Dodaj do ulubionych

Jak ukręcić łeb hydrze

26.03.12, 11:28
Potrzebuję Waszej rady. W moim związku źle się dzieje. Powód to stosunek męża do jego rodziny zwłaszcza siostrzyczki, wobec której jest bardzo lojalny i uległy, ona niestety nastawia go przeciwko mnie krytykując moje decyzje, mnie jako matkę, pozwalając sobie na ocenę związku jej brata ze mną. Ostatnio nasze kłótnie dotyczą głównie tego tematu i niestety mąż staje się na tym tle bardzo agresywny, bierze stronę siostry, mnie przedstawia jako wariatkę, która się czepia a on przecież nic nie robi, ja chcę skłócić ich ze sobą. Kilka razy nadużył mojego zaufania więc niestety teraz w jego zapewnienia o tym że on nic siostrze nie mówi nie wierzę, poza tym wciąż wszystkie sygnały wskazują, że na dużo jej pozwala. No chora sytuacja. On zawsze był tym mniej kochanym dzieckiem, dla siostry oddałby ostatnią koszulę (jej słowa), ja go unieszczęśliwiłam i jestem niewdzięczna. Wczoraj zaproponowałam terapię, niestety " on nie jest wariatem i nie ma problemu", to ja powinnam przestać wymyslać i się czepiać. Dodam, że ja wcześniej zerwałam stosunki z jego siostrą, nie spotykam się z nią, ale mąż ostatnio próbował podchodów w celu naprawienia naszych stosunków, niestety znów ja miałabym być tą ustępującą i wyciągającą rękę. Zdaje sobie sprawę z tego ,że realacje rodzinne są bardzo trudne do przepracowania, tu dochodzi wypieranie problemu, zwalanie winy na mnie. Na szczęście mam duże wsparcie w mojej rodzinie, ale z samym problemem musimy się zmierzyć sami. Ostatnio poważnie myślę o rozstaniu, bo sytuacja mi głęboko nie pasuje.
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 11:33
      zwłaszcza siostrzyczki, wobec której jest bardzo lojalny i uległ
      > y, ona niestety nastawia go przeciwko mnie krytykując moje decyzje, mnie jako m
      > atkę, pozwalając sobie na ocenę związku jej brata ze mną


      Wiesz, ona ma prawo Cię krytykować zwłaszcza jeśli Cię nie lubi i ma inne spojrzenie na świat i kwestie związane z macierzyństwem
      Jeżeli Mąż slucha jej a potem wprowadza w czyn-to znaczy każde Ci zmienić jakieś swje zachowanie, kłóci sie z Tobą o kwestie wychowawcze itp-to kicha, o ile oczywiście nie ma racji bo Ty faktycznie robisz coś źle. Jesli jednak jest lojalny wobec siostry, słucha co mówi ale robi swoje to problemu nie ma a wywoływanie przez Ciebie kłótni o-mam wrażenie zazdrość o realcje z siostrą-może powodowac takie a nie inne jego reakcje
      Myślisz o rozstaniu z powody siostry hmmm...ja myślę, że jest jeszcze coś wiecej..
      • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 16:08
        Wiesz, ona ma prawo Cię krytykować zwłaszcza jeśli Cię nie lubi i ma inne spojr
        > zenie na świat i kwestie związane z macierzyństwem
        > Jeżeli Mąż slucha jej a potem wprowadza w czyn-to znaczy każde Ci zmienić jakie
        > ś swje zachowanie, kłóci sie z Tobą o kwestie wychowawcze itp-to kicha, o ile o
        > czywiście nie ma racji bo Ty faktycznie robisz coś źle. Jesli jednak jest lojal
        > ny wobec siostry, słucha co mówi ale robi swoje to problemu nie ma a wywoływani
        > e przez Ciebie kłótni o-mam wrażenie zazdrość o realcje z siostrą-może powodowa
        > c takie a nie inne jego reakcje
        Owszem może mieć inne zdanie, może je wyrażać, ale to nie dotyczy byle pierdół czy ja założyłam dziecku czapkę czy nie ale kwestii związanych z organizacją naszego życia i naszych decyzji, których konsekwencje my ponosimy.
        Chodzi właśnie o to że mąż potrafi zarzucić mi że coś się stało dlatego że jego siostra zrobiła tak i tak a ja inaczej, nie uwzględnia przy tym ani kontekstu sytuacyjnego ani motywacji ani potrzeb ani swojego udziału w tej decyzji, umniejsza moją wartość, w podejmowaniu decyzji moje zdanie jest ostatnie i nawet podjęta nasza decyzja pod wpływem jej jakiejś rady wywołuje w nim nagłą chęć do zmiany planów, ja zaczynam byc niedobra bo mnożę problemy, stawiam veto. Problem ma naprawdę głębsze podłoże i to nie chodzi o zarzuty o zwykłą rozmowę z siostrą dlatego twierdzę że to nie ona jest problemem tylko jego nieumiejętność postawienia granic, moje stracone zaufanie i niestety problem sie nawarstwia.
    • jowita771 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 11:34
      Ja bym chyba starła się jak najmniej mówić mężowi, ale tak, żeby wiedział, dlaczego. Np. pyta Cię, dokąd idziesz, a Ty na to: nie powiem ci, bo znowu polecisz powiedzieć siostrze. I jeszcze śmiałabym się z tego. I na pewno wyskoczyłabym przy kimś znajomym z tekstem: Nie uwierzysz, to wstyd, ale X o wszystkim mówi siostrze. Naprawdę!
      Gdyby mój mąż wpadł na taki pomysł, to odczułby, jakie to idiotyczne zachowanie.
      • jowita771 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 11:38
        Albo znalazłabym sobie jakąś osobę i zrobiła sobie z niej guru. Chciałby coś zrobić po swojemu, to mówiłabym; nie, Y mówi, że to trzeba tak.
        Jakby miał pretensje, to bym zapytała, czemu Y ma być gorszy od jego siostry.
    • adellante12 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 11:47
      W moim związku źle się dzieje. Powód to stosunek męża do jego rodziny zwłaszcza siostrzyczki, wobec której jest bardzo lojalny i uległy(...)
      To straszne!!! na szczęście jednak :
      Na szczęście mam duże wsparcie w mojej rodzinie,

      Wczoraj zaproponowałam terapię, Dodam, że ja wcześniej zerwałam stosunki z jego siostrą, nie spotykam się z nią, ale mąż ostatnio próbował podchodów w celu naprawienia naszych stosunków, niestety znów ja miał abym być tą ustępującą i wyciągającą rękę


      Wiesz co... Twoja bajka to stek bzdur. Nic się w niej kupy nie trzyma. Na terapie to ty sie nadajesz. Usiłujesz dorobić sobie głeboką ideologie do płytkich celów. Widzisz terapia nie ma na celu urobienia drugiej osoby do twojego widzimisie..


      • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 15:49
        Nie, kochana niestety nie dorabiam ideologii i nie chcę urabiac nikogo wg swojego widzimisię, tylko bardzo mi nie pasuje że mój mąż jest jak ta chorągiewka na wietrze i jak mieszkaliśmy daleko to zgadzaliśmy się w zasaniczych kwestiach a teraz jesteśmy blisko jego rodziny to jego punkt widzenia zaczął być wibitnie przeciwko naszym starym decyzjom. Wcześniej zawsze po powrocie od nich kilka dni był problem, bo oni mu " otwierali oczy", po rozmowach dochodziliśmy do porozumienia i żyliśmy własnym życiem, teraz stało się to niemożliwe, bo czuję się jakby obca osoba decydowała na co mam wydać pieniądze, co mam zrobić z dziećmi, co myśleć i jak się zachowywać wobec włąsnego męża. Moje poglądy nie muszą nikomu odpowiadać ale nie żyjemy ani na koszt jej ani ich rodziców więc nie życzę sobię wtrącania się( bo nie chodzi tu o zwyczajne rozmowy między rodzeństwem)i kiedy jasno to komunikuję zostaję oblana wiadrem pomyj i mąż staje w jej obecności nie po mojej stronie.
        Wiesz co... Twoja bajka to stek bzdur. Nic się w niej kupy nie trzyma. Na terap
        > ie to ty sie nadajesz. Usiłujesz dorobić sobie głeboką ideologie do płytkich ce
        > lów. Widzisz terapia nie ma na celu urobienia drugiej osoby do twojego widzimis
        > ie..
        zdaję sobie sprawę z tego że opisanie problemu tak by wszystko było jasne i dla wszystkich zrozumiałe nie zawsze jest możliwe, więc nie pozwalaj sobie na osąd po moim krótkim poście, bo ja z sytuacją mam do czynienia już kilka lat a teraz z racji mniejszej odległości problem nabrał większej wyrazistości. Do terapii nadaje się nasz związek a i nasze w nim problemy, bo nie do końca potrafimy sobie z nimi poradzić a rozwalają nasz związek.
    • sueellen Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 11:54
      nastawia go przeciwko mnie krytykując moje decyzje, mnie jako m
      > atkę, pozwalając sobie na ocenę związku jej brata ze mną


      A skąd o tym wiesz skoro

      zerwałam stosunki z jego siostrą, nie spotykam się z nią...

      Co Cie właściwie obchodzi co jego siostra wygaduje?

      jesli mąż zaczynasz:
      - a moja siostra powiedziala...
      odpowiadasz:
      - zdanie Twojej siostry, Kochanie, mam między swoim prawym i lewym pośladkiem. Bardziej mnie interesuje co Ty na ten temat sądzisz.
      • kajmanik Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 14:46
        trochę pózno się za to zabrałaś skoro sytuacja wygląda jak opisujesz. ja ,,swojej"hydrze (szwagrowi) ,,ukręciłam" łeb jeszcze przed ślubem z korzyscią i dla nas i rodziny męża . niestety, twój mąż dał sie zmanipulować i jedyne co mozesz robić to olać i siostrę i jego. niczego muj nie mów, rób swoje, nie zal sie, bądz radosna i zajęta sobą. ewentualnie mozesz wyszukać parę słabych stron siostrzyczki i odpowiadać męzowi np. ,,jak ktoś kto......ma odwagę mnie krytykować".
      • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 16:19
        nastawia go przeciwko mnie krytykując moje decyzje, mnie jako m
        > > atkę, pozwalając sobie na ocenę związku jej brata ze mną[/i]
        >
        > A skąd o tym wiesz skoro
        >
        > zerwałam stosunki z jego siostrą, nie spotykam się z nią...
        stąd wiem że mi to po prostu powiedziała, że nie spełniłam jej marzeń o bratowej, że jej brat jest ze mną wielce nieszczęśliwy, a ona wie jak on wygląda kiedy jest szczęśliwy, że jestem dla niej dnem itp.
        Co Cie właściwie obchodzi co jego siostra wygaduje?
        >
        > jesli mąż zaczynasz:
        > - a moja siostra powiedziala...
        > odpowiadasz:
        > - zdanie Twojej siostry, Kochanie, mam między swoim prawym i lewym pośladkiem.
        > Bardziej mnie interesuje co Ty na ten temat sądzisz.
        Mnie akurat nic nie obchodzi zdanie jego siostry ale jego reakcja już owszem a była przeciwko mnie.
        • sueellen Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 16:28
          Ale kiedy była przeciwko Tobie?
          Wybacz, ale dalej nie rozumiem. Jak Ci siostra męża mogła cokolwiek powiedzieć, skoro nie utrzymujesz z nią kontaktu? Podaj jakiś przyklad w jaki sposób wpływa na Wasze małżeństwo?

          Ty też jak sama napisalaś, dostajesz wsparcie od swojej rodziny, czyli konsultujesz swoje decyzje z osobami postronnymi. Mąż Ci też może zarzucić, że Twoja rodzina decyduje za niego o tym czy o tamtym. Co masz na myśli piszac, że mąż jest jak chorągiewka?
    • nabakier Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 16:54
      Szlag by mnie trafił, i odesłałabym do siostry,. Niech z nią żyje, skoro ona tak mu pasuje.
      Zaatakować wprost: "Masz coś do mnie, to mów od siebie, nie chce słyszeć nic od niej i o niej, BO MAM URAZ!!!". I dopóki sytuacja się nie naprawi, niech nie pada o niej słowo. A do wziąć się we dwoje, a nie we troje.
      Siostrę zaś wydać za mąż, niech się realizuje u siebie.
      • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 17:15
        Siostra mężatka, z dwójką dzieci twierdzi że szczęśliwa i ok.
        Szlag by mnie trafił, i odesłałabym do siostry,. Niech z nią żyje, skoro ona ta
        > k mu pasuje.
        Toteż go odsyłam, skoro zna sposoby na jego uszczęśliwienie to proszę bardzo.Jeden z wielu przykładów: podjętą naszą decyzję w sprawie naszego dziecka zmienił w jednej chwili bo ona powiedziała że nie trzeba i rzucał się do mnie bo to ja nie mam racji. Zachowania normalnie gó...arskie. Ani jej nikt o zdanie w sprawie nie pytał ani o dobrą radę a skutkiem jest nasza kłótnia "bo ona powiedziała że nie trzeba". Przykre jest to że on nie ma po prostu swojego własnego, przemyślanage zdania dlatego jest chorągiewką albo w moją stronę albo w drugą. I sam twierdzi że jest rozdarty, że sam nie wie co robić.
        • mamakasienki1 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 17:28
          Jeśli jest tak jak piszesz to "dupa" nie facet z tego Twojego męża.
          Jak mężczyzna, który ma własną rodzinę może nie mieć własnego zdania? Porażka jakaś, rozstanie to rzeczywiście jakiś pomysł, może przejrzy na oczy.
          • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 18:55
            No niestety nie chciałam długo tak tego nazywać ale coraz częściej ta prawda do mnie dociera, bo on pogubiony chłopczyk jest. Nic sie nie da nic się nie uda to jego najczęstsze stwierdzenia, jak jego rodzinka cos powie to wszystko się da i każdy plan da się zmienić. Ostatni gwóźdź programu to nasza przeprowadzka: ON pojął decyzję i robił wszystko żeby ją uskutecznić łącznie ze zmianą pracy, a dlaczego: bo siostra powiedziała że w tym mieście tak dobrze i wszystko takie tanie, mimo że wcześniej cały czas twierdził że jego tam nie ciągnie. Ze mną oczywiście nie miał czasu porozmawiać bo a to pora za późna a to nastrój nie ten, on wszystko załatwił a wyszło tak że w trybie natychmiastowym musieliśmy szukać lokalu, bo zostaliśmy z 2 dzieci de facto bezdomnymi na dwa miesiące, załatwił że zamieszkamy u jego matki (trzy pokoje) na miesiąc, na co przystała z wielką łachą (w sumie nie dziwię się wcale) dogadliśmy się z jego matką ze zapłacimy za to co zużyjemy wodę i energię, jedzenie we w własnym zakresie a ostatnio usłyszałam od jego siostrzyczki żebyśmy zapłacili mamie za mieszkanie żeby ona nie musiała za nas płacić. A co to ku... ją obchodzi?Mąz stał i jej przytakiwał ,że tak tak zapłacimy. Jak powiedziałam że nie życzę sobie adwokatów między nami a rodzicami mojego m to wylano na mnie kubeł pomyj. Czy mój mąż pytał ją czy ona zapłaciła matce za to że mieszkała tam z mężem dwa lata? Nie pytał też czy zapłaciła matce za pilnowanie jej dzieci żeby mogła wrócic do pracy. Mnie nikt nie pilnował dzieci, radziliśmy sobie sami od nikogo nie braliśmy złotówki, zrobiłam podyplomowo studia pod katem konktretnego rynku pracy i co? zostałam postawiona PRZED FAKTEM DOKONANYM ŻE SIĘ WYPROWADZAMY. Żadnej dyskusji ciągłe zarzuty na moje propozycje, że nie stać nas bo ja nie pracowałam a jego siostra tak. Kogo by jeszcze nie trafiło reka do góry?
            • gryzelda71 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 19:12
              Masz przerąbane.
              • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 19:15
                Dziękisad
                • azile.oli Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 19:44
                  Masz przerąbane, bo to nie tyle wina siostry , czy rodziny, co charakteru Twojego męża. Prawdą jest, że w wielu rodzinach stosowane są próby udzielania dobrych rad, ale to nie znaczy , że każdy jest na to podatny. Mąż jest być może z siostrą bardzo zżyty, uważa ją za autorytet i po prostu jest przekonany, że ona wie najlepiej, zawsze ma rację, a nawet, jeśli Cię krytykuje, to przecież czyni to w najlepszej wierze (wg niego, oczywiście).
                  Na dodatek siostra może rzeczywiście chce dobrze i w jej przekonaniu wszelkie uwagi na temat Twojego postępowania z dzieckiem, czy innych ustaleń, jakich dokonaliście mają na celu tylko i wyłącznie wasze dobro. Pewnie na Tobie akurat jej nie zależy, ale na bracie i jego potomstwie owszem, w związku z tym poucza go i proponuje własne rozwiązania, które jej zdaniem są najlepsze.
                  Problem jest jeden - Twój mąż nie dośc, że zbytnio wtajemnicza ją w Wasze życie, to jest w dodatku w stosunku do niej bezkrytyczny. Bo w przypadku bardzo zżytego rodzeństwa samo przekazywanie informacji jest po prostu nawykiem. Natomiast dobre rady powinien już mąż umieć przefiltrować i kierować się własnym zdaniem, a nie siostry oraz brać pod uwagę Wasze wcześniejsze ustalenia. Nie powinien dopuścić do tego, aby siostra krytykowała Ciebie, jako matkę.
                  Ale jest też druga strona medalu - mam wrażenie, że mąż jest trochę bezwolny i porusza się między tym, co zasugerowałaś mu Ty, a tym, co powiedziała później siostra. Bo tak naprawdę, to tu jest problem, że on pod wpływem siostry zmienia Twoje decyzje. A to powinny być wasze decyzje. Jak się jest osobiście do czegoś przekonanym, to matka czy siostra tak łatwo nas nie przekabaci. Wygląda mi to na przykład faceta, który najpierw godzi się na propozycje żony, po czym wysłuchuje zdania siostry i przychyla się ku niemu, bo to zdanie jest bliższe klimatom, w jakich został wychowany.
                  Fajnie byłoby, gdyby miał siostrę, która by się nie wtrącała, ale jeszcze lepiej byłoby, gdyby on te rady potrafił puścić mimo uszu i wogóle Ci ich nie przekazywał.
                  • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 19:59
                    Ja właśnie zdaję sobie sprawe z wad mojego męża i dopóki byliśmy oddzielnie było ok, nie powiem że z mojej strony to świetnie mieć męża tak bezwolnego ale starałam się trzymać sterowność tej łódki, dawaliśmy radę, chociaz moje koszty były duże, niestety ostatnio jest to niemożliwe. Moje zasoby psychicznej siły nie są aż tak wielkie.
                  • agaja5b Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 20:02
                    Problem jest jeden - Twój mąż nie dośc, że zbytnio wtajemnicza ją w Wasze życi
                    > e, to jest w dodatku w stosunku do niej bezkrytyczny. Bo w przypadku bardzo zży
                    > tego rodzeństwa samo przekazywanie informacji jest po prostu nawykiem. Natomias
                    > t dobre rady powinien już mąż umieć przefiltrować i kierować się własnym zdanie
                    > m, a nie siostry oraz brać pod uwagę Wasze wcześniejsze ustalenia.
                    To właśnie dokładnie próbuję im wszystkim uświadomić niestety nie liczę na wiele, po tym zaś co usłyszałam ostatnio całkiem straciłam nadzieję.
          • nangaparbat3 Re: Jak ukręcić łeb hydrze 26.03.12, 19:39
            > Jak mężczyzna, który ma własną rodzinę może nie mieć własnego zdania? Porażka j
            > akaś, rozstanie to rzeczywiście jakiś pomysł, może przejrzy na oczy.

            Takiego sobie męza wybrała - niemającego swego zdania. Rozstanie? Przejrzy na oczy? Może - będzie uległy żonie. Bo tak naprawdę o to chodzi, nie ma co wciskać kitu o "własnym zdaniu".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka