Dodaj do ulubionych

Taką sobie dietę wymysliłam...

12.03.12, 14:11
Poczytałam sobie troche ksiązek,postów,artykułów,zajrzałam do starych notatek z wykładów dietetyki..i wymysliłam sobie diete.
generalnie rzeczy nieprzetworzone ,zdrowe,niskokaloryczne.Tylko kupilam sobie takie małe pojemniczki i nastawilam komórkę co trzy godziny.
Rano przygotowuje sobie do tych pojemników 4-5 posilków.Przykład z wczoraj:
-bulka pelnoziarnista+pomidor+ jajko+ 1 kiwi
pół torebki warzyw mrożonych-gotuje je na parze,plus dodatkowo marchewka
-makaron z mąki DURUM-jakieś 30 sztuk makaronu penne
-jedna pojedyncza pieczona piers z kurczaka
-wieczorem pomarańcza

Pije wode niegazowaną,mineralna w olbrzymich ilosciach.Kawa obowiazkowa-ze slodzikiem,wiem,wiem,niezdrowe,ale cukier to kalorie a nieslodkiej nie wypije.

Drugi dzien-prawie tak samo jak pierwszy-tylko zamiast kurczaka-pieczona w folii ryba.
Co sadzicie-co-oprócz słodzika tongue_out jest nie tak..
Schudnie sie na tym?
kalorii to ma bardzo mało,ale w zasadzie tego nie czuje,bo CIAGLE cos jem,tzn co 3 godziny.Malenkie porcje-bo ten kurczak(ryba),makaron i warzywa sa podzielona na kilka dań.
Zamiast makaronu-czasem
brązowy ryz/kasza gryczana.
I silownia 2 razy w tygodniu-zaczynam od kwietnia.
Co wg Was nalezaloby zmienic/zostawic?
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:13
      Nie wypowiadam się co do meritum, ale będziesz miała zacięcie co rano to sobie przygotowywać? Trochę upierdliwe.
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:38
        morgen_stern napisała:

        ale będziesz miała zacięcie co rano to sobie
        > przygotowywać? Trochę upierdliwe.

        Tak,bo w tym pojemniczkach tak pieknie wygląda jak z KATERINGU tongue_out
        >
        • malazabka.de Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:43
          przy odchudzaniu nie powinno sie jesc owocow po poludniu
    • dorry Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:19
      > Co sadzicie jest nie tak..

      A to:
      Pije wode niegazowaną,mineralna w olbrzymich ilosciach.
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:38
        dorry napisała:


        >
        > A to:
        > Pije wode niegazowaną,mineralna w olbrzymich ilosciach.

        ups-tzn olbrzymich dla mnie
        2 litry na dzień-wczesniej nie pilam tyle.
        • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:45
          Ale 2 litry na dzień to ogromna ilość i to bzdura, że trzeba jej tyle pochłaniać. Sporą ilość wody przyswajamy w pokarmach! Poza tym nie będziesz piła żadnych innych napojów, kawy, herbaty? pamiętaj, że zbyt duża ilość wody może być wręcz niebezpieczna.
          • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:53
            morgen_stern napisała:

            > Ale 2 litry na dzień to ogromna ilość i to bzdura, że trzeba jej tyle pochłania
            > ć. Sporą ilość wody przyswajamy w pokarmach! Poza tym nie będziesz piła żadnych
            > innych napojów, kawy, herbaty? pamiętaj, że zbyt duża ilość wody może być wręc
            > z niebezpieczna.

            bogu dzięki!
            licze się z Twoim zdaniem,bo schudłas ostatnio jak pisalas,więc slucham Cie grzecznie!
            >
            • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:56
              Tak! I trzymam wagę od kilku miesięcy, nawet nie drgnęła, choć kilka osób zauważyło, że znów schudłam, po ciuchach też widzę. Czyli poszło w obwody smile
              A ćwiczysz / będziesz ćwiczyć?
              • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:01
                tak,zmuszam sie do cwiczen w domu,ale od kwietnia na silownie,karnet open,więc moze bedzie lepiej.Zakupiłam fajne ciuchy na siłownie aby sie zmotywowacsmile
                • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:03
                  Dobry pomysł! Będziesz miała jakiś program ćwiczeń opracowany?
                  • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:07
                    morgen_stern napisała:

                    > Dobry pomysł! Będziesz miała jakiś program ćwiczeń opracowany?
                    szczerze?
                    Nigdy nie byłam na silowni wczesniej;/ jest tam trener,mówi co i jak..generalnie stawiam na bieznie,orbitreka i stepper,byle sie spocic.
                    Mam takie piękne wranglery i koniecznie do nich musze zrzucic te wszystkie siedzace we mnie wieczorne pizze z sosem czosnkowym i te cholerne panini i cole smile
                    >
                    • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:13
                      Właśnie o to mi chodziło, żebyś na wstępie uderzyła do trenera, który ci powie co i jak.
          • indigo_kid Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:28
            morgen_stern napisała: > Ale 2 litry na dzień to ogromna ilość i to bzdura, że trzeba jej tyle pochłania> ć.
            pamiętaj, że zbyt duża ilość wody może być wręc
            > z niebezpieczna.

            --------
            Jak to? Możesz rozwinąć, ciągle wszędzie trąbią, żeby dużo pić, że te 2 litry to nawet za mało.
            • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:53
              > Jak to? Możesz rozwinąć, ciągle wszędzie trąbią, żeby dużo pić, że te 2 litry t
              > o nawet za mało.

              Bo Ci co trabia nie maja pojecia o czym trabia.
              Wody wcale nie trzeba az tak duzo pic - wystarczy tyle ile trzeba, reszta i tak zostanie wydalona. NIc na sile.
              • nabakier Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:56
                Morgen i Dosia maja rację z ta wodą.
                • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:18
                  Picie zbyt dużej ilości wody zaburza gospodarkę elektrolitową organizmu, w skrajnych przypadkach prowadzi nawet do śmierci.
                  • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:47
                    > Picie zbyt dużej ilości wody zaburza gospodarkę elektrolitową organizmu

                    Zwlaszcza czystej wody.
                    • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 23:03


                      > > Picie zbyt dużej ilości wody zaburza gospodarkę elektrolitową organizmu


                      i super,bo nie cierpie pic na siłę smile
              • amandaas Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 23:54
                A co rozumiesz przez "tyle ile trzeba"? Bo ja też się buntuję co do dużych ilości wody, ale nas na AM uczą, że normalny człowiek z prawidłowo zbilansowaną dietą (posiłki+picie) nie powinien odczuwać pragnienia. Jeśli odczuwa to znaczy że już jest odwodniony.
                Pomijam treningi i generalnie mocny wysiłek fizyczny.
                • ryza_malpa1 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 09.04.12, 09:07
                  A to dziwne bo ja piję ( wodę wink ) niemal bez przerwy . Potrafię w pracy wypić litr wody i ze 3 herbaty ( zielone głównie) . Jak nie piję wody w ciągu dnia po południu boli mnie głowa i oczy - przechodzi często po nawodnieniu się.I tak od wielu lat - może to nałóg?
                  Posiłki chyba mam w miarę zbilansowane. W większości warzywne, mało chudego mięsa, owoce polskie. Zero słodyczy poza kostką ciemnej czekolady.
                  Badania wszystkie wzorcowe.
    • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:22
      > -bulka pelnoziarnista+pomidor+ jajko+ 1 kiwi

      OK

      > pół torebki warzyw mrożonych-gotuje je na parze,plus dodatkowo marchewka

      W charakterze czego? Drugiego sniadania? Jesli tak, to zbyt malo tu energii jak na posilek poranny.

      > -makaron z mąki DURUM-jakieś 30 sztuk makaronu penne

      to juz na lunch, rozumiem? Jesz sam makaron? Jakies dodatki do niego?

      > -jedna pojedyncza pieczona piers z kurczaka

      Tutaj wrzucilabym te warzywa z rana, piers kurczaka plus jajko to juz za duzo bialka jak na jeden dzien. CHyba, ze bedziesz chodzic na ta silownie, jak pisalas. Wtedy ten kurczak na wieczor, po silowni.

      > -wieczorem pomarańcza

      Ta pomarancza powinna byc w ciagu dnia kilka razy razem z surowymi warzywami. Na kolacje to zdecydowanie za malo.


      Taka bylaby kolejnosc wg mnie:

      > -bulka pelnoziarnista+pomidor+ jajko+ 1 kiwi
      > owsianka/kasza z owocami itp.
      > -makaron z mąki RAZOWEJ (na twardo)-jakieś 30 sztuk makaronu penne, plus oliwa, warzywa, troche kurczaka, sos pomidorowy itp./zamiennie z kasza/ryz brazowy itp.
      > pół torebki warzyw mrożonych-gotuje je na parze,plus dodatkowo marchewka (marchewka tylko surowa, bo inaczej indeks glikemiczny wysoki)
      > silownia
      > po silowni pomarancza, kostka czekolady
      > -jedna pojedyncza pieczona piers z kurczaka, albo inny posilek bialkowy

      do przegryzania w ciagu dnia: warzywa, 2-3 owoce, orzechy, chrupki owsiane.
      • mamaemmy dosia 12.03.12, 14:40
        tak jak pisałam-to wszyskto jest dzielone na kilka posilkow
        czyli na sniadanie owoce i bułka i jajko
        a na reszte dnia-pare makaroników,1/3 tej piersi kurczaka i 1/3 tych warzyw i troche tej marchewki....
        • d.o.s.i.a Re: dosia 12.03.12, 14:43
          chodzilo mi o zmiane kolejnosci posilkow: wiecej weglowodanow rano i w ciagu dnia, wieczorem bialko (zwlaszcza po silowni).
      • katia.seitz Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:53
        Jak miło poczytać - wreszcie ktoś pisze sensownie o odżywianiu smile
    • aleksandra1977 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:28
      zrezygnowalabym z gotowanej marchwi - jest tuczaca i ma wysoki indeks glikemiczny.
      Dodalabym owoce: swiezy ananas, arbuz, melon i surowe warzywa: salata, ogorek, rzodkiewka, papryka. Zastanawiam sie, patrzac na to, co napisalas, czy nie zabraklo tu zrodla potasu? pomidor to wg mnie za malo. Moze, od czasu do czasu, zwlaszcza po silowni, warto przegryzc banana, czy gotowane ziemniaki (nie puree) z surowka?
      Makaron z durum, zamiennie z pelnoziarnistym.
      • mamaemmy aleksandra1977 12.03.12, 14:43
        yyy..ale ten makaron jest pelnoziarnisty...Albo ja czegos nie rozumiem-pisze PELNE ZIARNO..
        Gottowane ziemniaki-sa w opcji warzywa na parze.
        Banan jak najbardziej na przemian z pomarancza czy kiwi-ale nie myslisz ze jednak jest zbyt kaloryczny?
        • aleksandra1977 Re: aleksandra1977 12.03.12, 14:53
          > yyy..ale ten makaron jest pelnoziarnisty...Albo ja czegos nie rozumiem-pisze PE
          > LNE ZIARNO..
          OK, skoro tak napisali, to pewnie tak jest. Ja na swoim durum mam tylko info, ze jest z durum, bez sprecyzowania, czy pelnoziarnisty, czy nie. Moze sa rozne makarony durum...?
          Nie sadze, by banan byl zbyt kaloryczny, jesli bedziesz cwiczyc.
        • d.o.s.i.a Re: aleksandra1977 12.03.12, 15:02
          Bananem sobie glowy nie zawracaj. Naprawde nic sie nie stanie od jednego banana.
          Jedyne czego powinnas unikac w diecie to proste cukry i wszytko inne bedzie git.
          • aandzia43 Re: aleksandra1977 09.05.13, 15:18
            To fruktoza z banana nie jest cukrem prostym? wink
      • katia.seitz Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:52
        > zrezygnowalabym z gotowanej marchwi - jest tuczaca i ma wysoki indeks glikemicz
        > ny

        Gotowana marchew wprawdzie IG ma wysoki, ale tucząca z pewnością nie jest - gotowana czy surowa, ma ok. 30 kcal/100 g wink Nie wiem, ile trzeba by jej jeść, żeby utyć, już prędzej człowiek zżółknie z nadmiaru karotenu...
        • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:06
          > Gotowana marchew wprawdzie IG ma wysoki, ale tucząca z pewnością nie jest - got
          > owana czy surowa, ma ok. 30 kcal/100 g wink Nie wiem, ile trzeba by jej jeść, że
          > by utyć, już prędzej człowiek zżółknie z nadmiaru karotenu...


          Prawda, ale jednak kazdy wyrzut czystej glukozy do krwi to niepotrzebne zwiekszanie wahan cukru.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:21
            w marchewce jest zbyt malo weglowodanow zeby byl duzy wyrzut. poczytaj o ladunku glikemicznym bo IG nie mowi prawdy... wg niego twix czy cospodobnego ma mniejszy indeks od gotowanej marchewki tongue_out
            • katia.seitz Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:27
              O, to ciekawe. Tak z praktyki - miałam cukrzycę ciążową i spore problemy z utrzymaniem prawidłowej glikemii. Straszono, że gotowanej marchwi i buraków nie wolno, bo wysoki IG. Tymczasem jadłam je i cukier mi nie skakał, podczas gdy po kulce lodów lub zwykłej białej kajzerce, szybował do 200.
              • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:52
                Dobrze wiedziec. Bo ja zawsze mam wyrzuty sumienia jak zjem kawalek ciasta marchewkowego smile
      • franczii Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 17:16
        > Makaron z durum, zamiennie z pelnoziarnistym.

        Ja chudlam pieknie po ciazach na makaronie durum zwyklym (czasami jakis orkiszowy). Podobnie ryz tylko i wylacznie bialy bo brazowego ani razowego po prostu nie lubie (a malo jest rzeczy, ktorych nie lubie). 8-10 kg chudlam. I nadal jem prawie codzinnie makaron badz ryz oczywiscie nierazowy i bmi mam niezmiennie od 3 lat 19,7. Czasami kiedy sobie pozwole na jakies wyzerki to sobie potem redukuje tego makaronu i zamiast 80gr odwazam 50gr.
    • nabakier Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:31
      zależy ile masz do zrzucenia i w jakim tempie. Jak dużo i szybciej , to więcej białka, mniej weglowodanów i wyrzucić owoce. jak mniej i wolniej, to owoc może zostać, węgli tez może być więcej.

      uwagi ogólne:
      gotowana marchewka źle (wysoki indeks glikemiczny)
      za dużo wody źle (wypłukujesz minerały)
      pomarańcze źle- za dużo cukrów prostych, lepsze jabłko (wieczorem) lub grapefruit (rano)
      ćwiczyć na czczo i po kawie
      potem kofeina/teina między posiłkami- w odległości 2 godzin od. Kofeina/teina przy posiłkach sprzyjają odkładaniu się tłuszczów, między posiłkami odwrotnie- sprzyjają wymiataniu i spalaniu tłuszczów.

      reszta ok
      • mamaemmy nabakier 12.03.12, 14:46
        dzieki,tego nie wiedziałam-cenne wskazówki,czyli nie pic tak duzo tej mineralnej smile?ufff
        grejfrut-super,lubię go,jablka mniej,ale może sie zmusze smile

        mam do zrzucenia jakies 7 kilo..Jak zrzuce 8 to będe wyglądac zajebisciesmile
        • donnasanta Re: nabakier 12.03.12, 15:01
          mamaemmy napisała:

          > dzieki,tego nie wiedziałam-cenne wskazówki,czyli nie pic tak duzo tej mineralne
          > j smile?ufff
          > grejfrut-super,lubię go,jablka mniej,ale może sie zmusze smile
          >

          Grejfrut ponoc wspomaga odchudzanie wink
        • nabakier Re: nabakier 12.03.12, 16:58
          smile
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:15
        najwazniejsza jest zawartosc kalorii potem bialka i ograniczenie fruktozy(czyli sacharozy tez) reszta czyli jablko zamiast banana albo jablko zamiast pomaranczy to wybaczcie pierdoly jesli nie jestescie kulturystami zawodowcami na diecie redukcyjnej. tak naprawde *)% sukcesu to deficyt kaloryczny tylko wiele diet to ukryta dajac takie zalecenia, ze wychodzi on w naturany sposob bo zabronione sa kaloryczne produkty
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:15
          80%
        • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:26
          > najwazniejsza jest zawartosc kalorii

          To nie jest do konca prawda. Tzn. jest oczywiscie wazne zachowanie bilansu energetycznego, ale to nie jest tak, ze mozna przylozyc linijke i powiedziec: to ma malo kalorii to jest ok, to ma duzo kalorii czyli jest be i oprzec diete na niskokalorycznych, zero-tluszczowych produktach.

          Jest wiele produktow wysokokalorycznych i tlustych, ktore sprzyjaja odchudzaniu. Do takich mozna zaliczyc dobre tluszcze takie jak oliwa, olej z pestek winogron, orzechow laskowych, tluste ryby, orzechy, awokado, ktore MIMO, ze sa cholernie kaloryczne, to sa rowniez NIEZBEDNE w diecie, zawieraja taka bombe skladnikow odzywczych zarowno dla ciala jak i mozgu, ze ograniczanie ich w diecie jest wrecz niewskazane, nie mowiac juz o tym, ze nie ma kompletnie znaczenia przy utrzymywaniu ladnej linii. Bardzo prosze wskazcie mi osobe, ktora utyla jedzac te rzeczy! Gwarantuje Wam, ze takiej nie znajdziecie.

          Dlaczego? Bo fizycznie nie da sie zjesc takiej ilosci tluszczow, zeby sie roztyc. Co wiecej - tluszcz jest niezbedny do tego, aby mozg otrzymal sygnal o sytosci. NIE DA sie schudnac zdrowo na salacie, tzn. zaglodzic sie da, ale glodu sie nie oszuka.

          Tyje sie, tak naprawde, od cukrow prostych i juz samo wyeliminowanie ich z diety potrafi zdzialac cuda. Wszystko ma znaczenie drugorzedne.
          • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:44
            ja nie mowie o kalorycznosci produktow z osobna tylko o dziennej dawce kalorii
            • madzioreck Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 20:53
              Ale teoria kalorii lepiej działa w jedną stronę - przy za wysokiej podaży się tyje, ale niestety w drugą stronę już nie jest tak prosto.
    • indigo_kid Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:32
      mamaemmy napisała: > -wieczorem pomarańcza

      Owoce lepiej jeść rano, po obiedzie do wieczora powinny być zakazane. Pamiętaj, że owoc to słodka przekąska, tak samo owocowe soki.

      Ja bym te pół torebki warzyw + marchew na parze dodała do piersi z kurczaka w porze obiadowej.
      A na drugie śniadanie owoc (np ta pomarańcza)
      • mamaemmy indigo_kid 12.03.12, 14:48
        indigo_kid napisała:

        >
        > Owoce lepiej jeść rano, po obiedzie do wieczora powinny być zakazane. Pamiętaj,
        > że owoc to słodka przekąska, tak samo owocowe soki.

        acha-to będę pamietac
        >
        > Ja bym te pół torebki warzyw + marchew na parze dodała do piersi z kurczaka w p
        > orze obiadowej.
        > A na drugie śniadanie owoc (np ta pomarańcza)

        yyyy..czytanie ze zrozumieniem...smile Napisałam,że te produkty mieszam sobie na kilka posiłków-nie jem makaronu osobno a warzyw osobno,tylko mieszam na malutkie porcje troche tego,troche tego i troche tegosmile
    • donnasanta Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:35
      Szczerze powiedziawszy wyeliminowałabym makaron, ciemny chleb ok . Wprowadziłabym 2 x dziennie mięsa (indyk, wolowina gotowana, kurczak, ) i ryby. Do tego chudy bialy ser, grejfruty, banana. Salaty, gotowane warzywa ecc
      Propozycja:
      rano: kromka chleba, jajo (na przemian z chuda wedlina), rzodkiewka, ogorek, pomidor, chudy ser.
      potem grejfrut lub banan
      indyk duszony z salata lub warzywami
      potem jogurt 0% lub serek chudy
      potem ryba lub inne mieso z warzywami
      przed snem grejfruta
      • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:41
        > Wprowadziłab
        > ym 2 x dziennie mięsa (indyk, wolowina gotowana, kurczak, ) i ryby.

        A mozesz powiedziec po co autorce tyle bialka w diecie?
        • donnasanta Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:52
          d.o.s.i.a napisała:

          > > Wprowadziłab
          > > ym 2 x dziennie mięsa (indyk, wolowina gotowana, kurczak, ) i ryby.
          >
          > A mozesz powiedziec po co autorce tyle bialka w diecie?
          2 x dziennie miesa, tzn raz np kawalek kurczaka, drugi raz wolowinki lub rybka.
          Nie wszystkie naraz i nie w duzych ilosciach..
        • ahnesa.m Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:25
          pytanie nie do mnie, ale odpowiem wink
          dlatego, że dorosły człowiek powinien jeść mniej więcej 1g białka na kg masy ciała (lepiej 1,5), a super ćwiczący nawet 2 (lub więcej). pierś kurczaka - to zależy jaka porcja, bo może być tego i kg, ale 100 gr piersi ma ok 20 gr białka, a jajko ok 7 gr. razem to jest 27 czyli za mało (no raczej ktoś kto waży 30 kg nie chce się odchudzać). oczywiście pewne ilości białka są np w makaronie, chlebie itd, ale to są b niewielkie ilości i różnie z przyswajalnością.
          inna sprawa, że niektórym ludziom, żeby nie być głodnym wystarczają małe ilości białka, ale tu mówimy o odchudzaniu (czyli spalaniu tłuszczu, nie mięśni). ja przy ok 30 gr białka dziennie padam z głodu wink
          naukowo jest np tu: kulturystyka.pl/zapotrzebowanie-na-bialko-najnowsze-badania/
      • mamaemmy donnasanta 12.03.12, 14:51
        donnasanta napisała:

        > Szczerze powiedziawszy wyeliminowałabym makaron, ciemny chleb ok .

        a makaron pelnoziarnisty to niedobrze jes?
        Nie chce bawic sie w ala kopenhaska która węglowodanów nie uznaje..


        Wprowadziłab
        > ym 2 x dziennie mięsa (indyk, wolowina gotowana, kurczak, ) i ryby. Do tego chu
        > dy bialy ser, grejfruty, banana. Salaty, gotowane warzywa ecc
        > Propozycja:
        > rano: kromka chleba, jajo (na przemian z chuda wedlina),
        a ta wędlina-konieczn?a-)nie chce jesc przetworzeonej zywnosci),nie przepadam za wwdlinami..

        rzodkiewka, ogorek, po
        > midor, chudy ser.
        > potem grejfrut lub banan
        > indyk duszony z salata lub warzywami
        > potem jogurt 0% lub serek chudy
        > potem ryba lub inne mieso z warzywami
        > przed snem grejfruta

        super-reszte zapisujesmile
        • donnasanta Re: donnasanta 12.03.12, 14:56
          mamaemmy napisała:

          > donnasanta napisała:
          >
          > > Szczerze powiedziawszy wyeliminowałabym makaron, ciemny chleb ok .
          >
          > a makaron pelnoziarnisty to niedobrze jes?
          > Nie chce bawic sie w ala kopenhaska która węglowodanów nie uznaje..

          Nie chodzi o zupelna eliminacje, weglowodany wprost sa wskazane do diety,
          Powiedzmy, ze ten makaron np co drugi dzien.
          Zapewniam Cie, ze warzywa i ialko pozwola ci uniknac glodu. Propoonuje tez grzyby: np boczniki z czosnkiem i chili, sola i natka pietruszki w piekarniku, bez tluszczu, swietnie smakuja z indykiem.

          Meza odchudzam ze spaktakularnym efektem i nie chodzi glodny ani slaby wink
        • donnasanta Re: donnasanta 12.03.12, 15:00
          i pamietaj, dobra dieta do ciagle pobudzanie matabolizmu (czeste posilki) i troche wysilku by sie przydalo wink
          • mamaemmy Re: donnasanta 12.03.12, 15:04
            wiem,zmuszam sie do cwiczen,ale tak czy inaczej będe chodzic do pracy na nogach-truchtem,zamiast jechac 3 przystanki-w pracy najwyzej sie bede przebierac w bardziej normalne rzeczy-bo w sportowych jakby nie bardzo moge smile
            jestem zdeterminowana..MUSZĘ schUŚĆ jakby to powiedziała Chmielewska smile
        • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: donnasanta 12.03.12, 15:03
          jogurt 0% to syf, lepiej 2,5%
          • donnasanta Re: donnasanta 12.03.12, 15:05
            ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:

            > jogurt 0% to syf, lepiej 2,5%
            czemu? nie zlosliwie pytam.
            • mamaemmy Re: donnasanta 12.03.12, 15:08
              donnasanta napisała:

              > ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:
              >
              > > jogurt 0% to syf, lepiej 2,5%
              > czemu? nie zlosliwie pytam.

              tez pytam?
              A kefir 0%? znalazlam ostatnio taki w auchan
              • ciotka_od_wuja_zdzicha 0% 12.03.12, 15:25
                Mleko i przetwory mleczne spożywamy głównie z powodu wapnia, białka, witamin A, E, D. Produkty odtłuszczone nie mają tych witamin, gdyż one rozpuszczają się właśnie w tłuszczach.
    • bella_roza Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 14:55
      dla mnie to głodowa porcja jak na cały dzień, to nawet tysiąc kalorii nie ma
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:00
        bella_roza napisał:

        > dla mnie to głodowa porcja jak na cały dzień, to nawet tysiąc kalorii nie ma

        mój Boże-naprawde smile smile smile?
        A ja czuje sie najedzona,bo wciąż cos jem!
        Wydaje mi sie ze nigdy az tyle nie jadłam..tzn jadlam ale na 2 lub 3 porcje,a teraz mam w sumie 4-5 posilków.
    • annajustyna Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:18
      Tyle to ja na raz pozeram!
    • edelstein Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:20
      A nie lepiej obliczyc swoje zapotrzebowanie kaloryczne i sie go trzymac?pisze z mojego punktu widzenia,bo dla mnie brak mozliwosci zjedzenia kawalka ciasta czy pizzy raz na jakis czas jest katowaniem.Przynajmniej nie trzeba sobie odmawiac poslodzenia kawy cukrem trzcinowym.Od kiedy trzymam sie zapotrzebowania to nie dosc,ze chudne to jeszcze mam lepsza przemiane materii i nie pije wody zamiast lampki winabig_grin
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 15:25
        edelstein napisała:

        > A nie lepiej obliczyc swoje zapotrzebowanie kaloryczne i sie go trzymac?pisze z
        > mojego punktu widzenia,bo dla mnie brak mozliwosci zjedzenia kawalka ciasta cz
        > y pizzy raz na jakis czas jest katowaniem.

        nie cierpie ciasta/tortów/slodyczy
        zgodnie z zapotrzebowaniem jem od dawna,ale waga stanęła-tak jak pisałam wczesniej-skutek tych wszystkich pizz,wysjc wieczornych na kazimierz gdzie az te cholerne zapiekanki kusza nawet o 2 w nocy.Oj uzbieralo sie..
        Nie tyje więcej,więc ok,ale musze po prostu schudnąć,bo chcę znów miec taka fajna figurę.



        Przynajmniej nie trzeba sobie odmawia
        > c poslodzenia kawy cukrem trzcinowym.Od kiedy trzymam sie zapotrzebowania to ni
        > e dosc,ze chudne to jeszcze mam lepsza przemiane materii i nie pije wody zamias
        > t lampki winabig_grin

        aż tak ,żeby wina raz na czas sobie odmówic-to nie zamierzam wariowac smile smile
        • edelstein Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:02
          Jestes pewna,ze zapotrzebowanie mialas obliczone pod siebie,a nie te magiczne 2000jadlas?jak mam w planach pizze to jem tyle by po jej zjedzeniu nie przekroczyc dawki kalorii i sie ruszam dodatkowo.Jak zaczniesz jesc wg twojej diety i podokladasz sobie po lampce winka,albo jakas zapiekanke to to sie minie z celem,bo w efekcie organizm bedzie czekal na te dodatkowe kalorie.Zasada jest prosta musisz spalac wiecej niz przyswajasz.I jak mi radzono nie patrzec na wage tylko na obwody.W tej chwili mieszcze sie juz w spodnie motywacyjne z lata,ale zamierzam dalej tak sie zywic.Jest to upierdliwe,ale kalkulator kalorii w komorce to zbawienie.
          Moze slodzik cuktem trzcinowym zastap.
    • 18_lipcowa1 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:17
      ogolnie produkty dobre
      ja też tak robiłam z 1000 razy
      niestety
      dopiero jak poszłam do dietetyka to zadziałało
      • ciotka_od_wuja_zdzicha Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:24
        dlaczego wczesniej nie zadziałało?
        • 18_lipcowa1 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 16:26
          ciotka_od_wuja_zdzicha napisała:

          > dlaczego wczesniej nie zadziałało?

          nie wiem
          • mamaemmy Lipcowa 12.03.12, 16:55
            a co powiedzial Ci dietetyk?
            Bo jak ja poszlam kiedys do przychodni do dietetyczki to...okazało sie ze dietetyczka o wiele grubsza ode mnie(dotąd myslałam,że gruba dietetyczka to oksymoron big_grin ) i w zasadzie dała mi skserowane kartki ogolnego zdrowego zywienia,gdzie nacisk kładli by nie bylo to maslo,a margaryna w kubeczkach smileAle generalnie nic sie nioe dowiedziałam oprocz tego PO CO PANI SIE CHCE ODCHUDZAC??
            • franczii Re: Lipcowa 12.03.12, 18:16
              Kurcze, to moje kolezanki jak chodzily do dietetykow to dostawaly skierowanie na badania. Diagnozowali je po wygladzie i przez obmacanie brzucha, celulitu, tkanki, miesni. I dopiero potem dawali diete w zaleznosci od oczekiwan. Ciotka mojego meza chodzila do dietetyka zeby przytyc troche. I tez z badaniami i macanka.
              • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 12.03.12, 20:18
                franczii napisała:

                > Kurcze, to moje kolezanki jak chodzily do dietetykow to dostawaly skierowanie n
                > a badania.


                otototo
                + badania u endo
            • 18_lipcowa1 Re: Lipcowa 12.03.12, 20:17
              zmierzyła, zwazyła, odpytała o styl zycia
              obliczyła ile potrzebuje i ucieła tak by sie chudło
              działa serio serio
        • franczii Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:18
          Kilka moich kolezanek sie mobilizowalo kiedy chodzily do dietetyka co miesiac. Potem przestawaly i stare nawyki wracaly a wraz z nimi nadwaga. A przestawaly chodzic zwykle kiedy dietetyk zaczynal naciskac zeby sobie znalazly jakis sport do uprawiania.
    • barbaraonly Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 17:40
      Najzdrowszy slodzik to stevia (znalazlam, ze w Polsce sprzedaja pod nazwa Stevit).
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 17:43
        barbaraonly napisała:

        > Najzdrowszy slodzik to stevia (znalazlam, ze w Polsce sprzedaja pod nazwa Stevi
        > t).
        dzięki-szukam..
    • mysia-mysia Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 18:26
      Ja myslę ze Jak dalej będziesz na takiej diecie to nie będziesz miała siły ćwiczyć na siłowni
    • toya666 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 19:07
      mamaemmy napisała:
      > Pije wode niegazowaną,mineralna w olbrzymich ilosciach.Kawa obowiazkowa-ze slod
      > zikiem,wiem,wiem,niezdrowe,ale cukier to kalorie a nieslodkiej nie wypije. (...)
      > Co sadzicie-co-oprócz słodzika tongue_out jest nie tak..
      > Schudnie sie na tym? (...)
      > Zamiast makaronu-czasem brązowy ryz/kasza gryczana.


      Moje sugestie:
      1. Makaron rzadziej, natomiast częściej różne kasze i ryż brązowy - bogatsze w składniki odżywcze i zdrowsze.
      2. Co to znaczy "ogromne ilości wody"? Przy normalnym trybie życia powinno się wypijać 1,5-2 litry wody. Nie mniej, nie więcej. Oczywiście podczas uprawiania sportu lub gdy jest bardzo gorąco więcej.
      3. Wołowinę też możesz jak najbardziej jeść. Dlaczego tylko kurczak i ryba? Poza tym noga kurczaka (bez skóry) też nie jest tłusta. Na rybie zostaw skórę, jedz te tłustsze ryby - są dużo zdrowsze. Pomimo że bardziej kaloryczne smile
      4. Większa różnorodność owoców. Temu będzie sprzyjać nadchodząca wiosna. I lato smile
      5. Więcej surowych warzyw. Poprawia się perystaltyka jelit, szybsze wypróżnianie - szybszy efekt oczyszczenia i odchudzenia. No i zdrowsze niż gotowane/duszone.
      6. Do siłowni możesz dodać szybki spacer/marsz. Teraz parki z dnia na dzień wyglądają piękniej, aż chce się wyjść i popatrzeć na budzącą się do życia przyrodę! smile

      Lubię czytać, gdy ktoś chce się odchudzać z głową. Nie stawia na jednoskładnikową dietę tylko urozmaica posiłki. Bo o to właśnie chodzi!
      Życzę wytrwałości!
      • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 19:10
        Toya. Nie obraz sie, ale Twoja sygnaturka jest lekko... horrorowata.
        • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 19:48
          d.o.s.i.a napisała:

          > Toya. Nie obraz sie, ale Twoja sygnaturka jest lekko... horrorowata.

          pierwszy raz w zyciu widzisz zdjecie malucha po TAMTEJ STRONIE (jeszcze)w 4 D smile?
          • d.o.s.i.a Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:49
            > pierwszy raz w zyciu widzisz zdjecie malucha po TAMTEJ STRONIE (jeszcze)w 4 D
            > smile?

            4D? Czasu w tej sygnaturce jakos nie widze smile
            NIe, nie pierwszy raz widze, ale te zdjecia 3D sa wyjatkowo makabryczne.
            • truscaveczka Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 21.03.12, 09:06
              Nieśmiało powiem, że one są w ogóle 2D - jak to zdjęcia. 3D przez okulary, a 4D jako film/animacja przez okulary, nespa?
        • fifiriffi Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 20:01
          Zgadzam się...
          rozumiem,że się cieszysz,ale kurczę pokazywanie dzieciątka światu już z brzucha zakrawa na "schizę".
          • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 20:08
            fifiriffi napisał:

            > Zgadzam się...
            > rozumiem,że się cieszysz,ale kurczę pokazywanie dzieciątka światu już z brzucha
            > zakrawa na "schizę".

            eee-oby tylko takie schizy byly smile smile
            Gdybym ja zaszła (amen) po raz drugi w mojej sygnaturce byłyby po kolei zdjecia z kazdego miesiaca z usg tongue_out
        • morgen_stern Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:33
          Zgadzam się i nie widzę pierwszy raz zdjęcia dziecka w 4D smile ja wiem, że dla was to cud świata, ale dziecko w łonie matki wygląda jak mały potworek, przykro mi.
          • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:46
            morgen_stern napisała:

            > Zgadzam się i nie widzę pierwszy raz zdjęcia dziecka w 4D smile ja wiem, że dla wa
            > s to cud świata, ale dziecko w łonie matki wygląda jak mały potworek, przykro m
            > i.

            nie widziałas Emki jak sie urodziło w 26 tygodniu( w sumie to w 24 tygodniu-wg daty zaplodnienia)to dopiero byl mały kosmita smile
            >
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 19:58
        toya666 napisała:

        > Moje sugestie:
        > 1. Makaron rzadziej, natomiast częściej różne kasze i ryż brązowy - bogatsze w
        > składniki odżywcze i zdrowsze.

        czemu?makaron pelnoziarnisty jest "gorszy "niż ryz i kasza?Kasze wole najbardziej smile

        > 2. Co to znaczy "ogromne ilości wody"? Przy normalnym trybie życia powinno się
        > wypijać 1,5-2 litry wody. Nie mniej, nie więcej. Oczywiście podczas uprawiania
        > sportu lub gdy jest bardzo gorąco więcej

        Dla mnie to wlasnie ogromne ilości wodysmilegeneralnie pije malo,teraz ciut więcej,ale widzę,że niepotrzebnie-uff


        > 3. Wołowinę też możesz jak najbardziej jeść. Dlaczego tylko kurczak i ryba?
        ja generalnie nie lubie wedlin,mięsa.Lubie tylko(uwielbiam) ryby i ewentualnie kurczaka.Czerwone mieso jak ciasta,lody,slodycze-może nie istniecsmile



        Poz
        > a tym noga kurczaka (bez skóry) też nie jest tłusta. Na rybie zostaw skórę, jed
        > z te tłustsze ryby - są dużo zdrowsze. Pomimo że bardziej kaloryczne smile

        czyli makrela ok?Super,bo lososia jem jakies kilka razy w miesiacusmile


        > 4. Większa różnorodność owoców. Temu będzie sprzyjać nadchodząca wiosna. I lato
        > smile
        > 5. Więcej surowych warzyw. Poprawia się perystaltyka jelit, szybsze wypróżniani
        > e - szybszy efekt oczyszczenia i odchudzenia. No i zdrowsze niż gotowane/duszon
        > e.

        super-ale oprócz marchewki nic z surowych warzyw nie przychodzi mi do glowy ,no i oprocz salaty i rzodkiewki,pomidorów i ogórkasmile



        > 6. Do siłowni możesz dodać szybki spacer/marsz. Teraz parki z dnia na dzień wyg
        > lądają piękniej, aż chce się wyjść i popatrzeć na budzącą się do życia przyrodę
        > ! smile

        tak,pisalam,że będę truchtem do pracy szla(3 przystanki..)
        >
        > Lubię czytać, gdy ktoś chce się odchudzać z głową. Nie stawia na jednoskładniko
        > wą dietę tylko urozmaica posiłki. Bo o to właśnie chodzi!
        > Życzę wytrwałości!

        dziekismile
        • nanuk24 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 22.03.12, 05:21

          > super-ale oprócz marchewki nic z surowych warzyw nie przychodzi mi do glowy ,no
          > i oprocz salaty i rzodkiewki,pomidorów i ogórkasmile

          kalafior, kalarepa, seler naciowy, kapusta biala i czerwona, mozesz tez do surowki dodac nieco startej pietruszki
    • sotto_voce Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 20:29
      Ładna dietasmile Nawet ten słodzik jest ok - jeśli to ksylitol albo stewia. Jeszcze sorbitol ujdzie, ale aspartam to wyjątkowe paskudztwo. Rzecz, która budzi wątpliwości to pochodzenie drobiu, szczególnie kurczaków. Jeśli przemysłowe to jest to mięso zawierające najwyższe stężenie hormonów przyspieszających wzrost, które bynajmniej nie działają odchudzająco ani prozdrowotnie, a za to powodują m. in. wzrost piersi u konsumentów płci obojga.
      • madzioreck Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 21:05
        Rany, co za bzdury...
        • sotto_voce Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 22:09
          Podpięłaś się pod moim postem, więc powinnaś chyba wyjaśnić, gdzie napisałam jakąś bzdurę.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 12.03.12, 23:21
        drobiu, szczególnie kurczaków. Jeśli przemysłowe to jest to mięso zawierające najwyższe stężenie hormonów przyspieszających wzrost, które bynajmniej nie działają odchudzająco ani prozdrowotnie, a za to powodują m. in. wzrost piersi u konsumentów płci obojga."

        i wierzysz w to, ze po obrobce cieplnej hormony nadal sa obecne ? pomijajac juz to, ze przy jakichkowiek fakmakologicznych ingerencjach stosuje sie okres karencji ? gdyby tak to dzialalo to kuturysci zamist kupujac fiolki z bajecznie drogim hormonem( na czarnym rynku) jedli by poprostu kurczaki
        • sotto_voce Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 13.03.12, 08:42
          gdyby tak to dzialalo to kuturysci zamist kupujac fiolki z bajecznie dr
          > ogim hormonem( na czarnym rynku) jedli by poprostu kurczaki

          Substancje przyspieszające wzrost tusz nie są bajecznie drogie. Być może konfuzja wynika z określenia "przyspieszające wzrost", bo kojarzy się to z hormonem wzrostu, który rzeczywiście jest b. drogi. Tymczasem substancje przyspieszające wzrost (niekoniecznie hormony) mają działanie podobne do estrogenów, a nie do hormonu wzrostu. I owszem, tzw. "kulturyści" wcinający dużo przemysłowo tuczonych kurczaków mają nierzadko biust prawie jak Dolly Parton. Kurczak tuczony przemysłowo kosztuje w detalu 6,50 za kg. W tym samym niedrogim sklepie kilo twarogu półtłustego kosztuje 9,50. Czy ktoś chce mnie przekonać, że wytworzenie twarogu jest aż tyle droższe niż mięsa, a mięso to powstało wyłącznie w wyniku dziobania pszenicy? No dajcie spokój.
          Jednocześnie oczywiście udko kurze od czasu do czasu nikogo nie zabije, nie należy popadać w skrajności, ale też nie czynić z kurczaków czy też niektórych ryb hodowanych w podobny sposób podstawy swojej diety "odchudzającej".

          pomijajac ju
          > z to, ze przy jakichkowiek fakmakologicznych ingerencjach stosuje sie okres kar
          > encji ?
          Nie no, jasne. Stosuje się rygorystyczne okresy karencji. Szczególnie w przypadku uboju młodych brojlerów, z których każdy waży 1,5 kg i niezmiernie łatwo i tanio jest każdego zbadaćwink Nota bene z tuszą wiepszową czy wołową już tak łatwo nie jest. No ale coś za coś - to ma wpływ na cenę.
      • dz1dka Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 13.03.12, 11:41
        Pani Bosacka w programie wiem co jem mówiła że te hormony w kurczakach to mit - UE zabrania pakowania w kurczaki hormonów
        • japanunieprzerywalempanieposle Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 13.03.12, 11:59
          mialam zajecia w temacie produkcji zwierzecej z ludzmi, ktorzy robia badania na tych fermach pisza doktoraty tongue_out i tez prostowali te bzdury o szpikowaniu hormonem wzrostu. jesli juz to antybiotyki w odpowiednim czasie.

          I owszem, tzw. "kulturyści" wcinający dużo przemysłowo tuczonych kurczaków mają nierzadko biust prawie jak Dolly Parton."
          no tutaj to juz pojechalas urban legend. wiesz skad sie bierze ginekomastia ? z nadmiaru estrogenow ktore przekonwerowaly z testosteronu a testosteron to najwazniejszy anabolik dla kulturystow.
    • kroliczyca80 Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 13.03.12, 12:39
      A co jest nie tak ze słodzikiem? Oczywiście super zdrowy nie jest, ale w niewielkich ilościach (piszesz, że tylko do kawy) na pewno nie zaszkodzi. Ja mam w tej chwili Stevię, ale jest koszmarna - mam wrażenie, że mnie wysusza... Po wypiciu herbaty z połówką łyżeczki stevii mam w ustach sucho jak pieprz, w przełyku to samo, plus kiepski posmak... Ale ja jestem dukanowcem, obecnie już w ostatniej fazie, czyli tej lightowej. Słodzik to mój brat, wypijam go litrami w coli light oraz - okazjonalnie - właśnie w herbacie. Kawy nie słodzę niczym (za to dodaję dużo ubitego mleka, kawa latte jest ok bez cukru).
      Ile chcesz schudnąć?
      • mamaemmy po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 08:34
        co jest nie tak? ;/
        Jem naprawde wszystko co trzeba-dzieląc to na 4 malutkie porcje..Razem to nawet 1200kalorii nie jest.
        Np dzis:
        bułka pelnoziarnista+jajko,kawa,kiwi
        i na 3 kolejne posiłki podzielone :jedna ryba pieczona w folii,100 gram kaszy gryczanej i do tego warzywa ugotowane na parze.Mineralna.
        Tyle.
        Dlaczego ta waga nie pokaże np 4 kilo mniej ?..
        • morgen_stern Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 09:26
          Ja się zastanawiam, jak ty jeszcze funkcjonujesz przy tak małej ilości pożywienia i wartości odżywczych. Zaprzestań tego, bo ci to na zdrowie nie wyjdzie.
          • mamaemmy Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:11
            morgen_stern napisała:

            > Ja się zastanawiam, jak ty jeszcze funkcjonujesz przy tak małej ilości pożywien
            > ia i wartości odżywczych. Zaprzestań tego, bo ci to na zdrowie nie wyjdzie.


            Jak to "małej wartosci odzywczych" ;/?Why? sad
            Ryby,warzywa,owoce,pelnoziarnisty chleb,kasza gryczana,makaron pelnoziarnisty..
            Jestem pojedzona,szkoda tylko,że waga w sumie stoi?
            • donkaczka Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:25
              poczytaj troche, zanim zaczniesz kombinowac z dietami wlasnego pomyslu
              jesz za malo, weszlas w tryb oszczednosciowy
        • a1ma Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:20
          Bo jesz za mało i rozregulowalas sobie metabolizm.
          • mamaemmy Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:34
            a1ma napisała:

            > Bo jesz za mało i rozregulowalas sobie metabolizm.

            co za paranojasad jadlam za duzo to przytyłam.Teraz jem za malo-tez ku... zle.
            Naprawde coraz bardziej mnie kusi kopenhaska,bo po niej to przynajmniej byly efekty;/

            >
            • a1ma Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:37
              Idź do dobrego dietetyka. Ja najadam sie 5 razy dziennie i chudne. Dietę mam dostosowywana do zapotrzebowania co tydzień.
          • madzioreck Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 21.03.12, 22:41
            a1ma napisała:

            > Bo jesz za mało i rozregulowalas sobie metabolizm.

            Prawda. A efekt będzie, tfu tfu na psa urok, taki - zniechęcisz się, walniesz dietę, i wracając na "normalne" jedzenie, zaczniesz tyć od 1500 kcal.
        • an_99 Re: po 10 dniach "aż "kilo mniej 09.04.12, 09:57
          za mało jesz, a jeśli dodatkowo obcięłaś kalorie z dnia na dzień - zaskoczony organizm przestawił się na "tryb kryzysowy" i magazynuje energię, zamiast ją spalać. ilość przyswajanych kalorii trzeba zmniejszać stopniowo, a nie gwałtownie.
          • mamaemmy an_99 09.04.12, 10:12
            an_99 napisała:

            > za mało jesz, a jeśli dodatkowo obcięłaś kalorie z dnia na dzień - zaskoczony o
            > rganizm przestawił się na "tryb kryzysowy" i magazynuje energię, zamiast ją spa
            > lać. ilość przyswajanych kalorii trzeba zmniejszać stopniowo, a nie gwałtownie.

            Chyba jednak nie masz racjismile
            Po miesiacu-mam minus 4 kilo(patrz mój ostatni wpis w tym wątku) i mieszcze się w ulubione spodniesmile
            A ponoc kilo na tydzien-to idealnie,za szybko nie powinno się chudnąć-choć tu zdania są podzielonesmile
            • anyx27 Gratuluję :) 09.04.12, 18:11
              Ja też diety nie zmieniłam wink Tzn. dołączyłam 1 posiłek, bo stwierdziłam, ze za szybko chudnę i boję się o stan skóry. Po 6 tyg. 11kg mniej, więc wolałam dołożyć ciut kcal, niż zrezygnować z ruchu.

              A co do postu kilka wpisów niżej, to niestety u mnie był problem hormonów i stąd znów pojawiły się później nadmierne kg.
    • a1ma Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 21.03.12, 22:19
      I jak długo tak zamierzasz? Ja bym zwariowala, gdybym miała jeść codziennie to samo - pewnie po jakimś tygodniu.
      • mamaemmy Re: Taką sobie dietę wymysliłam... 21.03.12, 22:32
        a1ma napisała:

        > I jak długo tak zamierzasz? Ja bym zwariowala, gdybym miała jeść codziennie to
        > samo - pewnie po jakimś tygodniu.

        nie,no nie codziennie to samo..big_grin

        Jem po prostu wszystko gotowane,pieczone i nieprzetworzone-rózne opcje
    • madzioreck Mamoemmy 21.03.12, 22:44
      Wejdź no tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,86228,123916472,123916472,Dieta_dr_Pape_3.html
      poczytaj ten wątek i zalinkowane w pierwszym poście jego dwie poprzednie części. Dowiesz się, dlaczego diety niskokaloryczne NIE odchudzają, a już na pewno nie na dłuższą metę, dlaczego nie chudniesz. I jeszcze sporo o dietetycznych mitach, typu jeść mało i często. Poświęć godzinkę i przeczytaj, a nuż znajdziesz coś dla siebie smile
      • mamaemmy Re: Mamoemmy 21.03.12, 22:48
        dzięki,zaraz poczytam..

        Jezuu,ja zawsze ,ZAWSZE mialam XS..mam dośc tekstów-ooo zaokraglilaś się..
        Moze cos znajde tutaj..bo dieta mało a czesto =-byla podawana wszedzie.
        No nic-czytam!smile
        • madzioreck Re: Mamoemmy 21.03.12, 22:52
          Czytaj, nie zaszkodzi smile W razie pytań pisz do mnie na gazetowego smile
          A uczucie znam, ja też zawsze kiedyś szczupła, nie wiadomo kiedy dorobiłam się otyłości i nie poznawałam sama siebie sad
        • anyx27 Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:02
          No widzisz, a ja wcinając 4 razy dziennie, w tym raz dziennie coś totalnie niezdrowego, na co mam akurat ochotę np. w poniedziałek pizza, wtorek gyros z frytkami, środa ogromne ciastko firmowe, chudnę 2 kg na tydzień. Fakt, że pozostałe posiłki to samo zdrowie wink, ale jem i piję tylko to, co lubię. Piję wodę i zieloną herbatę. Na śniadanko uwielbiam jogurt naturalny zmiksowany z owocami jagodowymi, do tego płatki żytnie, orzechy włoskie, II śniadanie zazwyczaj owoc, obiad wszystko, co mi przyjdzie do głowy, często niezdrowe i tuczące rzeczy, choć nie zawsze wink kolacja różnie, zawsze z dużą porcją warzyw i produktami pełnoziarnistymi, ale warzywa wybiórczo, bo nie za wszystkimi przepadam.

          Jakieś 2 lata temu schudłam 10kg w miesiąc, jedząc z braku czasu 1-2 razy dziennie, w tym 1 posiłek z kfc czy innego mcdonalda.

          • anyx27 Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:06
            Według mnie jesz za mało, zbyt mało kalorycznie, a do tego mam wrażenie, że produkty, których nie lubisz - przynajmniej w części, bo piszesz o nich bez entuzjazmu wink
            • mamaemmy Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:13
              anyx27 napisała:

              > Według mnie jesz za mało, zbyt mało kalorycznie, a do tego mam wrażenie, że pro
              > dukty, których nie lubisz - przynajmniej w części, bo piszesz o nich bez entuzj
              > azmu wink
              lubiesmile
              akurat lubie.
              Ale wole-piegori ruskie,frytki i pizze big_grin
              Tamte rzeczy jadłam wczesniej tylko-SMAŻONE.
              P
              kurde-wszedzie pisza-ze dieta ŻM (zryj mniej) jest ok.
              dałam na pare posików aby zwiekszyc metabolizm-i duuupa.
              Najłatwiej byłoby pogodzic sie z ta wagą,ale NO WAY,nie ma opcji,za bardzo przywyklam do etykietki najzgrabniejszej laski na imprezie big_grin
              Najgorsze jest to,że ja mam glownie prace stojącą,czasem siedzaca i nie mam naprawde sily na cwiczenia w domu po pracy;/
              • madzioreck Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:18
                Mamaemmy, Ty pisz do mnie już wink
                A wątki czytaj spokojnie, wszystko się ułoży w ładną całość smile Szczególnie w tej pierwszej części jest sporo wyjaśnione, dlaczego to działa tak, a nie inaczej (posty pierwszejlitery czytaj, bo w całym wątku jest dużo różnych rzeczy) smile
              • anyx27 Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:23
                Nikt nie powiedział, że masz jeść frytki i pierogi na każdy posiłek, ale jeśli masz akurat na nie ochotę, to zjedz.
                Ja też wole smażone i takie jem smile
                A co di ruszania, to też nie lubię nudnych ćwiczeń i stałych godzin czy czasu na nie poświęconych. W ogóle nie znoszę słowa ĆWICZENIA - najnudniejsze słowo świata wink ruszam się w taki sposób, w jaki lubię wink , czyli chodzę z psicą ponad 1h dziennie, sprzątam, kręcę hula-hop ok. 30min, zaczęłam biegać 3razy w tyg, ale może niedługo mi się znudzi i wymyślę coś nowego. jak mam ochotę skaczę z młodą na trampolinie, tańczymy naszą własną zumbę, na rolki wyskoczymy wink
          • mamaemmy Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:09
            anyx27 napisała:

            > No widzisz, a ja wcinając 4 razy dziennie, w tym raz dziennie coś totalnie niez
            > drowego, na co mam akurat ochotę np. w poniedziałek pizza, wtorek gyros z frytk
            > ami,
            środa ogromne ciastko firmowe, chudnę 2 kg na tydzień. Fakt, że pozostałe
            > posiłki to samo zdrowie wink, ale jem i piję tylko to, co lubię. Piję wodę i ziel
            > oną herbatę. Na śniadanko uwielbiam jogurt naturalny zmiksowany z owocami jagod
            > owymi, do tego płatki żytnie, orzechy włoskie, II śniadanie zazwyczaj owoc, obi
            > ad wszystko, co mi przyjdzie do głowy, często niezdrowe i tuczące rzeczy
            , choć
            > nie zawsze wink kolacja różnie, zawsze z dużą porcją warzyw i produktami pełnozia
            > rnistymi, ale warzywa wybiórczo, bo nie za wszystkimi przepadam.
            >
            > Jakieś 2 lata temu schudłam 10kg w miesiąc, jedząc z braku czasu 1-2 razy dzien
            > nie, w tym 1 posiłek z kfc czy innego mcdonalda.
            >


            robisz sobie jaja ze mniesmile?JAK ????Jak to?
            czy to ta dieta dr Pape?
            Jeu,czytam ten watek i dalej nic nie wiem;/
            krwa a jak poszłam do dietetyczki na NFZ to ona była grubsza ode mnie i zdziwiona ze sie chce odchudzic;/
            • anyx27 Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:17
              Ale dlaczego jaja? Absolutnie. Po prostu wiem, jak kończy się KATOWANIE się dietą. To nie ma być kara. Ja wiem po sobie, ze tylko NIE rezygnując z rzeczy, które lubię, a które często są niezdrowe, jestem w stanie normalnie funkcjonować i chudnąć. I przede wszystkim nie mogę być głodna. Nie powiem, do tego się ruszam bardziej lub mniej, rzadko kiedy siedzę na tyłku dłużej, niż 3 minuty wink, ale dieta to jednak podstawa. Ten wspomniany w poprzednim poście miesiąc na kfc nie jest dobrym rozwiązaniem oczywiście, bo nie o to chodzi w tym wszystkim, ale to była wtedy konieczność.
              Ja nie znam diety dr Pape, nie korzystam z żadnych sztywnych diet, słucham SWOJEGO organizmu.
              • madzioreck Re: Mamoemmy 21.03.12, 23:19
                Ekhem, jakbym ja "słuchała swojego organizmu", to dziś byłabym 30 kilo grubsza, zamiast szczuplejsza wink
              • mamaemmy anyx27 21.03.12, 23:20
                tzn-jakie miałas zasady przyu jedzeniu?i -najwazniejsze-ile masz lat-bo ja jak miałam 26 to wystarczylo,że popatrzyłam na slowo DIETA i chudłam w pare dni..
                • anyx27 Re: anyx27 21.03.12, 23:28
                  Zasady, ale w jakim sensie? Generalnie staram się nie jeść od godz 20 do 10 - chodzę spać ok. 1-2 w nocy, wstaję zazwyczaj ok. 9, stąd te godziny, przerwy ok. 3h między posiłkami i ważna zasada - mogę zjeść tylko JEDEN niezdrowy posiłek w ciągu dnia, ale za to każdego dnia wink Mam 31 lat. Tylko wiesz, inna sprawa jest taka, że im więcej ma się do zrzucenia, tym łatwiej na początku zgubić więcej. Z tego, co piszesz, ty jesteś szczupła, a chcesz być chudsza, więc na pewno będzie ci trudniej, niż mi.
          • franczii Re: Mamoemmy 22.03.12, 08:07
            To ilez ty masz tej nadwagi ze az 2 kg na tydzien chudniesz?
            I bez urazy ale rady osoby, ktora juz raz zrzucala 10 kg w ciagu 2 lat znow ma spora nadwage nie sa zbyt wiarygodne.
            • madzioreck Re: Mamoemmy 22.03.12, 21:06
              > I bez urazy ale rady osoby, ktora juz raz zrzucala 10 kg w ciagu 2 lat znow m
              > a spora nadwage nie sa zbyt wiarygodne.

              Nie, żebym się zgadzała ze wszystkimi radami Anyx, ale niestety statystyka jest taka, że ponad 90% osób, które schudły, dopada jojo, i nie tym mierzymy wartość rad. Wiedzę można mieć duża, ale problem z jej stosowaniem w praktyce sad
        • franczii Re: Mamoemmy 22.03.12, 08:04
          A ile masz do zrzucenia?
          • mamaemmy Re: Mamoemmy 22.03.12, 21:12
            franczii napisała:

            > A ile masz do zrzucenia?
            jesli pytasz mnie to 8 kilo okolo.
            Jak schudnę 6 to wszyscy stwierdza ze wygladam super.
            Jak 8 to,że zajebiscie
            JAK 10 to,że wygladam jak w L.O
            nawet jak schudnę 5 kilo-będę wchodzic w S i XS
            generalnie MUSZĘ schudnac i coraz bardziej mnie kusi do kopehaskiej...
            • mamaemmy Po miesiącu MINUS 4 kilo !!! :) 09.04.12, 08:55
              Czyli moja dieta działasmile
              W zasadzie codziennie jem co innego,kluczem są rzeczy niskokaloryczne,zdrowe i przewaznie nieprzetworzone.
              Wszystko zapisuje sobie w zeszyciku i ..nie przekraczam 1200kalorii-przewaznie jest to ok 1100,albo 1000 kalorii.Jestem najedzona i przede wszystkim nie mam ochoty na rzucenie sie na jedzenie-a często tak było kiedyśsmile
              jem warzywa,owoce,chleb razowy-tylko rano,chudy biały ser,jajka(tylko jedynki),makaron pelnoziarnisty,kaszę,łososie na kanapkę,ryby pieczone,kurczaka pieczonego,ostatnio wprowadziłam sobie na przekąskę poł kulki mozzarelli z pomidorami i bazylią.
              Owoce raczej do poludnia,tak samo jak węglowodany,wieczorem najwięcej to bialka.
              No i ćwiczę,ale to od niedawnasmile
              Cukru i słodyczy nie jem wcale,kawe wciąz slodzę slodzikiem.Jedyną niezdrową rzeczą jest cola zero.
              Grunt,że mieszcze sie w moje ukochane szare spodnie z ZarysmilePo następnych 4 kilo zmieszcze się w moje motywujące wranglery(które sa juz wszedzie prawie potargane,ale trzymam je w szafie wlasnie do odchudzaniabig_grin)
              • mamaemmy Po 5 tygodniach = 5 kilo mniej :) 14.04.12, 09:22
                Jeszcze drugie pięc i będę miec figurę jak w LO big_grin
                Tak sie tylko chwalę tongue_out
                • alfa36 Duża ilość wody szkodzi? 06.05.12, 20:58
                  Dlaczego szkodzi? Tzn, jaka ilosc szkodzi? Nigdy nie szlyszalam takiej teorii.
                  • mamaemmy 8 tygodni i 7 kilo mniej! 06.05.12, 22:17
                    Generalnie tendencja spadkowa smile
                    Chyba nigdy w zyciu nie jadlam tak zdrowo i tak często smile
                    • alfa36 Re: 8 tygodni i 7 kilo mniej! 06.05.12, 22:27
                      Cały czas ustwiasz sobie budzik? A jak jesz w pracy? Sama jestem od 8 do 15 w pracy i , niestety, nie mam możliwosci przygotowac sobie cieplego posilku.
                      • totorotot Re: 8 tygodni i 7 kilo mniej! 09.05.13, 14:23
                        Gratulacje smile
                • gazeta_mi_placi Re: Po 5 tygodniach = 5 kilo mniej :) 09.05.13, 15:31
                  Zależy jaką figurkę miałaś w LO big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka