matka polka na plazy

25.07.12, 22:58
dziś przezyłam szok będąc na plaży z dziećmi

na własne oczy widziałam jak babka wystawiła dziecku( ok 3 lat) dupke za koc i je odlała. Normalnie odsikała dziecko obok swojego koca, po czym ubrali sie i poszli zostawiajac na piasku mokra plamę, nawet tego nie zasypała

i to mamusiom sie zwykle nie podoba że, pieski srają a ich własne dzieci szczaja na plaży

no kurde oczom nie wierzyłam
    • jola-kotka Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:04
      Ale to juz bylo.
      • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:07
        nie wiem czy było
        ale ja to na własne oczy widziałam

      • beti222 Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:09
        Widziałam kiedyś podobną scenkę, tylko zamiast mamusi wysadzał tatuś.
    • grandan Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:08
      ...było

      Na ematce jojczy, a odwagi nie starczyło coby uwagę zwrócić?
      • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:12
        > Na ematce jojczy, a odwagi nie starczyło coby uwagę zwrócić?

        zwróciłabym , i to z ochota ale miałam dwulatke w wodzie...
        • jola-kotka Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:16
          Wiesz ile takich przypadkow jest na plazy setki i zwracanie uwagi nic nie da,bo przyjdzie ktos inny i zrobi to samo,szkoda zdrowia,nie warto walczyc z wiatrakami.
          • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:20
            ale ja do dziś nie wierzyłam, ze mozna tak...beszczelnie
            żeby chociaż do wody poszli
            ale kurde tak na piasek
            • makahopsa Re: matka polka na plazy 26.07.12, 02:43
              platki_sniadaniowe napisała:

              > ale ja do dziś nie wierzyłam, ze mozna tak...beszczelnie
              > żeby chociaż do wody poszli
              > ale kurde tak na piasek

              lepiej chyba na piasek? obok swojego koca, nie sądzisz?
              jak to do wody? fuj.... fuj.... fuj.....w wodzie jesteśmy wszyscy, na piasku obok koca pani, ja ani moje dzieci przez najbliższe parę godzin nie......
            • miniofilka Re: matka polka na plazy 26.07.12, 17:31
              platki_sniadaniowe napisała:

              > ale ja do dziś nie wierzyłam, ze mozna tak...beszczelnie
              > żeby chociaż do wody poszli
              > ale kurde tak na piasek

              wiesz... nie mam zamiaru pływac w wodzie obsikanej przez jakiegoś dzieciaka
              Od tego są tojtoje
        • grandan Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:19
          Pogratulować zatem podzielności uwagi. Ja mam nico starszego i generalnie czy on w wodzie, czy na ulicy, czy w piasku, to na nim się koncentruję, bo nadaktywny. I oczy mam tylko z przodu, niestety.

          BTW. Gdybym miała lokalizować tego typu pierdoły i jeszcze opisywała to na ematce szukając bulwersa (bo temat przerobiony po stokroć), oszalałabym. Naprawdę. Zazdroszczę braku problemów.
          • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:23
            moja nie jest nadaktywna
            jest grzecznym, wychowanym dzieckiem

            a tobie współczuję że, sie tak musisz spianć 24 godz na dobe
            • grandan Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:28
              Spokojnie, nie muszę się spinać. Śpię nieźle, a dziecko mam po prostu ciekawe świata. Oboje śpimy nieźle i żyjemy spokojnie.

              Luz.

              Odetchnij. Po prostu wałkujesz temat starszy od ematki. Liczysz na bulwers, a tu rutyna, bo ile można. A wystarczy przeszukać wyszukiwarkę.

              Dobrej nocy Ci życzę.
              • madzioreck Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:32
                > Odetchnij. Po prostu wałkujesz temat starszy od ematki. Liczysz na bulwers, a t
                > u rutyna, bo ile można. A wystarczy przeszukać wyszukiwarkę.

                To może zamknijmy forum w pip, bo przez tyle lat to tu już chyba o wszystkim było. No nie ma o czym gadać.
              • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 25.07.12, 23:34
                ale po co mi sie tłumaczysz?
                mnie nie obchodzi jak wy tam spicie czy jak zyjecie

                napisałam ot tak
                mialam ochotę
                • platki_sniadaniowe do garndan czy jak jej tam 25.07.12, 23:36
                  to było oczywiście
        • scibor3 Re: matka polka na plazy 26.07.12, 11:44
          > zwróciłabym , i to z ochota ale miałam dwulatke w wodzie..

          A może, w tym czasie twoja dwulatka szczała do wody? Sprawdziłaś?
    • kamelia04.08.2007 Re: matka polka na plazy 26.07.12, 01:07
      to straszne, tak cie to zbulwersowało. Widac, ze musisz o tym porozmawiać......
      • paliwodaj Re: matka polka na plazy 26.07.12, 04:07
        e tam, sikanie to jeszcze nic, ja widzialam jak na plazy nad jeziorem, 2 matki pily piwo z puszek, obok bawily sie ich dzieci szt. kilka, nie pamietam. Wypily piwo, puszki sru pod drzewo i zabierac sie do domy z dziecmi. Oczywiscie przywolalam patologie do porzadku
        • red-truskawa Re: matka polka na plazy 26.07.12, 05:56
          no, bo jak matki to robia to bulwercha na całego, ale ze ojcowie to robia kazdego dnia, albo bezdzietni- to już normalna rzecz wink
    • red-truskawa Re: matka polka na plazy 26.07.12, 05:58
      Mnie to tez wkurza, ale "kazdemu własne gó... nie smierdzi" jak mawiał Forest czy tam jego mama wink
      • zuzanna56 Re: matka polka na plazy 26.07.12, 08:25
        Byłam ostatnio na dwóch trójmiejskich plażach (no bo w końcu mamy kilka dni super pogodysmile).
        Na jednej nie ma żadnej toalety ani przebieralni (jest może kilometr dalej, a może i 1,5 kilometra), na drugiej 3 toalety i kilka przebieralni...nie popieram oczywiście sikania na piasek ale...
        • zuzanna56 Re: matka polka na plazy 26.07.12, 08:28
          Mnie dziwi, że małe dzieci na plaży chodzą nago, kiedyś to było normalne, wiem. I to niekoniecznie w Polsce, widziałam takie na oko 2-3 letnie dziecko z mamą i babcią na Krecie. Reszta dzieci miała specjalne majteczki, a to dziecko wchodziło do basenu nago. Nie mówię, że mnie to bulwersujewink bo zaraz będziecie gadaćwink tak sobie zaobserwowałam.
    • 18_lipcowa1 ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 07:48
      niby gdzie mam odsikac dziecko?
      • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 08:41
        W toalecie?
        Nie ma tojtojkow na plaży?

        Jesli to dla ciebie zbyt trudne, to wyjdź chociaż na miejsce gdzie plaża się kończy, a zaczynaja jakieś krzaki.

        Niedobrze mi na mysl, ze moje piekne dziecko uczone kultury od małego wsadzi potem nogę w takie siury dzieciora lipcowej.Fuj.

        • 18_lipcowa1 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 09:03
          kika989 napisał(a):

          > W toalecie?
          > Nie ma tojtojkow na plaży?
          >

          Nie ma.

          > Jesli to dla ciebie zbyt trudne, to wyjdź chociaż na miejsce gdzie plaża się ko
          > ńczy, a zaczynaja jakieś krzaki.


          A co to za roznica?

          > Niedobrze mi na mysl, ze moje piekne dziecko uczone kultury od małego wsadzi po
          > tem nogę w takie siury dzieciora lipcowej.Fuj.


          Martw sie by sie wsadziło w pety albo w psią kupę.
          Jako dziecko byłam odsikiwana na plaży, teraz tego nie robię- wniosek z tego taki że dziecko nie wytrzyma, dorosły i owszem.
          • murwa.kac Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 09:11
            18_lipcowa1 napisała:

            Cytat A co to za roznica?

            taka, ze okazujesz sie byc niewychowana chamką.


            Cytat Martw sie by sie wsadziło w pety albo w psią kupę.

            pies wysikac/wysrac sie nie moze, ale dziecko Lipcowej tak?
            logika piekna.

            brak kultury i sloma z butow.
          • kropkacom Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 09:11
            Akurat sikanie na piasek na plaży to jak sikanie sobie na koc.
          • platki_sniadaniowe Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 09:31
            mozesz odsikać dziecko w krzaczkach, tam gdzie nikt nie łazi, ja tak zawsze robię

            > A co to za roznica?
            nie widzisz róznicy?
            sikać w tłumie a w krzaczkach na uboczu
            A chciałabyś żeby Twoje dziecko robiło babki gdzie inne dziecko sikało?

            > Martw sie by sie wsadziło w pety albo w psią kupę.
            Psia kupa chyba nie powinna Cię bulwersować skoro sama odsikujesz dziecko na plaży

          • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 09:40
            Ok, nie ma wc-tów>
            Pieluchomajtów też ?

            Wsadzasz swoją latorośl w takie majty i po sprawie.

            Różnica pomiędzy sikaniem w krzakach i na piasku.

            Plaża- tam bawia się w piasku dzieci, grzebią w tym- w krzakach, miejscu gdzie plaża się kończy dzieci się nie bawić, nie grzebac tam.
            Rozumiem, ze ci dziecko nie wytrzyma biegu 1 km do wc, ale na Zeusa zemdliło mnie na mysl że moje dziecko stawia babki z piasku osiuranego prze twoje dziecko.


            Martw sie by sie wsadziło w pety albo w psią kupę.


            Wyobraź sobie, ze kupa psa i siki twojego dziecka sa dla mnie tak samo obrzydliwe. Uwierzysz? Naprawdę.

            To twoj argument? Ze inni chamy to my tez badźmy?

            A to nie ty zakładałas wątek o syfiarzach na placach zabaw?
            Nawet jesli nie ty, to na pewno potepiałas takich syfiarzy. A sami co robicie?

            Proszę cie, weź się ogarnij i zacznij dzieciaka kultury uczyć.

            I ty później piszesz jakie to inne dzieci niewychowane, bo cześć nie odpowiedzą. Za to twoja ho, ho, kultura i wychowanie od malego. Własnie widać.
            • nowi-jka Re: ja odsikuje i zasypuję 27.07.12, 12:03
              ika989 napisał(a):

              > Ok, nie ma wc-tów>
              > Pieluchomajtów też ?

              tzrylatka w piluchomajtki??
              A 7latka?? - oczywiscie gdy nie ma toalet
              7latka tez w pieluchy?

              sama pójde w krzory przy plazy jak mi sie zachce a nei ma tojtojów ale najpieerw bede wstrzymywac ile sie da, dziecku wstrzymywac nie bede kazać tylko go odleje na granicdy plazy z krzakami - ale powtarzam sie
              No i te tojtoje to .... czasem lepiej isc za tojtoja niz do
          • red-truskawa Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 10:09
            > Jesli to dla ciebie zbyt trudne, to wyjdź chociaż na miejsce gdzie plaża
            > się ko
            > > ńczy, a zaczynaja jakieś krzaki.

            > A co to za roznica?

            No tak, można sie spodziewac ze ty różnicy nie dostrzeżesz, ale jes taka , ze następnego dnia, albo i tego samego, ktos rozłoży sobie koc na tych sczochach albo jakies dziecko bedzie robiło z tego piasku babki, w krzakach raczej to mało parwdopodobne.

            > Jako dziecko byłam odsikiwana na plaży, teraz tego nie robię- wniosek z tego ta
            > ki że dziecko nie wytrzyma, dorosły i owszem.

            Własnie o to, ze robisz... uczysz swoje dziecko ze wolno lac na plazy i ona kiedys bedzie odsikiwac tak swoje dzieci, ale skoro twoja 3-latka ma kłopot aby przejsc 50 m do krzaków wstrzymujac mocz, a ty "sikasz" co chwila, widac problemy ze zwieraczem maja u was podłoże genetyczne.
            • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:34
              ale skoro twoja 3-latka ma kłopot aby pr
              > zejsc 50 m do krzaków wstrzymujac mocz, a ty "sikasz" co chwila, widac problemy
              > ze zwieraczem maja u was podłoże genetyczne.


              Zapomniałam, no rzeczywiście smile smile smile
          • zona_mi Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 10:18
            > > Nie ma tojtojkow na plaży?
            > >
            >
            > Nie ma.

            Łżesz.
            • zuzanna56 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:52
              naprawdę nie na każdej plaży są tojtoje
              niestety
              • zona_mi Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 12:05
                Pytanie zatem, gdzie ona na tę plażę chodzi. Jeśli tam, gdzie mieszka, to tojki są.
                Ale rzecz nie w tym, tylko w próbowaniu znalezienia rozwiązania najlepszego z możliwych, zamiast oświadczenia - wysadzam dzieciaka i co mi zrobicie?
                Czego jednak można wymagać od osoby, która zasikała całe eDziecko?
                • amaf Re: ja odsikuje i zasypuję 27.07.12, 08:18
                  "Czego jednak można wymagać od osoby, która zasikała całe eDziecko?"

                  smile smile
                  rewelacja
          • lineczkaa Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:23
            Nie wiem na jakie plaże chodzicie, ale ja jakoś nie widzę tłumów dzieci sikających gdzie popadnie, a że blisko plaży mieszkam, to codziennie chodzę wink.
            I zgadzam się z lipcową, po stokroć wolę mocz malutkiego dziecka, ile tego może być? 1cm3, bo przecież nie więcej, niż pety czy kapsle po butelkach. Moja starsza córka idzie do pobliskiej kawiarenki, ale dwulatek? bo akurat zdążę z nim po toalety wyskoczyć wink.
            • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:32
              > I zgadzam się z lipcową, po stokroć wolę mocz malutkiego dziecka, ile tego może
              > być?1 cm3

              Wiesz co to cm3? Narysuj sobie szescianik o wymiareczkach 1 centymeterek na 1 centymeterek na 1 centymeterek?
              Tyle na raz sika twoje dziecko? Już czas wybrać się do nefrologa.

              1cm3, bo przecież nie więcej,


              Naparwde czas do nefrologa iść.


              ale dwulatek? bo akurat zdążę z nim p
              > o toalety wyskoczyć wink.


              Powiedz gdzie mieszkasz, będe w okolicy z jakimś dwulatkiem i zachce mu się sikać, nalejemy ci pod drzwi. Fajnie bedzie, zobaczysz.Ekstra. Wyjdziesz z mieszkania wsadzisz stope. Ucieszysz sie, ze to nie pety czy kapsle.

              Argumentacja: na plazy jest syf w postaci kapsli i petów to ja nie jestem taka zla jak wysiuram dziecko. A co tam- jeden smród więcej.

              Osoby które tak robia i ucza dzieci- to syfiarze i brudasy.

              A podpowiem kolejny raz- jak toj dwulatek nie zdaza do toalety, to zakładaj mu pieluchomajtki.
              Sra tez na plaży?

              • lineczkaa Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:49
                kika989 napisał(a):


                > Wiesz co to cm3? Narysuj sobie szescianik o wymiareczkach 1 centymeterek na 1 c
                > entymeterek na 1 centymeterek?
                > Tyle na raz sika twoje dziecko? Już czas wybrać się do nefrologa.

                O ile dobrze pamiętam lekcje w podstawówce, to 1cm3 wody to 1ml, łyżeczka do herbaty ma ok 5 ml.


                > Powiedz gdzie mieszkasz, będe w okolicy z jakimś dwulatkiem i zachce mu się si
                > kać, nalejemy ci pod drzwi. Fajnie bedzie, zobaczysz.Ekstra. Wyjdziesz z mieszk
                > ania wsadzisz stope. Ucieszysz sie, ze to nie pety czy kapsle.

                Och co za wyszukana riposta, postaraj się bardziej.


                > Osoby które tak robia i ucza dzieci- to syfiarze i brudasy.

                Oczywiście ciebie mamunia nigdy nie wysadzała nigdzie indziej niż świeża i ekskluzywna toaleta. Gwarantuję Ci, że lałaś na piasek aż miło, a jakoś się to nie przełożyło na twoje lanie publiczne.

                >
                > A podpowiem kolejny raz- jak toj dwulatek nie zdaza do toalety, to zakładaj mu
                > pieluchomajtki.

                Sama sobie załóż ceratę na tyłek i baw się przez kilka godzin.

                > Sra tez na plaży?

                nigdy.
                • gazeta_mi_placi Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 11:52
                  Skoro ceratka na tyłku to takie nieszczęście dla dziecka rozumiem, że Twoje w domu nigdy nie nosiło i nie nosi pieluch? Po prostu jak coś narobi lub naszcza zbierasz z dywanów i podłóg , trudno żeby się w pielusze męczyło także w domu gdzie jednak przebywa się częściej niż na plaży.
                  Choć znając życie są osoby, które uważają, że w domu to co innego, bo własne osobiste podwórko więc należy dbać o czystość.
                  • lineczkaa Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 12:41
                    Nosi, ale w domu nie lata w pełnym słońcu, i często zdejmuję mu pieluchę. Wodne pieluchomajtki są inne bardziej "grzejące", zresztą to mit, że taka pielucha chroni przed wydzielinami. Woda przepłukuje aż miło.
                    • gazeta_mi_placi Re: ja odsikuje i zasypuję 27.07.12, 10:45
                      To jakim cudem obsługa aquaparków pozwala by takie obsrańce kąpały się na basenach wśród innych ludzi?
                    • przeciwcialo Re: ja odsikuje i zasypuję 27.07.12, 16:31
                      Te basenowe pieluchy przepuszczają siku a mają chronic przed kupa pływająca w basenie. A w basenach z pampersami jakos nikt nie ma oporów pływac.
                • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 12:30
                  O ile dobrze pamiętam lekcje w podstawówce, to 1cm3 wody to 1ml, łyżeczka do he
                  > rbaty ma ok 5 ml.


                  Dobrze pamietasz.
                  1 cm3=1 ml
                  1 cm3 -żeby to sobie unawidocznić- to 1cmx1 cmx1 cm.

                  Jesli tyle na raz sika twoje dziecko to znaczy że ma poważne problem z nerkami.


                  Oczywiście ciebie mamunia nigdy nie wysadzała nigdzie indziej niż świeża i eksk
                  > luzywna toaleta. Gwarantuję Ci, że lałaś na piasek aż miło, a jakoś się to nie
                  > przełożyło na twoje lanie publiczne.


                  Zastanow sie- gdybym wychowywana byla tak jak mówisz, to wg ciebie tak ostro reagowalabym na brudasów? Logicznie pomysl. Bo chyba ci się moja mamunia z twoja matka pomylila.
                  Toalety nie zawsze sa świeże. A co twoje dzieciatko odczuje dyskomfort w takiej niezbyt ładnej.?
                  A moje odczuje bawiac się w sikach twojego, wyobraź sobie.

                  Nie, nie wysadzała mnie do piasku. Nie wychowywalam się w syfiarskiej rodzinie.

                  Sama sobie załóż ceratę na tyłek i baw się przez kilka godzin.

                  Bidulek. W pieluchach nie chadza. Jasne- niech leje do piaseczku latając z gołą d..pą po plaży, zeby mu było miło i przewiewnie.
                  Mnie zwisa jego miło i pzrzewiewnie. Bo jak moje dziecko- wsadzi rękę w jego fuj-siury to ok? To jemu nie będzie miło.

                  Moja kolezanka kiedys powiedziała, ze jest szybki sposob na nauczenie brudasów kultury. Powinni bulić karę jak za zboze.
                  Albo takiej brudasce wysadzającej dzieciaki gdzie popadnie, powinno sie podsylać starsze dzieciaki żeby wylaly się jej na koc/ręke/ głowę- albo osiurały jej cacanego dwulateczka jak leci. Szybko by się nauczyly.

                  A moze nie? Co tam jakby takie siczki 9 latka wyladowały na pleckach jej dzieciątka, to sama frajda, nie?

                  W koncu jak 9 latek wsadzi ręke w siury 2 latka, to nie ma sprawy.

                  Twoje argumenty sa bzdurne.
                  Do obalenia w sekundzie.
                  Jako dorosla kobieta powiinas wiedzieć, że nalezy szanować miejsca publiczne.
                  W domu niech ci dziecko leje gdzie popadnie. Twoja sprawa.
                  Nie tłumacz sie innymi brudasami bo to żałosne.
                  Jestes w miejscu publicznym, to uszanuj że nie kazdy ma ochotę taplać sie w sikach twojego dziecka.
                  • lineczkaa Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 13:01
                    kika989 napisał(a):


                    > Jesli tyle na raz sika twoje dziecko to znaczy że ma poważne problem z nerkami.

                    Pęcherze malutkich dzieci nie dopełniają się do końca i opróżniają małymi partiami.


                    > Zastanow sie- gdybym wychowywana byla tak jak mówisz, to wg ciebie tak ostro re
                    > agowalabym na brudasów? Logicznie pomysl. Bo chyba ci się moja mamunia z twoja
                    > matka pomylila.
                    > Toalety nie zawsze sa świeże. A co twoje dzieciatko odczuje dyskomfort w takiej
                    > niezbyt ładnej.?
                    > A moje odczuje bawiac się w sikach twojego, wyobraź sobie.
                    >
                    > Nie, nie wysadzała mnie do piasku. Nie wychowywalam się w syfiarskiej rodzinie.

                    Oczywiście, oczywiście, ołtarz poproszę.
                    Moje starsze dziecko korzysta z każdej dostępnej toalecie, nie ważne czy czysta, czy brudna.

                    > Bidulek. W pieluchach nie chadza. Jasne- niech leje do piaseczku latając z gołą
                    > d..pą po plaży, zeby mu było miło i przewiewnie.
                    > Mnie zwisa jego miło i pzrzewiewnie. Bo jak moje dziecko- wsadzi rękę w jego fu
                    > j-siury to ok? To jemu nie będzie miło.

                    Histeryzujesz. Zresztą nie wiesz w jakich warunkach plażuje się moje młodsze dziecko. To Twoja nadinterpretacja, kiedy się nie oburzam, że małe dziecko lata bez pieluchy i czasem mu się zdarzy siknąć.


                    > Albo takiej brudasce wysadzającej dzieciaki gdzie popadnie, powinno sie podsyla
                    > ć starsze dzieciaki żeby wylaly się jej na koc/ręke/ głowę- albo osiurały jej c
                    > acanego dwulateczka jak leci. Szybko by się nauczyly.

                    Skala agresywnej pomysłowości na tyle wysoka, zwłaszcza pomysł z głową, że skoro Ty mi proponujesz nefrologa, to może tobie się powinno zaproponować jakiś trening relaksacyjny.

                    > A moze nie? Co tam jakby takie siczki 9 latka wyladowały na pleckach jej dzieci
                    > ątka, to sama frajda, nie?

                    j.w.

                    > Twoje argumenty sa bzdurne.
                    > Do obalenia w sekundzie.
                    > Jako dorosla kobieta powiinas wiedzieć, że nalezy szanować miejsca publiczne.
                    > W domu niech ci dziecko leje gdzie popadnie. Twoja sprawa.
                    > Nie tłumacz sie innymi brudasami bo to żałosne.
                    > Jestes w miejscu publicznym, to uszanuj że nie kazdy ma ochotę taplać sie w sik
                    > ach twojego dziecka.

                    Twoje prawo do własnego zdania. Dziękuje za opinię i diagnozę. Jak również spieszę donieść, że moje dzieci na plaży bawią się świetnie, toaleta w użyciu i nie są obiektem ataków takich wspaniałych kobiet jak ty. Na całe szczęście.
                    • kika989 Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 13:30
                      Pęcherze malutkich dzieci nie dopełniają się do końca i opróżniają małymi parti
                      > ami.


                      Tak, tak po 1 cm3. Brawo za wiedzę w tym temacie.

                      To Twoja nadinterpretacja, kiedy się nie oburzam, że małe dziecko lata b
                      > ez pieluchy i czasem mu się zdarzy siknąć.


                      Acha, nadinterpretacja.
                      Czyli to co pisałaś to nie jest akceptacja zachowań matek, ktore pozwalają na sikanie gdzie popadnie lub wręcz same tam wysadzają dzieci.
                      Jesli histeria nazywasz mdłości na mysl, ze są ludzie którzy akceptuja załatwianie potrzeb fizjologicznychw miejscach publicznych, to ok, wg twoich standardów jest to histeria.

                      Bywałam z dzieckiem na plazy od małego- nie wysikal sie do piachu ani raz. Da się- kwestia opieki. Naprawdę nie wszyscy tak niedbale się zachowują i w d..pie maja innych.

                      Skala agresywnej pomysłowości na tyle wysoka, zwłaszcza pomysł z głową, że skor
                      > o Ty mi proponujesz nefrologa, to może tobie się powinno zaproponować jakiś tre
                      > ning relaksacyjny.


                      Proponuj co chcesz.
                      No, co takiegocie bulwersuje. Jak ja położe głowe na piasku zesiuranym przed chwilą przez dwulatka to ok, a jakby mój czterolatek siknął komus na rękę/koc to nie ok?
                      Czemu?
                      Sikajmy wszyscy gdzie popadnie. 9 latek widzi sikających dwulatkow, którym rodzice na to pozwalaja wręcz sami ich odsikuja (dorosli to robią, to co się bedize dzieciak przejmować) , to on tez sie odsik. A co. Kto inny walnie peta, bo i tak teren zasikany, brudny i zawsze tu będzie syf, kila i mogiła.
                      >
                      >
      • murwa.kac Re: ja odsikuje i zasypuję 26.07.12, 08:58
        do nocnika turystycznego.
        • 18_lipcowa1 mam gdzies wasze bulwersy 26.07.12, 22:46
          odsikuje i tyle
          • kika989 Re: mam gdzies wasze bulwersy 27.07.12, 07:43
            Nieczego innego sie po tobie nikt nie spodziewa. Patologia to patologia. Tyle w temacie.
    • kika989 płatki-masz racje 26.07.12, 08:47
      E-matka to taka tu normalnię kulturalnię ą, ę, ale kulturka niekotrych to tylko forumowa.

      Gdzie ma na plaży odsikac dziecko? Ojejusiu?

      Sa wc-ty, przecież.
      Jasne, wezme kiedys syna na wycieczkę tramwajem, napiję i jak będzie chciał siku kaze mu lac na krzesełko. Nie wytrę i wysiąde. No bo gdzie mam go odsikać, ja nieboga?

      Nie rozumiem syfiarstwa. Jakby jej syn/córka nalali pod drzwiami (bo się chcialo przeciez a do wc daleko), to ty się zaskamlała jedna z drugą na śmierć. Względnie zaplula z wk...wu.

      Żenada dla mnie.

      Jeździlam naplażę z dzieckiem w pielusze, z uczącym sie nie sikac do pieluchy i z już odpieluchowanym. Ani razu nie wysikalam go do piasku. Dało się .Nie jestesmy syfiarzami.
      • kika989 Miało być.. 26.07.12, 08:48
        jakby jej syn/córka sąsiadów nasikali pod drzwiami
    • kika989 OK, Ok 26.07.12, 08:57
      czytam sobie że nie ma wc na plaży.

      Dobra, jasne.

      Zatem wiedząc o tym, nie możecie kupić pieluchomajtow i załozyć dziecku jak gania po plazy?
      Zwlaszcza jak nie sygnalizuje jeszcze potzreb?

      A jak zacznie kupsko robic też ok?
      Czy wtedy da się to zrobic nie na piasek?
      • ona3010 Re: OK, Ok 26.07.12, 09:05
        bo matki sa wygodne z tłustymi dupami i prze wygodne.
        To samo jest z petami na plaży, warcholstwo zawsze zostawi ślad po sobie.ł
        Tez mam małe dziecko i nie wystawiam jej dupy w miejscu poblicznym na szczanie...
    • shellerka buahahahah:) 26.07.12, 08:58
      bo żyjesz w błogim przeświadczeniu, że ci co wchodzą do wody po pas i sobie brodzą i stoją, to tak dla komplentacji przyrody wink
      otóż ja już od dawna czuję odruch wymiotny na samą myśl o kąpieli w polskim morzu, czy jeziorach.
      wejść, wejdę. tak do wysokości kolan, może ciutkę wyżej. po to, żeby pobrodzić.
      ale w życiu nie wlezę dalej. wyjątek stanowią zagramaniczne morza, bo są zbyt piękne, żeby się w nich nie wykąpać i jakoś tak łudzę się, że inne nacje tego nie robią tongue_out

      raz widziałam, jak facet rzygał do jeziora strzeszyńskiego. wystarczyło mi na całe życie.

      i żeby nie było - latam do kibelków, a jak nie ma, to na wydmy, w krzaczki smile

      ostatnio dostałam opieprz od męża, bo wysadziłam młodą w krzaczkach niedaleko placu zabaw - do domu byśmy nie zdążyły. stwierdził, że to wiocha, przyznałam mu rację, ale co robić.
      • vector40 Do Adraityku nie sikają. 26.07.12, 09:15
        Do Adriatyku nie sikają. Sikają tylko do Bałtyku i polskich jezior.
        Masz pojęcie.
      • lady-z-gaga Re: buahahahah:) 26.07.12, 09:19
        >otóż ja już od dawna czuję odruch wymiotny na samą myśl o kąpieli w polskim morzu, czy jeziorach

        Jak byc snobem to na całego, nawet kąpiel w zagranicznych sikach jest przyjemna big_grin
        • shellerka Re: buahahahah:) 26.07.12, 09:21
          a jak! wink
          • gazeta_mi_placi Re: buahahahah:) 26.07.12, 11:34
            Camel na stałe mieszka w Niemczech i z tego co pisze podróżuje z dzieciakiem po prawie całym świecie, więc niestety inne morza, jeziora i plaże (także zagraniczne) są zagrożone.
            Ów Pan uważa bowiem, że nie ma o co robić afery albowiem do morza srywają też mewy i ryby. Z kolei na plaży ludzie się pocą i pot spływa na piasek a ma ten sam składnik co mocz, więc on ze swoim dzieciakiem srywają/szczają na łonie natury sad
      • kamire12 Re: buahahahah:) 26.07.12, 10:11
        robią, robią ... niestety. widziałam jak dwóch Niemców wlazło do wody w Egipcie po to tylko, żeby się wysikać.... weszli, zrobili swoje i wyszli. choć na plaży kibelki są ... fuj
        • shellerka Re: buahahahah:) 26.07.12, 22:16
          nie, no przecież że ja wiemsmile)) bo sama sikałam do mórz różnistych i oceanów
          po prostu przeźroczystość wody jest taka bardziej zachęcająca i pozwala na takie zaprogramowanie umysłu, żeby nie mieć przed oczyma tego rzygającego dziada i sikających ludzi.
      • lola211 Re: buahahahah:) 27.07.12, 09:14
        Siki plazowiczow w morzu momentalnie sie rozcienczaja,co innego w basenie np.W akwenach wodnych pełno odchodów zyjacych w nich stworzen, ich martwych cial,a ilu topielcow sie rozklada.
        Mnie to jakos srednio rusza.Aczkolwiek wolalabym nie widziec odlewajacego sie dziecka w piasek, bo mnie to obrzydza.
    • chipsi Re: matka polka na plazy 26.07.12, 09:11
      Byłam świadkiem podobnej sceny niedawno tylko że na wycieczce z przewodnikiem, przez lasek ścieżką idziemy większą grupą a tu jedna mamusia centralnie wśród ludzi wysadza, tak na oko, 4-latkę. Nosz... krzaki 3m dalej uncertain To naprawdę taki problem żeby wyrobić u dziecka odrobinę poczucia wstydu a i innym nie "upiększać" wycieczki?
      • an_ni Re: matka polka na plazy 26.07.12, 10:29
        w lesie to pikus
        ja w srodku miasta, przy ulicy, "za rogiem" widzialam mamuske odlewajaca ok 5 letniego chlopca, do tego trzymala mu siusiaka a on ksiaze stal z zsunietymi do kolan majtkami
        masakra
        niepelnosprawni ale umyslowo obydwoje najwyrazniej
    • platki_sniadaniowe Re: matka polka na plazy 26.07.12, 09:34
      > No kurde, teraz to ja zwątpiłam. Taką plamę na piasku to ja mogę ominąć ale będ
      > ąc w wodzie, niestety będę musiała pływać w tym moczu. To rzeczywiście dużo bar
      > dziej higieniczne, niż wysadzanie dziecka na piasek (żeby nie było, absolutnie
      > nie popieram tej opcji) Teraz toś kobito dowaliła uncertain

      Plamkę ominiesz jak wiesz żw to sik, a jak nie wiesz to położysz się nieświadoma.
      W wodzie to przynajmniej jakies pozory by stworzyli, i ja bym nie widziała.
      Zreszta nie wiem, my biegamy w krzaczki...
      • madziulec Hmm... 26.07.12, 09:46
        Ja nie jestem co prawda z tych co to odsikuja dzieciaka na plaży, ale czy wy wiecie:
        - mocz w wiekszości przypadków jest sterylny (i bakterie dodaje mu ujście np. pochwy w przypadku kobiet)
        - górnicy przysypani w kopalniach wielokrotnie przezywali wyłącznie dlatego, że pili własny mocz (to w końcu 96% wody).

        A piasek.. genialnie filtruje. Nie wiecie o tym?
        To tak ogólnie. Bo klepiecie i klepiecie, a nie zastanawiacie się, że na pisku została wilgoć i skłądniki mineralne (np. mocznik, za który w niektórych kremach dałybyście sie pokroić)
    • gazeta_mi_placi Re: matka polka na plazy 26.07.12, 11:31
      Scenka: kilkulatka woła ojca, że chce jej się siku, tata do niej - Chodźmy w krzaczki, dziewczynka - Ale tatusiu tu są toalety i nawet pokazuje palcem big_grin
      Tatuś, że w krzaczki.
      Kątem oka spojrzałam jakie "krzaczki" tatuś miał na myśli (właśnie odlewał córeczkę), była to niczym nie osłonięta trawa (każdy widział) pod sceną na której wieczorem miał się odbyć koncert.
      A Camela z forum Małe Dziecko kojarzysz? big_grin
      • gonia28b Re: matka polka na plazy 26.07.12, 11:35
        te "krzaczki" chyba mimo wszystko bardziej higieniczne od jakiejś fuj-fujki...
        • gazeta_mi_placi Re: matka polka na plazy 26.07.12, 11:37
          Akurat bywam nad tym zalewem dość często i naprawdę w toaletach jest czysto, sama korzystałam.
    • lineczkaa Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 11:34
      Wyruszcie z krucjatą na plaże wieczorem. Gdzie nawalone towarzystwo rozlewa alk, szcza gdzie popadnie, wywala butelki, czasem je tłucze, zostawia po sobie masę kipów. Wtedy latajcie i zwracajcie uwagę mądrale, ale nie, wtedy nie bo: będziecie zajęte pisaniem SMS-a, wycieraniem stópek z piaseczku, poprawianiem okularków słonecznych.
      To maleńkie dzieci sikają na plaży, widziałyście kiedyś jakaś matkę takiego dziecka, żeby sikała obok koca? nie? ojej widać sikanie na plaży za malucha ni jak się nie przekłada na matczyne sikanie w życiu dorosłym.
      • gazeta_mi_placi Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 11:36
        W takiej sytuacji najczęściej przyjeżdża policja i robi porządek. Na ogół przyjeżdżają do takich zgłoszeń.
      • lilly_about Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 11:43
        A w czym dziecko jest lepsze od dzikiego tłumu wieczorem? Plaża nie jest od tego, żeby latać z gołym tyłkiem i sikać koło koców, a potem kłaść tam głowę.
      • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 12:14
        Ale ty nie rozumiesz czy udajesz. Mnie brzydza zarówno pety jak i mocz twojego dzieciaka. Naprawde nie dla wszystkich siury twojego potomstwa to piękna perfuma.

        Jak idziesz do sklepu to szcza na podłoge gdy mu się zachce?

        Pewnie ma pieluche- i da rady, a w pieluchomajtkach to juz mordęga.


        PS. Zwracam uwage syfiarzom na plazy. Ja nie mam oporów edukowac patologii- ani gó...arzy z petami ani brudnych mamusiek-syfiar, które wychowuja syfiarsko swe potomstwo.

        PS. Do którego roczku siusieńki dzieciaczka sa akceptowalne? Do drugiego? do tzreciego czy do 9 ego?

        Fuj, wstydziłabyś sie.
        • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 13:08
          kika989 napisał(a):


          > PS. Zwracam uwage syfiarzom na plazy. Ja nie mam oporów edukowac patologii- an
          > i gó...arzy z petami ani brudnych mamusiek-syfiar, które wychowuja syfiarsko sw
          > e potomstwo.

          Zastanów się dłużej, kiedy używasz słowa patologia i uspokój się, żeby Ci się krzywda nie stała.

          > PS. Do którego roczku siusieńki dzieciaczka sa akceptowalne? Do drugiego? do tz
          > reciego czy do 9 ego?

          Śiusieńki dzieciaczka... ale jesteś agresywna w tej udawanej pieszczotliwości. Niech sobie dwulatki swobodnie latają bez pieluch, starsze dzieci i tak korzystają z toalet, mimo, że "patologia" jak to słodko wcześniej nazwałaś ma luźniejsze podejście.
          • lilly_about Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 13:18
            Nie, dwulatki nie mają prawa biegać i sikać, gdzie popadnie. Chyba że lubisz, gdy taki mały chłopczyk oblewa twój koc, twoje jedzenie i cały grajdołek. Obrzydliwa jesteś.
            • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 13:24
              Mój mały chłopczyk nie oblewa koca, jedzenia i całego grajdołka.
              Daruj sobie obrażanie mnie, bo się w ogóle nie znamy.
              • lilly_about Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 13:29
                Sama sobie wystawiasz wizytówkę! Właśnie twój chłopczyk leje, gdzie popadnie.
                • murwa.kac Lineczka 26.07.12, 13:31
                  jestes obleśna uncertain
                  • lineczkaa Re: Lineczka 26.07.12, 14:53
                    Aż ci pewnie wypieki wyszły tak się swoim pomysłem na posta podnieciłaś.
                • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 14:54
                  Otóż nie.
          • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 14:26
            Zastanów się dłużej, kiedy używasz słowa patologia i uspokój się, żeby Ci się k
            > rzywda nie stała.


            Grozisz mi?

            Dla mnie ludzie sikający gdzie popadnie (i pozwalajacy na to dzieciom), plujący gdzie popadnie, rzucajacy pety gdzie popadnie, nie szanujący czystosci to patologia. Nie zgadzasz się z tym?
            Dla MNIE to jest patologia, czy ci się to podoba czy nie.

            • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 15:00
              kika989 napisał(a):


              > Grozisz mi?

              To się nazywa projekcja.
              Jak mogłaś uznać to za groźbę... opanuj się.


              > Dla mnie ludzie sikający gdzie popadnie (i pozwalajacy na to dzieciom), plujący
              > gdzie popadnie, rzucajacy pety gdzie popadnie, nie szanujący czystosci to pato
              > logia. Nie zgadzasz się z tym?

              Nie. Pod patologię bym tego nie podciągnęła.
              Dziękuję za uwagę, dalej pisać i mielić w kółko o tym samym mi się nie chce.
              • green_shamrock Linn 26.07.12, 23:44
                LInn, kochana jak dobrze ze w kręgu patologi sa takie osoby jak TY smile) az mi sie lżej zrobiło na duszy zem w doborowym towarzystwie
                moje patologiczne 17 m-c dziecko w tym roku bedzie patologicznie obszczywac portugalskie plaże , ole wink ale kiedys zasadzimy sie na polskie , a co!
                • platki_sniadaniowe jak szaleć to szaleć 26.07.12, 23:50
                  green_shamrock napisała:

                  > LInn, kochana jak dobrze ze w kręgu patologi sa takie osoby jak TY smile) az mi s
                  > ie lżej zrobiło na duszy zem w doborowym towarzystwie
                  > moje patologiczne 17 m-c dziecko w tym roku bedzie patologicznie obszczywac por
                  > tugalskie plaże , ole wink ale kiedys zasadzimy sie na polskie , a co!

                  super
                  może wdepnie w g...o mojego psa
                  bo mi sie posprzatać nie zachce, a co!
                  szczajmy i srajmy, solidarnie, gdzie popadnie
                  na piach, do wody, wszedzie gdzie sie da
                  a toi toi-e to dla naiwnych niech stawiają
                  • green_shamrock Re: jak szaleć to szaleć 27.07.12, 17:02
                    Ja nie jestem tobą (ufff) i po swoim psie zawsze sprzatam , ogólnie tak robią kulturalni ludzie ,
                    ale ty tego mozesz nie wiedziec skoro nie znasz tego wink
                    • platki_sniadaniowe Re: jak szaleć to szaleć 27.07.12, 17:09
                      > ogólnie tak robią
                      > kulturalni ludzie ,

                      no ale Ty chyba do nich nie nalezysz...
                      kulturalni ludzie również nie odsikują dzieci na plazy

                      > ale ty tego mozesz nie wiedziec skoro nie znasz tego wink
                      odezwala sie ta co zna...
                      • green_shamrock Re: jak szaleć to szaleć 27.07.12, 18:38
                        no ja również nie odsikuje dziecka na plazy ,jeszcze nie miałam okazji , czas pokąze czy to sie zmieni , niemniej jednak nie razi mnie mocz maluchów ,za to zdecydowanie razi mnie szczanie staruchów w wodzie po pas i rozhisteryzowane i agresywne babska ,tfu ematki.
                • kika989 Re: Linn 27.07.12, 07:42
                  > moje patologiczne 17 m-c dziecko w tym roku bedzie patologicznie obszczywac por
                  > tugalskie plaże , ole wink ale kiedys zasadzimy sie na polskie , a co!



                  Super. Jesli sie tak zasadzicie na polskiej plazy przypadkiem gdzies w zasięgu mojego wzroku i zobacze jak twoje dziecko sika na piasek, każe synkowi wysiurać się na tój koc lub twoje dziecko.
                  A co!

                  • green_shamrock Re: Linn 27.07.12, 16:56
                    a prosze bardzo ,zanim zawitamy na polskie plaże to mój syn bedzie miał pewnie z naście lat ,wiec spróbuj mu wtedy podskoczyć, a co!

                    p.s. ZAL.PL
              • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 07:47
                > Jak mogłaś uznać to za groźbę... opanuj się.

                Nie rozpoznajesz ironii nawet gdy kopie cię w tyłek.

                Tak, tak wiem, ty tak z troski. Tylko po co mi z ta krzywda wyjeżdzasz- przecież sama chcialaś żeby zwracać uwage patologii- pijącym, palacym + dla mnie obszczymurkowatym rodzinkom smile Jeden sort. Jedni i drudzy brudasy. Jedni nie wiedza co to kosz, inni co to wc.
                Jak odsikujecie te dzieci, to myjcie chociaz potem ręce.
                Chociaż wątpię.


                • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 10:12
                  kika989 napisał(a):


                  > Nie rozpoznajesz ironii nawet gdy kopie cię w tyłek.
                  >
                  A ty zrozumiałaś?


                  > Jak odsikujecie te dzieci, to myjcie chociaz potem ręce.
                  > Chociaż wątpię.
                  >
                  Nie, ja dzieciom na plaży specjalnym żelem ręce myję, dodatkowo jesteśmy czyści i bardzo ładni.
                  • platki_sniadaniowe Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 10:22
                    < dodatkowo jesteśmy czyści

                    czyściochom raczej mocz na piachu by przeszkadzał...

                    > i bardzo ładni
                    a co to wspólnego?
                    siki to siki
                    i zwisa mi czy nasikał ktos ładny czy brzydki...
                    • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 10:57
                      Nic dodac nic ująć.

                      Siurnąc gdzie popadnie, wszak nie moje, ale sa czyste i ladne i pachnące smile

                      Niech zalozy dziecku bawełniane gacie na tyłek (jak pielucha przeszkadza) i niech mu siury wsiąkaja w majty a nie w piach gdzie inni czysci ludzie z czystymi dziecmi chcą odpocząć i polezeć niekoniecznie na moczu ich dzieciakow.

                      Szkoda- tlumaczy sie 100 razy, nie zrozumie.
                      Szkoda czasu.
                      • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:11
                        kika989 napisał(a):


                        > Niech zalozy dziecku bawełniane gacie na tyłek (jak pielucha przeszkadza) i nie
                        > ch mu siury wsiąkaja w majty a nie w piach gdzie inni czysci ludzie z czystymi
                        > dziecmi chcą odpocząć i polezeć niekoniecznie na moczu ich dzieciakow.

                        a czy chociaż raz się mnie zapytałaś jak chodzi na plaży moje młodsze dziecko? nie, ale za to wspaniale posługiwałaś się tępą agresją. Nie opróżnia pęcherza na piasek gdzie popadnie. To była jedynie twoja projekcja, że skoro mi mocz małych dzieci nie przeszkadza, to wydedukowałaś sobie Sherlocku, że mój młodszy syn obsikuje teren. Tak, nie przeszkadza mi na plaży mocz małych dzieci, ani on trujący, ani toksyczny.
                        Miałaś również wspaniałe pomysły o wylewaniu moczu ludziom na głowę. Mogę się tylko ze współczuciem nachylić nad tobą, z takim poziomem frustracji i agresji musi się ciężko funkcjonować.
                        • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:44
                          a czy chociaż raz się mnie zapytałaś jak chodzi na plaży moje młodsze dziecko?

                          ty przedstawiasz swoj punkt widzenia w tym temacie- jak rodzic odsikuje dziecko na publicznej plazy -jest ok, ja przedsatwiam swój punkt widzenia- jak rodzić tak robi- patologia, brudas, flejtuch.

                          Ty to popierasz akceptujesz, ja z tym walczę.


                          Nazywam rzeczy po imieniu- dla ciebie to tepa agresja.
                          Dla mnie tepy jest człowiek, ktory nie rozumie że takie zachowania sa sprzeczne z zasadami społecznego funkcjonowania, są oznaka braku szacunku dla innych wypoczywających


                          Sadzisz glupie teksty, ze moje peszczotliwe nazywanie moczu "siczkami" to objaw agresji a sama co:

                          Oczywiście ciebie mamunia nigdy nie wysadzała nigdzie indziej niż świeża i ekskluzywna toaleta. Gwarantuję Ci, że lałaś na piasek aż miło, a jakoś się to nie przełożyło na twoje lanie publiczne

                          Znasz moja Mamę? Nie- to po co zdrabniasz do mamuni? Czyżby przejaw agresji? U mnie zdrobnienia sa podobno jej objawem. A u ciebie czego sa objawem. Wydedukuj to Sherlocku.


                          Tak, nie przeszkadza mi na plaży mocz małych dzieci, ani on tr
                          > ujący, ani toksyczny.


                          Ok, jest super. Zwołuj wszystkie dzieciaki niech ci siuraja koło koca. Będzie ekstra.
                          Masz na tyle siły i intelektu by wydumac, ze sa lu dzie ktorym mocz przeszadza. Powolutku, wysil sie.
                          Niech kazdy robi jak chce, co chce i gdzie chce.


                          Ci co rzucaja pety na plazy tez ci powiedzą, ze im nie przeszkadza.

                          A ty pisalas że owszem, Że puszki po browarze, itd. Im nie przeszkadza. No to niech tak robią.


                          Miałaś również wspaniałe pomysły o wylewaniu moczu ludziom na głowę. Mogę się t
                          > ylko ze współczuciem nachylić nad tobą, z takim poziomem frustracji i agresji m
                          > usi się ciężko funkcjonować.


                          Ohoho, nadinterpetacja.

                          Uważam, że jak matka odsikuje dziecko obok mojego koca i moj syn potem w ten mocz wsadzi noge/ręke/ albo głowe pzrewracając sie- ma prawo iśc nasikać na nogę/reke/ glowe tego kto ten mocz zostawil. W ten sposob obaj będa unurzani w moczu, ale to nie problem, bo nie jest on toksyczny.
                          Prawda?


                          Możesz wspołczuć czego chcesz. Ja wspólczuje, ze jako dorosla kkobieta popiersasz flejów, brudasów, nie liczących sie z innymi.


                          ja wiem, ty ich popierasz, ale sama jestes zupełnie inna.
                          Na pewno.
                          • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:54
                            kika989 napisał(a):


                            > ty przedstawiasz swoj punkt widzenia w tym temacie- jak rodzic odsikuje dziecko
                            > na publicznej plazy -jest ok, ja przedsatwiam swój punkt widzenia- jak rodzić
                            > tak robi- patologia, brudas, flejtuch.

                            Na tym zdaniu powinnaś swoją odpowiedź skończyć. Spokojnie, wytrzymasz.
                  • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:01
                    Nie, ja dzieciom na plaży specjalnym żelem ręce myję, dodatkowo jesteśmy czyści
                    > i bardzo ładni.


                    czysci ludzie odczuwają dyskomfort na myśl o tym, ze leżą koło moczu. Ucza zeby nie robic pod siebie w miejscach publicznych nawet dwulatkow.

                    Ludzie czyści.

                    Ludzie czyści i kulturalni nie fundują plamy moczu swego potomstwa innym ludziom kolo koca bo wiedza że to wiesniactwo.

                    I tak nie zrozumiesz.

                    • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:13
                      kika989 napisał(a):

                      > Nie, ja dzieciom na plaży specjalnym żelem ręce myję, dodatkowo jesteśmy czy
                      > ści
                      > > i bardzo ładni.

                      >
                      > czysci ludzie odczuwają dyskomfort na myśl o tym, ze leżą koło moczu. Ucza zeby
                      > nie robic pod siebie w miejscach publicznych nawet dwulatkow.
                      >
                      > Ludzie czyści.
                      >
                      > Ludzie czyści i kulturalni nie fundują plamy moczu swego potomstwa innym
                      > ludziom kolo koca bo wiedza że to wiesniactwo.
                      >
                      > I tak nie zrozumiesz.
                      >

                      dobrze ci teraz, czy coś jeszcze?
                      • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:48
                        > dobrze ci teraz, czy coś jeszcze?

                        Dobrze dobrze. Rozumiem, ze tobie dobrze było gdy pisalas ni z gruchy niz pietruchy o czystości i pięknosci swej rodziny smile
                        Przekonujesz mnie czy siebie?
                        Bo jak mnie- bezskutecznie- daremny trud. A jak siebie- widac potzrebujesz.

                        • lineczkaa Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 12:02
                          kika989 napisał(a):


                          > Dobrze dobrze. Rozumiem, ze tobie dobrze było gdy pisalas ni z gruchy niz pietr
                          > uchy o czystości i pięknosci swej rodziny smile

                          A twierdziłaś, że to ja mam problem z odczytaniem ironii...

                          > A jak siebie- widac potzrebujesz.

                          Nie odniosę się to tego, tania prowokacja.
                          • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 12:39
                            Nie odniosę się to tego, tania prowokacja.

                            Gdybys się do tego nie odniosła, nie napisałabyś ANI SŁOWA. Nie potrafisz.
                            Argumentow nie masz żadnych i tylko cos tam klepiesz.
                            Szkoda na ciebie więcej czasu.
                  • przeciwcialo Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 17:23
                    Prawdziwa ematka z nocnikiem spaceruje i plazuje a zawartosc do domowej lub hotelowej toalety doniesie.To dopiero szczyt higieny wink
        • papalaya Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 21:26
          a ile razy ci już kopa zasadzili?
          • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 09:03

            > a ile razy ci już kopa zasadzili?


            Ani raz.

            Ale pomysle nad tym pytaniem.

            W sumie zawsze reaguje jak widzę takie zachowania, równiez wtedy gdy kogos szarpią np.

            Ale pomysle nad tym kopem. I już nie będe reagowac gdy np. dwóch chłopakow będzie zaczepiac jakiegoś mlodszego dzieciaka. Niech go spiora. Gdzies to mam.
            Nie bede zwracac uwagi (jak osotanio) pijanemu ojcu, ktory probowal wyszarpac nosidelko z dzieckiem matce, spluwając przy tym raz po raz na ziemie, a może i czasem na nosidelko. Co tam.

            Nie reagujmy na nic.


            Pod warunkiem że to nie bedzie to nikt bliski e-mamie i nie jej ogrodek smile
            Bo wtedy e-mamunia zaloży wątek, dlaczego nikt nie raguje na nic w tym kraju?
            I wowczas odpowiedź, ze się boi kopa pewnie e-mamci nie przekona.

            Oj, durne twoje pytanie i tyle. Nie ragujesz, boisz sie. Ok.Rozumiem

            Nie wymagaj tylko zeby ktokolwiek reagował gdy ty, ktos tobie bliski będzie potrzebował jakiejkolwiek pomocy. Albo gdy np. będa okradac ci dom.
            Zrozumiesz brak reakcji i wtedy przypomnij sobie głupi tekst o kopie.
            • gazeta_mi_placi Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 10:34
              Wezwałaś policję do tego pijanego ojca?
              • kika989 Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 10:54
                Najpierw wydarłam dzioba. Facet sie zacukał ale szybko odzysakl rezon i padlo znamienne: "A co ty sie k...wa wtracasz, co cie to k..wa do ch..ja obchodzi." Glośno i wyraźnie.

                Nie bylam dluzna, chociaz bez k...rew i ch...ów. Darlam sie rowno, szarpac przestal, ale wyciągnełam komorkę i mowie ze dzwonię na policje, bo widzę ze zdrowie i życie dziecka jest zagrozone. Matka ryczy.
                Głupi b..c puscił nosidelko i pospiesznie się oddalił. Dziewczyna zadzwoniła po rodzicow i razem pojechali na policję.
                NIKT oprocz mnie nei zareagowal, nikt- żaden facet, żadna babka.

                Ale jakby ktoremuś ktos dziecko bil czy gwalcil to by do końca życia jojczaly, ze nikt nie pomógl. Tfu, zasr...ńce.
                • gazeta_mi_placi Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 11:08
                  To dobrze, bo bez policji i innych oficjalnych organów to niestety w takich sytuacjach niewiele się zdziała, może i cham na daną chwilę przestanie się tak zachowywać, a potem w czterech ścianach nadrobi z nawiązką sad
                • nowi-jka Re: Drogie święcie oburzone ;) 27.07.12, 12:17
                  kika989 napisał(a):


                  > Głupi b..c puscił nosidelko i pospiesznie się oddalił. Dziewczyna zadzwoniła p
                  > o rodzicow i razem pojechali na policję.


                  błahahaha tak, na pewno pojechali razem na policje
      • kropkacom Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 13:07
        Dziecku pozwalałam wysikać się w krzakach. Nie do piaskownicy, bo sikanie na plaży w piasek to jak sikanie do piaskownicy, czy na koc. Odechciało mi się jechać nad Bałtyk.
        • gazeta_mi_placi Re: Drogie święcie oburzone ;) 26.07.12, 16:58
          Camel niestety jeździ ze swoim dzieckiem po całym świecie, zatem nigdzie Kropko nie jesteś bezpieczna.
    • tosterowa Re: matka polka na plazy 26.07.12, 13:39
      Mocz mi nie przeszkadza, kupa i śmieci bardzo.
    • zajac_marcowy Re: matka polka na plazy 26.07.12, 16:40
      Abstrahując od tematu - kika989, strasznie agresywna jesteś i Twoje wypowiedzi są nieco chamskie.
    • miniofilka Re: matka polka na plazy 26.07.12, 17:30
      platki_sniadaniowe napisała:

      > dziś przezyłam szok będąc na plaży z dziećmi
      >
      > na własne oczy widziałam jak babka wystawiła dziecku( ok 3 lat) dupke za koc i
      > je odlała. Normalnie odsikała dziecko obok swojego koca, po czym ubrali sie i p
      > oszli zostawiajac na piasku mokra plamę, nawet tego nie zasypała
      >
      > i to mamusiom sie zwykle nie podoba że, pieski srają a ich własne dzieci szczaj
      > a na plaży
      >
      > no kurde oczom nie wierzyłam

      trzeba być chamką, by dziecko odsikać na plazy
      przecież są tojtoje
      Byłam kiedys świadkiem takiej sytuacji i ostro "pojechałam" po babie wysadzającej dziecko na "siusiu"
      A co do piesków - moja Kesi na piasku siku i kupki nie zrobi, wiem, bo sprawdzałamsmile
    • figrut Re: matka polka na plazy 26.07.12, 22:24
      Ja dziś widziałam odwrotność "matki Polki". Para z dwójką dzieci (dzieci w wieku 2,5-3 i około 7 lat). Ona leży na nim namiętnie go całując i nie zwracając uwagi na dzieci, jemu też nie przychodzi do głowy zerknąć na młodych. Młodsze dziecko z kółkiem, starsze bez, kąpią się w jeziorze bez nadzoru matki (nie wiem, czy rodziców, bo starsze do kobiety mama mówiło). Nie był to pierwszy raz kiedy ich widziałam w takiej sytuacji.
    • makahopsa Re: matka polka na plazy 26.07.12, 23:26
      czytanie ze zrozumieniem mi się kłania, czy jak? bo tylko z 5 osób naliczałam, które się oburzyły na sikanie DO WODY....
      no babki, nie robicie tego chyba? nie uczycie tak dzieci?
      ja osobiście i moja 5 latka też, idziemy sobie do pobliskiej restauracji, albo do tojtoja. 3 latkę teraz też bym wzięła, ale rok temu na plaży miała 2 lata i nie wytrzymywała dłużej niż 2 minuty.
      zawsze, od chwili odpieluchowania mamy ze sobą nocnik turystyczny, to chyba najlepsze 64 zł jakie w życiu wydałam na gadżety dla dzieci. do tego woreczek i luz blus smile

      kiedyś mi dziecko zrobiło raban na całą knajpkę (taka nad jeziorem, z placem zabaw dla dzieci) - mamo - kupaaaaaaaaaaaaa!!!!! natychmiast wołam dziecię pod najbliższe tuje, wszystkie mamy patrzą z odrazą, zanim dziecko dobiegło już miałam rozstawiony nocnik i wszystko było by higienicznie i dyskretnie gdyby nie wrzask dziecka tongue_out a tak to było tylko higienicznie.
      a mamom szczęki opadły, bo chyba pierwszy raz coś takiego widziały.
      jak dla mnie niezbędnik na wyprawach z dziecmi, nawet do pobliskiego sklepu (nigdy nie był potrzebny na takie dystanse, ale na zimne dmucham)
      podkreślę koszt nocnika (w moim mieście) 64 zł, koszt jednego woreczka 1,6 zł. ale pasują i nadają się też jednorazówki za 5 groszy......

      rozumiem, (chociaż nigdy tego nie robiłam) że ktoś może odsikiwac dziecko obok kocyka. sikania do wody nie rozumiem. co w chwili, gdy dziecię chce kupę? nie mam pojęcia i aż się boję.
    • nowi-jka Re: matka polka na plazy 27.07.12, 11:54
      ja ostatnio widziałam jak pani wysikiwała dziecko na srodku chodnika w takim centrum rekreacyjnym - tolerancyjna jestem w tym temacie maksymalnei ale widzac to i ja uznałam ze przesadziła aczkolwiek ja tez z czystym sumieniem wysikuje dzieci przy pobocznych drzewach i krzakach
      Na plazy tez bym wysikała bardziej na plazy niz w wodzie ale nie kurde przy kocyky tylko wlasnie odeszłabym w najblizsze krzaki.
      Tyle ze ja zawsze obronczyni dzieci sikajacych jestem bo właśnie na psa nikt nic nie powie a dziecko to zaraz chamstwo niewyslowione
    • przeciwcialo Re: matka polka na plazy 27.07.12, 15:59
      Tam gdzie jeżdżę nad Bałtyk jest jeden Toitoi jakies 500 m od plazy i około południa nie nadaje sie do uzytku. Nikt nie jest tam w stanie doleciec z kilkulatkiem więc dzieci sikają na brzeg klifu.
      • gazeta_mi_placi Re: matka polka na plazy 27.07.12, 16:02
        Po co zatem wybierasz na wypoczynek miejsce nie dostosowane pod potrzeby dzieci? I potem nimi szczasz/srywasz dookoła?
    • sadosia75 Re: matka polka na plazy 27.07.12, 18:59
      Co mnie dziwi nad polskim morzem to dwie rzeczy.
      bezczelne wysikiwanie dzieciaków w piach albo do wody .
      święta obraza jak mój pies leży w cieniu praktycznie na trawie albo chce wejść i schłodzić się w wodzie.
      bo pies brudny... no na pewno woda czyściejsza od mojego psa. a w ogóle to pies zabrudzi plażę. bo za przeproszczeniem szczyny dzieciaka takiej yntelygentnej to przecież złoto i dobro narodowe...
      Nie przekonują mnie stwierdzenia, że dziecko nie wytrzyma do tojtoja. weź droga matko nocnik dla dzieciaka. ja po swoim psie sprzątam, psu potrafię wyjaśnić, że na plaży nie wolno sikać. to co? mój pies mądrzejszy od wybitnych dzieci wybitnych ematek i innych?
      Drogie matki wyszczywające ( bo przecież inaczej tego się nie da nazwać ) swoje dzieciarnie ! szczyjta sobie w swoim domu, na środku pokoju, nawet i na stole w kuchni ! ale w PUBLICZNYM miejscu zachowujcie się jak cywilizowani ludzie ! a nie jakaś tępa patologia co to o dzieciaka nie jest w stanie zadbać i leje ten biedny dzieciak gdzie popadnie bo matka to tępy beton.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja