katus118
05.10.12, 22:43
,,Niech pani wybaczy, ale o pani dobrego słowa powiedziec nie mogę - Taki tekst usłyszałam dzisiaj od jednego faceta. Tekst skierowny bezpośrednio do mnie, ale usłyszalo go kilkanaście osób (słowa wypowiedziane w jednym pomieszczeniu, i na tyle głośno, że nie dało się nie usłyszec). Z gościem pracowałam kilka ładnych lat temu, i wtedy ON sam wtedy uznał, że nasza wspólpraca była udana. Dzisiaj widzieliśmy się po raz pierwszy od co najmniej 3-4 lat, się przy okazji pewnego zorganizowanego spotkania. Pozostałe osoby - jedni mnie znają dobrze, drudzy w ogóle. Ale nigdy nie poczułam sie tak upokorzona. Myślałam, ze się ze wstydu zapadne pod ziemie. Teraz załuje, że się nie odezwałam do chama, ale w zyciu nie spodziewałbym się, że facet, który oceniał współpracę ze mną za udaną, powie takie słowa.
Wyżalam się, wiem, ale cholernie mnie to dotknęło.