Dodaj do ulubionych

Karmieni piersią - mity i prawdy?

27.04.12, 17:05
Dziewczyny,
Jak radzicie sobie z karmieniem piersią? Od pierwszego podania piersi dziecku wszystko układa się jak należy czy jednak macie z tym problem? Czy ktoś Was wspiera / pomaga, czy jednak zostałyście "same"? Znacie swoje prawa jako matki karmiące?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 17:20
      Dzieci mam już nastoletnie, ale karmiłam synów piersią: każdego po 13 miesięcy (potem sami jakoś nie chcieli); karmiłam w sumie z lenistwa, jakoś mnie nie przekonywały te mieszanki, parzenie butelek, smoczków itp. Początki były trudne, bo miałam nawał mleka, potem - już nie; lekarz poradził mi jedno: pani nie myśli, czy ma dosyć pokarmu, po prostu karmi.
    • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:13
      A co?
    • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:17
      Największym mitem jest,że każda matka wykarmi własne dziecko i że karmione mlekiem kobiecym nie zachoruje.A i jeszcze,że chudnie sie karmiąc.
      • azjaodkuchni Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:21
        Ta chudnie się .. powinnam byc jak trzcinka bo karmiłam 2,5 roku.
      • pamplemousse1 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:31
        To, że każda matka MOŻE wykarmić swoje dziecko nie jest mitem.
        Mit tworzą matki, którym się nie udało.
        To są naprawdę bardzo rzadkie przypadki, kiedy nie można wykarmić swojego malucha.

        Bliźniaki karmiłam 15 m-cy. Miałam problemy z przystawianiem i jeden syn nie miał odruchu ssania, ale później gładko poszło.
        • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:47
          Ojej,ojej.Mnie się udało,więc KAŻDA może.
          • pamplemousse1 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:53
            Tak, bliźniaki z trudnościami w ssaniu, udało mi się, bo byłam zdeterminowana.
            Podobnie większość moich koleżanek, które zamiast butelek i smoczków, "zaopatrzyły się" w wiedzę i cierpliwość.
            Druga część miała: "chude mleko", "nie miała mleka, bo ściągała tylko 20 ml laktatorem", "dziecko się nie najadało", "butelkę opróżniało, a ode mnie nie chciało", itp., itd.
            • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:05
              I to,że tobie sie udało to dowód,że każda może?WOW
              • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:15
                Moja przyjaciółka mawiała: Gdyby pierś miała podziałkę, wszystkie matki by karmiły.
                Sądzę jednak, że to już przestarzałe, z czasow, kiedy matki bały się niemal wyłącznie tego, że mleka mają nie dość.
                Nie wiem, czy każda matka może wykarmić, wiem, że mnie lekarze (położnik, pediatrzy) mówili, że karmić nie będę, a ja miałam tylko wiarę, chęci, odrobinę wiedzy i dziecko z bardzo silnym instynktem ssania, zagłodzone w przenoszonej ciązy. Laktacja rozkręciła się po dziesięciu dniach i usłyszałam wtedy, że jestem bardzo dzielna, ale ja jakoś nie miałam nigdy poczucia, żeby było w tym cokolwiek heroicznego. Po prostu wierzyłam, że mogę.
                • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:23
                  Przypomniał mi się następny mit:mleko powstaje w głowiesmile
                  I nie mylcie kobiet,które postanowiły karmić mieszanką z tymi którym nie wyszło.No nie zawsze wychodzi.
                  • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 22:08
                    gryzelda71 napisała:

                    > Przypomniał mi się następny mit:mleko powstaje w głowiesmile

                    > .No nie zawsze wychodzi.

                    Pewnie że nie zawsze wychodzi, ale to że nie wychodzi (lub wychodzi) na pewno jest w głowie, jak zresztą wszystko inne. Tyle że "w głowie" nie znaczy "w myślach" czy "w rozumie", nasz świadomy wpływ na to co "w głowie" jest chyba dość znikomy. Niestety.
                    • gazeta_mi_placi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:16
                      Akurat to prawda, że w głowie. Sądząc po tym jak młode matki głupieją po porodzie akurat wierzę, że mleko powstaje w głowie i pozostaje tam większości przez pierwsze trzy lata zalewając szare komórki, a niektórym całe życie big_grin
                      • murwa.kac Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 15:04
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        CytatAkurat to prawda, że w głowie. Sądząc po tym jak młode matki głupieją po porodzie akurat wierzę, że mleko powstaje w głowie i pozostaje tam większości przez pierwsze trzy lata zalewając szare komórki, a niektórym całe życie big_grin

                        true big_grin
                  • pamplemousse1 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 15:10
                    Mleko tworzy się w głowie i w częstym przystawianiu dziecka, nawet co pół godziny na początku jak ma taką potrzebę, a nie zapychaniu go butlą i smokiem.
                    A z problemami wystarczy udać się do poradni laktacyjnej.
                    Ot cała filozofia.
                    • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 16:48
                      Co ty nie powiesz.Niech zgadnę u ciebie tak było?
                    • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 17:26
                      Tak proste, że aż prostackie.
                    • didi666 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 30.04.12, 23:23
                      Wiesz, ja przez pierwszy miesiąc praktycznie nie mogłam wstać od dziecka, bo cały czas na mnie wisiało i u doradcy laktacyjnego byłam dwa razy, pomijając spotkanie z nim na porodówce. i d..pa.
                      Laktacja się nie rozkręciła mimo stosowania się do rad, nie używania butli itp.
                      Nie każdy ma tak jak TY. Ot cala filozofia, tylko jakoś nie umiesz tego przyjąć do wiadomości.
                    • sunday Sprzedawcy marzeń. 01.05.12, 03:22
                      > A z problemami wystarczy udać się do poradni laktacyjnej.
                      > Ot cała filozofia.

                      A doradca z zawodowa pewnością siebie powie "Proszę się zrelaksować, wziąć ciepłą kąpiel, pójść do kina." No super, zrelaksować się i pójść do kina, gdy dziecko wyje z głodu trzeci tydzień, a Ty praktycznie nie śpisz od porodu. Albo usłyszysz, że stres i niewyspanie nie ma wpływu na laktację, "bo inaczej nasze babki nie mogłyby karmić w czasie wojny". Pewnie, a o niezliczonych dzieciach, które w czasie wojny poumierały z głodu, bo matki nie mogły wykarmić, to pan już nie słyszał (a raczej nie chciał słyszeć).

                      Niemniej -
                      • murwa.kac Re: Sprzedawcy marzeń. 03.05.12, 15:06
                        sunday napisał:

                        Cytat A doradca z zawodowa pewnością siebie powie "Proszę się zrelaksować, wziąć ciepłą kąpiel, pójść do kina." No super, zrelaksować się i pójść do kina, gdy dziecko wyje z głodu trzeci tydzień, a Ty praktycznie nie śpisz od porodu. Albo usłyszysz, że stres i niewyspanie nie ma wpływu na laktację, "bo inaczej nasze babki nie mogłyby karmić w czasie wojny". Pewnie, a o niezliczonych dzieciach, które w czasie wojny poumierały z głodu, bo matki nie mogły wykarmić, to pan już nie słyszał (a raczej nie chciał słyszeć).

                        a nigdy w zyciu!
                        butle bym dala, a nie czekala 3 tyg i glodne dziecko trzymala!
                  • zona_mi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 22:06
                    > Przypomniał mi się następny mit:mleko powstaje w głowiesmile

                    Nie karmiła piersią dłużej niż kilka dni/tygodni żadna z moich znajomych, która jeszcze w ciąży "wątpiła, czy wykarmi", "jej mamusia miała słaby pokarm", miała "małe piersi, wiec będzie miała mało pokarmu".
                    Wszystkie, które nie miały wiedzy ale za to dużo wątpliwości i brak motywacji - nie karmiły.
                    Znam tylko jedną kobietę, która próbowała przez 4 czy 5 miesięcy i jej się nie udało, ze względu na problem z piersiami - nie z chęcią i motywacją.
                    • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 22:44
                      IMO motywacja jest bardzo ważna, ale jednak fizjologia potrafi być wredna.
                      Doradczyni laktacyjna, z którą rozmawiałam, kiedy zaczynałam karmić, opowiadała mi o przypadkach, kiedy mama zafiksowana na pokarmie w głowie karmiła swoje dziecko, które przestało przybierać na wadze i sikało na malinowo z odwodnienia.
                      Mnie się nie podoba to, że z takim lekceważeniem podchodzi się do problemów laktacyjnych sprowadzając je do woli lub jej braku u matki. Rozumiem, że miało być pięknie, ale wyszło jak zwykle.
                      • zona_mi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 12:41
                        > IMO motywacja jest bardzo ważna, ale jednak fizjologia potrafi być wredna.

                        Zgadza się.

                        > Mnie się nie podoba to, że z takim lekceważeniem podchodzi się do problemów lak
                        > tacyjnych sprowadzając je do woli lub jej braku u matki

                        Żadna przesada nie jest dobra. Ani uogólnienia.
                        A fanatyków boję się chyba najbardziej na świecie.
                        • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 13:14
                          Inna sprawa, że gdyby nie brak wiedzy pielęgniarek i położnych, gdyby nie brednie wygłaszane przez kobiety z rodziny i znajome (od szwagierki pierwszy raz usłyszałam o przepalonym pokarmie i do tej pory nie mam pojęcia, co to właściwie znaczy, ale podobno to miałam), liczba problemów z laktacją spadłaby, jak sądzę, znacząco. Musimy jednak zachować margines dla tych, którym nie wystarczy zaklinanie rzeczywistości, to wszystko.
                          W ogóle to wielkie dzięki (nie wiem, czy pamiętasz) za pomoc wtedy smile
                          • zona_mi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 30.04.12, 09:22
                            > Inna sprawa

                            Tak.

                            > Musimy jednak

                            Tak.

                            > W ogóle to

                            Na zdrowie smile
                    • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 08:57
                      Jesteś doradca laktacyjnym?
                      • zona_mi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 12:39
                        Nie.
                • franczii Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 14:02
                  > . Laktacja rozkręciła się po dziesięciu dniach i usłyszałam wtedy, że jestem ba
                  > rdzo dzielna,

                  Ja tez sie spotkalam z podziwem i niedowierzaniem ale nie ze wzgledu na trudnosci a dlatego, ze moj syn bedac tylko na piersi wygladal jak paczek w masle, gruby byl po prostu i w ciagu 2 miesiecy podwoil wage urodzeniowa. Wszyscy mnie podziwiali i mysleli, ze to jakis super wyczyn tyle mleka produkowac i dawac a to samo sie robilo. Ale fakt, ze tez wierzylam i bardzo chcialam i bylam nastawiona. Zas moja mama sceptycznie do tego podchodzila, juz na samym poczatku oslabiala moj entuzjazm (absolutnie nie celowo ale przez to bardziej byla wiarygodna) kiedy to twierdzila, ze dziecko nie moze byc na samej piersi przez kilka miesiecy, kiedy twierdzila, ze nie da sie karmic 8 razy na dobe itp.
                  Mimo ze mama
              • pamplemousse1 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 15:13
                Nie, dowodem jest, ze udało się wszystkim moim koleżankom, które naprawdę chciały karmić piersią, anie bełkotały o chudym mleku, braku ssania, płaczu dziecka, itp.
                Może podasz konkretny argument kiedy nie da się karmić, bo ja oprócz przypadków losowych (np. branie antybiotyku, chemioterapia, itp.) nie znajduję.
                • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 16:50
                  Ale co da ten konkretny przypadek?Przecież tobie i koleżankom się udało więc KAŻDA MOŻE.
            • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:09
              Jak na taką determinację, to długo nie karmiłaś....
              • franczii Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 14:08
                15 mcy to nie jest dlugo? 15 miesieczne dzieci zjadaja juz wszystkie posilki stale wiec bez mleka jakiegokolwiek sie moga obejsc.
                Ja tez bylam nastawiona i to z pewnoscia pomoglo mi przejsc przez trudniejsze momenty. A karmilam tylko 12-13 mcy. Wlasnie z tego powodu , ze moje dzieci wolaly w tym wieku posilki stale.
                • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 17:18
                  > 15 mcy to nie jest dlugo?

                  Jak już napisałam, jak na taką determinację i na taką filozofię karmienia - to nieszczególnie.
                  • franczii Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 17:43
                    Nie widze nic szokujacego w tych pogladach. Ani fanatycznego. Wykarmila dzieci i wyprowadzila je na mleku matki z wieku niemowlecego.
                    Ciekawe jak dlugo miala karmic twoim zdaniem majac takie podejscie. Fanatyzmem byloby sztuczne przeciaganie karmienia piersia odmawiajac dziecku stalych pokarmow czyli je po prostu glodzac (to tez sie zdarza, spotkalam sie z takimi propozycjami na forum) .
                    • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 19:10
                      > Nie widze nic szokujacego w tych pogladach. Ani fanatycznego

                      Zdejmij różowe okularki. Panna myśli, że pokarmiła bliźniaki niewiele ponad rok i może robić za eksperta od cudzej laktacji, bo przecież to jest taaaaaaaaaaaakie proste.
                      Byłoby to nawet śmieszne, gdyby nie było równie szkodliwe, jak opowieści o chudym pokarmie i mierzeniu ilości pokarmu laktatorem.

                      > Ciekawe jak dlugo miala karmic twoim zdaniem majac takie podejscie.

                      Do śmierci i o jeden dzień dłużej.
      • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:39
        gryzelda71 napisała:

        > Największym mitem jest,że ... A i jeszcze,że chudnie sie karmiąc.

        Chudnie się, gdy dziecko alergiczne i nie wiadomo od czego, i matka stosuje dietę eliminacyjną, i okazuje się, że już prawie nic jeść nie może. Do tego maluch ma kolki, słabo sypia, domaga się noszenia itp. Ja tak schudłam bardzo.
        Ale jeśli maluch problemów nie ma to i z tym chudnięciem ot tak sobie z samego karmienia raczej kiepsko. Wiem, bo przetestowałam. wink
        • mia_siochi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:22
          Karmiłam 13 mcy, pochłaniając tony jedzenia, w tym pewnie z połowa to była czekolada. 7 kilo na minusie w stosunku do stanu sprzed ciąży wink
          • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:25
            Szczęściara!
          • wuika Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 08:31
            Karmię od pół roku. Normalnie figurę mam takę, że spojrzę na węglowodany i mam +2kg suspicious Od pół roku jem jak prosię, jeśli chodzi o ilości. W tym dużo słodyczy. I waga, jak spadała do 3 tygodniu po porodzie, kiedy zrobiło się -4 od początkowej wagi w ciąży waha się o max. 1kg w górę. Uwielbiam karmić - choćby z tego powodu, że mogę jeść ile chcę smile
            • mia_siochi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 09:07
              A jesteś ciągle głodna? Ja byłam, matko jaka ja głodna byłam! Czytałam, że zapotrzebowanie na kalorie zwiększa się o 400 kcal,po czym pochłaniałam blachę karpatki zagryzając pizzą i 3 tabliczkami czekolady smile)) Całe życie nie zjadłam takiej ilości słodyczy, co przez tamten rok. Pamiętam, jak z okazji świąt kupiłam sobie 5 pudeł wiśni w czekoladzie, kolejne 5 ferrero (takich puszek, nie nędznych pudełeczek) i czekoladki lindor w takich okrągłych puszkach, stoją teraz puste, trzymam w nich herbatę itp, dokładnie 8 ich mam, bez oryginalnej zawartości już oczywiście smile
              • wuika Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 10:07
                Na początku, potem przeszło. Ale od miesiąca - dwóch wpierdzielam non-stop. Śniadanie to 3 kromki, a nie jedna, wychodzę na spacer - obowiązkowo drugie śniadanie ze mną, jak nie, muszę coś kupić, po przyjściu do domu jedzenie, potem jeszcze coś przed obiadem i obiad (ale ten koło 17, bywa i później). I jeszcze kolacja. I jakby mi rozsądek nie podpowiadał, że przesadzam, jadłabym non-stop.
                • nanuk24 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 01.05.12, 01:51
                  Wyjdzcie z tego watku!!!big_grin
              • babcia47 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:29
                miałam wręcz jadłowstręt..ale nie dziwota, bo za kazdym razem ponad 20 kg nadmiarów do spalenia ( w sumie chyba mniej bo minus dziecko, łozysko i wody)..za pierwszym razem dałam sie zakrecić mojej mamie, która twierdziła, ze mam "chude" mleko..bo syn płakał, wg z głodu, później sama doszłam, ze miał nawet nie tyle kolki co wrazliwy układ nerwowy, miał napady płaczu równiez na butelce..karmiłam ponad cztery miesiące. Przy drugim podobnie, poczatkowo jadłam z rozsądku, z rozsądku pogoniłam mamę z jej "dobrymi radami", karmiłam 2 lata i 3 m-ce, kiedy to wróciłam do pracy (zadnych butelek, wyparzania itd.)..do wyjsciowej wagi sprzed ciąży (stała 46,7 kg) po pierwszym dziecku wróciłam w trzy miesiące, po drugim w sześć, bo szybciej wrócił mi apetyt, dziecko nie miało nawet kolek, jadłam co chciałam, ale ja byłam spokojniejsza, wiec dziecku nie "przekazywałam" swoich stresów..i tak mi zostało z wagą i mozliwoscia jedzenia przez kolejne kilkanaście lat
        • hambak_meri Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:41
          Zupełnie jak u mnieuncertain A powiedz proszę, zgadłaś wreszcie co stanowiło problem? I czy Twój Maluch wreszcie z tego wyrósł? Pozdrawiam
          • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:55
            Nie zgadłam. No chyba że to był ryż, bo głównie go jadłam.
            Obstawiłyśmy z pediatrą w końcu barwniki, ulepszacze, spulchniacze itp. dodatki. Wysypywało też młodego po dużej ilości mleka, czekoladzie, cytrusach, taki standard.
            Przeszło, z suchej skórki na nogach (azs) na ranki przy uszkach, później kaszkowatą skórę na udach i przedramionach, a teraz (ma 7 lat) drobniutkie krostki na policzkach.
            Nie diagnozowałam później.
            • hambak_meri Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:24
              O rany... Ja nie jem nic przetworzonego, a mianowicie: chleb, indyka, ziemniaki, buraki, margarynę bezmleczną i powidła śliwkoweuncertain Najważniejsze, że u Was już lepiejwink
      • antyideal Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:03
        A takze, ze karmienie chroni przed alergią, dwa lata karmiłam a dziecko zalergizowane jak 7 nieszczesc .
        • antyideal Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:04
          karmienie piersią
          • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 08:25
            "Dzięki temu, że mleko mamy zawiera odpowiednie przeciwciała (zwane SIgA), organizm dziecka karmionego piersią jest zabezpieczony przed wnikaniem przez ścianki jelit szkodliwych substancji, między innymi alergenów." i "Niemowlę ma szansę uniknąć dzięki temu zmian skórnych, zaburzeń trawienia i chorób układu oddechowego (z astmą oskrzelową włącznie)."
            Nie oznacza to, że dziecko nie będzie uczulone, bo na to nie ma wpływu nic. Oznacza tyle, że dziecko będzie miało mniejszą styczność z alergenami, słabiej na nie będzie reagowało.
            Sama jestem mamą alergika i karmię już półtora roku - między innymi dlatego, że jest alergikiem.
            • antyideal Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 09:07
              Nie zaluje karmienia przez dwa lata i wszystkim polecam, niekoniecznie az tyle,
              ale jak najdluzej, ale w przypadku mojego dziecka nie zauwazylam, zeby mialo to zbawienny wplyw na rozwoj jego alergii. Tzn.na powstrzymanie rozwoju.
              Rozpoczal od uczulenia pokarmowego niemal na wszystko, potem marsz alergiczny rozwijal sie ksiazkowo, poczatki astmy ( na razie wycofala sie).
              Teraz 8 lat, wiosna i dziecie ledwo zipie przez pyłki sad
              • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 12:20
                Dobra, ale z czym porównujesz? Skąd wiesz, jak wyglądałoby zdrowie Twojego dziecka bez karmienia?
                IMO błąd w rozumowaniu wink

                Mój uczulony jest na masę podstawowych składników uncertain I rzuca mu się na oskrzela. Strach się bać, co by było, gdybym nie karmiła i dopiero teraz odkrywała, że alergik i na co.
                • antyideal Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 12:41
                  Ok, porownania nie mam.
                  Pomogło, nie pomogło, faktem jest, ze bylo wybawieniem, gdy kolejne produkty wprowadzane do diety jeden po drugim musialy byc wycofywane. Skutkiem czego majac rok byl niemal na samej piersi jeszcze sad I całkiem dobrze sie mial zresztą.
                  Wiec przy okazji moznaby obalic smieszny mit, ze mleko z czasem traci swoje cenne wlasciwosci wink
                  • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 13:06
                    Och, skąd ja to znam suspicious Mój 11m tylko na piersi jechał.
                • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 13:14
                  Skąd wiesz, jak wyglądałoby zdrowie Twojego dzie
                  > cka bez karmienia?
                  > IMO błąd w rozumowaniu wink

                  Błąd działający w obie strony:

                  > . Strach się bać, co by było, gdybym nie karmiła"
                  ;p
                  • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 15:34
                    Tak? No masz...
      • olena.s Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:18
        Ja tam zjechalam do 36... byłam smukla jak łasica
      • zona_mi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 22:03
        > Największym mitem jest,że każda matka wykarmi własne dziecko i że karmione mlek
        > iem kobiecym nie zachoruje.A i jeszcze,że chudnie sie karmiąc.

        Zatem jestem mitologiczna:
        - Karmiłam oboje samym mlekiem ponad pół roku (potem jedno 2, drugie 3 lata)
        - w tym czasie i niedługo później (dopóki nie zaczęły się kontakty z chorobami od innych - nie chorowały
        - po córce nie pamiętam ile kg dokładnie, ale schudłam, przy synu - 12 kg w ciągu roku, pomijając pierwsze 9 kg w połogu.
      • murwa.kac Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 14:56
        w chudnieciu duzo jest prawdy, bo organizm kupe kalori spala przy produkcji mleka.

        akurat ja schudlam. z 10 kg po ciazy, po 5mcach karmienia zostaly mi moze 3.
        jadlam normalnie, wszystko, dodatkowo dostałam fazy na sosy na bazie smietany i ciasta.
    • panna.sarabella Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:39
      a ja sobie psychicznie nie radzę. Jestem dojną krową, smoczkiem - dziś (nie wiem, chyba z tego ciepła) 2 tygodniowa córka nie śpi już trzecia godzine i domaga się piersi. Nie śpi przy niej, głodna nie jest, po prostu se pociamka i wypluwa, gryzie mnie, mam już dosyć.
      • antyideal Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:45
        Bedzie lepiej smile Pierwsze tygodnie sa rzeczywiscie wyczerpujace i dołujace...

        Moj 8latek tez dzis marudny przez ten upał strasznie.
      • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:52
        Początki są ciężkie. Maluszek musi wpaść w swój rytm i będzie dużo lepiej. Może małej gorąco, może duszno, może kolki (odpukałam w niemalowane), a może chce być przy Tobie, Ty sie już tym denerwujesz, mała też się denerwuje i szuka spokoju przy Tobie i takie trochę błędne koło. Przerabiane.
        Trzymaj się!
      • izak31 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:52
        A sprobuj podac mieszankę....czasami to wybawienie
        • gryzelda71 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:54
          Podawałaś?
        • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 08:26
          Uch. Dziewczyna nie ma problemu z mlekiem tylko z emocjami, a nad nimi pracuje się inaczej, niekoniecznie dając dziecku mleko w proszku.
    • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 19:48
      Początki przy pierwszym dziecku fatalne. Mimo że wiedzę teoretyczną miałam, doświadczenie koleżanek, to ciężko było jak cholera. Brodawki pękały, bolały jak diabli, nawał mleka, młody nerwowy, ssał łapczywie. Ale jakoś karmienie piersią było dla mnie tak oczywiste, że innej opcji w ogóle nie rozważałam, nawet butelki nie miałam. Później już się siebie nauczyliśmy i poszło, 2 i pół roku.
      Przy drugim dziecku o brodawki dbałam jeszcze w ciąży i od pierwszego karmienia. Nadmiar pokarmu ściągałam już w szpitalu, żeby do zastojów nie doprowadzić. Młoda ssała spokojniej, za to się krztusiła mlekiem, bo za szybko leciało. Położna środowiskowa poradziła, by przed samym karmieniem odciągać trochę, by za szybko nie leciało i pomogło.
      Do tego schłodzona kapusta na piersi. Myślałam, że to mit straszliwy, ale działała.
      Co do wsparcia... rada położnej (jak wyżej), pokazanie w szpitalu, jak przystawiać, instrukcje w szkole rodzenia, wsparcie koleżanek, wsparcie męża i mamy, co prawda tylko "duchowe", ale dobre i to smile
      I też z lenistwa i wygody nie podjęłabym się karmienia butelką.
    • ha-ya Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:18
      Na poczatku mialam nawal i myslalam, ze zwariuje. POzniej mala pogryzla mi sutki uncertain Nie wiem kto mialby mnie wspierac ( chyba, ze masz na mysli polozna, ktora poradzila mi stosowanie jakis muszli na pogryzione piersi - bylam zdesperowana i prawie zdecydowana na przejscie na butelke). I nie wiem jakie sa moje prawa jako matki karmiacej ( tzn. teraz juz niekarmiacej), a chetnie sie dowiem tongue_out Prawde mowiac nawet nie wiedzial, ze mam (?) jakies przywileje big_grin
    • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 20:39
      Mitem jest, że karmienie 'samo się robi' i że każda matka potrafi tak sama z siebie.
      Czasem trzeba włożyć w prawidłowe karmienie trochę wysiłku i trochę kasy, a niekiedy i tak się nie udaje.
      • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:19
        Mitem jest, że zawsze "samo się robi". Ale naprawdę czasem "samo się robi".
        • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 22:30
          > Mitem jest, że zawsze "samo się robi".

          O to mi chodziło, o to 'zawsze'. Tak, bywa, że się samo robi, i to nierzadko, ale nie jest to reguła.
          • babcia47 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:41
            a czasem nieudaje sie nawet mimo najlepszych chęci..moja szkolna przyjaciółka, z dośc sporym biustem przed ciążą, który powiekszył sie jeszcze po urodzeniu syna, przy nawale, nie mogła go karmic..bo brodawki zrobiły sie wklęsłe, wcześniej miała małe w stosunku do piersi..synek nie miał za co chwycić a ona mimo prób i fachowej pomocy nie miała szans by je "wydobyc"..nie udawało sie nawet przez prawie całkowite ściągnięcie pokarmu i musiała przejść na butelkę, by nie zagłodzić dziecka..brodawki wróciły do normy dopiero po "zasuszeniu" pokarmu..bywa i tak
    • sueellen Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:12
      Dałam sobie całkowity spokoj z karmieniem po niespełna trzech miesiącach. Podałam mieszankę i dalej juz było coraz lepiej. Przy kolejnym dzieckuprawdopodobnie w ogóle nie będę karmić piersią. Mloda, obecnie dwulatka, jest zdrowa, nie choruje, zero alergii.
    • edelstein Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:23
      Karmilam 3tyg i jesli kiedys zrobie drugie to do szpitala zabiore butelke i mieszanke.
      • ga-ti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:33
        A możesz zdradzić dlaczego? Skąd taka niechęć?
        Pytam zdziwiona, bo mnie by nikt nie namówił na butelki.
        • dziennik-niecodziennik Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:37
          no a niektorych nikt by nie namowil do karmienia piersią.
          kazdy ma jak woli smile
        • edelstein Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:39
          Bo dla mnie moje piersi sa seksualnym narzedziem i ciamkajace dziecko wzbudzalo we mnie nie te instynkty co trzebatongue_out nie mowiac o tym,ze mialam zmasakrowane sutki,malo mnie to bawilo.
          • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 22:10
            E tam. Jak piersi są (używanym często) seksualnym narzędziem, to oseskowi nie jest łatwo je zmasakrować.
            • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 08:27
              Bingo big_grin
              O mamciu, swietny tekst big_grin
            • edelstein Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:26
              W przeciwienstwie do oseska facet ich nie gryzie,bo sa bardzo wrazliwetongue_out a poniewaz moje odczucia przy karmieniu mi nie odpowiadaly to skonczylam z tym,z reszta oprocz tego mialam inne wskazania za ktore Bogu dziekuje.Nie cierpialam karmic.
              • murwa.kac Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 15:22
                tez nie cierpie karmic.
                przy drugim dziecku od razu bedzie butla.
    • gonia28b Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:43
      Mity i prawdy????
      najwięcej się ich właśnie nasłuchałam/naczytałam (niepotrzebne skreślić) na temat karmienia butelką:
      - moje dziecko ma być niby mniej odporne, chorowite, mniej inteligentne, otyłe, słabe...

      ... moje dziecko karmione butelką jest całkowitym zaprzeczeniem tych zmyślonych przez terrorystki laktacyjne bzdur.

      A prawo jako matki karmiącej? Niestety prawo swobodnego wyboru praktycznie nie istnieje uncertain
      • dziennik-niecodziennik Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 22:28
        > ... moje dziecko karmione butelką jest całkowitym zaprzeczeniem tych zmyślonych
        > przez terrorystki laktacyjne bzdur.

        zasadniczo jestem w tej samej sytuacji smile
        chorowita nie jest, bystra jak cholera smile szczuplutka, zwinna i silna.
        moi cyckowi bratankowie za to caly czas chorzy, na zmiane i od urodzenia...
    • joxanna Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 27.04.12, 21:45
      Bardzo chciałam karmić piersią i w szpitalu przy pierwszym dziecku jakoś mi szło. Ale wróciłam do domu i okazało się, że coś robię źle. Po prostu w szpitalu położne jakoś mnie pilnowały, poprawiały, ale żadna tak naprawdę nie wyjaśniła co robię źle. Na szczęście miałam namiary na super kobietę - doradczynię laktacyjną, pediatrę i w dodatku przyjazną nie tylko dziecku ale i matce. Popatrzyła co robię i poradziła - aż mi głupio było, parę takich prostych myków - i ruszyłosmile. Pierwsze karmiłam 13 miesięcy, drugie i trzecie też coś koło tego - uwielbiamsmile.

      Ale to teraz jest mój stały zarzut do szpitali: zamiast dać mi popróbować karmić, czy np. kąpać dziecko i tylko nadzorować - to te położne jakby wszystko robiły za mnie i w efekcie powrót do domu był ciężki. Drugie rodziłam we Francji i tam położne bardzo się pilnowały, żeby nie wyręczać, a tylko cierpliwie asystować i ewentualnie pomóc. Ale matka miała wyjść ze szpitala całkowicie samodzielna.

      Ale muszę też przyznać, że przy trzecim, to nawet mi się podobało, że ktoś za mnie kąpie dzieckosmile
    • truscaveczka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 08:34
      Przy Dużej powiedzieli mi w szpitalu, że nie pokarmię, bo mam płaskie brodawki. Guzik. Przyszła położna moja kochana, nauczyła i pooooszło. Znaczy mleko, bo Młoda źle ssała na początku, pojawiła się skaza, zaczęłam dokarmiać bebilonem pepti i po 10 miesiącach zamknęłam bar.
      Przy Małym nie miałam już płaskich brodawek, skaza wyszła po 2 miesiącach, przeszłam na dietę, znalazłam alergeny i radośnie się karmimy półtora roku.
      Głównym problemem w kwestii karmienia piersią jest brak wiedzy wśród przyszłych matek i bazowanie na bzdurnych mitach (z wczoraj: jak synek miał 2 miesiące, pokarm mi się zrobił rzadki i musiałam przejść na butelkę). A drugim - terror laktacyjny i terror butelkowy. Pierwszy - wiadomo, jak nie karmisz piersią, jesteś ZUĄ matką. Drugi - co, już ma pół roku? To skończ z tym karmieniem, mleko jest już nic nie warte, dziecku krzywdę robisz, podaj mieszankę. Oraz mieszanka cudownym lekiem na całe zuo (nie śpi? daj flachę. Alergię ma? Daj flachę. Brzuch go boli? Podaj flachę.)
      • makrauchenia55 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 04.05.12, 20:41
        Głównym problemem w kwestii karmienia piersią jest brak wiedzy wśród przyszłych
        > matek i bazowanie na bzdurnych mitach
        Sto procent racji. Tutaj krótki katalog laktacyjnych bzdur
        www.natemat.com.pl/zdrowie/karmienie-piersia/karmienie-piersia-prawda-i-mity.html
    • guderianka Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 09:16
      Mit : będąc na restrykcjnej diecie chudnie się podczas karmienia
      karmiłam Mlodszą od jej 3 do 7 m-ca zycia piersią będąc na bardzo restrykcyjnej diecie. Nie jadłam w zasadzie nic, pić moglam tylko przegotowaną wodę. Nie jadłam chleba na drożdzach, słodyczy, ryżu,kasz,mięs, ryb, bananów i in. I 5 kg , które zostalo po porodzie uparcie sie trzymalo mimo ćwiczeń. Zgubiłam te kilogramy gdy tylko odstawiłam corkę od piersi
      Mit obalony

      Mit : dziecko, któremu podawana jest butelka ma zaburzony odruch ssania i nie chce piersi
      I Starsza i Mlodsza od początku miały wdrożoną butelkę (mleko,koperek lub woda)-nie zaburzyło to odruchu ssania
      Mit obalony
      • ewka-1974 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 13:58
        Dwójkę karmiłam po 2,5 roku przy pierwszym karmieniu chudłam bardzo natomiast przy drugim tyłam bardzo, nie wiem może to kwestia wieku.
        Pierworodną karmiła przez 3 miesiące z wielkim bólem fizycznym - nikt nie wiedział dlaczego ale wytrwałam. Teraz mam wstręt do karmienie - pozdrawiam Ewa.
        • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:12
          Wydaje mi się, że mając wstręt do karmienia piersią nalezy karmić butelką.
          • gazeta_mi_placi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:20
            A mając wstręt do zmieniania pieluch?
            • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 23:06
              Nie nalezy mieć dzieci. Za wcześnie.
        • zona_mi ewka-1974 28.04.12, 22:13
          Proszę zmniejszyć sygnaturkę do wysokości najwyżej czterech wersów.
      • dzoaann Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 14:41
        to ja moge napisac odwrotnie- za kazdym razem podczas karmienia chudlam duzo, zazwyczaj bylam pod koniec karmienia chudsza niz przed ciaza.
        Mit nieobalony
        na troje dzieci dwa razy zaburzylam im odruch ssania- synowi butelka, mial kolki, wiec dawalam mu herbatki, doszlo do tego, ze wieku 4 miesiecy nie chcial brac piersi do buzi- zazwyczaj pewnie matki w takich wypadkach mowia, ze dziecko sie samo odstawilo... z corka role butelki spelnil smoczek. w obu wypadkach pomoglo wywalenie narzedzi pomocniczych i konsekwentne przystawianie do cycka.
        Mit nieobalony
        Tak wiec ile matek tyle przypadkow.
        Jakie sie ma podejscie do karmienia piersia tak sie dostosuje do niego rzeczywistosc i tyle...
    • thorgalla Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 15:47
      W przypadku mojego dziecka mitem jest to,że będąc tylko na MM będzie alergiczką,chorowitą i otyłą.Żadna z tych rzeczy jej nie dotyczy.

      Mit:że karmienie piersią chroni od kolejnej ciąży.
      • bi_scotti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 16:04
        Najstarsza karmilam piersia 4 miesiace, Sredniego w ogole nie, Najmlodszego 6 miesiecy. Karmic piersia NIENAWIDZILAM, robilam to z poczucia obowiazku (moja mama karmila mnie 14 miesiecy i ponoc to uwielbiala, gdy mialam 3 miesiace wrocila do pracy). Karmienie piersia ani jego brak (Sredni) w zaden sposob nie zmienily mojej wagi. Przeczytawszy watek, utwierdzilam sie w przekonaniu, ze jestem dziwadlem i musze z tym dalej zyc tongue_out
      • gazeta_mi_placi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:18
        Tu się nie zgadzam, akurat karmienie piersią chroni przed zajściem w ciążę. Widziałaś kiedyś jak mąż uprawia seks z żoną która karmi w tym czasie dziecko piersią? To choćby technicznie niemożliwe.
        • bi_scotti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:22
          gazeta_mi_placi napisała:

          > Widziałaś kiedyś jak mąż uprawia seks z żoną która karmi w tym czasie dziecko piersią? To choćby technicznie niemożliwe.

          Ja mysle, ze Fellini by sobie z taka wizja poradzil na pewno - czy ktos tu jeszcze pamieta "Miasto kobiet"? Everything is possible, kwestia tylko tego jak bardzo obie strony sa sklonne do kompromistow tongue_out
          • nangaparbat3 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 23:11
            Fellini by sobie z taka wizja poradzil na pewno - czy ktos tu jesz
            > cze pamieta "Miasto kobiet"?
            Masz na myśli zmywanie statków?
            • bi_scotti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 03:38
              nangaparbat3 napisała:

              > Masz na myśli zmywanie statków?

              Exactly tongue_out
              Kuchnia to bardzo erotyczne miejsce ...
      • gazeta_mi_placi Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:19
        W przypadku dziadka znajomej mitem okazało się że palenie papierosów szkodzi.
        Dożył w zdrowiu 96 lat i tylko ostatnie kilka dni spędził w szpitalu (na całe życie).
        Zatem palenie papierosów nie szkodzi i sprawie, że ludzie dożywają w zdrowiu i kondycji 90-lat, prawda?
    • klubgogo Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 17:36
      Moja teoria jest taka, że wiele rzeczy tkwi w głowie, m.in. laktacja. Byłam nastawiona tylko i wyłącznie na karmienie piersią, nie wyobrażałam sobie jak można po nocy błąkać się po kuchni, gdy dziecko się drze, a ja odmierzam wodę na mm. Mimo cc, laktacja ruszyła od razu, nie miałam pojęcia jak przystawia się dziecko, pielęgniara powiedziała, no co pani, tak pani nie nakarmi i poszła. Na 3 dzień mama uprzedziła, że w razie nawału pokarmu, mam obkładac piersi ubitymi liśćmi kapusty, pomogło. Przez 8 miesięcy karmienia dziecko oczywiście nigdy nie chorowało, odstawiłam bardzo płynnie. W kp widzę same zalety.

      A jakie to prawa ma matka karmiąca piersią? O co chodzi?
      • bi_scotti Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 21:11
        klubgogo napisała:

        > Moja teoria jest taka, że wiele rzeczy tkwi w głowie, m.in. laktacja. Byłam nas
        > tawiona tylko i wyłącznie na karmienie piersią,

        No ja przy Najstarszej tez i co? I pstro - znienawidzilam karmienie po pierwszym tygodniu choc dziecko bylo dobre, wszystko szlo jak z platka, z piersiami nie bylo zadnych klopotow i w ogole zyc, nie umierac. A mnie szlag trafial za kazdym razem gdy mialam karmic. Zamiast tej niby cud-wiezi, ktora sie miala tworzyc miedzy mna a corka, gdy ona jak na obrazkach kladla raczke na moj biust i przysypiala usatysfakcjonowana konsumpcyjnie, czulam sie coraz bardziej nieszczesliwa, sprowadzona do roli karmnika - normalnie kanal sad W koncu, madra midwife popatrzyla, posluchala mojego niesmialego (!) marudzenia i jasno i prosto wytlumaczyla jak szybko karmienie zakonczyc - z butelka w rece poczulam sie wreszcie czlowiekiem! Przy Srednim kwestia karmienia piersia w ogole nie wchodzila w rachube ze wzgledu na jego stan (jeden pozytyw urodzenia dziecka z problemami!), przy Najmlodszym mialam wyrzuty sumienia, ze powinnam (to jest wlasnie to, co breast-feeding lobby potrafi zrobic kobiecie: wywolac guilt trip!!!) wiec sie dalam terroryzowac przez 6 miesiecy az w koncu zmadrzalam i znow zycie stalo sie piekne smile
        • murwa.kac Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 15:32
          bi_scotti napisała:

          CytatNo ja przy Najstarszej tez i co? I pstro - znienawidzilam karmienie po pierwszym tygodniu choc dziecko bylo dobre, wszystko szlo jak z platka, z piersiami nie bylo zadnych klopotow i w ogole zyc, nie umierac. A mnie szlag trafial za kazdym razem gdy mialam karmic. Zamiast tej niby cud-wiezi, ktora sie miala tworzyc miedzy mna a corka, gdy ona jak na obrazkach kladla raczke na moj biust i przysypiala usatysfakcjonowana konsumpcyjnie, czulam sie coraz bardziej nieszczesliwa, sprowadzona do roli karmnika - normalnie kanal sad

          jakbym o sobie czytala.
          dlatego po 6 mcach - piers odstawiam bez zalu.
    • lykaena Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 22:22
      Ja akurat nie miałam żadnych problemów.
      Pomimo ciąży zakończonej cesarką i to przedwcześnie.
      Przynieśli mi syna- przyssał się i samo poszło.
      Leżałam w szpitalu jednak b. długo i widziałam kobiety, które po prostu szły do kuchni mlecznej po mieszanki, a przez telefon rozprawiały, że nie mogą karmić i że tak nad tym ubolewają.
      Dodam, że nic i do czyichś decyzji, ale hipokryzja mnie mierzi.
    • kozica111 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 28.04.12, 22:24
      Mleka miałam mnóstwo...a mały nie chciał ssać....
      Były poradnie, doradca laktacyjny "do domu"..../poddała sie po godzinie ryku i wyginania sie małego w łuk..../ .......odciągałam, pił odciągnięte chętnie. kilku tygodniowe próby przypłaciłam rozstrojem nerwowym, hmmmm, no tak ale każdy może...
    • franczii Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 05:46
      U mnie wszystko poszlo niemalze ksiazkowo. Ale tez nie moge powiedziec, ze zdalam sie calkowicie na sama nature bo teoretyczna wiedze podstawowa w temacie mialam. Interesowalam sie tym w ciazy bo chcialam karmic. A ze wiekszych problemow nie napotkalam to rzeczywiscie wydawalo sie ze od pierwszego przystawienia dziecka wszystko szlo jak po masle i nie mialam potrzeby szukac pomocy u doradcow laktacyjnych. Znam jednak duzo osob, ktore zamierzaly karmic ale nie zainteresowaly sie nawet podstawami i popelnily na starcie kilka ewidentnych bledow i tlumaczyly sie potem w typowy sposob, ze mleka nie maja, ze malo tresciwe itp.
    • mynia_pynia Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 29.04.12, 14:37
      Jestem w 'trakcie' karmienia piersią.
      Lubię karmić piersią, nie sprawia mi to fizycznej przyjemności - no poza sytuacją gdy pierś jest pełna jak balon, bo spał za długo i syn ssąc dale mi wielką ulgę.
      Jest to dla mnie olbrzymia wygoda, mogę w ciągu minuty pozbierać się i wyjść z domu, ostatnio wyskoczyłam tylko do sklepu ogrodniczego z dzieckiem na 30 min a skończyło się to wizytą u koleżanki trwającą 4h (dobrze że pieluchę miałam w torebce wink).
      Dieta, bo stosuje, nie sprawi mi żadnego kłopotu.
      Nie jestem przywiązana tak mocno do alkoholu żeby za nim tęsknić.
      Kawę, herbatę piję,
      Boli mnie brak papieroska.
      Schudłam bardzo odkąd karmię (od wagi wyjściowej z przed ciąży - 13kg - tyle akurat miałam nadwagi) i nadal chudnę.
    • aguar Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 30.04.12, 09:16
      A ja naczytałam się jakie karmienie piersią może być trudne, jakie mogą być z tym problemy itd. Nastawiłam się psychicznie, że może być różnie, że może będę karmić a może nie. A było ok, poradziliśmy sobie z synkiem praktycznie bez niczyjej pomocy. Podsumowując gdyby nie tyle hałasu na ten temat to bym sama nie wpadła, że karmienie może nie być łatwe i naturalne.
    • hellulah Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 30.04.12, 15:30
      Mam nastoletnie dziecko. Karmiłam 26 miesięcy.

      Na początku miałam ogromne, ogromne, ogromne problemy z karmieniem. Nic nie układało się tak, jak należy. Rodziłam w szpitalu "przyjaznym matce i dziecku", ale tamtejsze konsultantki laktacyjne były totalnymi ignorantkami. Zero aktualnej wiedzy, żadnej pomocy. Null.

      Zdawałam sobie sprawę, że problemy mogą być, że to nie jest moja wina, że co innego instynkt a co innego technika. Starałam się znaleźć rozwiązanie, ale początkowo nie było kogo (kompetentnego) pytać.

      Po powrocie do domu dostałam zapalenia piersi. Pani doktor tudzież położne w specjalistycznej poradni laktacyjnej - taki sam totalny brak wiedzy, jak w szpitalu. Niektóre ich pomysły było po prostu kosmiczne, jakby ktoś pytał, służę detalami. Gdybym ich słuchała, szybko bym straciła jakąkolwiek motywację do karmienia oraz - sam pokarm.

      Na szczęście miałam przez szkołę rodzenia namiar na konsultantkę laktacyjną (o ile pamiętam, położną z jakiejś fundacji), która chodziła na wizyty domowe. Ona dysponowała rzetelną wiedzą, za niedużą opłatą przyjechała do nas na cały dzień, rozpracowała problemy i doradziła postępowanie, które w 100% pomogło. Recepty na antybiotyk "poprawiał" mi mój ginekolog (to, co zapisała pani w specjalistycznej poradni wołało o pomstę do nieba), potrzebną mi oxytocynę w ampułkach miałam hmm załatwioną przez znajomego medyka.

      Byłam zawzięta i zależało mi na karmieniu. Tak, mąż mnie wspierał w moim wyborze (przyjął - ode mnie - za pewnik karmienie niemowlęcia i małego dziecka pokarmem ludzkim) i pomagał na początkowym trudnym jak cholera etapie, kiedy trzeba było robić przy okazji karmienia wiele dziwacznych i kłopotliwych (jakby na to spojrzeć z perspektywy kogoś, kto karmi bez problemów) rzeczy. Mąż dokarmiał dziecko łyżeczką, gdy wychodziłam (na etapie, gdy to było konieczne).

      Studiowałam i pracowałam na umowę o dzieło, prawa pracownicze mnie nie dotyczyły.

      Po kilku tygodniach było lepiej, po kilkunastu było bardzo dobrze. Pozytywnie wspominam karmienie naturalne, jako przede wszystkim wygodne i całkowicie (po tym początkowym etapie) niekłopotliwe. W naszym przypadku zauważałam znacząca korelację między karmieniem a odpornością dziecka - na plus oczywiście. Także między karmieniem a ograniczeniem alergii.

      Dziecko od piątego-szóstego miesiąca życia zaczęło stopniowo dostawać pokarmy stałe. Powyżej roku karmienie piersią było w zasadzie dopajaniem, nie podstawą diety. Nie piło w nocy już od dość wczesnego etapu.

      Większość lekarzy, z którymi się spotykałam, nie znało się na karmieniu piersią. Powiedzmy jeden na trzech miał rzetelną wiedzę, pozostali potrafili strzelać tekstami typu "nosi pani dekolt [przy 35 stopniach], przeziębi sobie pani piersi". Zdarzało się, że musiałam do tych "wtajemniczonych" biegać z prośbą o skorygowanie recept albo konsultacje.

      W swoim czasie udzielałam się na forach, pomagając mamom, na ile mogłam, radzić sobie z problemami. A przynajmniej zachęcając do poszukania prawdziwie fachowej pomocy.

      Do tej szlag mnie trafia, jak pomyślę, że wiedza o karmieniu była i chyba jest tak słaba, że lekarze tego nie opanowali.

      Jestem za wyborem między karmieniem mlekiem modyfikowanym na bazie białka mleka krowiego czy soi, a karmieniem mlekiem dedykowanym przez ewolucję dla naszego gatunku, ale żeby to był świadomy - w pełni świadomy - wybór. Jak można dokonać takiego wyboru, jeśli (szkodliwą) wiedzę czerpie się od ignorantów i nie dostaje się życzliwej, nieagresywnej, fachowej pomocy?
    • garfi12 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 02.05.12, 11:58
      Oj, widzę że dyskusja rozkręciła się na dobre ;/
      Bardzo ciekawe jest Wasze doświadczenie - coś na pewno dla siebie wyniosę. A przed chwila wyszukałam coś takiego : klubmam.org/index.php?option=com_content&view=article&id=410:705-karmienie-piersi-realia-moliwoci-problemy) - może dowiem się jak sobie poradzić z moim problemem ???
      • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 02.05.12, 12:10
        Raczej dowiesz się, jaki laktator kupić i dlaczego medeli ;p
        A jaki Ty masz właściwie problem? Bo może sensowniej byłoby się umówić na indywidualną konsultację z doświadczonym doradcą laktacyjnym?
        • garfi12 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 11:16
          Byłam, dowiedziałam się że źle przykładam dziecko do piersi,a że ma już 3 miesiące to praktycznie jest już za późno by dziecko odzwyczaić...i zostało po staremu uncertain dlaczego kobieta po porodzie nie ma takiego wsparcia od razu na sali porodowej,gdy pierwszy raz przykłada dziecko do piersi? i dlaczego musi zapłacić aby się dowiedzieć co i jak? Na spotkanie ide bo z tego co wyczytałam dowiem się jakie prawa ma kobieta w ciązy i po porodzie.
          • kawka74 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 04.05.12, 17:09
            Sama chciałabym znać odpowiedź na Twoje pytania.
            W większości szpitali wsparcie jest zerowe, a często kłopoty trzeba rozwiązywać na własną rękę, i to za niemałe pieniądze.
    • murwa.kac Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 15:02
      u mnie bezproblemowo od samego poczatku.
      jak tylko sie urodzil, po 3 min juz byl przyssany. zalapal od razu i tak wisial przez 3h po porodzie.
      pozniej przez pare dni meczylam sie tylko z lekkim bolem brodawek. przeszlo.

      zadnych ran, zadnej krwi, zadnego bolu, zadnego nawalu, zastoju, zapalenia, zadnego placzu mojego czy syna.
      jezeli choc jedna rzeczy by poszla nie tak - od razu bym dala butle. nie jestem z tych co meczyly by siebie czy dziecko w imie idei kp.
      zaraz kp zreszta koncze i widze, ze bedzie to zakonczenie rownie bezproblemowe.
    • nanuk24 Re: Karmieni piersią - mity i prawdy? 03.05.12, 20:54
      Mitem jest, ze dziecko karmione piersia nie choruje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka