Przepraszam, ze z takim infantylnym watkiem wyskakuje, ale naprawde musze cos zrobic
Chodzi o to, ze wyjezdzam na dluuuuugi urlop. Bede duzo zwiedzac, zobacze sporo krajow i to goracych. W przerwach mam zamiar korzystac w kapieli morskich i nie tylko.
Dokladnie na sam srodek wyjazdu "cos" mi sie przytrafi... To cos trwa u mnie normalnie 7 dni wiec nie musze nic wiecej pisac. To cos zaczelo mi sie tez teraz i zastanawiam sie czy rozwiazaniem byloby jednorazowe wziecie tabletek i wyregulowanie sobie w ten sposob kolejnego "cosia"?
Dodam, ze normalnie mam spirale od lat kilku wiec ni wiem czy to nie dziwne jakies bedzie...
A moze macie inne metody, albo srodki??