Dodaj do ulubionych

Kolejny pogrzeb

28.07.12, 00:23
Mąż się wybiera na pogrzeb znajomego. Ja w charakterze osoby towarzyszącej. Nie znałam człowieka. Ponuro mi. Ech. Mąż jak zwykle przy pogrzebach plecie bzdury o bezsensie życie i zazdrości, że tamten nie ma już problemów.

Obserwuj wątek
    • jola-kotka Re: Kolejny pogrzeb 28.07.12, 00:26
      Dajmy mu browara to sie chlopak wyluzuje.
      • atowlasnieja Re: Kolejny pogrzeb 28.07.12, 00:29
        Nie bardzo. W kiepskich chwilach potrafi ululać się na smutno (w prawdzie nie jednym browarem ale to może jeszcze bardziej obniżyć mu nastrój).
        • jola-kotka Re: Kolejny pogrzeb 28.07.12, 00:37
          Sory za ten tekst,ale nie lubie jak ktos mowi,ze zycie nie ma sensu.
          Ma jest cudowne,ale w zycie wkalkulowana jest smierc i trzeba sie z tym pogodzic.
          Nigdy nie mowie,ze moje zycie nie ma sensu,bo jesli nie ma to ci ktorzy mysla,ze sa tym sensem mojego zycia moga sie zwyczajnie czuc zranieni.
          • atowlasnieja Re: Kolejny pogrzeb 28.07.12, 00:44
            zgadzam się. I się wściekam na męża. Ale w okolicach pogrzebów mu odpuszczam bo mam wrażenie, że w ten sposób radzi sobie z nieuchronnością końca i żałobą.

            Po sobie wiem, że w żałobie można pleść trzy po trzy, zachowywać się dziwacznie, wręcz głupio....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka