Dodaj do ulubionych

Obsesja na punkcie ochrony zwierząt

    • wiechuta Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 15:47
      Moja propozycja - nie czytaj tekstów o zwierzętach.Powiadasz, że zwierzęta w łańcuchu ewolucji są daleko za homo sapiens. Coś takiego człekokształtnego jak ty jest daleko za moją kotką. Jak jesteś prymitywnej konstrukcji świadczy choćby to, że nie rozumiesz współistnienia bez użycia siły. Mam nadzieję, że dostaniesz się w szczęki jakiegoś dużego psa, którego "dobry pan" wychowywał rażąc prądem i nie dając jeść.
      • gryzelda71 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 16:01
        Ja nie wiem,smiac się czy płakać jak coś takiego się czyta?
    • rikol Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 18:04
      Od ciebie to na pewno wiekszosc zwierzakow jest lepsza. Nie ma co do tego watpliwosci. I to cie boli.
    • jerzozwierza Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 18:10
      "A jak już ktoś nie lubi zwierząt, nie broni ich - bee, zły człowiek."
      Bo tak jest. I ja się z takimi ułomnymi emocjonalnie nie zadaję. Ludzie mają różne ograniczenia. Ty masz takie. Nie ma się czym chwalić.
      • jjod Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 18:14
        Jaką mamy pewność, że zwierzę ma w ogóle jakieś uczucia wyższe?
        (tak, miałam kiedyś psa).
        historia-porwania-krzysztofa-olewnika.blog.onet.pl/
        • czarnaalineczka Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 18:34
          mamy jakakolwiek pewnosc ze ty masz uczucia wyzsze?
          • jjod Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 18:42
            Na pewno wyższe niż zwierzęta, o które się tutaj rozchodzi.
            I chyba chore jest pisanie, jak w niektórych wątkach na wcześniejszej stronie, że pies jest ważniejszy (własny pies) od obcego człowieka. Chyba coś jest nie tak z człowiekiem,który tak myśli.
            Nawet obcy czlowiek byłby dla mnie ważniejszy niż zwierzę.
            • jerzozwierza Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 23.03.12, 19:04
              "Na pewno wyższe niż zwierzęta, o które się tutaj rozchodzi."
              Czytając Cię mam same wątpliwości a nie pewność. Moja suka miała znacznie więcej empatii i uczuć wyższych niż Ty. smile))
    • euro-2012-euro Z szacunkiem 24.03.12, 11:53
      Człowiek powinien szanować każde życie, a zwierząt nie należy zjadać smile.
      • msarabelka Re: Z szacunkiem 27.03.12, 13:27
        jak nie? nie wyobrazam sobie butow nie ze skory. zwierzeta sluza do ejdzenia bo po to zostaly stworzone. nalezy je tylko humanitarnie zabijac - aby sie nie emczyly. bardzo lubie zwierzeta i tez bym ich nie skrzywdzila. jednak tak wyglada zycie. kazdy kogos zjada. zwierzeta zjadaja inne zweirzeta po to aby zapewnic sobie byt tak samo robi czlowiek. problem polega tylko na tym, ze czesto sie nad nimi pastwi - czego to zadne zwierze nie zrobi innemu. czyli bez celu i bez przyczyny.
    • msarabelka Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 27.03.12, 13:25
      zwierzat bic sie nie powinno wlasnie dlatego, ze to nie czlowiek. zwierze jest zwierzeciem i wielu rzeczy nie zrozumie dlatego nie wolno akrac ich fizycznie. wiekszosc niestety podchodzi do tego zbyt po ludzki i ty widze tez tak robisz.
      chodzi tu bardziej o to aby nie stawiac zwierzat ponad ludzi. jednak ejzeli ktos robi krzywde zwierzeciu mozna przypuszczac, ze to samo zrobil by innemu czlowiekowi.
    • brak.polskich.liter Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 27.03.12, 13:37
      A moze idz na spacer? Albo sie pobzykaj?
      Wiosna przyszla, slonce swieci, cieplo - nadmiar cisnienia Ci zejdzie i nie bedziesz tak sie miotac po forum.
    • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 13:41
      gonzo1_1_1 napisał:
      Czytam wątki o zwierzętach i własnym oczom nie wierzę. Ludzie rozpisują się o "zwierzaczkach'' jak o ludziach, jaka to straszna krzywda i cierpienie im się dzieje.
      -------------------------------------------------------------------------------------------------------
      Wątek się rozmył przez kilka wpisów typu "katowanie zwierząt", a temat był zupełnie inny.

      Zastanawiam się czy wszystkie miłośniczki piesków, kotków i króliczków są wegetariankami. A może "zwierzątka" to tylko te trzymane u nich w domu, a prosiak i krowa to tylko schab i stek? A co z niewinnymi mikrobami? Czy, jako zwierzątka domowe podlegają ochronie czy bezwzględnej eksterminacji domestosem? A muchy i komary? A pająk domowy, który się nimi żywi? Czym, szanowne obrończynie każdego zwierzątka różni się wasz szczurek trzymany w klatce od tego, który przecisnął się rurą kanalizacyjną do waszego domku? Niby że brudny? To może potrzebuje kąpieli, a nie eksterminacji. Może na eksterminację zasługuje wasz kotek, który w ogrodzie dusi ptaszki i myszki?

      Jeszcze jedna myśl mi się nasunęła. Wyobraźcie sobie (czego nikomu nie życzę), że u waszego dziecka zdiagnozowano nowotwór. Do jego wyleczenia potrzebny jest lek, który był testowany na białych szczurkach i myszkach oraz puszystych króliczkach. Był, bo obrońcy praw zwierząt wywalczyły testowanie tylko na komórkach hodowanych w specjalnych inkubatorach. Działa, ale jest 200 tys. razy droższe, więc kuracja miesięczna nie kosztuje już 100 zł, a 150 tys. Kasa chorych mówi, że jej na to nie stać i możecie kupić prywatnie. Stać was?
      • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 14:00
        a dlaczego bycie milosnikiem zwierzat Twoim zdaniem wyklucza nie bycie wegetarianinem?

        bycie milosnikiem zwierzat dla mnie to szanowanie tych zwierzat
        nie katowanie ich
        zabijanie w humanitarny sposob
        hodowanie w humanitarny sposob (vide chów klatkowy kur)

        w wielu kulturach zanim zabito zwierzaka do zjedzenia dziękowalo sie temu zwierzakowi za to, ze poswieca zycie, zeby plemie moglo zjesc jego mieso

        dla mnie bycie milosniekiem zwierzat polega na humanitarnym podejsciu do zwierzat

        na kupowaniu kosmetykow nie testowanych na zwierzetach (choc to powoli staje sie standard) - bo akurat kosmetyk nie ratuje zycia

        wszystkie leki raczej w fazie testow testuje sie na zwierzakach, bo to za powazna sprawa
        wobec tego tez należy dbac o komfort zwierzakow laboratoryjnych

        o ile ja jestem w stanie zyc bez tuszu do rzes testowanego na kroliku pozwabionym powieki (zeby sprawdzic, czy tusz nie drazni oczu) - bo sorry, tusz nie ratuje zycia, to artykul sluzacy do upiekszenia i nie uwazam, zeby z tej racji, zebym ja mogla pienie wygladac, nalezalo az krolika pozbawiac powiek, zeby mu ten tusz na oczy naniesc, aby sprawdzic, czy pani Kasi ten tusz nie bedzie piekł, o tyle bez lekow w stanie zyc nie jestem i tych lekow w zasadzie nie testuje sie jedynie na ludziach (ja nie slyszalam o leku testowanym jedynie na ludziach, ale chetnie sie dowiem, jaki to lek, ktory w fazie poczatkowych testow jest od razu testowany na czlowieku....)
        • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 14:02
          za wczesnie sie wyslalo

          > o ile ja jestem w stanie zyc bez tuszu do rzes testowanego na kroliku pozwabion
          > ym powieki (zeby sprawdzic, czy tusz nie drazni oczu) - bo sorry, tusz nie ratu
          > je zycia, to artykul sluzacy do upiekszenia i nie uwazam, zeby z tej racji, zeb
          > ym ja mogla pienie wygladac, nalezalo az krolika pozbawiac powiek, zeby mu ten
          > tusz na oczy naniesc, aby sprawdzic, czy pani Kasi ten tusz nie bedzie piekł, o
          > tyle bez lekow w stanie zyc nie jestem i tych lekow w zasadzie nie testuje sie
          > jedynie na ludziach (ja nie slyszalam o leku testowanym jedynie na ludziach, a
          > le chetnie sie dowiem, jaki to lek, ktory w fazie poczatkowych testow jest od r
          > azu testowany na czlowieku....)

          ...o tyle trudno zyc bez lekow...
        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 15:03
          1/Nie wyklucza, ale gdzieniegdzie w Chinach i Korei psy są cenionym przysmakiem. U nas nazywa się to barbarzyństwem. Podwójne standardy? Relatywizm kulturowy?
          2/Napisałem, że wątek o katowaniu zwierząt, które IMHO powinno być surowej karane, rozmył główny wątek.
          3/Sądzę, ze bycie człowiekiem polega na humanitarnym (czyli po prostu ludzkim) podejściu do zwierząt.
          4/Dla mnie kosmetyki mogą być testowane na ludziach (za odpowiednią opłatą), ale nie o nich pisałem. Pisałem o lekach, których testowanie na zwierzętach jest torpedowane przez ludzi, którym nikt nie choruje.
          5/Leki testuje się na ludziach w ostatniej fazie testów.
          6/Dlaczego biały szczur jest domowym pupilem, a na gryzonie dziko żyjące wypuszcza się Mruczusia by sobie "poużywał"? Ale jeśli sąsiad poszczuje swojego Killera na Mruczusia to jest już bandytą? Dziko żyjący drobiazg jest drugiego gatunku czy co?
          7/Spytaj się forumowych obrończyń zwierzątek czy lubią owady i czy zabijają jednocześnie pająki. Jak mogą wyjaśnić takie nielogiczne działanie?
          • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 15:53
            ad.1 a wiesz, co robi się psu w chinach czy korei, żeby był smaczny?
            katuje się go na śmierc, bo takiego właśnie ceni się najbardziej

            czy uwazasz, że taki powinien być standard zabijania zwierzaka rzeźnego?

            ad. 5 leki testuje się na ludziach, ponieważ ludzie mają zupełnie inny metabolizm i to, co działa na psa czy kota albo mysz, niekoniecznie musi zadziałać na człowieka (ew. może wywołac zupełnie nieprzewidziane skutki uboczne)

            ad. 6 może chodzi o to, że dziecko żyjące szczury i myszy zanieczyszczają pożywienie? i sa potemcjalnym źródłem chorób zakaźnych
            szczur chodowlany jest czysty, zdrowy, na pewno nie jest chory na ściekliznę (po ugryzieniu przez szczura dziekiego masz murowaną serię zastrzygów p. sciekliznie oraz tężcowi i Bog wie czemu jeszcze)

            ad 7. Lubię owady, komary zabijam bo uważam za krwiopijców, poza tym mam zwyczajną alergię na komary (pcuhnę w miejscu ugryzienia bardzo), pająki kocham miłością ogromną, pieczołowicie wynoszę lub hoduję w domu (mniej much i innych krwiopijców wink )
            • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 16:32
              boszsz, pisalam szybko i bykow narobilam
              hodowlany, wscieklizna big_grin
              • czarnaalineczka Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:21
                i "dziecko zyjace szczury " tongue_out
                big_grin
                przyznaj sie co pijesz wink
                • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:23
                  hierbatkę na odchudzanie

                  dziko żyjące szczury, no!
            • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:10
              A wiesz co się robi z ośmiornicą w Europie? Katuje pałą na śmierć by była bardziej miękka.
              To źdźbło w obcym oku i belka we własnym, ech.

              Leki testuje się na ochotnikach tylko w końcowej fazie testów. Testy ogólne prowadzi się na zwierzętach.

              I tu mam Cię. To może takiego nieszczęsnego dzikiego szczurka poddać leczeniu? Nie? A wiele głosów na tum forum mówi o wydawaniu kroci na swoich pupilów.

              Błogosławione, które nie lubią komarów i nie zabiją pająkówsmile
              • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:17
                ino jak cie ten szczur udziabie to raczej go nie zlapiesz, nie?

                nie wiem, czego Cie boli wydawanie kroci na zwierzaki
                ja wydaje krocie, fakt, ale jeszcze wiecej wydaje na siebie i dzieci
                czy to grzech?

                blogoslawiony, kto nie zaglada w kieszen blizniemu swemu wink
                • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:21
                  acha, ośmiornic nie jadam więc nie wiem
                  a teraz na bank nie ruszę
                  • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:31
                    A karpia, który w Polsce musi być na Wigilię żywy, bo tylko taki smakuje. I w łeb go tłuczkiem!
                    • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:33
                      potrafię zabić karpia ale na bank go wtedy nie zjem, rośnie mi w ustach

                      kupuję karpia w postaci fileta

                      a dlaczego pytasz?
                      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:53
                        Pytam w związku z obijaniem ośmiornic i psów.
                        • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 18:05
                          no to powiem Ci, że od dziś ośmiornicy do ust tym bardziej nie włożę
                          psów nie jadam, zresztą ten egzemplarz co go w domu mam, śmierdzący dość big_grin
                          się brzydzę tongue_out
                • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:29
                  O rany, ten szczur to przenośnia.
                  Skoro wydajesz mnóstwo na swojego pupila (a nie interesuje mnie ile konkretnie, dla jednego to 50 zł, a dla drugiego 50 tys.$), to czy zdobyłabyś się na zatrzymanie (niekoniecznie osobiście) na ulicy bezdomnego psa i pokrycia kosztów leczenia? A następnego? I kolejnego?
                  Nie obchodzi mnie ile wydajesz, mówię o podwójnych standardach.
                  • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:32
                    zdarzalo mi się
                    nie psa, kociaka

                    pokrywałam koszty leczenia, odrobaczenia, koszty testow genetycznych (FeLV, FiV), szukalam nowego domu i wyprawialam ode mnie z wyprawką

                    a dlaczego pytasz?
                  • sadosia75 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:35
                    Akurat Yenka nie tylko bezdomnego psa by na swój koszt wyleczyła wysterylizowała i wyadoptowała ale kotu by pomogła.
                    Wiele osób z ematki,które są zwierzolubne mają na swoim koncie też utrzymywanie psów bezdomnych, udane adopcje psów, leczenie, sterylizacje. Wiele osób zajmuje się pomocą dla bezdomnych zwierząt. Jeśli ma się swoje zwierzę to często gęsto naturalnym kolejnym krokiem jest pomoc dla zwierzaka,który swojego człowieka nie ma.
                    I Yenka jest tego idealnym przykładem.
                    • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:40
                      ale dokladnie na tym forum jest sporo takich osob (patrz sadosia powyżej tongue_out ale się słodko zrobiło normalnie, towarzystwo wzajemnej adoracji big_grin )
                      zerknij na miau, na dogomanie
                      tam ludzie fundacje zakladaja, żyją pomagając bezdomnym zwierzakom, szukając im domu, sterylizując i te de

                      i milosc do zwierzakow nie wyklucza sympatii do ludzi i tego, ze się cos robi kosztem innego czlowieka
                      wrecz przeciwnie - często w parze idzie
                      serio, serio
                      • sadosia75 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 17:45
                        No jak by tak zebrać nas wszystkie do grona jednego z foruma to by była całkiem pokaźna liczba.
                        No i dogo, miau i fundacje, stowarzyszenia.
                        Ot daleko szukać nie trzeba. na kocim zakątku powstaje fundusz pomocowy. A tam też pełno ludzi,którzy są DT dla bezdomniaków i za swoją prywatną kasę leczą, sterylizują, utrzymują póki do nowych domów nie trafią koty.
                    • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 18:00
                      Jesteście wielkie, tym niemniej ja po ewentualną pomoc do Was się nie zgłoszę. Wolę samodzielnie podjąć decyzję o wasektomiismile
                      • yenna_m Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 18:02
                        oplułam monitor big_grin big_grin big_grin

                        ale wiesz, jakbyś potrzebował, to wal jak w dym big_grin
                      • sadosia75 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 29.03.12, 18:05
                        Ależ nic na siłę wink wszystko młotkiem! full profesjonalizm!
    • woman_in_love ochrona zwierząt ma większy sens niż Somalijczyków 29.03.12, 14:55
      i Etiopczyków, których jest chyba ze 100 mln i nie ma z nich większego pożytku, a nawet same kłopoty.

      Np. niedawne kilkuletnie obserwacje niedźwiedzia (chyba brunatnego) na które wydano miliony (ach, iluż by można za to nakarmić Somalijczyków), pozwoliły na odkrycie, że niedźwiedzie te podczas hibernacji zimowej wykazują niezwykłe możliwości leczenia i regeneracji (bez antybiotyków!). Nie pozostają po tym nawet żadne blizny!
      Ten proces próbuje się teraz jakoś przełożyć na leczenie ludzi. Czyż to nie byłoby genialne, gdyby ofiarę poparzenia zahibernować na jakiś czas i włączyć jej taki mechanizm farmakologicznie, niż męczyć tak jak teraz?
      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: ochrona zwierząt ma większy sens niż Somalijc 29.03.12, 15:09
        Gdy uratujesz 5 milionów somalijskich dzieci za 10 lat będziesz miała 5 milionów piratów i islamskich bojowników.
        Gdy uratujesz 5 milionów etiopskich dzieci za 20 lat będziesz miała 20 milionów etiopskich dzieci do uratowania.
        Wspomagam datkami różne organizacje pomocowe, ale nie daję na Afrykę. To wyrzucone pieniądze.
        • woman_in_love Re: ochrona zwierząt ma większy sens niż Somalijc 29.03.12, 15:20
          Mylisz się, 5 milionów somalijskich dzieci uratowanych dziś, to 5mln*8 = 40 milionów piratów i islamskich bojowników za 15-20 lat.
          • yenna_m Re: ochrona zwierząt ma większy sens niż Somalijc 29.03.12, 15:54
            boszsz, jaki rasizm
            • woman_in_love zobacz jak się zminiła demografia Afryki (dzięki 29.03.12, 16:06
              pomocy) a potem płacz o rasizmie
            • amenominakanushi-pan-poczatku Re: ochrona zwierząt ma większy sens niż Somalijc 29.03.12, 17:14
              Taaa, rasizm, handlarze niewolników i biali kolonizatorzy. Buhahaha.
              Chcesz podyskutować?
            • imasumak Yenna, proszę Cię 29.03.12, 18:07
              Nie dyskutuj z tymi czybkami.
              • imasumak Re: Yenna, proszę Cię 29.03.12, 18:09
                czubkami
                • woman_in_love Re: Yenna, proszę Cię 29.03.12, 18:25
                  a ty czubku masz coś konkretnego do powiedzenia? Ja przynajmniej podałam argumenty, dlaczego warto pomagać i chronić zwierzęta i dlaczego pomoc Afryce jest bezcelowa i skazana na niepowodzenie z góry.
                • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Yenna, proszę Cię 29.03.12, 21:23
                  Gdy zabraknie jakichkolwiek argumentów, dobrze jest obrazić interlokutora i odejść od dyskusji w poczuciu własnej wyższości - rzekła głupia krowa i się obraziła.
                  • imasumak Re: Yenna, proszę Cię 14.04.12, 15:27
                    Ty w tym celujesz chamie.

                    amenominakanushi-pan-poczatku napisał:

                    > Gdy zabraknie jakichkolwiek argumentów, dobrze jest obrazić interlokutora i ode
                    > jść od dyskusji w poczuciu własnej wyższości - rzekła głupia krowa i się obrazi
                    > ła.
                    >
                    • amenominakanushi-pan-poczatku Dla takiej łajzy... 01.05.12, 00:52
                      ...jak ty mogę być co najwyżej PANEM chamem.
                      • imasumak To ja decyduję kim dla mnie jesteś 01.05.12, 09:28
                        Szczerze mówiąc nikim.
                        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: To ja decyduję kim dla mnie jesteś 14.05.12, 01:29
                          Za to o tobie, idiotko, cały świat słyszał.
                          Idź, pobaw się wibratorem. Wprawdzie szarych komórek ci nie przybędzie, ale może wścieklizna macicy minie.
                          • imasumak Re: To ja decyduję kim dla mnie jesteś 21.05.12, 12:35
                            No, no zaczyna się tupanie nóżkami smile. Biedny, mały chłopczyk stracił cierpliwość wink
                • amenominakanushi-pan-poczatku imasumak mąż nie dogadzał, więc kupiła dildo,... 29.03.12, 21:28
                  ...które miało, jak radio, służyć rozrywce.
                  Dildo już Ci nie dogadza żeś taka zgorzkniała?
    • witoldyna do autora wątku 30.03.12, 12:04
      A mnie śmieszy, że nie można teraz dać w dupsko dziecku, które też musi znać miejsce w hierarchii. Powinno od najmłodszych lat wiedzieć, że to rodzic rządzi.

      Oczywiście jest to skarzm, jeśli autor wątku nie załapał. Jak czytam o biciu zwierząt to mnie szlag trafia. Tak się pokazuje swoją wyższość? To biedny jesteś człowieku, że inaczej niż krzykiem i biciem nie potrafisz pokazać, że Ty jesteś przewodnikiem stada. Nie ważne czy psu czy dziecku.
      Uważam, że za morderstwo zwierzęcia człowiek powinien siedzieć tyle, ile za morderstwo człowieka (chociaż wiadomo jakie u ans jest prawo). I to i to jest istota żywa, a zwierzę, w przeciwieństwie do człowieka, nie może się obronić. Jak to jest, że ludzie lamentują nad przypadkami jak Madzi, ale na cierpienie zwierząt zabijanych przez zwyrodnialców są ślepi?
      Szacunek trzeba wyrabiać od podstaw. Człowiek też zwierzę, a że najsilniejsze na planecie - głupi ma szczęście.
    • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 30.03.12, 13:17
      demots.co.uk/demot/491
    • moja.koteria głupi temat 06.04.12, 20:49
      Pies to pies, kot to kot, a ktoś, kto krzywdzi zwierzęta to świnia. Zapamiętaj sobie.

      Zwierzęta CZUJĄ, dane jest im ŻYCIE, od zarania dziejów towarzyszą czlowiekowi - i nie po to, żeby się nad nimi znęcał. Niektóre są hodowane na mięso, ale można je zabijać humanitarnie, bez niepotrzebnego okrucieństwa i zadawania zbędnego bólu.

      Ludzie cywilizowani m.in. tym się różnią od barbarzyńców, że nie sprawiają cierpienia innym istotom żyjącym, opiekują się swoimi bliskimi, również tymi na 4 nogach.
      A bicie zwierzęcia nie ma żadnego sensu, bo to wyraz bezradności człowieka, a zwierzęcia i tak niczego nie nauczy! Bicie (kogokolwiek) to domena chamów i prostaków, przyjacielu.
    • mathitria Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 06.04.12, 22:14
      Gonzo, nie rozumiesz, ja np. wielokrotnie gdybym miała wybierać pomiedzy psem a człowiekiem, wybrała bym psa, niestety, bo coś się z ludźmi porobiło, delikatnie rzecz biorąc, a nie znajdziesz lepszego i wierniejszego towarzysza od nawet zwykłego kundelka, przykre ale prawdziwe
    • iceland.3 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 06.04.12, 23:04
      Mam i pieska i niedługo będzie kotek. Pies jest członkiem naszej rodziny. Znam go, mówię do niego jest posłuszny, słodki, miły i chronię go przed złem tego światawink. Żal mi zwierzaków w schroniskach. Uwazam, że jeśli człowiek znęca się nad zwierzetami to powinien dostać odpowiednią karę.
      • iceland.3 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 06.04.12, 23:13
        Chodzę z pieskiem na szczepienia, kiedy dorwał się do mieszanki krakowskiej i ją zjadł w dużej ilości szybko jechalismy z nim do weterynarza i nie wyobrazam sobie co by było gdyby cos mu sie stało. Mąż tak samo przywiązany jak ja. Pies jest przez nas kochany.
        • iceland.3 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 06.04.12, 23:14
          No i wydam ostatni grosz na weterynarza dla mojej psiny.
    • niewidoczny82 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 10.04.12, 19:07
      zwierzęta powinniśmy traktować z najwyższym szacunkiem i godnością. Autor tego tematu to najzwyklejszy burak i zwyrodnialec a karcić to sobie może swojego bachora jak się będzie darł..musi znać swoje miejsce
    • impon_de_rable Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 14.04.12, 02:45
      1. Na jakiej podstawie sądzisz, że zwierzęta są daleko, daleko za człowiekiem (pomijam już fakt, że człowiek to zwierzę, bo przyjęło się akceptować dychotomię człowiek - zwierzę.)

      2. Jeżeli nawet zgodzimy się na (1), to wydaje mi się, że rozsądny z tego wniosek jest taki, że skoro reszta zwierząt jest tak w tyle, a my jesteśmy świadomi sytuacji świata i sytuacji zwierząt, to czy nie spoczywa na nas rola opiekunów?
    • kochanic.a.francuza Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 14.04.12, 14:41
      Pewnie, ze zly. Jak sie jest zlym dla zwierzecia, nie mozna byc dobrym dla ludzi.
      • lestrange_e Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 14.04.12, 15:46
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Pewnie, ze zly. Jak sie jest zlym dla zwierzecia, nie mozna byc dobrym dla ludz
        > i.
        Adolf Hitler też nie skrzywdził żadnego człowieka, prawda?
        Przypominam, że zwierzęta lubił.
    • cmentarna.polka Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 14.04.12, 15:37
      Jesteś zwyczajnie głupia i pewne kwestie pozostaną dla ciebie niezrozumiałe. Pogódź się z tym.
    • tasmaklejaca-0 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 26.04.12, 19:41
      wez trollu jeden spieprzaj na drzewo....
    • szama3 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 27.04.12, 22:59
      jakiej ku... hierarchii idiotko?
    • dissident78 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 03.05.12, 12:56
      Przykro mi ale:
      1) Nie uwazam gatunku ludzkiego i kierunku, w ktorym rozwijaja sie kapitalistyczne spoleczenstwa za powod do dumy
      2) Trudno traktowac powaznie pytanie kogos kto uzywa sformulowan typu; "Zwierzęta są długo, długo za człowiekiem(...)"...
    • aekielski Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 09.05.12, 23:13
      Zgadzam się z autorem. Miałem do czynienia z wariatką, która wezwała na mnie policję za rzekome znęcanie się nad psem. Chciałem się wytłumaczyć, ale policja pouczyła mnie, że jeszcze jedno takie zgłoszenie to bez sądu się nie obejdzie. Postanowiłem sprawę wyjaśnić od ręki i skierowałem do policji pismo z prośbą o podanie danych tej wariatki gdyż chciałem wyjaśnić w sądzie co i jak. Niestety okazało się, że owszem policja moje dane ma, a o wariatce nic nie wiedzą. Uzgodniliśmy, że doniesienie na mnie zniszczą i sprawy jakby nie było. Dodam,że mój pies jest strasznie bojaźliwy i w panice trudno nad nim zapanować.
      • salimis Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 10.05.12, 21:10
        A co,mam mieć obsesję na punkcie człowieka który nikogo nie szanuje i uważa że jest pępkiem świata ?
      • ninikowo Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 11.05.12, 09:23
        aekielski wariatem jesteś ty a kobieta która powiadomiła policje powinna dostać nagrode!!!!!! że nie przeszła obojętnie obok cierpienia zwierzęcia..... odważna kobieta!!!!!!!! a ty jak nie umiesz zająć się własnym pieskiem lepiej Go oddaj w dobre ręce gdzie znajdzie miłość i bezpieczny dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • apatryda_ateista Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 13.05.12, 09:29
      Dla mnie mój pies jest ważniejszy od sąsiada, nie mówiąc od osób mijanych na ulicy. Pies, kot, papuga etc pomagają przejść przez trudne etapy życia. Człowiek niejednokrotnie cieszy się z kłopotów czy też nieszczęść innego człowieka (Schadenfreude). Zwierzę znakomicie wyczuwa nastroje swojego człowieczego przyjaciela. Dlaczego zwierzę ma być daleko za człowiekiem?
    • niebieskooki.mietek Podła hipokryzja 21.05.12, 12:23
      Przecież nie można jednocześnie lubić zwierzęta i zjadać zwierzęta. Poza tym, z każdym kęsem wędliny potwierdzasz, że okrucieństwo jest słuszne. A przecież wkurzasz się słysząc o okrucieństwie innych, prawda? Ot, podła hipokryzja.
    • discoretro80s Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 21.05.12, 23:08
      masz rację, to jest obsesja tak samo jak obsesja na punkcie tolerancji homosiów czy też innych rzeczy. Wszystko musisz tolerować, usmiechać, uśmiechać i jeszcze raz uśmiechać się, kochać na siłę i stawiać na równi wszystkich. Chore czasy?
      • discoretro80s Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 21.05.12, 23:11
        lubię zwierzęta, nawet bardzo, nie lubię psów. Ale wiem gdzie jest ich miejsce i wiem że zawsze było okey. Teraz nawet nie można uderzyć psa wg jakiegoś zidiociałego aktywisty.
        • marysia0_9 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 11.07.12, 16:56
          Nienawidzę zwierząt, żadnego zwierzęcia sobie w domu nie wyobrażam, ale wiem jedno - nie skrzywdziłabym.
        • imasumak Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 11.07.12, 17:14
          discoretro80s napisał:
          Teraz nawet nie można uderzyć psa wg jakiegoś zidiociałego aktywisty.

          A dlaczego masz potrzebę bicia psa? Uznajesz bicie, jako dobrą metodę komunikacji? Czy wobec tego mogę pojechać do ciebie i ci e uderzyć?
    • kosc_ksiezyca Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 11.07.12, 17:15
      1. Miejsce zwierzęcia w hierarchii to jedno, znęcanie się nad nim, zarabianie na pseudohodowlach i totalny brak empatii - to drugie.

      2. Masz rację - każdy ma własny rozum. Po prostu niektórzy mają nieco mniejszy.
      • prawdziwy_ewelina22 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt 11.07.12, 17:47
        prawie 300 wpisów nie mam siły czytać, ale
        Po pierwszej 100 odnoszę wrażenie, że osoby, którym pogląd gonzo jest obcy uważają, że ktoś, kto ceni sobie towarzystwo określonych zwierząt (bo przecież nie wszystkich, np. świni lub ropuchy) (no nie wiem wyrażone to zostało jako "kochanie zwierząt") jest też lepszy dla szeroko pojętych "ludzi". Z własnego doświadczenia wiem, że jest to fałszywe uogólnienie.
        Ludzie chcą mieć (tzn. mieszkać z) zwierzęta takie jak psy, koty, papużki, etc. bo w dzisiejszym społeczeństwie coraz słabsze są więzi społeczne. Po za tym towarzystwo zwierząt jest wygodniejsze. Ludzie (np. mąż partner) są męczący, mają głupie poglądy, nie pomagają, mają denerwujace przyzwyczajenia, od zwierzaka wiadomo czego można oczekiwać i raczej trudno się zawieść na takiej relacji.
        Poza tym osoby, które są oburzone na gonzo i uważają, że kochają zwierzęta przeoczają fakt, że w ciągu ostatnich 100 lat społeczeństwa półkuli zachodniej znacznie się wzbogaciły. Obecnie 1 kg mąki kosztuje ok. 2 zł, czyli grosze, a chciałabym zobaczyć niektóre zagorzałe obrończynie zwierząt (np. chomików) w akcji, gdyby wiedziały że kilka kwintali zboża to cała ich nadzieja na przeżycie zimy i wiosny, a kolejne zbiory stoją, jak to w rolnictwie, pod znakiem zapytania, i akurat miały na tym tle konflikt interesów z chomikami i myszami. Ciekawa jestem, czy wówczas by przemawiały czule, czy raczej chwyciły za widły, żeby zapewnić jedzenie np. swoim dzieciom, albo jeszcze ciekawsze, czy też by przemawiały czule, gdyby nawet chodziło o jedzenie wyłącznie dla nich.



        • prawdziwy_ewelina22 Re: Obsesja na punkcie ochrony zwierząt - c.d. 11.07.12, 18:03
          Mam więc wrażenie, że pisząc o "obsesji" odsądzana od czci i wiary gonzo miała własnie takie zatracenie poczucia dobrobytu w jakim zyjemy obecnie na myśli.
          Akurat w Polsce jest przerost populacji np. psów w stosunku do populacji ludzi. Może osoby, które nigdy nie miały zwierzęcia w domu potrafią spojrzeć z dystansem na trend do posiadania zwierząt w celach zaspokojenia swoich potrzeb emocjonalnych (bo nie użytkowych, jak np. kot do łapania szczurów, pies do pilnowania obejścia). Póki nie następuje jakiś zbiorowy kataklizm jest o.k. chociaż już nie tak bardzo o.k. sądząc po kampanii mającej skłonić opornych właścicieli psów do zbierania ich kup, ale np. w przypadku jakiejkolwiek katastrofy powodującej porzucenie dobrowolne lub przymusowe pupilów, z taakich kochanych, "lepszych-niż-niejeden-człowiek" stworów zamieniają się w groźne wygłodniałe stada. Wątpię, czy kilka osób imputujących gonzo trollowanie oraz odsądzajacych ją od czci i wiary dałoby się z uśmiechem na ustach rozszarpać stadu wygłodniałych czyichś byłych pupili, czy też raczej - o zgrozo - byłoby gotowe zabić kilka obojętnie w jaki sposób, żeby samemu ujść z życiem. Problem nie całkiem taki wydumany, proponuję podróż do Rumunii.

          Osoby przypisujące niemalże duchową "lepszość" zwierzętom powinny mieć to na uwadze, że zwierzęta są miłe pod warunkiem, że mają zapewnioną opiekę człowieka, bez tej opieki albo przy drastycznym skurczeniu się naturalnego terytorium jakie jest imp potrzebne, potrzebna jest regulacja gatunku w sposób darwinowski, albo te same słodkie zwierzątka jak pieski i kotki stają się straszne. Śmiem twierdzić, że ludzie w wielkiej masie w sytuacji krytycznej są jednak nie aż tak bardzo straszni jak zwierzęta.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka