Dodaj do ulubionych

Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnikami

29.08.12, 07:41
13-letnia dziewczyna nie lubi, nie umie kłamać i co najgorsze nie toleruje kłamstwa. Koleżanki koloryzują, opowiadają niekiedy cuda na kiju, a ona próbuje im udowadniać, że to nie jest prawda. Wpada w konflikty, nie jest lubiana, bo potrafi udowodnić, że ktoś ewidentnie oszukuje, przeżywa te kłamstwa mniejsze lub większe bardzo, niepotrzebnie się nakręca, chce sobie i innym coś udowodnić. Traci powoli wszystkich znajomych, sama się odsuwa od innych, a z drugiej strony jak dżdżu potrzebuje akceptacji rówieśników. Rodzice tłumaczą, pokazują, że wszyscy kłamią i tak jest w życiu, ona uparcie swoje. Jak pomóc takiej prawdomównej, bez wyobraźni istocie? Czy w ogóle się angażować, czy zostawić swojemu biegowi?
Obserwuj wątek
    • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 07:57
      Tez tak mam. Nie toleruje klamczuchow, ale zamiast im cos udowadniac, po prostu sie z nimi nie zadaje. Tej 13-latce tez bym tak radzila. Na pewno znajda sie jakies prawdomowne kolezanki.
      A swoja droga, zadziwia mnie, skad w ludziach ta potrzeba nieustannego klamstwa, koloryzowania i upiekszania faktow?
      Np. umarla babcia. Dzieciom mowia: "Babunia poszla do nieba, siedzi teraz z aniolkami bla bla bla".
      Albo, kolezanka corki pojechala na oboz do Hiszpanii. Mowia dziecku: "Nie martw sie, my za rok pojedziemy na Hawaje". (Chociaz wiedza ze w zyciu ich nie bedzie na to stac).
      Nie ma sie potem co dziwic, ze dzieci klamia, ze to dla nich norma, a nie patologia. To smutne, ze normalna mniejszosc (jak ta 13-latka) jest w efekcie wykluczana przez patologiczna wiekszosc.
      • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:16
        Bardzo szeroko widzisz kłamstwo. Jeżeli rodzice mówią dziecku, że babcia poszła do nieba, to najczęściej dają wyraz swojej wierze i nie ma to nic wspólnego z kłamstwem. Hawaje - to już gorzej, ale też czuję więcej współczucia niż moralnego oburzenia, bo wiem, jak boli, kiedy nie można dziecku dać tego, o czym w danym momencie marzy.

        Ta 13-latka nie jest normalna. Byłam prawdomównym dzieckiem, moja siostra była prawdomównym dzieckiem - i żadnej z nas w życiu nie przyszło do głowy demaskowanie innych, stawianie ich pod ścianą. I prawdę mówiąc, jak na prawdomówną osobę to trochę dziwne zachowanie - taka łatwość oskarżania innych o kłamstwo. Jednak ktoś z natury prawdomówny powinien mieć jakąś wątpliwość "a, co jeśli to prawda", choćby wynikającą z postrzegania innych ludzi jako podobnych do siebie. Jeśli nie ma, to mam wrażenie, że wymachuje tą swoją prawdomównością jak bronią i to to odstrasza ludzi, nie sama prawdomówność.
        • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:32
          "Klamstwo powtorzone tysiac razy staje sie prawda." Tak, wiem, ze ludzie czesto sami wierza w rozne farmazony ktore opowiadaja. Jesli ktos ma juz nawyk klamstwa, to klamie nawet z najblahszego powodu albo i bez powodu. I tak, mozna sobie wymyslic setki powodow, dla ktorych warto klamac: zeby kogos nie urazic itp. itd.
          • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:41
            Nie, to nie ta zasada. To zasada, że jeżeli wierzysz w to, co mówisz, to nie kłamiesz. Nie kłamiesz mówiąc, że twój mąż jest w domu, skoro nie wiesz, że wyszedł.
            Nie wiem, czy warto jest kłamać, żeby kogoś nie urazić. Na pewno, w większości przypadków, warto jest nie wytykać komuś, że skłamał, żeby go nie urazić.

            Ja w zasadzie uznaję kłamstwo jako dopuszczalne tylko w jednej sytuacji - jako samoobrona bądź obrona kogoś przed nadmiernym wścibstwem innych. Czyli jeśli przyjaciółka mi mówi, że jest w ciąży, ale żebym nikomu nie mówiła, to jeśli inna przyjaciółka mówi "To prawda, że X jest w ciąży", to nie mówię "Nie wolno mi o tym mówić" (bo to by było potwierdzenie, czyli zdradzenie sekretu), tylko kłamię i mówię "Nie wiem".

            Ale z kolei sytuacji, w których komuś wytykałabym kłamstwo, jest prawie równie mało. Ma to sens wtedy, kiedy komuś z powodu kłamstwa dzieje się krzywda. Natomiast jeśli koleżanka kłamie, że jej torebka jest od Chanela, to wytykanie jej kłamstwa jest równie dziecinną gierką o dominację, co jej kłamstwo.
        • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:13
          > Ta 13-latka nie jest normalna.
          Co prawda to nie moje dziecko, ale ta ocena chyba przesadzona. To kto w takim razie jest normalny. Każdy jest w jakimś stopniu nienormalny.
          To dziecko kiedyś przeżyło horror z koleżankami, które naopowiadały bzdur wychowawczyni, wkopując ją w bardzo nieprzyjemną sytuację, obnizone zachowanie, wychowawczyni stanęła po stronie kłamczuch. Tamtym chodziło tylko o to, że ta dziewczynka miała wiecej koleżanek. Potem się przyznały, że kłamały. A ona straciła zaufanie do dzieci i jeszcze bardziej nie lubi kłamców. Tamta sytuacja miała wielki wpływ na tę dziewczynkę, straciła przyjaciół, a przede wszystkim straciła zaufanie do ludzi.

          Byłam prawdomównym dzieckiem, moja siostra była
          > prawdomównym dzieckiem - i żadnej z nas w życiu nie przyszło do głowy demaskowa
          > nie innych, stawianie ich pod ścianą.

          Zdarzyło się to tylko z tego , co wiem raz, raz powiedziała koleżance, że kłamie, ale wygarnęła jej tak konkretnie, z tym, że miała moim zdaniem całkowitą rację. Ona raczej nie demaskuje innych, tylko pokazuje swoim zachowaniem, że wie, że coś jest na rzeczy. Spojrzeniem, uśmiechem, lekką drwiną w głosie.
          • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:49
            Ona raczej nie demaskuje innych, tylko pokazuje swoim zachowaniem, że wie,
            > że coś jest na rzeczy. Spojrzeniem, uśmiechem, lekką drwiną w głosie.

            Okropne. Jeszcze gorsze niz powiedzenie wprost - atakowany prawie nie moze sie bronic.
            Ja bym jej powiedziała, ze chociaż 9 razy na 10 może miec racje, 1 raz na dziesieć może się pomylić i skrzywdzic osobe prawdomowną - czy jest gotowa podjąć takie ryzyko?
            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 13:23
              Może wyjaśnię o jakie kłamstwa, a właściwie kłamstewka chodzi, wtedy może się ta ironia w spojrzeniu dziewczęcia okazać nie taka straszna: jak np. ktoś się pyta mojego dziecka, jakie miejsce na świecie ci się najbardziej podobało, ona mówi Garmisch- Partenkirchen, a osoba ta mówi, też tam byłem, fajne miejsce na Ukrainie. I jak tu się złośliwie nie uśmiechnąć, a to przypadek autentyczny. Akurat to sama słyszałam. Jak opowiadać bajki to z głową.
          • carramell Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:16
            > Zdarzyło się to tylko z tego , co wiem raz, raz powiedziała koleżance, że kłami
            > e, ale wygarnęła jej tak konkretnie, z tym, że miała moim zdaniem całkowitą rac
            > ję. Ona raczej nie demaskuje innych, tylko pokazuje swoim zachowaniem, że wie,
            > że coś jest na rzeczy. Spojrzeniem, uśmiechem, lekką drwiną w głosie.

            czyli nie jest prawdomówna, bo nie mówi prawdy (oprócz tego jednego przypadku).
            jest cyniczna.
            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 13:16
              No nie nie mówi wszystkim prawdy w oczy, to o czym piszesz to po prostu chamstwo. I nie należy tego mylić z prawdomównością. Chyba nikt nie mówi wszystkim, co tak naprawdę myśłi, bo gatunek ludzki by wyginął. To możliwe tylko anonimowo na forach, wtedy można komuś dowalić bez konsekwencji. Prawdomówny tzn. nie kłamie, nie konfabukuje, nie opowiada bajek, nierealnych historii.
              A cyniczna, może bardziej by pasowło słowo ironiczna.
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:35
                errata: konfabuluje
          • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 15:32
            bryt21 napisał(a):

            > > Ta 13-latka nie jest normalna.
            > Co prawda to nie moje dziecko, ale ta ocena chyba przesadzona.

            A może nie przesadzona, choć niezgrabnie sformułowana? Może ta nastka ma lekkiego, niezdiagnozowanego Aspergera?
          • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 16:52
            Nie twierdzę, że ona jest nienormalna. Protestuję tylko przeciwko zestawieniu "normalna mniejszość" - taka jak ta 13-latka i nienormalna większość - kłamiąca. Dla mnie tropienie kłamstw jest równie dalekie od normy jak stałe ich opowiadanie.
      • scher Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:53
        mnb0 napisała:

        > Albo, kolezanka corki pojechala na oboz do Hiszpanii. Mowia dziecku: "Nie martw sie, my za rok
        > pojedziemy na Hawaje". (Chociaz wiedza ze w zyciu ich nie bedzie na to stac).

        Masz dziwną definicję kłamstwa.
        • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 07:06
          > Albo, kolezanka corki pojechala na oboz do Hiszpanii. Mowia dziecku: "Nie
          > martw sie, my za rok
          > > pojedziemy na Hawaje". (Chociaz wiedza ze w zyciu ich nie bedzie na to st
          > ac).


          A co to jest jak nie kłamstwo, prawda, czy coś pośredniego pomiędzy kłamstwem a prawdą. Tzn. jest jeszcze ewentualność, że wierzą w tym momencie w to co mówią, projektują sobie przyszłość. To po prostu bujna wyobraźnia, która też niektórych drażni.
          Przykład z mojego dzieciństwa: W czasach realnego socjalizmu pojechałam z babcią do Bułgarii ( poleciałam), po powrocie spotykam na podwórku koleżankę ( ojciec prywatna inicjatywa, wyglądali na bogatych), pyta się gdzie się tak opaliłam, mówię, że byłam z babcią w Bułgarii, spojrzała się na mnie, odeszła i już nigdy się do mnie nie odezwała, bo ciężko sobie było wyobrazić, że ktoś mógł pojechać do Bułgarii, a ona nie.
          • morekac Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 07:47
            Skoro drażni was czasem czyjaś bujna wyobraźnia albo kłamstwo (zdaniem niektórych), wypadałoby też przyjąć, że niektórych drażni walenie prawdy w oczy (czytaj: bycie nietaktownym burakiem zdaniem innych). Co najwyżej uczul dziecię, że zamknięcie się w porę jest czasem równe cenne jak brzydzenie się kłamstwem - bo jeśli jej to nie minie, będzie okropną osobą na starość (tj. w podeszłym wieku lat 30-tu). wink
            Przy czym przy żalach nastolatki wzięłabym również pod uwagę to, że to taki trochę depresyjny wiek i czasem muszą pomarudzić, że nikt ich nie kocha. Niekoniecznie chcą wtedy wysłuchiwać porad zatroskanych ciotek, tylko muszą się wyżalić.
            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 08:09
              Skoro drażni was czasem czyjaś bujna wyobraźnia albo kłamstwo (zdaniem niektóry
              > ch), wypadałoby też przyjąć, że niektórych drażni walenie prawdy w oczy (czytaj
              > : bycie nietaktownym burakiem zdaniem innych).
              Niektórych drażni, mnie po prostu śmieszy, to ci ludzie robia z siebie debili opowiadając bzdury nie ja, a jak pisałam dziecko się właśnie zamyka, ale ją to akurat drażni. Ale dojrzeje i do tego, że będzie ją to śmieszyć.

    • vesper_lynd_1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:05

      Cóż, prawem młodości- durnej i chmurnej- jest postrzegać świat w barwach biało-czarnychwink
      Ale mnie zastanawia tutaj co innego- to, że nie lubi kłamstw to jedno, zdarza sięwink ale to nagminne udowadnianie innych, że mijają sie z prawdą jest pychą niczym więcej- ona czerpie jakies samozadowolenie z tego, że po trupach znajomości, ale udowodni im to, że kłamią.
      Po co? Dlaczego?
      Może po prostu widzi w tym jedyną swoją szansę na to, aby cos kontrolować w swoim życiu?
      jak jest w innych aspektach zycia? tez Pani-Perfekcjonistka? W tej rodzinie jest wszystko ok?
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:12
        > Może po prostu widzi w tym jedyną swoją szansę na to, aby cos kontrolować w swo
        > im życiu?
        > jak jest w innych aspektach zycia? tez Pani-Perfekcjonistka? W tej rodzinie jes
        > t wszystko ok?

        Chyba słuszny wniosek. Rzeczywiście jest perfekcjonistką, średnia bardzo wysoka, duże osiągnięcia sportowe, ale równocześnie nieśmiała, raczej skromna, ale w gruncie rzeczy chyba w duszy zarozumiała. Rodzina: matka wymagająca, ojciec wyrozumiały, ogólny luz w domu, brak jakiś szczególnych zakazów.
    • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:11
      Myślę, że w takiej osobie trzeba by było trochę porozwijać empatię. Pokazać, że są różne powody i różne rodzaje kłamstwa, że demaskowanie kłamstwa Kasi, że odwiedził ją ojciec i przywiózł MP3, podczas gdy rzeczona Kasia nie ma ani MP3 ani ojca, jest zwyczajnie okrutne. Pogadać, że są kłamstwa warte demaskacji i takie, które trzeba tolerować, żeby niepotrzebnie nie ranić innej osoby. Nauczyć odróżnić, kiedy kłamstwo jest manipulacją, a kiedy opowiadaniem o swoich marzeniach tak, jakby już się spełniły. Troszeczkę strącić z tego moralnego piedestału, na jakim się teraz stawia.

      Ludzie nie uciekają od samej demaskacji, uciekają od osaczenia i nieżyczliwości. Nikt nie chce mieć przyjaciela śledczego.
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:17
        Tylko jak wytłumaczyć, żeby dziecko nie uznało, że można kłamać. Jak nauczyć rozróżniać, dla niej w tej chwili jest coś albo czarne albo białe?
        Szczerze mówiąc też nie lubię ludzi, którzy kłamią, bo okłamując mnie uważają mnie moim zdanie za głupka, któremu można wszystko wcisnąć, dlatego takich ludzi unikam.
        • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:34
          Nie wiem. Może warto podkreślić, że szacunek dla pojedynczego człowieka jest więcej warty niż bezwzględna batalia o prawdę. Pokazać te naprawdę nieliczne sytuacje, kiedy kłamstwo jest dopuszczalne, pokazać te, w których kłamać się nie powinno, ale kłamstwo można zrozumieć, współczuć i nie demaskować, i pokazać te, w których jednak trzeba powalczyć o prawdę.

          Ja wiem, że jej prawdomówność uchodzi za sukces wychowawczy i moralny. Ale ja mam nieufność wobec zalet, których właściciele na siłę szukają analogicznych wad u innych i okazują swoją pogardę. Tu prawdomówność wydaje się nie sposobem na życie, tylko narzędziem czy bronią w walce na szczyt hierarchii.

          Jeżeli tak bardzo się boisz, że dziecko uzna, że można zacząć kłamać, to się na tym nie skupiajcie w ogóle, tylko pogadajcie dlaczego ta koleżanka skłamała? Jak się czuła, kiedy to kłamstwo zostało zdemaskowane?
        • lauren6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:35
          Przecież piszesz o 13-latce nie o 3-latce. Na prawdę tak trudno przetłumaczyć nastolatce, że ludzie nie będą jej lubić, gdy będzie w ich towarzystwie zachowywać się jak śledczy wyłapujący w wypowiedzi najdrobniejsze kłamstwo.
          • lauren6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:36
            * errata: nie tyle kłamstwo, co nieścisłość
        • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:36
          > Szczerze mówiąc też nie lubię ludzi, którzy kłamią, bo okłamując mnie uważają m
          > nie moim zdanie za głupka, któremu można wszystko wcisnąć, dlatego takich ludzi unikam.
          Dokladnie! Z tego powodu nie lubie niektorych grubasow. Jak ktos wazy 100kg i wmawia mi w zywe oczy, ze "nic nie je" i ze to od tarczycy i cukrzycy, to mam wrazenie, ze bierze mnie za idiotke, ktorej mozna wcisnac kazdy kit.
          • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:45
            A ja w tej samej sytuacji mam wrażenie, że bardzo chciałby nic nie jeść, że boli go, że jest otyły i że tym kłamstwem pyta, czy będę go cenić, chociaż jest otyły. A dodatkowo gdzieś na dnie mózgu mam wątpliwość, czy przypadkiem nie mówi prawdy. Oraz jeszcze większą wątpliwość, czy nie mówi prawdy subiektywnej - bo może je za dużo, ale dla niego to tyle, co nic.
          • lib Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:49
            Podpisuję się pod większością z tego, co tu napisano. Zwłaszcza pod asią_i_p. A jak nauczyć rozróżniać? Powiedzieć po prostu, że należy być strażnikiem moralności własnej wyłącznie, nigdy cudzej. Więc nie kłamiemy. A czy inni to robią, to już ich sprawa i ich problem. A demaskować należy wyłącznie wtedy, kiedy kłamstwo utrudnia nam życie. Kiedy na przykład koleżanka mówi, że jutro w południe będzie na Hawajach, można jej przypomnieć, że przecież jutro w południe jesteśmy umówione.
            • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:55
              Normanie - czym innym jest jawne zaprzeczenie rzeczywistości "mam psa, podczas gdy mam rybki", a czym innym lightowe koloryzowanie, opowiadanie w sposób wyolbrzymiony, kłamstwa z uprzejmości/litości/empatii.
        • baszysta Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:16
          dac jej do obejrzenia dr House'a i uswiadomic, ze nie warto popadac w skrajnosci
        • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 15:37
          bryt21 napisał(a):

          > Tylko jak wytłumaczyć, żeby dziecko nie uznało, że można kłamać. Jak nauczyć ro
          > zróżniać, dla niej w tej chwili jest coś albo czarne albo białe?

          No cóż, ja byłam uczona, ze nie wolno kłamać, do momentu, w ktorym kiedy bylam sama w domu, otworzylam drzwi zlodziejom, prawdomownie informujac, ze rodzicow nie ma w domu smile
          dziewuszce pomóc popracowac na "social skills".
          Ze 30 lat temu byla czytanka z polskiego o Elżuni, która była grzeczna i nigdy nie kłamała - jak dzis pamietam, ze nawet w szkole nas uczono na jej podstawie, ze jednak prawdomownosc to nie zawsze jest super cecha.
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 16:55
            > No cóż, ja byłam uczona, ze nie wolno kłamać, do momentu, w ktorym kiedy bylam
            > sama w domu, otworzylam drzwi zlodziejom, prawdomownie informujac, ze rodzicow
            > nie ma w domu smile

            To chyba oznacza, że rodzice nie wypełnili swojej funkcji wychowawczej i że niezbyt rozgarnięta byłaś. Inteligencją na pewno się nie wykazałaś. Niekiedy trzeba włączyć myślenie. Rodzice na ogół jak dzieci zaczynają zostawać same w domu, tłumaczą tym dzieciom " Nie otwieraj nikomu obcemu". Zbytnio ci ufali.
            • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:04
              bryt21 napisał(a):

              > To chyba oznacza, że rodzice nie wypełnili swojej funkcji wychowawczej i że nie
              > zbyt rozgarnięta byłaś. Inteligencją na pewno się nie wykazałaś. Niekiedy trzeb
              > a włączyć myślenie.

              chyba juz wiem, po kim ta dziewuszka ma te problemy...

              a tak serio - ja nie umiałam kłamać. No nie umiałam i tyle, nawet, jeśli to miało szkodzić wszystkim dookoła. Do dzis mam. A złodzieje po prostu mieli więcej doświadczenia i przebiegłości (FYI, nie powiedzieli "dzień dobry, jestesmy złodziejami").
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:10
                Tylko, że my spokrewnione tak naprawdę nie jesteśmy, bo jestem z jej mamą siostrą, ale " przyszywaną", bez wspólnych genów wink
                • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:25
                  nie szkodzi, różne badania wykazują, że jeśli chodzi o "nurture vs nature", to jest tak pół na pół suspicious
    • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:53
      Nie dziwię się, że nie jest lubiana.
      Zdrowy psychicznie i zsocjalizowany człowiek kłamie/koloryzuje/omija bezwzględną szczerość kilka-kilkanaście razy dziennie, to zupełnie normalne.
      Teoretycznie przywilejem młodości jest widzieć świat w czarno-białych barwach, ale ona jest już dość duża i chyba widzi wady swojej nieprzejednanej postawy. Więcej akceptacji dla innych osób by się przydało, bo to nie umiłowanie prawdy panną kieruje ale pycha i poczucie bycia lepszą.
      Jakieś lektury podsunąć? Aronson "Człowiek istota społeczna"? Powinna już zrozumieć.
      • scher Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 18:04
        triss_merigold6 napisała:

        > to nie umiłowanie prawdy panną kieruje ale pycha i poczucie bycia lepszą.

        Też mam takie wrażenie.
    • gepardzica_z_mlodymi Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:54
      Ja tu widzę pewną sztywność w rozumieniu zasad, właśnie bez krzty empatii. Ja tu podejrzewam lekkie (?) cechy autystyczne. W każdym razie nie jest to typowe zachowanie typowej nastolatki.
      • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:56
        Niekoniecznie. Panna może sama siebie kreować na takiego inkwizytora prawdy i czuć się lepsza od rówieśników.
        • gepardzica_z_mlodymi Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:03
          No, ale skąd się taka postawa bierze? Z jakichś braków, niemożności zachowania się inaczej? Z potrzeby poukładania sobie świata, czy mniejszej wartości własnej?
          Z historii moich spotkań z ludźmi, kojarzę tylko dwie takie dziewczyny. Jedną straciłam z oczu, z perspektywy późniejszych doświadczeń, podejrzewam, że miała ZA a druga przez całe życie tak się zachowuje - skrajnie zasadowa.
          • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:05
            Z domu wynosi kod pryncypialności? Ma niskie poczucie własnej wartości i poprawia sobie ego?
          • marychna31 A ja się zgadzam z gepardzicą 29.08.12, 10:57
            Tez mi to trąci spektrum autyzmu. Osoba bez deficytów w dziedzinie empatii, inteligencji emocjonalnej bez trudu będzie artykułowała swoje oczekiwania, potrzeby i prezentowała system wartości bez zrażania WSZYSTKICH w koło.
        • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:04
          Bo JEST lepsza od rowiesnikow, skoro nie klamie, a oni tak. Prawda zwykle byla lepsza od klamstwa, ale w czasach dzisiejszej poprawnosci politycznej - wszystko jest wzgledne.
          W ogole chory jest ten trend, ze skoro ktos nie klamie, to znaczy ze jest nienormalny albo w ogole jest socjopata.
          • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:09
            Nie jest lepsza, wręcz przeciwnie. Kłamie nawet najbardziej tępy pies/kot udając, że słania się z głodu, żeby wyłudzić smakołyk, mimo że przed chwilą zjadł pełną michę.
            To nie poprawność polityczna tylko element socjalizacji i nie chodzi o ordynarne socjopatyczne łganie, żeby kogoś okraść czy intrygowanie poprzez kłamstwa, żeby ludzi skłócić.
            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:41
              To nie poprawność polityczna tylko element socjalizacji i nie chodzi o ordynarn
              > e socjopatyczne łganie, żeby kogoś okraść czy intrygowanie poprzez kłamstwa, że
              > by ludzi skłócić.

              No właśnie była w takiej sytuacji, gdzie by skłócić ją z koleżankami, inne koleżanki posunęły się do kłamstwa, sprawa była bardzo poważna, wylądowała u Rzecznika Praw Dziecka, a zaczęło się od kłamstwa koleżanek. I ta nastolatka od tamtej pory nienawidzi kłamców, bo kłamstwo zepsuło jej wszystko, cały jej świat runął przez czyjeś bzdurne kłamstwo. Intryga była grubymi nićmi szyta, ale wychowawczyni stanęła po stronie kłamiących, bo tak było wygodniej.
              • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:50
                To się zdarza, niestety. Zdarza się beznadziejna z różnych powodów grupa rówieśnicza. Ratunkiem jest zmiana środowiska/szkoły.
                Czyli zależy o jakich kłamstwach mówimy - tu opisałaś szkodliwą niszczącą intrygę, która wyrządza realną krzywdę. To inny kaliber niż opowieść np. o nauce jazdy konnej, gdy w rzeczywistości dwa razy siedziało się na wiejskim siwku.
                • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:05
                  Takie opowieści to nawet tej dziewczynki nie ruszają, w ten sposób to kłamią prawie wszyscy wokół. To wpisało się w realia, chyba bardziej chodzi o takie głupie konfabulowanie typu " byłem w GaPa na Ukrainie". Opowieści o tym, jaki kto zdolny i czego w życiu nie robił i gdzie nie był są po prostu śmieszne i chyba nie o takie kłamstwa mojej siostrzenicy chodzi, bo sama mówi, że ludzie to robią z kompleksów lub zazdrości.
      • gepardzica_z_mlodymi Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 08:58
        Ależ mi wypowiedź wyszła...
        W każdym razie, zwykle młody człowiek w tym wieku, mocno identyfikuje się ze swoją grupą i na pierwsze miejsce wysuwa właśnie akceptację przez grupę. Czasem nawet kosztem trzymania się sztywno zasad.
        • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:08
          "Zwykle" tak. Ale bywaja jednostki nieprzecietne albo i nawet ponadprzecietne. To ze wszyscy rowiesnicy pala, to znaczy ze ja tez mam palic? Moze niedlugo pojawi sie post: "moja corka nie pali, jako jedyna z grupy. co robic?" I odpowidzi, ze na pewno ma autyzm, skoro nie zalezy jej na identyfikacji z grupa.
      • skarolina Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:09
        gepardzica_z_mlodymi napisała:

        > Ja tu widzę pewną sztywność w rozumieniu zasad, właśnie bez krzty empatii. Ja t
        > u podejrzewam lekkie (?) cechy autystyczne. W każdym razie nie jest to typowe z
        > achowanie typowej nastolatki.

        Miałam takie samo skojarzenie.
    • mallard Zespół Aspergera 29.08.12, 08:58
      Tak mi to wygląda...
      • alyeska Re: Zespół Aspergera 29.08.12, 09:12
        tak, albo weredyk/weredyczka (?). Zapewne polaczone z brakiem taktu i filtracji wypowiedzi doprowadzi do jej izolacji w spoleczenstwie. Chyba trzeba sie udac do specjalisty coby ocenil czy terapia jest porzebna czyto tylko mlodosc.
      • ga-ti Re: Zespół Aspergera 29.08.12, 09:13
        Eeee, raczej jakby mówiła wszystkim bezwzględną prawdę, w stylu: cześć, ale dziś masz tłuste włosy, śmierdzi od ciebie, lepiej wyglądasz w szerszych spodniach, bo do tych obcisłych masz za szeroki tyłek, przecież mówiłaś że nie masz pracy domowej, a przy n-lu twierdzisz że masz, itp. Ale wyłapywanie kłamstw "zawirowanych" w wypowiedzi rówieśników to chyba nie Asperger.
    • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:10
      Naprawde was to DZIWI, ze nastolatka czuje sie sfrustrowana tym, ze jest oklamywana przez swoje "kolezanki"?
      • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:15
        Dlaczego zakładasz, że jest okłamywana? Jeśli nastolatka mówi w towarzystwie "byłam na imprezie i świetnie się bawiłam" podczas gdy podpierała ścianę i tata przyjechał po nią o 22, to podtrzymuje swoją pozycję towarzyską i wizerunek. Jeśli przesadza w ocenie sukienki, chłopaka, telefonu, oceny z klasówki - tryska euforią/szlocha rozpaczliwie to tylko taka szczeniacka forma ekspresji, a nie szkodliwe i celowe kłamstwo.
        • mnb0 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 14:18
          > Jeśli nastolatka mówi w towarzystwie "byłam na imprezie i świetnie się bawiłam" podczas gdy podpierała ścianę i tata przyjechał po nią o 22, to podtrzymuje swoją pozycję towarzyską i wizerunek.
          No ale dlaczego ja na przyklad mam byc dla takiej osoby podporka, na ktora sie moze wspiac, by podniesc swoje zakompleksione ego? Jesli ktos mowi, ze byl w Garnispartenkirchen na Ukrainie, to czemu ja mam udawac tepa idiotke, zeby temu komu sprawic przyjemnosc?
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 16:51
            Jesli ktos mowi, ze byl w Ga
            > rnispartenkirchen na Ukrainie, to czemu ja mam udawac tepa idiotke, zeby temu k
            > omu sprawic przyjemnosc?

            No właśnie też tego nie rozumiem, akurat w tym przypadku dziecko tylko się uśmiechnęło, nic nie skomentowało, bo i po co. Ale widać na forum większość by tez nie reagowała, przecież tylko trochę podkoloryzowała, a co za różnica czy GaPa leży w Niemczech, czy w Rosji, czy na Ukrainie. na pewno tam była, tylko jej się pomyliło. Akurat ta osoba, która tę głupotę palnęła jest studentką IV roku historii UW, więc jakiejś minimalnej wiedzy można się po niej spodziewać.
            • morekac Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:29
              Cóz, podchodzenie do rozmówcy z wyższościa, rzadko spotyka się z dobrym przyjęciem. Udowadnianie swojej wyższości, uporczywe wykazywanie, że głupi i na niczym się nie zna oraz walenie prawdy w oczy w sposób pojmowany przez niektórych - też nie.
              Przypomniała mi się jedna z moich 'koleżanek' z pracy, która potrafiła - nie pytana - powiedzieć coś w stylu "Obiektywnie rzecz biorąc to te spodnie panią pogrubiają" albo " W tym trupim sweterku wyjątkowo niekorzystnie pani wygląda." Może i mówiła prawdę, ale i tak nikt jej nie lubił... ;-(
              Nie jest wykluczone, że twoja siostrzenica rzuca teksty o podobnym wydźwięku. Są sytuacje, kiedy mowa jest srebrem, a milczenie - złotem.
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:40
                Teksty koleżanki, jak dla mnie chamstwo, nie pytana nigdy bym nie powiedziala komuś czegoś negatywnego o jego wyglądzie, bo co obchodzi moje zdanie, zapytana, starłabym się jakoś wybrnąć, ale na pewno nie pochwaliłabym, jeśli ktoś moim zdaniem po prostu źle wygląda. Często w takich sytuacjach zmieniam temat, ale tu chyba nie chodzi o takie sytuacje.
                • morekac Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:58
                  Teksty autentyczne. wink W każdym razie dobry przykład, jak pod sztandarem prawdy za wszelką cenę można zwalić sobie kontakty towarzyskie.
                • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 18:28
                  bryt21 napisał(a):

                  > Teksty koleżanki, jak dla mnie chamstwo, nie pytana nigdy bym nie powiedziala k
                  > omuś czegoś negatywnego o jego wyglądzie, bo co obchodzi moje zdanie,

                  sratatata big_grin parę postów niżej niepytana o ocenę jak najbardziej napisałaś cos negatywnego o mojej domniemanej inteligencji i o moich rodzicach. Nie, zeby głos jakiegos anonima miał znaczenie, ale po prostu nie mów, że tego nie robisz wink ta panna tez moze tak uważac suspicious
                  • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 18:49
                    Nie ja tylko oceniłam sytuację z mojego punktu widzenia, jak wszyscy pozostali ocenili dziecko: autystyczne, nienormalne, tępawe...................
                    Tutaj każdy pisze na podstawie własnych doświadczeń życiowych i wyłapuje każde słowo, a tylko niektórzy starają się zrozumieć temat i podać jakieś konkrety.
                    • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 20:00
                      bryt21 napisał(a):

                      > Nie ja tylko oceniłam sytuację z mojego punktu widzenia, jak wszyscy pozostali
                      > ocenili dziecko: autystyczne, nienormalne, tępawe...................

                      pozostali napisali to, co się samo narzucało po tym, co ty napisałaś, zanim dopowiedziałaś całą resztę. No sorry, ale jeśli ktos nie potrafi paszczy zamknąć, żeby nie rzucić uwagi, która w konsekwencji spowoduje utrate znajomych i nie wie, w jakich społecznych sytuacjach lepiej jednak prawdy nie mówic (a tylko tyle napisałas na początku, bez dookreślenia, ze to się dzieje tylko w niektórych sytuacjach), to opcje sa dwie - mamy do czynienia z burakiem albo z osobą mająca pewien deficyt. Myślę, że część osób zasugerowała ZA, żeby nie sugerowac buractwa smile
                      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 07:12
                        Masz rację, napisałam część , bo niekiedy dla ciebie jest coś jasne, bo znasz kontekst, a dla innych nie, niestety opisanie całej tej sytaucji, byłoby zbyt jednostronnne. Zresztą i tak jest, bo to opis tylko z mojego punktu widzenia, zresztą później napisałam, że to chyba burza hormonalna u nastolatki. Rzeczywiście jak przeczytałam ten pierwszy post dzisiaj, to sugerował jakąś chorobę, przesadziłam, chwilowe emocje.
          • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 16:59
            Ponieważ jesteś rozdarta między dwoma prawdami - naprawdę ta miejscowość nie jest na Ukrainie i naprawdę nie chcesz zrobić komuś przykrości, bo naprawdę go lubisz. Dlaczego ta druga prawda ma być mniej ważna od tej pierwszej?
            Co innego, gdyby ta osoba udowadniała komuś, że to jest na Ukrainie, a on jest głupi, skoro tego nie wie, albo namawiała kogoś, żeby tam wysłał do Garnispartenkirchen na Ukrainie - wtedy dementowanie miałoby sens. Dementowanie dla sportu, dla dowiedzenia, że ja głupia nie jestem, to nietakt towarzyski.
            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:24
              Ja powiem, jak reaguję na takie głupoty, po prostu jeśli takie kwiatki się często pojawiają, to wyłączam się ze słuchania takiego ograniczonego człowieka, udaję,że słucham, a myślę o czymś innych i ograniczam, ograniczam kontakty, tylu jest ciekawych, mądrych ludzi na tym świecie, szkoda życia na przebywanie z głupolami. Niekiedy walczę, próbuję coś wytłumaczyć, ale musi mi zależeć na osobie. Na szczęście rzadko mi się takie osobniki w życiu trafiały. Ale tych z bujną wyobraźnią więcej, z tym, że tacy mnie drażnią, raczej śmieszą. Najgorsze to połączenie głupoty z wybujałą wyobraźnią. Porażka po prostu. Wtedy już nie jest fajnie, bo to ani śmiać się ani płakać.
          • scher Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 18:08
            mnb0 napisała:

            > No ale dlaczego ja na przyklad mam byc dla takiej osoby podporka, na ktora sie
            > moze wspiac, by podniesc swoje zakompleksione ego?

            Samo to, że w ten sposób stawiasz sprawę, jak dla mnie świadczy o wredocie, braku empatii i miłości bliźniego.
      • ga-ti Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:16
        Nie, ale powinna odróżniać lekkie kłamstewka mówione po to, by mówiący nie czuł się gorszy, a kłamstwa w celu ewidentnego okłamania jej samej, zrobienia z niej głupka, by sie pośmiać jaka to ona naiwna. Takie tępić albo w ogóle unikać takich ludzi, szkoda nerwów.
        • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:19
          Cóż, jeśli notorycznie jest wkręcana czy okłamywana po to, żeby wyszła na głupią, to powinna zadać sobie pytanie dlaczego. Reaguje przesadnie? Śmiesznie się denerwuje? Moralizuje?
          • lib Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:28
            No właśnie. Też zadaję sobie to pytanie. Ja jakoś nie zauważam, żeby całe moje otoczenie cały czas kłamało. Nie mam poczucia, że się muszę przez te kłamstwa z maczetą przedzierać. Dlaczego ona ma? Dobry jest przykład z wyspą z motylami. Może się dziewczyna rzeczywiście śmiesznie denerwuje. Za każdym razem wyciąga ten atlas motyli, a otoczenie sie zastanawia, to jeszcze zupełnie nieadekwatnego zrobi.
        • lauren6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:30
          ga-ti napisała:

          > Nie, ale powinna odróżniać lekkie kłamstewka mówione po to, by mówiący nie czuł
          > się gorszy, a kłamstwa w celu ewidentnego okłamania jej samej

          Dlatego wyżej zasugerowano zespół Aspergera.
        • jakw Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 08:38
          ga-ti napisała:

          > Nie, ale powinna odróżniać lekkie kłamstewka mówione po to, by mówiący nie czuł
          > się gorszy, a kłamstwa w celu ewidentnego okłamania jej samej, zrobienia z nie
          > j głupka, by sie pośmiać jaka to ona naiwna. Takie tępić albo w ogóle unikać ta
          > kich ludzi, szkoda nerwów.
          No ale takie umiejętności to zdobywa się z czasem.Możliwe, że tzw. inteligencji emocjonalnej panna nie posiada w nadmiarze (w przeciwieństwie do kilku innych rodzajów inteligencji) i stąd pewne problemy w postaci przewracania oczami w rozmowie z koleżankami wychwalającymi swoje, niekoniecznie zaistniałe, wojaże wink
          • franczii Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 08:48
            > No ale takie umiejętności to zdobywa się z czasem.Możliwe, że tzw. inteligencji
            > emocjonalnej panna nie posiada w nadmiarze (w przeciwieństwie do kilku innych
            > rodzajów inteligencji) i stąd pewne problemy w postaci przewracania oczami w ro
            > zmowie z koleżankami wychwalającymi swoje, niekoniecznie zaistniałe, wojaże ;
            > -)

            Nauczyla sie od ciotkitongue_out
      • melmire Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:19
        Nie ONA jest "oklamywana", tylko wszyscy sie "oklamuja" wzajemnie. Nie ma sensu brac tego do siebie osobiscie i czuc sie przesladowana, tylko nauczyc sie ze tak juz jest.
        Pamietam jak kiedys, dzieckiem bedac, wspomnialam w domu kolegi ze bylam z tata na wysepce na zalewie, gdzie bylo pelno motyli, wszystkie motyle swiata! Na co jego ojciec wyciagnal atlas motyli i zaczal mi udowadniac ze nie smile Podczas gdy dla mnie to byl subiektywny opis (wysepka pokryta byla motylami!) a nie proba oklamania otoczenia.
      • dziennik.odchudzania Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:30
        Dziwi mnie sposób rozładowania tej frustracji, wydaje mi się chorobliwy i szkodzący samemu dziecku.
    • miacasa a może to rodzaj zaburzeń? 29.08.12, 09:27
      moja córka ma zdiagnozowany Zespół Aspergera, też jest takim inkwizytorem, sztywno przestrzega zasad, regulaminów i wszystkich innych ustawia, oczywiście też jest dziobana przez rówieśników i tępiona przez dorosłych - dramat bo żaden trening umiejętności społecznych ani zajęcia socjoterapeutyczne nie są w stanie wystarczająco jej "uspołecznić" - była i jest nieszczęśliwa sama ze sobą
    • mysia-mysia Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 09:59
      przychodzi mi do głowy że ona swoich rówieśników nie akceptuje bo są za mało idealni; jak pisałaś jest bardzo dobra w nauce i w sporcie (a to nieczęste połączenie), z pewnością musi nad tym dużo pracować i chciałaby się identyfikować z grupą rówieśniczą ale nie może, bo nastolatki wokół niej zamiast pracować nad swoimi osiągnięciami wolą na ich temat zmyślać

      chociaż nie napisałaś o jakie dokładnie kłamstwa chodzi, ale jeśli myślisz że to właśnie może być przyczyną to dobrze byłoby ją wysłać gdzieś gdzie pozna rówieśników podobnych sobie, np do bardzo dobrej szkoły albo chociaż na jakiś obóz dla wybitnie uzdolnionych; wtedy może z kimś się zidentyfikuje a przy okazji zobaczy że nawet w takim towarzystwie pojawiają się problemy bo ludzie są np. zaabsorbowani sobą i nie szukają przyjaźni; wówczas zrobi się bardziej wyrozumiała dla "zwykłych" rówieśników
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:25
        > przychodzi mi do głowy że ona swoich rówieśników nie akceptuje bo są za mało id
        > ealni; jak pisałaś jest bardzo dobra w nauce i w sporcie (a to nieczęste połącz
        > enie), z pewnością musi nad tym dużo pracować i chciałaby się identyfikować z g
        > rupą rówieśniczą ale nie może, bo nastolatki wokół niej zamiast pracować nad sw
        > oimi osiągnięciami wolą na ich temat zmyślać

        I tu jest pies pogrzebany, koleżanki opowiadają cuda na kiju o sobie, a ona ma to w rzeczywistosći, o czym inni marzą.
        Jeszcze jest problem natury materialnej, rodzice w to dziecko bardzo inwestują, zarowno w sferę materialną jak i intelektualną. Obozy językowe, nauka innych języków obcych, nurkowanie, tenis, jazda konna, kilkakrotne wyjazdy zagraniczne, narty, snowboard,żagle, windsurfing itd.
        > chociaż nie napisałaś o jakie dokładnie kłamstwa chodzi, ale jeśli myślisz że t
        > o właśnie może być przyczyną to dobrze byłoby ją wysłać gdzieś gdzie pozna rówi
        > eśników podobnych sobie, np do bardzo dobrej szkoły albo chociaż na jakiś obóz
        > dla wybitnie uzdolnionych; wtedy może z kimś się zidentyfikuje a przy okazji zo
        > baczy że nawet w takim towarzystwie pojawiają się problemy bo ludzie są np. zaa
        > bsorbowani sobą i nie szukają przyjaźni; wówczas zrobi się bardziej wyrozumiała
        > dla "zwykłych" rówieśników
        No właśnie, na takich obozach, wyjazdach, to ona czuje się doskonale, tak samo na terningach, na konkursach łapie kontakt z innymi od razu. Ma problem z takimi "zwykłymi" koleżankami, które opowiadają cuda na kiju, po prostu kłamią, opowiadają bzdury, starają się dowartościować. Na wyjazdach z ludźmi o podobnych zainteresowaniach jest w szystko w porządku. W tym roku była po raz 12 na obozie i zawsze czuła się świetnie, z ludźmi z obozów ma kontakt cały rok. Ale tutaj na forum diagnoza już jest: ZA lub nienormalna.
        • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:41
          No to zmienić jej szkołę na prywatną w ktorej też są takie doinwestowane dzieci. Lepiej się będzie czuła w środowisku rówieśniczym.
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:48
            Teraz idzie do renomowanego gimnazjum, nie prywatnego, ale gdzie warunkiem dostania się była średnia minimum 5, 7 i wynik ze sprawdzianu minimum 38 punktów. Ale do tej pory też była w bardzo dobrej klasie, średnia klasy na koniec 6 klasy 4,98, tak mówiła jej mama.
            • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:00
              W gimnazujm w nowej klasie będzie miała szansę budować relacje z rówieśnikami od nowa. Z drugiej strony drażliwość małolatów w tym wieku jest większa, większe wyczulenie na zachowania akceptowane i nieakceptowane więc będzie musiała się postarać, żeby tych relacji nie zepsuć. Udowadnianie innym, że są gorsi naprawdę jej nie posłuży.
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:04
                Też tak sądzę, chyba trochę brakuje jej empatii.
                • mysia-mysia Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:08
                  chodzi do bardzo dobrej klasy ale jednak wciąż coś jest nie tak? a z ludźmi na obozach od razu nawiązuje dobry kontakt... hm.. a skąd wie, że oni w niczym nie koloryzują? nie wie, bo ich nie zna, a jak kogoś widzi na codzień to w końcu coś zauważy i stąd rozczarowanie
                  • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:19
                    W klasie też miała bardzo dobry kontakt, była bardzo lubiana, do momentu tej draki, wtedy się chyba coś w niej zmieniło. Chociaż koleżanek miała mimo to dużo. Tylko strasznie przeżywa to mówienie nieprawdy.
                    nie wie, bo ich nie zna, a jak kogoś widzi na codzień to w końcu c
                    > oś zauważy i stąd rozczarowanie
                    A może nudzi się ludźmi, ja tak mam, jak za długo przebywam z jakimiś znajomymi, to muszę odpocząć os nich i jakiś czas się z nimi nie spotykać. Bo zaczynam się dusić.
                    • mysia-mysia Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:22
                      no właśnie, może się nudzi? ja też po pewnym czasie zaczynam się nudzić znajomymi i zauważyłam że wtedy czasem robię się kłótliwa sad

                      no ale to już trzeba wypracować sobie jakąś inną reakcję, lepiej odejść i przez jakiś czas po prostu się nie odzywać
                      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:25
                        Też tak robię , na jakiś czas znikam z ich życia, odreagowuję i potem jest ok. A ona chyba chciałaby zjeść jabłko i mieć jabłko. Odejść w swój świat i być w ich świecie. Dorośnie, zrozumie.
        • morekac Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:06
          No właśnie, na takich obozach, wyjazdach, to ona czuje się doskonale, tak samo
          > na terningach, na konkursach łapie kontakt z innymi od razu. Ma problem z takim
          > i "zwykłymi" koleżankami, które opowiadają cuda na kiju, po prostu kłamią, opow
          > iadają bzdury, starają się dowartościować. Na wyjazdach z ludźmi o podobnych za
          > interesowaniach jest w szystko w porządku.
          Może to klasyczne objawy 'miodowego miesiąca' - pewnie przez 2 tygodnie jest w stanie się postarać i chcieć się nieco przypodobać. No i nie ma specjalnie dużo punktów zaczepienia do demaskowania. Być może - gdyby posiedziała z ludźmi z tych obozów dłużej, też wpadałby w jakieś konflikty, łapiąc innych na kłamaniu.
          Mam wrażenie, że tamte wprawdzie kłamią i się przechwalają, ale twoja siostrzenica być może się pyszni, może to jakaś walka o to, czyje będzie na wierzchu - czyli o władze. To, co zrobiły tamte dziewczyny, świadczy nie tylko o tym, że kłamały i że zachowały się nie w porządku, ale przede wszystkim o tym, że bardzo, ale to bardzo nie lubią twojej siostrzenicy.
          Ma jakeś dobre koleżanki w szkole?
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:30
            To, co zrobiły tamte dziewczyny, świadczy nie tylko o tym, że kł
            > amały i że zachowały się nie w porządku, ale przede wszystkim o tym, że bardzo,
            > ale to bardzo nie lubią twojej siostrzenicy.

            Akurat w tamtej sytuacji, to była klasyczna z ich strony walka o przyjaźń, o posiadanie koleżanek, nawet się im to udało.

            > Ma jakeś dobre koleżanki w szkole?
            Ma kilka, ale ta szkoła się już skończyła. Idzie teraz do nowej.

            Mam wrażenie, że tamte wprawdzie kłamią i się przechwalają, ale twoja siostrzen
            > ica być może się pyszni, może to jakaś walka o to, czyje będzie na wierzchu - c
            > zyli o władze.
            Może się nie pyszni, tylko niekiedy ludzkie zachowanie jest różnie odbierane. Np. nie wiem sytuacja hipotetyczna:
            Dzieci rozmawiają o wakacjach, ona się nie odzywa, one opowiadają, chwalą się jedno przez drugie, gdzie nie byli, co nie widzieli. Ktoś się jej pyta, a gdzie ty byłaś. Ona mowi, najpierw miesiąc w Stanach na kursie językowym , potem na Mauritiusie, a wczoraj wróciłam z Chorwacji z obozu windsurfingowego. I ......... to może być uważane za pyszłkowatość. A ona tylko fakty stwierdziła. Także punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia.
            • morekac Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 16:10
              Nie zabiegały o przyjaźń, tylko chciały jej dokopać - ale to moim zdaniem.
              Naprawdę nie jest standardem miesiąc w Stanach w szkole językowej, pobyt na Mauritusie i obóz w Chorwacji w jedne wakacje - nawet w zamożnych rodzinach, i nawet w prywatnych szkołach. I jeśli jeszcze powątpiewa, że jakaś inna była w GAPA , znaczy się na tej Ukrainie wink, to może podśmiewanie się z tego, że tamta strzeliła gafę i udowadnianie jej kłamstwa za wszelką cenę trudno uznać za objaw taktu z jej strony.
              Nie dość, że ma lepiej (takie wyjazdy, dobre stopnie, osiągnięcia sportowe) to jeszcze się tym przechwala - tak to może być odbierane... Z punktu widzenia stosunków koleżeńskich czasem warto ugryźć się w język.
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:51
                I jeśli jeszcze powątpiewa, że jakaś inna była w G
                > APA , znaczy się na tej Ukrainie wink, to może podśmiewanie się z tego, że tamta
                > strzeliła gafę i udowadnianie jej kłamstwa za wszelką cenę trudno uznać za obj
                > aw taktu z jej strony.
                Nie tutaj nie zareagowała w ogóle, to było u mnie w domu, więc całą rozmowę słyszałam, tylko po wyjściu tej osoby do swoich rodziców coś powiedziała. Zachowała się bardzo taktownie.

                > Nie dość, że ma lepiej (takie wyjazdy, dobre stopnie, osiągnięcia sportowe) to
                > jeszcze się tym przechwala - tak to może być odbierane... Z punktu widzenia sto
                > sunków koleżeńskich czasem warto ugryźć się w język.

                No właśnie, ona ani jej rodzice nigdy nie opowiadają znajomych o swoich podróżach, ogólnie o kasie, tylko to wszystko wychodzi tak naturalnie, pada pytanie, a wy gdzie byliści na wakacjach i oni zawsze mają problem, co powiedzieć, prawdę, żeby ludzi w oczy kłuło czy skłamać, często z tego, co zauważyłam, zmieniają temat i dziewczę też za bardzo nie lubi opowiadać, bo jest to krępujące, szczególnie, że nie afiszują się ze swoim bogactwem, nikt chyba się nawet nie domyśla ich statusu majątkowego. Przeciętna rodzina, ani po ciuchach, ani po samochodzie, ani nawet po domu, ogólnie to chyba inwestują w podróże i edukację dzieci. Sama też nie wiem.
            • asia_i_p Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:05
              No i OK, ale jeśli potem któraś koleżanka usiłuje wpleść swoje zagraniczne wojaże i spotyka się z ironicznym uśmieszkiem (nieważne, czy dlatego, że niezręcznie skłamała czy też dlatego, co przynajmniej równie prawdopodobne, że się zwyczajnie przejęzyczyła), to trochę trudno się dziwić, że odbiera to jako okazanie wyższości.
        • policjawkrainieczarow Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 15:41
          > Ale tutaj n
          > a forum diagnoza już jest: ZA lub nienormalna.

          no cóż nikt nie ma szklanej kuli, a z poczatkowego postu wynikalo jedynie, ze panna nie potrafi klamac oraz ma problemy ze spolecznymi gierkami, jedno i drugie moze byc objawem ZA. Strasznie nam wszystkim przykro, ze nei czytamy w myslach.
    • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:20
      bryt21 napisał(a):

      > 13-letnia dziewczyna nie lubi, nie umie kłamać i co najgorsze nie toleruje kłam
      > stwa. Koleżanki koloryzują, opowiadają niekiedy cuda na kiju, a ona próbuje im
      > udowadniać, że to nie jest prawda.

      "Nie lubi i nie umie" to co innego niż "nie chce". Ja na przykład nie lubię (nie znoszę) i nie umiem chodzic na szpilkach - ale nie wiem co bym dała, żeby umieć. Na pocieszenie na widok pań na dwunastocentymetrowych obcasach myślę sobie, jakie to szkodliwe, jak deformują sie stopy, kręgosłup, a w ogóle śmieszne.
      Dziewczynka jest perfekcjonistką, jak piszesz, ma wymagajacą mamę. Nie wiem, jaki masz wpływ na dziewczynke - ja bym stawiała rozwijanie empatii. Rozmawiałabym z nia o tym, dlaczego ludzie koloryzują, klamią, i że czasem demaskowanie ich klamstwa to jakby publiczne obnażanie ich, krzywdzenie po prostu. Że dopoki ich kłamstwo nikogo nie krzywdzi ani nie powodje problemów w rzeczywistym zyciu - niech sobie klamie.
      I koniecznie lektura - Haliny Górskiej Druga brama
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:27
        Jestem ciocią, dzięki bardzo za odpowiedź, masz rację. Nie oceniasz, dajesz rady. Dziękuję.
        • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:37
          Kochajaca ciocia jest nie do przecenienia - w mojej rodzinie ciotki odgrywają wielką pozytywną rolę, nawet tak śmiesznie na krzyż - mam rewelacyjne relacje z moją ciocia (czesto rozumiemy sie lepiej niz z mamą), jej corka za to czesto lepiej ode mnie dogaduje się z moją mamą.
          jesli uda Ci sie kupic tę "Drugą bramę" (gdyby naklad byl wyczerpany, powinna byc w antykwariatach, kieydś byla lekturą wydawaną w wielkich nakładach), przeczytaj najpierw sama - warto, to po prostu dobra literatura smile
          • aquarianna Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:44
            > jesli uda Ci sie kupic tę "Drugą bramę" (gdyby naklad byl wyczerpany, powinna b
            > yc w antykwariatach, kieydś byla lekturą wydawaną w wielkich nakładach), przecz
            > ytaj najpierw sama - warto, to po prostu dobra literatura smile

            O czym to jest?
            • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:07
              O klamstwie wynikajacym z opuszczenia i pragnienia zyskania przyjaciol, o przyjaźni i niezrozumieniu, o dojrzewaniu.
              Bohaterakmi są dwie dziewczynki - Krysia, delikatna i wrażliwa, wypieszczona i opuszczona, i Adela, twarda i odpowiedzialna, i też opuszczona.
              O samotności.
    • aquarianna Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:36
      bryt21 napisał(a):

      > 13-letnia dziewczyna nie lubi, nie umie kłamać i co najgorsze nie toleruje kłam
      > stwa. Koleżanki koloryzują, opowiadają niekiedy cuda na kiju, a ona próbuje im
      > udowadniać, że to nie jest prawda. Wpada w konflikty, nie jest lubiana, bo potr
      > afi udowodnić, że ktoś ewidentnie oszukuje, przeżywa te kłamstwa mniejsze lub w
      > iększe bardzo, niepotrzebnie się nakręca, chce sobie i innym coś udowodnić. Tr
      > aci powoli wszystkich znajomych, sama się odsuwa od innych, a z drugiej strony
      > jak dżdżu potrzebuje akceptacji rówieśników. Rodzice tłumaczą, pokazują, że wsz
      > yscy kłamią i tak jest w życiu, ona uparcie swoje. Jak pomóc takiej prawdomówne
      > j, bez wyobraźni istocie? Czy w ogóle się angażować, czy zostawić swojemu biego
      > wi?

      Jeśli poza tą jedną "wadą" wszystko jest z dziewczynką w porządku pod względem zachowań i reakcji, to ja bym to zostawiła swojemu biegowi. Dziewczynka z czasem albo pozna kogoś, kto będzie jej w pełni odpowiadał oraz i ją samą zaakceptuje albo siłą rzeczy dostosuje się do wymagań środowiska.
      Z ciekawości - czy ona sama "wali" całą prawdę w twarz nawet jeśli to nie jest na miejscu albo wie, że komuś może być przykro?
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:45
        > Z ciekawości - czy ona sama "wali" całą prawdę w twarz nawet jeśli to nie jest
        > na miejscu albo wie, że komuś może być przykro?

        Nie, nie wali broń Boże, tylko jak ktoś opowiada farmazony, a jest pewno, że bajeruje, to np. z politowaniem patrzy, uśmiecha się delikatnie, niekiedy w ogóle nie reaguje. Tylko raz wygarnęła koleżance " przyjaciółce", ale koleżanka ta to łgacz zawodowy i okłamywała ją też w ważnych sprawach, oszukiwała, nastawiała innych przeciwko, robiła jej koło ogona i w końcu ten jeden raz dziecko nie wytrzymało i chyba wygarnęło wszystko.
        • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 10:52
          A jesteś pewna, że to tylko lekkie sygnały niewerbalne? O ile wiem dzieci/nastolatki mają sporą tolerancję na lekkie złośliwości wobec siebie, drażnienie się, żarty - pod warunkiem, że ma to miejsce w symetrycznej relacji.
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:01
            Oczywiście pewnym być nigy nie można, ale obserwując ją i jej kontakty z innymi to raczej tak, z tym, że koleżanki z jej byłej klasy to raczej przewrażliwione panny były, nawet chyba w trzeciej klasie była wielka afera, bo dwie dziewczynki powiedziały cześć innej i się uśmiechnęły, a ona akurat jadła Marsa, czy coś w tym stylu ( a była gruba) i poszła do pani poskarżyć się, że się wyśmiewają z niej, jak je batona, afera na cztery fajerki, rodzice wzywani, awantura, nic nie pomagało tłumaczenie, że one tylko się uśmiechnęły mówiąc cześć, akurat opisywanej nastolatki to nie dotyczy, ale problem z doopy. Aha, żeby były jasne, ta gruba dziewczynka, to jednaz tych od afery z, która skończyłą się Rzecznikiem.
            • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:04
              Eeee, a dorośli to nie mają co robić i zajmują się z nudów pie....i zamiast spuścić na drzewo dzieciątka z problemem tego kalibru?!
        • aquarianna Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:02
          > Nie, nie wali broń Boże, tylko jak ktoś opowiada farmazony, a jest pewno, że ba
          > jeruje, to np. z politowaniem patrzy, uśmiecha się delikatnie, niekiedy w ogóle
          > nie reaguje.

          No to powiem krótko - wcale się jej nie dziwię.
          Jeśli ktoś opowiada mi farmazony, to dla mnie sygnał, że ma mnie za idiotkę, która takie rzeczy łyknie. Również (w zależności od sytuacji) zdarza mi się dać temu komuś do zrozumienia, że wyczuwam takie konfabulacje.
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:08
            No właśnie, ja też ją rozumiem, dlatego cierpliwie znoszę jej wyżalanie na ten temat, bo na ogół przychodzi o mnie i opowiada o tych niestworzonych histriach opowiadanych przez znajomych.
            Też nie lubię takich sytuacji, uważam, że ktoś opowiadając bajki uważa mnie za debila. Staram się unikać takich ludzi, bo jak nie mogę komuś ufac w błahostkach, jak zaufać w poważniejszej sprawie.
            • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:11
              Oddajesz jej niedźwiedzią przysługę.uncertain
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:13
                A dlaczego? Słuchając, nie komentując niczego. Niekiedy ktoś musi się wygadać.
    • jowita771 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:02
      Prawdomówna, ale przy tym tępawa. Skoro chce, żeby ją akceptowali, a wytyka im każde kłamstewko, to coś nie halo u niej. Kłamstwo w jakiejś ważnej sprawie jest ewidentnie złe, ale koloryzowanie? Mam znajomą, która ewidentnie koloryzuje, jak coś opowiada, wszyscy to wiedzą, ale opowiada tak zabawnie, że się zaśmiewamy do rozpuku. Gdyby nagle w towarzystwie pojawił się buc, który zamiast dobrze się bawić z resztą, zaczął wyliczać nieścisłości, to nie zyskałby sympatii i zostałby szybko wykluczony.
      Ja bym to nastolatce uświadomiła, a jeśli nie chce przyjąć do wiadomości, to niech nie ma znajomych, jej wybór.
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:12
        > Prawdomówna, ale przy tym tępawa. Skoro chce, żeby ją akceptowali, a wytyka im
        > każde kłamstewko, to coś nie halo u niej.
        Nigdzie nie napisałam, że wytyka każde kłamstwo, a nawet napisałam, że tak naprawdę tylko raz to zrobiła, raczej niewerbalnie pokazuje i to też nie zawsze, że coś jest na rzeczy.
        No to dowiedziałam się z postów kilku rzeczy o siostrzenicy:
        nienormalna, tępawa, zespół Aspegera i autyzm.
        • triss_merigold6 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:15
          Ok. Z jednej strony piszesz, że regularnie wyżala Ci się na temat historii opowiadanych przez znajomych. Piszesz, że reaguje na - jej zdaniem - kłamstwa w niewerbalny sposób, ale też nie zawsze. Potem piszesz, że nie jest tak, że wytyka wszystko. To czemu jest nielubiana i traci znajomych i ma z tym problem?
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:30
            Z jednej strony piszesz, że regularnie wyżala Ci się na temat historii opow
            > iadanych przez znajomych.

            Nie pisałam, że regularnie, tylko, że wyżala się, jeśli napisałam, to przeoczenie, zdarzyła się, że kilka rzy cos opwiedziała, ale bez przesady.

            Nie wytyka wszystkiego, tak naprawdę zdarzyło się jej to raz do pseudo przyjaciółki i miała 100% rację.

            Teraz po analizie wszystich postów, chyba wiem, o co chodzi, to nawet nie jest to, że nie jest lubiana, bo telefon bez przerwy dzwoni, tylko ona się tymi ludźmi znudziła, potrzebuje nowych bodźców do życia, chyba sama nie wie, czego chce.
            Traci znajomych, bo jej nie zależy, zależy jej na chwilowej znajomości, szybko się poddaje, coś nie tak, to szlus i po ptokach, potem może żałuje, ale już jest gdzieś indziej.

    • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:50
      Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, wygląda na to, że to ja się nakręciłam i z małej chmury duży deszcz. Chyba za dużo sobie dopowiedziałam. Znam ją jak to ciotka wyrywkowo, potrzebowałam jakiegoś otrzeźwienia, wczoraj się żaliła, teraz do niej poszłam, zobaczyć jak tam, a tu.... Dziewczę poszło z koleżankami i kolegami do kręgielni, potem idą na pizzę. Nie wiadomo, kiedy wrócą. Chyba przesadziłam, ale wasze spojrzenie też jest pomocne. I nie tylko o prawdomowność tu chodziło. Jak to u dojrzewającej młodzieży, huśtawka hormonalna.
    • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 11:53
      Droga bryt21, na samym wstępie chcę powiedzieć, że moim zdaniem z Twoją młodą krewną jest wszystko w porządku. To jednak prawda jest normą w budowaniu życia społecznego, a nie kłamstwo, a co za tym idzie to raczej otoczenie 13-latki ma problem.

      Choć może powyższe słowa świadczą o tym, że cierpię na zaawansowany autyzm tongue_out

      Ale chciałbym Ci zadać inne pytanie: w jakiej dyscyplinie sportu Twoja krewna osiąga sukcesy? Pytam, bo chciałbym zobaczyć jak bardzo ważne w tym sporcie jest współdziałanie z innymi - zarówno na zawodach, jak i poza nimi.
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:08
        Droga bryt21, na samym wstępie chcę powiedzieć, że moim zdaniem z Twoją młodą k
        > rewną jest wszystko w porządku. To jednak prawda jest normą w budowaniu życia s
        > połecznego, a nie kłamstwo, a co za tym idzie to raczej otoczenie 13-latki ma p
        > roblem.
        >
        > Choć może powyższe słowa świadczą o tym, że cierpię na zaawansowany autyzm tongue_out

        Dzięki za te słowa, bo też zaczęłam szukać u siebie początków, końcówki autyzmu.

        Jeśli o chodzo o dyscyplinę sportową, to trenuje bieganie w klubie sportowym, sukcesy na poziomie wojewodzkim, trenowała intensywnie pływanie- tutaj lepiej sukcesy ogólnopolskie i raz międzynarodowe, ale grała też w piłkę siatkową, ręczną i nożną ( w tej - doszli do finału wojewódzkiego). Także sporty zarówno indywidualne ( przede wszystkim), jak i zespołowe. W grupie współdziałać lubi i umie, gorzej z tolerancją na kłamstwo. Nie można mieć wszystkiego.
        • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:09
          A co się stało, że przestała trenować pływanie, skoro osiągała tutaj nawet sukcesy nie tylko na szczeblu krajowym?
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:21
            Powodów tak naprawdę było kilka:
            1. trener kazał wybrać: pływanie lub bieganie. Tzn. zakazał jej chodzenia na zawody lekkoatletyczne, gdyż może miec kontuzję i nie móc wystartować w zawodach pływackich. Pani od wfu odwrotnie. Dziecko dawało radę z jednym i drugim sportem naraz i nie było przemęczone, bynajmniej tak mówiło.
            2. zaczęła się bardzo rozrastać w barach i wyglądać jak babochłop, im więcej trenowała tym większe bary. U dziewczynki to nie za ładnie wygląda, czyli powód estetyczny. Po ojcu ma taką tendencję.
            3. Powód zdrowotny, chroniczny katar, częste zapalenia ucha.
            4. terner umawiał się na trening i zdarzało mu się, że nie przychodził, bo nie mógł, nikogo nie powiadamiając.
            • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:24
              Hmm... Niby taki zestaw powodów jest zrozumiały, ale przyznam, że w normalnych warunkach dziewczyna byłaby namawiana na trenowanie po prostu pięcioboju nowoczesnego lub triathlonu, gdzie pływanie i bieganie stanowią podstawę.

              Jeszcze dopytam: a w jakiej dziedzinie lekkiej atletyko specjalizuje się Twoja krewna? I w jakim stylu pływackim była najmocniejsza?
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:38
                Hmm... Niby taki zestaw powodów jest zrozumiały, ale przyznam, że w normalnych
                > warunkach dziewczyna byłaby namawiana na trenowanie po prostu pięcioboju nowocz
                > esnego lub triathlonu, gdzie pływanie i bieganie stanowią podstawę.

                I jeśli chodzi o trathlion to jest namawiana, tylko w naszej miejscowości nie ma takiej sekcji, trenują zapaleńcy, starsi mężczyźni zazwyczaj, a pięcioboju nowoczesnego to wogóle nie ma.


                > Jeszcze dopytam: a w jakiej dziedzinie lekkiej atletyko specjalizuje się Twoja
                > krewna? I w jakim stylu pływackim była najmocniejsza?
                Biegi na długie dystanse + skok w dal, a pływanie sukcesy w motylkowym, bo mała konkurencja wink, a predyspozycje do grzbietowgo i dowolnego.
                • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:43
                  No to nie ma chyba innej opcji, jak dociągnięcie z treningami lekkoatletycznymi i pływacką rekreacją (ale częstą i intensywniejszą niż taka klasyczna) do chwili, gdy będzie mogła przenieść się do miejsca, gdzie będzie mogła triathlon trenować. Może się bowiem mylę, ale wydaje mi się, że specjalizowanie się w biegach długich i skoku w dal (czyli skrajnych konkurencjach) wskazują, że jednak na dłuższą metę i lekka atletyka nie będzie dziedziną, w której Twoja siostrzenica wybije się wyżej.

                  Z ciekawości - o jakim regionie Polski mówimy? Oczywiście jeśli nie jest to zbyt prywatne pytanie.
                  • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:49
                    To wszystko zależy od rodziców, a przede wszystkim o chęci dziewczyny. Oni bardziej kładą nacisk na rozwój intelektualny, w rodzinie jest bardzo dużo sportowców ( nawet olimpijczycy) i chyba tego nie chcą dla swojego dziecka.
                    A miejsce zamieszkania- województwo kujawsko-pomorskie.
                    • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 12:58
                      Bardzo słusznie, że rodzice kładą nacisk na rozwój intelektualny, ale z Twoich postów wyłonił mi się obraz siostrzenicy jako dziewczyny rozsądnej, konsekwentnej i z wyraźnymi zasadami moralnymi. Jeśli w dodatku mieszka ona w regionie, dość bogatym w infrastrukturę sportową, to myślę, że jest szansa, aby pociągnęła i sport, i naukę. Zresztą mamy w naszym sporcie kilka przykładów, że to jest możliwe (np. Maja Włoszczowska), tak więc byłbym tu raczej optymistą smile
                      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 13:25
                        Napiszę tak, rodzice z dziewczyną planują jakąś dyscyplinę, ale szczegółów nie znam. Szkoda by było umiejętności, charakteru. I na pewno w sporcie się odnajduje.
                • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:08
                  Triathlon
                  • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 17:31
                    Chyba decatlon.
                    Ja bym sie dobrze zastanowila, czy rodzice nie przesadzają z oczekiwaniami, czy ta dziewczynka w ogóle ma czas zastanowic sie przez chwilę, czego tak naprawde by chciala, co lubi, co jej daje radość. Poza imponowaniem - tu chyba jest pies pogrzebany, i na to reagują te klamiace dzieci.
                    • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 18:09
                      Czyli nie mieści się w normie, bo ma trochę inne życie od koleżanek.

                      Poza imponowaniem - tu chyba jest pi
                      > es pogrzebany, i na to reagują te klamiace dzieci.
                      Czyli nie można robić, co się lubi, bo może się koleżankom nie podobać, nie można pojechać na Seszele, tylko trzeba nad polskie morze, bo tak robią inni, nie można na kurs językowy do Stanów, bo koleżanek na to nie stać, trzeba się dostosować do większości, do ich potrzeb i możliwości. Urawniłowka?
                      • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 19:06
                        Nie urawniłowka, tylko proste spostrzeżenie, że jesli ktoś ktoś - dziecko - uprawia sportu i z tego powodu przewlekle choruje, to cos jest grubo nie tak.
                        Sport uprawiany rekreacyjnie i z glową hartuje, wręcz leczy z rożnych chorob, a na pewno im zapobiega. Wyczynowy na odwrót. Twoja rozmowa z Robertem przeraziła mnie - rozmawiacie (zwlaszcza on, Ty w mniejszym stopniu) o dziecku jak o koniu wyscigowym.
                        Z rozmowy widać też, te że siostrzenica wychowywana jest z nastawieniem bardzo silnym na sukces we wspołzawodnictwie - rywalizacje po prostu. Że wychowywano ją tak od dziecka. A za to dziecko płaci. Nie obrazaj się, tylko przypomnij sobie, z jakim problemem tu przyszlaś.

                        ------------
                        A tam jakieś zabiegi masarskie zostają wykonane na zawodniku - sprawozdawca Eurosportu o masowaniu jednego z gimnastyków.
                        • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 19:29
                          Pytano mnie, odpowiadałam zgodnie z prawdą, dziecko na pewno nie było eksploatowane ponad miarę, pływanie kochała, kocha i tak naprawdę powinna to trenować, nawet chcieli ją na Ukrainę, bo wypatrzył ją jakiś trener, rodzice zdroworosądkowi i sport traktowali i traktują jako dodatek. Niekiedy odbierałam ją z zawodów, tam dopiero można zobaczyć rodziców z wyścigu szczurów, fotografujących wyniki, podniecających się naprawdę nie wiadomo czym, nigdy się tak nie zachcowują rodzice naprawdę dobrych zawodników, tylko przeciętniaków.
                          A a propos leczenia chorób, dziecko zaczęło pływać, z najbardziej prozaicznego powodu- skolioza, zresztą trenowanie wcale jej nie wyleczyło. Przwlekle nie chorowała, po prostu zdarzała się jej od czasu do czasu jakaś infekcja i chroniczny katar, ale ten katar traktowany był jak przez lekarza jako coś naturalnego i nic nie dawano na to schorzenie. A zapalenia ucha były kilka razy, zawsze w odpowiednim momencie wychwycone i wyleczone w początkowej fazie. Dziecko przez 6 lat szkoły podstawowej nie opusciła ani jednego dnia z powodu choroby.
                          • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 21:04
                            Chroniczny to po polsku przewlekly. A katar jest chorobą, zapalenie ucha jako powiklanie chronicznego kataru calkiem chyba możliwe.
                            Że lekarz zignorowal - wiesz, pracuje ze starszą mlodzieżą, wiele osob trenuje i napatrzylam się na nastolatkow, ktorzy juz nigdy trenować nie będą. Pierwsze slysze, ze katar to cos naturalnego - chyba że u alergiczki.
                            piszesz, że w podstawówce nie opuscila ani jednego dnia - to chodziła do szkoły z zapaleniem ucha?
                            Nie rozumiem tego wszystkiego, gubię się.
                            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 06:59
                              Zapalenie ucha było zawsze zdiagnozowane w najwcześniejszym stadium, praktycznie dziecko powiedziało, że coś ją tam w tym prawym uchu boli i była wizyta u lekarza, antybiotyk albo jakis inny lek, natomiast był zawsze zakaz chodzenia na basen na około 2 do miesiąca.
                              Ten chroniczny katar, dopiero teraz po zaprzestaniu treningów widać jest, czym był spowodowany, szczególnie, że był to tylko nocny katar i ciężkie oddychanie ( nosowe). W dzień kataru nie było.
                          • gryzelda71 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 12:53
                            dziecko zaczęło pływać, z najbardziej prozaicznego
                            > powodu- skolioza, zresztą trenowanie wcale jej nie wyleczyło.

                            Dziw,że nie pogorszyło.Pływanie nie jest lekiem na skolioze,zwłaszcza wyczynowe.
                            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 16:03
                              Widzisz ty to wiesz, wie to mnóstwo ludzi, a lekarze rehabilitanci nie wiedzą i wysyłają dzieci na basen w przypadku skoliozy.
                              • gryzelda71 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 16:53
                                Na basen.Ale nie na wyczynowe pływanie.Łapiesz różnice?
                                • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 17:27
                                  No ciemna masa ze mnie, ale łapię różnicę wink. To pływanie mimo jakiś tam sukcesów też nie można było nazwać wyczynowym, uwierz mi. Wyczynowo to trenowały dzieciaki z klasy sportowej 10 godzin obowiązkowych + 4 dodatkowe, a ona tylko te 4 dodatkowe + sobota 2 ( to nie jest dużo), dlatego miała czas na inne dyscypliny sportowe. Oczywiście tygodniowo. A poza tym efekty miała tylko wtedy, gdy mało trenowała. Najlepsze wyniki po przerwach np. po zapaleniu ucha. Tutaj to w ogóle epopeję by można napisać. Aha kiedyś na jakiś ogólnopolskich zawodach I miejsce zajęła jakaś dziewczynka z Warszawy i ona opowiadała, że wstaje o 4, o 5 2 godziny treningu, szkoła i po południu 4 godziny treningu. W moim mieście tak to nawet nie trenują dzieciaki z klasy pływackiej.
                                  Z tą skoliozą też jest różnie, kilku lekarzy miało na ten temat różną opinię. Poza tym nie mój dzieciak, to rodziców wybór.

                                  • gryzelda71 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 19:02
                                    Ja nie o wynikach tylko o ew pogorszeniu zdrowia pisze.
                                  • gryzelda71 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 20:25
                                    Na marginesie tak mało czasu na basenie a już figura pływaczki.....
                                  • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 21:36
                                    Poza tym nie mój dzieciak, to rodziców wybór.
                                    wink
                          • jakw Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 08:12
                            Ten chroniczny katar to pewnie jakieś przewlekłe zapalenie zatok. Mój mąż z powodu czegoś takiego zakończył nieźle zapowiadającą się karierę pływacką. A sądząc po głosach co po niektórych pływaków to mają na codzień problem z zatokami.
                            • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 09:28
                              Pewnie tak. A nawet na pewno.
                        • robertmar1 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 29.08.12, 23:46
                          Twoja rozmowa z Robertem przeraził
                          > a mnie - rozmawiacie (zwlaszcza on, Ty w mniejszym stopniu) o dziecku jak o
                          > koniu wyscigowym.

                          Zakładam po prostu, że skoro dziewczyna uprawia sport z takim zaangażowaniem i do tego z sukcesami, to znaczy, iż jej na tej dziedzinie życia zależy. Wbrew pozorom takie dzieci też się zdarzają. Nie wszystkie osoby do osiągnięcia nastu lat nie wiedzą co je interesuje i każdej rzeczy próbują po trochu, bo wciąż nie mają pojęcia co chcą robić dalej.
    • franczii Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 12:14
      Po przeczytaniu wszystkich twoich wypowiedzi w tym watku stwierdzam, ze mnie wcale nie dziwi, ze dziewczyna nie jest lubiana i ze sie od niej rowiesnicy odsuwaja. Zarozumiala, niesympatyczna, smiertelnie powazna, zero luzu, polotu, jakiejs radosci zycia tylko wieczna napinka. Chyba ma niskie poczucie wlasnej wartosci, chcialaby wzbudzic podziw kolezanek swoimi osiagnieciami, wakacjami, wiedza itp. a tu nic. Zwykla miernota wystarczy ze podkoloruje troche rzexczywistosc i wzbudza wieksze zainteresowanie. I to ja tak irytuje? Sytuacji nie pomaga fakt, ze ma taka ciotke jak ty. Mimo braku pokrewienstwa jestescie dziwnie do siebie podobne.
      • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 16:01
        Zarozumiala, niesympatyczna, smiertelnie powazna, zero luzu, polotu, jakie
        > js radosci zycia tylko wieczna napinka. Chyba ma niskie poczucie wlasnej warto
        > sci, chcialaby wzbudzic podziw kolezanek swoimi osiagnieciami, wakacjami, wiedz
        > a itp. a tu nic.

        Mimo braku pokrewienstwa jestescie dziwnie do si
        > ebie podobne.

        No to mnie rozszyfrowałaś smile , rzeczywiście jestem zarozumiała, neisympatyczna, śmiertlenie poważna, zero luzu, polotu, jakiejś radości życia, wieczna napinka. Dziękuję za analizę psychologiczną, poproszę numer konta to prześlę zapłatę.
        Tylko, że o tych cechach swoich to już wiem od dawna, nic odkrywczego, staram się tylko być coraz lepsza w utzrymywaniu tego wizerunku. Trening czyni mistrza wink
        • franczii Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 17:30
          To wiesz juz rowniez dlaczego twoja pupilka nie jest lubiana w towarzystwie.
          • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 18:58
            To nie jest moja pupilka, " siostrzenica", nawet nie padło jedno słowo, że ją lubię. A pozostała część mojej wypowiedzi to sarkazm wink
            • gryzelda71 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 19:03
              Tak szczegółowo opisujesz jej życie jakbyś była jej opiekunką.









              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 06:31
                Tak szczegółowo opisujesz jej życie jakbyś była jej opiekunką.
                >
                Tak w dzieciństwie byłam jej opiekunką, teraz oczywiście nie, natomiast mieszkamy przez ścianę. Dziadkowie dziewczynki ( przyjaciele moich dziadków) po tragicznej śmierci moich rodziców przyjęli mnie pod swój dach i tak już zostałam. A w związku z tym, że w tym wypadku też brałam udział i jestem niepełnosprawna zajmowałam się ich dzieckiem i innymi pracami domowymi oraz swoją pracą w domu.
                Także w tej chwili opiekunką nie jestem, ale rzeczywiście długo byłam.
            • franczii Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 20:50
              No nie opowiadaj
            • nangaparbat3 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 30.08.12, 21:35
              bryt21 napisał(a):

              > To nie jest moja pupilka, " siostrzenica", nawet nie padło jedno słowo, że ją l
              > ubię.

              Teraz to juz się zrobilo całkiem dziwnie.
              • bryt21 Re: Prawdomówna nastolatka i kłopoty z rówieśnika 31.08.12, 06:36
                Bo ja tylko sucho relacjonowałam fakty, potrzebne mi było świeże spojrzenie, gdybym od początku napisała, że za nią ostatnio nie przepadam, to by była nagonka na mnie, a tak skupiono się w początkowej fazie na jej dysfunkcjach. Potem już na mnie, ale tak jest w każdej dyskusji, gdy się za barzdo rozkręca. Ale akurat twoje rady są naprawdę pomocne. Po prostu z nadmiaru czasu i z racji wykonywanego zawodu czytam różne fora i znam mechanizm ich działania. Fora są przewidywalne smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka