ulkapolla
22.07.04, 10:12
Od dawna czytam to forum, rzadko pisze ale ...
Obejrzalam wczoraj po raz drugi film "Smak życia" o studentach co na rok
przyjechali do szkoly do Barcelony i dopadł mnie straszny smutek. Zatęskniłam
za czasami liceum, studiów, cudownej beztroski i zabawy. Pomyślałam, że
wiekszość już za mną. Mam fajnego męża, cudowną córke, przyzwoitą pracę, za
miesiąc przeprowadzamy się do własnego mieszkania. I niby wszystko w porządku
tylko dlaczego tak mi smutno jak pomyślę o czasach z przed pięciu, dziesięciu
lat, imprezach do rana dluuugich wakacjach, sporej ilości adoratorów,
drżeniem kolan przy pierwszych pocałunkach i tym wszystkim co już nie wróci.
Teraz tylko będę się starzeć i przyglądać jak moja córka przeżywa swoje
dzieciństwo i młodośc. Wiem, że taka jest kolej rzeczy tylko jak mam to
wytłumaczyc tej szalonej nastolatce co jeszcze gdzieś we mnie siedzi? A tak w
ogóle to równo za dwa miesiące kończę 30 lat i może stąd ten dołek. Czy Was
też czasem taka tęsknota nachodzi?