Dodaj do ulubionych

Obeszłam wszystkich moich sąsiadów

10.08.12, 20:15
i zapytałam czy ten bandycki kot, który każdego poranka wchodzi do mojego domu i zżera miskę kociej karmy, jest ich.
No nie jest.
Nikt tego kota nie zna, choć go widzą codziennie, nie wiedzą, jakie ma imię, czasem wchodzi do ich ogrodu, czasem niektórzy mu coś dają do jedzenia, ale nic poza tym.
Przychodzi kilka razy dziennie, wchodzi do kuchni, od strony ogrodu, przez werandę i zajada się kocim jedzeniem. Ale nie da do siebie podejść. Gdy jestem sama w kuchni i coś niej robię, to się nie boi, ani mojego głosu, ani mnie samej, dopóki się do nie zwrócę wprost. Wtedy ucieka. Za chwilę wraca, bo w misce ma skarby, ale jest bardziej niż bardzo ostrożny, wystarczy, że usłyszy odgłos kogoś schodzącego ze schodów - od razu zwiewa.
Jeden z moich sąsiadów stwierdził, że widzi tego kota, która przesiaduje albo na parapecie naszego okna do salonu, albo pod drzwiami werandy, innych tylko odwiedza.
Nie znam się psychologii kotów, ale strasznie bym chciała się zaprzyjaźnić z nim. Zaraz będzie jesień, a potem zima, a jak on będzie sobie radził?
Może któraś z was wie, co robić w takiej sytuacji?
Jedna z moich sąsiadek powiedziała mi, że podejrzewa, że kot był maltretowany, albo porzucony i dlatego teraz jest taki dziki.
Pomóżcie, kociary, bo strasznie, ale strasznie mi szkoda tego zwierzaczka, jest piękny, wielki kocur, cały białym ogon ma ciemny tylko. No po prostu jest słodki!!
Obserwuj wątek
    • niebieski_lisek Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 20:26
      Myślałam, że zaraz napiszesz, że chcesz podtruć tego kota, a tu takie miłe rozczarowanie. Musisz go oswoić, szybko się nie da tego zrobić, jeśli zwierzak nie chce. Stopniowo musisz przyzwyczajać go do swojej obecności i powoli skracać dystans.
    • policjawkrainieczarow Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 20:39
      czy ty przypadkiem nie pisalas neidawno, ze masz domowego szczura? chyba jednak musisz wybrac miedzy jednym a drugim.
      • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 21:05
        Tak, w moim domu są dwie prześliczne i przesłodkie szczurzynki. Ale one kota nie straszą, wręcz przeciwnie - on jest nimi bardzo zainteresowany. Gdy szczurzynki pojawiają sie w salonie, to bandycki kocur siedzi w oknie i pilnie je obserwuje. Nie sądzę, że ich obecność jest dla niego blokadą do wejścia do naszego salonu. Raczej człowieki wink mu przeszkadzają. Zdecydowanie się ich boi sad
        • kosheen4 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 07:50
          rosapulchra-0 napisała:

          > Tak, w moim domu są dwie prześliczne i przesłodkie szczurzynki. Ale one kota ni
          > e straszą, wręcz przeciwnie - on jest nimi bardzo zainteresowany.

          a czego się spodziewałaś? wink
          ko(t)leś widzi dwie biegające porcje żarcia, ewentualnie dwie zabawki, i przy najbliższej okazji jeśli nie będą zabezpieczone a on się przemoże i do domu wejdzie jednak, to ze szczurków zostanie głównie wspomnienie.
          • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 08:10
            Wróżka z ciebie wielka, jak z koziej dupy trąba!
            Ten kot jest tak dziki, że tylko miska go interesuje. Na każdy dźwięk reaguje ucieczką. Kiedyś dziewczyny, gdy on jadł, podeszły od tyłu i zamknęły drzwi od werandy. Szczurzynki sobie biegały po stole. Kot był tak przerażony, że schował się pod fotel i naprawdę nie było łatwo go stamtąd wyciągnąć.
            Ja wiem, ja wiem, miałabyś wielką satysfakcję, gdyby kocur skrzywdził nasze szczurzynki, cieszyłabyś i zacierała te swoje oślizłe od podłości łapki, gdybym napisała, że u nas w domu żałoba z powodu kota i szczurów. Niedoczekanie twoje.
            • kosheen4 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 08:39
              rosapulchra-0 napisała:

              > Wróżka z ciebie wielka, jak z koziej dupy trąba!

              tam zaraz wróżka - wystarczy podstawowa znajomość kociego behawioru, i nie chodzi o to, że każdy kot zeżre mysz na pewno, ale o to, że zawsze zainteresuje go biegające stworzonko. jako zabawka. instynktu łownego nie mają chyba tylko persy, ale i one lubią biegać za światełkiem.

              > Ja wiem, ja wiem, miałabyś wielką satysfakcję,

              rotfl, rotfl, chyba ci kula jasnowidząca szwankuje, bo jako żywo nie zalęgła mi się nawet myśl o satysfakcji - po czym wnosisz?


              > gdyby kocur skrzywdził nasze szc
              > zurzynki, cieszyłabyś i zacierała te swoje oślizłe od podłości łapki'gdybym na
              > pisała, że u nas w domu żałoba z powodu kota i szczurów. Niedoczekanie twoje.

              brakuje mi słów, ale zobaczyłam to:
              https://i.obrazky.pl/przestraszona-rybka-573-OBRAZKY.PL.jpg

              nadymasz się pokazowo smile
              • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 08:44
                Nie tłumacz się.
                • kosheen4 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 08:47
                  rosapulchra-0 napisała:

                  > Nie tłumacz się.

                  Ale muszę. Własne sumienie tym uspokajam, rozumiesz.
            • aandzia43 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 11:40
              Ja wiem, ja wiem, miałabyś wielką satysfakcję, gdyby kocur skrzywdził nasze szc
              > zurzynki, cieszyłabyś i zacierała te swoje oślizłe od podłości łapki, gdybym na
              > pisała, że u nas w domu żałoba z powodu kota i szczurów. Niedoczekanie twoje.

              Reakcja na rzeczowy post Kosheen ewidentnie paranoiczna. Co ty imputujesz dziewczynie? I na jakiej podstawie?
              • k1k2 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:20
                Wątek byłby zmarnowany gdyby nie dal okazji do pyskowki. A stwierdzenie ze kot (zwłaszcza dziki) może zapolować na gryzonie toż to ewidentna obraza majestatu przecież wink
    • to_ja_tola Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 20:47
      rosa czy ty masz jakieś życie w realu???Bo chyba nikt tylu wątków nie produkuje co ty.
      • katus118 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 20:49
        Co racja, to racja.
    • paartycja Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 20:52
      przychodzi bo jest głodny a u ciebie ma dostęp do jedzenia
      spróbuj się zaprzyjaciółkować
      nie odganiaj,pozwól jeść,skracaj dystans
      jest szansa,że w końcu się odważy i da podejść do siebie
      a potem to już czas na budowanie pięknej przyjaźni big_grin
    • sueellen Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 21:02
      daj mu szczurka na kolacje suspicious
    • jola-kotka Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 21:04
      Hm,kot?
      Zaczynam się obawiać o twoje szczurkismile
      • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 21:07
        Szczurzynki są bezpieczne.
        Kot bandycki im nie zagraża. Zapewniam.
        • aanna6 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 21:13
          spokojnie u dziadka w tamto lato pojawił sie kotek jak nas widział to w nogi , jak sie zrobiło chłodno to pod okna podchodził a nawet do domu wszedł . teraz jest to domowy kot .
    • olinka20 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 22:17
      Nie wiem jakie zimy sa w UK, ale ja rok temu miałam własnie taka łazje dochodzącą, tylko moja łajza była dotykalska.
      Zrobiłam jej na zime budke ( drewniany stelaz, obudowany syropianem i obklejony folia strecz- zeby nie zamokło.
      Łajza przyłaziła, nocował przy minus 20 i sie wreszcie rozchorowała, wyleczyłam ją, moj chłop niby przypadkowo wpuscił do chałupy i tak mam 3 kota big_grin
      Ale do meritum, jak sie boisz, ze zmarznie to zrob taka budke, wymosc jakas stara bluzą, kot głupi nie jest, znajdzie schronienie.
      • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 10.08.12, 23:30
        No ten mój jest strasznie dziki. Nie da do siebie podejść, natychmiast ucieka sad
        Na zimę na pewno mu przygotuję posłanie, tym bardziej, że wiem, gdzie śpi u nas w ogrodzie. Już teraz ma swoje legowisko, ale przed zimą mu to legowisko przygotuję tak, że nie będzie chciał z niego wyjść wink
        Jest śliczny i mądry, ale strasznie się boi ludzi. Mnie toleruje w kuchni, gdzie ma miski zjedzeniem i wodą wystawione, ale nie daj Boże ktoś się oprócz mnie pokaże, to natychmiast ucieka sad
    • carmela_soprano Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 00:50
      Jesli obawiasz sie o kota zima, a nie chce sie zadomowic - zrob mu bude (albo kup, na allegro sa gotowe), polecam takie z przedsionkiem, sa ocieplone, wystarczy wrzucić do środka np koc polarowy i kotek jest ustawiony. Mam taka bude, jeden z kotow juz trzecia zime w nich kimal, zyje, zdrowy i fajny.
      • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 01:19
        No ja już kombinowałam, żeby mu werandę zostawiać otwartą zimą i posłanie jakieś zrobić. Ale pomysł z tą budą jest przedni, tym bardziej, że taką można gotową kupić. Dobry pomysł! Na pewno skorzystam. Dziękuję! smile
        • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 11:36
          Potwierdzam .
          3 dzikie kociczki po 3 latach w budzie (w skrócie ) są już domowe , a aktualnie budkę zasiedlił kocur bandyta . Nie mam ochoty na piątego kota, ale co zrobić ? ( a - bo jest czwarta pozostała po miocie zanim zdołałam wyciąć panny. ) . Z trzech pierwotnych dwie i wspomniana córcia miziaste i przyjazne, jedna dalej dzika. Mieszka w domu, toleruje porządki, ale nie da się dotknąć - trzyma dystans.
          A kocurek z budki ? Kombinuję jak go odrobaczyć - pomocy.
          • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 11:48
            Pomysł z budką bardzo mi odpowiada, mam nadzieję, że "mój" Bandyta (tak go nazwałam wink) w końcu się oswoi, ale widzę, że łatwo nie będzie.
            • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:12
              Swojego też tak nazwałam wiosną, bo : usłyszałam, ze kociczka się drze jakby ją ze skóry obdzierano. Wypadam przed dom i widzę, że bandyta morduje moją Małą . Pogoniłam dziada. Burki wtórowały, ale zza płota więc wiele nie zdziałały.I od wiosny .... bandyta przyłazi. Do tego stopnia, że wieczorem kociczki najedzone polegują w ulubionych miejscach a ten dziad staje przed drzwiami od tarasu ( otwartymi, bo lato) i miauczy żałośnie. I te głupie idą. Za niedługo odgłosy rozpierduchy - to lece ze szmatą i burkami w szpicy, ale dziad wie, że burki za płot nie dadzą rady. A puścić nie mogę, bo z tydzień bym ich szukała- taka rasa.
              A już mało mnie szlag nie trafił kiedy zobaczyłam : w dzień wszystko pozamykane, bo było 35 stopni, ale na noc pootwierane co tylko się da otworzyć. Rankiem idę na górę pozamykać co otwarte, a w sypialni mój dzikus w uściskach z bandytą śpią smacznie na łóżku . ( Ja śpię na dole - mieszkam sama ze zwierzyńcem). No głupie baby. Ten je maltretuje a one .....
              Dzieki mojej zapobiegliwości, że wszystkie 4 wycięłam wrrrr.
              A teraz mam problem, jak go skutecznie odrobaczyć, bo że się zasiedli ( i wątpię czy oswoi ) nie mam wątpliwości. Silny koci charakterek psiakrew.
    • mnb0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 08:09
      E tam... Ja myslalam, ze bedzie:
      Obeszłam wszystkich moich sąsiadów i przeprowadzilam ankiete na temat nienawisci do grubasow.
    • paartycja Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 11:56
      rosapulchra-0 napisała:

      > Goń się.

      nawet taki zwykły,normalny wątek założony przez siebie potrafisz spaprać..
    • inguszetia_2006 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:20
      Witam,
      Ja też mam koty dochodzące, ale poza miskę znajomość nie wykracza. Tzn, jedna kocura przychodzi po głaski,a druga za cholerę nie chce i mnie kiedyś podrapała, jak zrobiłam nierozważny ruch. Za to kotka mojej sąsiadki chyba chce dom zmienić, bo jak ma tylko okazję wchodzi do mnie do domu, a jak wyrywam chwasty na ogródku to siedzi i patrzy się na mnie godzinami. O co jej chodzi? Kiedyś weszła niezauważona do domu przez drzwi balkonowe i gdyby nie przytomność mojej córki, nie wiedziałabym, że w domu jest kot. Córka mnie zawołała i mówi, że w domu jest kotka i że uciekła na dół, do piwnicy. To był późny wieczór, a u mnie w domu jest świniak morski, chodzący po domu. Zgroza. Pobiegłam po sąsiadkę, weszłyśmy do piwnicy i szukałyśmy kota, kotka się wystraszyła i nie chciała wyjść. Dopiero jak ja odeszłam, to sąsiadka ją wyciągnęła zza jakichś klamotów w piwnicy. Teraz mam obsesję, że w domu jest kot, choć go nie widać;-D Jak zamykam drzwi, to się rozglądam dziesięć razy, bo ona ciągle się kręci i chce wejść. Co ta kotka chce ode mnie? Mojego prosiaka?;-P
      Pzdr.
      Ing
      • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:32
        Ja mam wybitnie psie pochodzenie - ponad pół wieku z psami, kot też zawsze był, ale nie wchodziliśmy sobie w drogę. Dopiero przed 4ma laty musiałam pożenić stado psie z kocim ( moje burki - psy na koty- chciały w perzynę rozwalić chałupę coby dorwać sierściucha) i po 8miu miesiącach udało się.
        No i.....koty są niesamowite. Też na początku nie wiedziałam " o co im chodzi" Ale się uczymy nawzajem. A że burki też mam o bardziej kocim niż psim charakterze to niemal codzień udawadniają mi co jest ważne i o co w życiu chodzi smile
      • katus118 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:34
        Ucieka, bo wyczuwa złego człowieka. Proste.
    • kosheen4 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:26
      rosapulchra-0 napisała:

      > Goń się.

      no witki mie opadli, no.
      andzia, berek! suspicious
    • braktalentu Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:34
      "Pomóżcie, kociary, bo strasznie, ale strasznie mi szkoda tego zwierzaczka, jest
      > piękny, wielki kocur, cały białym ogon ma ciemny tylko. No po prostu jest słod
      > ki!!"

      Wiele kobiet wyszło za Jamesa Deana, a po jego oswojeniu i związaniu węzłem małżeńskim odkryły, że to zwykły narkoman.

      Żebyś potem Rosa nie usłyszała "wiedziały gały co brały"-smile
      Kot jest dziki i dobrze sobie radzi wykorzystując naiwne kobiety.
      Co będzie robił w zimie?
      Cóż, to co zwykle.
      Rozłoży się na kanapie, włączy pilota, zje co tam w misce i nie będzie reagował na Twoją obecność.
      No chyba, że zwrócisz się do niego wprost - wtedy ucieknie.

      Czy Ty już tego nie przerabiałaś?
      • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 12:57
        No nie wiem.
        Im bardziej ignorowałam , tym bardziej nachalne były wink
        W normalnych warunkach robią co braktalentu opisuje, ale ....
        Kiedyś było - koty nie do końca oswojone, burki jak burki - samodzielne. Zachorowałam, ostatkiem sił wydostałam się ze swojej wsi do dochtorów. Zbadali, przepisali. Kupiłam leki, zażyłam w aptece i ... dojechałam jakoś na tę moją wieś. Położyłam się i gorączka ponad 41 przez 5 godzin, ból nie do opisania, a mój zwierzyniec- odssali się od pilotów i innych, obłożyli mnie swoimi ciałami ( koty niby dzikie), burki na zmianę oblizywały mi twarz warując przy kanapie. Antybiotyk zrobił swoje, ja oprzytomniałam, a te wredne poszły do swoich spraw. Koty dalej były dzikie, burki dalej oddały się rutynie. Się nie zwracałam, być może dla tego nie uciekli ??

        • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 13:19
          No powiem ci, że odważna jesteś. Gdybym w takim stanie, to wzywałabym pomoc, zdecydowanie ludzką wink
          • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 13:44
            Nie odważna. Chora, obolała, sama na wsi, której do dziś nie oswoiłam. Wszelka ludzka pomoc była..... skomplikowana. Ale .... dzięki zwierzakom ( a to był okres, ze kot nie ma prawa do życia w pojęciu moich burków- i totalne zawieszenie broni + zmiana stosunków między nimi po ) bardziej uwierzyłam w siebie i .... jest lepiej. Nawet asertywna się zrobiłam ku uciesze moich dzieci wink
            • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 14:11
              Podziwiam. Naprawdę cię podziwiam.
        • aandzia43 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 13:56
          Magda, piękna historia smile
      • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 13:17
        Dwadzieścia lat temu miałam kocury, szybko je wykastrowałam, tłukły się ganiały niemiłosiernie. Potem miałam kotkę w domu, niewychodzącą z mieszkania. W UK nie miałam zwierząt. Najmłodsza córka w prezencie urodzinowym zażyczyła sobie szczurzynki. Godzinami siedziała w necie, czytała fora o szczurach i opiece nad nimi, nauce ich rożnych sztuczek, karmieniu itp. Kocur Bandyta zaczął się u nas pojawiać jakoś na wiosnę. Najpierw wynosiłam mu jedzenie do ogrodu, na początku to były skrawki mięsne, wątróbka, łosoś z obiadu wink Później zaczęłam kupować kocią karmę, zarówno mokrą, jak i suchą. Ma wystawione w kuchni swoje miski. Codziennie rano, gdy wstaję, to on już siedzi na parapecie zewnętrznym do salonu. Gdy tylko wejdę do kuchni, on już pod drzwiami. Bardzo ostrożny jest. I tylko mnie w kuchni toleruje, ale muszę być ostrożna, zachowywać się po cichu, często do niego mówię, jednak jeśli zrobię choć jeden krok w jego stronę, to ucieka. A i tak uważam za sukces, że wchodzi do domu smile
        • magda_ag Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 13:50
          Czytam Twój blog od 1wszej notki . Nie komentowałam, ale .... jesteś mi bliska . Swojego bloga nie prowadzę i nie może być vice versa, ale lubię Cię, idealnego męża i Twoje dzieciaki ,tudzież Bandytę . Podziwiam determinację i .... czerpię choć nie gotowam tongue_out
          • rosapulchra-0 Re: Obeszłam wszystkich moich sąsiadów 11.08.12, 14:13
            Dziękuję.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka