Dodaj do ulubionych

Poczułam się, jakbym dostała w pysk..

05.10.12, 22:43
,,Niech pani wybaczy, ale o pani dobrego słowa powiedziec nie mogę - Taki tekst usłyszałam dzisiaj od jednego faceta. Tekst skierowny bezpośrednio do mnie, ale usłyszalo go kilkanaście osób (słowa wypowiedziane w jednym pomieszczeniu, i na tyle głośno, że nie dało się nie usłyszec). Z gościem pracowałam kilka ładnych lat temu, i wtedy ON sam wtedy uznał, że nasza wspólpraca była udana. Dzisiaj widzieliśmy się po raz pierwszy od co najmniej 3-4 lat, się przy okazji pewnego zorganizowanego spotkania. Pozostałe osoby - jedni mnie znają dobrze, drudzy w ogóle. Ale nigdy nie poczułam sie tak upokorzona. Myślałam, ze się ze wstydu zapadne pod ziemie. Teraz załuje, że się nie odezwałam do chama, ale w zyciu nie spodziewałbym się, że facet, który oceniał współpracę ze mną za udaną, powie takie słowa.
Wyżalam się, wiem, ale cholernie mnie to dotknęło.
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 22:49
      Trudno zeby nie dotknelo. Jednak tak naprawde to problem faceta, nie Twój, ewidentnie jakis z lekka niezrownoważony i cos z nim nie tak, dobrze, że już nie masz go na co dzien.
    • zuwka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 22:50
      współczuję. Na takie chamstwo nie bardzo wiadomo jak zareeagować uncertain
    • best_bej Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:01
      Jeśli głosiłaś swoje poglądy prezentowane na forum, to choćbyś była super mega uznanym specjalistą w swojej dziedzinie, to też bym nic dobrego o Tobie nie mogła powiedzieć.
      • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:04
        10/10
      • zona_mi Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:06
        Otóż to.
    • rosapulchra-0 [...] 05.10.12, 23:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:48
        ,,Bardzo mi przykro'', że owy pan tak cię zawiódł, ale może to uderzenia kobiety w ciąży raczej by sie nie posunął.
      • rosapulchra-0 Modki nie kumają, jak widać :> 08.10.12, 16:24
        Mój komentarz odniósł do tytułu posta.
        BTW, żal był szczery.
        Szkoda, że czasem komuś inteligencję przesłaniają osobiste animozje suspicious
        • bloopsar Re: Modki nie kumają, jak widać :> 09.10.12, 01:09
          To niesamowite jak wielu osobom umyka 'głębia' ukryta za twoimi agresywnymi postami na forum. Rozważałaś kiedyś opcję, że to nie spisek ONYCH powodowany zazdrością o twoją przenikliwość i 'artystyczną ekspresję', tylko faktyczna niechęć do tak niskiego poziomu wypowiedzi?
          • rosapulchra-0 Re: Modki nie kumają, jak widać :> 09.10.12, 22:04
            Witam zatem w gronie moich psychofanek tongue_out
    • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:06
      obmysl kilka opcji zemsty i pamietaj by wyglosic cos o nim przy okazji publicznej. Masz czas. Ostrz szpile wolno ale solidnie. Wbijaj powoli ale bolesnie.
      Serio mowie.

      Jestes bardzo mila babka bo ja bym zrobila burde publiczna zaczynajac od " przepraszam bardzo ale COOOOoooooo??? Pan jest beszczelny!" i zrobila scene o jakiej legendy dlugo by chodzily
      • imasumak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:12
        princesswhitewolf napisała:

        Jestes bardzo mila babka bo ja bym zrobila burde publiczna zaczynajac od " prze
        praszam bardzo ale COOOOoooooo??? Pan jest beszczelny!" i zrobila scene o jakiej legendy dlugo by chodzily


        Beszczelny?big_grin
        Oby Cię tylko w jakimś mailu nie poniosło big_grin
        • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:25
          nie naleze do osob jakie "ponosi" i nie przypominam sobie abym kiedykolwiek miala taka okazje, ale nazywam rzeczy po imieniu na miejscu. Zachowanie tego Pana jest niedopuszczalne w miejscu pracy publicznie i nieetyczne. Nawet gdyby mial watpliwosci co do wydajnosci pracy owej Pani to powinien porozumiec sie z nia przez szefa czy dzial zatrudnienia.
          • imasumak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:36
            Ja nie o tym, nie o tym... big_grin
            • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:46
              hm?
              < moj mozg ostatnio nie nadaza cos... hormony>
              • imasumak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:49
                sjp.pwn.pl/slownik/2443736/bezczelny
                • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:55
                  aaa tam marudzisz bo pozno i spac ci sie chce. Jak na tyle lat na emigracji to calkiem niezle pisze po polsku i to i owo mozna mi wybaczyc. Staraj sie widziec pozytywy.
                  • imasumak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 00:22
                    No przecież widzę pozytywy smile
                    Po prostu rozbawił mnie ten post, to chyba pozytywne?
                    • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 14:18
                      No dla mnie negatyw bo teraz do konca egzystencji mojej ma forum bedziesz o mnie myslec, ze to ta co ortograficznie nie umie pisac. Hanba okropna, ksiazeca tiara z glowy mi spadla. sad
                      • imasumak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:02
                        Ale nie o to chodzi, że błąd zrobiłaś, co każdemu może się przecież zdarzyć, a o to że był on zabawny smile
                        • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:29
                          tym bardziej tiara mi sie przekrzywila! <mina urazonej swinki Peggy> wink
      • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:45
        katus mila babka ??big_grin
        musisz byc nowa na forum big_grin
        • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:57
          czarnaalineczka -ja z klubu obroncow ucisnionych niezaleznie od ich wczesniejszych "zbrodni". Nie lubie prawa karmy i juzuncertain
          • illmatar Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 10.10.12, 11:40
            > czarnaalineczka -ja z klubu obroncow ucisnionych niezaleznie od ich wczesniejsz
            > ych "zbrodni". Nie lubie prawa karmy i juzuncertain

            Jakie ładne słowa!
            Jaka szkoda, że obok tytułu widać kosz, a kwiatka w nagrodę nie ma. Princesswhitewolf, poczuj się ukwiatkowana smile

            PS. Mamą jestem od tak dawna, że przywiodła mnie tu Moderacja, za co jej dziękuję.
    • totorotot Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:14
      Madry facet.
      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:22
        Mądry facet? Żartujesz, prawda? Facet, który kiedyś uznał, że współpraca z Tobą była udana, a potem przy kilkunastu ludziach wypowiada słowa, że nic dobrego o Tobie powiedziec nie może, jest madry i normalny, tak? Dla mnie, oprócz chyba ewidentnego rozdwojenia jaźni, to nic więcej, jak zwykłe chamstwo i bezczelnośc. I żałuje, że nie przywaliłam mu w pysk wtedy.
        • zona_mi Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:40
          Mówisz coś o rozdwojeniu jaźni...?

          To pewnie wiesz, co mówisz.
        • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 00:09
          moze eksperyment robil ?
          przeciez ty tak lubisz eksperymenty
        • jola-kotka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:46
          katus118 napisała:

          > . I żałuje, że nie przywaliłam mu w pysk wtedy.

          Daj spokoj znizylabys sie do jego poziomu,wiesniak ten facet straszny.Jak ma cos do ciebie powinien ci to powiedziec w cztery oczy.
          • jowita771 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:55
            Niekoniecznie, zależy od sytuacji. Wyobraź sobie, że jakiś hipotetyczny X w szerszym gronie kogoś obraża, poniża. I ktoś inny może w tym samym gronie X-owi odpowiedzieć. Po to, żeby dać otoczeniu sygnał, że poglądów X-a nie pochwala.
    • brak.polskich.liter Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:25
      Jesli sposob, w jaki komunikujesz sie z ludzmi w realu choc troche przypomina Twoje posty forumowe, to ja sie absolutnie nie dziwie opisanej reakcji faceta.

      Chamstwa w jego wypowiedzi nie moge sie dopatrzec (widze olbrzymia roznice miedzy chamstwem a brakiem sympatii czy szacunku), aczkolwiek rozumiem, ze poczulas sie niemilo.
      • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:26
        a ja widze chamstwo i nieprofesjonalizm tego typu zachowania.
        • andaba Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:31
          No cóż, widać facet zna cię z tej samej strony co forum...

          Wstydź się, wstydź, pewnie masz czego.
          • princesswhitewolf Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 05.10.12, 23:35
            niektorzy ludzie maja paskudna ceche kopac lezacego tylko dlatego ze kiedys w jakims watku uwazali A jak on mowil B.
            Forum nie jest wiarygodnym zrodlem do poznawania czlowieka.
            • noname2002 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:46
              Poczytaj sobie wpisy Katusa. Jest podręcznikowym przykładem socjopaty.
    • nangaparbat3 to nie tak 05.10.12, 23:30
      Niezależnie od pogladow Katus, facet najpierw deklaruje jedno, a potem cos zupelnie przeciwnego, jest żalosnym mydłkiem.
      • katus118 Re: to nie tak 05.10.12, 23:33
        I to mnie przede wszystkim zabolało. I fakt, że powiedzial to do mnie, ale tak, aby ludzie wokół słyszeli. Dla mnie celowo, chyba tylko po to, aby upokorzyć.
        • zuzi.1 Re: to nie tak 06.10.12, 00:03
          Szkoda, że mu nie odpowiedziałaś w ten deseń: a Panu co żona dzisiaj nie dała, że Pan taki sfrustrowany, 3 lata temu miał Pan odnośnie współpracy ze ną odmienne zdanie, więc co Pan teraz za przeprozeniem pieprzysz trzy po trzy...wink szczenę, by zbierał z podłogidługo, a towarzystwo by miało niezły ubaw...ale wiem, że takie odpowiedzi zazwyczaj przychodządo głowy po fakie...wink Nie przejmuj się to jakiś mega frustrat i palant, może mu żona rzeczywisie szlaban ne seks wprowadziła od roku i się na babach mści (ty trafiłas się mu tylko przypadkiem i sobie po Tobie pojechał, a żeb wzmocnic wrażeni to w obecności innych ludzi. Normalny, kulturalny człowiek nie krytykuje kogoś przy osobach trzecich, to jest totalne faux pas...
          • jowita771 Re: to nie tak 06.10.12, 07:15
            Kulturalny człowiek za to komentuje głośno czyjeś domniemane życie seksualne. Jakby wyskoczyła z takim tekstem, to towarzystwo byłoby zażenowane, ale jej prostactwem.
            • zuzi.1 Re: to nie tak 06.10.12, 23:24
              Czasem na chamstwo nalezy odpowiedziec chamstwem, nawet gdyby chamstwo było poprzedzone wydawałoby się kulturalnymi słowami: "Pani wybaczy...". Ten facet zachował się jak ostatni prostak, mimo, że próbował zachowac w tym niby pozory swojej kultury, skoro miała autorce coś do zarzucenia, to powinien jej to powiedziec w cztery oczy, a nie publicznie, poza tym jak podkresliła autorka, jego zdanie na jej temat było odmienne kilka lat wcześniej, a nagle zmienił zdanie. Ten facet to niezły manipulant i krętacz, potrzebował dziewczynki do bicia, zeby znalezc ujscie dla swoich jemu tylko znanych frustracji i znalazł ją w osoie autorki wątku. Przy takim zachowaniu ze strony tego pana, autorka powinna podjąc wszelkie krokiw celu oczyszczenia swojej osoby, tak, aby przypadkiem w przyszłości słowa tego manipulanta wypowiedziane publicznie nie zaszkodziły jej przypadkie, gdyby ktoś z publiczności potraktował je poważnie...
              • jowita771 Re: to nie tak 07.10.12, 11:44
                Po pierwsze, chyba nie kojarzysz wypowiedzi autorki wątku, ale to nieważne.

                > Przy takim zachowaniu ze strony tego pana, autorka powinna podjąc wsz
                > elkie krokiw celu oczyszczenia swojej osoby, tak, aby przypadkiem w przyszłości
                > słowa tego manipulanta wypowiedziane publicznie nie zaszkodziły jej przypadkie
                > , gdyby ktoś z publiczności potraktował je poważnie...

                Gdyby wyjechała z przypuszczeniem, że panu żona nie dała, to panu by to na pewno nie zaszkodziło, a jej owszem. Myślę, że sporo ludzi nie chciałby mieć z nią do czynienia, bo to jest tekst poniżej pewnego poziomu. To jest głębokie dno, po prostu.
      • yenna_m Re: to nie tak 05.10.12, 23:34
        nanga, to prawda
        mydłkiem i tchórzem
      • jowita771 Re: to nie tak 06.10.12, 07:12
        > Niezależnie od pogladow Katus, facet najpierw deklaruje jedno, a potem cos zupe
        > lnie przeciwnego, jest żalosnym mydłkiem.

        A mnie się wydaje, że w międzyczasie zaszło coś i że on się po prostu na Katus poznał.
        • nangaparbat3 Re: to nie tak 06.10.12, 07:45
          Wtedy jednak albo powinien wygarnąc w cztery oczy, albo przemilczeć. A nie publicznie dawać do zrozumienia. Chociaż rozumiem efekt zaskoczenia, mogł nie miec czasu przemyślec.
          Ale to oczywiscie przy zalożeniu, że się czegoś dowiedzial.
          • zona_mi Re: to nie tak 06.10.12, 11:10
            Nie wiemy, a i kaktus nam szerze nie napisze, jak to naprawdę było.
            Ale postawiłabym to prowokowanie faceta, który odpowiedział najmniej chamsko, jak potrafił.
            • zona_mi Re: to nie tak 06.10.12, 11:11
              szczerze
    • soczek_bez_gazu Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 00:12
      Katus, tutaj nie wachasz sie wysylac nielubianych grup do gazu, pisac plugawe,obrzydliwe rzeczy na temat 13 letnich dziewczynek a jak ci facet niemilo (chociaz wcale nie jakos wulgarnie) powiedzial co o tobie sadzi to przybiegasz tu z placzem ze
      jak tak mozna. No albo albo moja droga

      Poza tym mam jakies takie podejrzenia ze slowa o udanej współpracy odnoszą się do płaszczyzny zawodowej a to co ci powiedzial teraz do takiej... ogolnoludzkiej
      • totorotot Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 01:24
        > Poza tym mam jakies takie podejrzenia ze slowa o udanej współpracy odnoszą się
        > do płaszczyzny zawodowej a to co ci powiedzial teraz do takiej... ogolnoludzkie


        Pewnie jak Katus odchodziła z pracy, to pan kurtuazyjnie powiedział: dziękuję za miłą współpracę. Zapewne miał nadzieję, że widzi ją po raz ostatni w życiu, a tu taka niespodzianka.
    • mruwa9 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 00:54
      fakt, nie bylo to zachowanie na poziomie, ale nie zaszkodziloby ci rowniez popatrzec w lustro i zastanowic sie, czy cos jest na rzeczy i czy jednak nie mial podstaw, zeby takie teksty rzucac. Kojarzac twoje wypowiedzi na forum wcale by mnie to nie zaskoczylo.
    • kamunyak Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 01:09
      no ale chyba nie podszedł do ciebie po tych 4 latach, jak gdyby nigdy nic, mówiąc to co napisałaś? cos się wcześniej zadziało, chyba. Najwyraźniej czyms musiałaś go urazić, powiedzieć coś niefortunnego, może nawet nie zdając sobie sprawy.
      A jeśli nie było wyraźnego powodu to trzeba było spytać co ma na myśli. Ja bym spytała.
      Lub choćby powiedzieć np."i nawzajem" i odwrocić się na pięcie.
    • exina Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 01:17
      Typpowe babskie myslnie pełne nieszczesliwego dziecinstwa, chęci by ktos pochwalił i totalnego braku kontaktu z rzeczywistościa mimo pięciu doktoratów.
      Facet tym tekstem dał ci do zrozumienia, ze sie z toba liczy jako z przeciwnikiem biznesowym, rzucił rekawice. Prawdopodobnie sie ciebie obawia, chciał cie zdyskredytowac, pewnie nikt mu nie uwierzył oprócz ciebie.
      • claudel6 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 02:06
        no, pofantazjowalismy. a teraz poczytajmy archiwum.
        • miaowi Nie rozumiem... 06.10.12, 23:40
          ... jak mozna oceniać kogokolwiek po wpisach na forum. Jeżeli parę razy napisałam, że popieram aborcję na życzenie i nie dopuszczam dyskusji w kwestii wychowania własnego dziecka, to pewnie zyskałabym opinię faszystki. Uważam, że należy się odnieść do opisanej sytuacji, a nie wyciągać z archiwum wpisy o pupie Maryni.
          • totorotot Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 00:32
            miaowi napisała:
            > ... jak mozna oceniać
            kogokolwiek po wpisach na
            forum. Jeżeli parę razy
            napisał
            > am, że popieram aborcję na
            życzenie i n

            ale Katus twierdziła, ze ofiary seryjnych morderców same są sobie winne temu, ze je torturowano i zabito, poza tym niewielki po nich żal, bo to same prostytutki ii bezdomni byli, no, może też jakieś bachory.
            • miaowi Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 21:39
              I na podstawie jednego zdania uznałaś, że jest psychopatką, tak?
              Mogę spytać, o którego seryjnego mordercę chodziło?
              Bo na przykład ofiary Kuby Rozpruwacza w istocie były specyficzne i ciężko powiedzieć, że były niewinnymi dziewojami. Co nie znaczy, że były sobie winne.
              • czarnaalineczka Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 21:44
                oj nie jednej nie jednej
              • antyideal Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 21:47
                Jakie jedno zdanie ?
                Jest archiwum, jest wyszukiwarka, moze skorzystaj
                a wtedy zrozumiesz czemu Katus budzi powszechną niechęc.
                • katus118 Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 21:58
                  Proszę, proszę, skąd takie rozemocjonowanie? Owszem, pisałam tak. Tak, niektóre ofiary seryjnych morderców same są sobie winne. Tak, narkomani i inne śmiecie są dla mnie do eliminacji całkowitej. To samo tyczy bezdomnych/dziwek. Jeszcze coś?
                  Jak wzbudzam w was taką ,,niechęć'' to może przstańcie czytać moje posty, co?
                  • rosapulchra-0 Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 22:06
                    A jak nazywasz taką, która zdradza męża ze ścierwem, męską dziwką? No jakie masz zdanie o takich?
                    • miaowi Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 17:45
                      chwila moment, bo się pogubiłam? osobę, która zdradza męża, mogę nazwać nawet przyjaciółką, przecież to jej sprawa co robi i z kim zdradza. Coraz mniej was rozumiem,.
                      • rosapulchra-0 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 17:53
                        ty może tak..
                        Ale jeśli kaktus chwali się na forum, że sypia z młodymi chłopaczkami i jednocześnie nazywa ich ścierwem i jeszcze gorzej, to jak w takim razie nazywa kobietę, która to robi, czyli siebie (zdradza męża z tymi ścierwami)?
                  • soczek_bez_gazu Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 23:35
                    katus118 napisała:

                    > Proszę, proszę, skąd takie rozemocjonowanie? Owszem, pisałam tak. Tak, niektóre
                    > ofiary seryjnych morderców same są sobie winne. Tak, narkomani i inne śmiecie
                    > są dla mnie do eliminacji całkowitej. To samo tyczy bezdomnych/dziwek. Jeszcze
                    > coś?

                    Owszem, tak, facet stwierdził ci że nic dobrego nie może o tobie powiedzieć. Proszę, proszę, skąd u ciebie takie rozemocjonowanie?




                    Jeszcze coś?
                  • anna.vanilla Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 06:51
                    katus118 napisała:

                    > Proszę, proszę, skąd takie rozemocjonowanie? Owszem, pisałam tak. Tak, niektóre
                    > ofiary seryjnych morderców same są sobie winne. Tak, narkomani i inne śmiecie
                    > są dla mnie do eliminacji całkowitej. To samo tyczy bezdomnych/dziwek.

                    Nie znam cię, nie za bardzo kojarzę cię z forum (a trochę podczytuję, choć raczej się nie udzielam) - pewnie nie trafiłam na twoje posty. Jednak uważam, że jeśli w realu w równie arogancki sposób głosisz swoje poglądy i jeżeli są one takie, jak w powyżej przytoczonej wypowiedzi, to nie powinnaś być zaskoczona wypowiedzią tego pana.
                    Ponadto, w takim przypadku, nie sądzę, żeby ten człowiek wypowiedział się chamsko, a nawet tylko niegrzecznie. Jeżeli znał cię właśnie od strony takich dumnie głoszonych wypowiedzi, to stwierdzenie przez niego: "Niech pani wybaczy, ale o pani dobrego słowa powiedzieć nie mogę" jest dość delikatne, choć rzeczywiście może dotknąć, a o to na pewno temu panu chodziło.

                    Jeżeli jednak ten człowiek znał cię tylko z kontaktów zawodowych, podczas których byłaś profesjonalna, doskonała, kulturalna, wrażliwa, empatyczna i nigdy nie wyrażałaś na niczyj temat (narkomani/ofiary przestępstw/bezdomni(!)/prostytutki) takich bezdusznych opinii, to tak, rzeczywiście, ten człowiek zachował się bardzo nieodpowiednio.
                  • olena.s Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 09:18
                    No i dla wielu osób o kimś, kto jest faszystą, lub bardzo blisko, faktycznie nie da się nic dobrego powiedzieć.
                • miaowi Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 22:01
                  Chałę mnie obchodzi wyszukiwarka, myslisz, że ja mam czas grzebać sobie w neciku przez pół nocy?
                  Chodzi mi o to, że mając opisaną sytuację, należy się odnieść do sytuacji, a nie grzebać w przeszłości i usprawiedliwiać chamstwo, szczególnie w kontekście zawodowym - gdzie nie powinno mieć znaczenia, czy pani jest fajna czy nie, tylko jak pracuje.
                  Ja w pracy nie rozmawiam z nikim praktycznie, a swoje obowiązki wykonuję bez zarzutu. Czy ważniejsze jest, że dobrze pracuję, czy że zadzieram nosa?
                  • antyideal Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 22:26
                    Trudno, zeby osobe, ktora glosi, np.ze Zydów chetnie poslalaby do gazu itp.
                    madrosci ocenic w oderwaniu od tych słów.
                    I nie przypuszczac, ze jej poglady gloszone na forum nie przekladaja sie
                    w zaden sposob na to jaką osobą jest w realu.
                    • katus118 Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 22:53
                      Tak, i z każdym swoim znajomym witam się Heil Hitler
                      • antyideal Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 23:05
                        O to Cie nie podejrzewam, Twoje wpisy tu dowodzą, ze jestes
                        wielką hipokrytką.
                        • katus118 Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 23:12
                          Tak? To chyba sie domyślasz, że tak naprawdę nie sypiam z nastoletnimi chłopaczkami?
                          • antyideal Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 23:24
                            I tak naprawde nie gnębi Cie pytanie
                            cytujac Ciebie "jaka jest korzysc z posiadania Zydow" ?
                            • katus118 Re: Nie rozumiem... 07.10.12, 23:31
                              No, to chyba akurat moja sprawa.
                              • antyideal Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 10:16
                                Skro dzielisz sie z nami swoimi specyficznymi pogladami
                                to naturalne jest, ze wzbudzają reakcję,
                                trudno przejsc nad nimi obojętnie.
                                • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 11:40
                                  Specyficznymi? ludzie, po prostu innymi. Nie zamierzam ukrywać swoich poglądów, bo istnieje polityczna poprawność, i ematki zaraz mają cię za trolla, bo jesteś inna, niż one. Ja się też z niektórymi poglądami nie zgadzam, ale nie robię z tego afery, Każdego życie i wybór.
                                  Ale z chłopcami nastolatkami w łóżku nie mam nic wspólnego.
                                  • antyideal Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 12:40
                                    Nie zamierzasz ukrywac ?
                                    Przeciez pisalas, ze nie ujawniasz sie z nimi w realu zbytnio ?
                                    dlaczego ? brak Ci odwagi ? przeciez nie widzisz w nich nic
                                    odstajacego od normy ?
                                    A co do mlodych chlopców - to mnie to akurat najmniej obchodzi,
                                    ale zdecyduj sie, czy trollujesz czy piszesz o sobie,
                                    bo z jednej strony masz zal do ematek ze traktują Cie jak trolla,
                                    a z drugiej wypierasz sie rzeczy, ktore sama o sobie pisalas.
                                    • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 19:15
                                      Powiem tak: zgadzam się z ideologiami Hitlera, i to bez zmian pozostanie. Tak samo tyczy się to seryjnych morderców, i stosunku do ich ofiar. I nigdy nie zmienie nastawienia w stosunku do dziwek, narkomanów itp.
                                      • zona_mi Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 19:37
                                        > I nigdy nie zmienie nastawienia w stosunku do dziwek, narkomanów itp.

                                        A emamy w stosunku do ciebie - tak jak, widać, również ten pan.
                                        I na tym zakończyłabym tę niemiłą ci dyskusję.
                                      • easyblue Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:08
                                        > zgadzam się z ideologiami Hitlera,/.../tak s
                                        > amo tyczy się to seryjnych morderców, i stosunku do ich ofiar
                                        Stawiać znak równości pomiędzy tym...

                                        nie zmie
                                        > nie nastawienia w stosunku do dziwek, narkomanów
                                        Czyli do... siebie?
                                        • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:15
                                          easyblue napisała:
                                          > nie zmie
                                          > > nie nastawienia w stosunku do dziwek, narkomanów
                                          > Czyli do... siebie?
                                          >
                                          Nie wiem jak ty, ale ja ani narkomanem, ani alkoholikiem, ani dziwka nie jestem. Do tych ,,ludzi'' mi daleko.
                                          Coś jeszcze?
                                          • easyblue Re: Nie rozumiem... 11.10.12, 21:26
                                            > . Do tych ,,ludzi'' mi daleko.
                                            Oj, daleko daleko ci do ludzi...
                                      • antyideal Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:23
                                        katus118 napisała:

                                        > Powiem tak: zgadzam się z ideologiami Hitlera, i to bez zmian pozostanie. Tak s
                                        > amo tyczy się to seryjnych morderców, i stosunku do ich ofiar.

                                        Czyli do ofiar Trynkiewicza, mordercy z Piotrkowa, tych 4 maloletnich chlopcow
                                        tez masz stosunek negatywny ?
                                        • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:27
                                          Temat uważam za skończony.
                                          • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:30
                                            A, i na zakończenie odsyłam na druga stronę wątku, do mojej ostatniej wypowiedzi, która dotyczy opisanego w wątku pana, mówiącego do mnie takim, a nie innym tekstem, bo wątek jego się dotyczy. Własnie pan pokazał, jaki ,,odważny'' jest.
                                          • antyideal Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:33
                                            Chcialam zakonczyc temat, ale nie daje mi spokoju pytanie
                                            czym sobie wg.Ciebie ci chlopcy zasluzyli na to by stawiac ich
                                            w jednym rzedzie z ich oprawcą ?
                                            • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:39
                                              Dzieci to raczej nie ta sama kategoria, co bezdomni/dziwki/czy zwykli naiwniacy, którzy się dziesięc razy nie zastanowili.
                                              Nie, dzieci nie zasłużyły na takie traktowanie/śmierć.
                                              I koniec. KONIEC.
                                              • antyideal Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 21:43
                                                Uff, ulzylo mi, chociaz tyle.
                            • ardzuna Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 20:45
                              antyideal napisała:

                              > I tak naprawde nie gnębi Cie pytanie

                              Zaintrygowałaś mnie i dlatego poszukałam tego posta. Jest jeszcze lepszy:
                              "Wytłumacz mi jedną korzyść z posiadania Żydów, tak jak patologii, to może zmienię zdanie"
                              • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 20:53
                                Chyba musisz się bardzo nudzic, jak masz czas, żeby moje posty wyszukiwać.
                                Ludzie, ludzie, słów brak..
          • ma_dre Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 20:10
            nie, mylisz sie, nie pochlebiaj sobie, tym akurat nie zasluzylabys na to miano, na to trzeba czegos wiecej
            • katus118 Re: Nie rozumiem... 08.10.12, 20:23
              O czym Ty teraz kobieto piszesz?
    • kol.3 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 07:50
      Niezależnie od zastrzeżeń jakie można do kogoś mieć, forma wypowiedzi jest nie do przyjęcia.
    • vesper_lynd_1 jesteś jedną z nielicznych tutaj osób 06.10.12, 07:53

      ...o których- na podstawie ich wypowiedzi forumowych- mogłabym powiedziec to samo co ten facetwinkp Może jednak cos jest na rzeczy? Lekcję pokory katus odebrałaś, może pójdzie ci to na nawet na dobre...
    • jagienka75 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 08:34
      Facet poznał się na Tobie.
      Szkoda, że nie poczytał sobie Twoich wypocin.
      • kozica111 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:17
        Ale w jakim kontekście on sie tak odezwał, nagle ni w 5 ni 10 tak sobie powiedział? Była jakaś rozmowa, sytuacja?Nawet jeśli ma się jakieś uwagi wypada je wypowiedzieć w cztery oczy.
        • jowita771 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:47
          Myślą, że tak ni z gruszki ni z pietruszki nie wyskoczył. Jeśli Katus dzieliła się swoimi przemyśleniami z szerszym gronem, to on w tym samym towarzystwie jej dogadał. Skoro ona na forum wypisuje te swoje mądrości bez krzty wstydu, to być może i w realu się nie szczypie.
    • noname2002 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 09:42
      Dziwne, potrafisz napisać zrozpaczonej dziewczynie, że jest ścierwem a sama histeryzujesz jak ktoś powie o Tobie nie można dobrego słowa powiedzieć.
      • konwalka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 10:33
        oyeyey,nie przesadzajmy z tym wstrzasem
        dajmy na to inna sytuacje
        jestesmy sobie w trojke- ja,poszkodowana katus i jedna moja ciotka
        ta ostatnia opowiada, jak wygladaly ostatnie minuty zycia jej syna natkomana,ktory zacpal sie w 27 rz
        zaczal brac jako dwunastolatek, przy niebagatelnym wplywie swojego poyebanego tatusia
        reszta zycia to bylamordercza walka o wyjscie z goowna
        mordercza i nieudana


        co zrobilaby w taiej sytuacji katus?
        zlozyla wspolczucia?
        czy powiedzialaby matce dzieciaka swa objawiona prawde o ludzkich smieciach i metodach utylizacji takich jak moj cioteczny brat?
        obstawiam ze to drugie
        ale wtedy nie byloby wpisu na emamie, ze tylko poczula sie jakby dostala w morde
    • amy.27 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 11:32
      to trzeba było spokojnie powiedzieć:
      - przepraszam, a co pan ma na myśli? naszą współpracę z której ostatnio był pan tak zadowolony? ciekawi mnie ten temat ponieważ ostatnio ocenił pan nasze relacje bardzo dobrze, po czym nagle wysuwa pan przeciwny osąd?

      i czekać na odpowiedź.
      a ty się dałaś zrobić jak małe dziecko i milczałaś jak słup.
      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:36
        Poznał się na mnie... Tak, rzeczywiście. Na forum tym raczej nie siedzi, a nawet jakby, nie wie, jaki jest mój nick, więc niczego ,,strasznego'' naczytać się nie mógł.
        Może raz w życiu napomknęłam mu coś o swoich poglądach. Dosłownie raz. Zdarzało się, że rozmawialiśmy o róznych rzeczach, nie tylko o pracy. I padały rózne tematy. Także swiatopoglądowe.
        I nagle przypomnial sobie o tym, i postanowił, że przy innych osobach o tym powie, bo uraziło go coś sprzed kilku lat.
        Nawet jeżeli, to przepraszam, ale: odrobina kultury obowiązuje, i jak miał do mnie coś, mógł to powiedzieć na osobności. Jeżeli faktycznie to dla niego taki ciężar psychiczny, że musiał to z siebie wyrzucić po tylu latach, to powinien to zrobić, jak nie było innch ludzi wokół.

        Fakt, miliczałam jak słup, i pewnie to nie jest żadne wytłumaczenie, ale nie spodziewałam się, że palnie ktos takim tekstem. Zwlaszcza przy tylu ludziach.
        • pade Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:42
          Facet celowo Cię skompromitował. Może opierał się nie na Waszej współpracy a na opinii innych? Może dotarły do niego jakieś plotki? Może chciał się za coś zemścic?
          • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:43
            zemscic ?
            facet bardzo lagodnie i kulturanie sie wyrazil
            mial klamac czy co ?
            • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:52
              Kłamac... Proszę Cię.
              To faktycznie o mnie NIC dobrego powiedziec nie można? Brzmi to tak, jakbym nie wiadomo co robiła. Dla mnie jest proste, że facet za wszelką cene chciał się popisać, i mi dowalić.
              • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:55
                ale tak jest
                podobnie jak juz jedna forumka napisala jestes jedna z bardzo niewielu osob na forum o ktorych nie jestem w stanie powiedziec jednego dobrego slowa
                o najwiekszych glupkach i o nickach ktorych bardzoi nie loubie jestem w stanie powiedziec cos dobrego
                o tobie nic
                zero

                piszesz ze facet chcial ci dowalic ?
                i co ?
                ty mozesz dowalac kazdemu komu zechcesz
                ale jak o tobie ktos sie wypowie negatywnie ale za to kulturalnie to nagle wielce pokrzywdzona jestes ???
                • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:02
                  Jakbym wiedziała, że to dla niego taki ciężar, który z siebie trzeba wyrzucić przy okazji spotkania, przy innych ludziach, po kilku latach, to bym tego i owego mu nie powiedziała.
                  • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:04
                    ty serio nic nie rozumiesz
                    • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:08
                      To mi wytłumacz. I serio to pisze.
                      Wytłumacz mi, jaki pan miał cel, wypowiadając takie słowa? Co tym chciał osoągnąć? Co pokazać? Miał problem - ok, niech będzie. Mógł mi to powiedziec na osobności.
                      • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:18
                        a czemu mialby to robic na osobnosci ?
                        czemu mialby zachowywac swoja opinie o tobie tylko dla siebie ?
                        czemu mialby sie przejmowac twoimi uczuciami skoro ty sie z nikim nie liczysz ?
                      • twoj_aniol_stroz Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:02
                        Tak sobie myślę, czy np nie zdarzyło Ci się raz i drugi powiedzieć czegoś o tym panu bardzo niepochlebnego do osób trzecich. Być może Ty nawet nie pamiętasz tego, ale do niego Twoje słowa dotarły i teraz zebrałaś żniwo tego co mówiłaś 3-4 lata temu. A jeśli w tym gronie gdzie padły owe słowa, które tak Cie ubodły była osoba do której mówiłaś coś na tego pana to jasnym staje się jego wypowiedź na Twój temat. A może nie na temat tego pana, ale jego żony/matki/dzieci/przyjaciół? To już w zasadzie wszystko jedno. Być może kiedyś wygłaszając jakąś swoją kontrowersyjną tezę wypowiedziałaś się niejako o jego bliskich i stąd taka wypowiedź?
                      • totorotot Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 21:22
                        To mi wytłumacz. I serio to
                        pisze.
                        > Wytłumacz mi, jaki pan miał
                        cel, wypowiadając takie
                        słowa? Co tym chciał osoągn
                        > ąć? Co pokazać? Miał
                        problem - ok, niech będzie.
                        Mógł mi to powiedziec na
                        osobn
                        > ości.


                        Musiałabyś zacytować całą Waszą rozmowę.
                      • ma_dre Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 20:15
                        a cel mogl miec taki, ze podejrzewajac ze nie tylko do niego wyglaszalas obrzydliwe i karygodne poglady, chcial dobitnie sie od nich i od ciebie odciac. Rozumiem go, takie poglady potrafia sie przykleic jak g.owno do buta. Jesli ich nie podziela, to normalne ze nie chcial zeby go w jakikolwiek sposob z nimi utozsamiac.

                        Brawa dla pana.
              • totorotot Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 21:20
                Kłamac... Proszę Cię.
                > To faktycznie o mnie NIC
                dobrego powiedziec nie
                można?



                Nic.

                Przemyśl to. Ze względu na Twoją ciążę nie rozwinę tematu.
        • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 12:42
          ojej biedactwo
          • konwalka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:23
            pan mial dokladnie taki sam cel, jaki ty masz, pyerdolac na forum swoje faszystowskie farmazony
            ot, szczere wyrazenie pogladu
            nic nie chcial osiagnac- po prostu nie widzialpowodu,zeby zamknac twarz
            oboje robicie to na forum
            tyle
            • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:25
              konwalka drzewko tongue_out
            • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:04
              Dla mnie pokazał, że jest dnem. I niczym więcej. A owszem, mnie to dotknęło. I może nie te słowa same w sobie, jak fakt, że tyle osób je usłyszało.
              • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:07
                bidulka
              • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:11
                i napisz jeszcze dlaczego nazywasz go dnem ?
                co ci to daje ?
                co chcesz osiagnac ?
                jak cos masz do niego to czemu mu tego sam na sam nie powiedzialas ?
                • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:17
                  Nazywam go dnem, bo dla mnie ktoś, kto mówi takie rzeczy przy innych ludziach, jak gdyby nigdy nic, na inne określenie nie zasługuje. Takiego czegoś nie mówi się przy tłumie, to nie rozmowa o pogodzie. O czysto personalnych problemach można pogadac ew., w cztery oczy.
                  Nic mi to nie daje, i nic tym osiągnąc nie chce.
                  A nie powiem m.in dlatego, że pana na oczy widziec nie chce, i do jego poziomu nie zamierzam się zniżać.
                  • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:19
                    Mój maż powiedział, że pogada z panem, jak ma taki problem ze mną. Zobaczymy, czy wtedy tez taki ,,odważny'' będzie.
                    • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:25
                      a o zdradach z malolatem juz maz wie ?
                      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:31
                        Nie twoja sprawa
                        • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:27
                          i skad te nerwy ?
                          wie czy nie ?
                          chyba nie wstydzisz sie mu powiedziec skoro seks ze swierwem to dla ciebie nie zdrada ?
                    • antyideal Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:26
                      katus118 napisała:

                      > Mój maż powiedział, że pogada z panem, jak ma taki problem ze mną. Zobaczymy, c
                      > zy wtedy tez taki ,,odważny'' będzie.

                      Czy to nie...dziwne, conajmniej, ze Twojej godnosci bedzie bronil maz,
                      którego zdradzasz z meskimi prostytutkami czy mlodymi chlopaczkami ?
                      • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:29
                        ee prostytutkami ?
                        to jakos inaczej bylo
                        meska dziwka scierwo czy jakos tak wink
                        • rosapulchra-0 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:41
                          czarnaalineczka napisała:

                          > ee prostytutkami ?
                          > to jakos inaczej bylo
                          > meska dziwka scierwo czy jakos tak wink
                          >

                          Ułłła! Czy ja o czymś nie wiem?
                          • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:45
                            Tylko żebyś czasam zaraz z tego ,,ułłła'' zawału nie dostała, a przy tobie to wszystko możliwe.
                          • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:17
                            katus spala z nastolatkiem ktorego sama nazywala scierwem i meska dziwka
                            maz chyba nie wie
                            • antyideal Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:20
                              Nieee big_grin z prostytutkiem spała a oprocz tego
                              wyrywala mlodych chlopców, wydaje mi sie ;d

                              A co do tego niekulturalnego pana - moze pokazala mu swoja ulubioną
                              zabawę w wyrywanie muszkom skrzydełek ?;p
                              • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:25
                                no ale przeciez w innych watkach podkreslala ze kazdego doopodajka uwaza za scierwo
                                wiec jej kochankow tez sie to tyczy
                                • antyideal Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:32
                                  Ale mlode chlopaczki rozczulaja ją,
                                  to moze pod kategorie scierw nie podpadaja ?
                                  • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 17:40
                                    ww ona chyba wyjatkow nie robi
                                    poza tym w koncu uznaje ze seks se scierwem to nie zdrada
                                    wiec moze o to chodzi
                                    • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:10
                                      Już skończyłyście ten temat? To moja sprawa, co z kim robie.
                                    • rosapulchra-0 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:22
                                      Aż żal, że w ciążę z tm ścierwem nie zaszła..
                                      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:24
                                        Tobie chyba żal, bo miałabyś mściwą satysfakcję, gdyby to dziecko było kogoś innego, a nie męża.
                                        No, przykro mi.
                                        • rosapulchra-0 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:47
                                          Oh, nie sądź po sobie.
                        • antyideal Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:41
                          No fakt, brzmialo to inaczej.

                    • gato.domestico Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:30
                      chcial ci dop...i zrobil to...co osioagnal - skompromitowal cie w oczach innych ktorzy teraz sie zastanawiaja dlaczego to zrobil i widocznie mial jakis powod...
                      nic nie dzieje sie bez przyczyny...muysialas mu zalezc za skóre, czekal dlugo z zemsta i dopial swego


                  • czarnaalineczka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 16:24
                    > Nazywam go dnem, bo dla mnie ktoś, kto mówi takie rzeczy przy innych ludziach,
                    > jak gdyby nigdy nic, na inne określenie nie zasługuje.
                    ciebie tez to dotyczy czy dla siebie masz inne wymagania
                    mala wskazowka : forum to tez tlum
                  • ma_dre Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 20:18
                    a ty mu sie zwierzalas w faszystowskich ciagot w cztery oczy, czy byli przy tym inni ludzie?
                    • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 20:25
                      Jakie to ma znaczenie?
                      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 20:27
                        Bo dla mnie żadne.
                        I nic nie usprawiedliwi jego (tego pana) zachowania.
                        • olena.s Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 22:55
                          Zabawne: nie wadzi ci, ba, popierasz typa, przez obsje którego zginęły miliony i miliony ludzi, miasta obrócono w perzynę, rozdeptano kontynent. A "nie znajdujesz usprawiedliwienia" dla faceta, bo ci powiedział publicznie, żeś tego, nieaprobowalna dla ludzi powyżej faszystowskiej mierzwy.
                          Paradne, zaiste. Strasznie, strasznie cie ukrzywdził.
        • vesper_lynd_1 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 13:37

          Raz, powiadasz?
          A co ty o nim wiesz?
          Może poszczekałaś na jakiś drazniący go temat?
          Na forum obrażasz tak wielu i tak wiele grup społecznych, że nie zdziwiłabym sie gdyby twoje poglądy, które mu zaserwowałaś uraziły go osobiście i ci to zapamiętał.

          I daj sobie spokój z tym odkrywaniem- dlaczego, po co na co?
          Chcesz zmiany? To zacznij od siebie. Bo byc może jeszcze nie raz przyjdzie ci twarz nadstawić...głupio by było ciagle obrywac za poglądy, nie?
        • lauren6 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 13:02
          katus118 napisała:

          > Może raz w życiu napomknęłam mu coś o swoich poglądach. Dosłownie raz. Zdarzało
          > się, że rozmawialiśmy o róznych rzeczach, nie tylko o pracy. I padały rózne te
          > maty. Także swiatopoglądowe.

          No i masz odpowiedź na pytanie. Jak ty coś na forum napiszesz, to czasem zbieram szczękę z podłogi, a pewnie i z połowa osób czytających też tak ma. A ty się dziwisz, że my się dziwimy.
          Pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, że walnęłaś przy facecie jakiś skrajnie chamski lub okrutny tekst i raz na zawsze wyrobił sobie o tobie skrajnie negatywną opinię.

          Zamiast bawić się w analizę jego zachowania skup się na sobie. Pomyśl co mogłaś przy nim chlapnąć i na drugi raz staraj się nie rozmawiać na wolne tematy z partnerami biznesowymi. Jakoś musisz żyć w społeczeństwie, nawet mając to co masz w głowie.
          • marychna31 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 14:15
            > Zamiast bawić się w analizę jego zachowania skup się na sobie. Pomyśl co mogłaś
            > przy nim chlapnąć i na drugi raz staraj się nie rozmawiać na wolne tematy z pa
            > rtnerami biznesowymi.

            Z pierwszym zdaniem zgadzam się w 100%. Z drugim już nie. Bo przy poziomie moralnym, jaki katus sobą reprezentuje bez znaczenia już jest co i komu mówi. Jej największym problemem jest to, jakim jest człowiekiem. I z tym, po pierwsze, powinna zrobić porządek.
            Nie wiem jaką drogę trzeba przejść, żeby mieć tak spaczoną wrażliwość i empatię, natomiast przekonana jestem, że żeby to odkręcić nie pomogą już żadne amatorskie środki tylko potrzebna jest profesjonalna psychoterapia.

            Twoim problemem katus, nie jest to, ze ktoś coś ci przy innych powiedział, tylko to, ze MIAŁ w 100% RACJĘ.
            • lauren6 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 14:38
              > Jej największym problemem jest to, jakim jest człowiekiem. I z tym, po pierwsze, pow
              > inna zrobić porządek.
              Serio wierzysz, że da się tak zmienić człowieka, by 30 czy 40 letnia katus pod wpływem silnej woli stała się normalna, ze zdrowym kręgosłupem moralnym, zaczęła szanować innych ludzi, przestali niezdrowo ją podniecać seryjni mordercy itd?
              Moim zdaniem jedyne co jej zostaje to nauczenie się udawania normalnej osoby, żeby nie miała więcej problemów taki jak ten opisany w pierwszym poście.
    • black-cat Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 18:38
      Najciekawsze w Twojej historii jest to, że nie martwisz się tym, że facet Cię obraził, ale, że zrobił to w obecności innych (co ludzie powiedzą?) Podejrzewam, że zalazłaś mu porządnie za skórę. Może kiedyś chlapnełaś coś językiem, albo od innych osób dowiedział się czegoś, co go zbulwersowało/zabolało. Chciał Cię upokorzyć i mu się udało, nasłanie na niego męża tylko utwierdzi go w przekonaniu, że postąpił słusznie.
      To, że kiedyś powiedział, że dobrze się z Tobą współpracowało o niczym nie świadczy. Najprawdopodobniej dowiedział się później czegoś, co sprawiło, że nie dość, że zmienił zdanie na Twój temat, to jeszcze postanowił w mocnych słowach powiedzieć co o Tobie myśli (i chciał, żeby usłyszeli to inni). Niewykluczone, że na sali były osoby, które o tym wiedziały i mu po cichu kibicowały. Jeżeli chciał Cię upokorzyć i zawstydzić (a wygląda na to, że chciał) to mu sie to doskonale udało.
    • kobieta306 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 19:24
      nawet jak mu zalazłaś za skórę, to on nie powinien tego mówić w obecności innych osób, a co najwyżej na stronie. Żałosny, niedowartościowany facet jak dla mnie.
      • marychna31 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 19:39
        Pewnie chcial innych ostrzec przed kims takim jak katus. I dobrze zrobil.
        • kobieta306 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 06.10.12, 19:49
          pan zachował się bardzo źle. Tak się nie robi w towarzystwie. Podobnie jak też nie mówi się na ucho itd. Są pewne zasady, które zna nawet dziecko.
          • hildegarda-z-plocka Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 07.10.12, 16:26
            a dlaczego tak sie nei robo w towarzystwie? jak masz kolezanke, ktora jest do wszystkich slodka i milusia, gra dobra osobe, a ty sie dowiedzialas, ze po kryjomu np obgaduje zarowno ciebie jak i inne osoby w paskudny sposob, donosi i knuje, to nie mozesz powiedziec o tym publicznie wlasnie po to by upokorzyc taka osobe? dlaczego swinstwa maja pozostac bezkarne i dlaczego nie pokazac osobie, ktora sie zachowuje ohydnie co sie o takim zachowaniu mysli i ze nie ujdzie takie zachowanie na sucho? ja rozumiem, ze moznaby sie oburzac gdyby pan autorke wyzwal w wulgarny sposob, ale on kulturalnie wyrazil swoja negatywna opinie o niej. gdyby jej nie bylo przy tym to juz moglby to zrobic?
    • lilka69 moglas zapytac dlaczego tak 06.10.12, 19:48
      uwaza. biorac pod uwage ryzyko, ze inni tez uslysza. ja jednak zapytalabym. i w pysk nie dala. nie zalatwiam tak spraw.
      • katus118 Re: moglas zapytac dlaczego tak 06.10.12, 20:20
        I teraz żałuje, że tak nie zrobiłam. Ale z panem nie zamierzam się więcej widziec/kontaktować.
        Też nie walnęłabym w pysk. Napisałam tak, bo wku.... byłam. Ale mam świadomośc, że to byłoby zniżeniem się do jego poziomu.
        • wioskowy_glupek Re: moglas zapytac dlaczego tak 06.10.12, 22:51
          Na taką odzywkę są przecież co najmniej 2 szybkie i proste wink a można je nawet połączyć i powiedzieć.

          - Ja o Pani nie mogę powiedzieć nic dobrego
          - Ja o Panu również, ale nie sądzę żeby kogokolwiek poza Panem interesowało Pańskie zadanie na jakikolwiek temat a już szczególnie na mój.

          Krótko i treściwie...
          • zuzi.1 Re: moglas zapytac dlaczego tak 06.10.12, 23:32
            Dokładnie, bardzo dobra odpowiedz na tekst tego buraka...
            • katus118 Re: moglas zapytac dlaczego tak 07.10.12, 11:23
              Chyba najlepsza, bo ani wulgarna, ani pyskata, tylko całkiem spokojna i faktycznie sensowna. Ale już za późno. Może to lepiej, że nie wdałam się w zbędna dyskusję z nim, nie chciałam się dodatkowo denerwować, a już to (to, co powiedział) mną tąpnęło.
    • amonette Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 11:27
      Straciłaś szansę na piękną scenę wink
      • edelstein Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 18:35
        big_grin
        Hit bylby jakby powiedzial:po tym co pani wypisuje pod nickiem kaktus na forum ematka nie moge o pani nic dobrego powiedziec.
        Osobiscie uwazam,ze on jednak nie lepszy od kaktusa.Na pewno brakuje mu oglady.
    • saguaro70 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 18:45
      Bardzo dobrze zrobiłaś, że nie dałaś się wciągnąć w jałową dyskusję.
      Może facet chciał pokazać w owym towarzystwie jaki jest ważny. Odjebała mu palma i tyle. żeby w ten sposób zwracać na siebie uwagę, niebywałe....
      • katus118 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 21:18
        Ważny to on nie jest, a że dodatkowo ma kompleks niższości, to osobiście przekonał się dzisiaj mój mąż. Pan momentalnie odszczekał wszystko to, co powiedział na tamtym cholernym spotkaniu. Ot, w towarzystwie straszny chojrak, a z kimś sam na sam w cztery oczy - malutki człowiek.
        • rosapulchra-0 Re: Poczułam się, jakbym dostała w pysk.. 08.10.12, 22:02
          A ja ci nie wierzę. IHMO kłamiesz, tak jak i w tym wątku kłamiesz. Wpierasz się własnych słów. Jesteś ohydna hipokrytka.
        • vesper_lynd_1 hehehehe 08.10.12, 23:10


          ...wyszczekana jesteś na forum jak widać, ale w realu sprawy musi załatwiać za ciebie mężuś?...żałosne pani_forumowa_chojraczko, żałosne...
          • vesper_lynd_1 nie mogę...poszła i sie poskarżyła mężusiowi 08.10.12, 23:14


            ...coby z gościem porozmawiał...komedia normalnie...hehhehehe
            • kol.3 Re: nie mogę...poszła i sie poskarżyła mężusiowi 09.10.12, 06:31
              O dzizas, ile mnie ominęło (na szczęście) .
            • easyblue Re: nie mogę...poszła i sie poskarżyła mężusiowi 11.10.12, 21:25
              Najfajniejsze jest to, że ona nie dostrzega żałosnej śmieszności sytuacji...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka