angazetka
29.06.12, 12:52
A w zasadzie dowód na to, jak bardzo pani profesor etyki się odkleja od rzeczywistości...
"Bieganie za piłką, która musi trafić do bramki jest jak kibicowanie plemnikowi, który powinien odnieść prokreacyjny sukces, by legitymizować męską władzę. Płlka nożna to bardzo falliczny sport. Euro było niewątpliwie świętem fallusa i jego potrzeb. (...) To, co nam zostanie po mistrzostwach w piłce nożnej, to rachunki do zapłacenia i świadomość, że nic nie ma się w Polsce tak dobrze jak patriarchat."