wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12858237,Irlandia__31_latka_zmarla__bo_odmowiono_jej_aborcji_.html
www.theglobeandmail.com/news/world/thousands-of-irish-rally-after-woman-denied-abortion-dies/article5326922/
Slow mi brak gdy czytam o tej tragedii. A najbardziej zastanawia mnie to, ze tyle osob bylo w tym szpitalu i nikt nic nie zrobil zeby pomoc tej kobiecie ... zyc. Wszyscy, doslownie wszyscy pracownicy szpitala, ktorzy sie z nia zetkneli zaslaniali sie ta religia i pozwolili jej w cierpieniu umrzec. I wierzyc mi sie nie chce, ze sa w zgodzie z wlasnymi sumieniami ... z tym jakims bogiem, o ktorego niby w tym wszystkim chodzilo ...
XXI wiek, Europa, cywilizowany (???) kraj, wiedza i srodki dostepne no problem ... a kobieta nie zyje, bo zabobony