graue_zone 12.03.13, 08:37 Mlodsze dzieci radzą sobie gorzej na egzaminach Ta cudowna reforma... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
triss_merigold6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 08:50 To chyba dość oczywiste skoro do możliwości młodszych dzieci został dostosowany tylko program pierwszych klas. Od IV klasy materiał jest ten, co był i wymagania jakie były. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 08:55 Pewnie, ze oczywiste, ale jak się okazuje, nie dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
babalu73 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:11 Moja 20 letnia dziś córka urodzona w pierwszych dniach kwietnia radziła sobie dużo gorzej od koleżanek ur jedna w listopadzie druga 28 grudnia ,chodziły do jednej klasy od zerówki (jako 6 latki ) aż po maturę , zależy od dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:32 triss_merigold6 napisała: > To chyba dość oczywiste skoro do możliwości młodszych dzieci został dostosowany > tylko program pierwszych klas. Od IV klasy materiał jest ten, co był i wymagan > ia jakie były. głupoty piszesz, reforma podstawy programowej objęła już cały etap edukacji Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:05 Jednak nie do końca. Jak jest z podstawówką, do końca nie wiem, ale w liceum np. materiał z matematyki jest właściwie taki sam jak dawniej, a czasu jest mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 13:09 Przeciez obecne liceum idzie starym programem. Pierwszy rocznik nowego programu jest aktualnie w IV klasach SP. W związku z tym, nie bardzo wiem, o jakich egzaminach mowa, i o jakich 6-latkach mówimy - chyba o tych ktore poszły rok wczesniej wg starej podstawy? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:09 książki do matematyki np w 4 klasach nie zostały zmienione (zmiany sa kosmetyczne) zauważam pewne problemy starszy syn (aktualnie 5 klasa, czyli stara podstawa) - w szkole już w 3 klasie miał jakieś podstawy z dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia pisemnego młodszy syn (aktualnie 4 klasa, czyli nowa podstawa) - te aspekty były już pominięte pomijam koniecznosc kupowania każdemu dziecku odrębnych podręcznikow pomimo, że chodzą do tej samej szkoly i autorzy książek sie nie zmienili Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:28 Każda osoba, z którą rozmawiałam i która posłała dziecko wcześniej do szkoły, teraz pluje sobie w brodę. Dzieci nie nadążają. Te wpisy na forach to jakaś megaściema. Chciałabym zobaczyć na własne oczy i poznać z imienia i nazwiska kogoś, kto jest zadowolony z posłania sześciolatka do szkoły. A najlepiej zapytać jeszcze, jak się samo dziecko z tym czuje. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:32 Ja nawet dwójkę tak posłałam. Ale wybacz, nie podam na forum swojego imienia i nazwiska wraz z adresem i numerem pesel. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 22:03 Ja też mam dwójke na sumieniu. Mają się dobrze, nie załuje ani ja ani dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
thegimel Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:06 Kumpela jest zadowolona. Ale szkoła dostosowana dla małych dzieci i nauczycielka sensowna. Odpowiedz Link Zgłoś
dorek3 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 22:06 Mam dzieci obecnie w 3 klasie. Dodawanie i odejmowanie pisemne już mieli. Dzielenia i mnożenia jeszcze nie, to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:39 agni71 napisała: > Przeciez obecne liceum idzie starym programem. Pierwszy rocznik nowego programu > jest aktualnie w IV klasach SP. W związku z tym, nie bardzo wiem, o jakich egz > aminach mowa, i o jakich 6-latkach mówimy - chyba o tych ktore poszły rok wczes > niej wg starej podstawy? Też się nad tym zastanawiam- o jakich egzaminach mowa? Tego po 6 klasie zreformowane dzieci jeszcze nie miały- będzie za dwa lata. Czyżby egzamin trzecioklasisty? A może badania przeprowadzano tak samo "profesjonalnie" jak te o niedożywionych dziciach? Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:46 Przy czym test trzecioklasisty OBUT dopiero będzie. Na razie dzieci ćwiczą, na tescie próbnym dzieci dobrze wypadły, choc nie mam porównania z klasami trzecimi, do których poszły 7-latki. Przy okazji zapytam nauczycielkę. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:08 agni71 napisała: > Przy czym test trzecioklasisty OBUT dopiero będzie. Jeden juz był rok temu. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 20:47 > Przeciez obecne liceum idzie starym programem. A masz licealistę w pierwszej klasie? Rocznik '96 jedzie na eksperymencie już od gimnazjum. Odpowiedz Link Zgłoś
agni71 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:00 Ale tu dyskutujemy o reformie polegającej na rozpoczynaniu szkoły w wieku 6 lat, czyż nie? A ta reforma ma 4 lata i dzieci nia objęte chodzą maks. do IV kl. SP. Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 09:15 W sumie masz rację jednak warto podkreślić że reformuje się nie tylko nauczanie w podstawówce, tak czy owak zanim do liceum dojdą dzieci z podstawówek idące bieżącym programem to zmieni się on pierdyliard razy. Jakoś tych reform jest mierna moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:55 ib_k nie orientujesz się w temacie. To co usunięto z podstawy programowej matematyki w klasach IV - VI to są zmiany kosmetyczne. Dodano za to dużo więcej. W efekcie młodsze dzieci muszą opanować więcej materiału. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:59 mało tego, program w stosunku do starszego rocznika, gdy idzie o matematykę, jest w klasach 1-3 bardzo okrojony i dzieciaki mają problemy, bo z materiałem leci się na łeb, na szyję, byleby zrobić to, co trzeba (bo minima trzeba przecież zrobić) Odpowiedz Link Zgłoś
ib_k Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 09:13 beata7305 napisała: > ib_k nie orientujesz się w temacie. To co usunięto z podstawy programowej matem > atyki w klasach IV - VI to są zmiany kosmetyczne. Dodano za to dużo więcej. W > efekcie młodsze dzieci muszą opanować więcej materiału wiem co piszę, porównaj proszę podstawę poprzednią i obecną, różnica jest duża i nie dotyczy tylko zamiany zadań na stronach Odpowiedz Link Zgłoś
beata7305 Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 15:07 Porównałam bardzo dobrze bo na niej pracuję. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_geras Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:42 Klasa mojej córki, jako jedyna w szkole składająca się samych szesciolatków ( obecnie klasa IV czyli dziesięcilolatki) od samego początku osiąga najlepsze wynki wsród tych samych klas. Ostatnio na zebraniu wychowawczyni potwierdziła,że nadal, obecnie 4a miała na półrocze najwyższą srednią Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:02 Jeszcze za moich czasów były przeprowadzane badania, z których wynikało, że są bardzo duże różnice między dziećmi urodzonymi w tym samym roku, ale na jego początku lub końcu. Więc o czym możemy mówić teraz, gdy w jednej klasie lądują 6 latki z końca roku i starsze o prawie 2 lata 7 latki. Fankom reformy edukacji by PO można pogratulować dobrego samopoczucia. Lemingi, jak to by powiedział PIS. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:18 Mnie zadziwia, ze władze zadziwia, ze nagle w klasie 1 mogą spotkać się dzieci z różnicą 23 miesięcy- a tym okresie życia to czasami przepaść: reforma reformy? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:04 Szczerze, niedługo moje dziecko zaczyna naukę w szkole, więc problem i mnie dotyczy. Dlatego bez mrugnięcia okiem zagłosuję w najbliższych wyborach na partię, która obieca cofnięcie reformy edukacji do czasów sprzed gimnazjów, sprzed ery testów, matury na poziomie debila, braku egzaminów wstępnych na studia, szcześciolatków w szkołach, likwidowania szkół zawodowych itd. Kogoś, kto będzie miał jaja przyznać, że cała reforma edukacji jest jedną wielką porażką. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 12:45 Warto podpisać się pod wnioskiem o referendum. Wpiszcie w Google: Rzecznik Praw Rodziców, bo gazetowe forum sprzyja MEN-owi i banuje nawet skrócony link. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:09 Aż spróbuję: podejmij decyzję Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:21 No to fajnie, bo uwierz mi, jak wklejam ten link albo skrót dostaję komunikat "wykryto spam". Podpisy cały czas są zbierane, aktualne info tu: www.facebook.com/pages/Stowarzyszenie-Rzecznik-Praw-Rodzic%C3%B3w/149382998448489?fref=ts Pokażmy malującym trawę na zielono, że nie jesteśmy ślepi. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:17 Wierzę, bo próbowałam bezpośrednio i rzeczywiście tak było. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 22:07 Musze uswiadomic najstarsze z listopada że mieć tróje zamiast piątek i szóstek Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:28 to może zastanowić się należy nad formułą durnowatych testów? Nad "kluczami" do tych testów gdzie raz liczy się tok rozumowania wraz z wynikiem, innym razem sam wynik, innym razem tok rozumowania ale jak na końcu będzie zły wynik, bo dziecko zwyczajnie się pomyliło, to zadanie niezaliczone, a ponadto istotna jest kolejność wpisywanych cyferek bo opracowujący klucz nie wziął pod uwagę że dziecku może być ganz egal czy wpisał 4x7 czy 7x4. Dzieciaki wykładają się na durnowatych testach, na niejasnych poleceniach, a ponadto przegrywają z kluczami zwyczajnie dlatego, że jak to dizeci nie doczytują poleceń itp. Mój sześciolatek radziłby sobie wspaniale, gdyby doczytywał polecenia. I takie problemy ma u niego w klasie ponad połowa dzieciaków, a sześciolatków (tzn tych które jako sześciolatki poszły do klasy pierwszej) jest troje. Dzieciaki mają gorsze wyniki na testach, ale nie do końca jest to wina samych dzieci i reformy tylko kretyńskich testów którymi szkoła ostatnio stoi. Dodatkowo ciekawi mnie jedna kwestia - na maturze można poprawić odpowiedź, nawet w teście zamkniętym, kiedy zamalowywuje się krateczki do sczytywania przez automaty. jest procedura poprawek. Na testach w klasie trzeciej zdaje się NIE MA. Czyli zakłada się ze stary koń zdający maturę ma prawo do pomyłki, dzieciak w klasie trzeciej - nie. TO SĄ durnoctwa edukacji a nie samo założenie że sześciolatki mogą iść do szkoły. I bardzo żałuję że nie mam możliwości zdać kilku pytań tym orłom i sokołom układającym pytania testowe. Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:29 To było do przewidzenia i wiele osób o tym mówiło. Sześciolatkom powinno zapewnić się spokojne przejście skoku rozwojowego a nie pakować ich w sytuacje stresowe i często kompletnie nieadekwatne do ich dojrzałości. Tutaj nikt nie myślal o dzieciach, tutaj chodzi o szybką 'produkcję' robotników. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:33 Ja bym nie winiła samego pomysłu. Dzieci w różnych państwach zaczynają edukację jeszcze szybciej. Raczej realizacja została skopana. No i te testy... Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:44 Oczywiście, masz rację. Nasze szkoły nie były i nie są w żaden sposób przygotowane do nauki szcześciolatków i tym samym nie ma tu mowy o wspieraniu ich rozwoju(jak to niektórzy mówili) albo o wzorowaniu się na innych krajach bo właśnie inne kraje uwzględniły potrzeby i możliwości owych sześciolatków. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:57 kropkacom, przecież to od początku było oczywiste, że realizacja zostanie skopana. Dlaczego? Bo w tym kraju wiecznie brakuje pieniędzy. A na dostosowanie sal lekcyjnych, świetlic do potrzeb 6 latków wymagałoby nakładów finansowych, dodatkowej kadry. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:08 To może warto by nie krytykować samego pomysłu tylko konkretne punkty w realizacji, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:18 no ale zauważ na czym skupiali sie przeciwnicy reformy? Na za wysoko umieszczonych włącznikach światła w kibelkach oraz za wysokich sedesach. Tak, tak pamiętam takie burzliwe dyskusje. Wcale nie dotyczyły kwestii pomocy naukowych itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:33 Ale dla mnie cały pomysł jest bez sensu, a konkretne dodatkowo skopana realizacja jest jedynie gwoździem do trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowamama07 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:53 To badanie NIE porównuje wyników sześciolatków i siedmiolatków, tylko dzieci z jednego rocznika. Oczywiście, można założyć, że sześciolatek ze stycznia wypadnie na takim samym poziomie - statystycznie - jak siedmiolatek z grudnia. Moja propozycja - precz z rocznikami, niech dzieci się uczą w klasach kwartałami, a co! Dlaczego młodsze mają być na straconej (choćby jednym punktem w nic nie dającym egzaminie szóstoklasistów) pozycji. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:32 Nie wiem co w Polsce poszło znowu nie tak jak miało, ale w klasie moich dzieci lepiej idzie tym, które zaczynały pierwszą klasę mając sześć lat. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:41 Przecież to oczywiste, ze tak jest/będzie. Ta reforma nie słuzy dzieciom zupełnie, tylko jeszcze nie wszyscy potrafia się do tego przyznać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:44 A komu służy? Jaka jest teoria spiskowa? Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:51 Problemem nie jest to, że do szkoły posłano 6-latki; problemem jest to, ze nie przemyślano tego- podobnie jak wielu różnych aspektów reformy edukacyjnej na różnych poziomach (obserwuję to teraz z poziomu skopania reformy w liceum)- a problem jest taki, że "wyłazi to" w pracy na żywym człowieku. Szkoda ,że dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:54 Znowu, konkrety proszę. Bardzo jestem ciekawa gdzie konkretnie skopano sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:58 Poczytaj sobie, co Ci tak trzeba wykładać kawę na ławę? Niedostosowany program, niedostosowane szkoły, za duże klasy, brak doświadczenia nauczycieli z edukacją sześciolatków, brak odpowiedniego nadzoru pedagogicznego, brak indywidualnego podejścia do dzieci itp... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:06 No ale program to chyba akurat, jak raz, został zmieniony i dostosowany. Przy lamencie rodziców zresztą. Szkoły, no cóż... Bieda jest także w edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:23 Program został zmieniony pod 6 latków.Teraz jest problem z tym, że 7 latki się w szkole nudząOpisywane badania zostały przeprowadzone w oparciu o stary program, który dla 6 latków był zwyczajnie trudniejszy, więc jak ten 6 latek miał to wszystko połapać? Mam porównanie bo 6 lat temu wysyłałam do szkoły 6 latka i zrobiłam to po raz drugi dwa lata temu i różnica w sposobie i poziomie nauczania jest diametralna.Sześć lat temu mój 6 letni syn nie był w ogóle sprawdzany na testach.Testy wprowadzono nagle praktycznie z dnia na dzień. Drugi syn testy ma już praktycznie od pierwszego dnia nauki. Podręczniki też są przygotowane pod testy.Niektóre testy są zwyczajnie głupie. A wszystko tak naprawdę nie zależy od szkoły lecz od nauczyciela dlatego klasa mojego syna ma lepsze wyniki w nauce niż klasa 7 latków.Nauka odbywa się bez zbędnej presji i stresu. Zasługa to li tylko wychowawcy klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:23 Ja bym tak nie uogólniała. Szkoła moich dzieci jest przystosowana i to pod każdym względem. W klasie jest max 20 osób, a w 3 klasie ciężko odróznić sześciolatka od siedmiolatka. Ta nagonka na reformę zakrawa już na histerię. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:25 Szkoła mojego syna jak i kilka innych mi znanych też doskonale przygotowana o czym już wiele razy na forum pisałam Odpowiedz Link Zgłoś
nil.la Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:38 no to bardzo ładnie, tylko że w szkole gdzie pójdzie moja 7 latka są klasy po 28 - 29 dzieci i uczą się na zmiany. A w zerówce z łatwością wyróżnia się dzieci urodzone na początku roku, od tych z końca. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 12:38 U mnie, w mieście wojewódzkim w całej ofercie szkół do naboru w tym roku, może ze 2-3 informują, że np. mają osobne świetlice czy korytarze dla 5-6-latków plus sale zabaw, duże place zabaw itp. Reszta ma infrastrukturę sprzed iluś tam lat, doda się wykładzinkę, półeczkę na parę pluszaków i już można przyjmować "maluchy". Nie jestem gołosłowna - obejrzałam galerię zdjęć chyba każdej szkoły i z uwagą przeczytałam każdy opis. Klasy są również liczne, bo część szkół zlikwidowano. Ale tak to jest, jak się ma prezydenta miasta, który hojnie daje kościołowi, a na instytucjach podległych samorządowi musi oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:23 graue_zone napisała: > Poczytaj sobie, co Ci tak trzeba wykładać kawę na ławę? Niedostosowany program, > niedostosowane szkoły, za duże klasy, brak doświadczenia nauczycieli z edukacj > ą sześciolatków, brak odpowiedniego nadzoru pedagogicznego, brak indywidualnego > podejścia do dzieci itp... Co jak co ale program to JEST dostosowany, z realizacją natomiast róznie bywa ale to tez wynika po cześci z tego, że jest długi okres przejsciowy. Wg mnie za długi. Gdyby MEN nie uległ durnym akcjom to wszystkie sześciolatki byłyby juz w szkołach a ich rodzice zapomnieliby o tym wyimaginowanym w duzym stopniu problemie. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:51 W takim kształcie na pewno nie dzieciom. Bardzo mnie rozczula głęboka wiara to, że nasi rządzący mają w tym przypadku na uwadze dobro dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:53 Nie no, ja pytam o konkrety. O co chodziło tym rządzącym? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:58 No jak to o co. Żeby dzieciaki rok wcześniej wchodziły na rynek pracy, bo grozi nam katastrofa demograficzna. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:06 To samo mówi moja dyrekcja - o szybsze "wykopanie" ze szkół i do roboty. Programy są nieprzystosowane, zmiany programu często powodują, ze zmieniają się obrazki w podręcznikach i kolejność niektórych rzeczy (a rodzice już muszą kupować nowe, bo stare to "stary program"). Szkoły nie są (w swej masie, nie mówię, że wszystkie) też przystosowane na tak małe dzieci. Testy układają też ludzie, którzy nie mają często kontaktu ze szkołą w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:10 No ale może to szybsze wykopanie ma jednak jakiś sens. Pomyślałaś o tym? Co do programów to chyba jednak nie jest tak jak piszesz, bo te podobno zostały zmienione i przystosowane do nowego systemu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:12 No to skoro "zostało dostosowane", to dlaczego to nie działa? Ma być pięknie i "po zachodniemu", a nie jest; nie działa? No chyba że działa, a my tylko tak marudzimy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:14 No tak - po zachodniemu. Koronny argument. Bo ma być po naszemu staremu. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:17 Nie, nie po "naszemu staremu", ale jeśli się już wprowadza jakąś reformę, niech ma ona ręce i nogi; a nie działa to tak, jak po reformie w liceum (obecne klasy 1), które teraz kończą niektóre przedmioty w wymiarze 1 godziny w tygodniu (tak,tak!) na zawsze, niektórzy licealiści zakończą edukację z chemii/fizyki/historii/biologii na klasie 1 liceum. A to tylko wycinek absurdów. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:22 Reforma edukacji trwa w Polsce już dobrych kilkanaście lat. Każdy z rządów coś swojego do koszyczka dołożył. Trzeba by wszystkich po kolei policzyć czy wszystko ma ręce i nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
nil.la Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:43 Nie niekoniecznie. Ale moim zdaniem reforma jest po to aby się ktoś miał na czym wypromować i zarobić. Wykazać się jakoś trzeba jak się przychodzi do nowej roboty - rządzący się zmieniali, co kto wymyślił, to robił, a skutek jest , jaki jest Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:18 Ponieważ system nauki sześciolatków "po zachodniemu" diametralnie różni się od nauki w polskiej szkole. Kiedyś wyborcza pisała, że w Niemczech 1/3 dzieci powtarza pierwszą klasę jak nie jest w stanie opanować materiału. I to jest u nich normalnym zjawiskiem. W Polsce jest zupełnie inne podejście do tematu, jest tendencja że dziecko w klasach 1-3 w ogóle nie powinno zostawiać na drugi rok w tej samej klasie. A zaległości się nawarstwiają. Do tego klasy po zachodniemu różnią się od polskich klas. Nikt nie wymaga od 6 latków sztywnego siedzenia w ławkach. Klasy podobno miały być dostosowane do młodszych dzieci, ale jak zwykle zabrakło pieniędzy i zostało tak jak jest. To, że się problem zamiecie pod dywan na prawdę nie powoduje, że przestaje on istnieć. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:29 Ale to jest kwestia systemowa i kwestia podejścia rodziców i nauczycieli, a nie konkretny problem reformy. Odpowiedz Link Zgłoś
anorektycznazdzira Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:14 jest to konkretny problem reformy w tym sensie, ze reforma to nie tylko pomysł teoretyczny, to przede wszystkim wdrożenie, w którym nie miało prawa zabraknąć ani jednej złotówki na dostosowanie klas, ławek, etc ani jednego dnia na opracowanie adekwatnego programu, testowanie go, dostosowanie ani jednego zdania w wytycznych, które powinno doprecyzowywać zasady organizacyjne i merytoryczne przemyślane dla dzieci 6-letnich w ministerstwie i przekazanych szkołom. I nie miała się prawa przemknąć ani jedna szkoła, która by tych założeń nie wypełniła, zostawiając rodziców i dzieci z ręka w nocniku i z zupełnie nie do przyjęcia wymówkami o braku kasy, czasu i czego tam jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:12 Może ma, a może nie ma. Nie zmienia to faktu, że sama reforma została przygotowana fatalnie i dzieci po prostu na niej cierpią. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:49 hmm, ok. pięćdziesięcioro znanych mi dzieci nie cierpi, więc mów za siebie Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:10 Jaka Ty jesteś tuba..... A czasem umiesz samodzielnie myśleć, czy tylko przytakujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:12 nie demograficzna tylko emerytalna - chodzi o ratowanie ZUSu rok wczesniej do pracy - 7 lat później na emeryturę - ot i cała tajemnica wszystkich reform. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:15 No i może dzięki temu będziesz miała jeszcze jakąś emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:24 nie liczę na to, zwiastuje to raczej większe bezrobocie, bo jakoś nie wierzę w cudowne rozmnożenie się miejsc pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:38 nie wierzę, że ten kto reformę wprowadza, liczy na emeryturę z ZUSu Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 12:42 To "liczenie" mi przypomina nakrywanie słonia przykrótką kołdrą . System emerytalny, w którym młode pokolenia finansują starsze niestety staje się przeżytkiem - nie ma stabilności zatrudnienia, jest za to omijanie kosztów związanych z zusem (i trudno się temu dziwić). To się zawali prędzej niż te obecne 6-latki ukończą cały cykl kształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 09:59 Moim zdaniem o zmianę dla zmiany. Żeby można było powiedzieć "patrzcie, jacy jesteśmy mądrzy! i właśnie TO wprowadziliśmy!" oraz o wcześniejsze wypchnięcie na rynek nowych pracowników. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:12 > Moim zdaniem o zmianę dla zmiany. Żeby można było powiedzieć "patrzcie, jacy je > steśmy mądrzy! i właśnie TO wprowadziliśmy!" Tak to można o każdej inicjatywie napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
nil.la Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:32 Ja moze nie jestem przeciwniczką samej reformy , ale to, jak jest realizowana woła o pomstę do nieba. Komu służy - wszystkim tym którzy mogli zarobić i wypromować się wprowadzając swoje światłe i odkrywcze pomysły w życie. Zabłysnąć czymś trzeba przecież. A dostosowanie programów powyżej tzn np w gimnazjum jest teoretyczne, a i sama testy trudniejsze niż kiedyś, wymagają często szczegółowej, wyrywkowej i przypadkowej wiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
bsl to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:09 na przyjęcie szescioletnich dzieci ? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:25 Tez jestem ciekawa wyobrażeniom realnym ematek. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:35 kropkacom napisała: > Tez jestem ciekawa wyobrażeniom realnym ematek. to może byc ciekawa wizja Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:42 Edukacja 6-latków, dodam obowiązkowa, istnieje w Polsce od kilkudziesięciu lat. Jakoś dobrze funkcjonowała, mimo że była prowadzona w przedszkolach. Poziom nauki w obecnej klasie I jest identyczny jaki był w zerówkach w przedszkolach. A sama przyznasz, że warunki w przedszkolu są o niebo lepsze i bezpieczniejsze niż w szkole. Więc gdzie tu sens wprowadzania zmian ? Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:46 iwles napisała: > > Edukacja 6-latków, dodam obowiązkowa, istnieje w Polsce od kilkudziesięciu lat. > Jakoś dobrze funkcjonowała, mimo że była prowadzona w przedszkolach. Poziom na > uki w obecnej klasie I jest identyczny jaki był w zerówkach w przedszkolach. A > sama przyznasz, że warunki w przedszkolu są o niebo lepsze i bezpieczniejsze ni > ż w szkole. > Więc gdzie tu sens wprowadzania zmian ? > > Nie jest identyczny. W 'zerówkach' dzieci uczyły się czytać. Obecnie w 1 klasie uczą się czytać i pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:48 Oddziały zerowe były tez w szkołach. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:49 ja chodziałam do szkolnej "zerówki " moja o 8 lat młodsza siostra tez , moje córki do zerówki w przedszkolu , wszytkie uczyłysmy sie pisac i czytac Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:50 pisania w pierwszej klasie dzieci mają mało, prawie tyle samo, ile było w zerówkach przed reformą. Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:55 Ja nie uczyłam się pisać. Pisanie nigdy nie było w programie 'zerówki'. Jeśli ktoś tego uczył to robił to bo chciał. Teraz również w niektórych 'zerówkach' jest nauka czytania i pisania choć nie ma tego w programie. Nie oznacza to jednak że tak jest wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 12:47 A tutaj należałoby mieć pretensje do przeciwników reformy, ale do tych, którzy w imię "wyrównywania" zabrali starszym przedszkolakom literki . No i teraz mówi się, że w przedszkolu dzieci nic się nie nauczą, a w szkole - och ach - czytają i piszą... Bezczelna hipokryzja. Z mojego pokolenia, nie było różnic w umiejętnościach między dziećmi przychodzącymi z zerówki przedszkolnej i szkolnej do klasy I. A jeśli były, to nie związane z miejscem nauki, ale z własnym poziomem intelektualnym, zdolnościami lub deficytami danego dziecięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:54 iwles napisała: Poziom na > uki w obecnej klasie I jest identyczny jaki był w zerówkach w przedszkolach. A > sama przyznasz, że warunki w przedszkolu są o niebo lepsze i bezpieczniejsze ni > ż w szkole. > Więc gdzie tu sens wprowadzania zmian ? może taki że brak miejsc w przedszkolach dla 3-5latków a wypchnięcie 6latkow do szkół zrobi trochę miejsca> (moim zdaniem słusznie) Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 10:59 w to miejsce wejdą obowiązkowo 5-latki, dla 3-latków jak zwykle miejsc zabraknie. Nie łudź się. Wypuścimy nowe roczniki coraz młodszych bezrobotnych, bo emeryci pójdą na emeryturę siedem lat później. Odpowiedz Link Zgłoś
lily-evans01 Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 12:48 W moim mieście przez lata likwidowano przedszkola. Teraz płacz, że nie ma miejsc. Ci sami likwidowali, którzy teraz tłumaczą się i użalają. O ile na wysokich stołkach jest rotacja, o tyle za oświatę latami odpowiadała w miarę stała grupa ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: to jak powinna byc przygotowana szkoła 12.03.13, 14:12 Nie realnym, bo u nas to nie działa, ale takim, jakie powinny być. Odpowiedz Link Zgłoś
aalex7 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:19 Problem mają nie dzieci sześcioletnie ale ich przewrażliwone mamusie, które nie są w stanie przyjąć faktu dorastania dziecka, nie są w stanie nauczyć dziecka samodzielności i pogodzić się z okolicznością, że ich "maluteńkie, uwrażliwione" dzieciątko mogłoby sobie spokojne poradzić w tej "straszliwej" szkole. To obawy tych mamusiek tworzą takie "nieradzące" sobie dzieciaki, no bo jak to "..skoro moja mama ma obawy, strachy a szkoła zabierze mi dzieciństwo ?! to chyba ma rację i ja nie chcę..." Błędne koło. Tworzycie kokony nad swoimi dziećm, nie uczycie życia w społeczeństwie, nie uczycie podstawowych zasad funkcjonowowania w organicznej społeczności. Jeżeli w w szkole dziecko miałoby problem z nauką czy przystosowaniem to miałoby go niezleżnie od wieku ,w którym rozpoczęłoby edukację. Owszem są wyjątki (jak od każdej reguły) , ale zakładanie a priori, że refroma jest zła bo ...bo jest zła, jest demagogią. Odpowiedz Link Zgłoś
bsl Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:34 mój syn poszedł jako szesciolatek do 1 klasy , poszedł chociaz tak naprawdę nie musiał, tutaj oprócz roku urodzenia liczy się tez miesiąc w jakim dziecko przyszło na swiat dzieciaki siedziały w ławkach , klasy dla pierwszakow byly na 2 piętrze , za rogiem miały kolegow z 9 klasy Odpowiedz Link Zgłoś
iin-ess Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:28 Niech pokarzą wyniki tych badań. U szkole mojej córki widać co innego.Dzieci które poszły jako 6- latki do pierwszej klasy w tym moje dziecko są w śród uczniów wyróżnianych. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:37 A u mojego syna w klasie jest dziewczynka (teraz lat 10), która rozpoczęła naukę w I kl jako 6-o latka i niby wszystko super - uczy sie bardzo dobrze, ale...dostaje histerii w różnych niezrozumiałych sytuacjach - np. gdy ostatnia przebierze się na wf, gdy zapomni rysunku na plastykę, gdy chłopcy ja zaczepiają, gdy koleżanka powie coś niemiłehgo, gdy nauczycielka zwróci uwagę, gdy idąc do DK, nie przechodzą koło jej bloku... Tak było od poczatku i sie nasila, teraz jest 4 kla i jest naprawdę niefajnie... Totalny brak dojrzałości emocjonalnej, ktory się pogłębia! Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:44 no i co z tego że jest jeden taki przypadek? ja poszłam do szkoły 30lat temu jako 6latka, zawsze byłam najlepsza w klasie, w liceum miałam w klasie dla szczególnie uzdolnionych nawet młodszych od siebie (z połowy następnego rocznika). nikt nie płakał na lekcjach. Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:54 swiecaca napisała: > no i co z tego że jest jeden taki przypadek? > ja poszłam do szkoły 30lat temu jako 6latka, zawsze byłam najlepsza w klasie, w > liceum miałam w klasie dla szczególnie uzdolnionych nawet młodszych od siebie > (z połowy następnego rocznika). nikt nie płakał na lekcjach. No i co z tego, tez jesteś jednym takim przypadkiem - idąc twym tokiem myslenia Odpowiedz Link Zgłoś
swiecaca Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 10:58 nie jednym bo napisałam że w liceum było nas troje z młodszego rocznika. przebiłam Cię Odpowiedz Link Zgłoś
ziarenko-piasku Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:07 swiecaca napisała: > nie jednym bo napisałam że w liceum było nas troje z młodszego rocznika. przebi > łam Cię Nie przebiłaś, bo nie wiesz co mam "w rękawie" Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:30 Żeby za komuny rozpocząć naukę w klasie wyżej trzeba było przejść przez odpowiednie testy i tylko dzieci inteligentne i emocjonalnie ok szły wcześniej do szkoły. Teraz mają pójść wszystkie. Widzisz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:20 a powiedz mi, czy zrobili cos rodzice z tymi atakami histerii? Czy były jakiekolwiek wizyty w poradni, konsultacje czy diagnozy u psychologa? Czy tez pozostawiono dziecko samemu sobie i uznano "bo tak"? Mój syn też poszedł jako sześciolatek, w pierwszej klasie był bardzo mocno rozchwiany emocjonalnie, też reagował histerycznie ale ja nie zamiotłam sprawy pod dywan tylko poszukałam rozwiazania. Owszem pomogła w tym i wychowawczyni, która porzyjęła do wiadomości pewne schematy zachować w stosunku do syna, ale ja też poszłam do poradni poprosiłam o diagnozę, postarałam się o jakies konsultacje. A nie tylko siedziałam i biadoliłam ze moje dziecko takie biedne. Dodatkowo mam świadomość, że gdyby poszedł "normalnie" do szkoły to pewne problemy emocjonalne i np. niechęc do systematycznego wysiłku zamiast do zabawy wcale by mu nie zmalała. U syna w pierwszej klasie była dziewczynka, która ta pierwszą klasę, NA ŻYCZENIE MATKI powtarzała, dzieci poszły do drugiej a ona została w pierwszej. Bo matka uznała, że dziecko sobie nie radzi, zwłaszcza emocjonalnie. Może więc nie zwalajmy wszystkiego na system, na reformę, bo ta dziewczynka o któej piszesz może być tak emocjonalnie rozchwiana że nawet jakby poszła jako 10latka do pierwszej klasy też by histeryzowała. Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Ale to są badania sprzed reformy!!! 12.03.13, 10:31 I dotyczą różnic w obrębie 1 rocznika!!! I są dla mnie bzdurne. Poza tym różnica 1-1.5 punktu w teście gimnazjalnym z którego można dostać 100pkt jest błędem statystycznym a nie różnicom!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lusitania2 Re: wstyd, graue 12.03.13, 10:40 wstyd takie bzdury rozpowszechniać raport "Maciusia" bis Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: wstyd, graue 12.03.13, 14:14 Jasne, jasne, lepiej przyklaskiwać! Po co się sprzeciwiać, to niepoprawne politycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: wstyd, graue 12.03.13, 14:16 Udowodnij, że to bzdury i dane sprzed reformy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna29 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:04 Byłam w sobotę na urodzinach 6-latki. Mam dziecko starsze, a na urodzinach były głównie dzieci z grupy przedszkolnej. Usiadły mamy przy kawie i zaczęły rozmowy. Za czasów 6 letnich rodzin na które chodziłam z dzieckiem rozmowy dotyczyły posłania bądz nie dziecka do I klasy. A na tych sobotnich urodzinach była rozmowa (nie dyskusja bo stanowiska były zbieżne), że mamy nie zostawiają swoich pociech na takich imprezach urodzinowych samych, czy też w innych salach zabaw, bo to takie niebezpieczne miejsca, dziecko samo by mogło się bać. Przy takim podejściu do 6 latków, wcale się nie dziwię, że te dzieci nie pójdą do szkoły. Najbardziej przeraża mnie, jak nauczyciele są przeciwni 6 latkom w szkole, najczęściej to oni nie potrafią się przestawić do nauki dzieci, które przychodzą nie czytając i nie pisząc (a do tej pory to umiejętności musiały wynieść z zerówki (szkolnej czy przedszkolnej). Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:16 A nie można by tak zostawić decyzji pedagogom/rodzicom? Kto ma ochotę/wie, że dziecko sobie poradzi czy się "nadaje" niech wysyła i 5 latki. Ale przymus? Czemu to służy? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna29 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:25 Jeżeli klasy będą złożone z samych 6 latków to różnica będzie już tylko w skrajnym przypadku 12 miesięcy a nie 23, i wówczas bez znaczenia będzie czy to będzie się nazywać zerówka czy I klasa. Najważniejsze jednak pozwólmy się dzieciom rozwijać, nabywać umiejętności, usamodzielniać. Najpierw mamy prześcigają się, które dziecko szybciej chodzi, mówi, załatwia się na nocnik, a później zaczynają ograniczać je w samodzielności, aby jak najdłużej mieć chyba takie fajne dziecko niby już duże (jak trzeba), ale z drugiej strony małe nieporadne, potrzebujące tylko zabawy i troskliwej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:27 joanna29 napisała: > Jeżeli klasy będą złożone z samych 6 latków to różnica będzie już tylko w skraj > nym przypadku 12 miesięcy a nie 23 Jeżeli. Ale zazwyczaj nie są. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna29 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:32 Ale klasy nie są złożone z jednego rocznika przez przeciąganie reformy. Jak już wszystkie 6 latki będą szły do I klasy to maksymalna różnica wieku dzieci wyniesie 12 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Do alex 12.03.13, 11:35 Alex napisała: Problem mają nie dzieci sześcioletnie ale ich przewrażliwone mamusie, które nie są w stanie przyjąć faktu dorastania dziecka, nie są w stanie nauczyć dziecka samodzielności i pogodzić się z okolicznością, że ich "maluteńkie, uwrażliwione" dzieciątko mogłoby sobie spokojne poradzić w tej "straszliwej" szkole. Zapewniam Cię, że te dzieci nie mają problemy. Ba z nimi nawet szkoła nie ma problemu. Poczekajmy na dzieci nieprzewrażliwionych mamuś, które nawet się nie zastanawiały posłać/nie posłąć bo się tym w ogóle nie interesują. I jakie problemy wtedy będzie mieć polska oświata? Te 17% to dzieci rodziców, którym zależy. Oczywiście w pozostałych 83% procentach też jest wielu takich, ale pewnie jest też jakieś 17% tych, którym nie zależy i tutaj 6 a 7 lat to pewnie będzie bariera nigdy nie do pokonania. Wczoraj z moją 3-klasistką 1,5 godziny odrabiałam pracę domową - taki próbny test 3cioklasisty tylko z polskiego. Zostało nam jeszcze tylko napisać ogłoszenie do mieszkańców wzywające ich na marsz poparcia lub protestu w odniesieniu do budowy centrum handlowego w parku, w którym zjadują się unikalne gatunki drzew. Starałam się nie pomagać, ale nie przypominam sobie, by podstawa programowa uczyła o korzyściach dla gminy z budowy centrum handlowego ( miałam jej powiedzieć o wzroście przychodów z podatków czy nie?) Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Do alex 12.03.13, 11:38 "Zostało nam jeszcze tylko napisać ogłoszenie do mieszkańców wzywające ich na marsz poparcia lub protestu w odniesieniu do budowy centrum handlowego w parku, w którym zjadują się unikalne gatunki drzew. " - to chyba w zeszłym roku dzieci z klas II musiały napisać list do władz miasta, aby nie rozwiązywano im szkoły piękne te prace i takie dla 9-latków. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Do alex 12.03.13, 11:56 eee tam, moja juz pisała opowiadania, ostatnio miała ułożyć baśń z krasnalem w roli głównej, a teraz ma za zadanie napisać recenzję z przedstawienia, na którym byli ostatnio całą klasą, trzecią klasą ja jestem zachwycona podręcznikiem córki i podstawą programową dzieci uczą się inteligencji emocjonalnej, duzo liczą, piszą długie teksty bez problemu, nie ma kucia regułek, wiedza sama wchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: Do alex 12.03.13, 12:10 Ale Pade, to co piszesz, MA sens, takie teksty pisane przez dzieci mają sens i to duży, ale zestaw to teraz tym, co wyżej napisałyśmy jako temat dla 9-latków po klasie III. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Do alex 12.03.13, 13:13 Wiesz co, ten temat, o którym napisała Matizka dotyczy ekologii, a dzieci dużo wiedzą na ten temat, wbrew pozorom. Twój, nie wiem Trzeba zastosować sztuczki negocjacyjne, czy jak? Marzeka, ja widzę czego się uczy moja córa i jej po prostu zazdroszczę Nie ma porównania do mojej edukacji, żadnego. Ostatni temat: szczęście, plus fragmenty ksiązki "Dzieci filozofują". Poprzedni: kontynenty, jeszcze wcześniejszy: czytanie i analiza baśni Paulo Coelho Dżyngis-chan i sokół. Ehh, mogłabym wymieniać w nieskończoność Mój syn pod koniec czwartej klasy nie umiał tego, co moja córka teraz (kształcony wcześniejszą podstawą programową). Pamiętam jaki był płacz, dzieci i rodziców w czwartej klasie jak trzeba było dłuższy tekst napisać...dzieci umiały sklecić co najwyżej cztery zdania i to nie na każdy temat. Nie wspomnę o matematyce, informatyce... Aha, córa robi obrazki w programie graficznym, a opowiadania pisze w wordzie (łącznie z formatowaniem) i uczy się tego w szkole. Wiem, że duzo zalezy od wychowawcy, naszej pani się chce i to widać, ale odpowiedni podręcznik też ma duże znaczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 11:36 No ale o co chodzi - przecież w oryginalnym kształcie reformy żadne dziecko nie musiało być w klasie ze starszymi. Stało się tak dopiero po obsuwie reformy, zrobionej pod naciskami. A trzeba było twardo przeprowadzić raz, a dobrze. Ale nie, Tusku musi nic przeciw ludziom. Odpowiedz Link Zgłoś
noem.i77 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 12:11 Ale czy ktoś może mi powiedzieć jaka jest realna korzyść dla dziecka, które w wieku 6 lat pójdzie do szkoły? ok, stanie sie bardziej samodzielne, dojrzałe, świetnie poradzi sobie z nauką. Ale jeśli osiągnie to w wieku 7 lat to? będzie przez to gorsze? co straci? 6latka można posłać do szkoły, ale po co? chyba tylko żeby pracował rok więcej, bo przecieą nie pójdzie na emeryturę rok wcześniej z tytułu wcześniejszego rozpoczęcia nauki/ Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 12:35 No tych korzyści jest sporo. Po pierwsze, umysł jest plastyczniejszy w młodszym wieku, poniekąd dorastając durniejemy. Po drugie, wcześniejszy obowiązek szkolny to większe szanse dla dzieci ze środowisk nieuprzywilejowanych. Po trzecie, wcześniejsza samodzielność to zaleta i dla dziecka, i dla państwa. Po czwarte, na tę emeryturę trzeba sobie uskładać, a dziecko wcześniej wchodzące na rynek pracy ma dodatkowy rok składek (rosnących na zasadzie procentu składanego) do bardo pokaźnych sum. Po piąte w niektórych dziedzinach największe osiągnięcia mają, zdaje się, ludzie przed trzydziestką, a nie po niej. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 olena :) 12.03.13, 12:43 olena.s napisała: > No tych korzyści jest sporo. > Po pierwsze, umysł jest plastyczniejszy w młodszym wieku, poniekąd dorastając d > urniejemy. Szczególnie między 6 a 7 rokiem życia > Po drugie, wcześniejszy obowiązek szkolny to większe szanse dla dzieci ze środo > wisk nieuprzywilejowanych. Chodzi ci o środowiska patologiczne? To może warto tymi dziećmi zająć się inaczej a nie posyłać je rok wcześniej do zwykle kiepskich podstawówek? > Po trzecie, wcześniejsza samodzielność to zaleta i dla dziecka, i dla państwa. A co 6 latek w zerówce nie może być samodzielny (zapraszam - pokarzę umiejętności mojego syna ). A jakie państwo ma profity z samodzielności 6 latka? > Po czwarte, na tę emeryturę trzeba sobie uskładać, a dziecko wcześniej wchodząc > e na rynek pracy ma dodatkowy rok składek (rosnących na zasadzie procentu skład > anego) do bardo pokaźnych sum. To ten argument zwykle kładzie mnie na łopatki > Po piąte w niektórych dziedzinach największe osiągnięcia mają, zdaje się, ludzi > e przed trzydziestką, a nie po niej. To różnica 1 roku a nie kilku lat a z tego co mi się wydaje karierę można zacząć robić już na studiach - zależy od predyspozycji a nie wieku. Ludzie osiągają sukcesy i po 40 stce a nawet o zgrozo po 50 tce Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: olena :) 12.03.13, 13:02 Nie pisałam o samodzielności 6 latków, tylko o punkcie, w którym statystyczny młody człowiek staje na nogi. Rok wcześniej to zysk dla niego i dla państwa. Nie pisałam też o 'karierze' która i owszem, moze nabrać szwungu w wieku średnim. Pisałam o osiągnięciach - a na myśli miałam twórczy rozwój nauki. Nie, nie pisałam o patologii - pisałam u rodzicach mniej uprzywilejowanych niż wysoko wykształceni, posiadający stałe zatrudnienie mieszkańcy dużych miast, których dzieciom jest zwyczajnie milion razy łatwiej, niż dzieciom ludzi gorzej wykształconych, z mniejszym kapitałem kulturowym. Czyli miałam na myśli układ 10-20 procent uprzywilejowanych i 80 procent nieuprzywilejowanych. Może cię bawic procent składany - jednak fakt jest faktem, że kwota zainwestowana na lat 40, nawet kwota niewielka, przyniesie po takim czasie duże zyski. A nasze dzieci też pójdą kiedyś na emeryturę. Tak, ja wiem, że jesteś generalnie przeciwna sześciolatkom w szkole. Jednak biorąc pod uwagę, że ogromna większość świata rozwiniętego tak właśnie kształtuje swój model edukacyjny, oraz że państwa przodujęce (za wyjątkiem Finlandii) tak właśnie obowiązkową edukację ustawiły, sądzę, że ciężar dowodu powienien leżeć po stronie przeciwników, a nie zwolenników wcześniejszej edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: olena :) 12.03.13, 13:32 Statystyczny młody człowiek staje na nogi w wieku około roku Wyjaśnij mi proszę co to jest " twórczy rozwój nauki" i jaka jest tu różnica między 6 a 7 latkiem? A co dzieci "nieuprzywilejowanych" to bardziej pomogłyby tu stypendia niż o rok wcześniejsze posyłanie do często mało fajnych szkół. Z tym odkładaniem na emeryturę to i owszem przekonałabyś mnie gdybyś napisała o trzecim filarze. Moja mama pracowała rok dłużej - korzyści z zus śmieszne. Nie jestem przeciwna sześciolatkom w szkole. Jestem przeciwna przymusowi -przynajmniej przez jakiś czas dopóki sytuacja się nie ustabilizuje. Moim zdaniem powinien być wybór. Masz rację "świat rozwinięty" posyła dzieci dużo młodsze do szkoły - ale poczytaj wątek jak to wygląda w innych krajach i porównaj z tym co jest u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: olena :) 12.03.13, 13:52 i jaka jest tu różnica mi > ędzy 6 a 7 latkiem? Nie, w tym kontekście wskazuję na różnicę między 24 a 25 latkiem, który zaczyna po studiach życie na własny rachunek. > trzecim filarze. Moja mama pracowała rok dłużej - korzyści z zus śmieszne. Nie wiem, czy twoje dziecko będzie klientem ZUS. Natomiast wcześniej rozpoczynający odkładanie forsy człowiek będzie miał w punkcie wyjścia więcej forsy do dyspozycji, niż tem, który zaczyna to robić później, to jest matematyka czysta i niezmienna. > taj wątek jak to wygląda w innych krajach i porównaj z tym co jest u nas. To wszystkei lufy na poprawę jakości nauczania, a nie na wiek i wysokość ubikacji, bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: olena :) 12.03.13, 14:23 To wszystkei lufy na poprawę jakości nauczania, a nie na wiek i wysokość ubikacji, bardzo proszę. Dokładnie! Niestety często reformy czy inne zmiany zaczyna się od "du.. strony" Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: olena :) 12.03.13, 14:26 Bo u nas nie da się, zwyczajnie nie da się uzyskać konsensusu w danej kwestii na okres dłuższy niż jedna kadencja. Więc albo zmieniasz właśnie rzutem na taśmę, albo nie zmieniasz wcale. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: olena :) 12.03.13, 14:37 Ja np. widziałbym rozwiązanie tego "przeładowanego rocznika" np gdyby dzieci z poszczególnych np dwóch miesięcy danego rocznika wysyłać obowiązkowo do szkoły plus chętnych . Proste rozwiązanie a zawsze coś . Ja nie do końca rozumiem też ten bałagan z podstawą programową - masakra jakaś To samo z podręcznikami w starszych klasach - co szkoła to inne podręczniki a nawet co klasa ... Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: olena :) 12.03.13, 15:19 o nie, przepraszam, znasz szkołę gdzie w RÓWNOLEGŁYCH klasach sa INNE podręczniki do przedmiotu? Bo z tego co wiem obowiązuje szkołe "szkolny zestaw podręczników" oraz"szkolny zestaw programów nauczania" i nie ma tak, że w Va pani bierze podręcznik A a w Vb podręcznik B, w całej szkole obowiązuje JEDEN podręcznik do przedmiotu. Jeżeli gdziekolwiek jest inaczej to rodzice mają podstawe złożyć skargę w Kuratorium. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: olena :) 12.03.13, 15:23 Było na pewno tak ze 3 lata temu - syn koleżanki miał inne podręczniki niż brat - różnica między nimi to 1 klasa Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: olena :) 12.03.13, 15:47 aha, czyli nie równolegle, tylko rok po roku, teoretycznie jest to mozliwe tylko glupie. Tez nalezy sie ze szkołą powykłócać i pokazać że sie obserwuje i zwraca uwagę. Jak Rada Rodziców nic nie robi.... to sory gregory... znowu kłania sie pilnnowanie szczegółów na poziomie konkretnej placówki a nie plucie na cały system. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: olena :) 12.03.13, 15:57 Ja sobie w ogóle tak myślę, że gdyby rodzice aktywni na forach, podpisujący prostesty i gardłujący przecie itp. włożyli tę masę energii w pozytywne działania na swoim gruncie lokalnym - w szkole, gminie, radzie rodziców - to wyniki byłyby zaiste imponujące i znacznie bardziej korzystne niż protestowanie na poziomie kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowamama07 Re: olena :) 12.03.13, 16:12 Oj tam, tak przyziemiasz. Jestem świeżo po lekturze fanpejdżu Ratowników Maluchów, i pieśń bojowa ciśnie mi się na usta. Na barykady, ludu roboczy! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: olena :) 12.03.13, 17:26 No właśnie, prężna Rada Rodziców to podstawa. Jakoś w przedszkolu co druga mama chce być w radzie, a w szkole to dziwnym trafem nie ma chętnych... Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: olena :) 12.03.13, 19:24 a wychyl się w szkole, gdzie nie ma ku temu klimatu... próbowałaś? ja tak raczej nie spróbuję ponownie Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: olena :) 13.03.13, 12:50 ja nie próbuję, ja od lat jestem w radach...u obojga dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: olena :) 13.03.13, 21:30 też jestem w radach natomiast nie zamierzam już zmieniać świata przeszlo jakoś Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: hippo! sorki :) 12.03.13, 13:33 matko aż się zaczerwieniłam babol jakich mało Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Guzik prawda 12.03.13, 12:22 Drobna manipulacja Rzeczepospolitej, bo fakty mają się następująco. Odpowiedz Link Zgłoś
matizka Re: Guzik prawda 12.03.13, 13:10 Tak olenko, na pewno fakty przedstawiają się tak jak podaje GW bo ta nie manipuluje. A co do wyrównywania szans to właśnie wcześniejsze pójście do szkoły redukuje te szanse w przypadku tzw. środowisk nieuprzywilejowanych. Wszyscy znani mi nauczyciele potwierdzają, że widzą z roku na rok przenoszenie odpowiedzialności za wyniki dziecka ze szkoły na rodzinę. I to właśnie przeciętny siedmiolatek być może jest w stanie samodzielnie usiąść do odrabiania pracy domowej; żadne dziecko z klasy mojej córki w pierwszej klasie samodzielnie nie siadało do lekcji. Im młodsze dzieci w szkole tym więcej zależy od podejścia ich rodziców i właśnie dzięki temu podejściu ich rodziców mają szansę uwierzyć w siebie i radzić sobie dobrze później. Gdyby szkoła w Polsce dla sześciolatka oznaczała tylko, albo w 90%, pracę w szkole zgodziłabym się z teorią o wyrównywaniu szans, w obecnej sytuacji jest to raczej farsa w odniesieniu do tej idei Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Guzik prawda 12.03.13, 13:46 Cóż, w tym wypadku zmanipulowała Rzepa podając (świadomie, jak mniemam) że z badań wynika x, kedy po pierwsze, nie wynika, po drugie zaś istnieją badania, z których wynika y. Porównywać etyki zawodowej poszczególnych tytułów nie będę. > Wszyscy znani mi nauczyciele potwierdzają, że widzą z roku na rok przenoszenie > odpowiedzialności za wyniki dziecka ze szkoły na rodzinę. I to jest bardzo duży problem, który powinien być rozwiązany jak najszybciej, kompletnie bez związku z tym, czy do szkoły pójdą cztero czy ośmiolatki. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Guzik prawda 12.03.13, 14:18 Bo mówi to pani Szumilas? Błagam, a co ona może innego powiedzieć? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Guzik prawda 12.03.13, 14:22 Nie, bo wyjaśnia, czego dotyczyły te badania, i jakie inne są w posiadaniu tej samej placówki naukowej. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:01 Ale oni nie porównywali dzieci, które poszły do szkoły jako sześcio- i siedmiolatki - porównywali średnie wyniki dzieci z tego samego rocznika, który urodziły się w kolejnych miesiącach. Doprowadzając wyniki tych badań do ostateczności, trzeba by było otwierać 12 klas dla każdego rocznika. Jak na razie moja ośmiolatka miała jeden test próbny trzecioklasisty. Wynik 40/40. Może jak bym poczekała rok miałaby 42/40? Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:05 Doprecyzowując - dziecko w drugiej klasie, 30 października skończyła 7 lat, więc do szkoły poszła mając 5 lat i 10 miesięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:20 Co więcej, może też okazać się, że tak jak - podobno - dzieci urodzone np. latem/jesienią są silniejsze niż te urodzone zimą/wiosną, któreś miesiące mogą być lepsze testowo Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:25 oleno, ale już dwadzieścia parę miesięcy różnicy między dziećmi to przepaść a jeśli wziąć pod uwagę, że w 1 klasie może być dzieciak puszczony do szkoły rok później z powodu braku dojrzałości szkolnej (czyli rocznikowo juz na starcie starszy o rok) i dzieciak "reformowany" rok młodszy - to już mogą być i 3 lata różnicy i robi się bardzo niefajnie (chodzi mi o kwestie "wychowawcze" chociażby, predyspozycje fizyczne, budowę ciała oraz rozwój intelektualny i emocjonalny) Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:25 jeszcze raz zapytam CZYJA to wina, że szkoła nie może otworzyć klasy z dzieci w JEDNYM roczniku? Góra w dwóch (jeżeli przyjmiemy że jakieś poszło później)? ministerstwa, szkoły czy jednak może samych rodziców którzy zębami i pazurami bronią sześciolatki przed klasą pierwszą? Już pisałam - w klasie mojego syna była taka rozbiezność własnie, najstarsza dziewczynka repetowała klase pierwszą, większość to były siedmiolatki, czworo sześciolatków. NIE BYŁO możliwości stworzyć klase tylko dla sześciolatków bo albo rozbiliby dwa oddziały zgrane ze sobą ze szkolnej "zerówki" albo w klasie byłoby czworo dzieci. Do drugiej klasy przeszło troje dzieci, które zaczeły szkołę jako sześcioletnie, jedną dziewczynkę matka zostawiła w klasie pierwszej. Ok, jej prawo. Ale nie ma mozliwości otworzyć klasy dla 4-5 czy nawet 10 dzieci. Minimum to 18 uczniów na jeden oddział klasowy. Skąd szkoła ma ich brać, skoro rodzice nie posyłają dzieci? Pytam w tym wątku już któryś raz ale ŻADNA przeciwniczka mi nie odpowiedziała. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:59 paskudek, ale szkoła często wcale nie bierze pod uwagę próśb rodziców pomijam fakt, że dziecko niespełna sześcioletnie nie jest (za czasów mojego młodszego nie było - to był pierwszy rok reformy, obecnie 4 klasa) w stanie odnaleźć się w klasie, gdy szkoła nie jest do tego odpowiednio przygotowana chodzi mi o odpowiednie kursy dla nauczycieli właśnie dotyczące radzenia sobie w takich sytuacjach za to np słyszy się stwierdzenia, że dziecko jest dziecinne na Boga, jakie ma być, gdy porównuje się je z dziećmi nierzadko i 2 lub prawie 3 lata starszymi? (pomijam już litościwie fakt, że dzieciństwo jest od bycia dziecinnym, czego szkoła również nie raczy zauważać) generalnie - biedne te reformowane dzieci jak to jest? mam ponad 40 lat gdy zaczynałam chodzić do szkoły, właśnie trwała reforma szkolnictwa która również trwała, gdy moja siostra szła do szkoły 7 lat później i która ciągle trwa w czasie, gdy każde z moich dzieci do szkoły poszło normalnie jeden wielki eksperyment na żywym organizmie gorzej, że bez pomysłu, sklecony przez eksperymentatorów naprędce i na kolanku Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:34 yenna ale jak szkoła ma brac pod uwagę prośby rodziców co do utworzenia klasy "jednorocznikowej" skoro zwyczajnie nie ma tyle dzieci? Uwierz mi dyrektorzy szkól bywają glupi, ale zazwyczaj i dla nich i dla nauczycieli wygodniej jak w klasie są dzieciaki z jednego rocznika. Ale jak się zapisuje kilkoro takich sześciolatków to z czego klasę zrobić? Żaden organ prowadzący zgody nie da chocby dyrektor pękł. A co do nauczycieli, to ja akurat trafilam na takich którzy sobie radzą. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:59 paskudek, ale nie traktuj narodu jak głupich bezwolnych owieczek, które dzialają tylko pod przymusem. Akcja ratujmy maluchy przecież w żaden sposób nie blokowala możliwosci poslania 6-latków do szkoły. A że poszlo ich tak malo to znaczy tylko tyle, że pozostali rodzice uważali, że dla ich dzieci lepiej będzie, gdy pójdą do szkoły w wieku lat 7. Kto chciał, ten poslal 6-latka. Ta ilosc swiadczy tylko i wylacznie o nastrojach spolecznych i stosunku do reformy. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 19:28 tu nawet nie chodzi też o chcenie chodzi często również o pieniądze bo jesli uczniów jest na tyle, że upchasz w 2 klasach, to oczywistym jest, że przy tym kryzysie problemem będzie wyszarpanie forsy na 3 klasy, mniejsze, za to uwzględniające w jednej z mniejszych klas populację dzieci li tylko młodszych niestety, nie wszystko jest takie proste i nie zawsze nawet prężna RR jest w stanie zadziałać szczególnie w miastach, gdzie po Euro tnie się budżety (patrz: dziennik elektroniczny, który jednak nie wszedl do szkol, choc mial wejsc, wlasnie z powodow finansowych) Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 12:46 No widzisz, to samo miasto a inna rzeczywistość U nas nawet dziennik jest za darmo... może zmień dzieciom szkołę? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 21:39 znaczy dziennik elektroniczny to norma, bo u Was jest? (znam przynajmniej 3 dobre SP, w ktorych tego dziennika nie ma, bo zrezygnowano z niego, ponieważ miasto mialo w ramach urbancart wprowadzić takie dzienniki oparte na kupionym przez siebie oprogramowaniu, niestety wyszlo jak wyszlo - i to wiem wlasnie jako czlonek RR) rozumiem, że program "szkoła w mieście", gdzie dzieci spędzają 1 dzien w miesiącu na lekcjach w ciekawych miejscach miasta (muzeum, zoo, teatr i te de) to też standard, to przecież moj syn ma to i Wy macie... a jak nie macie, to zmiencie szkole? pade, nie chodzi o dziecinne propozycje zmiany szkoly chodzi o pewne mechanizmy zwiazane np z zarzadzaniem (i finansowaniem) jednostkami oswiatowymi na poziomie już regionalnym (gmina, wojewodztwo) oraz ogolnopolskim i tu wykonawstwo lezy, mam wrazenie, ze robią to ludzie, ktorzy sie na tym nie znaja i tyle szkoda, ze tego nie dostrzegasz Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:18 Te dwadzieścia kilka miesięcy to przepaść w przypadku niektórych dzieci. W przypadku innych nie. Między moją córką a jej o kilkanaście-dwadzieścia kilka miesięcy starszymi koleżankami nie ma różnicy. Jest przeciętna wzrostem - są parę centymetrów wyższe, takie jak ona, niższe. Fizycznie radzi sobie przeciętnie (lepiej niż ja w jej wieku, prawdę mówiąc). Emocjonalnie - przeciętnie (bardziej nieśmiała niż przeciętna, ale o ponadprzeciętnej umiejętności skupiania się i ponadprzeciętnej odporności na przeciwności losu). Intelektualnie - trudno mi powiedzieć, bo pani rzadko stwarza możliwości porównywania (mądra kobieta), ale powiedziałabym góra normy albo ponad normę, jeżeli program szkolny wyznacza normę, bo mało które zadania stanowią dla niej poważne wyzwanie, prawie się nie zdarzają te poza jej zasięgiem. I tylko biedaczka prawa jazdy nie zrobi w liceum, bo jak nie zaliczy gdzieś podwójnego roku, matura wypada przed osiemnastką. Gdyby reforma była realizowana według pierwotnego planu tych wielkich różnic by nie było. Niestety, rząd próbował zadowolić wszystkich i spaprał. Takie reformy trzeba robić z przekonaniem albo w ogóle. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 22:17 Hm, hm... mój syn poszedł jako sześciolatek , jest w czwartej klasie, jest najmłodszy i najwyższy. Naukowo kręci się cos ponad 4,0 bo leń. Swoich rówieśników przerósł, tych rok starszych przerósł. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:03 > Jak na razie moja ośmiolatka miała jeden test próbny trzecioklasisty. Wynik 40/ > 40. Może jak bym poczekała rok miałaby 42/40? To mi przypomina badanie psychologiczne w przedszkolu, sprawdzające przygotowanie do szkoły. Poprosiłam, żeby moja wtedy sześciolatka wzięła w nim udział (było zorganizowane tylko dla kończących zerówkę siedmiolatków). Poszłam potem na omówienie - dwie panie, przeciwniczki posyłania sześciolatków do szkoły przeprowadziły ze mną rozmowę. Nie bardzo miały jak powiedzieć coś złego, więc kombinowały P.P(sycholog): - Tu mam zapisane, że dziecko niechętne do wysiłku intelektualnegi Ja: (zdziwiona, bo znam swoje dziecko, poza tym, mam w domu jedno takie niechętne, acz cholernie zdolne, więc mam porównanie ): - A może mi pani powiedzieć, czym się ta niechęć objawia? P.P: - Bardzo niechętnie rozwiązywała test, wyraźnie jej się nie chciało. Ja: -Jak rozumiem, wynik testu jest w związku z tym słaby? P.P.:- 93 punkty dostała Ja: - Na ile? P.P.:- Na 100. Szybki rzut oka na leżącą przed nami listę wyników pozwolił mi stwierdzić, że większość siedmiolatków miała ten wynik poniżej 90 I to nie były żadne ćwoki, tylko naprawdę fajne dzieci. Moja wtedy sześciolatka w tej chwili jest dziewięciolatką w połowie trzeciej klasy. I bardzo sobie chwalę decyzję o wysłaniu jej do szkoły rok wcześniej. Radzi sobie bardzo dobrze, a to szkoła nie tylko podstawowa, ale i muzyczna. Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:19 jakoś przypomina mi to relację: opinia o dziecku nauczyciela ze szkoły i opinia z Poradni Psych-Pedag (ino tutaj w drugą stronę) szkoła: dziecko czyta powoli, cicho PPP: dziecko (z pazdziernika, 4 klasa) czyta na poziomie konca 5 klasy i bądź tu mądry czlowieku i pisz wiersze Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:28 Problem leży w tym, ze gdyby szkoła była naprawdę przygotowana dla sześciolatków, tak jak kiedyś dla zerówek, to sama popierałabym reformę. Ale w obecnej chwili boje się, że efekt będzie długofalowo równie cudny, jak w przypadku stworzenia gimnazjów. Czyli najlepiej coś wymyślić, a realizacją praktyczną niech się zajmie ktoś inny i to najlepiej bez żadnych nakładów finansowych. Ciekawe dlaczego wszyscy nauczyciele, z którymi rozmawiałam krytykują tę reformę. Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:33 A największą głupotą, nad którą chyba ktoś długo myślał, jest puszczenie naraz 2 roczników - kumulacja będzie przez cały okres ich edukacji. Żadnego pilotażu, żadnego dołączania stopniowo dzieci urodzonych w kolejnych miesiącach. Nic. Od razu idą na całość, na żywioł...a co tam, po nich choćby potop. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:48 ależ na litość boską, łączenie roczników wynika nie z czego innego ale z oporu RODZICÓW przed posłaniem dzieci do szkoły. W klasie mojego dziecka było ich czworo, jedna dziewczynka została na drugi rok (decyzja MATKI). Nie, nie dało się stworzyć osobnej klasy dla sześciolatków bo było ich ZA MAŁO a było ich za mało bo rodzice nie puścili dzieci do szkoły. Szkoła utworzyła trzy klasy pierwsze - dwie były kontynuacją "oddziału przedszkolnego" który jest w szkole, czyli "zerówki' trzecia - dzieciaki które przyszły z zewnątrz. Nie było sposobu na utworzenie klasy tylko z sześciolatków. Czyja to wina? Szkoły? Ministra Edukacji? Czy może RODZICÓW którzy spazmów dostali na myśl o pójściu dzieci do szkoły i tego że, o zgrozo, będą musiały np. posiedzieć 40 minut w ławce. Moje dziecko ma problemy w szkole, ale miałby je, tak śmiem twierdzić, nawet gdyby poszedł rok później, jako siedmiolatek. Bo myśli raczej nieszablonowo, bo mu się NIE CHCE wytężyć i zmobilizować, bo jest roztrzepany. I śmiem twierdzić, ze tam gzie będzie w szkole odpowiadał - będzie miał 5 i 6, tam gdzie będzie pisał durnowate testy, będzie kiepsko. Ale nie jest to wina jego wcześniejszego pójścia do szkoły. Plują sobie tylko w twarz że za późno przycisnęłam poradnię o opinię i teraz terapia SI poszła się... do najbliższego września. Ale na to złożyło sie wiele czynników, częściowo niezależnych ode mnie. A kasy na prywatną terapię nie mam. Trudno, będzie trzeba poradzić sobie inaczej. Ale nie mozna zwalac wszystkiego na reformę, na złą realizację tejże, skoro sami rodzice stworzyli takie a nie inne warunki "kompletowania" klas Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 17:17 > ależ na litość boską, łączenie roczników wynika nie z czego innego ale z oporu > RODZICÓW przed posłaniem dzieci Tjaaa... zaraz się okaże, że cała reforma i bajzel z nią związany to wina rodziców. @paskudek1 - myślisz, że nie zrobiłaś krzywdy swojemu dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:30 no jasne, 5-6 dzieci w wieku 6 lat zapisane do szkoły to wina reformy i Ministerstwa Edukacji narodowej. KTO decyduje o zapisaniu dzecka do szkoly? Rodzice, dano im jeszcze czas na decyzje bo protestowali glośno. A teraz sa płacze że w jednej klasie sa dzieci z różnych roczników. No przepraszam bardzo ale z 5 czy 10 dzieciakow ZADEN organ prowadzący klasy stworzyc zwyczajnie nie pozwoli, chyba że w szkle prywatnej. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 14:55 I jeszcze , miłe panie, pod rozwagę podaję informację o tym, kto kiedy zaczyna obowiązkową edukację: 4 lata Irlandia Północna 5 lat Cypr, Anglia, Szkocja, Walia, Malta 6 lat Austria, Belgia, Chorwacja, Czechy, Dania, Francja, Niemcy, Grecja, Węgry, Islandia, Irlandia, Włochy, Liechtenstein, Luxemburg, Holandia, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Hiszpania, Słowenia, Szwajcaria, Turcja 7 lat Bułgaria, Litwa, Łotwa, Szwecja, Estonia, Polska Serbia, Finlandia, Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:04 to poprosimy jeszcze o informację o warunkach nauczania w tamtejszych placówkach Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:07 Kochana, a to już sobie sama guglaj. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:13 to co dla Ciebie wygodne to piszesz był ciekawy wątek na ten temat tutaj na emamie - i z tego co opisywały dziewczyny to trochę inaczej to wygląda za granicą Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:23 Nie. Odmawiam wykonania na twój kaprys kilkugodzinnej pracy, której wyniki zapewne też byś zakwestionowała. Zaś w tamtym wątku sama uczestniczyłam - i och, jakbym strasznie chciała, żeby najlepsze rozwiazania zaczęli wprowadzać rodzice w porozumieniu ze szkołami i gminami. Byłaby z tego o wiele większa korzyść niż z horrorów wypisaywanych przez pp. Elbanowskich. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:33 To nie kaprys a chęć zdobycia wiedzy n/t edukacji w innych krajach. skoro zauważyłam, że tak świetnie Ci poszło z obowiązkiem to myślałam, że posiadasz i takowe dane. Niestety w Twoim przypadku kij ma tylko jedne koniec. Porównując obowiązek edukacji porównaj też inne aspekty życia w danych krajach do naszego. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:15 Typowe. Taka sobie półprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:26 Hasło na dziś: Dyskusja uprzejma - dyskusją przyjemniejszą i bardziej interesującą. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:14 Ależ ja nie jestem nieuprzejma. Tylko zauważyłam, ze fanki reformy chętnie powołują się na inne kraje, ale gdy przychodzi do porównania realiów, to już jest odwrót i koniec merytorycznych argumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:31 Ja jestem zwolenniczką sześciolatków w szkołach, ale nie powołuję się na inne kraje. Uważam, że zwykła polska szkoła nie jest żadną tragedią dla średnio rozgarniętego 6-latka. 6-latek po przeprowadzonym w szkole "rozpoznaniu" naprawdę ani się w niej nie gubi ani nie wpadnie w łapy żadnego pięciogłowego potwora. Nie przerasta też jego możliwości intelektualnych ogarnięcie tego pożal się Boże programu szkolnego. I przepraszam, nie pieprzcie mi tutaj o tym, że podstawa programowa nie jest okrojona - właśnie mnie szlag trafia, że moja pierwszoklasistka gimnazjalna nadal o twierdzeniu Pitagorasa słyszała tylko od nas, bo program przewiduje zdaje się w drugiej gimnazjalnej. To tylko przykład, można by je mnożyć. Program szkolny aktualny w porównaniu z tym, czego myśmy się uczyli, to program dla półgłówków. Jeśli jesteście zdania, że Wasze dzieci zaczynając szkołę jako sześciolatki nie radziłyby sobie potem przez całą edukację, to albo źle to świadczy o umysłowości Waszych dzieci albo o Waszych kompetencjach rodzicielskich. Przeciętne dziecko bez problemu ogarnia ten program dla jełopów. Tyle, że musi to być przeciętne dziecko posiadające rodziców z umiejętnościami odcięcia pępowiny Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:37 A bierzesz jeszcze pod uwagę coś takiego, jak rozwój emocjonalny? I to, że sama strona edukacyjna to nie wszystko? Moje sześcioletnie dziecko poziomem wiedzy mogłoby zakasować niejednego trzecioklasistę, co z tego, jeśli emocjonalnie absolutnie nie nadaje się do szkoły. I tak jest z większością dzieci (co potwierdzają nauczycielki w przedszkolu). Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:47 Taaa, biorę. Czy jest zakaz dojrzewania emocjonalnego w momencie, kiedy się pójdzie do szkoły jako sześciolatek? Czy ten fakt oznacza automatycznie zastopowanie tego rozwoju? Ok, mogę taki argument przyjąć w przypadku tego bajzlu, który jest teraz - sześciolatki z siedmiolatkami. Ale w momencie, kiedy do szkoły idzie jeden rocznik, to zróżnicowanie rozwoju emocjonalnego jest dokładnie takie samo, jak zróżnicowanie wśród siedmiolatków. W związku z tym nie przemawia do mnie ten argument jako argument przeciwko posyłania całego rocznika sześciolatków do szkoły. Abstrahuję już od faktu, że nie ma żadnej gwarancji, że siedmiolatek czy nawet ośmiolatek osiągnie właściwy poziom dojrzałości emocjonalnej w odpowiednim czasie. Czyli co? Trzymać go w przedszkolu, dopóki nie dojrzeje? Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:51 Jednak nie rozumiesz. Chodzi o to, że szkoła wymaga pewnej dojrzałości emocjonalnej, której wiele sześciolatków jeszcze nie osiągnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:40 graue_zone napisała: > Jednak nie rozumiesz. Chodzi o to, że szkoła wymaga pewnej dojrzałości emocjona > lnej, której wiele sześciolatków jeszcze nie osiągnęło. Moim skromnym zdaniem, matki i byłej nauczycielki - guzik prawda. To rodzice nie osiągnęli dojrzałości pozwalającej im uznać ich własne dzieci za istoty rozumne Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 19:29 skarolina, czasem taki chłopiec jednak odstaje od reszty szczególnie, gdy z końca roku, nieśmiały, introwertyczny nie szkodzi, że diabelnie zdolny i szkoła wtedy staje się małym prywatnym piekiełkiem... Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:15 yenna_m napisała: > skarolina, czasem taki chłopiec jednak odstaje od reszty > szczególnie, gdy z końca roku, nieśmiały, introwertyczny > nie szkodzi, że diabelnie zdolny > > i szkoła wtedy staje się małym prywatnym piekiełkiem... Yenn, czasem, zgadza się. I tak naprawdę i chłopiec ze stycznia taki może być. Czy w związku z tym należy opóźniać cały rocznik, bo jednostki mogą nie nadążać pod jakimś względem? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:42 nie, trzeba wrzucic jeden caly rocznik do szkoly nie jest wazne, czt 4-latki, czy 7-latki ale rocznik, a nie 3 roczniki do 1 klasy Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 20:15 Cóż, moim zdaniem, matki i byłej nauczycielki - jest inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
szironna Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 20:41 graue ma rację. znam kilkanaście przypadków takiego podejścia. wszystko zależy od nauczyciela, a niestety nie każdy przyjmuje do wiadomości, że 6-latki mają różną dojrzałość emocjonalną. w szkole syna widzę podejście - dzieci mają być grzeczne i mają równać do kreski. jakakolwiek aktywność na "nie" (czytaj - niezłośliwe maźnięcie stołu farbą, odezwanie się, wykazanie kreatywności) jest mocno piętnowane, włącznie z tel.do rodzica. zadziwia mnie to i uznaję to jako nieudolność wychowawczą. ja jestem jak najbardziej za tym, by dzieci rozwijały się, usamodzielniały, uczyły. niemniej powinny mieć ku temu stworzone odpowiednie warunki i mądrych pedagogów do pomocy. wierzę, że są szkoły, które to zapewniają. pytanie jaki procent to jest w skali kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
skarolina Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 21:14 szironna napisała: > graue ma rację. znam kilkanaście przypadków takiego podejścia. wszystko zależy > od nauczyciela, a niestety nie każdy przyjmuje do wiadomości, że 6-latki mają r > óżną dojrzałość emocjonalną. Tak samo jak i siedmio-, ośmio- i dziewięciolatki. I co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:55 no i właśnie wykonawstwo leży i kwiczy idealnie by było, gdyby do szkoły szły dzieci z jednego rocznika i wtedy wsjo rawno, czy to sześcio- czy czterolatki Odpowiedz Link Zgłoś
nad_orinoko Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 17:23 Dajcie spokój z tymi wywodami. PO jasno określiła, po co jest ta reforma: Michał Boni: "To że np. sześciolatki poszły do szkół, wydłuża im czas pracy - a więc da również emerytalne oszczędności, bo na rynku pracy będzie przeszło 300 tysięcy osób więcej i to w warunkach kurczenia się demograficznego." wyborcza.pl/1,97863,9169347,Boni_odpowiada_Balcerowiczowi__Samo_zaciskanie_pasa.html Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:41 gorzej z osobowością i rozwojem emocjonalnym oraz umiejętnością przystosowania się do nowego otoczenia tu dojrzałość może leżeć i kwiczeć, niestety może, co nie znaczy, że musi Odpowiedz Link Zgłoś
wrzesniowamama07 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 19:23 Podpisuję się... Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:31 Jesteś. A wolałabym, żebyś nie była, milej sie wtedy rozmawia. Ja o swojej szkole pieję nieustająco, w wątku zagranicznym wypowiedziałam się uczciwie, i tak samo uczciwie ci piszę: forsa na dywany jest mniej ważna niż przeszkolenie nauczycieli i podejście do dzieci. A to wy, rodzice z lokalnej szkoły macie na to realny wpływ. Elbanowscy rozwrzeszczeli się na całą Polskę. A czy choć jedna osoba, matka/ojciec pięciolatka po dokonaniu niezadowalającej oceny szkoły rejonowej zrobił zadymę w celu poprawienia tej szkoły? Zebrał się do kupy z rodzicami innych piąciolatków i zrobił coś bardziej skutecznego niż apele i protesty? Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:39 No dobrze, przepraszam, postaram się nie być niemiła. Ale weź pod uwagę, że przeciwnicy reformy (tu też) często są traktowani protekcjonalnie, jako ciemniaki idące wbrew prądowi światłości? Poczytaj nawet wpisy w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 17:54 Jak się obniża temperaturę zamiast podwyższac, to jest szansa, że dyskusja będzie o meritum, a nie o tym, która ma głupsze dziecko/brzydszego męża/bardziej koślawe kolana. A w końcu nie jest istotne, kto ma jakie dziecko, tylko w jaką stronę uda się popchnąć szkoły - prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:05 ale masz na myśli obowiązkową edukację, czy obowiązek szkolny ? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:25 Wiek rozpoczęcia obowiązkowej edukacji szkolnej. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:34 bo w polskich przedszkolach też realizuje sie program edukacyjny, i też od 4 -latków. Podejrzewam, że nasz program edukacyjny jest zbliżony do tych w innych krajach, gdzie jest obowiązek szkolny, a warunki w ich szkołach są bardziej zbliżone do warunków w naszych przedszkolach niż szkołach. Wystarczyłoby więc może wprowadzic np. obowiązkową edukację od 5-latków i wybudowac kilka nowych przedszkoli ? Ale wiesz, jak to w Polsce - zrobić coś jak najmniejszym kosztem, a przecież powstanie nowych placówek, to i większe możliwości dla 3-4 latków, oraz nowe miejsca pracy, ale co tam, lepiej wypchnąć 6-latki do szkoły i już jest super rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:50 No, ale zauważ: Społeczeństwo zawyłoby jak siromachy na hasło wyższych podatków na budowę przedszkoli w każdej gminie (a tego wymagałoby twoje rozwiązanie - które zresztą bron Boże nie jest pozbawione sensu). Liczba urodzeń jest niższa, i pojawia się więcej wolnych klas w szkołach. Warto więc wpuścić do nich najstarsze przedszkolne dzieci, a do przedszkoli więcej dzieci, które z nich korzystać nie mogły z braku miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:54 za to nie "wyje" z powodu wypłacania rocznego macierzyńskiego co dopiero jest ewenementem na skalę światową z naszych składek zus Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 18:44 Dzieci z niżu, czyli roczniki 2002-2004 mogą wreszcie uczyć się w normalnych klasach (czyli dwudziestokilkuosobowych) i przy dobrych wiatrach, uczą się na jedną zmianę (choć też niestety nie wszędzie). Naprawdę, nie znam szkół, w których klasy świecą pustkami. Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:10 I co z tego wynika? Że np. w Finlandii, gdzie jest jeden z najlepszych systemów edukacji, dzieci zaczynają w wieku siedmiu lat? I naprawdę uważasz, że w Anglii jest tak świetnie? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:20 Wynika z tego szerszy obraz, nie ekscytuj się niepotrzebnie. Finlandia ma fantastyczne wyniki. Ale obecnie lepsze mają kraje azjatyckie (zgadnij, kiedy rozpoczyna się w nich naukę) No, ja nie mam zamiaru się upierać, że wiek tu kluczowy - nie chcę jednak dyskusji 'zafałszowanej' fińską tezą. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:25 Jak nie chcesz się upierać, że wiek to kluczowa sprawa to czemu miał służyć post z pokazaniem w jak wielu krajach ten obowiązek jest od nawet mniej niż 6 tego roku życia? Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:33 Hippo, dorosła kobieta jesteś. Wyniki edukacyjne zależą od miliona czynników. Od materiału szkolnego i materiału ludzkiego. Sposobu nauczania. Wsparcia dla nauczycieli. Stosunku rodziców do edukacji. Kształcenia i doboru nauczycieli. Systemu. Pieniędzy. Układu wakacji. Języka. Rozrzutu klas społecznych. Poziomu wyedukowania rodziców. Rywalizacji w skali uznawanych wartości. Nie chce mi się wyliczac dalej, ale bym mogła. Tylko ostatni kretyn twierdziłby, że jeden jedyny czynnik jest kluczowy dla końcowego efektu. Natomiast patrząc na szerszy obraz tracimy skłonność do widzenia wyłącznie własnego czubka nosa. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:41 Tylko do Ciebie niestety nie dociera to, że Twoje argumenty nie koniecznie muszą przekonać kogoś do Twoich racji. A może tak stworzyć więcej placówek dla 3 i 4 latków zamiast wypychać 6 latki do szkoły i powoli wcielać reformę. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:53 Dlaczego uważasz, że do mnie nie dociera, ciekawa jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:55 Bo czort swoje i pop swoje Zamknięta jesteś na argumenty inne niż swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 16:01 W przeciwieństwie do ciebie, of kors...... A serio - nie, nie przekonałaś mnie. Za grosz. Pewnie dlatego, że zanim mój dzieciak poszedł jako sześciolatek do szkoły superfajnej, był przez rok (od wieku 4.11 miesięcy) w szkole fatalnej jeżeli idzie o zasoby materialne. I było nienajgorzej - więc z moich obserwacji wynika, że problem nie w komputerach i wysokości toalet oraz super placu zabaw, a tylko i wyłącznie w podejściu nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 08:59 Czyli wystarczy wybrać sobie nauczycieli i po sprawie.... Brawo Odpowiedz Link Zgłoś
graue_zone Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:42 Tylko że u nas do masy czynników niekorzystnych (patrząc na nasz system edukacji i nauczanie w szkołach) świadomie dokłada się jeszcze jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
noem.i77 Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:32 Ale jeśli porównamy te szkoły to okaże się, że szkoła dla 4latka wygląda jak nasze przedszkole. Odpowiedz Link Zgłoś
grazbed Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 15:27 graue_zone napisała: Mlodsze dzieci radzą sobie gorzej na egzaminach Hm, moja córka poszła jako 6-latka. Wczoraj okazała się, że próbnego testu 6-klaisty ma najwyższą ocenę w szkole. Od pierwszej klasy jest w ścisłej czołówce.` Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_sty Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 17:40 Mój syn miał niecałe 6 lat jak poszedł do I klasy. Zawsze znajdował się w czołówce, mimo, że zmieniał szkoły, kraje, języki, środowisko, nauczycieli. Dziś jest na studiach doktoranckich, ma wszelkie szanse być jednym z najmłodszych doktorów w Polsce. Jak widać I klasa w wieku 5+ ( czy jak ktoś woli niecałych 6 lat) jakoś mu nie zaszkodziła. Moja matka- profesor belwederski zdawała maturę jako 16 latka. Qrczę jakoś nie wiedzę tych problemów . Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 12.03.13, 19:24 nie każde dziecko ma potencjał, żeby być profesorem belwederskim, a szkoła ma te wymagania stawiać (przynajmniej na poziomie podstawowym) pod ucznia średniego, żeby dał radę i żeby przy tym mu poczucia własnej wartości nie rozjechać czołgiem nie o to chodzi w edukacji a i piekarze, murarze czy mechanicy samochodowi bardzo potrzebni są Odpowiedz Link Zgłoś
hanna_sty Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 07:21 Nie dezawuuję mechaników samochodowych, piekarzy czy murarzy. Są to umiejętności bardzo potrzebne bez których trudno by mi byo sobie wyobrazić życie ( a bez profesora zajmującego się np. twórczością Mickiewicza - owszem). Chodzi mi o obalenie tezy, że dzieci 6 letnie, które poszły do szkoły ( czyli generalnie MŁODSZE) nie radzą sobie DOBRZE W SZKOLE. NIE MA REGUŁY. Wszystko zalezy, jak słusznie zauważyłaś od potencjału dziecka, jego wrodzonych możliwości, które szkoła może zaprzepaścić albo podbudować. Osobiście nie lubię pudełka z napisem "średni", bo tym lepszym obniża się poziom a tym słabszym trudno nadązyć. Mój syn chodził do róznych szkół- tak się złożyło w życiu. Chodził do gimnazjum w Polsce ( prywatne, ale wówczas dobre, dziś zdecydowanie gorsze, bo pieniądze przysłoniły wiele dobrych rzeczy, ale odniosę się do tego co było przed laty), w którym w 16 osobowej klasie byli rózni uczniowie- jak wszędzie.e- Dzienników nie było więc fatygowalismy się na wywiadówki, na których KAŻDY z rodziców publicznie słyszał coś dobrego o dziecku. Mamie Ani gratulowano bardzo zdolnej polonistki ( Ania pisała wiersze), nieważne, że kulała z matmy. mama Bartka usłyszała, że jej syn ( który był nie najlepszym uczniem) ma niebywały potencjał organizacyjny ( bo miał) i wybitne zdolności menadżerskie ( propocze słowa jak się okazało). tata Czarka puchł z dumy, bo wszyscy usłyszeli, że jego syn jest wspaniałym matematykiem. W klasie byli tez utalentowani sportowcy, języjowcy, plastycy itd. Potem do tej beczki miodu, już na osobności dostawaliśmy łyżkę dziegciu, bo wiadomo każdy ma słabsze strony, ale....rodzice wychodzili podbudowani ( kto nie lubi publicznie słyszeć pochwał pod adresem swojej pociechy) i stał się cud. Uczniowie słabsi z matmy byli coraz lepsi ( a to wychowawca zobaczył natychmiast i dodawał : Ania do I nagrody w konkursie literackim w dzielnicy dołaczyła progres z matematyki- jest wspaniale). Odpowiedz Link Zgłoś
klaviatoorka Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 14:31 nie zapominaj o krzywej Gaussa. Twój syn jest wybitny? Takich dzieci jak twój syn jest w populacji znikoma garstka, większośc jest przeciętna (częśc z nich w dodatku zaniedbana srodowiskowo), spora grupa z deficytami ( tutaj większośc zaniedbana środowiskowo). Nie dla tych dzieci jest reforma, które nawet wysłowic się w ojczystym języku dobrze nie potrafią, a kredkę zobaczyły dopiero w zerówce- tylko dla dzieci zdolnych, zadbanych, mających chętnych do pomocy rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 22:06 klaviatoorka napisała: > Nie dla tych dzieci jest reforma, które nawet wysłowic się w ojczystym języku d > obrze nie potrafią, a kredkę zobaczyły dopiero w zerówce- tylko dla dzieci zdol > nych, zadbanych, mających chętnych do pomocy rodziców. Właśnie dla nich. Jest szansa że wczesniej tę krędke zobaczą Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 21:34 nawet wybitne dziecko może być z czegoś przeciętne lub być w jakiejś dziedzinie poniżej przeciętności i szkoła ma mu nie utrudniać życie, rozwijać jego potencjał, ale nie dołować i dostosować też program do możliwości średniego ucznia, a nie wybitnego bo jeśli ten wybitny będzie musiał być równie wybitny z matematyki i polskiego, i będzie mieć program dostosowany do wybitnego ucznia, to mało który geniusz skończyłby szkołę więc jak najbardziej optuję za programem dostosowanym do średniego ucznia plus zajęcia kompensacyjne oraz pogłębiające zainteresowania dla uczniów poniżej/powyżej normy Odpowiedz Link Zgłoś
niuniek3 Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 08:59 hanna_sty napisała: > Mój syn miał niecałe 6 lat jak poszedł do I klasy. [...] > Moja matka- profesor belwederski zdawała maturę jako 16 latka. No i czego to dowodzi? Bo napewno niczego w dyskusji o polskim systemie edukacji. Ja uważam, ze Rodzice powinni mieć wybór. Tak jak jest teraz. Bo każde dziecko jest inne. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jajko54 Hanna_sty 13.03.13, 13:05 mam parę pytań odnośnie syna, jestem w tej samej sytuacji tzn syn poszedł do szkoły mając 5 lat i 10mcy. czy w wieku dojrzewania syn nie miał problemów związanych z młodszym od kolegów wiekiem? jak ze wzrostem i innymi aspektami dojrzewania, czy nie miał jakis kompleksow? jak było z pojsciem do gimnazjum, ponoć dzieciaki uważają wtedy że są już dorosłe i palma im odbija, a moj nie bedzie miał jeszcze 12 lat. o naukę się nie martwię, moj jest najlepszym uczniem w klasie. jesli chcesz odpowiedz na priva na jajko54@gazeta.pl a w ogole jak to zrobiłas, o ile pamietam poprzednie przepisy przewidywały że z poprzednim rocznikiem może iść do szkoły dziecko urodzone do 1.09 (sama zresztą poszłam wczesniej ale jestem urodzona w styczniu) Odpowiedz Link Zgłoś
niuniek3 Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 08:57 chyba powrót do starego systemu w szkolnictwie to nie jest recepta na bolączki edukacji - ematki chyba byly tak kształcone co? wystarczy zobaczyć wątek poziom znajomości matematyki Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 podsumowując .... 13.03.13, 09:33 powyższą decyzję - jeśli ktoś nie posyła swojego sześciolatka do szkoły to albo nie potrafi odciąć pępowiny albo nie wierzy we własne dziecko albo nie daje mu szans na wcześniejszy rozwój. Ja nie mam nic przeciwko temu żeby sześciolatki czy nawet pięciolatki były posyłane do szkoły. I nie próbuję nikogo odwieść od tej decyzji. Ja po prostu chciałabym mieć wybór uzależniony czy od samego dziecka czy też dostępności przyzwoitych placówek. Każdy tu powinien mieć ocenę obiektywną o danej sytuacji a nie patrząc tylko na swoje dziecko, któremu udało się trafić do dobrej placówki (bo jak widać większość dzieci wysyłanych wcześniej do szkoły tak trafia). Ale są też szkoły mało przystosowane nawet dla 7 czy ośmiolatków z zapyziałymi ubikacjami i stołówkami, ze zdezelowanymi szatniami i przepełnionymi świetlicami (gdzie nie ma pań świetliczanek osobnych dla każdej klasy). co poniektórzy wydają się tego nie zauważać. A możliwość startu dzieci z "rodzin nieuprzywilejowanych" - dobre - ostatnio w szkole mieliśmy zbiórkę lektur i przyborów szkolnych, plastycznych dla szkoły w kiepskiej dzielnicy naszego miasta gdzie takie dzieci trafiają. Dzieci może i chodzą do szkoły, ale panie często nie są w stanie przeprowadzać zajęć, bo dzieci nie mają materiałów. Żyjemy tu i teraz w polskiej rzeczywistości i porównywanie do edukacji w innych krajach nie ma najmniejszego sensu (a może tak porównamy np. opiekę medyczną?). Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: podsumowując .... 13.03.13, 10:10 Droga Hippo, Ja rozumiem, że dla ciebie najważniejsze jest twoje konkretne dziecko. Gdybym jednak nie miała innej opcji niż opisane przez ciebie > szkoły mało przystosowane nawet dla 7 czy ośmiolatków z zapyziałymi ubikacj > ami i stołówkami, ze zdezelowanymi szatniami i przepełnionymi świetlicami (gdzi > e nie ma pań świetliczanek osobnych dla każdej klasy). to skupiałabym się albo na zmianie adresu - albo na poprawie szkoły. Bo do szkoły złej dziecko trafiać nie powinno, bez względu na wiek!. Masz czas - do września tego, a może i następnego - pomyśl, czy nie dasz rady jakoś pozytywnie wpłynąć na otaczającą cię rzeczywistość? Rodziny nieuprzywilejowane to nie patologia i nędza, ale rodziny nie będace w stanie dać dziecku takiego przygotowania jak wykształcona i oblatana po teatrach ematka z bidetem. Czyli - ogromna większość społeczeństwa. Może cię to bawić, ale zważ, że i z 'gorszych' środowisk wyrastają Beethoveny - warto tak kształtować system, aby miały na to szansę. Odpowiedz Link Zgłoś
hippo55 Re: podsumowując .... 13.03.13, 10:43 Właśnie nie jest dla mnie najważniejsze moje dziecko (dla swojego faktycznie wybrałam moim zdaniem najlepszą opcję i posłałam go zerówki szkolnej w szkole społecznej). Moim jednak zdaniem lepiej zdolnym dzieciom z tych nieuprzywilejowanych rodzin zapewnić stypendia niż całość posyłać wcześniej do szkoły. Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: podsumowując .... 13.03.13, 10:57 Już ci wyjasniałam absurd logistyczny: te 'niuprzywilejowane' rodziny to dzieci których rodzice nie są wykształceni, ze stabilnymi dochodami, z przedszkolem i biblioteką, z bogatymi zasobami kulturalnymi, ze stabilną sytuacją rodzinną i tak dalej - czyli coś pod 80 procent. Odpowiedz Link Zgłoś
paskudek1 Re: podsumowując .... 13.03.13, 10:52 ale zauważ że w tej dyskusji, oprócz zarzutów do reformy jako takiej, do jej założeń itp. jednym z głównych zarzutów było to łączenie roczników. To że w klasie są dzieci i 7 i 6 letnie a w rezultacie, w skrajnych przypadkach róznica wieku wynosi dwa lata. Z tym, że założenia reformy o obowiązku pierwszej klasy dla 6 latków wcale nie zakładały tych łączonych roczników albo łączenie maksymalnie przez dwa lata chbya. W wyniku licznych protestów, akcji, petycji itp RODZICÓW dzieci sześcioletnich jest jak jest i długo tak będzie. Bo rodzice zamiast dzialac lokalnie, w swoich społecznościach i dostosować SWOJE szkoły dla SWOICH dzieci rzucili sie na akcje ogólnopolskie i tyle. Wywalczyli odwleczenie OBOWIĄZKU la tych sześciolatków uznali ze wygrali i teraz mogą psioczyć ze wykonanie reformy do d...py jest. Swoją drogą ja widziałam ilu było rodziców na dniu otwartym jak posylałam swojego do klasy pierwszej. Trudno to nazwać nawet frekwencją. I chyba teraz jest podobnie. Nauczyciel tez nie wszechmogący jest, tak się stara jak ma możliwości. Nasz pani dostała zespół klasowy gdzie najstarsza powtarzała klasę pierwszą, najmłodsza była sześciolatką z końca roku. Wczoraj zapytałam syna czy nie lepiej byłoby gdyby poszedł do szkoły "normalnie" czyli później. odparł ze nie, chociaż wiem że za szkolą nie przepada. Ale wątpię czy przepadałby gdyby poszedł rok później. Reasumując - nie wszystko w tej reformie jest super i hiper ekstra ale trudno ieć pretensje o łączenie roczników w klasach jeżeli sami rodzice nie zapisują dzieci. A nie zapisują dzieci bo sie boją ze będą łączone klasy. Min. I tak w koło Macieju. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: podsumowując .... 13.03.13, 14:17 paskudek1 napisała: > Bo rodzice zamiast dz > ialac lokalnie, w swoich społecznościach i dostosować SWOJE szkoły dla SWOICH d > zieci rzucili sie na akcje ogólnopolskie i tyle. Wywalczyli odwleczenie OBOWIĄZ > KU la tych sześciolatków uznali ze wygrali i teraz mogą psioczyć ze wykonanie r > eformy do d...py jest. No właśnie rodzice zamiast się skupić na walce o lepsze warunki w szkole dla dzieci skupili sie na walce z przesunięciem obowiązku szkolnego!Dlaczego nie walczycie o dodatkowe pieniądze dla szkół od samorządów.Szczególnie w małych miejscowościach jest sporo pieniędzy z janosikowego oraz dotacji unijnych do wykorzystania. W miejscowości z której wywodzi sie mój partner społeczność lokalna tak przygotowała szkołę na przyjęcie sześciolatków, że rodzicom z pobliskiego miasta powiatowego opłaca się wozić dzieci nawet kilkanaście kilometrów dalej do dobrej szkoły. Rada Rodziców rządzi tak jak dobry zarząd w spółce przynoszącej miliony złotych...Za darmo ale z pełnym oddaniem.Jest wiele możliwości żeby szkołę zmienić. Rodzice mają na to największy wpływ!Tak samo mamy największy wpływ na to jak dziecko odnajduje się w szkole, jak się uczy, jakie wyniki osiąga w testach.Niestety w szkole najszybciej widać które dziecko jest dopilnowane, a które nie. Przedszkole nie wymaga od nas aż takiej obecności w życiu dziecka jak szkołaI to też wielu rodzicom nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: podsumowując .... 13.03.13, 14:36 Mylisz się, rodzice wlasnie walczyli o poprawienie warunków i przystosowanie szkół do 6-latków. To ministerstwo zamiast iść w tym kierunku, przesunęło realizację reformy, jednocześnie nie robiąc nic, by szkoły w tym czasie przystosować. Odpowiedz Link Zgłoś
nikki30 Re: podsumowując .... 13.03.13, 16:45 A co ci da walka na szczeblu ogólnopolskim jak za szkoły odpowiadają samorządy?Co by nam rodzicom dobre kilka lat temu dała walka z fala w naszej szkole na szczeblu ogólnopolskim jak problem dotyczył konkretnej szkoły! Nic bo jeden samorząd zrobi to a drugi tamto. Walczyliśmy z konkretnym problemem na szczeblu lokalnym i to dało efekty. W tej chwili nie dość ze szkoła jest po generalnym remoncie to co najważniejsze jest przyjazna dziecku.Nie ma fali, poprawiło sie bezpieczeństwo dzieci, mamy nowe boiska, świetlice dla najmłodszych oraz trzy posiłki dziennie.To akurat zasługa rady rodziców ktora taka potrzebę widziała. Skąd państwo ma wiedzieć ze akurat w naszej szkole fajnie by było zeby była osobna świetlica dla najmłodszych lub trzy posiłki dziennie?Nie w każdej szkole bedzie taka potrzeba bo w małych miastach często dzieci wcześnie wracają do domu. Panstwo nie przystosowuje szkół bo robią to samorządy a te szczegolńie w małych miastach często nie maja co robić z kasa z janosikowego, maja tez wiecej pieniędzy na tzw. wyrównywanie szansPolacy często obciążają Państwo a zapominają o władzy lokalnej. Założe sie ze połowa z Was w ogóle nie chodzi na wybory lokalne, nie zna nawet nazwiska burmistrza...Tym sie różnimy od innych krajów do których często sie porównujemy! Odpowiedz Link Zgłoś
nabakier Re: Dla fanek reformy edukacji 13.03.13, 17:10 To nie jest problem dzieci ani ich wieku, ale SZKOŁY. Moim zdaniem dzieci mogą (i powinny) chodzić do szkoły nawet od trzech lat. Niech się to nawet nie nazywa szkoła, a przedszkole czy ochronka -kij z nazwą. Liczy się program dostosowany do wieku dziecka. A tego u nas nie było chyba nigdy. Małe dzieci powinny się uczyć w zabawie, przez zabawę, a nie-siedzieć w latek ławkach. Wtedy i trzy-czterolatek nauczy się pisać, czytać, języków obcych i wszystkiego, co trzeba. Dlaczego tak jest, że szkolnictwem (od przedszkolnego po wyższe) kierują imbecyle, jest dla mnie zagadką. Odpowiedz Link Zgłoś