aknaszilak
14.02.13, 21:36
Kontekst: ponad dwadzieścia lat walczę z wagą, chłop mnie akceptuje w każdym wagowym wydaniu, zresztą on tez ma wahnięcia wagi. Gruba jestem nie dlatego, że mam grube kości i hormony, tylko dlatego, że mam niefajną relację z jedzeniem.
Normalnie - lubię jeść.
Od kilku lat, natomiast, mam "cugi" kiedy MUSZĘ jeść. No i jestem w trakcie diagnozowania pod kątem bulimii.
Chłop i dwie przyjaciółki wiedzą o 2 epizodach sprzed dwóch lat. Nie wiedzą o cugach, chowam się, puszczam wodę, żeby nie było słychać, czekam aż mąż wyjdzie z domu itd.
No i nie wiem. Dziś to już w ogóle jestem w dole. Nie wiem, czy mu się przyznać, czy zachowac to dla siebie. Wstydzę się cholernie, ale myślę, ze może jak mu powiem, to mi będzie łatwiej, bo ktoś jeszcze mnie będzie pilnował. Ale, z drugiej strony, sama się wpędziłam, to w imię czego mam go obciążać.
Może jest jakaś "szkoła" zachowania w takiej sytuacji?
Dodam tylko, że mój chłop to człowiek któremu mogę powiedzieć właściwie wszystko, jest zazwyczaj bezproblemowy