Dodaj do ulubionych

syndrom Retta : jestem w szoku

06.08.12, 14:27
Przeczytalam artykul o dziewczynce z syndromem Retta i jej mamie na Onecie jak i komentarze pod nim i jestem w szoku. Spora czesc forumowiczow uwaza matke chorej dziewczynki za egoistke!? Wg nich matka powinna pozwolic dziecku umrzec. Tylko jak? Przestac dawac mu jesc? Zabic je?

Skad biora sie tacy okrytni glupcy, ktorzy z cala nieznajomoscia tematu feruja tak drastyczne opinie? Sama poznalam kilka takich mlodych jak dziewczynka z artykulu i nie wyobrazam sobie ze ktos moglby zrobic im krzywde. Chore, nie chore dziecko chce zyc!

Mnie samej sugerowano oddanie dziecka do osrodka bo z niego i tak nic nie bedzie, wiec tym bardziej oburzaja mnie glosy okrutnych pustakow.


link dla zainteresowanych :
dziecko.onet.pl/77155,5,zapasy_z_zespolem_retta,artykuln.html
Obserwuj wątek
    • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:28
      "kilka takich mlodych osobek" mialo byc
      • guderianka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:36
        ma_dre-bo to jest modne
        tak, dobrze widzisz...
        modne jest głoszenie takich "nowoczesnych"poglądów
        ludzie są wyzwoleni, oświeceni, korzystają ze swobody słowa i wypowiadają się na tematy takie jak ten , szafując słowami, żonglując stwierdzeniami
        to samo zauważ jest w temacie aborcji-jakże wiele osób ją popiera, jest gotowych jej dokonać, pochwala itp
        Slowo pisane jest niesprawdzalne, "papier wszystko przyjmie"-nie wierze, że ludzie Ci w realu prezentują takie same postawy
        nie chcę w to wierzyc..
        • paskudek1 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:43
          nie mieszaj proszę dwóch całkowicie róznych rzeczy. Czym innym jest namawianie do zabicia JUŻ żyjącego człowieka bo okazał się niepełnosprawny, nieuleczalnie chory itp a czym innym jest PRZERWANIE CIĄŻY czyli NIEDOPUSZCZENIE DO URODZENIA osoby nieuleczalnie chorej. Chyba jasne jest że swojemu dziecku zapewnię każda mozliwa pomoc lekarską, jeżeli okaże się chore, ale.. chcę mieć do ciężkiej ospy prawo i możliwość NIEURODZENIA chorego dziecka. Nieurodzenia nie tylko dla własnej wygody ale dlatego by chorego, cierpiącego człowieka nie powoływać na świat, nie powodowac jego cierpienia. Kurcze, tyle razy tego typu tematy były wałkowane a jednak jak widac do większości nie dotrze, że niektórzy, chcąc mieć prawo do decydowania o własnym życiu, nie lecą i nie zabijają niepełnosprawnych.
          • guderianka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:46
            To nie kwestia porównywania aborcji i tego przypadku-raczej tendencji ludzi do prezentowania odwaznych 'trendy" postaw w tak kluczowych moralno-etycznych kwestiach.
          • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:53
            i dlatego pisze o totalnej nieznajomosci tematu : prosze nie zbaczajcie na temat o aborcji, nie o tym tu chcialam. Temat jak piszesz, przewalkowany miliony razy i nie bede tu polemizowac ani z tymi, ktorzy chca rodzic za wszelka cene, ani z tymi, kotrzy domagaja sie wyboru.

            Syndromu Retta nie da sie przewidziec ani wykryc w okresie plotowym !!!

            Jak mozna matke, ktora z pelnym poswieceniem wychowuje niepelnosprawne dziecko, okrzyknac egoistka i sadystka?! To jest GLOWNY poruszony przeze mnie temat.

            No a ja? Powinnam oddac dziecko do osrodka, gdzie "zajma sie nim" nieodplatnie i sprobowac urodzic zdrowe???
            • guderianka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:55
              czytaj proszę ze zrozumieniem

              Można tak krzyczeć bo w necie wszystko można, można się wyskrobać kiedy się chce i to jest super, można wieszac psy na klerze i księżach, można wyzywać nauczycieli-można wszystko. Aborcja to przykład nie związany kontekstowo z artykułem, który zalinkowałaś.
              • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:19
                No, ale co? Myślisz, że osoba która np. regularnie pisze o tym, że jest za prawem do aborcji (i motywuje to odpowiednio) w realu jest zagorzałym wyznawcą ruchu pro-life?
                A ta co wiesza psy na klerze w necie w realu co niedziela chodzi do kościoła i udziela się w kościelnym chórze?
                Myślę że oprócz ewidentnych trolli większość jednak przedstawia takie same poglądy jakie ma w realu.
                • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:22
                  moze tez cierpiec na rozdwojenie jazni uncertain
        • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:47
          Okrucienstwo jest modne? Przerazasz mnie. Chociaz to co piszesz wiele by tlumaczylo... ten kraj przechodzi jakis moralny kryzys. Skad sie to bierze? Kiedy sie skonczy? Pachnie zgnilizna.

          Tak sobie czasem mysle, czy odejscie od kosciola musi rownac sie odejsciu od uniwersalnych wartosci jakim sa milosc czy milosierdzie?
          • guderianka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 14:49
            Te wartości już dawno przestały być uniwersalne
            teraz są już niemodne i passe

            No sorry...ale wiele na to wskazuje-aczkolwiek nie widzę takich "trendów" w swoim otoczeniu, one widnieją tylko w necie, "na ekranie"- mam nadzieję, że tam tez pozostają...
          • laqunta Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:13
            ma_dre napisała:

            > Okrucienstwo jest modne? Przerazasz mnie. Chociaz to co piszesz wiele by tlumac
            > zylo... ten kraj przechodzi jakis moralny kryzys. Skad sie to bierze? Kiedy sie
            > skonczy? Pachnie zgnilizna.

            Zawsze tak bylo. Pamietam jako dziecko wizyty na wsi. Ile okrucienstwa w stosunku do zwierzat, w stosunku do wlasnych dzieci, do sasiadow. W miescie z reszta podobnie pijanstwo, chuliganstwo, ciagle awantury, kradzieze. Chamstwo w srodkach transportu. Tego od srodka tak nie widac, ale jak wyjedzie sie na kilka lat z Polski w wroci, to mozna sie psychicznie zalamac.
            Oczywiscie sa tez ludzie kulturalni i dobrze wychowani, ale to jednostki. Spoleczenstwo polskie jako calosc jest wsciekle, niezdyscyplinowane, brudne, rozpite i wulgarne.
            • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:25
              Co do rozpicia zdaje się wiele krajów europejskich ma wyższy wskaźnik spożycia alkoholu niż Polska ( z tego co pamiętam pierwsze miejsce zajmuje Luksemburg, przed Polską jest też Francja i minimalnie Wielka Brytania).
              Awantury, chuligaństwo, kradzieże zdarzają się w każdym jednym kraju.
              Co pewien czas z krajów tzw. cywilizowanych wybucha jakaś afera, a to z pedofilami którymi w Belgii (na ten przykład) byli prominentni szanowani politycy, biznesmeni itp., a to w Austrii ojciec trzymał w piwnicy i rozmnażał się z własną córką i od 20 lat nikt nic nie widział ani nie słyszał mimo, że człowiek nie ukrywał się w ciemnym lesie tylko normalnie żył wśród ludzi i sąsiadów, a to w Anglii 9-latek z kolegą bodaj 11-letnim (takiego przypadku nie było w całej Europie) uprowadził i brutalnie zabił dwulatka (obecnie oboje już są w świetle prawa na wolności). Każdy normalnie myślący i analizujący choćby powyższe (niejedyne) przykłady wie, że tzw. cywilizowane kraje to też kupa g...wna, może nieco bardziej niż w Polsce posypana pozłotką.
              • laqunta Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:45
                Gazeto wszedzie zdarzaja sie straszne rzeczy, ale ja o czym innym pisze. O ogolnej kulturze spoleczenstwa polskiego. Nigdzie indziej nie widzialam tyle chamstwa na ulicy co w Polsce. A ja przeciez Polka jestem i to chamstwo mnie boli. Nigdzie indziej nie widzialam tylu charkajacych, plujacych, smarkajacych bezposrednio na chodnik, prosto pod nogi lub tuz za plecami, smierdzacych alkoholem, papierosami i niedomytych kobiet i mezczyzn. Tego pchania sie, popychania, wlazenia na siebie, nieprzepuszczania, sikania po krzakach, laskach i bramach. Tych smieci w lesie, na plazach, smierdzacych pociagow, oszustow wakacyjnych, i innych. Nie mam sily i czasu wyliczac.
                • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:58
                  Najpierw powiedz gdzie mieszkasz obecnie, a potem cie oswiecimy co do tej strasznej Polski.
                • hamerykanka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:16
                  No i zaraz ci sie oberwie. Bo smiesz krytykowac Polske i Polakow. I uslyszysz, ze u Was Murzynow bija. Typowe.
                  • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:22
                    Należy umieć odróżnić krytykę od obrzucanie błotem, w dodatku bez żadnych podstaw i stosując ogólniki.
                    I jak uczyła mnie Babcia należy zacząć od własnego podwórka (w przypadku emigrantek własnym podwórkiem jest ich obecny kraj zamieszkania), a póki co żadne europejskie (i nie tylko) podwórku nie jest czyściutkie we wszystkich aspektach życia społecznego jak ta łza.
                    Ja u Was nie będzie przypadków gwałtu, pedofilii, alkoholizmu, morderstw i innych patologii społecznych wtedy zajmijcie się cudzymi przypadkami patologii.
                    • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:30
                      Ja to traktuje doslownie. Zaczynam od wlasnego podworka. Staram sie byc dobrym czlowiekiem. Odkrylam wartosc usmiechu w zyciu. Usmiechniety czlowiek moze zdzialac o wiele wiecej niz chmura gradowa.
                      • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:17
                        No nie wiem, pamiętam że wielokrotnie chamsko do mnie odnosiłaś się na forum, czasem bardzo chamsko sad Kojarzę Cię sad
                        • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 22:01
                          w ZYCIU mowie, nie na forum, sam(a) mowisz ze forum to inny swiat wink zreszta do ciebie czasem trudno z szacunkiem. A wogole to mam taki talent do jezykow ze potrafie dostosowac sie do rozmowcy :-E
                    • laqunta Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:31
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      Moim podworkiem jest Polska i jak widze, ze to jedno z gorszych podworek pod wzgledem codziennej kultury zycia, to przykro mi i smutno.

                      A co patologii w innych krajach, to Polska tez w tymnie ustepuje. Patologii w Polsce do wyboru do koloru.
                      • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:13
                        Tak jak na całym świecie. Jedyny raj jaki jest to ten (wg niektórych wierzących) w zaświatach, a nie za sąsiednią miedzą smile
                    • hamerykanka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:33
                      No ale gdzie obrzucila blotem? Ze napisala cos niemilego dla forumowiczow? Ja tez mieszkam za granica i jeszcze nie widzialam ludzi sikajacych po krzakach czy charkajacych i plujacych na chodniki jak w Polsce. I calkowicie sie z nia zgadzam. Niestety.
                      • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:15
                        Gdzie? A tutaj, jeżeli jest to obiektywna krytyka (już nie wspomnę, że konstruktywna bo aż takiego poziomu nie oczekuję od Pań emigrantek) to ja jestem królowa angielska:

                        "Spoleczenstwo polskie jako calosc jest wsciekle, niezdyscyplinowane, brudne, rozpite i wulgarne."
                        • hamerykanka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:55
                          Zdecydowalam ze nie bede z forumowym trollem dyskutowac.
                          EOT.
                          • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 18:07
                            Brak argumentów do rzeczowej konkretnej dyskusji, a nie operowania ogólnikami?
                            • hamerykanka Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 20:32
                              Nie. Brk checi do eskalacji tematu, ktory byl wielkokrotnie walkowany.
                        • lily-evans01 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 08:58
                          No widzisz, wczoraj koleżanka do mnie przyjechała z Bristolu, jest tam parę lat, urodziła synka... tu jest przerażona, przechodząc przez jezdnię. Bo wszędzie, gdzie nie ma sygnalizacji, właściwie trzeba wtargnąć na jezdnię, żeby jaśnie hrabia jeden z drugim chociaż zwolnił. Idziesz przez szersze przejście, to za plecami już startują auta, ledwo uszłaś kawałek itp. Z wózkiem z dzieckiem, to tym bardziej stresujące.
                          Według znajomej, w UK pieszy i rowerzysta to "święte krowy" na przejściu i kierowcy ruszają dopiero, kiedy ktoś się znajdzie na chodniku... A ja byłam wielokrotnie w dużych miastach we Francji, Hiszpanii, Belgii - nigdy się nie bałam iść przez jezdnię. Tu się boję.
                          Kumpela nie widziała akurat sytuacji - ja to widzę często - auta hamują przed pieszym, ale zawsze znajdzie się baran, który przyspiesza i wyprzedza z lewej stojące samochody... żeby niemal rozjechać pieszego. Na mojej przeklętej, przelotowej ulicy było już kilka poważnych wypadków, łącznie z tym, że auto wyjechało zza stojącego tramwaju i zabiło człowieka.
                          Ja sama pamiętam, jak rowery jeździły głownie po jezdniach, po chodniku jeździły dzieciaki. Teraz dorośli się boją agresji i wiecznego wyścigu kierowców, jeżdżą rowerami po chodniku, ale oczywiście też zachowują się jak paniska i gnają. W Polsce ludzie, jak wsiądą na jakieś kółka, to dostają pie...ca. Jakieś kompleksy zaspokajają, że wreszcie coś znaleźli okazyjnie na szrocie?
                • elf1977 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 18:10
                  Ja tam właśnie wróciłam z zagranicznego kurortu i naoglądałam się chamstwa brytyjskiego i niemieckiego. Na jego tle Polacy zachowywali się jak słodkie dzieciaczki...Trochę więc uogólniasz.
          • elf1977 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 18:07
            Akurat myślenie tak o osobach niepełnosprawnych jest stare jak świat.
    • vesper_lynd_1 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:04

      Ale co Cię dziwi? Ludzka ignorancja..czy lenistwo? Bo jakby jeden egzemplarz z drugim zechciał ruszyć mózgownicą i doczytał, toby wiedział, że ZR ujawnia się w wieku kilku lat i że namawiając matkę do jakichś ruchów odnośnie śmierci dziecka, podżegają zwyczajnie do zabójstwa kilkulatka?
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:47
        No wlasnie dziwi mnie jedno i drugie... ale ja juz stara jestem i zycie nauczylo mnie nie mielec jezorem w temacie o ktorym nie mam pojecia. Tego samego oczekuje od innych, jak widac idealistka ze mnie.
    • forumowiczka.to.ja Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:06
      Bardzo trudny temat.
      Z jednej strony ogromny szacunek dla Matki, że daje radę, że ma siłę i wolę walki o i dla dzieci, że nie oddała, że się nie poddała. Szacunek, że kocha. Tym bardziej bolesny, że dziecko do pewnego momentu rozwijało się normalnie, ta matka zdążyła ją najzwyczajniej w świecie pokochać.
      I jedyne co mnie nie dawałoby spokoju, to prawo takiej chorej osoby do godnego życia (i śmierci?). Bo ta dziewczynka nie powie, a może nie chce wcale tak żyć? Wątpię w to, ale nie wiadomo jak jest naprawdę - bo ona nie powie....
      Sama mam znajomych, starsze dziecko - okaz zdrowia, młodsze - z porażeniem mózgowym, małogłowiem i innymi schorzeniami. Ma 2,5 roku a nie siedzi, nie ma z nim kontaktu za bardzo, owszem on się uśmiecha, ale to wszystko. I też ktoś mógłby powiedzieć: heroizm czy głupota? Ale co mieli zrobić, skoro w ciąży nikt nie wykrył, dziecko się urodziło. Oddać, zabić?? Pokochać...?
      W tym temacie nigdy nie ma prostych odpowiedzi, a ktoś kto jednoznacznie się opowiada jest po prostu głupi.
    • lady-z-gaga Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:15
      A kto czyta komentarze na Onecie?
      Takimi opiniami nie warto się denerwowac, bo to nic nie znaczy - to tylko efekt cudzego klepania w klawiaturę. Nie wiesz, kto tam siedzi i nie wiesz, czy naprawdę tak mysli, czy tylko chce dyskusję nakręcić.
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:21
        no wiec siedzi tam prawdziwy czlowiek, ze swoja glupota i nienawiscia, dwoma rzeczami, ktore mnie u bliznich przerazaja!

        A tam, od razu czytam... rzucilam okiem i wystarczylo. A artykul przeczytalam bo temat mnie osobiscie interesuje. Sama czekam az cos wynajda w dziedzinie zaburzen rozwojowych...
    • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:25
      Nie znasz powiedzenia "jestes glupi jak komentarz z Onetu"...? To po pierwsze.
      Po drugie, mnie oprocz tych idiotycznych komentarzy nieustannie zadziwia fakt, ze niektorzy nadal uwazaja, iz ZR to wynik szczepien.
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:35
        Uwazaja tak, bo wielu lekarzy utwierdza ich w tym przekonaniu. Na dzien dzisiejszy nikt ani nie potwierdzil, ani nie wykluczyl na 100% udzialu szczepionek w zaistnieniu zabuzen neurologicznych i rozwojowych u dzieci. Nie wiem co cie tak zadziwia.
        • forumowiczka.to.ja Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:47
          ma_dre napisała:

          > Uwazaja tak, bo wielu lekarzy utwierdza ich w tym przekonaniu. Na dzien dzisiej
          > szy nikt ani nie potwierdzil, ani nie wykluczyl na 100% udzialu szczepionek w z
          > aistnieniu zabuzen neurologicznych i rozwojowych u dzieci. Nie wiem co cie tak
          > zadziwia.

          Nikt nie potwierdził. Bo zaprzeczono temu, lekarz który wysnuł tezę jakoby szczepionki powodują autyzm został postawiony przed sądem, nie obronił się - z braku dowodów. Odebrano mu za to prawo do wykonywania zawodu. Ale plota poszła w świat i gdzies tam jeszcze funkcjinuje.
          Kiedyś, jak moje dziecko było właśnie na etapie szczepień, bardzo zagłębiłam się w ten temat. Przeczytałam mnóstwo wypowiedzi, artykułów i sprawozdań naukowych, konsultowałam z lekarzami. Nie ma żadnego, powtarzam - żadnego dowodu na to, że szczepionki wywolują autyzm czy podobne powikłania.
          Tylko nie pytaj mnie o źródło, nie pamiętam nazwiska tego lekarza.
          • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:02
            Wiem o kim piszesz. Jestem w temacie. Latwo ci pisac ze nie ma zwiazku. Gdybys ty wiedziala ilu lekarzy "w wielkiej tajemnicy" mowilo mi ze stan mojego dziecka ma bezposredni zwiazek z liczba i sposobem podania szczepionek. Kazdy z nich oczywiscie zaraz dodawal zebym sie na niego nigdzie nie powolywala bo nie chce miec problemow. Lekarze wiedza jak silne jest lobby farmaceuyczne. Ty nie musisz tego wiedziec.

            Ja juz nie wiem co o tym wszystkim myslec. W zasadzie nie obchodzi mnie juz kto ma racje. Nie krzycze ze antyszczepionkowcy to idioci, nie dalabym sobie reki uciac za szczepionki. Moze kiedys prawda jednoznacznie wyjdzie na jaw.
            Wiem jedno : moje dziecko jest uposledzone i lekarze nie wiedza jak mu pomoc.
          • helufpi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:00
            > Tylko nie pytaj mnie o źródło, nie pamiętam nazwiska tego lekarza.
            Lekarz nazywał się Andrew Wakefield, a swoje sfałszowane badania nt. MMR zamieścił w 1998 r. w Lancecie (spektakularna skucha tego pisma). Od jakichś 2 lat badania te są już oficjalnie zdyskredytowane. Ale wśród ludu nadal cieszą się popularnościąsmile
        • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:55
          ZR jest uwarunkowane genetycznie - dzieci rodza sie z mutacja genu MECP2 na chromosomie X. Dlatego chlopcy najczesciej po urodzeniu umieraja, a dziewczynki sa w stanie przezyc.
          Ile razy mozna powtarzac jeszcze te wakefieldowskie bzdury?
          • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:23
            No i ? To cos wyklucza? Skoro tyle wiesz o Rettcie to wiesz tez ze tylko ok polowa dotknietych syndromem dzieci prezentuje zmutowany gen. Reszta posiada kariotyp calkowicie normalny. Wiesz tez ze w kazdej rodzinie rodzi sie zazwyczaj tylko jeden "mutant", nie ma ryzyka dziedzicznosci. Przyczyny tej mutacji na dzien dzisiejszy nie sa znane. Ja na twoim miejscu bym sie tak z tych "szczepionkowych teorii spiskowych" nie naigrywala. no chyba ze jestes Bogiem i wiesz co w trawie piszczy.
            • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 17:10
              Skoro tyle wiesz o Rettcie to wiesz tez ze tylko ok pol
              > owa dotknietych syndromem dzieci prezentuje zmutowany gen.

              Mutacje w obrebie MECP2 wystepuja u ok. 80% przypadkow.

              Wiesz tez ze w kazdej rodzinie rodzi sie zazwyczaj tyl
              > ko jeden "mutant", nie ma ryzyka dziedzicznosci.

              A jaki to ma zwiazek z uwarunkowaniem genetycznym, bo nie rozumiem?


              Przyczyny tej mutacji na dzien
              > dzisiejszy nie sa znane.

              Znane nie sa, ale wiadomo ze mutacje tego genu prowadza w wiekszosci przypadkow plodow meskich do smierci na etapie rozwoju plodowego. teraz pytanie: przeciwko czemu szczepi sie plody?
              • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 22:04
                a przeciw grypie na przyklad. razem z matka
                • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 10:47
                  Ja mam propozycje: zamiast probowac zawziecie naciagac fakty do wydumanych teorii, sprobuj sie zastanowic jaka jest korelacja CZASOWA miedzy przyczyna ZR a szczepionkami.
                  • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 14:06
                    Ja sie duzeq nad niczym nie bede zastanawiac. Uwazam ze nie ma dymu bez ognia. Na swiecie juz jest za duzo szumu wokol szczepionek i substancji jakie zawieraja. Mnie to wystarczy. Nie bede ignorowac tego szumu. Podjelam juz decyzje na wlasna odpowiedzialnosc jesli chodzi o mnie i moja rodzine. Czas pokaze czy mialam racje. Bo prawdy dowiemy sie predzej czy pozniej. Mozna isc w zaparte i osmieszac tych wszystkich, ktorzy bija na alarm. Nalezy sie tylko zastanowic co oni z tego maja. Bo co maja z tego koncerny to juz wiemy.

                    Nie dyskutujmy juz na ten temat bo mnie nie przekonasz. Nie jestem specjalista w dziedzinie ani nie mam czasu na ponowne zglebianie tematu. Zglebilam go juz raz i mi wystarczy. Ufam lekarzom, przynajmniej niektorym. Oni wiedza ze szczepionki moga poczynic wiele zla. Wybor pozostawiaja pacjentowi i ja wybralam. Zawsze trzeba zwazyc za i przeciw. Nie ma codownych nieszkodliwych lekow. Zawsze jest cos za cos. Zaluje tylko ze zaczelam sie nad tym wszsytkim zastanawiac kiedy mleko juz sie rozlalo, bo kilka szczepionek moja dawna lekarka wcisnela mojemu dziecku praktycznie na sile mimo iz po czasie zorientowalam sie ze nie bylo ku nim wskazan i ona o tym doskonale wiedziala.
                    • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 15:57
                      Mozna isc w zaparte i osmie
                      > szac tych wszystkich, ktorzy bija na alarm. Nalezy sie tylko zastanowic co oni
                      > z tego maja. Bo co maja z tego koncerny to juz wiemy.

                      Ja nie osmieszam nikogo. Ja tylko czasami widze przyklad jaskrawego niemyslenia i zwalania calego zua na szczepionki. Nawet jezeli fakty temu przecza. Koncerny na szczepionkach zarabiaja, podobnie jak szamani na ziolach i "skutecznych" koktajlach na autyzm czy "lekarze" alternatywni na "lekach" homeopatycznych. Nic nie jest za darmo.



                      > Nie dyskutujmy juz na ten temat bo mnie nie przekonasz. Nie jestem specjalista
                      > w dziedzinie ani nie mam czasu na ponowne zglebianie tematu. Zglebilam go juz r
                      > az i mi wystarczy.

                      Ale jak go zglebilas, skoro nie jestes w stanie przeprowadzic najprostszej dedukcji?

                      I ja nie mam najmniejszego zamiaru cie przekonywac do czegokolwiek, bo mnie to po prostu nie obchodzi. Pokazuje ci tylko granice poza ktorymi myslenie poboznozyczeniowe nie jest w stanie zastapic faktow. I tyle.
                      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 22:38
                        duzeq, jestesmy po roznych stronach barykady, z tym ze ja nie czepiam sie ludzi, ktorzy jeszcze wierza w skutecznosc i zasadnosc szczepionek, wiec odwal sie ode mnie z calym szacunkiem. Nikt nie moze zarzucic mi tego ze watpie, jesli nawet sam Pasteur, ojciec szczepien, falszowal wyniki swoich badan. Poza tym lista lekow ktore mialy byc na 100% bezpieczne a ktorym swiat zawdziecza miliony ofiar smiertelnych i o ilekroc wiecej kalek, jest na dzien dzisiejszy dluuuuuga.

                        A ty tyle nie dedukuj, na nic ci sie to nie zda, bo zdecydowalas sie byc slepa na na wszystko co nie jest po linii, ktora obralas. Koniec dyskusji w temacie, bo ja z toba to jak slepy z gluchym, nic z tego nie bedzie. Ty masz swoja pewnosc, ja mam swoje zwatpienie, kazde z czegos wynika. Zycie pokazalo ze jest w stanie obrocic w proch kazdy pewnik, nawet ten ze Ziemia jest plaska. Byla plaska, do czasu.
                        • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 08.08.12, 15:50
                          > A ty tyle nie dedukuj, na nic ci sie to nie zda, bo zdecydowalas sie byc slepa
                          > na na wszystko co nie jest po linii, ktora obralas.

                          No tak. Bo jezeli choroba istniala PRZED wprowadzeniem domniemanej jej przyczyny do masowego obiegu, to naprawde nie powinnam nic wydedukowac big_grin.

                          >Zycie pokazalo ze jest w st anie obrocic w proch kazdy pewnik, nawet ten ze Ziemia jest plaska. Byla plaska, do czasu.

                          Typowe zakonczenie dyskusji z antyszczepionkowcami: koncza sie merytoryczne argumenty, zaczyna sie astromaria. Pa!
                  • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 14:19
                    jeszcze jedno : ok 50% przypadkow ZR jest "nietypowych", czyli wlasciwie nie wiadomo co je spowodowalo, a dopoki nie wiadomo, wszelkie spekulacje sa mozliwe.

                    Mojej znajomej coreczka zostala masowo zaszczepiona przed pojsciem do zlobka w 5 tym mcu. Kilka dni pozniej z minuty na minute na oczach matki ze zdrowego gaworzacego niemowlecia zamienila sie w sztywna krzyczaca kukle. Dzis ma 7 lat i nie mowi, nosi pieluche, porusza sie z trudem...

                    Krzywa wagi i wzrostu mojego syna zalamala sie w 3 mcu, po pierwszej serii szczepien (moj syn nie ma ZR, ma autyzm).

                    Nie mow mi ze to tylko przypadek, bo takich przypadkow mam wiele w moim otoczeniu.

                    Oczywiscie oficjalnie zaden lekarz nie wezmie odpowiedzialnosci na siebie aby orzec na pismie ze problemy zdrowotne zaistnialy w wyniku szczepien, mimo ze "na stronie" mowia o tym rodzicom. Zreszta wcale im sie nie dziwie, bo jak udowodnic cos takiego?
                    • duzeq Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 15:45
                      > jeszcze jedno : ok 50% przypadkow ZR jest "nietypowych", czyli wlasciwie nie wi
                      > adomo co je spowodowalo, a dopoki nie wiadomo, wszelkie spekulacje sa mozliwe.

                      Skad masz te informacje? Bo ja gdziekolwiek bym nie czytala (pomijajac blog astromarii), ZR wywolywany jest mutacja genu(genow). Najczesciej jest to MECP2, a reszta to mutacje innych genow, badz ich kombinacji. Tak, to prawda, nie wiadomo co jest przyczyna mutacji, ale skoro ZR istnial przed masowymi szczepieniami, szczegolnie tymi wspomnianymi przez ciebie przeciwko grypie, to jaki wniosek mozna wysnuc?

                      > Krzywa wagi i wzrostu mojego syna zalamala sie w 3 mcu, po pierwszej serii szcz
                      > epien (moj syn nie ma ZR, ma autyzm).

                      U mojej corki tez sie zalamala, ale nie ze wzgledu na szczepienia. I co teraz?

                      > Nie mow mi ze to tylko przypadek, bo takich przypadkow mam wiele w moim otoczen
                      > iu.

                      Tak, oczywiscie, to zaden przypadek ze antyszczepionkowcy zawsze maja w swoim otoczeniu wiele takich przypadkow. No coz, ja nie znam zadnego. I nie mow mi, ze to przypadek.
        • ledzeppelin3 Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 17:02
          Zespół Retta jest wynikiem spontanicznej (najczęściej) punktowej mutacji chromosomu X co wiadomo od dobrych kilku lat, nikt z dyplomem lekarskim nie powie, że to wynik szczepień...Rany Boskie
    • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:26
      Onet to szambownia.
    • asia_i_p Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:43
      No ale czego ty się spodziewasz po komentarzach na Onecie?
    • laqunta Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 15:58
      ma_dre napisała:

      > Mnie samej sugerowano oddanie dziecka do osrodka bo z niego i tak nic nie bedzi
      > e, wiec tym bardziej oburzaja mnie glosy okrutnych pustakow

      To dzicz. Nie wolno brac sobie tego do serca.
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:26
        Nie biore a dlugo, ale chwilowo jednak boli. Zycie z kalekim dzieckiem jest trwale okryte cieniem. Boli lekkosc z jaka niektorzy pluja na bezmiar matczynej milosci.
        • laqunta Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 16:59
          Zycie z niepelnosprawnym dzieckiem nie jest latwe, ale niekoniecznie okryte cieniem. Znam rodziny z niepelnosprawnymi, juz doroslymi dziecmi i wierz mi, ze nie ma w nich smutku czy leku, czy jakiegos niespelnienia. Z poczatku, owszem byla rozpacz, ale z czasem zycie ich ulozylo sie pomyslnie, sa zadowoleni i szczesliwi jak rodzice dzieci zdrowych, czyli jedni mniej, drudzy wiecej.
          Wazne, zeby nie ulegac zludzeniu, ze gdyby nie to chore dziecko, to zycie byloby ho ho. A to czesto wlasnie chore dziecko nadaje zyciu wartosc wieksza, glebsza, ktorej ludzi niedotknieci podobna trudnoscia nawet nie zauwazaja, nie mowiac o docenieniu. Nie mowie, ze choroba jest wartoscia sama w sobie, ale gdy nauczysz sie z tym zyc, wtedy zycie bedzie mialo wiekszy smak, niz gdybys nigdy nie zostala tym doswiadczona. Bogactwo zycia nie polega na posiadaniu lub braku, ale na naszym do tych brakow i posiadaniu stosunku.
          To Twoje jedyne dziecko?
          Milosc matki do dziecka, ktore nie spleni przyjetych oczekiwan, jest jedna z najwyzszych form milosci. Calym sercem zycze Ci wszelkiego dobra i pomyslnosci, i serdecznie pozdrawiam.smile
          • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 22:29
            Ja juz umiem z tym zyc, ale cien pozostal. Wiem ze jest, kiedy budze sie rano po nocy podczas ktorej snilo mi sie ze choroby nie ma. Wiem ze prawda jest to co piszesz, bo tez tak to odczuwam, dziekuje opatrznosci ze zeslala to wyzwanie, a jednoczesnie wstyd mi bo zycie ma inny smak kosztem dziecka. Nie o takiej przyszlosci dla niego marzylam. Wolalabym byc nieswiadomym pancernikiem sprzed choroby, zeby tylko byl zdrowy...

            Jedyna nadzieja w tym ze "amor vincit".

            Nie, nie jedyne, ale ostatnie, a to tez boli. No i jak by nie bylo zdrowe dziecko tez cierpi w wyniku choroby brata. Juz nie pyta kiedy braciszek zacznie mowic i sie z nim bawic jak rodzenstwo kolegow i kolezanek. W szkole praktycznie nikt nie wie ze moj zdrowy syn nie jest jedynakiem...
    • sueellen Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 20:19
      Okrucienstwo, gdzie tam okrucienstwo - to bezmyslnosc, ignorancjia i egoizm - hedonizm w czystej postaci jest w modzie. Onet to szambo, ale co prezentuje ematka sciagajaca w duzej mierze wyksztalcone kobiety/ Czytalas watek o dziewczynce z Zespolem Downa?
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,137833024,137833024,Dziewczynka_z_zespolem_Downa.html
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 06.08.12, 22:40
        Nie i chyba sobie tego oszczedze. Tak pobieznie rzucilam okiem i wydaje mi sie ze ani zalozycielka watku ani uczestniczki dyskusji nie zrozumialy celu jaki przyswiecal uzyciu zdjecia tej dziewczynki w kampanii reklamowej. Bo to na pewno nie jest reklama ZD i naklanianie do rodzenia kalek. To prosba o akceptacje dzieci "innych", TYCH ktore juz tu z nami sa... Tej akceptacji cazsem niestety tak okrutnie brak.
    • woman_in_love ale czego właściwie od nas chcesz? 06.08.12, 23:53
      Jest bardzo dużo chorób genetycznych, które można wykryć i można dokonać aborcji. I powinno się to robić - dla dobra wszystkich.
      Są też choroby, których nie da się wykryć i no tu trudno nic się nie da zrobić. Trzeba jednie potem wspierać.

      A takie komentarze jak na Onecie są i tak 1 000 000 razy lepsze niż agresywna promocja ze strony osób pro-life o tym, że dzieci z ZD to takie same dzieci jak inne, tylko trzeba bardziej je kochać. Bo komentarz na Onecie można przeczytać, wkurzyć się i już. A dziecko z ZD (czy jakimś innym schorzeniem) i reszta rodziny będą się męczyć latami.
      • amonette Re: ale czego właściwie od nas chcesz? 07.08.12, 17:13
        Jakie to proste wszystko. Jak obrzeże klawiatury.
        • ma_dre Re: ale czego właściwie od nas chcesz? 07.08.12, 22:40
          Boje sie ludzi, dla ktorych zycie jest proste.
          • woman_in_love Re: ale czego właściwie od nas chcesz? 08.08.12, 06:33
            ja to się bardziej boję różnych fanatyków, w twoim stylu, którzy skomplikowali sobie życie jakimiś nakazami religijno-moralnymi i teraz męczą siebie i wszystkich naokoło
    • iuscogens Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 10:22
      Ja tam się nie dziwię, ludzie mają duży problem z postrzeganiem osób niepełnosprawnych podmiotowo, jako odrębne jednostki, które mają prawo do życia.
      W tej chwili jak ktoś mówi o ciąży zagrożonej jakimiś wadami to właściwie można usłyszeć tylko jedno - że trzeba usunąć.
      Obstawiam, że za 10 lat w stosunku do takich dzieci jak piszesz będzie jedno "właściwe" wyjście - eutanazja. Pod płaszczykiem oszczędzenia cierpień dziecku oczywiście.
      • gazeta_mi_placi Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 12:20
        Nie znam żadnego przypadku (może Ty znasz?) przymusowej aborcji (gdy kobieta się nie zgadza) płodów chorych.
        Jest wolny wybór (nawet w Polsce) - można taką ciążę usunąć, można też dalej prowadzić aż do porodu.
        W którym kraju zmusza się kobiety (po diagnozie, że płód jest chory) do aborcji?
    • amonette Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 11:44
      Na onecie jest nieustający konkurs na idiotę roku wink. Nie zauważyłaś?
      • ma_dre Re: syndrom Retta : jestem w szoku 07.08.12, 22:43
        no i niezmiernie mnie dziwi ze az tylu ich sie zglasza do konkursu uncertain
        No ale juz Lem slusznie zauwazyl...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka