Dodaj do ulubionych

Wyjazdy urlopowe.

23.07.12, 16:10
Gotujcie na wyjazdach urlopowych? Zabieracie na zagraniczne (lub krajowe) wyjazdy w celach oszczędności ze sobą paki weków z mięsem dla siebie i dzieci oraz zupki w proszku?
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:19
      nie gotuję. w domu ledwie potrafię, więc tym bardziej na wyjazdach nie ujawniam nadprzyrodzonych zdolności.

      nie wożę ze sobą niczego, czego nie można kupić w okolicznych sklepach - wyjątkiem były pieluchy (nie zawsze można było kupić takie, jakich używaliśmy) i słoiki z żarłem dla niemowląt (jak wyżej)

      z sentymentem wspominam, jak moja mama musiała tachać ze sobą 300 km pakunki waty (bo okres mógł przyjść, a waty mogli nie rzucić w Chłopach, czy innym Lipczynku), mydeł, powideł itp. itd.

      zupek w proszku nie jadam, bo puchnę (glutaminian sodu) po nich.

      na wakacjach uwielbiam (polskich) kupować paszteciki profi - zwłaszcza ten z koperkiem - więc tym bardziej niczego nie biorę ze sobą, co by być usprawiedliwioną tongue_out cudem jakimś te Profi z koperkiem zawsze są na moich ukochanych Kaszubach.
      • gazeta_mi_placi Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:24
        Też nie jestem za tym aby kobieta na wyjazdach urlopowych siedziała w garach, za co oberwało mi się na innym forum.
        A jak zagroziłam tamtejszemu moderatorowi, że jak mnie skasuje to go zawekuję to dał mi bana sad
    • empirical Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:26
      Nie gotuje, a jesli sie zdarzy, to kupuje skladniki na miejscu.
    • przeciwcialo Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:28
      Gotuje na wyjazdach ale nie wożę weków. Sklepy sa wszędzie a dostep do kuchni lubie miec. Jestesmy wtedy uniezaleznieni od godzin posiłków.
      • jola-kotka Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:48

        przeciwcialo napisała:

        > Gotuje na wyjazdach ale nie wożę weków. Sklepy sa wszędzie a dostep do kuchni
        > lubie miec. Jestesmy wtedy uniezaleznieni od godzin posiłków.

        Restauracje czynne sa cale dnie wiec nie jestes uzalezniona od godzin posilkow,gotowanie w domu to dramat a na urlopie to juz czysta przesada.
    • swiecaca Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:32
      uwaga, Gazeta założył ten wątek tylko po to żeby się poznęcać nad tą, która odważy się napisać że na wyjazdach gotuje. a jeśli o zgrozo jakieś produkty żywnościowe bierze z sobą to już w ogole ma przechlapane. człowieku, co cię obchodzi jak kto inny spędza urlop?
    • gryzelda71 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:38
      Oczywiście.
      Jak nie mam wyżywienia to i zabieram i gotuje.Straszne nie?
      • saphire-2 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:39
        nie gotuję
        śniadania i kolacje czasami robię
      • naomi19 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:43
        gryzelda71 napisała:

        > Oczywiście.
        > Jak nie mam wyżywienia to i zabieram i gotuje.Straszne nie?

        Założę się, że jeździsz w miejsca, gdzie nie ma bidetu, to da się wyczuć.
        • gryzelda71 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 16:46
          Masz nosa,nie ma cosmile
          • peggy1 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 17:39
            Przez głosniki poczuła... big_grin
        • jola-kotka Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:50
          naomi19 napisała:

          >
          > Założę się, że jeździsz w miejsca, gdzie nie ma bidetu, to da się wyczuć.

          No prosze cie do patologii na urlop w zyciu smile
    • vesper_lynd_1 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 17:06

      Wyjazd pod namiot np. na głębokie Mazury chyba tego wymaga, nie sądzisz?
      • peggy1 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 17:45
        Bo to zależy gdzie i z kim się jedzie.

        Na wyjazd ze znajomymi (bez dzieci), gdzie celem jest mega melanż i zabawa nie przyjdzie mi do głowy gotować.

        Podczas wyjazdu z dziećmi zdarza mi się pichcić, ponieważ mój starszy syn niewiele rzeczy zjada. I jak mam możliwość to mu cos gotuje co lubi. Szczególnie że zdarza nam się jeździć z dziećmi w miejsca (wspomniane Mazury, do domku letniskowego), gdzie ma restauracji w ktorej mozna by było zjeść.

        Podczas wyjazdów z dziećmi również w celach wybitnie rozrywkowych (np. Legoland, Disneyland), również wekow nie biore. Starszak musi przezyc na frytkach ;p

        Wszystko zalezy okoliczności. Rozumiem że gazeta nawet pod namiotem na Mazurach kanapek sobie nie robi ;p
    • lolinka2 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 17:48
      Zdecydowanie nie (btw, kiedy ja w ogóle gotuję....?). Chłop również unika.
      Natomiast staramy się w miejscu, do którego jedziemy na początku obczaić mapę sklepów z przyzwoitymi cenami (i pewnym towarem) oraz barów/ restauracji.

      /btw, więcej się nie załatwię tak jak tego lata, gdy nie wyjadę NIGDZIE, bo durna robota..../
    • klubgogo Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 17:57
      Nic nie zabieram, zwykle jeżdżę na samodzielnie zorganizowane wypady, kupuję lokalne wyroby - warzywa, sery, na targu albo w wiejskim sklepiku na śniadania i kolacje, zwiedzając stołuję się w trattoriach, w których je tubylcza ludnośc, nie turyści.
    • yenna_m Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 18:00
      no proszę Cię
      nie po to jadę na urlop, zeby ładować się w matrix gotowania big_grin

      nie gotuję, nie oszczędzam
      zresztą - jezdze na drogie wakacje, bo do PL wink
      walowki nie wiozę, są sklepy i restauracje big_grin
    • kol.3 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 18:17
      Gotuję najwyżej wodę na kawę i herbatę.
    • gagunia Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 18:24
      Nie po to jadę na urlop, żeby gotować, prać albo sprzątać.
      Zwykle wykupujemy noclegi ze śniadaniem. Obiady jemy wtedy gdzie nas głód zastanie. Czasem wykupujemy też obiadokolacje.
      Ze sobą zabieramy najwyżej wodę i colę w puszkach.


      • ceide.fields to zależy 23.07.12, 19:19
        Ostatnio z dziećmi jeździmy do hoteli AI, kiedyś jeździliśmy w opcji HB i zawsze braliśmy gorące kubki zalewane z czajnika elektrycznego (bierzemy obowiązkowo zawsze i wszędzie wink ) jakbyśmy się zrobili głodni w środku dnia.

        Do Chorwacji braliśmy soki dla dzieci, ogórki małosolne, paczkowane wędliny, serki topione i ser żólty.
        • ceide.fields Re: to zależy 23.07.12, 19:23
          W tym roku jedziemy na Sardynię, przepiękna willa z własną plażą i mariną, ale 10 km od najbliższego miasteczka, więc trochę prowiantu bierzemy z Polski,będziemy gotować pół na pół po polsku i po włosku. Gazeciarz ze swoim hotelikiem w Alanyi może tylko pozazdrościć big_grin
          • d.wludyka Re: to zależy 23.07.12, 20:35
            > W tym roku jedziemy na Sardynię, przepiękna willa z własną plażą i mariną, ale
            > 10 km od najbliższego miasteczka, więc trochę prowiantu bierzemy z Polski,będzi
            > emy gotować pół na pół po polsku i po włosku.

            Nie bierz jedzenia z Polski, nie warto, na Sardyni jest rewelacyjne jedzenie i wcale nie jest bardzo drogo. Część rzeczy jest nawet tańsza niż u nas, a te droższe są warte tego żeby za nie zapłacić więcej.


            • ceide.fields Re: to zależy 23.07.12, 21:20
              Małosolnych i dobrej suszonej wędliny z Polski nie odpuścimy wink
              • d.wludyka Re: to zależy 24.07.12, 08:31
                Jak lubisz ogórki małosolne to spróbuj ich oliwek marynowanych - takich dużych, a kiełbasy suszone to my wieźliśmy do Polski. A te ich szynki suszone...

                Jeszcze jedna uwaga - na Sardyni wiele plaż jest żwirowych, a w wodzie pełno jeżowców.
                Masz przygotowane buty do wody?
                • ceide.fields Re: to zależy 24.07.12, 09:26
                  Jedzenie włoskie znam i całkiem nieźle sama gotuję. Na wyjeździe nie mamy jednak parcia aby gotować wyłącznie włoszczyznę.

                  Plaża piaszczysta z dnem piaszczystym. Buty niepotrzebne smile

                  Znam włoskie oliwki, ale moim zdaniem nic nie przebije tureckich.
    • platki_sniadaniowe Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:33
      jak jadę pod domek nad jezioro to gotujemy na siandanie jajka lub parówki

      a tak to robimy grilla
      obiadów nie gotujemy
    • broceliande Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:37
      W lepszych czasach - a te minęły, co najmniej raz dziennie jedliśmy w lokalu. Wakacje zimowe i letnie(zimowe zdecydowanie droższe)
      Ponieważ teraz już głównie krajowo jeździmy, nie ma potrzeby pakować żarcia, mozna kupić na miejscu. No i to jest jedzenie-półfabrykat.
      Gotowe gołąbki czy klopsy, do tego pajda chleba (latem grill), a mojemu synowi zawsze zapasuje "zupka chińska", ma ulubioną i zawsze nią go uszczęśliwisz. Nie mam na to wpływu.
      Żadnych weków nie uskuteczniam i nie będę gotować na butli. Mogę najwyżej odgrzać.
    • beata985 Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:44
      no i mam zagwozdkę....
      wyjeżdżamy ekipą do lasu, nad jezioro...miejscowość w której tylko mały sklepik i gdzieś dalej jakaś restauracja....
      towarzystwo bardziej zasobne i mniej no i wpadli na pomysł, zeby zrobić w domu trochę gotowców....oczywiście u nikogo w kiszeni nie siedzę ale towarzystwo naprawdę z gatunku tych co to niczego sobie nie odmawiają, ciuchy alkohol z górnej półki więc nie sądziłam, żeby wypad na obiad 2 czy 3 razy robił im aż taką pustkę w portfelu...uncertain
      tłumaczą się że nie chce im się stać tam w kuchni i gotować-to akurat rozumiem-ale tłumaczeniem jest właśnie, że nie stac ich pójsc na obiad....jest to kwestia naprawdę 2-3 razy / wyjazd 7 dniowy, w międzyczasie wpadnie jakiś grill....no z głodu chyba nie pomrzemy.../
    • jola-kotka Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 19:44
      Nie.
    • kkalipso Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 20:00
      Nie.Unikam jak mogę...
      • loganmylove Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 21:00
        To zalezy gdzie jadę i na co się nastawiam. Jak sie da to nie-chcę odpocząć, poobijac się itp. Ale np w tym roku mam dołek a ponieważ jadę z przyjaciółką i dzieciakami do niej na działkę to na pewno będziemy same robić jedzenie tylko raczej proste i z wykorzystaniem sezonowych warzyw i owoców-w pad thaje czy inne mule w winie to się w domu bawięsmile na urlopie ziemniaki i zsiadłe mleko uogólniającsmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Wyjazdy urlopowe. 23.07.12, 20:58
      zalezy w jakie warunki jadę.
    • lineczkaa Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 09:46
      To zależy gdzie jadę. Jeśli do domku w Borach to biorę swoje jedzenie, bo na miejscu to taki shit w sklepach, że strach do ust brać. Przynajmniej w wiosce, w której ja stacjonuję. Jeśli gdzie indziej, to kupuję na miejscu i gotuję/robię z lokalnych. Zazwyczaj jadę do miejsc gdzie wyżywienie we własnym zakresie. Przy starszym dzieciu muszę uważać na skład potraw i tak jakoś się już do tego przyzwyczaiłam wink.
    • triss_merigold6 Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 09:55
      W czasach licealno-studenckich brałam jakiś prowiant i żyło się na kiełbaskach, pasztecie, paprykarzu szczecińskim i chińskich zupkach. Zdarzało mi się brać przygotowywane przez matkę weki.
      Od lat staram się wyjeżdać tam gdzie dadzą mi 3 posiłki dziennie na miejscu albo przynajmniej obiad. Mam parę sprawdzonych miejsc ze świetnym żarciem, agroturystycznych i wczasowych. Dzieci + codzienne zakupy + gotowanie + sprzątanie po gotowaniu = brak wypoczynku.
      • bella_roza Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:33
        triss_merigold6 napisała:

        Mam parę sprawdzonych miejsc ze świetnym żarciem, agrotur
        > ystycznych i wczasowych.

        a podzielisz się? może być na priv.
        • triss_merigold6 Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:39
          Chętnie, napisz do mnie na gazetowego maila to Ci odpiszę, wszystkim reklamuję.smile
          • bella_roza Re: Wyjazdy urlopowe. 25.07.12, 09:34
            napisałam, doszło?
            • triss_merigold6 Re: Wyjazdy urlopowe. 25.07.12, 10:37
              Odpisałam Ci.
              • euphoria77 Re: Wyjazdy urlopowe. 25.07.12, 20:19
                Triss, masz kolejną wiadomość na gazetowym. Proszę o odp.
              • bella_roza Re: Wyjazdy urlopowe. 26.07.12, 09:07
                Triss, nic nie doszło, możesz wysłać jeszcze raz?
                • triss_merigold6 Re: Wyjazdy urlopowe. 26.07.12, 09:29
                  Wysłałam.
                  • euphoria77 Re: Wyjazdy urlopowe. 26.07.12, 20:20
                    A ja zostałam pominięta celowo?smile
                    Bo nie otrzymałam wiadomości od Ciebie, a zbieram i wykorzystuję informacje o ciekawych i najważniejsze sprawdzonych agroturystykach.
                  • olena.s Re: Wyjazdy urlopowe. 27.07.12, 01:07
                    To ja też,dobrze? Na gazetowego
    • echtom Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 09:58
      Never. Od lat mam ustalony schemat urlopowy: tania kwatera (łóżko, prysznic, czajnik), wyjście po śniadaniu, powrót wieczorem, obiad gdzieś po drodze. Z zabaw typu namiot i makaron na kocherku wyrosłam jakieś ćwierć wieku temu.
    • sarling Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:04
      To zależy.
      Tydzień temu byliśmy na parę dni nad jeziorem w domkach z kuchnią. Mieliśmy dziką frajdę, przypomnając sobie biwaki, kiedy robiliśmy kanapki z konserwą turystyczną smile
      Czasem chcemy absolutnie odpocząć i kupujemy all.
      Ale najczęściej szukamy wersji BB, bo fajnie mieć śniadanie podane pod nos, a potem - robimy co chcemy. Albo kupujemy sobie coś lokalnego i zjadamy, czasem idziemy do knajpy, czasem pichcimy dla frajdy.
      Ale u nas nie ma napinki żywieniowej, że musi być zupa, drugie, surówka i deser.
      Ale zawsze biorę ze sobą kawę rozpuszczalną i grzałkę, no, zawsze smile
      • ceide.fields Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:05
        Lepszy jest mały czajnik elektryczny smile
        • triss_merigold6 Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:10
          Prawda! Nie wiem dlaczego, ale nie znosiłam smaku wody zagotowanej grzałką i herbaty z tego.
        • sarling Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:11
          "Grzałka" to metafora smile
          • ceide.fields Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:14
            Co tam grzałka, prawdziwy obozowy hardkor i ortodoksja to grzałka z żyletek i zapałek podłączona do prądu.

            Gotowała pełną menażkę w 3 sekundy big_grin
    • katharsisss Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:21
      Ja gotuję, bo lubięsmile Ale tylko za granicą. Tam moge sobie kupic za grosze np. kilo krewetek czy innych owoców morza, steki z tuńczyka i ryby niedostępne w Polsce, jagnięcinę, itp. Oprócz tego chodzę po lokalnych restauracjach i próbuję nieznane mi wcześniej potrawy. Z tymże kuchnia to moje hobby. W życiu bym na wczasach w Polsce nie bawiła się w obieranie ziemniaków i smażenie schabowychtongue_out
      A i gotuję oczywiście szybkie obiady, nie stoję na urlopie godzinami w kuchni.
      Jedzenia z Polski nie przywoże, natomiast przywożę co się da z zagranicy do kraju.
    • mary_lu Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 10:46
      Jedne z fajniejszych (i droższych) wakacji spędziliśmy pływając wynajęta łódką po kanałach na południu Francji, łódka miała nieźle wyposażoną kuchnię, więc często robiliśmy zakupy w miasteczkach i samodzielnie przygotowywaliśmy posiłki. Było super, a wspólne gotowanie w takich warunkach bynajmniej nie nalezy do przykrości smile
    • chipsi Re: Wyjazdy urlopowe. 24.07.12, 14:20
      Nie zabieram zapasów - sklepy są wszędzie (chociaż nie każdy to wie - szwagier zabiera ze sobą zawsze ogromny worek kartofli).
      Posiłki zależnie od planowanego budżetu i możliwości. Zazwyczaj wakacyjne obiady jadamy w restauracjach, chyba że jedziemy na camping to wtedy gotujemy sami. Nie czuje się z tego powodu pokrzywdzona jako kobieta bo i mąż pomaga, i potrawy wybieramy nieskomplikowane. Ba, gdy padła lodówka dopuściliśmy się jedzenia słoikowanego smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka