mia101
25.06.04, 16:55
moja malenka ma 4 tygodnie (wlasciwie 4 tyg. i 2 dni) i bardzo malo spi w
ciagu dnia. Dzis to prawie wcale, bo nawet na spacerze nie
spala (udalo nam sie przetrwac 1 godz. z czego moze 20 min. bylo snu a reszta
niestety placzu - ale takiego ze az uszy i serce bolalo. Mam nadzieje ze
kiedys jednak spacerki polubi. Tak w ogole to ona glownie chcialaby "ciumkac"
cysia i zasnac sobie w ramionach mamy. Ale nie moge przeciez caly czas
siedziec z nia na rekach. POMOZCIE nie wiem czy ja zle postepuje, czy co -
staram sie z niabawic, ale to jest dla niej dobre tylko na 20 minut , potem
placz, cysio, przysypianko, a gdy juz jest w lozeczku znowu placz. Nie pomaga
nawet noszenie na raczkach i kolysania, spiewanie - nic... jak widac
macierzynstwo to nie jest jedynie pasmo radosci ale czasem takze
rozpaczliwego pytanie siebie - dlaczego, czy ja cos robie nie tak?