Wczoraj z racji tego, że miałam urlop oglądałam sobie przy porannej kawce tvn. Jednym z tematów poruszanych była higiena osobista pod wezwaniem "częste mycie skraca życie". Wypowiadał się student AWF, który przed kamerą stwierdził, że myje się raz w tygodniu w sobotę (tak jak jego ojciec) gąbką, po której trzy (chyba

) razy przejeżdża mydłem

.
Dla mnie masakra. Może i bakterie na skórze są potrzebne i "bariera lipidowa" ale fuj tak cały tydzień bez prysznica ....... nawet 2 dni brrrr