szansę na uregulowanie sobie tego tematu, nie uważasz?
                                                • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:11
                                                  zuzi.1 napisała:
                                                  > A może Pani szefowa powinna jej tym razem odpuscic i dac jej szansę na uregulow
                                                  > anie sobie tego tematu, nie uważasz?

                                                  A może pracownica powinna być uczciwa? Nie uważasz?
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:15
                                                    Pracownica moim zdaniem była uczciwa, nie znamy do końca wszystkich szczegółów, zarzucanie jej bezpodstawne oszustwa to manipulacja. To tak jak z sądem, dopóki winy nie udowodnisz, winy nie ma.
                                                  • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:17
                                                    zuzi.1 napisała:
                                                    > Pracownica moim zdaniem była uczciwa, nie znamy do końca wszystkich szczegółów,
                                                    > zarzucanie jej bezpodstawne oszustwa to manipulacja. To tak jak z sądem, dopók
                                                    > i winy nie udowodnisz, winy nie ma.

                                                    Jassssne! Wiemy wystarczająco dużo. Uczciwość wymagałaby w momencie przedstawienia zakresu obowiązków stwierdzenia, że wyjazdy mogą stanowić problem. Nie zrobiła tego.
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:21
                                                    Wiesz co araceli, nie chce mi się z Tobą dyskutowac, strasznie ciężkie te Twoje teksty są...
                                                  • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:28
                                                    zuzi.1 napisała:
                                                    > Wiesz co araceli, nie chce mi się z Tobą dyskutowac, strasznie ciężkie te Twoje
                                                    > teksty są..

                                                    Tak - zdążyłam zauważyć, że słowo 'uczciwość' niestety jest dla Ciebie za ciężkie.

                                                    Szkoda tylko, że przez takie kobiety innych kobiet nie chcą zatrudniać uncertain
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:39
                                                    Nie manipuluj araceli, nieładnie.
                                                  • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:42
                                                    Mysle, ze jest duza roznica miedzy stwierdzeniem, ze w toku pracy, wieloletniej zapewne, jest sie gotowym na wyjazdy, a stwierdzeniem "pojade na absolutnie kazdy wyjazd, od razu i karmiaca". Drugie stwierdzenie ze wzgledu na swoja absurdalnosc pewnie na rozmowie jednak nie padlo, raczej jednak pierwsze, bo jakos nie znam firmy, gdzie wymagaloby sie 100% frekwencji na wszytkich wyjazdach od wszystkich (choc moze u dorek...). Zeby mowic o nieuczciwosci trzeba by wiedziec, ze ktos nie zamierza dotrzymac pierwszego stwierdzenia, a tego dorek wiedziec nie moze. Krokiem w kierunku dowiedzenia sie byloby cos w rodzaju "nie mozesz jechac tym razem, w porzadku, ale szykuja sie nastepne, wiec moze usiadzmy i omowmy sprawe dostepnosci na przyszlosc". I wtedy ewentualnie wyciagac wnioski. Tylko nie proponowac toalet na litosc boska.
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:45
                                                    Dokładnie cherry.coke, ale jakie na litosc boską? w korporacji nie ma boskiej litosci, tam jest tylko "profesjonalizm".
                                                  • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:54
                                                    Gwoli scislosci to ja pracowalam swojego czasu w korpo w wawce, ale takie zachowania sie nie zdarzaly i pokoj matki byl w standardzie... No ale to bylo (o rany!) ponad 10 lat temu, moze sie tak duzo pozmienialo w kulturze pracy?
                                                  • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:05
                                                    Czy 10 lat temu młode matki miały takie same przywileje jak obecnie?
                                                  • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:08
                                                    Tak, a bo co?
                                                  • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 18:38
                                                    cherry.coke napisała:

                                                    > Gwoli scislosci to ja pracowalam swojego czasu w korpo w wawce, ale takie zacho
                                                    > wania sie nie zdarzaly i pokoj matki byl w standardzie... No ale to bylo (o ran
                                                    > y!) ponad 10 lat temu, moze sie tak duzo pozmienialo w kulturze pracy?

                                                    Tak, cherry.coke, teraz z kultury to im tylko pisanie o misjach firmy zostało wink
                                                  • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:07
                                                    Zawsze można się zatrudnić w nieprofesjonalnej firmie smile Ciekawe jak długo pociągnie taka firma stosując jako priorytet nie jakość usług, ale mleczne cyce.
                                      • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:56
                                        Skoro laktacja to taki problemem dla młodych Mam niech zatrudnią się na dwie godziny dziennie albo zaczekają do końca laktacji z pracą.
                                        • cherry.coke Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:00
                                          A najlepiej niech siedza w chalupie caly czas, albo nie rodza wcale, a potem w sasiednim watku popultamy sie o emeryturach.
                                          Ktos musi rodzic te dzieci, ktos musi zarabiac w gospodarce, dlaczego nie mozna tego robic z odrobina wzajemnego szacunku i godnosci, tylko kobieta kobiete wysyla z mlekiem do toalety?
                                          • jamesonwhiskey Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:06
                                            > Ktos musi rodzic te dzieci, ktos musi zarabiac w gospodarce, dlaczego

                                            ale co to za pracownik
                                            polowe czasu pracy zajmie je odciaganie
                                            reszte czasu przezywa rozstanie z dzieckiem
                                            dluzej nie zsoitanie
                                            nic powaznego robic nie chce
                                            raczej zajmuje miejsce komus kto chce pracowac
                                          • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:18
                                            A niby gdzie ma się ją wysyłać? Do burdelu? Tam podobno jest popyt na karmiące matki bo są klienci których to kręci i zostawią dużo pieniędzy byle spędzić z taką mamuśką sam na sam.
                                        • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:06
                                          gazeta_mi_placi napisała:

                                          > Skoro laktacja to taki problemem dla młodych Mam niech zatrudnią się na dwie go
                                          > dziny dziennie albo zaczekają do końca laktacji z pracą.

                                          gazeta idzze do swojego wonta w ktorym polecasz miec conajmniej trojke dzieci i pomedytuj nad tym co piszesz.
                                      • jamesonwhiskey Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:03
                                        > pracownik cieszy sie i zaczyna organizowac zycie pod prace
                                        > pracodawca strzela od razu opcjonalnym, ale jednoczesnie niesamowicie waznym wy
                                        > jazdem
                                        > pracownik zagryza zeby i jedzie, lejac mleko po kiblach konferencyjnych za swia
                                        > tla rada pracodawcy
                                        > sama radosc, korporacyjny happy end

                                        jak nie jest gotowa do podjecia pracy i spelniania obowiazkow z nia zwiazanych
                                        to niech siedzi w domu a nie dupe zawraca przy rekrutacji
                                        • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:07
                                          No pewnie panie whisky cos tam, Ty takich problemów nie masz, żonie też cycki zawiązałes sznurkiem, żeby nie miała problemu karmienia po powrocie do pracy, czy siedzi w domu i Cię wykorzystuje?
                                          • jamesonwhiskey Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:19
                                            > No pewnie panie whisky cos tam, Ty takich problemów nie masz, żonie też cycki z
                                            > awiązałes sznurkiem, żeby nie miała problemu karmienia po powrocie do pracy, cz
                                            > y siedzi w domu i Cię wykorzystuje?

                                            ale ty jestes pusta
                                            to sa prywatne sprawy pracownika
                                            jak chce pracowac to pracuej jak nie chce to nie
                                            ma przedstawione warunki i albo je wypelnia albo nie
                                            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:22
                                              Nie, pusty to jestes Ty.
                        • ciociacesia u nas jest pokój dla matki z dzieckiem 14.02.12, 12:32
                          w srodku kanapa, przewijak lodówka i parawanik smile tylko raz w tygodniu zamkniete bo masaze darmowe dla pracownikow sie odbywajom... ilez ja tam godzin spedzilam smile
                      • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:20
                        Widzę że w każdyn temacie jesteś ekspertem i branży pharma i przestrzeni biurowej i zarządzania luźmi.
                        Skąd Ci się ta palarnie wzięła, nie wiem co to "akwarium" w odniesieniu do przestrzeniu biurowej?

                        A wracając do mojej niesamodzielności to dobrze że uściśliłaś. Był dokładnie jeden wątek z prośba o radę przy okazji rekrutacji. Zrobiłam jak chciałam ale interesowało mnie spojrzenie osób trzecich. Sytuacja była trochę nie typowa, nie miałam z kim przegadać, ot i cała prawda.
                        Teraz nie zalezało mi na ocenie tej konkretnej sytuacji, raczej na zjawisku socjologicznym jakim jest "młoda mama w podróży słuzbowej" Tyle że na tym forum cięzko jest porozmawiac ogólnie kazy umie tylko z pozycji własnego czubka nosa oceniać innych i głosić teorie.
                        • melancho_lia Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:30
                          No ale sama tez twardo stoisz na swoim i nie przyjmujesz żadnych argumentów- chociażby tego o daniu paru dni na dogranie opieki. No ale co ja tam wiem, tez głoszę teorie nie patrząc dalej niż czubek własnego nosa.
                          • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:36
                            melancho_lia napisała:
                            > No ale sama tez twardo stoisz na swoim i nie przyjmujesz żadnych argumentów- ch
                            > ociażby tego o daniu paru dni na dogranie opieki. No ale co ja tam wiem, tez gł
                            > oszę teorie nie patrząc dalej niż czubek własnego nosa.

                            Tylko, że pracownica Dorek nie powiedziała 'teraz nie mogę bo nie jestem w stanie załatwić od ręki opieki'. To zupełnie inna sprawa. Ona stwierdziła, że o 17 musi być w domu, żeby nakarmić dziecko i że 12 godzin rozłąki to dla dziecka ogromy stres. A dla 12 czy 18 miesięcznego nie będzie??? I czy przy rozmowie o pracę ona miała inną sytuację rodzinną?
                            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:01
                              Ojejjku araceli, czepiasz się tej młodej matki strasznie, młoda, niepewna, w nowym miejscu, nieotrzaskana z życiem itp. mozna by mnożyc, a tu zaraz zarzuty kłamie, oszukuje, nie nadaje się na pracownika, oszustka jak nic...trochę wyrozumiałości kobiety
                          • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:36
                            Gdyby to był wyjazd lokalny problem byłby żaden. Ale na tę zjeżdząją się ludzie z całej Europy. Poza tym ma się odbyć teraz czyli +/- tydzień a nie za kilka miesięcy jak deklaruje ta dziewczyna.

                            Poza tym to naprawdę bez sensu cała ta detaliczna dyskusja. Interesowało mnie Wasze spojrzenie na młode matki na rynku pracy w kontekście wyjazdów służbowych a nie ocena konkretnie tego przypadku. Poznałam je i ok. Nic więcej tym biciem piany nie osiągniemy.
                            • melancho_lia Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:45
                              Owszem nic się nie osiągnie, bo Ty oczekujesz jedynie, że wszyscy przyznamy Ci rację.
                              Szkoda tylko, ze nie potrafisz spojrzeć na to z drugiej strony. Zwłaszcza, ze nic się nie stanie jak nie pojedzie na ten a pojedzie na następny wyjazd.
                              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:51
                                Ależ spojrzałam juz ze 300 razy bo tyle wpisów w tym wątku. Co nie oznacza że muszę się zgodzić. Uważam że część argumentów jest po prostu nie tego kalibru co cała sprawa.
                                Wielkie słowa do małej sprawy (jak to zwykle u nas bywa).
                                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:05
                                  Ależ to właśnie Twoje podejscie dorek do tego tematu jest niedostosowane do kalibru tej sprawy, to Ci cały czas próbujemy pokazac...To Ty masz niezmak, czujesz się zlekcewazona i mocno zdziwiona jak tak mogła postąpic młoda matka. Ja naprawdę nie mam z tym problemu tak jak Ty. Dla mnie po prostu mogła...i nie widze, żeby z tego powodu Firma miała utracic jakieś korzysci i nie widzę w tym lekceważenia Twojej osoby czy Firmy.
                                  • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:08
                                    Nie czuję się zlekceważona, ale tak jestem zdziwiona, że ktoś zaczynając pracę zaczyna ja od takich zachowań.
                            • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:41
                              > Poza tym to naprawdę bez sensu cała ta detaliczna dyskusja. Interesowało mnie W
                              > asze spojrzenie na młode matki na rynku pracy w kontekście wyjazdów służbowych

                              Nie. Tu jest przypadek nie "mlode matki a wyjazdy sluzbowe", tylko "swiezo przyjete matki malenkich dzieci a malo wazne wyjazdy sluzbowe". Innymi slowy, kwestia poustawiania priorytetow, ktore w innym wypadku (matka pracujaca od pol roku, dziecko 12 miesiecy lub starsze, wyjazd kluczowy, planowany z odpowiednim wyprzedzeniem) bylyby zapewne inne.
                        • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 13:58
                          O palarni napisałam ogólnie, ze skoro jest palarnia to mógłby byc i kącik. "Akwaria" znam z autopsji wink
                          Ja Ci nie piszę złośliwosci z czystej przyjemności ale dlatego, że chcę, abyś czasem spojrzała na ten temat z innej, szerszej perspektywy, tj. z perspektywy osoby, którą zamierzasz zatrudnic.
                        • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:27
                          > Teraz nie zalezało mi na ocenie tej konkretnej sytuacji, raczej na zjawisku soc
                          > jologicznym jakim jest "młoda mama w podróży słuzbowej" Tyle że na tym forum ci
                          > ęzko jest porozmawiac ogólnie kazy umie tylko z pozycji własnego czubka nosa oc
                          > eniać innych i głosić teorie.

                          ale zjawisko se wymyslasz pod swoja teorie (przeciez juz zakladalas watek antymatkowy pt "o ciazy pracownicy dowiedzialam sie od kogo innego, nie od niej, no jak ona smiala?"). Pani wiedzac, ze wyjazd nie jest kluczowy, ustawila swoje priorytety (w godzinach prywatnycch) tak, a nie inaczej. Zjawisko moglabys oceniac, gdyby pani nie byla sklonna szukac rozwiazania w sytuacji waznej dla firmy/projektu.
                          • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:47
                            Pani nie wiem nic nt kluczowości bądź nie tego wyjazdu.
                          • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:49
                            Pwotarzam, Pani nie wie nic nt wagi wyjazdu,

                            A oba wątki tylko potwierdzają zjawisko o którym piszę.
                            • policjawkrainieczarow Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:04
                              > Pwotarzam, Pani nie wie nic nt wagi wyjazdu,

                              ktora to prawde obawilas tu po 400 postach, wczesniej informujac, ze wyjazd by sie przydal, ale nie jest az tak wazny. No to sie nie dziw, ze te 400 postow jest takie a nie inne.
                              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:11
                                Nie , to Wy dorabiacie teorie które uzasadniają Wasze podejście do temu.
                            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:19
                              No to tym bardziej, gdybyś jej po tej jej odmowie powiedziała, ze to sprawa kluczowa dla Firmy, jakieś podpisanie kontarktu itp. a ona dalej by odpowiedziała, że nawet nie ma zamiaru spróbowac coś z tym zrobic to bym się ew. zastanowiła nad jej podejsciem. Ale wszyscy wiemy, że wyjazd taki intergracja połączona z odrobiną wystąpień merytorycznych, nie może byc kluczowy i znaczący dla firmy i świeżo co zatrudnionego pracownika.
                              • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:23
                                zuzi.1 napisała:
                                > Ale wszyscy wiemy, że wyjazd taki intergracja połączona z o
                                > drobiną wystąpień merytorycznych, nie może byc kluczowy i znaczący dla firmy i
                                > świeżo co zatrudnionego pracownika

                                Już tyle razy było w tej dyskusji mówione jak ważne jest poznanie osobiste osób, z którymi się na co dzień pracuje. Ale oczywiście Ty wiesz lepiej. Swoje wywody nieudolnie próbujesz wesprzeć zwrotem retorycznym 'wszyscy wiemy'. Otóż - osoby, które poważnie traktują pracę wiedzą coś zupełnie innego.
                                • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:33
                                  Osobiste poznanie jest ważne, ale czas tego poznania można dostosowac do sytuacji i potrzeb, bez stawiania kogoś w sytuacji bez wyjścia... Nie było moim zamiarem "wzmacnianie" jak mi to zarzucasz mojej wypowiedzi przez stosowanie zwrotu "wiemy wszyscy", zapewniam, następnym razem będę b. uważała na słowa.
                      • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 12:47
                        Daj kurze grzędę...
                        Potem się zacznie...
                        Przecież są matki dzieci żłobkowych, zatem niech pracodawca zorganizuje żłobek na terenie firmy.
                        Są matki dzieci przedszkolnych, niech pracodawca zorganizuje na terenie firmy przedszkole, oczywiście sponsorowane z pieniędzy firmy.
                        Dzieci szkolne też nie są niczym gorszym, niech dla nich będzie świetlica na terenie firmy z zatrudnionymi na etacie opiekunkami.
                        • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:23
                          A w Szwecji jakoś potrafią sobie z PROBLEMEM pracujących matek posiadających dzieci poradzic i w dodatku przy poszanowaniu zarówno osoby matki jak i dziecka. Tylko w Polsce wieczny problem i zgrzytanie zębami, najczęściej w dodatku przez inne panie mamy.
    • kozica111 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 14:15
      Pamiętam jak miałam rozmowę rekrutacyjna z panią która po wychowawczym chciała znaleźć nowe zatrudnienie - zainteresowana głównie była tym czy w 1 kolejności dostanie urlop w wakacje bo ma dzieci...nie zakres obowiązków, odpowiedzialności tylko to...Jeszcze jej nie zatrudniliśmy a już planowała urlop.Takie podejście jest dobijające,rozumiem autorkę posta.Skoro dziewczyna była poinformowana o możliwości wyjazdów i taka opcję zaakceptowała to sorry.
      • azile.oli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:13
        No coż, moim zdaniem tego typu pracownica oddaje niedźwiedzią przysługę innym młodym matkom, bo wystarczyło powiedzieć, że ona owszem, chętnie weźmie udział w wyjazdach, ale np za pół roku, z powodu ważnych przyczyn rodzinnych (i tu mogła wytłumaczyć w czym rzecz z tym karmieniem).
        A tak na marginesie - nie każda firma to korporacja, nie w każdej da się pracować na telefon, czy brać pracę do domu. Czasem konieczna jest po prostu obecność w miejscu pracy.
        I , niestety, ja bym nie zatrudniła np matki, której prawem jest wyjście godzinę wcześniej, bo przez tę godzinę ktoś musi klienta obsłużyć. Nie opłaca mi się zatrudniać kogoś na godzinę dziennie.
        • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:28
          Dokładnie, tak powinna była powiedziec na rozmowie, ale zapewne nie spodziewała sie, że już w kilka czy kilkanaście dni po rozmowie będzie miała zagraniczną całodzienną podróż służbową. Nawet gdyby chciała, nie byłaby w stanie dziecka nauczyc w przyspieszonym tempie jesc łyżeczką itp.

          I wielu pracodawców własnie takie podejscie w Polsce ma i z tego m.in. powodu nie chce takich mam zatrudniac. A w Szwecji o dziwo jakoś sobie z tym problemem radzą, w dodatku już od dawna. I pewnie nie tylko w Szwecji.
          • araceli Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:30
            zuzi.1 napisała:
            > Dokładnie, tak powinna była powiedziec na rozmowie, ale zapewne nie spodziewała
            > sie, że już w kilka czy kilkanaście dni po rozmowie będzie miała zagraniczną c
            > ałodzienną podróż służbową. Nawet gdyby chciała, nie byłaby w stanie dziecka na
            > uczyc w przyspieszonym tempie jesc łyżeczką itp.

            I znów fantazje Zuzi. Czytanie przerasta? Dorek przecież napisała, że pani wie od 2 miesięcy.
            • iwles Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 15:39

              od dwoch miesięcy wie, że będzie pracowała, być może własnie przez te 2 miesiące udało jej się ustawić tak dziecko, że piersią karmić będzie o godz. 17.
              O wyjeździe wie od niedawna.
              No to z drugiej strony - czemu Dorek na rozmowie kwalifikacyjnej nie powiedziała, że u nich jest taki zwyczaj, ze nowy pracownik na początku pracy jeździ do centrali w celach poznawczych ?
              • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:09
                Mleczne cysie - wspólna sprawa, wagi firmowej.
              • dorek3 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 18:29
                Bo nie ma takiego zwyczaju. Czysty przypadek i zbieg okoliczności w czasie.
          • gazeta_mi_placi Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 16:11
            W Szwecji Panie też dają coś od siebie pracodawcy, wystarczy porównać liczbę zwolnień ciążowych w Szwecji a w Polsce ( w Polsce jest najwyższa w całej Europie ). Wszystko działa w obydwie strony miłe Panie.
            • zuzi.1 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 18:41
              A masz jakieś na swoją wypowiedź dowody gazetko?
      • demodee Marzenia a rzeczywistość 14.02.12, 15:36
        To jest sytuacja, w której obie strony pomyliły swoje wyobrażenia z rzeczywistością i idiotycznie wzięły za dobra monetę zabiegi marketingowe stosowane przy rekrutacjach.

        Dorota zatrudniła pracownicę z małym dzieckiem, wiedząc, że jest ona uprzywilejowana (czyli gorsza) w stosunku do innych kandydatów. Dlaczego to zrobiła? Może inni kandydaci byli drożsi a może mieli niższe kwalifikacje? Na rozmowie rekrutacyjnej uzyskała od kandydatki zapewnienie ustne, ze kobieta nie skorzysta ze swoich przywilejów. Jak to zrobiła? Pewnie jej obiecała, że delegacji na tym stanowisku „na razie nie będzie, a jeśli już, to wyślemy kogoś innego”.

        Pracownica z kolei podjęła się pracy, bo uwierzyła, że w delegacje nie będzie wysyłana, więc złożyła ustne zapewnienie, że „dwa razy do roku to jakoś zorganizuję opiekę dla dziecka, więc nie będę korzystać z przywilejów”, prawdopodobnie mając świadomość, że jako matka małego dziecka lepszej pracy nie dostanie.

        A tu przykrość – trafia się wyjazd, niestety nie można wysłać kogoś innego, więc Dorota oczekuje, ze pracownica dotrzyma danego słowa. A pracownica oczekuje, że pracodawca będzie przestrzegał Kodeksu, bo zatrudniając człowieka z jej kwalifikacjami za niższa pensję i tak na tym zyskuje.

        I teraz tak – jeśli pracownica jednak pojedzie, to będzie się czuła oszukana i przy najbliższej okazji zmieni pracodawcę. Jeśli skorzysta z praw, które jej się należą, to Dorota nie przedłuży z nią prawdopodobnie umowy.

        Obie panie popełniły błąd na początku biorąc swoje życzenia za rzeczywistość.
        • dorek3 Re: Marzenia a rzeczywistość 14.02.12, 15:41
          Duzo niescisłości. Zatrudniona została kandydatka o wyższycj wymaganiach finansowych niż kontrkandydatki, przy porównywalnych kwalifikacjach, ale na spotkaniach pojawiło się coś co ja nazwyma "chemia". Kanmdydatka była uprzedzona o wyjazdach ich sposobie organizacji, częstotliwości. Nie był wtedy podany termin bo nawet plany takiej jeszcze nie istniały. Kandydatka przyjęła wszystko do wiadmości bez zastrzeżeń.
          Wiem, że chce korzystac z praw bo wypełniała stosowną deklaracje. Mi to nie przeszkadza o ile nie spowoduje że będzie "atrapą" pracownika. Ale ze swoich praw mozna korzystać zawsze i wszędzie od A do Z albo zrobic stosowne wyjątki.
          • kozica111 Re: Marzenia a rzeczywistość 14.02.12, 15:50
            Dała Ci jasno do zrozumienia co będzie dla niej priorytetem, jej plany, jej wygoda.Jeśli jesteś tolerancyjna i chemia nadal będzie działać to pewnie się dogadacie wink
          • demodee Re: Marzenia a rzeczywistość 14.02.12, 16:21
            Aha. Czyli o zatrudnieniu tej a nie innej osoby w tej firmie decyduje "chemia" a nie kwalifikacje+doświadczenie.

            Skoro kandydatka była poinformowana o wyjazdach i sama poinformowała o tym, że przysługują jej określone prawa na bazie Kodeksu Pracy, to dlaczego dziwisz się, ze z tych praw korzysta? Nawet usprawiedliwia się, chociaż Kodeks tego od pracownika nie wymaga, czyli robi pewien ukłon w Twoją stronę.

            Co do "atrapy", to nie rozumiem - czy jej praca będzie polegać na ciągłych wyjazdach? Jeśli tak, to bez sensu ją zatrudniłaś i jest to wielki minus dla Ciebie jako rekruterki. Jeśli praca ma być na miejscu, to dlaczego jeden wyjazd miałby z niej zrobić "atrapę pracownika"?

            Wiele tu jest niejasności. A ta "chemia" to juz w ogóle.
            • dorek3 Re: Marzenia a rzeczywistość 14.02.12, 18:29
              Nie che mi się już wszystkiego ponownie wyjaśniać. Tamten watek jest o połowę krótszy to zerknij jeśli chcesz.
    • nutka07 Re: młoda mama a podróż służbowa 14.02.12, 22:56
      Sprawdzalas jej angielski?
    • lukaszka Re: młoda mama a podróż służbowa 04.03.12, 11:28
      Dopiero odkrylam ten zacny watek i rece mi opadly.
      Pracuje w HQ i to Dorek w tej samej branzy, ale nie w firmie generycznej a oryginalej.
      Pracuje z cala EU i nie widzialam na oczy wiekszosc ludzi i jakos mi to nie przeszkadza. Moja szefowa ma 4 letnie blizniaki, pracuje 3 dni w tyg, nie jezdzi w delegacje i jakos nie ma problemu.
      Dziewczyna sobie poradzi nawet nie widzac na oczy ludzi z globala, pojedzie nastepnym razem, swiat sie nie zawali.

      Moim zdaniem traktujesz to bardzo personalnie, poza tym to co Ty robilas to Twoja sprawa i nie przekladaj tego na innych. Zycze raczej bardziej przyjaznego podjescia do pracownikow. Mam nadzieje, ze kiedys w PL w RA bedziej wiecej ofert pracy i sie wszystko jakos zmieni na lepsze, bo na razie to trzeba calowac szefa w pierscien.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka