bergamotka77
05.01.13, 00:54
Gdy moje starsze dziecko miało pół roku moja ukochana mama przyznała mi się, że usunęła ciaże, w ktora zaszla po urodzeniu mnie i brata. Niby ja rozumiem bo nie miala niczyjego wsparcia plus dwoje maluchow i uwazala ze nie dalaby rady z kolejnym ale w glebi duszy ja za to potepiam. Sama nie usunelabym swojego dziecka i czasem zastanawiam sie jakie byloby to dziecko i czy tego zaluje? A moze mialabym fajnego drugiego brata albo ukochana siostre? Finansowo rodzicow stac bylo na trzeciego malucha, to byla raczej kwestia braku wsparcia meza w domowych obowiazkach a rodzice daleko... Mysle o tym czasem patrzac na moje cudne dzieci. Macie takie doswiadczenia? Co o tym myslicie? Dlaczego to wyznanie tak mna wstrzasnelo?