Dodaj do ulubionych

mąż - kryzys wieku średniego? brak zainteresowania

29.11.12, 10:14
Witam, mojemu mężowi zaczyna odbijać. Ma 45 lat, ja 39. Dzieci już duże odchowane - 17 lat. I u niego chyba zaczyna się kryzys wieku średniego, nie wiem co robić. Coraz częściej opowiada, że czas na kochankę, że tyle facetów ma kochanki, że on też chce spróbować po tylu latach małżeństwa jak to jest z inną. Że ja powinnam być MĄDRĄ żoną i postępować ROZSĄDNIE, i powinnam zaakceptować kochankę, i nie robić problemów, bo tak robią rozsądne żony.
Że przecież co mi zależy, on sobie pobzyka na boku, a mnie nic nie ubędzie.
I jeszcze opowiada, ze chce się jeszcze zakochać.

Mam wrażenie,że znudziło, znużyło go domowe życie, dzieci już odchowane, nie trzeba się nimi zajmować, czyli urodziłam dzieci, wychowałam je, a teraz można mnie wymienić na nowszy model. Zle mi z tym.
Nie interesuje się mną w ogóle, jestem dla niego tak jakbyn niewidzialna, jak nie ma mnie w domu długo czy długo nie wracam z pracy to nie zadzwoni, nie zapyta gdzie jestem, o której będę. Mam wrażenie, że to, że mnie nie ma jest mu nawet na rękę. Nie interesuje się moimi sprawami. Za to często opowiada, ze jakby znalazł fajną dupę to by chciał z nią stworzyć związek. Ze by się zakochał.
Jest na to jakaś rada?
On JUŻ starcił głowę, a jak rzeczywiście pozna kogoś i się zakocha to bedzie już za pózno.

Co ja mam robić?
Obserwuj wątek
    • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:22
      Proza zycia.

      Przyjac do wiadomosci, absolutnie nie wyrazac zadnej zgody, zaczac zyc wlasnym zyciem odstawiajac meza.
      Niech sam pierze, gotuje, zajmuje soba.

      Moze on ma juz kochanke, albo kandydatke na nia wink
      • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:28
        jeszcze nie ma kochanki, to pewne
        kandydatki też nie ma, ale rozgląda się

        nie chcę tego tak po prostu zostawić, bo jak mi siie rozpadnie rodzina, to będe zła na siebie, że nic nie zrobiłam, że nie walczyłam, że zostawiłam tą sprawę swojemu biegowi. Nie mogę tak po prostu stać z boku i patrzeć.
        Tylko co zrobić?
        • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:36
          Ja tez tak mam, ze musze miec poczucie ze zrobilam wszystko co moglam.

          A co Ty mozesz zrobic?
        • capa_negra Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 14.01.19, 00:00
          Spytaj męża czy nie będzie mu przeszkadzać, jeśli ty będziesz mieć kochanka - młodszego, bo wiesz kochanie.... po tylu latach małżeństwa chciałabym też coś przeżyć, zakochać się.... Ja to bym się się jeszcze, specjalnie, 2 x w tygodniu pindrzyła i z raz, albo dwa nie wróciła na noc. Ma cię chyba kto przenocować??? Hotel to też dobry plan
          • dziennik-niecodziennik Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 14.01.19, 00:24
            Nie nie. Niewracanie do domu jest juz ryzykowne. Maz gotow zalozyc ze zona go juz zdradzila i zdradzić ja niekoniecznie z potrzeby biologicznej, ale w odwecie.
            Ogolnie kierunek jest dobry, ale zawsze wracamy do domu ...
        • ciszej.tam Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 14.01.19, 12:04
          Moze powalczyc o siebie?


    • lady-z-gaga Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:27
      https://t1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSy3CM7pSoAE7IOPuQFo_S8_-us3YI1-s-ntGPLZIcb25q1ja6y
      • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:31
        No tez tak pomyslalam, ale temat bardzo zyciowy wiec mozna porozmawiac smile
        • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:39
          No zyciowy niestety sad

          Na dodatek zaczynają mu sie podobac kobiety duzo mlodsze ode mnie.
          • yenna_m Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 14:34
            nic nie zrobisz

            wiesz, mi to pachnie jakiś szantażem emocjonalnym i jakimś brakiem szacunku

            z drugiej strony - zapytaj się go, jak by on się poczuł, gdybyś Ty mu wygłosiła odpowiedni komunikat? czy godzi się na taki układ? bo takie "znajdę kochankę" może zadziałąć w obie strony wink

            i czy zdaje sobie sprawę, że przy skorzystaniu z takiego rozwiązania pan będzie wyłącznie winny rozpadu związku małżeńskiego, jeśli zdecydujesz się na rozwód?
          • rosapulchra-0 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 19:17
            Dziewczyny dały ci na pewno wiele rad. Ale pamiętaj, że jeśli nic nie zrobisz i przybierzesz pozę biednej uciśnionej, która TEORETYCZNIE będzie próbowała mężowi wyjaśnić, że zachowuje się jak ostatni dpek, to zostaniesz sama, samotna, w domu z dorastającymi dziećmi, stara, coraz grubsza, coraz brzydsza, coraz bardziej sfrustrowana i zakłamana. Dla siebie coś z tym zrób, żeby nie skończyć jak te, które nic nie zrobiły. A rad dostałaś bez liku wink
            • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 12:35
              nie no, biedna i uciśniona to ja nie jestem, nie zamierzam stać z boku i patrzeć jak mąż sie zabawia

              na razie jeszcze nic nie zrobił, pogadał sobie, a gadać jest łatwo, trudniej to potem zrealizować i nie mam zamiaru na tą chwilę się rozwodzić

              nie wiem co jest za moda na tym forum , że tak łatwo rzucacie radami typu rozwiedz się, rzuć go, same też tak od razu po jakiejś kłótni czy głupocie jaką palnął mąż tak od razu lecicie składać papiery rozwodowe????

              ja zamierzam jeszcze walczyć
              Nie byliśmy złym małżeństwem, dużo nas zawsze łączyło, seks był super, zawsze byliśmy bardzo blisko, lubiliśmy swoje towarzystwo i tak dalej

              i mężowi PIERWSZY RAZ odbiło, a ja mam już lecieć do sądu???

              Na razie to sobie tylko pogadał, kochanki nie ma, to wiem na 100%
              I dobrze, że pogadał, bo wiem, na czym stoję, to jest dla mnie na plus, że wiem w jakiej jestem sytuacji i że wiem, że coś muszę robić.
              gorzej by było, jakby po cichu sobie układał życie na boku, a ja bym zyła w błogiej nieświadomości, a potem obudziłabym się jak by było już za pózno.

              Zamierzam walczyć, zmienić SIEBIE, wykorzystać te rady, które tu pisałyście. Mam zamiar stać się tajemnicza, niedostępna, zdystansowana, roześmiana, zajęta wyłącznie swoimi sprawami. Zacznę ubierać się seksowniej, rozmawiać przy nim z kolegą, wrócę parę razy do domu z kwiatami. Postaram się wzbudzić w nim zazdrość, zeby zobaczył, że może mnie stracić i że inni mężczyzni mna się interesują.
              A jednocześnie delikatnie będę go obserwować.

              I nie uważam walki o swoją rodzinę za coś poniżającego, jak niektóre z was tu pisały. To jest normalne, że sie walczy o coś najważniejszego w życiu, o swoją rodzinę.

              A i mnie takie większe zadbanie o siebie, zmiana stylu itp się przyda. A kto wie, może to ja sobie kogoś znajdę tongue_out w końcu ładna ze mnie babka smile
              • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 12:54
                Hehe, jaki piekny eufemizm "pogadal sobie" na to, ze pokazal ci dobitnie, jak gleboko cie ma. Chcesz, to znos to, sa takie.
                • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 13:32
                  > Hehe, jaki piekny eufemizm "pogadal sobie" na to, ze pokazal ci dobitnie, jak g
                  > leboko cie ma. Chcesz, to znos to, sa takie.

                  Nie ona pierwsza, nie ostatnia dala z siebie zrobic szmate. Kazdy ma to, na co zasluguje.
                  • rita75 jeszcze cos - na 100% to wątek trolla 30.11.12, 13:43
                    Kolorowe kulki teraz bedzie przekonywala, jaka to cudowna rodzinę tworzy, jak im cudownie razem, jak to on wzgledem niej zachowuje sie cudownie tylko ten tekst powiedziany w slabosci- widocznie go zdenerwowala wyglądem pużla kuchennego ogolnym rozmemlaniem. Ale ogolnie rzecz biorac, przypadek wziety z zycia
                    • kolorowe.kulki Re: jeszcze cos - na 100% to wątek trolla 30.11.12, 15:15
                      nie mam zamiaru nikogo przekonywać, niech każdy myśli jak chce

                      piszę po prostu fakty
                      • rita75 Re: jeszcze cos - na 100% to wątek trolla 30.11.12, 15:37
                        > piszę po prostu fakty

                        Oto to fakty:

                        ON:
                        " on sobie pobzyka na boku, a mnie nic nie ubędzie.
                        I jeszcze opowiada, ze chce się jeszcze zakochać.
                        . Za to często opowiada, ze jakby znalazł fajną dupę to by chciał z nią stworzyć związek. Ze by się zakochał"

                        TY
                        "Dzisiaj idziemy na andrzejki wieczorem. To była moja inicjatywa" ORAZ "Zamierzam walczyć, zmienić SIEBIE, wykorzystać te rady, które tu pisałyście. Mam zamiar stać się tajemnicza, niedostępna, zdystansowana, roześmiana, zajęta wyłącznie swoimi sprawami. Zacznę ubierać się seksowniej"

                        CZYLI, on na ciebie puszcza pawia, a ty chcesz o niego walczyc....OBUDZ SIE...
                        • ciszej.tam Re: jeszcze cos - na 100% to wątek trolla 14.01.19, 12:07
                          Moze ona tak lubi.
                          Moze ma przeprany mozg.

                          Moze to troll calkiem sprawnie pokazujacy smiesznosc takiej "walki" o ochlapy z rak oprawcy.
                • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 15:11
                  Pokazał, że ma mnie gdzieś, wiem to.
                  Ale JESZCZE chcę to uratować. Taka jest moja decyzja.

                  Dzisiaj idziemy na andrzejki wieczorem. To była moja inicjatywa, na którą on chętnie się zgodził.
                  • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 15:20
                    kolorowe.kulki napisał(a):

                    > Dzisiaj idziemy na andrzejki wieczorem. To była moja inicjatywa, na którą on ch
                    > ętnie się zgodził.

                    A czemu mialby sie nie zgodzic, to nie jest sprzeczne z idea posiadania kochanki big_grin Patrz pilnie, co mu z wrozb wyjdzie!
                    • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 16:42
                      mógłby się nie zgodzić i wykręcić się, że jest zmęczony, nie chce mu się, musi zostać w pracy etc
                      i pójść samemu do klubu, albo z kolegą powyrywać laski
                      • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 16:49
                        kolorowe.kulki napisał(a):

                        > mógłby się nie zgodzić i wykręcić się, że jest zmęczony, nie chce mu się, musi
                        > zostać w pracy etc
                        > i pójść samemu do klubu, albo z kolegą powyrywać laski

                        Ale po co? Na Andrzejkach tez moze kogos wyrwie! W koncu wie, ze ty sie nie postawisz smile
              • madzioreck Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 16:48
                > na razie jeszcze nic nie zrobił, pogadał sobie, a gadać jest łatwo,

                No to skoro "sobie gada", to nie zawracaj gitary, w końcu nic nie zrobił^^. Jak lubisz, żeby Cię chłop poniżał takimi tekstami, to w czym problem?
                Wiesz, ja chyba bardziej byłabym w stanie przełknąć chwilowy zawrót głowy i tę kochankę (odbiło, stało się), niż powiedzenie komuś czegoś takiego na zimno.
              • malamaja7 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 14.01.19, 08:56
                Brawo smile Glowa do gory i przede wszystkim postaw na siebie !
    • ciezka_cholera Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:34
      kolorowe.kulki napisał(a):

      > Co ja mam robić?

      Ja bym przygotowywała się na życie bez męża. Emocjonalnie i materialnie. Rozejrzałabym się też wokół, czy jakimś niewinnym (na razie) flirtem nie podreperować sobie samopoczucia. Nic tak nie otrzeźwia odmłodzonych panów, jak realna szansa na utratę nudnej małżonki. Jeśli zaś to go nie ocuci, to przynajmniej będziesz miała trochę przyjemności.
      Bardzo to przykre co napisałaś. Współczuję. Nie daj się jednak wpędzić w rolę tej "ratującej" małżeństwo. Ty będziesz mu nadskakiwać i się starać, a on będzie coraz bardziej pragnął się uwolnić. Nie chcę pisać co o nim myślę, przez wzgląd na Ciebie. Mam jednak przeczucie, że opcja, która w tej chwili jawi Ci się pewnie jako najgorsza, czyli rozstanie, po jakimś czasie wyjdzie Ci na dobre.
      • yenna_m Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 14:36
        uważam, że to jedyne rozsąne wyjście
        ew. zaakceptować fakt bycia jedną z kilku kobiet męża (co akurat jest najbardziej beznadziejnym i najbardziej rujnującym wyjściem z sytuacji)
    • adwarp Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:49
      "krowa co dużo ryczy, mało mleka daje"

      nie bardzo rozumiem, dlaczego mówi ci o tym wszystkim? jakby chciał/mógł/potrafił, toby znalazł nie informując cię o tym.
      • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:59
        Mowi bo to taki typ jest. Zawsze duzo rozmawialismy, zawsze mi duzo mowil. Takim troche kumplem jestem dla niego.
        • 18lipcowa3 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:00
          Pozazdroscic.
          Super kumpel, naprawde.




          kolorowe.kulki napisał(a):

          > Mowi bo to taki typ jest. Zawsze duzo rozmawialismy, zawsze mi duzo mowil. Taki
          > m troche kumplem jestem dla niego.
        • default Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:57
          kolorowe.kulki napisał(a):

          > Mowi bo to taki typ jest. Zawsze duzo rozmawialismy, zawsze mi duzo mowil. Taki
          > m troche kumplem jestem dla niego.

          No właśnie, tak to jest mieć za męża "kumpla". Mąż to mąż, a nie żaden kumpel/kolega/przyjaciel/powiernik.
          • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:01
            Najlepszy przyjaciel.wink
    • jopowa Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:55
      to ja mysle,ze ty musisz taka decyzje podjac jak ja.Trzeba zaczac w siebie inwestowac,rozwijac sie,inetelekt,moze jakies zainteresiwania.Nowe ubrania,cuychy,isc do kosmetyczki fryzjera.Jenda moja znajoma,a jest ona nawet jeszcze duzo starsza odemnie zaczela chodzic na takie zajecia dla kobiet gdzie ucza sie malowac rozne obrazy.Te obrazy nie sa jakiemis arcydzielami i sie ich nie sprzedaje naert czasem nie mozna ich pwiesic w domu bo wiadomo nie kazdy jest artyska,ale ta kolezana zystakala jakes takie poczucie wlasnej awrotosci,stala sie pewnijsza siebieczesciej sie usmiecha.
      • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:31
        > to ja mysle,ze ty musisz taka decyzje podjac jak ja.Trzeba zaczac w siebie inwe
        > stowac,rozwijac sie,inetelekt,moze jakies zainteresiwania

        Dokladnie Jopowa. Może tez zacząć robić koszyki z wikliny. Moze w miejscowym domu kultury są takie zajęcia.
        • anna.vanilla Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 18:37
          > Może tez zacząć robić koszyki z wikliny. Moze w miejscowym do
          > mu kultury są takie zajęcia.

          big_grin big_grin
        • malamaja7 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 14.01.19, 09:03
          ...a moze kolko gospodyn wiejskich...co wy jej kurcze doradzacie???
          Facet chce bzyknac na boku..., a ona bedzie wyplatac koszyki i malowac obrazy...pieknie big_grin
    • 18lipcowa3 [...] 29.11.12, 10:57
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:04
        Nie wiem czy zycie na wlasna rękę to dobry pomysl. To mu tylko ulatwi, a ja nie zamierzam mu niczego ułatwiać.
        • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:07
          Wspieraj go. Koniecznie. Mów, że rozumiesz jego potrzebę wolności, niezależności i korzystania z życia. Podziwiaj inne młodsze kobiety razem z nim, może wskaż jakąś szczególnie atrakcyjną.
          • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:13
            Zawsze mozna zaproponowac uklad z inna para.


            Ale panu chyba nie o sam seks chodzi, zakochac by sie chcial.
            • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:17
              Cudownie. Dobra żona, która darzy pana autentyczną bezinteresowną miłością powinna zrozumieć jego potrzebę nowego ekscytującego związku i nowych doznań. Pamiętaj: miłość nie wymaga, nie ogranicza, nie stawia warunków, nie narzuca się.
              • alone_i_break1 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 19:45
                Taaa big_grin
        • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:12
          No wlasnie dlatego masz zyc wlasnym zyciem, przy czym nie zgadzac sie na jakies dziwne uklady, mozesz mowic mu kontrolnie ze jest dla Ciebie wazny, rani Ci itd. zeby nie bylo mu latwo.

          Jak sie na nim uwiesisz, to sie sama powiesisz.
        • robitussin Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:17
          kolorowe.kulki napisał(a):

          > Nie wiem czy zycie na wlasna rękę to dobry pomysl. To mu tylko ulatwi, a ja nie
          > zamierzam mu niczego ułatwiać.

          Jeśli on będzie chciał, to znajdzie sobie babę na boku i tak czy siak zostaniesz sama, czy tego chcesz czy nie. Więc dziewczyny radzą Ci dobrze - zajmij się sobą, swoim życiem i dziećmi, póki jeszcze są w domu. Co Ci po facecie, który nie waha się, by mówić Ci tak cholernie przykre rzeczy? Albo sam pierdyknie się w głowę i zmądrzeje albo nic z tego nie będzie. Nic tutaj nie poradzisz i nie uratujesz, bo to on najwyraźniej tego nie chce. Więc skoro tak, to nie marnuj reszty swojego życia na czepianie się resztek nadziei i złudzeń. Nie musisz zostać sama. Na świecie chodzi mnóstwo innych fajnych i wartościowych facetów.
    • lelija05 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 10:57
      Korzystać.
      Może los będzie przewrotny i to ty kogoś spotkasz i wymienisz męża na ciekawszy model.
    • wies-baden Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:00
      Myślę, że na fali wątków o "kobietach domowych", co to nie biorą pod uwagę, że życie może przynieść zmiany , zatrollowałaś. Pomimo to, odpowiem; im bardziej będziesz zabiegała o męża, tym w głębszym będzie miał cię poważaniu. Trzeba metodą z filmu W sieci ;
      "to nie twoja gra, zajmij się swoja grą"
    • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:03
      Cóż, zgodnie z najnowszą wersją poprawności politycznej, powinnaś dać panu plusa za szczerość. Skoro tak szczerze Ci opowiada, to znaczy, że Ci ufa, a to bezcenne.
      • wies-baden Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:18
        ha,ha,ha takie są trendy i jeszcze można zaprosić potencjalną kandydatkę na party, coby obciachu nie było. Mój znajomy mówił; >wielkie rzeczy, parę prostych ruchów<.
        • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:22
          Powinna panu mężu podziękować za niepowtarzalną więź, jaką stworzyli przez te lata polegającą na głębokiej przyjaźni i nie skrywaniu żadnych tajemnic. Z zachwytem powinna także przyjąć odwagę męża z jaką ten głosi przed obliczem żony treści powszechnie uznane za niepopularne. Ten odważny i niebanalny człowiek zasługuje na wszystko co najlepsze!
      • ciezka_cholera Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:21
        triss_merigold6 napisała:

        > Cóż, zgodnie z najnowszą wersją poprawności politycznej, powinnaś dać panu plus
        > a za szczerość. Skoro tak szczerze Ci opowiada, to znaczy, że Ci ufa, a to bezc
        > enne.

        Abstrahuję w tej chwili od faktu, że w świetle kolejnych wypowiedzi kolorowych kulek nie mam już cienia wątpliwości, że jest ona tzw trolem.

        Ta szczerość jest autorce jak najbardziej na rękę. Nie wiem czemu forumki się zżymają. Zakładając, że postępowanie pana-męża byłoby dokładnie takie samo, wyjawienie strategii jeszcze zanim wykonał pierwszy ruch stawia żonę na dużo lepszej pozycji. Zwiększa znakomicie jej szanse na dobre rozegranie tej partii.
    • jdylag75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:07
      Jego zachowania nie zmienisz, możesz zmienić swoje, ciuchy fryzura, ciekawy kurs po godzinach i zero tłumaczenia się, gdzie jak długo i z kim. Pensja na nowy rachunek. Skoro pan życzy sobie żebyś była mądra żoną to proszę bardzo.
      BTW swojego małżonka za taki tekst zabiłabym śmiechem, z resztą kiedyś pytał co by było gdybym dowiedziała się ze ma kochankę i się dowiedział co.
    • default Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:07
      > Coraz częściej opowiada, że czas na kochankę, że tyle facetów ma kochanki,
      > że on też chce spróbować po tylu latach małżeństwa jak to jest z inną. Że ja p
      > owinnam być MĄDRĄ żoną i postępować ROZSĄDNIE, i powinnam zaakceptować kochankę
      > , i nie robić problemów, bo tak robią rozsądne żony.
      > Że przecież co mi zależy, on sobie pobzyka na boku, a mnie nic nie ubędzie.
      > I jeszcze opowiada, ze chce się jeszcze zakochać.


      Napisz, proszę, jak reagujesz na takie teksty Twojego męża, bo ja sobie po prostu nie wyobrażam takiego gadania, nawet w ramach żartów czy przekomarzania się.
      Jest faktem, że wielu (pewnie zdecydowania więszość) facetów w tym wieku ma takie marzenia i często te marzenia realizują, ale żeby tak mówić otwarcie i bezczelnie o tym żonie ???? To mi się nie mieści w głowie.
      • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:21
        Reaguje różnie, raz mówię zeby sie stuknal w ten durny łeb, innym razem zartuje, ze moge mu pomoc szukac.

        Zapytałam go kiedys jak w takim razie wyobraża sobie nasze małżeństwo, to powiedzia, ze nic sie nie zmieni. Ze on sobie czasami pojdzie z laską do knajpy, na dyskoteke, wyjedzie sobie gdzieś itp.

        Tylko nie wiem co ze mną. Bo on sobie chyba mysli, ze ja w tym czasie będę siedziec w domu i mu prowadzic dom, dbac o dzieci, a on bedzie balowal.
        • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:31
          kolorowe.kulki napisał(a):

          > Tylko nie wiem co ze mną. Bo on sobie chyba mysli, ze ja w tym czasie będę sied
          > ziec w domu i mu prowadzic dom, dbac o dzieci, a on bedzie balowal.

          A co robilas przez ostatnich prawie dwadziescia lat? Moze wlasnie to smile
          • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:39
            Robilam to co kazda kobieta, ktora ma rodzine. Pracowalam, dbalam o dom, dzieci.
            • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:45
              No to dalej mozesz to robic, najwyzej maz ci sie z tego wymiksuje.
        • noname2002 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:34
          Powiedz stanowczo, ze jak znajdzie kochanke, to bedzie koniec Waszego malzenstwa i tego sie trzymac. Ucinaj wszelkie podobne teksty krotko, nie bedziesz wysluchiwac tego bo sprawia Ci przykrosc i Ciebie nie szanuje mowiac w taki sposob.
          I zajmij sie soba, zadbac o siebie, swoimi pasjami, spotykac sie z ludzmi. Bez meza tez mozna zyc i byc szczesliwym czlowiekiem.
        • wies-baden Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:38
          Ach! W żadnym razie nie prowadź mu domu, a już w ogóle żeby nawet do głowy ci nie przyszło, że mogłabyś mu dzieci wychowywać, ewentualnie możesz siedzieć w domu, co najwyżej!
    • ruda_owca Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:30
      > Co ja mam robić?

      Zadac sobie pytanie czy jestes w stanie funkcjonowac w takim ukladzie.
      Jesli tak - dobra nasza.
      Jesli nie - czekasz az maz bzyknie kogos na boku, zbierasz dowody i wnosisz o rozwod z jego winy.
      Nic wiecej zrobic nie jestes w stanie.
      • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:32
        Jak to nie jest w stanie nic zrobić?
        Jeśli go kocha bezinteresownie i bez niestosownej zaborczości, to powinna go wspierać i cieszyć się jego nowym szczęściem.
        • jopowa Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:44
          to jest porada dla osob ktore nie amja w sobie nienawisci
          • ja.tylko Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:52
            "to jest porada dla osob ktore nie amja w sobie nienawisci "

            teraz to się naprawdę ubawiłam wink, ale ty to na poważnie ?
            nie, to jest porada dla osób, które nie mają w sobie mózgu tongue_out
            • triss_merigold6 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:57
              Nie, to jest porada dla osób, które chcą być nowoczesne, trendy, jazzy i poprawne politycznie oraz uważają, że wymóg wyłączności w związku to przejaw niskiego poczucia własnej wartości.
              • adellante12 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:05
                A co bedzie jesli sie okaze ze mąż chce się zakochać w ładnym młodszym koledze z pracy.
                Przeciez nie moze tłumić w sobie tego....
                • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:08
                  Niech sie zakochuje, facet dla mnie jest poza konkurencja wink
                • anorektycznazdzira Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 21:37
                  Kolega rozmarzył się? wink
                  • adellante12 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 30.11.12, 12:36
                    No ba no masz..... smile)))))))
          • robitussin Jopowa 29.11.12, 12:03
            Czy Ty obecnie przechodzisz jakieś przebiegunowanie?
            Bo każda z Twoich wypowiedzi, niezależnie od wątku i tematu jest jak z d...y wzięta.
            • imasumak Jopowa to nasze wspólne dobro forumowe :) 29.11.12, 16:43
              Jakość sama w sobie. Proszę się jej nie czepiać smile
              • robitussin Re: Jopowa to nasze wspólne dobro forumowe :) 29.11.12, 19:28
                imasumak napisała:

                > Jakość sama w sobie. Proszę się jej nie czepiać smile

                Ja ją tylko usiłuję rozszyfrować i cholera nie udaje mi się wink
                • hermenegilda_zenia Re: Jopowa to nasze wspólne dobro forumowe :) 29.11.12, 22:25
                  Teraz należy pisać ZDEKODOWAĆ, naucz się, w końcu nie po powstał wiadomy wątek na prawie 500 postów, żeby wszystko znowu poszło na marne
                  • robitussin Re: Jopowa to nasze wspólne dobro forumowe :) 29.11.12, 22:40
                    hermenegilda_zenia napisała:

                    > Teraz należy pisać ZDEKODOWAĆ, naucz się, w końcu nie po powstał wiadomy wątek
                    > na prawie 500 postów, żeby wszystko znowu poszło na marne

                    No właśnie jest jeden mały problem, bo praktycznie nie czytałam tego wątku i dopiero teraz usiłuję się przez to przebić, żeby być na czasie big_grin
        • ja.tylko Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 11:49
          a on w ramach szczerości powinien jej wszystko ze szczegółami opowiadać
          a potem jak to najlepsi przyjaciele będą sobie całą sytuację analizować
          (znaczy jaka pozycja, jak długo, a czemu tak, a czemu nie inaczej)
          i na tym ich małżeństwo może jeszcze zyskać
          hehe ...

          tongue_out
    • princesswhitewolf Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:00
      Coraz częściej opowiada, że czas na kochankę, że tyle facetów ma kochanki, że on też chce spróbować po tylu latach małżeństwa jak to jest z inną. Że ja powinnam być MĄDRĄ żoną i postępować ROZSĄDNIE, i powinnam zaakceptować kochankę, i nie robić problemów, bo tak robią rozsądne żony.

      a on tak serio? jeszcze troche a kupi sobie czerwony sportowy samochod, na gola klate wlozy skorzana czarna kurtke i zloty gruby lancuch ( kryzys wieku sredniego).

      Proponuje podstep. Masz jakiegos dobrego przyjaciela? Moze byc gej Jozek bo oni sie sprawdzaja w takich konspiracjach. Zacznij sie ubierac super sexy i udawac ze wychodzisz z owym kolega Jozkiem tu i tam ( nawet gdybys tak naprawde miala isc na kolko krawieckie a po wyjsciu w sasiedniej klatce schodowej sciagala kiecke w dol.). Wracac uniesiona w fantastycznym nastroju. Czesto wracaj do tematu a Jozek to a Jozek tamto ( w samych superlatywach jaki to super facet - ale nie zdradz ze to gej czy tylko znajomy)

      Zobaczysz jaki zazdrosny sie zrobi.
    • princesswhitewolf Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:03
      Powinnas rowniez dodac:
      Jaka mloda wariatka by chciala zonatego starego niebogatego dziada z problemami z prostata ( czy cokolwiek tam on ma, a kazdy cos ma) z dwojka dzieci na utrzymaniu...?
      • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 13:42
        No wlasnie tez mi sie wydaje, ze az tak duzo chetnych nie ma na dzieciatego faceta z wredna żoną na zapleczu. Bo zamierzam być wredna i nie ułatwiać, a nawet utrudnic.
        • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 14:28
          Blad, zakladasz ze spotykajac sie z jakas kobieta beda chcieli zamieszkac razem i odrazu bawic sie w szczesliwa rodzinke, a gdzie miejsce na rozrywke i mile spedzanie czasu, tak po prostu, zwyczajnie?
          Dlatego taki delikwent nie chce sie rozstawac, bo w domu bedzie mial swoja jaskinie, do ktorej po polowaniu bedzie wracal.
          • princesswhitewolf Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 14:52
            a gdzie miejsce na rozrywke i mile spedzanie czasu, tak po prostu, zwyczajnie?

            a to takie kobiety istnieja? Mi sie wydaje ze 99% kobiet predzej czy pozniej chce gniazdko wic...
            • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:09
              Ale na pewno nie z kazdym wink
            • dziennik-niecodziennik Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:46
              i wtedy sie taką kobietę wymienia na inną big_grin jak tej następnej zachce sie gniazdko wic to znów wymiana itd.
              kochanki sie nie bierze po to zeby miec zobowiazania.
          • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:25
            To zalezy na jaka kobete trafi.jesli to bedzie samotna matka to migiem bedzie chciala wic gniazdko j miex tatusia dla dziecka.

            Jesli to bedzie singielka to przypuszczam, ze bedzie miala ze 30 lat, a w tym wieku kobiety myślą o dziecku.

            W obu tych przypadkach kobietom nie bedzie zalezalo na chodzeniu na kolacyjki nie wiadomo jak dlugo, tylko beda chcially ulozyc sobie zycie.
            • nutka07 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:31
              Pocieszaj sie dalej wink
            • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:31
              kolorowe.kulki napisał(a):

              > To zalezy na jaka kobete trafi.jesli to bedzie samotna matka to migiem bedzie c
              > hciala wic gniazdko j miex tatusia dla dziecka.

              E, ja znam samotna matke, ktora wlasnie dlatego nie chce kolejnego faceta, a z facetami wiaze sie dla rozrywki, wyjazdow itp. Do domu ich nie sprowadza, traktuje instrumentalnie.

              > W obu tych przypadkach kobietom nie bedzie zalezalo na chodzeniu na kolacyjki n
              > ie wiadomo jak dlugo, tylko beda chcially ulozyc sobie zycie.

              To niech sobie ukladaja, po ci maz, ktory nie tylko cie nie kocha, ale i nie szanuje, a chce tylko wykorzystywac dalej jako gosposie.
              • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:24
                WIesz co, to nie jest tak prosto, ze niech se układa i już.
                Powiedzieć to jest latwo, ale wyobraz sobie, ze my jestesmy razem 20 lat! To jest kawal czasu. Myślisz, ze to tak łatwo teraz to przekreślić???
                My naprawde duzo razem przezylismy, byly oczywiście kłótnie, ale gdzie ich nie ma. Fajnie sie dogadywalismy, duzo sobie mowilismy, no i seks fantastyczny i częsty nawet po kilkunastu latach.

                Ja nigdy z nikim nie byłam, nigdy tez nie bylam sama, bez faceta, zawsze bylam z nim.
                Cale moje dorosle zycie spedzilam z nim.
                I teraz co???
                Mam tak po prostu odpuscic? Przeciez on nawet jeszcze tej kochanki nie ma.
                Nie wiem, moze to chwilowe oglupienie, moze mu przejdzie.

                Na razie rozwodu nie chcę, bo na razie jeszcze nic nie zrobil, tylko ppgadal. A jakby kazde małżeństwo sie rozwodzilo od gadania, to w ogole malzzenstw by nie było.

                Zalozylam ten watek, bo nie wiem jaką drogę obrrac czy jakąś strategię.

                Na razie jestem na takim etapie, ze chcę to uratowac, i wykorzystać każdą szansę, nawet po to, zebym pozniej mogla sobie powiedzieć, ze zrobiłam wszystko.
                • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:46
                  > Mam tak po prostu odpuscic? Przeciez on nawet jeszcze tej kochanki nie ma.
                  > Nie wiem, moze to chwilowe oglupienie, moze mu przejdzie.
                  >
                  > Na razie rozwodu nie chcę, bo na razie jeszcze nic nie zrobil, tylko ppgadal. A
                  > jakby kazde małżeństwo sie rozwodzilo od gadania, to w ogole malzzenstw by nie
                  > było.

                  Sorki, ale jesli on ci otwartym tekstem mowi, ze nie wystarczasz mu ani uczuciowo ani seksualnie, to nie pozostawia raczej watpliwosci, co o tobie mysli.

                  Jesli to trollstwo to i tak wesole smile
    • jagienka75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:14
      Powiedz mu to samo, że już czas na kochanka, ponieważ tyle kobiet ich ma i po tylu latach chcesz spróbować, jak to jest z innym. A on powinien być MĄDRYM MĘŻEM i postępować ROZSĄDNIE, zaakceptować kochanka i nie robić problemów, jak to robią rozsądne żonywink
      Żarty żartami, oczywiście możesz mu tak powiedzieć, czemu nie, ale gdyby mnie mąż wyskoczył z takim tekstem, nie ręczyłabym za siebie i najpierw strzeliła w pysk a potem zrobiła mu z dupy jesień średniowiecza.
      Sorry, ale taki mąż i ta cała gadka z jego strony, to jakieś kpiny.
      • kosmitka06 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:39
        jagienka75 napisała:

        > Powiedz mu to samo, że już czas na kochanka, ponieważ tyle kobiet ich ma i po t
        > ylu latach chcesz spróbować, jak to jest z innym. A on powinien być MĄDRYM MĘŻE
        > M i postępować ROZSĄDNIE, zaakceptować kochanka i nie robić problemów, jak to r
        > obią rozsądne żonywink
        > Żarty żartami, oczywiście możesz mu tak powiedzieć, czemu nie, ale gdyby mnie m
        > ąż wyskoczył z takim tekstem, nie ręczyłabym za siebie i najpierw strzeliła w p
        > ysk a potem zrobiła mu z dupy jesień średniowiecza.
        > Sorry, ale taki mąż i ta cała gadka z jego strony, to jakieś kpiny.

        Wyjęłaś mi to z ust wink

        A wez go tak na boczek, nawet dla żartu zacznij taka gadkę. Może nawet wzięłabym kogoś z kim mogłabym mu zagrać na nerwach. Może niekoniecznie w środku ale z zewnątrz jeżeli chodzi o wygląd bym coś zmieniła. Przefarbuj włosy na zupełnie inny kolor, kup jakiś wystrzałowy ciuch, poszperaj w necie za jakąś sexi bielizną- jeżeli nie kupisz to nic niech widzi co Cie kręci- i najważniejsze mów mu tak że nie stroisz się dla niego!
        Przypomnij sobie co w Tobie było takiego że na niego działało najbardziej.
        Jak będzie chciał sexu powiedz że jesteś znudzona, że chcesz odskoczni a on się kiepsko sprawdza. Że masz o wiele większe oczekiwania niż on, i że jego wiek tylko utwierdza Cie w przekonaniu że ludzi z niego już nie będzie wink
        A co... niech poczuje się tak jak Ty się czułaś kiedy Ci to mówił. Wez się w garść, a opcja z kimś na boku nawet dla żartu jest fajnym pomysłem, a kto wie może coś go ruszy, przecież i tak nic nie tracisz!!!
    • tosterowa Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:17
      Kup sobie parę ciuchów i poinformuj męża, że ty wzięłaś sprawy w swoje ręce i zamiast gadać to naprawdę znalazłaś sobie kochanka i polecasz serdecznie, bo rzeczywiście warto. Tylko bądź wiarygodna big_grin
      • amy.28 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 12:30
        No ja ci nie dam rady bo tu rady nie ma. Mąż albo znajdzie sobie kochankę i się wyprowadzi albo będzie ciągnąć romans za twoją wiedzą ale bez przyzwolenia - ale mieszkając z tobą pod jednym dachem to tak jakby przyzwolenie miał. Znudziłaś mu się i tyle. Pozostaniesz kumplem i nic nie da się zrobić, przynajmniej dobrze że mieszkasz pod jednym dachem z typem względnie szczerym a nie mitomanem który by cię jeszcze oszukiwał.

        Nie ma rady na znudzenie się drugą osobą. Dla niego pewien etap się skończył i jest to przykre ale choćbyś nie wiem co robiła i jak walczyła - szanse powodzenia są nikłe. Moi rodzice tak się rozwiedli po 30 latach szczęśliwego pożycia małżeńskiego - miłość wygasła (nejpierw) , ojciec znalazł sobie inną (bo czuł się pusty, niekochany, osamotniony) , mamę zostawił a ona najpierw walczyła, potem się załamała, potem była gotowa wszystko wybaczyć i nawet zaakcpetować jego kochankę byleby nie rozwalać rodziny a potem i tak skończyło się na rozwodzie. Uwierz mi - nikt nie był w stanie tego powstrzymać a 3 lata temu to jeszcze gruchali sobie jak zakochane gołąbki.

        Proza życia. Zaakceptuj i naucz się żyć sama bo to cię czeka czy ci się to podoba czy nie. To że dziś mąż za tobą lata i cię kocha nie znaczy ze tak samo będzie jutro. A w wizję znowienia uczuć i tego że znów się będziecie kochać jak 20 latki nie wierz bo to iluzja. Prędzej zapała miłością do kogoś brzydszego, starszego i grubszego od ciebie ale "nowego" niż pokocha cię na nowo.
    • dzoaann Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 14:37
      rozwiesc sie albo poszukac kochanka
    • anika772 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:30
      Chyba oszalał, żeby Tobie mówić o tych swoich pragnieniach!
      Jak zareagowałaś?
    • dziennik-niecodziennik Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:46
      powiedz mu że OK, ale Ty w takim razie chcesz kochanka oraz przepisania polowy majątku na Ciebie (w razie jakby sie chciał rozwodzic) big_grin ciekawe co on na to...
    • hamerykanka Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 15:57
      Powiedzialabym, ze wtedy chce rozwodu i ze dzieci zostaja z tatusiem. Znakomicie studzi zapedy wiekszosci tatusiow i kochanek.
      Moj mial zapowiedziane od poczatku, ze on dostanie dziecko bo ma dobra prace i szanse utrzymania corki na dobrym poziomie. A ja dostane wysokie alimenty i polowe majatku (prawo stanowe).
      • bi_scotti Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:10
        Jak zarobi na pierwszego Porshe to kochanki same sie nawina ... a Tobie zostanie fajne auto tylko zadbaj zeby divorce lawyer sie o nie upomnial dla Ciebie big_grin

        https://livedoor.blogimg.jp/gokuhamu/imgs/9/3/93782153.jpg
        • hamerykanka Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:24
          I wille z basenem! smile
          • czar_bajry Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:28
            w kulki sobie leci ten twój mąż...
          • princesswhitewolf Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 18:29
            I wille z basenem!

            krytym bo inne sie nie sprawdzaja w polskim klimacieuncertain
        • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:30
          Nie no, do takiej fury to mu sporo brakuje.
        • nil.la Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:34
          Zacznij przygotowywania, on niech gada co chce, a ty powoli zabezpieczaj sobie odwrót i przyzwyczajaj się do takiej myśli.
    • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:35
      Coraz częściej opowiada, że czas na kochankę, że tyle facetów ma kochanki,
      > że on też chce spróbować po tylu latach małżeństwa jak to jest z inną. Że ja p
      > owinnam być MĄDRĄ żoną i postępować ROZSĄDNIE, i powinnam zaakceptować kochankę
      > , i nie robić problemów, bo tak robią rozsądne żony

      Sądzę, że wiele kobiet powinno Ci zazdroscic tak wspanialego, podziwu godnego związku. Jesteście jak dwie polowki tego samego jablka. Nie ma między wami obludy jest bezgraniczna szczerosc. Az sie lezka w oku kreci. Na twoim miejscu zaproponowalabym, by akt kopulacji z nowa pania mial miejsce w waszej sypialni, ty mozesz byc za sciana i miec wzystko pod kontrola. Mysle, ze jest to sposob, by urotowac ten zwiazek. Powodzenia!!!
      • mamaemmy Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 16:53
        znajdz sobie przyjaciela smile
        Mój mąz nie ma nawet czasu ogladać sie za kobietami,bo ciągle ogląda sie za facetami-ktorzy ogladają się za mną smile smile I ciagle mi o tym mówismile
        Albo-udawaj :
        Zacznij wychodzić wieczorami-ale ubrana jak na randkę,super wymalowana,po dwóch tygodniach poslij SOBIE kwiaty przez kuriera-tylko żeby on najlepiej je odebrał.Z liścikiem "Dla cudownej kobiety",chowaj koniecznie komórke i co chwila pisz smsy,chodz usmiechnieta,na meza w ogóle nie zwracaj uwagi.
        Efekt gwarantowany smile
        • amy.28 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:05
          Nie upadłabym tak nisko aby w ten sposób zdobywać uwagę faceta.
          Dla mnie to poniżające, jak mnie kocha - ok, jak nie - niech spada na drzewo. To kobieta ma udawać że ma fanów, kochanka a wieczorem randki aby zwrócić na siebie uwagę? Jak ją chłop kocha to będzie w niej zabujany nawet jak będzie pomykać w domu w podomce a wieczorami grać z dziećmi w chińczyka - a jak nie to nic nie pomoże - i choćby tabuny się pod drzwiami chłopów ustawiały - nie musi to zmienić uczuć jakie ma do niej - bo jeśli z jego strony wygasły to jeszcze gotów sam jej kochanka pdsunąć byleby mieć ją z głowy. Trochę szacunku do siebie, serio.
          • rita75 dokladnie...nt. 29.11.12, 17:07
          • kolorowe.kulki Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:18
            Amy to co w takim razie, mam nic nie robic? poddac sie?
            Poddanie sie nie będzie ponizajace?
            • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:22
              > Amy to co w takim razie, mam nic nie robic? poddac sie?

              Przeciez ci napisalam, co masz robic. Taki zwiazek jak wasz jest wart najwyzszych peanów. Powinnas mlodszej i ladniejszej zaproponowac wasze lozko malzenskie, a sama poczekac cichutko w kąciku. Gdyby ci jeki rozkoszy zbytnio przeszkadzaly, zatkaj uszy watą.
          • mamaemmy amy.28 29.11.12, 18:36
            Jak ją chłop kocha to będzie w niej zabujany nawet jak będzie pomyka
            > ć w domu w podomce a wieczorami grać z dziećmi w chińczyka - a jak nie to nic n
            > ie pomoże - i choćby tabuny się pod drzwiami chłopów ustawiały - nie musi to zm
            > ienić uczuć jakie ma do niej - bo jeśli z jego strony wygasły to jeszcze gotów
            > sam jej kochanka pdsunąć byleby mieć ją z głowy.


            Chyba nie znasz facetów za bardzo.Po kilkunastu latach malzenstwa,żaden facet nie będzie"zabujany" .
            Faceci są prości i maja naturę psa ogrodnika.

            • amy.28 Re: amy.28 30.11.12, 17:02
              > Faceci są prości i maja naturę psa ogrodnika.

              pozostaje ci współczuć, że na takich trafiałaś, ale zaręczam - są też inni. Ja mam takiego męża, ale fakt - kilkadziesiąt lat stażu nie mamy, bo małżeńskiego raptem 3 - ale ogólnie 12 i zakochany jest nadal - bardzo.

              Ale - mam dziadka - który jak pod dom babci zakochany przyleciał z pierścionkiem zaręczynowym w wieku lat 17 - tak dzisiaj dobija do 80 i ma na jej punkcie fioła tak samo. Myszeczko, skowronku, a może kawki, a może herbatki - a jak babcia kichnie to chce jej laryngologa załatwiać, wykupuje pół apteki i nie śpi po nocach tylko czuwa. Są takie małżeństwa - i jest miłość i zakochanie mimo upływu lat. Jak widzę jak on tą moją babcię kocha, jak na nią patrzy - to aż się ciepło na sercu robi.

              Z tym że autorka nie trafiła na takiego typa. Pytała wcześniej czy jest się sens poddać ? Ja uważam że nie ma sensu walczyć. Walczyć to można o zdrowie, o pracę. Ale o miłość? Albo się kocha albo nie - to przychodzi samo. Nie rozkocha męża na nowo - nie wierze w takie cuda. Więc po co sobie nerwy psuć? Nadzieje robić? Bez sensu.
        • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:05
          > Zacznij wychodzić wieczorami-ale ubrana jak na randkę,super wymalowana,po dwó
          > ch tygodniach poslij SOBIE kwiaty przez kuriera-tylko żeby on najlepiej je odeb
          > rał.Z liścikiem "Dla cudownej kobiety",chowaj koniecznie komórke i co chwila pi
          > sz smsy,chodz usmiechnieta,na meza w ogóle nie zwracaj uwagi.
          > Efekt gwarantowany smile

          No tak...nie ma nic do stracenia, najwyzej dostanie krzyzyk na drogę, a facet pozbedzie sie reszty wyrzutów sumienia.
    • lily-evans01 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:07
      Znajdź sobie kochanka.
      • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 17:16
        > Znajdź sobie kochanka.

        Pyszny pomysl. Bo po co jej rozwod z orzeczeniem o winie męża?
        • mamaemmy Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 18:07
          oj najlepiej krytykowac wszystko naokolo,to takie ... typowo ..polskie wink
          A akurat o wszystkim mozna napisac"ojoj,nie upadłabym tak nisko!"
          a sytuacja z reala -bliska kolezanka tak rozpaliła ciekawośc męza,po prostu udawala,że sie z kimś umawia-facet doslownie zwariowal big_grin A wczesniej była totalna olewka..
          Dziewczyna nie ma nic do stracenia.
          • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 20:00
            > a sytuacja z reala -bliska kolezanka tak rozpaliła ciekawośc męza,po prostu u
            > dawala,że sie z kimś umawia-facet doslownie zwariowal big_grin A wczesniej była total
            > na olewka.

            żartujesz? na takiego gnojka kazesz stosowac gierki?
            facet mówi:
            -on sobie pobzyka na boku, a mnie nic nie ubędzie
            -chce się jeszcze zakochać
            -często opowiada, ze jakby znalazł fajną dupę to by chciał z nią stworzyć związek. Ze by się zakochał.

            Tego się nie naprawi jakimis smiesznymi gierkami. Gierki sa dobre, jak facet jest na etapie odwracania się za innymi kobietami na ulicy, ale nie teraz. On szuka przyzwolenia, by mogl pukac panny pod okiem zony, to nie jest olewka, to krok do rozwodu. Ja bym takiemu kazala na wstepie wypierd. Jezeli by wrocil na kleczkach, wtedy moglbysmy zaczac naprawiac nasz zwiazek, a jezeli nie, to wolna droga. Dzieci odchowane, pani jeszcze mloda, znajdzie sobie kogos innego.
            • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 20:03
              rita75 napisała:

              > Tego się nie naprawi jakimis smiesznymi gierkami. Gierki sa dobre, jak facet je
              > st na etapie odwracania się za innymi kobietami na ulicy, ale nie teraz. On szu
              > ka przyzwolenia, by mogl pukac panny pod okiem zony, to nie jest olewka, to kr
              > ok do rozwodu. Ja bym takiemu kazala na wstepie wypierd. Jezeli by wrocil na kl
              > eczkach, wtedy moglbysmy zaczac naprawiac nasz zwiazek, a jezeli nie, to wolna
              > droga. Dzieci odchowane, pani jeszcze mloda, znajdzie sobie kogos innego.

              O to to. Ze wzgledu na staz zwiazku facetowi nalezy sie jedna mocno podana szansa na popukanie sie w czolo, i tyle. Chyba ze ktos ma wrodzone lub nabyte zamilowanie do bycia szmata.
              • mamaemmy rita 29.11.12, 20:22
                no-w sumie i racja.
                • rita75 Re: rita 29.11.12, 20:29
                  Wiesz, widzialam podobny przypadek...pan proponowal zonie tak zwany otwarty zwiazek, ona nawet probowala walczyc, ale do tanga trzeba dwojga. I tak sie skonczylo rozwodem. Teraz jest w nowym, bardzio szczesliwym zwiazku i zaluje jednego, ze dala sie upokarzac śmieciowi.
                  • aneta-skarpeta Re: rita 30.11.12, 15:38
                    przede wszystki pan eweidentnie pokazuje zonie, ze jej nie szanuje i w sumie z niej kpi

                    ok, chce sobie na boku por...ać, czuje ze zaczyna drugą młodość, ale po co te teksty do zony? przeciez to jaawne dawanie w twarz
                    • rita75 Re: rita 30.11.12, 15:49
                      Tez tak uwazam...w opisywanym przeze mnie przypadku, dziewczyna dostala w twarz rowniez fizycznie, chociaz najpierw byly slowne policzki.
                • roxii21 Re: rita 07.12.12, 00:49
                  Przygotowuje Ciebie, jednocześnie sprawdza jak się zachowasz, gdy zdarzy się taka sytuacja, a może upatrzył już nowszy model....nie pozwól się tak traktować.
            • lily-evans01 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 20:16
              Naprawdę wierzysz w realne istnienie gościa, który jawnie przyznaje się żonie, że chce sobie pukać inną laskę?
              Chyba, że wyciągnęła z niego takie wyznanie jednorazowo, kiedy zalał się w trupa wink.
              Nikt przy zdrowych zmysłach nie powie czegoś takiego partnerowi/partnerce, bo to czyste podłożenie się. A zwłaszcza faceci - leniwi, wygodni, pragnący ciągnąć podwójną grę tak długo, jak się da.
              Stąd też mój post jest ironiczną odpowiedzią na wymyślony moim zdaniem problem. Tzn. jak najbardziej wierzę w pana rozglądającego się za młodymi dupencjami, ale nie w ten sposób wink.
              Autor(ka) tego postu pewnie nieźle się bawi, czytając zaangażowane komentarze.
              • cherry.coke Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 20:25
                Autorka to pewnie troll, ale takie sytuacje pewnie, ze sie zdarzaja, tylko w niedopowiedzeniu. Moja ciotka ma taka psiapsiolke - przez lata kazdy wiedzial, ze jej maz ma baby, a ona trwala. Po latach i tak ja zostawil, i to nawet nie dla jakiejs dupencji, tylko tak sobie, bo mu sie znudzila jako wycieraczka. A ze dzieci dorosle, a pan byl z jakichs kregow prawno-finansowych, to przy rozwodzie pani dostala niezbedne minimum (oczywiscie sama konkretnego zawodu nie posiadala, cos tam pracowala z lekka, ale zwierzyne przynosil maz). Jak ktos lubi, to sobie wszystko wmowi...
              • rita75 Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 20:32
                W istnienie tej pani nie wierzę...ale tego typu goscia jak najbardziej.
    • odnawialna badanie granic 29.11.12, 18:24
      Zastanawiałam się, jak to jest, że mąż Ci mówi prosto w twarz tak przykre, raniące słowa.

      Pewnie pierwszy raz to był żart, potem też, ale mniej śmieszny, teraz to jasne komunikowanie samczych potrzeb bez liczenia z Tobą, a za chwile ta zapowiedź stanie się faktem.
      Dla mnie to "oswajanie króliczka", badanie Twoich granic.
      I niestety okazuje się, że duuuuużo jesteś w stanie wytrzymać w imię ...? miłości? małżeństwa? rodziny? bezpieczeństwa materialnego? (pomyśl i wstaw swoje).

      Jedno jest pewne: jeśli nie utniesz tego TERAZ, za chwilę wpędzi Cię w poczucie winy i Twoja samoocena spadnie poniżej zera. Już zaczęłaś: "będę miała pretensje do siebie, że nie zrobiłam wszystkiego, żeby ratować małżeństwo" (czy jakoś tak, nie pamiętam dosłownie). Stoisz u progu obwiniania się za tę sytuację. A to jest najgorsze co możesz zrobić.
      Nie dla niego, dla SIEBIE walnij w stół - potłucz zastawę - kopnij w zdradzieckie jaja - wystaw mu walizki - do wyboru (rób co chcesz i czujesz!), ale pokaż, że trzeba się z Tobą liczyć. Bo masz do tego prawo i jesteś tego warta.
      • mamaemmy kobiece sztuczki 29.11.12, 18:30
        sa kopnięciem w jaja,ale takim w bialych ręka.. w białych butach smile
        Taka mała gra-znam jeden przykład,ze pomogła.
        Na wystawienie walizek męza -zawsze jest czas.
        Dla niektórych jednak tzw kobiece sztuczki są po prostu granica do której nie będą się zniżać...
        • odnawialna Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 18:51
          chyba się nie zrozumiałyśmy
          Kobiece sztuczki to manipulacja dla osiągnięcia celu - wpływu na zachowanie męża.
          Mnie chodziło o pokazanie niezgody na jego zachowanie. I już. A co mąż z tym zrobi i jak się zachowa, to inna bajka, nadal jednak pisana przez niego, bez manipulacji żony.
          • mamaemmy Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 19:01
            a jak myslisz która metoda będzie skuteczniejsza?
            Mąz autorki tak naprawde nic nie zrobił(jeszcze)oprócz glupiego gadania,ale zasygnalizowal nim,ze cos jest nie tak...
            • odnawialna Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 19:47
              > a jak myslisz która metoda będzie skuteczniejsza?
              a jaki ma być skutek? jeśli satysfakcjonuje Cię zmanipulowane zachowanie męża - ok. Twoja.
              • mamaemmy Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 19:56
                odnawialna napisała:

                > > a jak myslisz która metoda będzie skuteczniejsza?
                > a jaki ma być skutek? jeśli satysfakcjonuje Cię zmanipulowane zachowanie męża -
                > ok. Twoja.

                M n i e?
                Mam d r u g i e g o męza,ktorego manipulowac nie muszę,pierwszego ,prostaka -pogonilam juz dawno.
                Pisałam do autorki-ona chce zatrzymac męza przy sobie.
                Ja bym sie rozwiodłatongue_out
                • lily-evans01 mamaemmy - OT 29.11.12, 20:25
                  Mamaemmy - odrobina prywaty.
                  Pamiętam historię Twojej córeczki, którą opisywałaś na Wcześniakach.
                  Moja córka to "duży" wcześniak, ale z milionem drobnych problemów, które razem do kupy naprawdę wyczerpują.
                  Jak czytam teraz Twój post, to wszystko we mnie aż się burzy na facetów, którzy nie dbają o dzieci - właśnie te maleńkie, przedwcześnie urodzone, z operacjami, wiele miesięcy spędzające w szpitalach. U nas tatuś jest panem, który potrafi co najwyżej pobawić się z dzieckiem i wysupłać kasę. W szpitalu warowałam ja. Na rehabilitację ja. Itd. Itd. Ech. Ale oczywiście to wszystko nie jest podstawą do odebrania praw, bo jest taki cudowny, że płaci w terminie i łaskawie pobawi się z uczennicą, jak z małą dzidzią. Wrrrr.
                  • mamaemmy Re: mamaemmy - OT 29.11.12, 22:45
                    tatus Emki nie placi alimentów-mimo komornika,który..nieudolnie nie może go odszukac w Krakowie..Do Emmy dzwoni raz na ruski rok,ma nowa rodzine,nowa coreczkę...Emma nie chce do niego jezdzic,jakoś tak nie za bardzo ma z nim kontakt...woli mojego męza..to on ją uczy pierwszych liter,on wykleja z nia prace na konkurs,on kupuje jej ulubione platki..Czasem tak jest..
                    A jak tam Twoja coreczka-te problemy..-dajecie radę?
                    • lily-evans01 Re: mamaemmy - OT 30.11.12, 09:18
                      Jakoś sobie dajemy radę. Córka ma wadę serca, wiotkość wielostawową i milion alergii. Jako pięciolatka poszła do zerówki szkolnej, teraz jest w pierwszej klasie i to był chyba psychologiczny błąd. Bywa różnie. Na tapecie mamy na razie diagnozę integracji sensorycznej i podejrzenie centralnego zaburzenia słuchu wink.
                      Finansowo może nie jest tak źle, ale częste infekcje, leki, laryngolog - kupa kasy... A ja jestem już po prostu zmęczona...
                      Córka jest w prywatnej szkole, bo to bardzo nadwrażliwe dziecko i spodziewałam się, że w takiej małej grupie będzie fajnie... Nie jest... Moje dziecko jest chyba najmłodsze, wszystkie dzieciaki dają jej odczuć, że coś robi gorzej, wolniej - a pani twierdzi, że ma nauczyć się asertywności wink.
                      W przyszłym roku będziemy chyba uczyć się tej asertywności za darmo, nie za takie pieniądze, jak teraz wink)).
                      • mamaemmy Re: mamaemmy - OT 30.11.12, 10:52
                        o kurcze,bidusiasad
                        Jeju jestem wielka przeciwniczką posyłania wczesniej do szkoły,ale w sumie zalezy od dziecka,moja poszla do szkoły rok pozniej..
                        U nas tez z asertywnością nie za fajnie,ale uczę ja róznych odzywek i ostatnio jak jedna dziewczynka jej dokuczała,to Emka do niej:Jak jestes taka mądra powiedz co to jest oksymoron?
                        Dziewczynkę zatkalo,nie znala ulubionego slowa Emki winkale efekt osiagniety-przestala jej dokuczać smile
                        Sa takie ksiązeczki z opowiadaniami ,takie dla naszych corek-kurcze..trzeba zaglądnąć na forum o ksiązkach,była tam cała listasmilesmile
          • lily-evans01 Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 20:19
            A dlaczego tylko on ma układać scenariusz tej bajki?
            Może z jakichś względów jest swojej żonie potrzebny?
            To wielki wstyd walczyć o swój związek? Walczyć w dodatku bezkrwawo, momentami samej dobrze się przy tym bawiąc? (tzn. na przykład jawnie flirtując, wychodząc na imprezy, dbając o swój seksowny look wink.
            Nawet jeśli nie pomoże, to i nie zaszkodzi.
        • cherry.coke Re: kobiece sztuczki 29.11.12, 19:06
          mamaemmy napisała:

          > sa kopnięciem w jaja,ale takim w bialych ręka.. w białych butach smile
          > Taka mała gra-znam jeden przykład,ze pomogła.
          > Na wystawienie walizek męza -zawsze jest czas.
          > Dla niektórych jednak tzw kobiece sztuczki są po prostu granica do której nie
          > będą się zniżać...

          Jasne, zakrecic dupcia i faceta-prostaka odzyskac. Do nastepnego razu, bo dupcia zbytnio pomarszczona bedzie mial prawo pogardzic. Oj kobitki, za kogo wy wychodzicie?
    • anorektycznazdzira Re: mąż - kryzys wieku średniego? brak zaintereso 29.11.12, 21:29
      Niestety, tego łatwo się nie da. Tego typu sprawy to nie jest materiał na tłumaczenie, prośby lub rozsądna argumentację. Wyłącznie pod włos i na przekór. Ja bym sobie co prędzej sama znalazła kochanka, albo i kogoś na serio. A później- niech się dzieje, co chce. Los jest zwykle przekorny i rozochocony amant nie koniecznie znajdzie to, czego szuka. Za to Ty oszczędzisz sobie nerwów, rozczarowań a przede wszystkim długiej serii upokorzeń, odgrywania roli totalnego głupka, ośmieszania się i szarpania w tę i 'wewtę'.
      Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, to otwórz oczy i zauważ, że bardziej dennych i chamskich tekstów specjalnie często się nie spotyka i pan już uczciwie zapracował na szczerego kopa w dupę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka