carmensitas
07.11.12, 08:48
Zanim 20-latek i jego znajomi przyjechali na dyskotekę, byli na imprezie domowej. Wszyscy chcieli jechać na inną dyskotekę, do Krzeczowic, wszyscy oprócz Konrada. On skutecznie namówił znajomych, by pojechali do Sieniawy. Można powiedzieć: prosił się o śmierć - mówi prokurator Marzena Strokoń
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,12805858,Prokurator_o_smierci_20_latka_na_dyskotece___Prosil.html?lokale=warszawa
Pani Marzena to w ogóle wie, co mówi??? Jak prosił się o śmierć?? Jak prokurator może coś takiego powiedzieć?!?